I ACa 52/23 - wyrok Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2025-03-20
Sygn. akt I ACa 52/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 20 marca 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie, I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący SSA Marek Boniecki
Protokolant Michał Góral
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 marca 2025 r. w Krakowie
sprawy z powództwa R. M.
przeciwko Towarzystwo (...) S.A. w W.
o zapłatę
na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie
z dnia 4 października 2022 r. sygn. akt I C 2097/19
I. zmienia zaskarżony wyrok:
a) w punkcie 2 w ten sposób, że w punkcie 1 początkową datę naliczania odsetek 4 października 2022 r. zastępuje datą 18 stycznia 2018 r.;
b) w punkcie 4, któremu nadaje treść:
„zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda tytułem kosztów procesu kwotę 3 806 zł (trzy tysiące osiemset sześć złotych) wraz
z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie
w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty;”;
II. oddala apelację powoda w pozostałej części;
III. oddala apelację strony pozwanej;
IV. znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego.
Sygn. akt I ACa 52/23
Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie
z 20 marca 2025 r.
Wyrokiem z 4 października 2022 r. Sąd Okręgowy w Krakowie: 1) zasądził od Towarzystwa (...) S.A. w W. na rzecz R. M. kwotę 110.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 4 października 2022 r. do dnia zapłaty; 2) oddalił powództwo w pozostałej części; 3) nakazał ściągnąć od strony pozwanej oraz powoda po 470,25 zł, tytułem wynagrodzenia za opinie biegłych; 4) zniósł wzajemnie koszty postępowania.
Sąd pierwszej instancji poczynił ustalenia faktyczne zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, które Sąd Apelacyjny podzielił i przyjął za własne.
Od powyższego orzeczenia apelacje wywiodły obie strony.
Powód zaskarżył wyrok w zakresie, w jakim Sąd I instancji oddalił powództwo co do sumy głównej w kwocie 100.000 zł oraz co do odsetek za okres od 18 stycznia 2018 r. do
4 października 2022 r. oraz co do 4 sentencji, zarzucając naruszenie: 1) art. 327
1 pkt 1 k.p.c. -poprzez jego niezastosowanie i zaniechanie wskazania w uzasadnieniu okoliczności przemawiających za ustaleniem krzywdy powoda na dzień wyrokowania, co doprowadziło do naruszenia art. 481 §1 k.c., poprzez oddalenie powództwa co do odsetek za opóźnienie za okres poprzedzający dzień wyrokowania; 2) art. 100 k.p.c. - poprzez jego błędną wykładnię, zakładającą możliwość wzajemnego zniesienia kosztów procesu w przypadku uwzględnienia roszczenia w około połowie, niezależnie od wysokości tych kosztów poniesionych przez każdą ze stron; 3) art. 445 §1 k.c. - poprzez nieuwzględnienie w wysokości zadośćuczynienia za krzywdę doznaną przez powoda: a) cierpień zaistniałych w okresie od dnia wypadku do dnia wyrokowania; b) ustalonych ujemnych i trwałych następstw wypadku w postaci niemożności kontynuowania aktywności sprzed zdarzenia, tj. jazdy na motorze, aktywności sportowej, polowań, jazdy na nartach, wykonywania pracy w dotychczasowym zakresie; 4) art. 481 §1 k.c. w zw. z art. 445 §1 k.c. - poprzez oddalenie powództwa odsetkowego w sytuacji, w której zadośćuczynienie było powodowi należne już w dniu 17 stycznia 2018 r., wobec obiektywnej możliwości ustalenia rozmiaru jego krzywdy w tym dniu.
W konkluzji skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa poprzez zasądzenie na rzecz powoda dodatkowo kwoty 100.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 210.000 zł za okres od 18 stycznia 2018 r. do dnia zapłaty, a w razie oddalenia żądania jw., zmianę rozstrzygnięcia o kosztach poprzez ich stosunkowe rozdzielenie i zasądzenie na rzecz powoda od strony pozwanej tytułem zwrotu kosztów procesu kwoty 3.806 zł, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do Sądu I instancji celem ponownego rozpoznania.
Pozwany zaskarżył wyrok w zakresie pkt. 1 - co do kwoty 60.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, liczonymi od 4 października 2022 r. do dnia zapłaty oraz w zakresie pkt. 3 i 4 - w całości, wnosząc o jego zmianę poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części i stosowne rozstrzygniecie o kosztach procesu.
Skarżący zarzucił naruszenie: 1) art. 233 §1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. - poprzez nienależyte uwzględnienie przez Sąd I instancji, przy ocenie wysokości należnego powodowi zadośćuczynienia, faktu, że - jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego,
w szczególności opinii sądowo – psychiatrycznej - w następstwie zdarzenia, powód nie doznał rozstroju zdrowia psychicznego, a odczuwane prze niego skutki miały jedynie charakter dyskomfortu psychicznego, utrzymującego się zaledwie kilka tygodni i nie osiągającego nasilenia zaburzeń psychopatologicznych, a nadto powód nie utracił całkowicie perspektyw na dalsze życie, jak również otrzymał w toku likwidacji do pozwanego niebagatelną kwotę 86.350 zł, co świadczy o tym, że powód doznał krzywdy w mniejszym rozmiarze, niż przyjął to Sąd I instancji; 2) art. 444 §1 k.c. w zw. z art. 445 §1 k.c. - poprzez ich niewłaściwe zastosowanie
i zasądzenie rażąco wysokiej kwoty zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, która nie jest uzasadniona okolicznościami sprawy; 3) art. 100 k.p.c. - poprzez jego niewłaściwe zastosowanie wobec faktu, że powództwo winno było zostać oddalone w innej części, niż uznał Sąd I instancji, a w konsekwencji niewłaściwe obciążenie pozwanego wydatkami oraz bezpodstawne zniesienie wzajemne kosztów postępowania.
Strony wniosły o oddalenie wzajemnych apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.
Apelacja powoda zasługuje na częściowe uwzględnienie, natomiast ta wywiedziona przez pozwanego okazała się całkowicie nieuzasadniona.
Sąd pierwszej instancji prawidłowo, z poszanowaniem reguł wyrażonych w przepisie art. 233 §1 k.p.c. ustalił stan faktyczny sprawy, co sprawiło, że Sąd Apelacyjny przyjął go za własny. Zauważyć wypada, że żaden ze skarżących nie podniósł zarzutu dotyczącego podstawy faktycznej przyjętej przez Sąd pierwszej instancji za podstawę orzekania.
Niesłusznie powód zarzucił naruszenie art. 327 1 k.p.c., albowiem uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawierało wszystkie elementy konstrukcyjne przewidziane przywołanym przepisem, a nadto w pełni poddawało się kontroli instancyjnej.
Podniesione w obu apelacjach zarzuty obrazy prawa materialnego w postaci art. 445 §1 k.c., jako że skupiały się one na kwestii wysokości zadośćuczynienia, należało rozpoznać łącznie. W powoływanym przepisie ustawodawca wskazał, że suma pieniężna przyznana tytułem zadośćuczynienia ma być odpowiednia, nie precyzując jednak zasad ustalania jej wysokości. Nie ulega wątpliwości w kontekście kompensacyjnego charakteru zadośćuczynienia, że o wysokości tej każdorazowo decydować będzie rozmiar krzywdy doznanej przez poszkodowanego. Niedający się wymierzyć ściśle charakter krzywdy sprawia, że ustalenie jej rozmiaru, a tym samym i wysokości zadośćuczynienia, zależy od oceny sądu, która powinna uwzględniać całokształt okoliczności. Przykładowo wymienić należy tu rozmiar doznanych cierpień fizycznych i psychicznych, wiek poszkodowanego, trwałość następstw zdarzenia czy postawę sprawcy szkody. Podkreślenia także wymaga, że korygowanie przez sąd odwoławczy wysokości zasądzonego zadośćuczynienia uzasadnione jest tylko wówczas, gdy sąd pierwszej instancji przy ustalaniu tejże sumy nie uwzględnił wszystkich istotnych okoliczności mających wpływ na rozmiar krzywdy, ewentualnie przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie jako rażąco wygórowane lub rażąco niskie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2000 r., II CKN 651/98). Przy określaniu wielkości krzywdy mogą być brane pod uwagę, choć jedynie pomocniczo takie okoliczności, jak wskazany w opinii biegłych procent uszczerbku na zdrowiu poszkodowanego czy sumy zasądzane w innych, analogicznych sprawach. Pierwsza
z wymienionych, choć nie ma wprost przełożenia na wysokość zadośćuczynienia, pozwala ustalić, czy stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu jest znaczny czy też nie. Z kolei konfrontacja danego przypadku z innymi może dać orientacyjne wskazówki co do poziomu odpowiedniego zadośćuczynienia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 maja 2008 r., II CSK 78/08). W rozpoznawanej sprawie Sąd pierwszej instancji prawidłowo wychwycił wszystkie elementy relewantne dla ustalenia rozmiaru krzywdy powoda i przydał im należytą wagę. Z jednej strony wziął bowiem pod uwagę trwałe następstwa zdarzenia, konieczność leczenia, odbywania długotrwałej rehabilitacji oraz pomocy innych osób po wypadku, utrzymywanie się dolegliwości bólowe i następstwa w sferze pożycia małżeńskiego, z drugiej strony, że rozmiar trwałego uszczerbku na zdrowiu nie był znaczny, obecnie powód nie wymaga opieki ze strony członków rodziny, porusza się samodzielnie, normalnie funkcjonuje w życiu codziennym, po przerwie powrócił do pracy, co oznacza, że przed poszkodowanym nie zostały zamknięte perspektywy życiowe. W istocie powód nie może w dotychczasowym zakresie realizować swoich aktywności życiowych, nie mniej nie jest to ograniczenie tego stopnia, które pozwalałoby uznać przyznaną sumę zadośćuczynienia (wraz ze świadczeniem wypłaconym dobrowolnie) za zaniżoną w stopniu rażącym. Z drugiej strony nie sposób czynić wyłącznie z faktu braku rozstroju zdrowia psychicznego, przy trafnie zidentyfikowanych pozostałych elementach krzywdy, argumentu przemawiającego za obniżeniem zasądzonej kwoty.
Uzasadniony okazał się natomiast zarzut apelacji powoda dotyczący roszczenia odsetkowego. Zdaniem skarżącego Sąd Okręgowy zasądzając odsetki w wysokości ustawowej za opóźnienie dopiero od daty wyroku, a nie jak wnosił powód od 17 stycznia 2018 r., naruszył przepisy art. 481 §1 k.c. oraz art. 455 k.c., art. 817 §1 k.c. Sporne zagadnienie było przedmiotem wielu orzeczeń Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych, nierzadko krańcowo odmiennych. Sąd Apelacyjny w obecnym składzie skłania się ku poglądowi, zgodnie z którym, o dacie powstania roszczenia odsetkowego w każdym wypadku decydować będą okoliczności danej sprawy (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2011 r., I CSK 243/10).
Z uwagi na ocenny charakter wysokości zadośćuczynienia, dla ustalenia terminu jego wymagalności istotne jest, czy dłużnik znał wysokość żądania uprawnionego, a nadto, czy znał lub powinien znać okoliczności decydujące o rozmiarze należnego od niego zadośćuczynienia. O terminie, od którego należy naliczać odsetki ustawowe, decyduje także kryterium oczywistości żądania zadośćuczynienia. Jeżeli bowiem w danym przypadku występowanie krzywdy oraz jej rozmiar są ewidentne i nie budzą większych wątpliwości, uzasadnione jest przyjęcie, że odsetki ustawowe powinny być naliczane od dnia wezwania dłużnika do zapłaty takiego zadośćuczynienia, jakie było wówczas uzasadnione okolicznościami konkretnego przypadku (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lipca 2014 r., II CSK 595/13).
W rozpoznawanej sprawie nie sposób podzielić zapatrywania Sądu Okręgowego, jakoby dzień wyrokowania stanowił najwcześniejszy moment, w którym wysokość szkody niematerialnej mogła zostać wyceniona przez Sąd. Rozmiar krzywdy, która stała się podstawą zasądzenia zadośćuczynienia, był bowiem znany jeszcze przed wniesieniem pozwu, albowiem skutki zdarzenia dały się przewidzieć już w tym momencie, nawet te, które nastąpiły do daty wyrokowania, jak na przykład konieczność rehabilitacji. Innymi słowy, po przedsądowym wezwaniu do zapłaty nie wystąpiła nowa krzywda, która miałaby wpływ na wysokość zadośćuczynienia.
Słusznie także powód zarzucił naruszenie art. 100 k.p.c., czyniąc tym samym bezzasadnym zarzut pozwanej w tym zakresie. Podzielić należy pogląd, zgodnie z którym zasady słuszności sprzeciwiają się wzajemnemu zniesieniu kosztów procesu w oparciu o ww. przepis, w wypadku istnienia znacznej różnicy kosztów poniesionych przez każdą ze stron oraz różnicy w kosztach jaką powinna każda ze stron ponieść wskutek ostatecznego wyniku procesu (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 28.02.1985 r., II CZ 21/85, LEX nr 8690).
W badanym przypadku koszty poniesione przez powoda zamknęły się kwotą 24.000 zł (13.183 zł – opłata od pozwu i 10.817 zł (wynagrodzenie adwokata wraz z opłatą skarbową), a po stronie pozwanej ograniczyły się do wynagrodzenia pełnomocnika oraz opłaty od pełnomocnictwa – łącznie 10.817 zł. Zestawienie powyższych wartości wskazywało na rażącą dysproporcję w tym względzie, w przeciwieństwie do stopnia utrzymania się w swoich stanowiskach procesowych, które były zbliżone. Powód wygrał proces w 42%, co przełożyło się na kwotę 10.080 zł, która w przypadku pozwanego wyniosła 6274 zł (10.017 x 58%). Po kompensacji obu wartości otrzymano 3806 zł, która to kwota podlegała zasądzeniu na rzecz powoda.
Zakres zmiany zaskarżonego wyroku nie uzasadniał korekty rozstrzygnięcia
w przedmiocie kosztów sądowych.
Sąd odwoławczy nie dostrzegł, aby Sąd pierwszej instancji uchybił prawu materialnemu w zakresie nie objętym zarzutami apelacji.
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 §1 k.p.c. orzekł jak w sentencji.
Za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego przyjęto art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c.
Zważywszy na wartości przedmiotu zaskarżenia wskazane w wywiedzionych środkach odwoławczych, to powód w większym zakresie uległ w swoim stanowisku procesowym, które było skorelowane z poniesionymi kosztami postępowania. Dysproporcja w tym zakresie,
w przeciwieństwie do postępowania pierwszoinstancyjnego, nie była jednak na tyle istotna, aby przy ocennym charakterze sprawy konieczne było stosunkowe rozdzielenie kosztów procesu.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację: Marek Boniecki
Data wytworzenia informacji: