Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

I ACa 346/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2023-12-19

Sygn. akt I ACa 346/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 19 grudnia 2023 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie, I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Grzegorz Krężołek

Protokolant: Jakub Zieliński

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 grudnia 2023 r. w Krakowie

sprawy z powództwa D. M. (1)

przeciwko (...) S.A. z siedzibą w S.

o zapłatę

na skutek apelacji powódki

od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie

z dnia 7 grudnia 2021 r., sygn. akt I C 1089/18

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od powódki D. M. (1) na rzecz strony pozwanej (...) S.A. z siedzibą w S. kwotę 4.050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych) z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, w którym je zasądzono do dnia zapłaty, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.

Sygn. akt : I ACa 346/22

UZASADNIENIE

D. M. (1) w pozwie skierowanym przeciwko (...) S.A. z siedzibą w S. domagała się zasądzenia kwoty 51 000 złotych , tytułem zadośćuczynienia za doznana krzywdę spowodowaną śmiercią w wypadku komunikacyjnym jej męża C. M. (1), za którego sprawstwo odpowiada kierowca samochodu ubezpieczonego z tytułu odpowiedzialności cywilnej u strony pozwanej.

Żądaniem objęła także kwotę 42 000 złotych , która miała odpowiadać świadczeniu z tytułu znacznego pogorszenia sytuacji życiowej spowodowanej tym zgonem.

Żona zmarłego domagała się obu świadczeń wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 6 lutego 2010 roku do dnia zapłaty, postulując także obciążenie pozwanego zakładu ubezpieczeń kosztami procesu.

Strona pozwana , odpowiadając na pozew, domagała się oddalenia powództwa oraz zasądzenia na swoją rzecz kosztów postępowania.

Ubezpieczyciel , nie przecząc swojej odpowiedzialności za skutki zdarzenia drogowego , w którym poniósł śmierć mąż powódki co do zasady , podnosił , że roszczenia zgłoszone przez D. M. (1) nie mogą być uwzględnione w jakimkolwiek zakresie.

W odniesieniu do świadczenia kompensacyjnego z tytułu zadośćuczynienia argumentował, że wypłacił pokrzywdzonej w postępowaniu wewnątrz ubezpieczeniowym kwotę 30 000zł , która wyczerpała w pełni jego odpowiedzialność wynikającą z umowy ubezpieczenia, zawartą przez jego poprzednika prawnego ze sprawca wypadku.

Dlatego , że C. M. (1) przyczynił się swoim zachowaniem , bezpośrednio przed zdarzeniem szkodzącym do szkody, będąc nietrzeźwym i przekraczając jezdnię w miejscu niedozwolonym , w trudnych warunkach drogowych.

W odniesieniu do żądania przyznania świadczenia z tytułu znacznego pogorszenia sytuacji życiowej powódki , strona pozwana stała na stanowisku , iż okoliczności wskazujące na taka skalę pogorszenia , która uzasadniałaby jego zasądzenie w jakiejkolwiek kwocie , nie zostały przez żonę zmarłego dowiedzione.

Wyrokiem z dnia 7 grudnia 2021r Sąd Okręgowy w Krakowie :

-zasądził od strony pozwanej (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w S. na rzecz powódki D. M. (1) kwotę 6.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 6 lutego 2010 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku oraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty[ pkt 1],

-oddalił powództwo w pozostałej części[ pkt 2],

- zasądził od powódki na rzecz strony pozwanej kwotę 5.648 zł tytułem zwrotu kosztów procesu[ pkt 3],

-nakazał ściągnąć od powódki D. M. (1) na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Krakowie z roszczenia zasądzonego w punkcie 1 niniejszego wyroku kwotę 6.167zł, tytułem części nieuiszczonych kosztów sądowych[ pkt 4 ] oraz

- nakazał u ściągnąć od strony pozwanej (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w S. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Krakowie kwotę 429,21 zł , tytułem części nieuiszczonych kosztów sądowych.[ pkt 5 sentencji wyroku ].

Jako niesporne pomiędzy stronami postępowania , Sąd I instancji uznał to , że :

dniu 22 grudnia 2008 w A. doszło do wypadku drogowego, w którym samochód marki V. (...) o numerze rejestracyjnym (...), prowadzony przez M. M. (1), potrącił męża powódki C. M. (1). Samochód sprawcy był wówczas ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej u poprzednika prawnego strony pozwanej – (...) S.A. z siedzibą w S..

C. M. (1) zmarł po przewiezieniu do szpitala w wyniku doznanych, ciężkich obrażeń ciała. W chwili śmierci miał (...) lata.

Wyrokiem Sądu Rejonowego w W. z dnia 25 czerwca 2009 roku, w sprawie o sygnaturze sygn. akt (...), M. M. (1) został uznany za winnego spowodowania tego wypadku. W wyroku zasądzono na rzecz powódki nawiązkę w kwocie 4.000 zł.

Powódka pismem z dnia 2 listopada 2009 r. zgłosiła szkodę poprzednikowi prawnemu strony pozwanej – (...) S.A. z siedzibą w S.. Wystąpiła wówczas z żądaniem zapłaty 80.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz 50.000 zł tytułem odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej. Następnie pismem z dnia 15 września 2017 r wobec zakładu ubezpieczeń wystąpiła z kolejnymi roszczeniami o tych samych podstawach , domagając się przyznania kolejnych sum w wysokości odpowiednio 151.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz 76.500 zł tytułem odszkodowania.

W zakresie okoliczności spornych , Sąd ustalił następujące fakty doniosłe dla rozstrzygnięcia :

C. M. (1) był z wykształcenia murarzem. Od 1 czerwca 2006 r. do dnia wypadku pobierał rentę w wysokości 650,08 zł., z tytułu częściowej niezdolności do pracy. Leczył się u lekarza psychiatry z uwagi na depresję. W latach 2005 i 2006 był hospitalizowany psychiatrycznie z powodu organicznych zaburzeń depresyjnych i padaczki. Zażywał leki, które podawała mu żona lub syn.

Dwukrotnie stawiał się na badania lekarskie po spożyciu alkoholu. Orzeczeniem z dnia 26 września 2008 r został zaliczony do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności.

Leczył się także neurologicznie z uwagi na problemy z kręgosłupem. W badaniu TK kręgosłupa z 11 kwietnia 2007 r stwierdzono u niego zmiany zwyrodnieniowe w postaci przemieszczenia mas wypuklinowych jądra, dające ucisk na lewy korzeń nerwowy.

Do wypadku z dnia 22 grudnia 2008r. w A. doszło około godziny 17. Zalegały wówczas ciemności, nawierzchnia jezdni była mokra, włączone było oświetlenie uliczne, przy czym lampa w miejscu zdarzenia nie działała. Funkcjonowała jedynie ta, osadzona na tym samym słupie, skierowana na chodnik, co utrudniało zauważenie przez kierujących pojazdami przeszkód na jezdni.

C. M. (1), jako pieszy, biegnąc z dwoma wiadrami, pokonywał jezdnię poza oznakowanym przejściem dla pieszych z lewej strony na prawą, patrząc od strony poruszającego się w jego kierunku pojazdu V. (...), prowadzonego przez M. M. (1).

Samochód był oświetlony światłami mijania i dobrze widoczny na jezdni, pieszy natomiast był ubrany na ciemno i nie miał na sobie elementów odblaskowych. Kierujący pojazdem jechał z prędkością 65 km/h, przekraczając dopuszczalną adminis­tracyjnie prędkość o 15 km/h.

Mąż powódki był wówczas nietrzeźwy. Zawartość alkoholu w jego krwi wynosiła 1,8 ‰. C. M. (1) wbiegł na jezdnię w odległości około 42 m od jadącego w jego kierunku pojazdu V. (...). Ta odległość nie dawała kierującemu możliwości zatrzymania pojazdu. M. M. (1) po dostrzeżeniu pieszego podjął próbę hamowania, jednak doszło do uderzenia pieszego prawą częścią przodu pojazdu. Gdyby pojazd poruszał się o 15 km/h wolniej, kierowca miałby szansę na zatrzymanie pojazdu przed pieszym.

Poszkodowany w wypadku nadużywał alkoholu.

Z dalszej części ustaleń wynika , iż

D. i C. M. (2) byli zgodnym małżeństwem. Mieli wspólne plany na przyszłość. Na emeryturze chcieli zamieszkać w domu jednorodzinnym w O., którego współwłaścicielką jest powódka. Mąż przez kilka lat przed śmiercią wykonywał tam prace remontowe, w tym ocieplenie, wymianę okien, remont łazienki.

Relacje w rodzinie były prawidłowe. C. M. (1) był osobą sympatyczną. Wspólnie z powódką i dziećmi odwiedzali dalszą rodzinę oraz wyjeżdżali w góry, nad morze lub na działkę.

Powódka przed wypadkiem była osobą szczęśliwą. Po nim załamała się, zaniedbywała obowiązki domowe, przestała chodzić do pracy. Od śmierci męża korzysta z pomocy psychiatrycznej. Nagła śmierć męża wywołała u niej nasilone zaburzenia depresyjne, które stopniowo ustępowały, lecz mogły nasilać się okresowo w sytuacjach przypominających o zdarzeniu, na przykład przed Bożym Narodzeniem. Żałoba powódki po jego stracie męża przebiegała w sposób typowy i nie była wydłużona.

W dniu 7 listopada 2010 r. rozwiązano z powódką umowę o pracę bez wypowiedzenia. Potrzebowała wówczas wsparcia rodziny.

Powódka wciąż kultywuje pamięć małżonka. Wspomina go jako osobę pracowitą, zaradną, która nauczyła synów wykonywanego przez siebie zawodu. Żałuje, że mąż nie dożył założenia rodziny przez ich córkę.

Obecnie powódka mieszka ze swoją matką. Prowadzą wspólne gospodarstwo domowe.

Z ustaleń wynika również ,iż orzeczeniem z dnia 30 marca 2016r powódka została zaliczona do umiarkowanego stopnia niepełno­sprawności na okres do 31 marca 2018 r. Niepełnosprawność istnieje od urodzenia. Od marca 2017 otrzymywała rentę w wysokości 832,21 zł netto miesięcznie.

Strona pozwana przelewem z dnia 19 lutego 2013r. wypłaciła powódce zadośćuczynienie za doznana krzywdę w wysokości 30.000 zł.

Dokumenty przedłożone przez powódkę nie potwierdzały , jej depozycji o tym , że przed śmiercią dochody jej męża z racji wykonywanych na rzecz osób trzecich prac remontowo – budowlanych były znaczne . Obejmowały bowiem okres wcześniejszy niż bezpośrednio przed zdarzeniem w 2008r bo były to lata 1999- 2003r. Nie są one , w szczególności oświadczenie syna zmarłego M., złożone w trakcie postępowania likwidacyjnego , jako nie potwierdzone w żadnym innym źródle dowodowym , wystarczającą podstawą dla ustalenia , iż jak twierdził syn , ojciec zarabiał około 3 000 złotych netto miesięcznie.

Natomiast ich analiza i ocena doprowadziła Sąd I instancji w tym zakresie do konstatacji faktycznej zgodnie z którą , ze względu na stan zdrowia, C. M. (1) bezpośrednio przed wypadkiem nie uzyskiwał już żadnego dochodu, poza niewielką rentą z tytułu częściowej niezdolności do pracy.

Cierpiał wówczas na padaczkę i depresję, leczył się psychiatrycznie, w tym był dwukrotnie hospitalizowany z powodu dolegliwości psychicznych. Występowały u niego zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa w postaci przemieszczenia mas wypuklinowych jądra, dające ucisk na lewy korzeń nerwowy. Opisany stan somatyczny i psychiczny nie dawał mężowi powódki realnych możliwości wykonywania fizycznych prac dorywczych, do których odwołując się D. M. (1) , formułowała twierdzenia o znacznych dochodach jakie mężowi , a w konsekwencji jego rodzinie, przynosiły takie prace , systematycznie pozdejmowane także przed wypadkiem.

Odwołując się do normy art. 231 kpc, na podstawie domniemania faktycznego , opartego na okolicznościach , iż dwukrotnie na badania lekarskie w przeszłością stawiał się pod wpływem alkoholu , a trakcie wypadku - jak wykazały późniejsze badania, stężenie alkoholu we krwi denata wynosiło 1,83 promila co jest poziomem bardzo znacznym , Sąd ustalił , iż C. M. (1) nadużywał alkoholu. Zwrócił przy tym uwagę , że wypadek miał miejsce w poniedziałek około godziny 17, a zatem brak jest podstaw do usprawiedliwionego przyjęcia , iż tak znaczny stan nietrzeźwości ofiary wypadku mógł być związany z inna przyczyną aniżeli właśnie z tym , iż poszkodowany nadużywał go w codziennym życiu. Sąd dostrzegł także , że lecząca go lekarz psychiatra - świadek G. S. (1)- wiedziała, że zmagał się on z problemem alkoholowym.

Przyjęcie na podstawie domniemania tego faktu wykluczyło uznanie za wiarygodne relacji przesłuchanych w postępowaniu świadków , w tej części w której negowali oni inklinacje C. M. (1) i jego uzależnienie./ świadek T. R. i H. P. /.

Nie dał też wiary depozycjom faktycznym powódki oraz przesłuchanym jako świadkowie synom zmarłego A. i M. M. (3) w takim zakresie w jakim twierdzili , iż mąż i ojciec podawał nieprawdę w odniesieniu do swojego stanu zdrowia aby uzyskać świadczenie rentowe, zachowując dobry stan zdrowia. Tego rodzaju symulacja była zdaniem Sądu wykluczona w warunkach, gdy w szczególności schorzeń natury somatycznej nie można udawać a ich część [ zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa] były udokumentowane w szczególności dokumentacją w formie zapisów ich obrazu.

Sąd obdarzył natomiast w pełni walorem wiarygodności przeprowadzone w sprawie opinię biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków komunikacyjnych oraz opracowanie biegłej z zakresu psychiatrii , wskazując sumarycznie podstawy dla takich ocen. Podał też powody dla których inne wnioski dowodowe powódki zostały oddalone.

Ocenę prawną roszczeń D. M. (1), które uznał jedynie w zakresie zadośćuczynienia za krzywdę w części usprawiedliwione w okolicznościach faktycznych sprawy , Sąd I instancji oparł na stwierdzeniach i wnioskach , które można podsumować w następujący sposób:

a/ powołując treść art. 822,361, 436 , 446 §3 i 4 kc oraz art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j. Dz.U. z 2021r. poz. 854 z późn. zm.), Sąd Okręgowy wskazał , iż w rozstrzyganej sprawie niesporne między stronami było to, iż pozwany ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność cywilną za skutki wypadku, w którym zginął mąż powódki.

Nie było też kwestionowane przez stronę pozwaną, że wdowie po zmarłym przysługiwało roszczenie o zadośćuczynienie. Strona pozwana wypłaciła z tego tytułu pokrzywdzonej sumę 30.000 zł.,

b/ wysokość należnych powódce świadczeń kompensacyjnych , [ścisłej mówiąc zakres odpowiedzialności za ich spełnienie przez pozwany zakład ubezpieczeń - uwaga redakcyjna SA ] podlega ograniczeniu dlatego , że ofiara wypadku swoim zachowaniem przyczyniła się do szkody.

Zrekonstruowany w postępowaniu rozpoznawczym , w szczególności na podstawie opinii biegłego A. K. (1) /por. k. 383-402 akt/ , przebieg wypadku wskazuje, że obaj jego uczestnicy, tj. zarówno kierujący pojazdem V., M. M. (1), jak i C. M. (1), zachowali się nieprawidłowo i ponoszą winę za spowodowanie wypadku. Wpływ zachowania każdego z nich na wypadek jest jednak odmienny.

Bezpośrednią przyczyną wypadku było zachowanie pieszego , męża powódki, który rozpoczął przekraczanie jezdni w sytuacji, która na to nie pozwalała oraz przebiegał przez jezdnię, co również jest niedozwolone. Jej przekraczanie następowało przy tym poza wyznaczonym przejściem dla pieszych, w związku z czym pierwszeństwo należało do pojazdów i kierujący pojazdami nie mieli obowiązku ustąpienia pierwszeństwa pieszemu. C. M. (1) powinien był przed wejściem na jezdnię upewnić się, że nie stworzy zagrożenia dla siebie i innych uczestników ruchu, a poruszające się drogą samochody znajdują się w takiej odległości, która umożliwia mu bezpieczne przemieszczenie się na drugą stronę drogi.

Tymczasem wbiegł na jezdnię w chwili, gdy samochód prowadzony przez M. M. (1) znajdował się w odległości zaledwie 42 m od niego. Panujące wówczas warunki – ciemność, brak działającej lampy ulicznej, która oświetlałaby jezdnię, mokra nawierzchnia – nakazywały mu zwiększenie ostrożności, zwłaszcza że o ile dla pieszego pojazdy, posiadające własne oświetlenie, są doskonale widoczne, to dla kierujących pieszy, pozbawiony oświetlenia i elementów odblaskowych, pozostaje znacznie trudniej zauważalny. Bardzo niewielka odległość pojazdu, przed którym C. M. (1) wbiegł na jezdnię, nawet w przypadku zachowania przez M. M. (1) prawidłowej prędkości, zmuszałaby go do podjęcia gwałtownego hamowania, co byłoby niezbędne do uniknięcia wypadku.

Co więcej , mąż powódki znajdował się wówczas pod silnym wpływem alkoholu. Jest przy tym rzeczą oczywistą, że stężenie alkoholu we krwi na poziomie 1,8‰ opóźnia reakcje na zdarzenia drogowe, obniża koncentrację i spostrzegawczość. Takie zachowanie poszkodo­wanego było główną przyczyną wypadku.

Jednocześnie Sąd I instancji przy ocenie zakresu przyczynienia uwzględnił także nieprawidłowe zachowanie kierowcy V., który przekroczył dopuszczalną administracyjnie w miejscu zdarzenia prędkość. Gdyby poruszał się z prędkością dozwoloną , istniałaby szansa na uniknięcie wypadku. Chociaż M. M. (1) przekroczył dopuszczalną prędkość o „zaledwie” 15 km/h, różnica w długości drogi niezbędnej do zatrzymania pojazdu, stanowiącej sumę długości odcinka przebytego w czasie koniecznym do podjęcia reakcji na sytuację (ok. 1 sekundy) i drogi hamowania pojazdu,była jednak znaczna.

Poważniejszego , szybszego w rozmiarach i randze naruszenia zasad bezpieczeństwa związanych z ruchem drogowym dopuścił się jednak C. M. (1).

Dlatego , zdaniem Sądu I instancji, stopień przyczynienia się ofiary wypadku do szkody należy określić na 60 %

Wskazał, iż określenia jego rozmiaru dokonał w oparciu o rozważenie wszystkich okoliczności sprawy. Przede wszystkim miał na uwadze, że to zachowanie C. M. (1) jako pieszego było bezpośrednią przyczyną wypadku, natomiast nadmierna prędkość pojazdu jedynie pozbawiła kierującego możliwości niezwłocznej reakcji na niedozwolone działania poszkodowanego,

c/ dokonując rozważenia wysokości należnego powódce zadośćuczynienia, które miało wyrównać doznaną przez nią na skutek śmierci męża krzywdę, Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności podkreślił , iż świadczenie wyrównawcze tego rodzaju, chociaż jednorazowe powinno stanowić rekompensatę całego tego rodzaju uszczerbku, a jego wysokość musi przedstawiać odpowiednią ekonomicznie wartość. Powołując powszechnie przyjęte w ukształtowanym i stabilnym orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego kryteria ułatwiające poprawne oznaczenie wysokości „ kwoty odpowiedniej” w rozumieniu normy art. 446 §4 kc , Sąd I instancji stanął na stawisku , że w świetle dokonanych w sprawie ustaleń opisujących rozmiar krzywd powódki właściwą kwotą [ tzw. kwota wyjściowa ] zadośćuczynienia , jest w jej przypadku 100 000zł

Z uwagi jednak na przyczynienie się zmarłego do wypadku w 60% kwotę tę należy zmniejszyć w takim rozmiarze. Zatem należna powódce od sprawcy zdarzenia i w konsekwencji także od ubezpieczyciela, ponoszącego odpowiedzialność cywilną za sprawcę, kwota zadośćuczynienia wynosi 40.000 zł.

Z tytułu zadośćuczynienia D. M. (1) otrzymała uprzednio od ubezpieczyciela 30 000 złotych a ponadto od M. M. (1) nawiązkę w wysokości 4 000zł [ dla której podstawą zapłaty jest treść prawomocnego wyroku karnego - uwaga redakcyjna S. A. ] Również ta nawiązka podlegała zaliczeniu na poczet należnego zadośćuczynienia.

W odniesieniu do tego elementu świadczenia wyrównującego krzywdę powódki Sąd Okręgowy argumentował , iż nawiązka orzekana w postępowaniu karnym na podstawie art. 46 §1 k.k. stanowi świadczenie odszkodowawcze i podlega zaliczeniu na należne pokrzywdzonej wdowie świadczenie wyrównawcze za krzywdę .

Podstawą jej zasądzenia , po myśli art. 46 §2 k.k., jest krzywda wyrządzona pokrzywdzonemu przez sprawcę. Nie jest wobec tego dodatkowym świadczeniem przewyższającym szkodę (krzywdę) doznaną przez beneficjenta tego świadczenia , które zatem podlega zaliczeniu na poczet dochodzonego zadośćuczynienia.

Po dokonaniu zaliczenia nawiązki powódka uprawniona jest do uzyskania od pozwanego ubezpieczyciela dodatkowego świadczenia z tytułu zadośćuczynienia za krzywdę w kwocie 6 000zł. [ 100 000 x 0,4 - /30 000- 4 000/ ] ,

d/ D. M. (1) nie dowiodła w postępowaniu podstaw do uwzględnienia w jakimkolwiek zakresie świadczenia kompensującego znaczne pogorszenie jej sytuacji życiowej , które mogłoby zostać kauzalnie powiązane z konsekwencjami śmierci męża w wypadku z 22 grudnia 2008r.

Sąd I instancji powołując treść art. 446 §3 kc podnosił , że pogorszenie to musi mieć charakter obiektywny i wynikać ze śmierci osoby najbliższej. Świadczenie wyrównawcze, mające charakter odszkodowawczy, należy jednak wyraźnie odróżnić od zadośćuczynienia stanowiącego wynagrodzenie szkody niemajątkowej, związanej ze śmiercią bezpośrednio poszkodowanego, a przy tym jednak jest przeznaczone dla wyrównania trudnych do uchwycenia uszczerbków składających się i mających [ negatywny ] wpływ na ogólnie pojmowaną sytuację życiową dochodzącego takiej kompensaty.

D. M. (1) nie zdołała w postępowaniu wykazać takich okoliczności faktycznych , które potwierdzić by mogły tak kwalifikowane pogorszenie sytuacji życiowej. Prowadzi to do oddalenia tej części jej powództwa w całości.

Sad I instancji motywując taka ocenę argumentował , iż :

1/ materiał dowodowy zgromadzony w postępowaniu - wbrew jej depozycjom – nie potwierdza tego aby C. M. (1) był dla małżonki materialnym oparciem. W jego świetle zmarły nie był głównym żywicielem rodziny, lecz to raczej on potrzebował coraz większej pomocy bliskich, również finansowej, ze względu na stan zdrowia fizycznego i psychicznego oraz problem alkoholowy,

2/ nawet gdyby uznać, wbrew ustaleniom Sądu, iż bezpośrednio poszkodowany w wypadku zmarły – jak twierdziła żona - nie cierpiał na schorzenia, które stanowiły podstawę przyznania mu renty, i był w pełni zdolny do pracy, a jedynie symulował choroby, to tym bardziej niezasadne byłoby żądanie powódki obejmujące dochodzone odszkodowanie. Okoliczności takie oznaczałyby bowiem, że uzyskał prawo do renty w wyniku oszustwa, którego D. M. (1) miała pełną świadomość. Takie nieuczciwe postępowanie zmarłego oraz akceptującej je powódki, korzystającej wspólnie z mężem ze środków otrzymywanych w tych warunkach, prowadziłoby do oceny, że roszczenie odszkodowawcze stanowiłyby przejaw nadużycia prawa. Sprzeczne z zasadą uczciwości jest bowiem uzasadnianie roszczenia odszkodowawczego pełną zdolnością do pracy zarobkowej, w warunkach gdy małżonek za życia , ani jego następcy prawni, w tym powódka, nie zwrócili pobranych w takiej sytuacji bezprawnie, przez męża i ojca świadczeń rentowych,

e/ Sąd powołując treść art. 481 § 1 k.c., oraz art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz odwołując się do wybranych przez siebie judykatów SN, dotyczących początkowego terminu naliczania odsetek przy świadczeniach takich jak zadośćuczynienie za krzywdę , ocenił , że wbrew stanowisku pozwanego ubezpieczyciela, świadczenie to jest należne D. M. (1) wcześniej aniżeli od daty wyrokowania o nim i uznanie , iż jest ono [ w części ] zasadne

Zwrócił uwagę , iż w postępowaniu karnym prowadzonym przeciwko sprawcy wypadku M. M. (1) , w maju 2009r. została sporządzona opinia obejmująca rekonstrukcję wypadku, a w czerwcu 2009r. wydany został wyrok skazujący.

Na początku października 2009r. Sąd Rejonowy w W. wydał pozwanemu zakładowi ubezpieczeń odpisy z akt karnych. Miał wobec tego już wówczas pełny materiał dowodowy dla dokonania ustaleń w zakresie swojej odpowiedzialności, w tym ustalenia stopnia przyczynienia się zmarłego męża powódki do wypadku.

W warunkach, gdy wdowa po ofierze wypadku zgłosiła szkodę ubezpieczycielowi do likwidacji , identyfikując wówczas swoje roszczenia wyrównawcze , w piśmie z dnia 2 listopada 2009r., zakład ubezpieczeń miał obowiązek spełnić świadczenia kompensacyjne do dnia 2 grudnia 2009r.. Tym samym strona pozwana [ jej poprzednik prawny ] pozostawał w opóźnieniu w wykonaniu swojego zobowiązania wobec pośrednio pokrzywdzonej z dniem 3 grudnia 2009 roku.

Stad żądanie D. M. (1) aby należność z tytułu odsetek została zasądzona począwszy od dnia 6 lutego 2010 r zostało ocenione jako w całości usprawiedliwione.

Podstawą orzeczenia o kosztach procesu była norma art. 100 kpc.

Stosując ją Sąd uwzględnił , że/ zwolniona w całości od kosztów sądowych / powódka wykazała zgłoszone roszczenia jedynie w 6,5%, ich rozmiaru ilościowego , w pozostałym zakresie doznając porażki procesowej.

W tej proporcji [ 6,5 % : 93,5 % ] dokonał wzajemnego rozliczenia tych kosztów pomiędzy stronami , szczegółowo wskazując na kwoty cząstkowe , które służyły takiemu rozliczeniu , należne tak powódce jak i stronie przeciwnej.

Ustając ostateczny wynik tych rozliczeń oparł go na wzajemnym potrąceniu pomiędzy nimi tych należności.

Ta sama proporcja zdecydowała o tym w jaki sposób , stosując art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz. U. z 2020r. poz. 755 z późn. zm.), Sąd rozliczył nieponiesione dotąd opłaty sądowe i wydatki związane z postępowaniem, wyłożone tymczasowo ze środków budżetowych./ przy uwzględnieniu zaliczki na nie którą pokrył pozwany zakład ubezpieczeń

Apelację od tego wyroku złożyła tylko powódka i obejmując jej zakresem : punkt 2 w części w której Sąd oddalił powództwo ponad kwotę 6 000 złotych oraz punkty 3 i 4 sentencji, w jej wniosku domagała się takiej zmiany orzeczenia z dnia 7 grudnia 2021r w następstwie której :

a/ zasądzona zostanie na jej rzecz od strony przeciwnej dodatkowa kwota 93000 złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 6 lutego 2010r do dnia zapłaty ,

b/ zakład ubezpieczeń zostanie obciążony całością należnych D. M. (1) kosztów procesu / przy zastosowaniu , jak wskazywała skarżąca art. 100 kpc / , a nadto kosztami postępowania apelacyjnego.

Środek odwoławczy został oparty na zarzutach :

1/ naruszenia prawa procesowego, w sposób mający dla treści rozstrzygnięcia istotne znaczenie a to :

- art. 233 §1 kpc, poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i zastąpienie jej oceną dowolną , która doprowadziła do wadliwych ustaleń faktycznych zgodnie z którymi C. M. (1) cierpiał na padaczkę mimo , że materiał procesowy a w szczególności dokumentacja medyczna takiego następstwa neurologicznego nie potwierdza, nadużywał alkoholu mimo , że dla takiego ustalenia dostatecznych podstaw nie było , a jego jedynym dochodem , w okresie bezpośrednio poprzedzającym wypadek , była renta mimo , iż co innego wynika z zeznań przesłuchanych w sprawie świadków i cały , jak to ujmuje skarżąca,” kontekst sytuacyjny „

Zarzucana wadliwość miała doprowadzić także do niepoprawnego ustalenia powodów , które zdecydowały o tym , że obecnie apelująca mieszka z matką [ co jak zaznaczyła nie jest związane z jej wola opuszczenia dotychczasowego miejsca zamieszkania], a także tego od kiedy powódka została zaliczona do grona osób o częściowej niezdolności do pracy.

Ponadto wada sposobu postępowania Sądu Okręgowego miała polegać na nieuzasadnionej odmowie wiarygodności relacji świadków przesłuchanych na wniosek powódki , skonstatowaniu jako nieznacznej - tylko świadczeniem rentowym - partycypacji męża powódki w pokrywaniu kosztów utrzymania wspólnego gospodarstwa domowego w okresie bezpośrednio poprzedzającym zdarzenie szkodzące, bez uwzględnienia tego , iż pomagał finansowo córce i wspomagał synów odbywających studia, a także remontował dom na wsi do którego małżonkowie planowali się przenieść.

Sąd niepoprawnie nie wziął również pod rozwagę tego , iż po wypadku skarżąca musiała poddać się leczeniu psychiatrycznemu,

Powódka uznawała także , że ta norma procesowa w zw. z art. 231 i 227 oraz 322 kpc została naruszona przez to , iż Sąd nie ustalił znacznego pogorszenia się jej sytuacji życiowej na skutek śmierci męża mimo, iż materiał procesowy , który utożsamiła przede wszystkim z relacjami tak jej jak i świadków rekrutujących się z grona najbliższej rodziny potwierdził takie pogorszenie ,

- art. 233 kpc w zw. z art. 278 kpc oraz 232 kpc, jako konsekwencji nieuzasadnionego wnioskowania o możliwościach zarobkowych zmarłego oraz jego uzależnieniu alkoholowym na podstawie wybiórczej analizy zapisów w dokumentacji medycznej dotyczącej C. M. (1). Zdaniem apelantki taka analiza dokonana przez Sąd była nieuprawniona albowiem wymagała wiadomości specjalnych, a zatem przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego z zakresu medycyny , co nie nastąpiło. To czyni wnioski Sądu Okręgowego w tym zakresie dowolnymi.

- art. 327 1 kpc jako następstwa nie podania w pisemnych motywach orzeczenia przyczyn dla których zarzuty powódki wobec złożonych w postępowaniu opracowań biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków komunikacyjnych i z zakresu psychiatrii , nie zostały uwzględnione oraz przyczyn odmowy wiarygodności relacjom powódki oraz wskazanych przez nią świadków,

Z tym zarzutem został ściśle [ funkcjonalnie ] powiązany zarzut naruszenia art. 286 kpc w zw z art. 278 §1 kpc , wobec nie przeprowadzenia przez Sąd niższej instancji opinii uzupełniających biegłych obu specjalności mimo podniesienia przez powódkę zarzutów do obu opracowań .

W związku z tym ostatnim zarzutem skarżąca podtrzymała dotąd formułowane zarzuty.

W odniesieniu do opracowania biegłej z zakresu psychiatrii w zakresie niezasadnego nie potwierdzenia ścisłego związku pomiędzy śmiercią męża, a pogorszeniem się stanu psychicznego wdowy po nim .

Natomiast w odniesieniu do opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków komunikacyjnych wadliwej oceny stopnia przyczynienia się C. M. (1) do jego zaistnienia. Zdaniem skarżącej [jak wynika z motywów apelacji, ten stopień powinien prowadzić do obniżenia świadczeń wyrównawczych powódki na poziomie nie wyższym aniżeli 30 %

- naruszenia prawa materialnego w postaci nieprawidłowego zastosowania :

art. 362 kc jako następstwa niepoprawnego, bez uwzględnienia wszystkich okoliczności istotnych z tego punktu widzenia , stopnia przyczynienia się męża powódki do wypadku . Prawidłowe uwzględnienie tych okoliczności powinno ewentualnie prowadzić do obniżenia wysokości dochodzonych , należnych wdowie świadczeń ,w skali podanej wyżej,

art 446 §4 kc wobec nieuzasadnionego zaniżenia przyznanego świadczenia z tytułu zadośćuczynienia. Przy tym zauważyć należy , że w odniesieniu do faktów określających rozmiar krzywdy powódki spowodowanej śmiercią męża skarżąca uznawała je za poczynione prawidłowo , natomiast wady upatrywała w sposobie subsumpcji tej normy prawnej , która miała prowadzić do nieodpowiedniości przyznanej kwoty do rzeczywistego wymiaru tego uszczerbku oraz

- nieprawidłowej wykładni art. 446 §3 kc poprzez przyjęcie przez Sąd I instancji zawężającego rozmienienia pojęcia znacznego pogorszenia sytuacji życiowej.

Zdaniem apelującej błąd Sądu polegał na ograniczeniu jego granic do możliwości zarobkowych osoby , której zgon spowodował to pogorszeniem mimo , że mogą one być traktowane tylko jako jeden z elementów , które łącznie składają się powstanie sytuacji znacznego pogorszenia sytuacji życiowej osoby dla niego najbliższej.

Odpowiadając na apelację strona pozwana domagała się jej oddalenia jako pozbawionej uzasadnionych podstaw oraz obciążenia przeciwniczki procesowej kosztami postępowania apelacyjnego.

Rozpoznając apelację , Sąd Apelacyjny rozważył :

Środek odwoławczy D. M. (1) nie jest uzasadniony i podlega oddaleniu.

Rozpoczynając jego ocenę od zarzutów procesowych, wskazać na wstępie należy , że zarzut tego rodzaju jest uzasadniony jedynie wówczas , gdy spełnione zostaną równocześnie dwa warunki.

Strona odwołująca się do niego wykaże , że rzeczywiście sposób postępowania Sądu naruszał indywidualnie oznaczoną normę [ normy ] formalne. Jednocześnie nieprawidłowości te prowadziły do następstw , które miały istotny wpływ na treść wydanego orzeczenia. Nieco inaczej kwestię tę ujmując , zarzut procesowy jest usprawiedliwiony jedynie wówczas, jeżeli zostanie dowiedzione , że gdyby nie potwierdzone błędy proceduralne Sądu niższej instancji , orzeczenie kończące spór stron miałoby inną treść.

Odnosząc te generalne uwagi do zarzutów proceduralnych zawartych w środku odwoławczym należy uznać je za chybione.

Nie ma racji D. M. (1) wskazując na naruszenie art. 327 1 kpc w sposób przez siebie opisany na stronie 2 apelacji /por. k.480 v akt /

Jak wynika z ukształtowanego i jednolitego , podzielanego przez Sąd Apelacyjny, w składzie rozstrzygającym sprawę, orzecznictwa Sądu Najwyższego przyjętego jeszcze na tle poprzednio obowiązującej normy art. 328 §2 kpc , które wobec jedynie redakcyjnej korekty treści , w aktualnym art. 327 1 kpc , zachowało aktualność, zarzut naruszenia tego przepisu może być uzasadniony jedynie wyjątkowo , gdy konstrukcja pisemnych motywów orzeczenia Sądu niższej instancji jest tak wadliwa , iż nie zawierają one danych pozwalających na przeprowadzenie na ich podstawie kontroli instancyjnej orzeczenia.

Inaczej mówiąc , zarzut naruszenia tej normy jest uzasadniony wtedy , gdy uzasadnienie wyroku nie pozwala na stwierdzenie czy Sąd prawidłowo zastosował przepisy prawa materialnego i [ lub ] procesowego.

/ por. także , wskazane jedynie ilustracyjnie , postanowienie SN z dnia 21 listopada 2001, sygn. I CKN 185/01 powołane za zbiorem Lex/

Tego rodzaju zasadniczymi / konstrukcyjnymi / wadami motywy wyroku z 7 grudnia 2021r nie są dotknięte.

Wynika z nich z oparciu o jakie ustalenia i wnioski prawne , odwołane do mających w sprawie zastosowanie norm prawa materialnego, Sąd oparł swoje rozstrzygniecie. Wiadomo jest z jego lektury także w jaki sposób i dlaczego ocena zgromadzonych dowodów została przeprowadzona we wskazany w uzasadnieniu sposób.

Tylko dla porządku należy wskazać , że Sąd I instancji wyjaśnił dlaczego opinie biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków komunikacyjnych autorstwa A. K. (1) oraz biegłej z zakresu psychiatrii E. S. uznał za mające pełną wartość dowodową i dlaczego stawiane wobec nich zarzuty powódki ocenił jako takie , które nie wymagały uzupełniania żadnego z opracowań.

Trzeba także zwrócić uwagę , iż jakkolwiek w apelacji powódka stwierdza iż nadal podtrzymuje sformułowane wobec obu opinii zarzuty ale po pierwsze / chociaż jest zawodowo reprezentowana / nie powołuje normy art. 380 kpc , która pozwalałaby Sądowi II instancji na przeprowadzenie oceny poprawności procesowej decyzji procesowej o nie uzupełnianiu tych opinii . Po wtóre i przede wszystkim, apelująca nie domaga się przeprowadzenia tych dowodów w postępowaniu odwoławczym ani też nie formułuje żądania dopuszczenia na tym etapie sporu stron dowodu z opinii innych biegłych tych samych specjalności.

Wobec powyższego Sąd II instancja uznaje , że nie była wadliwą ocena Sądu Okręgowego, zgodnie z którą zarzuty wobec obu opracowań zmierzały jedynie do wydłużenia czasu trwania postępowania, nie stanowiąc rzeczowej polemiki wobec merytorycznej treści opracowań eksperckich , pozostając jedynie wyrazem baraku aprobaty strony dla wynikających z nich wniosków w, większości niekorzystnych z punktu widzenia stanowiska procesowego powódki.

Należy jeszcze dodatkowo wskazać , że obydwoje biegli przeanalizowali całość dostępnego materiału procesowego dotyczącego przebiegu wypadku oraz stanu zdrowia powódki po zgonie jej męża i na tych analizach opierając się odpowiedzieli na pytania Sądu wyrażone w tezach dowodowych określających zakres powierzonych im zadań eksperckich.

W tym kontekście dodać także należy , iż nie jest zasadną argumentacja skarżącej kwestionująca dopuszczenie przez Sąd dowodu z opinii biegłego A. K. skoro sam przebieg wypadku w tym zagadnienie przyczynienia się męża powódki do wypadku , zważywszy na sposób jego zachowania bezpośrednio przed potrąceniem , w tym w szczególności stan jego nietrzeźwości , co najmniej na granicy upojenia alkoholowego [ stężenie 1, 8 promilla we krwi ] miały kluczowe znaczenie dla określenia zakresu odpowiedzialności pozwanego zakładu ubezpieczeń za krzywdę i szkodę D. M.. Wnioski dotyczące tego zagadnienia dla których sformułowania konieczna była wiedza specjalna z zakresu rekonstrukcji wypadków komunikacyjnych były niezbędne dla prawidłowego zastosowania przez Sąd normy prawa materialnego - art. 362 kc.

Dlatego negowanie sięgnięcia po ten dowód nie może być uznane za uzasadnione.

Nie ma też racji skarżąca zarzucając autorowi tej opinii wadliwe określenie skali w jakiej ofiara zdarzenia drogowego przyczyniła się do niego. Rozmiar i ranga nieprawidłowości zachowania C. M. (1), prawidłowo ustalonych przez Sąd I instancji, których ponowne wskazywanie w tym miejscu jest niecelowe , zasadnie zostały ocenione przez Sąd jako usprawiedliwiające przyjęty przezeń rozmiar przyczynienia. Trzeba także dostrzec , co pomija skarżąca , iż wymiar 60 % został przyjęty przez Sąd nie tylko na podstawie wniosków opinii biegłego K. / z których wynikał nawet wyższy jego stopień ale także na podstawie innych dowodów zgromadzonych w postępowaniu jak relacja świadka M. M. (1) - kierowcy samochodu , który potracił C. M. (1) – por. k. 344 akt ale także danych o przebiegu wypadku znajdujących z się w aktach postępowania karnego SR w W. w sprawie o sygnaturze (...) , a których część została dołączona do pozwu / por. k. 18-27 akt/.

W tym kontekście trzeba także zwrócić uwagę , iż powódka kwestionując [ w ramach zarzutu materialnego naruszenia art. 362 kc ] sposób w jaki Sąd ograniczył , przyjmując ten rozmiar przyczynienia , wymiar należnych jej świadczeń wyrównawczych , nie podaje, poza wyrażeniem własnego przekonania, żadnych merytorycznych argumentów wskazujących dlaczego, mimo tego rozmiaru przyczynienia , ograniczenie wysokości należnych świadczeń miałoby być mniejsze , a w szczególności wynosić 30 %.

W odniesieniu do wniosków opinii biegłej z zakresu psychiatrii dodać należy, iż opracowanie to jest kompletne z punktu widzenia analizy całości dokumentacji jaka odnosi się do stanu zdrowia powódki po wypadku.

Mimo krytyki ze strony D. M. (1) , w sposób przekonujący wyjaśnia ono właśnie w oparciu o analizę tych obiektywnych źródeł , że leczenie psychiatryczne powódki , które można kauzalnie adekwatnym związkiem przyczynowym łączyć z następstwami negatywnych jej przeżyć związanych z tragiczną , nagłą utratą męża, miało charakter systematyczny jedynie pomiędzy końcem grudnia 2008r., a lutym 2009r. Później stało się już – z wyboru D. M. (1) - okazjonalne. Co więcej, w ciągu 2009r i w latach kolejnych na jej stan zdrowia wpływały negatywnie czy to śmierć przyjaciółki czy też inne przyczyny o podłożu schorzeń somatycznych [ także będących konsekwencjami zdrowotnymi ciężkiej pracy jako rozbieracza mięsa ] pozostające bez związku z wypadkiem , czy też kłopoty rodzinne także z tymi następstwami tegoż nie powiązane.

Biegła analizuje wszystkie dostępne dokumenty dotyczące tego stanu, jednoznacznie wskazując , że stan psychiczny powódki spowodowany utratą męża nie był przyczyną zaliczenia powódki do grona osób o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, czy rozwiązania z nią stosunku pracy bez wypowiedzenia [ w dniu 7 listopada 2010r , co było następstwem takiej kwalifikacji jej zdolności - uwaga redakcyjna S.A]

Opiniująca przy tym w sposób przekonujący formułuje też wniosek o tym , że pomimo , iż w pierwszym okresie żałoby powódka potrzebowała pomocy psychiatrycznej , okres takiego stanu przebiegał klasycznie , bez powikłań , nie wydłużając się poza okres jednego roku od śmierci męża.

Trzeba także wskazać , że nie można krytyki pełnych walorów dowodowych tego opracowania , jak czyni to powódka , opierać na tezie , iż biegła S. dokonała nieuprawnionej analizy zapisów dokumentacji medycznej powódki prowadzonej przez świadka lek. G. S. (1) , która w wystawionym przez siebie zaświadczeniu potwierdziła u D. M. (1)wydłużony okres żałoby. Trzeba wskazać , że autorka opinii, odwołując się do dokumentacji zdrowotnej powódki / dotyczącej także stwierdzonych u niej schorzeń innego rodzaju niż o podłożu psychiatrycznym ale także do zapisów uczynionych w niej przez lekarza prowadzącego G. S. podającej przyczyny złego samopoczucia psychicznego żony zmarłego - jak śmierć przyjaciółki w 2009r - , przekonująco uzasadnia swoje konkluzje w tym zakresie . Tymczasem relacja świadka G. S. (1) złożona na rozprawie w dniu 29 września 2020 / por k. 344v-345 / jest w tej materii enigmatyczna i ogólnikowa , praktycznie nie odnosząc się do zagadnienia długotrwałości okresu żałoby powódki a skupia się na / także podawanych przez świadka ogólnie faktach związanych z leczeniem psychiatrycznym C. M. (1).

To co powiedziano wyżej na temat wartości dowodowej obu przeprowadzonych opinii stanowi także podstawę do uznania za nieuzasadnione zarzutów procesowych naruszenia art. 236 kpc w zw. z art. 278 kpc i 232 §2 , art. 286 kpc w zw. z art. 278 §1 , 227, 382 i 235 2 §1 kpc w ramach których skarżąca neguje tę wartość względnie zarzuca ich nie uzupełnienie przez Sąd I instancji albo też podważa zasadność przeprowadzenia tego dowodu , jak to ma miejsce w odniesieniu do opracowania biegłego A. K..

Nie ma racji skarżąca stawiając procesowy zarzut naruszenia art. 233 §1 kpc poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów oraz funkcjonalnie z nim powiązany zarzut nieprawidłowości ustaleń faktycznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego

Skuteczne postawienie tego zarzutu wymaga od strony wykazania na czym , w odniesieniu do zindywidualizowanych dowodów polegała nieprawidłowość postępowania Sądu, w zakresie ich oceny i poczynionych na jej podstawie ustaleń.

W szczególności strona ma wykazać dlaczego obdarzenie jednych dowodów wiarygodnością czy uznanie, w odróżnieniu od innych, szczególnego ich znaczenia dla dokonanych ustaleń , nie da się pogodzić z regułami doświadczenia życiowego i [lub ] zasadami logicznego rozumowania , czy też przewidzianymi przez procedurę regułami dowodzenia.

Nie oparcie zarzutu na tych zasadach , wyklucza uznanie go za usprawiedliwiony, pozostając dowolną , nie doniosłą z tego punktu widzenia polemiką oceną i ustaleniami Sądu niższej instancji.

/ por. w tej materii , wyrażające podobne stanowisko , powołane tylko przykładowo, orzeczenia Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2001, sygn. IV CKN 970/00 i z 6 lipca 2005, sygn. III CK 3/05 , obydwa powołane za zbiorem Lex/

Ponadto nie można tracić z pola widzenia również , że swobodna ocena dowodów stanowi jeden z podstawowych elementów składających się na jurysdykcyjną kompetencję Sądu , który dowody bezpośrednio przeprowadza.

Dopóty , dopóki ocena przeprowadzona przez Sąd ocena mieści się w granicach wyznaczonych przez tę normę procesową i nie doznały naruszenia wskazane tam jej kryteria , Sąd Odwoławczy obowiązany jest ocenę tę , a co za tym idzie także wnioski z niej wynikające dla ustalań faktycznych , aprobować .

To, w jaki sposób D. M. (1) motywuje realizację obu tych zarzutów wyklucza uznanie ich za uzasadnione.

W miejsce rzeczowej, opartej na wskazanych wyżej kryteriach , odniesionej do indywidualnie oznaczonych dowodów [ i opartych na wnioskach z tej oceny ustaleń faktycznych , które przez to miałyby być dotknięte sprzecznością z treścią materiału dowodowego ] , polemiki ze sposobem postępowania Sądu Okręgowego , skarżąca ogranicza się do przeciwstawienia jej własnej ich wersji , jej zdaniem poprawnej.

Nieprawidłowość Sądu na której oparty jest ten oraz zarzut faktyczny - zgodnie z argumentacja apelantki - sprawdza się do tego ,że nie przyjął on wersji afirmowanej przez wdowę po zmarłym, opartą przede wszystkim na relacji jej oraz depozycjach innych , najbliższych zmarłemu , jego dzieci : A. M. , M. M. (3) , E. K. a także świadków T. R. i H. P.

Już stwierdzenie takiego sposobu motywacji obu zarzutów wystarcza dla uznania ich obu za nieuzasadnione .

Dla porządku i zapewnienia kompletności wywodu powiedzieć jednak uzupełniająco należy , że :

- brak oceny przez Sąd I instancji relacji świadka E. K. nie miał , odwołując się do generalium wskazanego na wstępie tej części uzasadnienia, znaczenia dla rozstrzygnięcia dlatego , iż także relacja tego świadka - rekrutującego się z grona najbliższej rodziny powódki [ córka ] nie ma charakteru obiektywnego z przyczyn podanych już przez Sad I instancji . Po wtóre i przede wszystkim , nie zasługuje na obdarzenie wiarygodnością przy skonfrontowaniu jej z treścią innych dowodów przeprowadzonych w sprawie. W szczególności tych , które dotyczą sytuacji zdrowotnej ojca , która zdecydowała o tym , iż został uznany przez orzecznika ZUS w czerwcu 2006r / por . dokumentację złożoną w aktach przy k. 147 akt / za osobę niezdolną czasowo do wykonywania pracy zgodnej z kwalifikacjami z uwagi na stan zdrowia. To orzeczenie było podstawą uzyskania przez niego świadczenia rentowego [które pobierał do śmierci, co pośrednio potwierdza , iż stan zdrowia później także się nie poprawił.

Gdy do tego dodać ,że co najmniej - jak wynika z dokumentacji leczenia psychiatrycznego - co najmniej od 2002r cierpiał na depresję , a nadto naużywał alkoholu niewiarygodnymi są twierdzenia tego świadka [ podobnie jak pozostałych członków rodziny C. M. (1) ] , iż to właściwie uzyskiwane przez niego ówcześnie [ znaczne ] dochody, decydowały o statusie finansowym rodziny , w tym uczących się dzieci.

Doniosła w ramach tej oceny , także przez pryzmat zarzutu sprzeczności istotnych ustaleń z treścią zebranego materiału , jest kwestia ustalenia , iż C. M. (1) nadużywał alkoholu.

Negacja tego ustalenia przez skarżącą jest nieuzasadniona albowiem Sąd I instancji wyciągając taki wniosek faktyczny przy posłużeniu się domniemaniem z art. 231 kpc nie popełnił błędu.

Poza argumentami , które powołał usprawiedliwiając jego zastosowanie, które Sąd II instancji aprobuje , trzeba jeszcze dodać ,iż o nadużywaniu przez ofiarę wypadku alkoholu świadczą także : część zeznań leczącego go psychiatrycznie świadka G. S. (1) , która w swojej relacji wskazuje na tę przypadłość męża powódki a także niekwestionowane w tym zakresie stwierdzenie biegłej S. , która w podstawach faktycznych swojego opracowania podaje zdarzenie , że nawet przebywając w sanatorium C. M. (1) nadużywał alkoholu.

Nie ma też racji apelująca budując argumentację obu omawianych zarzutów na tezie , iż Sąd I instancji niezasadnie przypisał zmarłemu w wypadku padaczkę.

Stwierdzenie takich objawów o podłożu neurologicznym nie jest , wbrew stanowisku skarżącej dowolnością Sądu ale ma swoja podstawę w rozpoznaniu postawionym przez lekarzy Wojewódzkiego Szpitala (...) w A. - karta informacyjna z dnia 12 kwietnia 2006r. / dokument w ramach dokumentacji z ZUS k. 147 akt /.

Podobnie rzecz się ma z argumentem apelującej , iż Sąd wadliwie uznał ,że padaczka została uwidoczniona na badaniu obrazowym jej męża Analiza treści części uzasadnienia zaskarżonego wyroku poświęconej ustaleniom faktycznym nie potwierdza podnoszonej nieprawidłowości dlatego , że dane obrazowe do których odwołał się Sąd dotyczyły nie padaczki / której przecież nie można tak potwierdzić / ale zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa , które na takim obrazie były u C. M. (1) widoczne.

Argument skarżącej kwestionujący ustalenie przez Sąd I instancji przyczyn dla których przeniosła się do matki z którą obecnie prowadzi gospodarstwo domowe /potrzeba sprawowania nad nią opieki / nie jest usprawiedliwiony dlatego , iż D. M. (1) nie wskazała na dowody , które potwierdziłyby obecnie prezentowaną , w ramach apelacji tezę , że to przeniesienie było spowodowane brakiem dostatecznych środków utrzymania się samodzielnie [ na skutek śmierci męża ] .

Gdy to twierdzenie skonfrontować z uznanymi za poprawne ustaleniami Sądu dotyczącymi rzeczywistych / udokumentowanych / możliwości uzyskiwania dochodów przez męża powódki , w okresie bezpośrednio poprzedzającym wypadek, jawi się ono jako dowolne, a wobec tego nie mogące być uzasadnioną podstawą stawianego zarzutu faktycznego.

Okoliczność od kiedy datuje się niepełnosprawność powódki w stopniu umiarkowanym / orzeczenie którego było podstawą uzyskania przez nią najpierw czasowego a potem stałego świadczenia rentowego/ , na której opiera się kolejny argument wspierający zarzut sprzeczności ustaleń z treścią materiału dowodowego , jest niedoniosły dla rozstrzygnięcia skoro dotyczy faktu pozostającego bez znaczenia dla oceny roszczeń poddanych w rozstrzyganej sprawie pod osąd.

Zarzut przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów nie może zostać uznany za trafny także o ile jest motywowany niepoprawną oceną zeznań świadków T. R. i H. P..

Ma bowiem rację Sąd I instancji , iż ich depozycje mają charakter bardzo ogólny i odnoszą się do możliwości zarobkowych C. M. (1) w okresie przełomu XX i XXI wieku , kiedy jeszcze nie stwierdzono u niego schorzeń eliminujących jego zdolność do pracy przy wykorzystaniu wyuczonych kwalifikacji, jak wskazał to w czerwcu 2006 lekarz orzecznik ZUS . Trzeba też dodać , że był to czasokres kiedy jeszcze poszkodowany w wypadku nie leczył się psychiatrycznie i neurologicznie.

Uznanie , iż żaden z obu omówionych zarzutów , procesowy i faktyczny nie są uzasadnione ma to następstwo , iż ustalenia , które Sąd Okręgowy uczynił podstawą faktyczną wydanego wyroku należy uznać za dokonane poprawnie i kompletne dla dokonania na ich podstawie oceny roszczeń zgłoszonych przez powódkę . Jako takie Sąd II instancji przyjmuje je za własne

Odwołując się do nich i w ich świetle weryfikując postawione przez powódkę zarzuty materialne, Sąd Apelacyjny żadnego z nich nie uznaje za zasadny.

Nie ma racji powódka podnosząc zarzut nieprawidłowego zastosowania przez Sąd Okręgowy art. 362 kc poprzez nadmierne , w realiach rozstrzyganej sprawy, ograniczenie zakresu odpowiedzialności kompensacyjnej zakładu ubezpieczeń za krzywdę powódki , z powodu zachowania się ofiary wypadku.

Dla przypisania[ bezpośrednio ] poszkodowanemu przyczynienia się do powstania szkody wystarcza stwierdzenie , iż pomiędzy jego zachowaniem a doznanym uszczerbkiem ma miejsce adekwatny związek przyczynowy.

To umożliwia Sądowi szczególne ukształtowanie obowiązku odszkodowawczego: odpowiednie zmniejszenie obowiązku naprawienia szkody, stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Ustawodawca w normie art. 362 kc nie wprowadza żadnych kryteriów selekcji dla zachowań poszkodowanego, które pozostają w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą.

Mając to na uwadze , Sąd II instancji stoi na stanowisku , że ograniczając zakres odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego zakładu ubezpieczeń za krzywdę D. M. (1), w rozmiarze przyjętym przez siebie [ o 60 % ] Sąd Okręgowy nie popełnił zarzucanego mu błędu subsumpcji albowiem uwzględnił w ramach podjętej przez siebie oceny wszystkie okoliczności faktyczne doniosłe z tego punktu widzenia w tym w szczególności rozmiar[ rangę ] naruszenia zasad bezpieczeństwa przy poruszaniu się po drogach publicznych przez ofiarę wypadku oraz znaczny stopień winy w jego zachowaniu , które w sposób oczywisty nieprawidłowe , o ile byłoby inne , skutkowałaby tym , iż do wypadku w ogóle by nie doszło.

I bez znaczenia z rozważnego punktu widzenia jest to , że nieprawidłowo zachował się także kierowca samochodu M. M. (1) , który za nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym został skazany prawomocnym wyrokiem karnym, którym , co do popełnienia przestępstwa przez prowadzącego V. Sąd cywilny jest związany.

To dlatego ocena zachowania C. M. (1) jest kwalifikowana jest i rozważana w kategoriach przyczynienia się do szkody. Rekonstrukcja przebiegu wypadku przeprowadzona przez biegłego A. K. daje podstawę do stwierdzenia , że raga naruszeń reguł bezpiecznego zachowania przez pieszego była tak bardzo znaczna i decydująca o przebiegu zdarzenia , iż gdyby zachował się inaczej , w zgodzie z tymi regułami do wypadku w ogóle by nie doszło.

Niecelowe jest ponowne przypominanie w tym miejscu rodzaju nagannych zachowań męża powódki , które były bezpośrednimi przyczynami wypadku. Wystarczy wskazać na jego stan graniczący z upojeniem alkoholowym oraz przebiegane przez jezdnię w nie przeznaczonym do tego miejscu , bezpośrednio za łukiem drogi w takiej odległości , że możliwość manewru obronnego kierowcy samochodu była z tylko z tej przyczyny istotnie ograniczona.

Wszystko to uprawnia do wniosku , iż ocena Sądu I instancji w odniesieniu do sposobu zastosowania art. 362 kc musi być uznana poprawną.

Już tylko na marginesie Sąd Odwoławczy zauważa , że ocena rozmiaru przyczynienia [ a w konsekwencji rozmiaru odpowiedzialności wyrównawczej strony pozwanej , w kierunku jego zwiększenia nie została podjęta jedynie dlatego , iż ubezpieczyciel nie zaskarżył wyroku poddanego kontroli instancyjnej.

Nie jest uzasadniony zarzut naruszenia art. 446 §4 kc , którego realizacji powódka upatruje w niewłaściwym określeniu przez Sąd Okręgowy kwoty zadośćuczynienia za krzywdę jakiej doznała na skutek śmierci męża.

Wskazać na wstępie należy , że zmiana wysokości zadośćuczynienia na etapie postępowania apelacyjnego przez Sąd drugiej instancji jest możliwa tylko wtedy, gdy Sąd pierwszej instancji nie uwzględnił wszystkich okoliczności i czynników uzasadniających przyznane świadczenie albo niewłaściwie ocenił całokształt tych - należycie ustalonych i istotnych okoliczności, popełniając błąd dowolności. Do tego należy dodać, że zmiana taka jest możliwa, gdy suma wyrównawcza przyznana z tego tytułu, właśnie na skutek wspomnianego błędu, będzie uznana za nie mającą cechy " kwoty odpowiedniej " w rozumieniu normy art. 446 § 4 k.c. dlatego, że została w sposób istotny zaniżona (lub zawyżona). Przy tym zakres tej nieprawidłowości musi być taki, że według kryteriów obiektywnych, pozostawienie wysokości świadczenia na dotychczasowym poziomie doprowadzi (niewątpliwie) do sytuacji w której uszczerbek poszkodowanego nie zostanie właściwie wyrównany, zważywszy na przede wszystkim kompensacyjną funkcję zadośćuczynienia dla którego ten przepis jest materialną podstawą. Przy spełnieniu tych warunków, zmiana dokonywana przez Sąd odwoławczy jest przy tym dodatkowo limitowana. Ingerencja w granice ilościowe takiego świadczenia może dotyczyć tylko takiego jego zakresu, po dokonaniu której kwota zadośćuczynienia uzyska cechę " sumy odpowiedniej " w rozumieniu tego przepisu.

Sad II instancji nie znajduje podstaw do oceny , że na podstawie okoliczności opisujących rozmiar krzywdy powódki spowodowanej śmiercią męża szczególnie , że jak wynika z opinii biegłej S.proces żałoby po nim przebiegał bez zakłóceń i nie był dłuższy niż przeciętny a powódka / co niesporne / po pewnym czasie powróciła do pracy , przyjęta przez Sąd Okręgowy tzw. „wyjściowa” kwota zadośćuczynienia - 100 000 złotych - była sumą oczywiście nieadekwatną do skali tego – niemierzalnego ze swojej natury - uszczerbku D. M. (1). To , że w następstwie poprawnie przyjętego przyczynienia ofiary do wypadku oraz pomniejszenia należnego świadczenia o kwoty , które wdowa uzyskała wcześniej służące wyrównaniu krzywdy jest, dla rozważanego zagadnienia pozbawione znaczenia.

Nie można też nie uczynić jednym z argumentów przemawiających za odparciem tego zarzutu nie okoliczności , na którą trafnie zwraca uwagę pozwany ubezpieczyciel w motywach odpowiedzi na apelację.

Oto bowiem sama powódka w motywach pozwu / por. k. 8 akt / wskazywała , że właściwą” kwotą wyjściową „ zadośćuczynienia w jej sytuacji jest właśnie 100 000zł. Co więcej , zgłaszając po raz pierwszy swoje roszczenia wobec strony pozwanej / jej poprzednika prawnego / w postępowaniu likwidacyjnym [ 2 listopada 2009r – por. k. 7 akt ] określała należne zadośćuczynienie na kwotę jeszcze niższą bo na 80 000 złotych mimo iż już w tym czasie musiała zdawać sobie sprawę przynajmniej w ogólnym zakresie z czynników współokreślających skalę jej cierpień psychicznych spowodowanych tragicznym zgonem małżonka , we wszystkich ich formach.

To dopiero w motywach zarzutu apelacyjnego – por . str. 9 apelacji k. 470 akt , iż tą „kwotą wyjściową „ powinno być 150 000złotych .

Stad tym bardziej nie znajdując podstaw do podważenia wysokości świadczenia przyznanego D. ,M. (1)tytułem zadośćuczynienia przez Sąd niższej instancji , Sąd Odwoławczy omawiany zarzut uznaje za nietrafny.

Niezasadnie także powódka formułuje zarzut naruszenia art. 446 §3 kc.

Po pierwsze nie jest on prawidłowo sformułowany skoro jako zarzut błędu wykładni motywowany jest faktami wynikającymi z ustaleń poczynionych przez Sąd rozpoznający sprawę.

Skoro w nich powódka upatruje dla niego uzasadnienia to jest to zarzut błędu zastosowania przepisu materialnego a nie wadliwości tego jak Sąd orzekający rozumie daną normę , zupełnie niezależnie od tego jakie okoliczności zostały skonstatowane w konkretnej sprawie.

Pomijając tę nieprawidłowość zarzut nie może zostać podzielony dlatego , iż

uprawnienie do skutecznego dochodzenia świadczenia "stosownego" odszkodowania wobec znacznego pogorszenia się sytuacji życiowej, spowodowanego śmiercią osoby najbliższej, szczególnie po wprowadzeniu do porządku prawnego normy art. 446 § 4 k.c., ma przede wszystkim wymiar majątkowy.

W tym znaczeniu, że za jego przyznaniem musi przemówić powstanie po stronie powoda uszczerbku mającego przede wszystkim taki właśnie wymiar. Pogorszenie musi mieć przy tym charakter obiektywny i wynikać z następstw śmierci osoby najbliższej. Decydujące przy ocenie zaistnienia takiego stanu rzeczy, w rozstrzyganej indywidualnie sprawie są kryteria obiektywne, a nie przekonanie podmiotu dochodzącego takiego świadczenia wyrównawczego.

Nie można też nie uwzględniać tego, iż szkoda tego rodzaju dotyczy okresu przyszłego, w którym poszkodowany mógł potencjalnie liczyć na pomoc i wsparcie, które wyeliminował na trwale zgon osoby najbliższej. Tym samym pogorszyły się w sposób istotny jego perspektywy na przyszłość, których wartości nie sposób dokładnie wymierzyć (wycenić).

Biorąc pod rozwagę te generalia, powiedzieć należy , że D. M. (1) nie zdołała dowieść , że jej sytuacja majątkowa na skutek śmierci męża uległa – według obiektywnej – zewnętrznej oceny - pogorszeniu w takim stopniu , który mógłby być uznany za znaczny w rozumieniu art. 446 §3 kc, przy wskazanym wyżej , aktualnym sposobie interpretacji treści jego hipotezy.

Wszystkie te okoliczności , które powoływała , opisujące zmianę sposobu życia po śmierci męża, eksponując niemożność zrealizowania planów przyszłego zamieszkania w domu w O., zostały uwzględnione w ramach oceny rozmiaru krzywdy jakiej doznała na skutek osamotnienia i poczucia pustki po zgonie męża i uznane przez Sąd Okręgowy za przysługuje jej , zadośćuczynienia.

Twierdzenia o znacznym udziale męża bezpośrednio przed wypadkiem w utrzymaniu gospodarstwa domowego z powodów o jakich była już wcześniej mowa, nie zostały potwierdzone a jego stan zdrowia , niezdolność do wykonywania wyuczonego zawodu zgodnie z kwalifikacjami czy też naużywanie alkoholu , wykluczają zasadność odmiennego stanowiska powódki na którym w istocie opierają się motywy weryfikowanego zarzutu.

Trzeba także dostrzec , iż powódka po okresie bezpośrednio następującym po wypadku , powróciła do normalnych obowiązków w tym do pracy zawodowej a późniejsze przejście na rentę pozostawało bez związku z następstwami przeżyć wywołanych tragiczną śmiercią C. M. (1). To tylko upewnia poprawność oceny, zgodnie z którą stosując art. 446 §3 kc, Sąd Okręgowy nie naruszył prawa materialnego .

Z podanych powodów w uznaniu , że żaden z zarzutów na których oparta zastała konstrukcja apelacji D. M. (1) nie jest zasadny , Sąd Apelacyjny oddalił ją na podstawie art. 385 kpc w zw. z art. 362 oraz 446 §3 i 4 kc

Podstawą rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego była norma art. 98 §1 i 3 oraz 99 kpc w zw. z art. 391 §1kpc i wynikająca z niej dla wzajemnego rozliczenia stron z tego tytułu, zasada odpowiedzialności za wynik sprawy.

Kwota należna wygrywającej stronie pozwanej od przerywającej powódki , odpowiadając wynagrodzeniu reprezentującego ubezpieczyciela zawodowego pełnomocnika - radcy prawnego , pozostając pochodną wartości przedmiotu zaskarżenia , została ustalona na podstawie §2 pkt 6 w zw z §10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia MS w sprawie opłat za czynności radców prawnych z 22 października 2015r. [ jedn. tekst DzU z 2018 poz. 265 ].

Została ona zasądzona , zgodnie z art. 98§1 1 kpc wraz ustawowymi odsetkami o których Sąd II instancji był obowiązany orzec z urzędu.

Charakter roszczeń dochodzonych przez D. M. (1) powodował , że Sąd Odwoławczy rozważał istnienie podstaw do zastąpienia – w ramach rozliczania kosztów postępowania apelacyjnego - reguły odpowiedzialności za wynik sporu regułą sprawiedliwości lub słuszności i nie obciążanie powódki kosztami należnymi przeciwnikowi procesowemu. Doszedł jednak do wniosku , że zawodowo zastępowana powódka powinna była rozważyć także takie konsekwencje porażki procesowej na tym etapie sporu. Skoro mimo wyjaśnienia przez Sąd I instancji powodów uznania , że tylko część i to jednego z jej roszczeń jest uzasadniona , mimo to zdecydowała się odwoławczą kontrolę tego stanowiska , co łączyło się z podjęciem obrony przez zakład ubezpieczeń , sięgnięcie po zasadę słuszności w zakresie rozliczenia kosztów Sąd II instancji uznał za wykluczone.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Anna Janik
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację:  Grzegorz Krężołek
Data wytworzenia informacji: