I ACa 797/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2025-04-10
Sygn. akt I ACa 797/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 10 kwietnia 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie, I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący SSA Andrzej Żelazowski
po rozpoznaniu w dniu 10 kwietnia 2025 r. w Krakowie
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa Ż. C.
przeciwko (...) S.A. w W.
o zapłatę
na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach
z dnia 18 marca 2022 r., sygn. akt I C 338/21
1. oddala apelację;
2. odstępuje od obciążania powódki kosztami postępowania apelacyjnego.
Sygn. akt IACa797/22
UZASADNIENIE
wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10 kwietnia 2025 r.
W pozwie złożonym w dniu 3 lutego 2021 roku powódka Ż. C. domagała się zasądzenia na swoją rzecz od (...) S.A. z siedzibą w W. kwoty 100.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 25 kwietnia 2020 roku do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę będącą następstwem śmierci w wypadku komunikacyjnych jej narzeczonego B. K..
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Kielcach:
I. zasądził od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powódki Ż. C. kwotę 63.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 15 maja 2020 roku do dnia zapłaty;
II. oddalił powództwo w pozostałej części;
III. zasądził od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powódki Ż. C. kwotę 1.397,71 zł tytułem zwrotu kosztów procesu;
IV. nakazał pobrać od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Kielcach kwotę 3.619,33 zł tytułem kosztów sądowych.
Sąd Okręgowy ustalił, że w dniu 3 lutego 2020 roku około godziny 18:20 w S. doszło do wypadku drogowego. I. S., kierujący pojazdem marki S. (...), zbliżając się do przejścia dla pieszych nie zachował szczególnej ostrożności i nie ustąpił pierwszeństwa pieszemu B. K. przekraczającemu jezdnię w miejscu wyznaczonym, w wyniku czego przednim prawym narożnikiem pojazdu uderzył pieszego. B. K. na skutek doznania ciężkich obrażeń ciała poniósł śmierć na miejscu zdarzenia. Wypadek wydarzył się w warunkach widoczności odpowiadających warunkom nocnym. Warunki drogowe były utrudnione, pogoda była pochmurna, asfaltowa nawierzchnia jezdni była mokra, czysta i gładka, padał deszcz, powietrze było przejrzyste. Jezdnia w czasie zaistnienia wypadku była oświetlona lampami ulicznymi usytuowanymi po lewej stronie patrząc w kierunku wschodnim. Prędkość samochodu, którym kierował I. S. przed potrąceniem wynosiła 71 km/h, prędkość poruszania się pieszego B. K. po przejściu dla pieszych — około 2,0 m/s — „szybki krok”. W momencie wkraczania na jezdnię przez B. K., samochód S. (...) kierowany przez I. S., znajdował się w odległości około 55 metrów przed przejściem dla pieszych. Kierujący samochodem mógł i powinien przewidywać napotkanie na jezdni przeszkody w postaci pieszego, bowiem wypadek zaistniał w obrębie przejścia dla pieszych oznaczonego znakiem informacyjnym D-6 i znakiem na jezdni P-10. Zbliżając się do tego przejścia — poza zachowaniem szczególnej ostrożności — kierujący miał obowiązek zmniejszenia prędkości, tak aby nie narażać na niebezpieczeństwo pieszych — nie tylko znajdujących się na przejściu, ale również na nie wchodzących. Taktyka i technika jazdy I. S. nie pozwoliły na wypełnienie wymogów dotyczących dojeżdżania do oznaczonego przejścia dla pieszych. Prędkość, z jaką jechał była niezgodna z obowiązującymi przepisami i niedostosowana do panujących na drodze warunków, w jakich ruch się odbywał. Manewry wykonane przez kierującego pojazdem był spóźnione.
Sąd Rejonowy w S. wyrokiem z dnia 28 grudnia 2020 roku w sprawie o sygn. akt (...) uznał I. S. za winnego tego, że w dniu 3 lutego 2020 roku w S. woj. (...) kierując samochodem osobowym marki S. (...) o nr rej. (...) umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego i nieumyślnie spowodował wypadek w ruchu drogowym w ten sposób, że zbliżając się do przejścia da pieszych przy ul. (...) nie zachował szczególnej ostrożności i nie ustąpił pierwszeństwa pieszemu B. K. przekraczającemu jezdnię w miejscu wyznaczonym od lewej strony w stosunku do kierunku jazdy pojazdu S. w wyniku czego, przednim prawym narożnikiem pojazdu uderzył pieszego, który na skutek uderzenia pojazdem i upadku doznał ciężkich obrażeń ciała w zakresie głowy i klatki piersiowej z następowym gwałtownym wstrząsem pourazowym skutkujących zgonem tj. przestępstwa z art. 177 § 2 k.k. i wymierzył mu karę jednego roku pozbawienia wolności, której wykonanie zostało warunkowo zawieszone na okres próby wynoszący 3 lata, grzywnę w wymiarze 100 stawek dziennych przy ustaleniu stawki dziennej na 10 zł. Wobec I. S. został także orzeczony środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 5 lat. W okresie próby został on oddany pod dozór kuratora.
B. K. w chwili śmierci miał (...) lat, pozostawał w nieformalnym związku z powódką, którą poznał w 2013 roku. W sierpniu 2014 roku powódka wraz z B. K. zamieszkali wspólnie w wynajętym mieszkaniu. Z powódką i zmarłym mieszkały dzieci powódki z poprzednich związków. Funkcjonowali jak rodzina, prowadzili wspólne gospodarstwo domowe, wspierali się w wykonywaniu codziennych obowiązków. Para planowała zawarcie związku małżeńskiego, gromadziła środki finansowe na uroczystość weselną. W dniu 20 stycznia 2020 roku B. K. podjął pracę w przetwórni mięsnej. Został zatrudniony na okres próbny, zajmował się sprzątaniem powierzchni płaskich. Wynagrodzenie ustalone zostało na poziomie najniższej krajowej. B. K. miał także orzeczoną grupę inwalidzką z powodu stwierdzenia u niego epilepsji i z tego tytułu pobierał rentę socjalną w wysokości 900 zł. Powódka nie miała stałej pracy, podejmowała prace dorywcze. Ż. C. ze swoimi dziećmi oraz partnerem wyjeżdżała na wycieczki, spędzała święta wspólnie ze swoją rodziną oraz z rodziną zmarłego. B. K. był dla powódki wsparciem zarówno pod względem materialnym, jak i emocjonalnym. Był opiekuńczy w stosunku do jej dzieci, specjalnie dla nich przygarnął psa ze schroniska. Dzieci powódki traktowały zmarłego jak ojca. Córka nie utrzymuje kontaktu z rodzicem biologicznym, syn ma sporadyczny kontakt telefoniczny z ojcem biologicznym. Mocno przeżyli oni śmierć B. K.. Syn powódki wyciszył i zamknął w sobie, córka potrzebowała pomocy psychologa.
Śmierć narzeczonego była dla powódki ogromnym szokiem, zareagowała krzykiem i płaczem. Wspólnie z matką zmarłego i jego siostrą zajęła się organizacją pogrzebu. Po pogrzebie razem z córką udała się na wizytę do psychologa. Z pomocy psychologa korzystała przez okres dziewięciu miesięcy, wizyty miały miejsce co dwa tygodnie. Skorzystała także z pomocy psychiatry, wymagała wsparcia farmakologicznego z uwagi na rozpoznanie reakcji depresyjnej. Występowały u niej zaburzenia w funkcjonowaniu społecznym – trudno jej było utrzymywać relacje z innymi ludźmi, zajmować się dziećmi, które także potrzebowały wsparcia w radzeniu sobie z nową tragiczną sytuacją. W początkowym okresie żałoby powódka potrzebowała wsparcia w załatwieniu spraw z życia codziennego. Objęta była opieką w Powiatowym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w S.. Korzystała ze wsparcia specjalistycznego w ramach (...) przy PZOZ w S.. Samodzielnie zrezygnowała z przyjmowania leków. Na skutek nagłej utraty w wypadku partnera życiowego u powódki rozwinęły się zaburzenia adaptacyjne. Bezpośrednio po zdarzeniu wystąpiło u niej obniżenie nastroju, smutek i przygnębienie, poczucie bezsilności, lęk o przyszłość, apatia oraz zaburzenia snu. Powódka jest osobą niedojrzałą, labilną emocjonalnie, występuje u niej podwyższony poziom neurotyzmu wyrażającego się w nadmiernej pobudliwości, lękliwości (wysoki poziom lęku jako stanu i cechy), zmartwieniach, niepokoju, obniżona odporność na stres, frustracje, wzmożona podatność na doświadczanie negatywnych, nieprzyjemnych emocji (m.in. takich jak strach, smutek, napięcie, rozdrażnienie, poczucie winy), nieumiejętne radzenie sobie z nimi - wykształcone niedojrzałe mechanizmy samoregulacji emocji. Jest osobą ambiwertywną, lubiącą przebywać w grupie, ale również ceniącą własną prywatność, z tendencją do przeżywania przykrych uczuć w sposób skryty, wyizolowany. W powszechnych relacjach interpersonalnych, zwłaszcza w początkowej fazie kontaktu wykazuje tendencję do prezentowania postawy emocjonalnie zdystansowanej. W długotrwałych, bliskich, przyjacielskich kontaktach potrafi przyjąć postawę otwartą, wrażliwą emocjonalnie, pomocną, sprzyjającą nawiązywaniu i podtrzymywaniu satysfakcjonujących relacji. Relacja powódki z partnerem, była trwalsza, ale cechowała ją całkowita zależność ekonomiczna od partnera i w efekcie jego śmierć naruszyła także dobrostan materialny powódki.
Pomimo doświadczanych po śmierci partnera objawów adaptacyjnych — smutek, podwyższony lęk, trudności w zakresie snu, powódka podjęła pracę zarobkową, wywiązuje się ze swoich obowiązków zawodowych, tym samym zapoczątkowała proces kształtowania własnej odpowiedzialności, niezależności, wypracowania adekwatnej samooceny.
W czerwcu 2020 roku powódka podjęła pracę, początkowo w barze (...), a od czerwca 2021 roku pracuje na podstawie umowy zlecenia w supermarkecie (...), wynagrodzenie ustalone jest w wysokości najniższej krajowej. Powódka otrzymuje na rzecz dzieci świadczenia alimentacyjne w łącznej wysokości 1.000 zł miesięczne i pobiera świadczenie 500+.
Obecny stan zdrowia psychicznego Ż. C. jest dobry, nie leczy się psychiatrycznie, nie korzysta z pomocy psychologa, pracuje zawodowo, prawidłowo funkcjonuje w roli matki, podjęła kontakty towarzyskie, utrzymuje kontakt z rodziną B. K.. Proces żałoby został zakończony.
Samochód kierowany przez sprawcę wypadku drogowego I. S. w dacie zdarzenia był ubezpieczony w (...) S.A. w W. .
Pismem z dnia 9 kwietnia 2020 roku pełnomocnik powódki dokonał zgłoszenia szkody u pozwanego, domagając się przyznania na rzecz Ż. C. kwoty 200.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz renty w wysokości 1.500 zł miesięcznie. W toku postępowania likwidacyjnego pozwany uznał swoją odpowiedzialność i przyznał na rzecz powódki tytułem zadośćuczynienia kwotę 10.000 zł. Wymieniona kwota została pomniejszoną o 30% z uwagi na przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody. Wypłacona została kwota 7.000 zł.
Odnosząc się do opinii biegłych: inżyniera mechanika B. C. oraz lekarza medycyny G. L. Sąd jednak nie podzielił wniosków opinii w zakresie, w jakim biegli dokonali oceny przyczynienia się B. K. do zaistnienia wypadku. Sąd wskazał, że ocena zdarzenia od strony prawnej jest zadaniem sądu, nie zaś biegłych, których rola ogranicza się do zapewnienia Sądowi potrzebnych informacji z dziedziny specjalistycznej. Opinia dostarczyła więc przede wszystkim wiadomości na temat przebiegu wypadku oraz zachowania sprawcy i poszkodowanego. Wynika z niej jednoznacznie, że występowały wystarczające przesłanki, na podstawie, których kierujący samochodem marki S. I. S. mógł i powinien przewidywać napotkanie na jezdni przeszkody w postaci pieszego, bowiem wypadek zaistniał w obrębie przejścia dla pieszych oznaczonego znakiem informacyjnym D-6 i znakiem na jezdni P-10. Zbliżając się do tego przejścia — poza zachowaniem szczególnej ostrożności — kierujący miał obowiązek zmniejszenia prędkości, tak aby nie narażać na niebezpieczeństwo pieszych, nie tylko znajdujących się na przejściu, ale również na nie wchodzących. Taktyka i technika jazdy I. S. nie pozwoliła mu na wypełnienie wymogów dotyczących dojeżdżania do oznaczonego przejścia dla pieszych, przy obecności na tym przejściu B. K.. I. S. nie dostosował prędkości do warunków i okoliczności w jakich ruch się odbywał, lub nienależycie obserwował drogę dojeżdżając do oznaczonego przejścia dla pieszych. Nawet jeżeli w momencie wkraczania na jezdnię oraz w czasie jej przekraczania B. K. miał możliwość obserwacji zbliżającego się z jego prawej strony samochodu, który go później potrącił nie oznacza, że przyczynił się do zaistnienia wypadku. Zasadniczą przyczyną przedmiotowego wypadku drogowego było zachowanie się I. S., który nie wypełnił wymogów obowiązujących go w czasie dojeżdżania do oznaczonego przejścia dla pieszych oraz w czasie przejeżdżania przez to przejście. Prędkość, z jaką jechał była niezgodna z obowiązującymi przepisami i niedostosowana do panujących na drodze warunków, w jakich ruch się odbywał. Nadto manewry wykonane przez kierującego pojazdem był spóźnione.
W tak ustalonym stanie faktycznym zważył Sąd Okręgowy, że powództwo zasługiwało na częściowe uwzględnienie. Odpowiedzialność strony pozwanej za skutki wypadku nie budzi wątpliwości na tle art. 822 k.c. oraz art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 435 § 1 k.c. I. S. był kierowcą pojazdu S. (...) oraz sprawcą wypadku, w którym zginął, przechodzący przez oznaczone przejście dla pieszych B. K.. W dacie zdarzenia samochód sprawcy wypadku był ubezpieczony z tytułu odpowiedzialności cywilnej w pozwanym (...) S.A. Pozwany uznał swoją odpowiedzialność i wypłacił powódce część należnego zadośćuczynienia.
Kwestią sporną pozostawała wysokość zadośćuczynienia należnego powódce na podstawie 446 § k.c.. Nadto konieczne było ustalenie czy zmarły przyczynił się do powstania szkody, przy czym z wyżej wymienionych przyczyn Sąd wskazał, że takie przyczynienie nie miało miejsca.
Sąd wskazał nadto, że najbliższym członkiem rodziny uprawnionym do zadośćuczynienia w razie śmierci osoby bliskiej będącej następstwem deliktu nie musi być krewny, a judykatura ukształtowała z biegiem czasu rozszerzający kierunek definiowania kręgu rodziny przyjmując, że uprawnionych do świadczeń należy wskazać po zbadaniu wszelkich okoliczności danego przypadku i nie ma uniwersalnego przepisu, który by określał, kto zalicza się do rodziny. Decydujące dla zaliczenia do tego kręgu jest poczucie bliskości i wspólności, więzy emocjonalne i uczuciowe oraz ścisła wspólność gospodarcza, wynikające nie tylko z pokrewieństwa. O bliskości nie decydują wyłącznie względy pokrewieństwa lecz faktyczny układ stosunków łączących zmarłego z osobą żądającą świadczenia, co prawdopodobnie będzie wyznaczać dalszą ewolucję zapatrywań na temat pojęcia najbliższego członka rodziny, będącego uprawnionym zarówno do odszkodowania jak i zadośćuczynienia (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 23 listopada 2018r., I ACa 30/18, lex 2625551).
Sąd Okregowy wskazał, że na tle dokonanych ustaleń faktycznych nie budzi wątpliwości powódka i zmarły funkcjonowali jak rodzina. Dzieci powódki traktowały zmarłego jak ojca. W relacji powódki i zmarłego dostrzegalna była bliskość oraz wzajemność. Wszystkie te okoliczności, w ocenie Sądu pozwalają stwierdzić, iż Ż. C. była dla zmarłego najbliższym członkiem rodziny.
Śmierć B. K. bez wątpienia była bardzo mocnym przeżyciem dla powódki. Wystąpiły u niej zaburzenia w funkcjonowaniu społecznym – trudno jej było utrzymywać relacje z innymi ludźmi, zajmować się dziećmi, które także potrzebowały wsparcia w radzeniu sobie z nową tragiczną sytuacją. Na skutek nagłej utraty partnera życiowego u powódki rozwinęły się zaburzenia adaptacyjne. Bezpośrednio po zdarzeniu wystąpiło u niej obniżenie nastroju, smutek i przygnębienie, poczucie bezsilności, lęk o przyszłość, apatia oraz zaburzenia snu. Przez okres dziewięciu miesięcy korzystała z pomocy psychologa. Skorzystała także z pomocy psychiatry, wymagała wsparcia farmakologicznego z uwagi na rozpoznanie reakcji depresyjnej.
Biorąc pod uwagę całokształt okoliczności ustalonego w sprawie stanu faktycznego Sąd uznał, że opisany powyżej rozmiar krzywdy, jakiej powódka doznała w wyniku śmierci B. K. pozwala uznać, że odpowiednią z tytułu zadośćuczynienia należnego powódce będzie łącznie kwota 70.000 zł. Uwzględniając dotychczas wypłacone na rzecz powódki świadczenie przez ubezpieczyciela, Sąd zasądził od pozwanego na rzecz Ż. C. tytułem zadośćuczynienia kwotę 63.000 zł.
W ocenie Sądu kwota zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę w podanej powyżej wysokości jest w pełni adekwatna do rozmiaru doznanych przez powódkę cierpień oraz udowodnionego uszczerbku w postaci krzywdy z tytułu śmierci B. K.. Dalej idące żądanie podlegało oddaleniu jako wygórowane. Obecny stan zdrowia psychicznego Ż. C. jest bowiem dobry, nie leczy się psychiatrycznie, nie korzysta z pomocy psychologa, pracuje zawodowo, prawidłowo funkcjonuje w roli matki, podjęła kontakty towarzyskie, utrzymuje kontakt z rodziną B. K.. Proces żałoby został zakończony.
O odsetkach ustawowych za opóźnienie od kwoty zadośćuczynienia Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. zasądzając je od dnia 15 maja 2020 roku (po upływie 30 dni od daty zgłoszenia szkody). W tym zakresie Sąd Okręgowy wskazał, że wymagalność roszczenia o zadośćuczynienie za krzywdę może się różnie kształtować w zależności od okoliczności sprawy. Terminem, od którego należą się odsetki za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia, może być więc, w zależności od okoliczności sprawy, zarówno dzień poprzedzający wyrokowanie o zadośćuczynieniu, jak i dzień tego wyrokowania (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2011 roku, I CSK 243/10, Lex 848109, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2010 roku, II CSK 434/09, Lex 602683). Termin ten jest zależny od tego, czy w toku procesu zostanie wykazane, że dochodzona przez powoda kwota należała się rzeczywiście tytułem zadośćuczynienia od wskazanego przez powoda dnia. Zgodnie przy tym z treścią art. 14 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2013 r. poz. 392 ze zm.) zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego zawiadomienia o szkodzie.
Powódka zgłosiła pozwanemu żądanie zapłaty kwoty 200.000 zł z tytułu zadośćuczynienia w piśmie z dnia 9 kwietnia 2020 roku doręczonym pozwanemu w dniu 15 kwietnia 2020 roku, przedstawiając okoliczności, które pozwalały na ustalenie rozmiaru krzywdy doznanej przez nią w wyniku śmierci B. K.. W późniejszym okresie nie doszło do zmiany rozmiaru doznanej przez powódkę krzywdy.
O kosztach procesu orzekł Sąd na zasadzie art. 100 k.p.c. dokonując ich stosunkowego rozdzielenia, mając na uwadze, w jakim stopniu strony proces wygrały (przegrały).
O nieuiszczonych kosztach sądowych orzekł Sąd Okręgowy na zasadzie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.
Od powyższego wyroku apelację wniosła powódka, zaskarżając wyrok w części:
1) pkt II - oddalającej powództwo co do kwoty 37.000 zł
1) pkt III w zakresie zasądzenia od pozwanego na rzecz powódki kwoty 1.397,71 zł
zamiast kwoty 5.400 zł
Wskazanemu wyżej wyrokowi zarzuciła:
a) naruszenie prawa materialnego tj. art. 446 § 4 kc poprzez uznanie, że kwota 63.000 zł stanowi sumę odpowiednią rozmiarowi krzywd i cierpienia powódki w związku ze śmiercią jej partnera B. K., podczas gdy materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że krzywda i cierpienia jakich doznała powódka po śmierci najbliższej dla niej osoby uzasadniają żądanie kwoty w łącznej wysokości co najmniej 100.000 zł
b) Naruszenie art. 100 kpc poprzez jego zastosowanie i stosunkowe rozdzielenie kosztów postępowania, podczas gdy powódka miała wszelkie podstawy do wytoczenia powództwa w związku z rażącym zaniżeniem przez pozwanego przyznanego odszkodowania, w związku z czym nie powinna zostać obciążona kosztami postępowania w żadnym zakresie.
c) Naruszenie art. 102 kpc poprzez jego niezastosowanie i obciążenie powódki kosztami postępowania, chociaż względy słuszności przemawiały za tym, aby to pozwany został obciążony kosztami postępowania w całości, a ponadto pominięcie w wyroku okoliczności, iż powódka była zwolniona z ponoszenia kosztów postępowania i postanowienie to nie zostało w toku postępowania zmienione.
Mając na względzie powyższe powódka wniosła o zmianę wyroku I instancji poprzez:
1) zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kwoty 100.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 15 maja 2020 roku do dnia zapłaty.
2) zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kwoty 5.400 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego przed Sądem I instancji.
3) zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa według norm przepisanych, za postępowania przed sądem II instancji.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie
Sąd Apelacyjny stwierdza, iż Sąd Okręgowy uwzględnił bowiem wszystkie przeprowadzone w tej sprawie dowody, wyciągnął z nich wnioski logiczne, poprawne, w sposób obiektywny, jak również wszechstronny rozważył wszystkie okoliczności ujawnione w toku tego postępowania, a także w oparciu o nie dokonał prawidłowych ustaleń. O poprawności tych wniosków świadczą pisemne motywy uzasadnienia skarżonego wyroku, w których przedstawione zostały wszystkie okoliczności stanowiące jego podstawę. Sąd Okręgowy w uzasadnieniu dokładnie bowiem opisał proces decyzyjny i przyczyny, jakimi kierował się wydając skarżony wyrok. Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny ustalenia te uznaje za własne.
Niespodziewana śmierć bliskiej osoby, wywołana przyczyną zewnętrzną, a nie przykładowo chorobą, powoduje u najbliższych, przekonanie, że gdyby nie doszło do zdarzenia, osoba ta mogłaby żyć przez wiele lat, w ciągu których rodzina spędziłaby ze sobą jeszcze wiele szczęśliwych chwil. Nadto w przypadku nagłego odejścia nie ma możliwości pożegnania się z osobą bliską i pogodzenia się z jej odejściem. Dodatkowo, cierpienie towarzyszące utracie najbliższego członka rodziny należy do skrajnie negatywnych, a jego następstwa przez znaczny okres czasu mogą stanowić istotną przeszkodę w wielu sprawach życiowych. W orzecznictwie wskazuje się, że zadośćuczynienie musi być zawsze relatywizowane do okoliczności konkretnej sprawy. Na jego wysokość wpływ mają zarówno okoliczności dotyczące przebiegu samego zdarzenia sprawczego (np. intensywność winy sprawcy, wiek zmarłego członka rodziny), jak również całokształt następstw dla pokrzywdzonego zarówno w sferze emocjonalnej, czy też psychicznej (dramatyzm doznań osoby bliskiej, poczucie osamotnienia, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny, wywołany śmiercią osoby najbliższej, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem tego odejścia np. nerwicy, depresji), jak i inne związane z utratą osoby bliskiej, a dotyczące zniweczenia wspólnych planów życiowych - rola w rodzinie pełniona przez osobę zmarłą, stopień i zdolność zaakceptowania przez pokrzywdzonego nowej rzeczywistości, leczenie doznanej traumy, wiek pokrzywdzonego (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie w sprawie sygn. akt I ACa 953/15).
Jak wynika z ustaleń dokonanych przez Sad Okręgowy śmierć B. K. bez wątpienia była bardzo mocnym przeżyciem dla powódki. Wystąpiły u niej zaburzenia w funkcjonowaniu społecznym – trudno jej było utrzymywać relacje z innymi ludźmi, zajmować się dziećmi, które także potrzebowały wsparcia w radzeniu sobie z nową tragiczną sytuacją. Na skutek nagłej utraty partnera życiowego u powódki rozwinęły się zaburzenia adaptacyjne. Bezpośrednio po zdarzeniu wystąpiło u niej obniżenie nastroju, smutek i przygnębienie, poczucie bezsilności, lęk o przyszłość, apatia oraz zaburzenia snu. Przez okres dziewięciu miesięcy korzystała z pomocy psychologa. Skorzystała także z pomocy psychiatry, wymagała wsparcia farmakologicznego z uwagi na rozpoznanie reakcji depresyjnej.
W okolicznościach niniejszej sprawy nie budzi wątpliwości, że rozmiar cierpień psychicznych powódki w związku z nagłym odejściem narzeczonego, z którym była blisko emocjonalnie związana, planowała zamążpójście i dalsze wspólne życie był szczególnie nasilony. Zmarły i powódka tworzyli zgodną i kochającą się rodzinę. Osoba zmarłego stanowiła przy tym dla powódki istotne wsparcie uwzględniając sytuację powódki, wychowującą uprzednio samotnie dzieci i jej ogólną nieporadność życiową.
Podzielić należy zapatrywanie wyrażone przez Sąd Okręgowy, że zasądzoną na rzecz powódki kwotę tytułem zadośćuczynienia uznać należy za jak najbardziej adekwatną do rozmiaru cierpień doznanych przez powódkę. Jednakże również w ocenie Sądu Apelacyjnego dalej idące żądanie podlega oddaleniu jako wygórowane. Jak bowiem wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego obecny stan zdrowia psychicznego Ż. C. jest dobry, nie leczy się psychiatrycznie, nie korzysta z pomocy psychologa, pracuje zawodowo, prawidłowo funkcjonuje w roli matki, podjęła kontakty towarzyskie, utrzymuje kontakt z rodziną B. K.. Proces żałoby został zakończony.
W ocenie Sądu Apelacyjnego w toku rozpoznawania sprawy przed sądem pierwszej instancji, wbrew zarzutom apelacji, nie ujawniły się żadne okoliczności, które uzasadniać miałyby odstąpienie od obciążania powódki kosztami procesu przy zastosowaniu art. 102 k.p.c. Powódka w chwili obecnej jest normalnie funkcjonującą osobą, pracuje zawodowo, dobrze radzi sobie z codziennymi sprawami co sprawia, że uznać należy, iż nie zachodziły pod jej stronie żadne okoliczności szczególne związane z jej osobą bądź jej sytuacją życiową uzasadniające zastosowania instytucji odstąpienia od kosztów procesu na podstawie art. 102 k.p.c.
Wobec powyższego Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł jak w punkcie 1. sentencji.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzekł Sąd Apelacyjny orzeczono na podstawie art. 102 k.p.c., odstępując od obciążania nimi powódki w całości. Sad Apelacyjny uznał, że na etapie postepowania odwoławczego zachodzą okoliczności uzasadniające odstąpienie od obciążania powódki kosztami biorąc pod rozwagę, iż obciążenie nimi powódki stanowiłoby dla niej nadmierne obciążenie oraz, że wobec uwzględnienia w znacznej części dochodzonego przez powódkę roszczenia w pierwszej instancji i poczynionych przez Sąd Okręgowy ustaleń mogła ona żywić subiektywne przekonanie o słuszności dochodzenia zgłoszonego roszczenia w pozostałej części.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację: Andrzej Żelazowski
Data wytworzenia informacji: