Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

I ACa 1144/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2024-06-27

Sygn. akt I ACa 1144/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 czerwca 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie, I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Wojciech Żukowski

Protokolant: Michał Góral

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 czerwca 2024 r. w Krakowie

sprawy z powództwa J. G. i H. G.

przeciwko Bank (...) S.A. w W.

o ustalenie i zapłatę ewentualnie o zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu

z dnia 3 czerwca 2022 r., sygn. akt I C 1385/21

1.  oddala apelację;

2.  tytułem kosztów postępowania apelacyjnego zasądza od strony pozwanej na rzecz każdego z powodów kwoty po 2.025 zł (dwa tysiące dwadzieścia pięć złotych) z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o tych kosztach do dnia zapłaty.

UZASADNIENIE

Pozwem inicjującym przedmiotowe postępowanie powodowie H. G. i J. G. domagali się zasądzenia łącznie na ich rzecz od pozwanego Banku (...) SA kwoty 79 595,82 zł tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego w związku z nieważnością umowy kredytu zawartej przez strony i pobraniem świadczeń nienależnych w okresie od 19.02.2007 do 26.07.2021 roku w ten sposób, że na rzecz H. G. kwoty 39 797,91 zł i na rzecz J. G. kwoty 39 797,91 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 8.10.2021 roku do dnia zapłaty oraz ustalenia nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu nr (...) (...) z dnia 28.12.2006 roku. Ewentualnie w przypadku uznania przez Sąd umowy kredytu za zgodną z prawem i mogącą dalej obowiązywać w kształcie pozbawionym zapisów abuzywnych powodowie wnieśli o zasądzenie na ich rzecz łącznie kwoty 26 128,14 tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego w związku z pobraniem środków tytułem spłaty rat w zawyżonej wysokości w okresie od 19.02.2007 do 26.07.2021 roku, w ten sposób, że na rzecz H. G. kwoty 11 535,90 zł, ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 8.10.2021 roku do dnia zapłaty i kwoty 1 528,17 wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia następnego po doręczeniu odpisu pozwu pozwanemu, na rzecz J. G. kwoty 11 535,90 zł, ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 8.10.2021 roku do dnia zapłaty i kwoty 1 528,17 wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia następnego po doręczeniu odpisu pozwu pozwanemu. Powodowie wnieśli również o zasądzenie kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia prawomocności wyroku do dnia zapłaty. Motywując pozew powodowie podnieśli, że stosownie do treści art. 379 k.c. dochodzą wskazanej w pozwie kwoty na rzecz każdego z nich w częściach równych, bo w równym stopniu przyczynili się do spełnienia świadczenia na rzecz Banku. Ponadto w dniu 5.09.2018 roku zawarli majątkową umowę małżeńską, na podstawie której ustanowili ustrój rozdzielności majątkowej. Powodowie podnieśli, że zawarli umowę kredytu waloryzowanego kursem CHF jako konsumenci. Umowa została zawarta na wzorcu stosowanym przez Bank. Bank w toku prezentowania im oferty kredytowej nie przedstawił im rzetelnych informacji pozwalających ocenić rozmiar ryzyka związanego z produktem powiązanym z walutą obcą. Ofertę przedstawiono tylko w świetle potencjalnych korzyści związanych z niższą ratą spłaty w stosunku do kredytów złotowych. Bank zaniechał przedstawienia symulacji obrazującej możliwie niekorzystne zmiany wysokości rat miesięcznych, w tym w szczególności nie przedstawił przeliczenia wysokości rat oraz należnego do spłaty kapitału kredytu w przypadku osiągnięcia przez kurs waluty obcej maksymalnych historycznych notowań. Bank nie zaznaczył też wystąpienia dodatkowych kosztów związanych z odniesieniem kredytu do waluty obcej w tym nie dającego się uniknąć zwiększania należnego do zwrotu kapitału już w momencie uruchomienia kredytu wynikającego z zastosowania dwóch odrębnym mierników wartości dla wypłaty oraz spłaty kredytu. Bank nie wskazał też czynników mających wpływ na wysokość ustalanych przez siebie mierników wartości w postaci kursów kupna i sprzedaży waluty obcej. Zatem faktyczna wysokość zobowiązań wynikających z umowy pozostała niemożliwa do ustalenia, a niedostateczny zakres informacji uniemożliwiał rzetelną ocenę konsekwencji ekonomicznych płynących z zawarcia umowy. Dlatego zdaniem powodów umowa kredytu jest bezwzględnie nieważna w świetle obowiązujących przepisów prawa. Nieważność ta jest konsekwencją przekroczenia granic swobody umów określonej w art. 353[1] k.c. poprzez zagwarantowanie sobie przez Bank pełnej dowolności w zakresie ustalania wysokości zobowiązań powodów. Umowa jest też sprzeczna z zasadami współżycia społecznego tj. art. 58 § 2 k.c. skoro Bank mógł arbitralnie określać wskaźnik według którego obliczano wysokość świadczeń stron. Bank nie poinformował też powodów o ryzyku kontraktowym. Powodowie posiadają interes prawny w żądaniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego stosownie do art. 189 k.p.c., bo nawet uwzględnienie żądania o zapłatę nie doprowadzi do definitywnego zakończenia sporu. Ponadto ich zdaniem abuzywne są postanowienia umowne z § 2 ust 2 oraz § 7 ust 1 umowy kredytu oraz § 8 ust 3, § 9 ust 4, § 10 ust 4 i 5, §11 ust 4 i 5, § 12 ust 3 oraz § 13 ust 4 regulaminu dotyczące klauzuli indeksującej świadczenia stron dwoma miernikami wartości dowolnie określanymi przez Bank. Postanowienia te zmierzają do zaburzenia równowagi kontraktowej na wyłączną korzyść Banku, który wykorzystał swoją silniejszą pozycję jako przedsiębiorca względem powodów-konsumentów oraz ich nieświadomość i brak specjalistycznej wiedzy co do ryzyka związanego z oferowanym produktem. Postanowienia te naruszają dobre obyczaje oraz prowadzą do powstania nierównowagi praw i obowiązków ze szkodą dla konsumenta, a w konsekwencji są bezskuteczne. Bezskuteczność tych postanowień winna prowadzić do nieważności całej umowy, bo jej dalsze obowiązywanie w kształcie pozbawionym kwestionowanych klauzul jest niemożliwe. Na skutek nieważności umowy całość pobranych przez Bank środków stanowi świadczenie nienależne na podstawie art. 405 w zw. z art. 410 k.c. Ewentualnie w przypadku nie podzielenia stanowiska o upadku całej umowy kredytu czy to na skutek jej niezgodności z prawem w całości czy też w kształcie pozbawionym w/w postanowień, to te same postanowienia winny zostać uznane za bezskuteczne w świetle art. 385 1 k.c., zaś umowa za dalej obowiązującą w treści pozbawionej tych postanowień. Powodowie wskazali też na to, że zapisy umowne o identycznej treści normatywnej jak w spornej umowie zostały uznane za abuzywne i wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych pod nr (...) i (...). Powołali się też na brak doręczenia im aktualnej tabeli kursowej na etapie zawarcia umowy i przy jej każdorazowej zmianie, mimo iż stanowiła ona wzorzec umowny w rozumieniu art. 384 k.c.

Pozwany Bank w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów zwrotu kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych wraz z opłatą skarbową. Podniósł, że roszczenia powodów są bezpodstawne co do zasady i co do wysokości. Na wstępie Bank zaznaczył, że powodowie już w momencie zawarcia umowy na podstawie § 8 ust 4 regulaminu mogli wybrać opcję spłaty kredytu bezpośrednio w CHF. Powodowie nie posiadają interesu prawnego w ustaleniu z uwagi na możliwość dochodzenia dalej idących żądań o zapłatę. Rzeczywistą przyczyną powództwa nie są wady prawne umowy, ale obiektywny i niezależny od Banku wzrost kursu CHF. Powodowie wiedzieli, że umowa wiąże się z ryzykiem kursowym i się na nie godzili. Obecnie bezpodstawnie dążą do eliminacji sklutów tego ryzyka. Zdaniem Banku brak podstaw do stwierdzenia abuzywności kwestionowanych klauzul. Niedopuszczalne jest żądanie powodów zwrócenie im środków uiszczonych na rzecz Banku tytułem spłaty długu, bo określoną kwotę kredytu otrzymali i winni ją zwrócić wraz z należnymi odsetkami. Na wypadek stwierdzenia nieważności umowy Bankowi należy się zwrot nienależnego świadczenia. Nadto stwierdzenie nieważności umowy jest dla powodów niekorzystne. Zdaniem Banku powodowie świadomie wybrali i zgodzili się na ryzyko kursowe. Powodowie nie zawarli z pozwanym umowy kredytu złotowego, bo niemożliwym byłoby zastosowanie oprocentowania opartego na stopie LIBOR 3M dla CHF. W zakresie roszczenia ewentualnego nie istnieją podstawy prawne i faktyczne do tworzenia hybrydy kredytu złotowego oraz kredytu indeksowanego do kursu CHF. Ponadto przy ewentualnym stwierdzeniu abuzywności postanowień odsyłających do tabel kursowych w umowie nie powstaje żadna luka, którą sąd musiał zapełnić w jakikolwiek sposób. Sąd stosownie do treści art. 65§2 k.c. mając na uwadze zgodny zamiar stron i cel umowy winien przeanalizować jaka jest treść stosunku prawnego i zastosować kurs rynkowy, odpowiednio kurs kupna/sprzedaży właściwy na dzień dokonywania danej operacji finansowej. Ponieważ kurs stasowany przez Bank był zawsze kursem rynkowym, roszczenia powodów są bezzasadne. Ewentualnie należy rozważyć wykładnię w świetle ustalonych zwyczajów i zastosować do wyliczenia rat kapitałowo-odsetkowych średni kurs NBP aktualny na dzień zapadalności danej raty, do czego uprawnia art. 358 §2 k.c. Pozwany zaprzeczył, aby umowa była nieważna lub jakiekolwiek jej postanowienia zawierające klauzule indeksacyjne były abuzywne lub nieważne. W toku wyjaśniania umowy powodom nie doszło do uchybienia jakimkolwiek obowiązkom informacyjnym. Umowa nie jest sprzeczna z żadnym przepisem prawa. Bank nie mógł arbitralnie ustalać kursów publikowanych w tabelach. Powołane przez powodów wyroki (...) nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Postanowienia dotyczące indeksacji kredytu były indywidualnie uzgadnianie z powodami. Postanowienia umowy są jednoznaczne i nie sprzeciwiają się dobrym obyczajom, nie naruszają rażąco interesów powoda. Umowa może być dalej wykonywana. Umowy nie można przekształcić w umowę kredytu złotowego oprocentowanego jak frankowy. Zdaniem Banku wysokość rat spłat nie była zawyżona. Powodowie nie świadczyli na rzecz Banku jakiegokolwiek nienależnego świadczenia. Zdaniem Banku roszczenia powodów są przedawnione w zakresie świadczeń spełnionych na rzecz Banku w okresie wcześniejszym niż 3 lata przed podjęciem przez powodów próby przerwania biegu przedawnienia. Umowa została zawarta 10 lat przed skutecznym wniesieniem pozwu, zatem w zakresie całości roszczeń wywodzonych przez powodów upłynął także 10-letni termin przedawnienia. Zdaniem Banku uwzględnienie roszczeń powodów byłoby też sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Wyrokiem z dnia 3 czerwca 2022 r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu:

I. ustalił, że nie istnieje pomiędzy powodami H. G., J. G. oraz pozwanym Bankiem (...) SA stosunek prawny wynikający z umowy o kredyt hipoteczny nr (...) (...) z dnia 21.12.2006r.,

II. zasądził od pozwanego Banku (...) S.A. z/s w W. na rzecz powódki H. G. kwotę 39 797,91 zł (trzydzieści dziewięć tysięcy siedemset dziewięćdziesiąt siedem złotych 91/100) oraz na rzecz powoda J. G. kwotę 39 797,91 zł (trzydzieści dziewięć tysięcy siedemset dziewięćdziesiąt siedem złotych 91/100) , z tytułu spłat rat kredytowych w okresie 19.02.2007r. do 26.07.2021r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 3.11.2021 roku do dnia zapłaty,

III. w pozostałym zakresie powództwo oddalił,

IV. zasądził od pozwanego Banku (...) S.A. z/s w W. solidarnie na rzecz powodów H. G. i J. G. kwotę 6 434 zł (sześć tysięcy czterysta trzydzieści cztery złote) tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sąd Okręgowy ustalił, że pozwany Bank oferował kredyty złotowe i walutowe. Gdy oferował klientowi kredyt, przedstawiał zawsze symulację kredytu złotowego i jeśli był taki wniosek również kredytu walutowego.

Powodowie H. i J. G. szukali kredytowania na sfinansowanie remontu domu i spłatę innych zobowiązań. Wybrali pozwany Bank, który zaproponował im udzielenie kredytu indeksowanego, bo nie posiadali zdolności kredytowej na kredyt w PLN. Pracownicy Banku podawali, że kredyt indeksowany jest korzystniejszy niż złotowy, ma niższe raty i niższe oprocentowanie. Bank informował, że kurs CHF jest stabilny, ma niewielkie wahnięcia. Przedstawiany do podpisu wzór umowy był nieedytowalny, nie podlegał zmianom i negocjacjom. Klient nie miał wpływu na wysokość spreadu. Pracownicy zapewniali powodów, że kredyt indeksowany jest bezpieczny. Nie wskazywali na żadne zagrożenia, w tym taki wzrost CHF, który uniemożliwi spłatę rat.

Dnia 10.08.2006 roku powodowie H. i J. G. złożyli w pozwanym Banku wniosek kredytowy, wnioskując o kredyt w wysokości 60 000 zł na spłatę innych zobowiązań w kwocie 7970 zł i na remont domu w kwocie 52 030 zł. Jako walutę kredytu wskazali CHF. Powód był wówczas pracownikiem fizycznym w prywatnej firmie i posiadał wykształcenie zawodowe, a powódka posiadająca wykształcenie wyższe pedagogiczne i pracowała jako nauczyciel. Bank zweryfikował wniosek kredytowy powodów i wydał pozytywną decyzję kredytową dnia 6.12.2006 roku. Pracownicy Banku nie informowali powodów jak tworzona jest tabela kursowa i że Bank stosuje dwa różne kursy na potrzeby wykonania umowy. Nie sprawdzali skoków kursów waluty CHF w przeszłości. Podawali, że kurs CHF jest stabilny. Nie proponowano kredytobiorcom ubezpieczenia od nieograniczonego wzrostu kursu CHF. W momencie podpisywania umowy Bank nie zaproponował powodom możliwości spłaty rat bezpośrednio w CHF, chociaż grupa klientów Banku taką możliwość od początku posiadała. Dopiero później możliwe było zawarcie aneksu dotyczącego zmiany formy spłaty, ale to również wiązało się z opłatami. Powodów nie poinformowano o nieograniczonym ryzyku kursowym.

Bank tworzył tabele kursowe codziennie na podstawie danych rynku międzybankowego i serwisów walutowych w godzinach porannych, które obowiązywały do następnego dnia. Bywało, że tabela z godzin porannych była zmieniana z uwagi na aktualizację kursów walut. Głównym źródłem pozyskania przez Bank franków do umów kredytowych były transakcje typu (...) walutowo-odsetkowe.

Powodowie dnia 21.09.2006 roku otrzymali od Banku dokument o parametrach wyjściowych symulacji. W tym dokumencie znalazły się przykładowe zmiany stopy procentowej oraz kursu waluty wpływające na wysokość raty. Wskazywano, że wysokość raty kapitałowo-odsetkowej przy aktualnym kursie CHF i poziomie stopy procentowej wynosi 352,02 zł, a przy wzroście kursu CHF o wartość stanowiącą różnicę między maksymalnym a minimalnym kursem CHF z ostatnich 12 miesięcy tj. o 9,21 % wyniesie 384,45 zł. W tej symulacji uwidoczniono też miesięczną ratę kredytu złotowego w wysokości 408,35 zł i kredytu w CHF w takiej samej wysokości w kwocie 352,02 zł. Symulacja ta zawierała też informacje o wysokości oprocentowania kredytu złotowego tj. 5,25 % i kredytu w CHF tj. 3,07 %.

Powodowie przed zawarciem umowy dnia 6.12.2006 roku otrzymali dokument o parametrach wyjściowych symulacji. W tym dokumencie tak jak w poprzednim znalazły się przykładowe zmiany stopy procentowej oraz kursu waluty wpływające na wysokość raty. Wskazywano, że wysokość raty kapitałowo-odsetkowej przy aktualnym kursie CHF i poziomie stopy procentowej wynosi 361,29 zł, a przy wzroście kursu CHF o wartość stanowiącą różnicę między maksymalnym a minimalnym kursem CHF z ostatnich 12 miesięcy tj. o 9,21 % wyniesie 394,56 zł. W tej symulacji uwidoczniono też miesięczną ratę kredytu złotowego w wysokości 408,69 zł i kredytu w CHF w takiej samej wysokości w kwocie 361,29 zł. Symulacja ta zawierała też informację o wysokości oprocentowania kredytu złotowego tj. 5,26 % i kredytu w CHF tj. 3,36 %.

Powodowie podpisali też dokument z dnia 10.08.2006 roku dot. „informacji dla wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane kursem waluty obcej, oparte na zmiennej stopie procentowej”. W dokumencie tym znalazła się informacja o tym, że wybierając zadłużenie w walucie obcej kredytobiorca aktualnie korzysta z niższego oprocentowania w porównaniu z kredytem złotowym i spłaca niższą miesięczną ratę kredytu. Jednak zaciągając zobowiązanie w walucie obcej, kredytobiorcy narażeni są na ryzyko zmiany kursów walut. Występowanie ryzyka kursowego sprawia, że zarówno rata spłaty jak i wysokość zadłużenia przeliczona na PLN na dany dzień podlega ciągłym wahaniom, w zależności od aktualnego kursu waluty. Z tych względów warto rozważyć zaciągnięcie kredytu długoterminowego w PLN jako korzystną alternatywę dla kredytów walutowych, które mimo atrakcyjnych aktualnie warunków cenowych w długim okresie mogą okazać się droższe na wskutek wzrostu kursów walutowych.

W dniu 21.12.2006 roku powodowie H. i J. G. jako małżonkowie zawarli z Bankiem (...) S.A. z siedzibą w W. umowę kredytu hipotecznego nr (...) (...).

Według § 1 umowy określenia użyte w umowie miały znaczenia nadane im w Regulaminie kredytowania osób fizycznych w ramach usług bankowości hipotecznej w Banku (...) SA. Kredytobiorca oświadczył, że otrzymał Regulamin, zapoznał się z nim i zaakceptował warunki w nim zawarte. Bank udzielił kredytobiorcy kredytu w kwocie, na cel i warunkach określonych w umowie, a kredytobiorca zobowiązał się do spłaty kredytu wraz z odsetkami oraz opłatami i prowizjami wynikającymi z umowy i aktualnego cennika w oznaczonych terminach spłaty oraz wywiązania się z pozostałych postanowień umowy. Zgodnie z § 10 ust 2 pkt 1 umowy integralną część umowy stanowił Regulamin. Zgodnie z § 10 ust 5 umowy w zakresie nieuregulowanym postanowieniami umowy zastosowanie miały postanowienia Regulaminu.

W myśl § 2 ust 1 umowy kwota kredytu wynosiła 60 600 zł. W myśl § 2 ust 2 umowy kredyt był indeksowany do CHF po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF wg Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu lub transzy. Po uruchomieniu kredytu lub pierwszej transzy kredytu wypłacanego w transzach Bank wysyłał kredytobiorcy pismo, informujące o wysokości pierwszej raty kredytu, kwocie kredytu w CHF oraz jego równowartości w PLN, zgodnie z kursem kupna CHF według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu/ transzy, przy czym zmiany kursów walut w trakcie okresu kredytowania miały wpływ na wysokość kwoty zaciągniętego kredytu oraz raty kapitałowo-odsetkowej.

Kredytu udzielono na remont i modernizację domu lub mieszkania w wysokości 52 030 zł, spłatę kredytu konsumpcyjnego w wysokości 7 970 zł i koszty wliczone w kredyt w wysokości 600 zł- § 2 ust 3 umowy. Okres kredytowania wynosił 240 miesięcy-§ 2 ust 6 umowy. Wypłata kredytu następowała jednorazowo bezpośrednio na spłatę zobowiązań stanowiących cel kredytu i na rachunek bankowy kredytobiorcy-§ 3 ust 1 i 2 umowy.

Zgodnie z § 2 ust 5 umowy przedmiotem zabezpieczenia, na którym ustanowiono hipotekę była nieruchomość obj KW (...). Na zabezpieczenie spłaty kredytu z odsetkami i innymi kosztami ustanowiono na w/w nieruchomości hipotekę kaucyjną do kwoty 103 020 zł- §8 ust 1 pkt 1 umowy.

Zgodnie z § 4 ust 1 i 2 umowy od kwoty udzielonego kredytu Bank pobierał jednorazową bezzwrotną prowizję w wysokości 600 zł płatną przed uruchomieniem kredytu lub jego pierwszej transzy, prowizja była potrącona z kwoty kredytu lub jego pierwszej transzy.

Zgodnie z § 4 ust 4 pkt 2 umowy zmiana waluty kredytu miała wpływ na wysokość kwoty kredytu oraz wysokość rat kapitałowo-odsetkowych i dokonywana była w oparciu o zasady: w przypadku zmiany waluty obcej na PLN stosowano kurs sprzedaży dewiz z dnia złożenia wniosku o przewalutowanie na podstawie obowiązującej w Banku tabeli Kursów Walut Obcych.

Zgodnie z § 5 ust 2 umowy kredytobiorca zobowiązał się w całym okresie kredytowania do posiadana rachunku w Banku (...) SA oraz zapewnienia na nim środków w kwocie umożliwiającej realizację postanowień umowy. Zgodnie z § 5 ust 4 umowy kredytobiorca oświadczył, że wraz z wnioskiem kredytowym otrzymał pismo: „informacja dla wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane kursem waluty obcej, oparte na zmiennej stopie procentowanej” i zapoznał się z nim.

Zgodnie z § 6 ust 1-5 umowy kredyt był oprocentowany według zmiennej stopy procentowej. W przypadku kredytu oprocentowanego według zmiennej stopy procentowej kredytobiorca ponosił ryzyko zmian stóp procentowych co oznaczało, iż w przypadku wzrostu poziomu stopy referencyjnej wyższe było oprocentowanie kredytu i wzrastała wówczas wysokość miesięcznej raty kapitałowo-odsetkowej. Oprocentowanie kredytu wynosiło 3,3608% w stosunku rocznym, co stanowiło sumę stopy referencyjnej LIBOR 3M (CHF) obowiązującej w dniu sporządzenia umowy oraz marży w wysokości 1,55 %, stałej w całym okresie kredytowania. Oprocentowanie ulegało zmianie w zależności od zmian stopy referencyjnej LIBOR 3M.

Zgodnie z § 7 ust 1 i 3 umowy kredytobiorca zobowiązał się spłacić kwotę kredytu w CHF ustaloną zgodnie z § 2 w złotych polskich z zastosowaniem kursu sprzedaży CHF obowiązującego w dniu płatności raty kredytu zgodnie z Tabelą Walut Obcych Banku (...) SA. Spłata kredytu następowała przez bezpośrednie potrącenie przez Bank należnych mu kwot z rachunku kredytobiorcy w Banku.

Zgodnie z § 2 ust. 19 Regulaminu kredyt w walucie obcej był udzielany w PLN indeksowany kursem waluty obcej wg Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku.

Zgodnie z § 3 pkt 1-2 Regulaminu kredyt był udzielany w PLN, mógł być indeksowany kursem waluty obcej na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych.

Zgodnie z § 8 pkt 1 zd 1. Regulaminu kredyt był spłacany w terminie określonym w umowie kredytu przez obciążenie rachunku wskazanego w umowie kredytu. Zgodnie z § 8 ust. 3 Regulaminu w przypadku kredytu w walucie obcej kwota raty spłaty obliczona była według kursu sprzedaży dewiz, obwiązującego w Banku na podstawie obowiązującej w Banku (...) z dnia spłaty. Zgodnie z § 8 ust. 4 Regulaminu w przypadku kredytu w walucie obcej kredytobiorca mógł zastrzec w umowie kredytu, iż Bank będzie pobierał ratę spłaty z rachunku w walucie do jakiej indeksowany był kredyt o ile ten rachunek był dostępny w aktualnej ofercie Banku.

Zgodnie z § 9 ust 4 Regulaminu w przypadku kredytu w walucie obcej Bank w następnym dniu po upływie terminu wymagalności kredytu dokonywał przewalutowania całego wymagalnego zadłużenia na PLN, z zastosowaniem aktualnego kursu sprzedaży dewiz, określonego przez Bank w tabeli Kursów Walut Obcych. Od wymagalnego kapitału wyrażonego w PLN Bank naliczał dalsze odsetki w wysokości dwukrotności odsetek ustawowych.

Zgodnie z § 10 ust 4 i 5 Regulaminu w przypadku kredytu w walucie obcej kwota wcześniejszej spłaty była naliczona według kursu sprzedaży dewiz na podstawie obowiązującej w Banku tabeli kursów walut obcych z dnia realizacji, wskazanego przez kredytobiorcę w dyspozycji o dokonanie wcześniejszej spłaty. W przypadku kredytu w walucie obcej prowizja za wcześniejszą spłatę ustalana była od kwoty wcześniejszej spłaty, przeliczonej według kursu sprzedaży dla dewiz na podstawie obowiązującej w Banku tabeli kursów walut obcych z dnia realizacji wcześniejszej spłaty.

Zgodnie z § 11 ust 4 Regulaminu przewalutowanie następowało według kursów z zastrzeżeniem ust 5 kupna dewiz z dnia złożenia wniosku o przewalutowanie na podstawie obowiązującej w Banku tabeli kursów walut obcych w przypadku zmiany waluty z PLN na walutę obcą, sprzedaży dewiz z dnia złożenia wniosku o przewalutowanie na podstawie obowiązującej w Banku tabeli kursów walut obcych w przypadku zmiany waluty z waluty obcej na walutę polską.

Zgodnie z § 12 ust 3 Regulaminu w przypadku kredytu w walucie obcej prowizja za podwyższenie kwoty kredytu ustalana była od kwoty podwyższenia przeliczonej według kursu sprzedaży dewiz na podstawie obowiązującej w Banku tabeli kursów walut obcych z dnia sporządzenia aneksu.

Zgodnie z § 13 ust 4 Regulaminu w przypadku kredytu w walucie obcej dla odnawiania zabezpieczeń kredytu stosowano kurs sprzedaży dewiz obowiązujący z dnia odnowienia zabezpieczenia na podstawie obowiązującej w Banku tabeli kursów walut obcych.

Pozwany Bank dokonał wypłaty kredytu jednorazowo dnia 19.01.2007 roku w wysokości 60 600 zł.

W okresie od 19.02.2007 do 26.07.2021 roku powodowie tytułem spłat rat wpłacili 79 595,83 zł. Spłacali raty tylko w złotówkach z złotowego konta technicznego. Bank nie informował ich o możliwości otworzenia konta walutowego do spłaty rat. Gdy powodowie pytali o możliwość spłaty rat w CHF to im odmówiono. Powodowie spłacali zadłużenie po równo w udziale po 1/2 części.

Dnia 5.09.2018 roku powodowie zawarli umowę majątkową małżeńską, wprowadzając ustrój rozdzielności majątkowej.

Pismem z dnia 19.09.2021 roku powodowie złożyli w Banku reklamację powołując się na nieważność umowy kredytu i na abuzywny mechanizm indeksacji kredytu. Wezwali Bank do zwrotu kwoty 79 595,83 zł w terminie 30 dni od daty doręczenia wezwania.

W piśmie z dnia 7.10.2021 roku Bank negatywnie rozpoznał reklamację powodów.

W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy zważył, że żądanie wyrażone przez powodów H. i J. G. na pierwszym miejscu o zapłatę zasługiwało na uwzględnienie żądanej kwocie. Na uwzględnienie zasługiwało również żądanie ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytowej.

Bezspornie łącząca strony umowa kredytu nr (...) (...) z dnia 28.12.2006 roku była tzw. kredytem indeksowanym. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. Bezspornie zawarcie tego typu umowy było możliwe i ważne w 2006 roku, chociaż ustawodawca polski nie definiował wtedy takiej umowy. Była to wówczas umowa nienazwana, ale ważna na gruncie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 prawa bankowego, chociaż nie była zdefiniowana ustawowo. W orzecznictwie Sądu Najwyższego w odniesieniu do kredytów zawieranych przed nowelizacją prawa bankowego w 2011 roku zostało już wyjaśnione, że dopuszczalne było zaciągnięcie zobowiązania kredytowego w walucie obcej z równoczesnym zastrzeżeniem, że wypłata i spłata kredytu będzie dokonywana w walucie krajowej, z tym że tego rodzaju zastrzeżenie dotyczyły wyłącznie sposobu wykonania zobowiązania, a zatem nie powodowały zmiany waluty wierzytelności (por. wyrok SN z dnia 25 marca 2011 r., IV CSK 377/10, nie publ. oraz z dnia 29 kwietnia 2015 r., V CSK 445/14, nie publ.).

Spornej umowy nawet po wyeliminowaniu z niej postanowień kwestionowanych przez powodów nie można zaliczyć do kategorii kredytów złotowych. Świadczy o tym przede wszystkim oprocentowanie kredytu uzależnione od stawki referencyjnej LIBOR. Taka stawka nigdy nie była stosowana przy kredytach złotowych. Przy kredycie złotowym odwoływano się do stawki WIBOR. Ekonomicznie nieuzasadnionym jest natomiast zamienne stosowanie stawek referencyjnych LIBOR do wyceny kredytu udzielonego w złotych polskich. Stworzenie wariantu kredytu złotowego z oprocentowaniem LIBOR -tak jak podawali powodowie formułując zadnie ewentualne byłoby zatem zdaniem Sądu tworem sztucznym. Takie kredyty nigdy nie istniały na rynku bankowym. Przemawia to natomiast za walutowym charakterem spornego kredytu.

Należałoby też podkreślić, że w świetle orzecznictwa TSUE dotyczącego wykładni art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG zawartej m.in. w wyroku C-260/18 jeżeli sąd krajowy uzna, że umowa łącząca konsumenta z Bankiem upada, skutek taki nie może mieć miejsca jeżeli jest to sprzeczne z wolą konsumenta. Jeżeli sąd, w oparciu o obiektywne kryteria oceni, że umowa nie może być dalej wykonywana, konsument powinien mieć zapewnioną możliwość wypowiedzenia się w kwestii tego, czy życzy sobie zapobiegnięcia upadkowi umowy, czy też jego wolą jest uznanie umowy za nieważną. Również w sprawie C-118/17 TSUE wyraźnie wskazał, że zastąpienie klauzul nie ma miejsca, gdy utrzymanie umowy w mocy byłoby sprzeczne z interesami konsumenta (pkt 55). W toku niniejszej sprawy powodowie zostali pouczeni o skutkach upadku umowy, mimo to podtrzymali powództwo. Zatem należało przyjąć, że byli świadomi wszystkich konsekwencji płynących z nieważności umowy kredytu i przyjmowali, że takie rozstrzygnięcie jest dla nich korzystne.

Interes prawny w ustaleniu nieważności:

Zdaniem Sądu powodowie posiadają interes prawy w ustaleniu nieistnienia pomiędzy nimi a pozwanym stosunku prawnego wynikającego z nieważności w/w umowy kredytu stosownie do art. 189 k.p.c.

Należy podkreślić, że treści art. 189 k.p.c. wynika, że powód może żądać ustalenia istnienia albo nieistnienia konkretnego stosunku prawnego lub prawa. Gdy żądanie zmierza do ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, jego podstawę faktyczną mogą stanowić w szczególności takie okoliczności faktyczne, które wskazują na to, że mająca być źródłem tego stosunku czynność prawna (np. umowa) jest nieważna albo w ogóle nie została dokonana (np. z powodu tego, że nie zostało złożone oświadczenie woli lub nie zostały złożone oświadczenia woli). Zarówno nieważność czynności prawnej, jak i jej nieistnienie (brak tej czynności) powodują, że stosunek prawny, który miałby z czynności prawnej wynikać, nie powstaje, a zatem nie istnieje-por wyrok SN z dnia 6.11.2015 roku II CSK 56/15.

Z punktu widzenia art. 189 k.p.c. formułowanie w takim wypadku żądania jako zmierzającego do ustalenia (stwierdzenia) nieważności lub nieistnienia czynności prawnej (umowy) stanowi często stosowany, ale niezbyt precyzyjny skrót myślowy, utożsamiający zdarzenie prawne mające być źródłem stosunku prawnego z tym stosunkiem (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 23 września 2010 r., III CZP 57/10, OSNC 2011, Nr 2, poz. 14). Takie żądanie należy kwalifikować w drodze jego wykładni - zarówno wtedy, gdy obejmuje tylko ustalenie (stwierdzenie) nieważności, jak i wtedy, gdy obejmuje tylko ustalenie nieistnienia czynności prawnej - tak samo, tj. jako zmierzające do ustalenia - w myśl art. 189 k.p.c. - nieistnienia stosunku prawnego, który miałby wynikać z tej czynności prawnej, a okoliczności, które są powoływane jako motywacja dla twierdzenia o nieważności lub nieistnieniu czynności prawnej (umowy) - jako jego podstawę faktyczną.

Zgodnie z art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Podstawową przesłanką merytoryczną powództwa o ustalenie jest zatem istnienie interesu prawnego w żądaniu ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. istnieje tylko wtedy, gdy powód ochronę swojej sfery prawnej może uzyskać przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Innymi słowy, dla ustalenia, że powód posiada interes prawny istotne jest to, aby rozstrzygnięcie wydane w oparciu o art. 189 k.p.c. gwarantowało powodowi skuteczną ochronę jego interesów. Wyrok ustalający musi więc być zdatny do tego, aby definitywnie zakończyć spór stron co do prawa czy stosunku prawnego (zob. wyroki Sadu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2009 r., II CSK 33/09, LEX nr 515730,z dnia 19 września 2013 r., I CSK 727/12, LEX nr 1523363).

Wprawdzie za dominujący w orzecznictwie należy uznać pogląd, że interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie zachodzi, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw, w szczególności na drodze powództwa o spełnienie świadczenia (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2017 r., V CSK 52/17, LEX nr 2372279, z dnia 9 stycznia 2019 r., I CSK 711/17, LEX nr 2618479), to jednak zdaniem tut Sądu ustalenie nieistnienia stosunku prawnego dotyczy nie tylko okresu wcześniejszego, ale również całego okresu późniejszego niż data wyrokowania, aż do dnia zakończenia obowiązywania wiążącej strony umowy kredytu. Ewentualne uwzględnienie żądania o ustalenie ukształtowałoby sytuację prawną obu stron stosunku prawnego, wyjaśniając jednocześnie ostatecznie treść umowy łączącej strony, co z kolei przełożyłoby się na wzajemne obowiązki stron. Ponadto wierzytelność Banku o zwrot udzielonego kredytu zabezpieczona została hipoteką na nieruchomości. W przypadku zaś ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z kredytu byłaby to podstawa do wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej jako prawa akcesoryjnego w stosunku do wierzytelności zabezpieczonej hipotecznie. Samo też istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda, przyjąć należy, że powodowie mają interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., co w szczególności dotyczy żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, zwłaszcza, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powodów jako dłużników pozwanego). W takiej sytuacji sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia, co aktualizuje się zwłaszcza wtedy, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powodów (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). W takich sytuacjach nie sposób odmówić dłużnikowi dążącemu do wykazania, że nie jest zobowiązany do świadczenia w wysokości poszczególnych rat - przy wykorzystaniu zakwestionowanych klauzul indeksacyjnych - interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego (podobnie Sąd Apelacyjny w Szczecnie w wyroku z dnia 11 lutego 2021 r., I ACa 646/20, LEX nr 3164510, por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 9 czerwca 2021 r. V ACa 127/21).

Co do ważności umowy kredytu:

Powodowie wskazywali na bezwzględną nieważność umowy powołując się art. 58 § 1 k.c. w zw. art. 353[1] k.c. z uwagi na sprzeczność § 2 ust. 2 i § 7 ust. 1 ww. umowy kredytowej z naturą stosunku zobowiązaniowego. Wskazywali też na sprzeczność umowy z zasadami współżycia społecznego i z tym wiązali nieważność umowy kredytu.

Przede wszystkim umowa kredytowa zawarta przez strony nie sprzeciwiała się obowiązującemu w dacie jej zawarcia art. 358 k.c. Stosownie do linii orzeczniczej Sądu Najwyższego, która ukształtowała się jeszcze pod rządem dawnego art. 358 k.c., zobowiązanie wyrażone w walucie obcej mogło być spłacane - nawet w braku wyraźnego postanowienia umowy - w walucie polskiej (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18 stycznia 2001 r., V CKN 1840/00, OSNC 2000, nr 7 - 8, poz. 114; z dnia 8 lutego 2002 r., II CKN 671/00, OSNC 2002, Nr 12, poz. 158; z dnia 15 kwietnia 2003 r., V CKN 101/01; z dnia 10 grudnia 2003 r., V CK 247/02; z dnia 20 kwietnia 2004 r., V CK 428/03; z dnia 6 grudnia 2005 r., I CK 324/05; por. też wyrok z dnia 11 sierpnia 2004 r., II CK 489/03). Ten kierunek wykładni podziela również Sąd Okręgowy, dlatego nie dopatrzył się nieważności umowy kredytu jako naruszającej zasadę walutowości wynikającą z art. 358 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c.

W okolicznościach tej sprawy zdaniem Sądu występuje natomiast nieważność umowy kredytu z powodu sprzeczności zawartych w jej treści klauzul waloryzacyjnych z naturą stosunku prawnego oraz zasadami współżycia społecznego, co wynika z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353[1] k.c., i art. 58 § 2 k.c., dlatego na tych podstawach należało uznać umowę kredytu za nieważną.

W ocenie Sądu postanowienia zawierające klauzulę waloryzacyjną w § 2 ust 2 i § 7 ust 1 umowy naruszają art. 353[1] k.c.

Należy podkreślić, że strony zawarły umowę kredytową z konkretnymi postanowieniami, do której pomocniczo stosowano regulamin, gdy umowa danych kwestii nie wyjaśniała. Podstawowe obowiązki stron umowy kredytowej określała jednak umowa. Regulamin określał ogólne postanowienia, stosowane tylko w przypadku nieuregulowania ich umową- § 10 ust 5 umowy. W umowie strony natomiast określiły sposób przeliczenia wypłat transz kredytu i spłat rat w § 2 ust 2 i § 7 ust 1. W umowie w § 7 ust 3 postanowiono, że spłata kredytu następowała poprzez bezpośrednie potrącenie przez Bank należnych mu kwot z rachunku kredytobiorcy w Banku, który bezspornie był rachunkiem w PLN. W tych okolicznościach do przeliczeń walutowych stosowano § 2 ust 2 i § 7 ust 1 umowy, czyli kurs kupna/sprzedaży ustalany przez Bank. Należy podkreślić, że sama umowa nie przewidywała możliwości spłaty kredytu w CHF przez rachunek walutowy, więc powoływanie się przez Bank na istnienie takiej możliwości od początku zawarcia umowy w związku z postanowieniami Regulaminu tj. § 8 ust 4 było bezskuteczne. Powodowie w ramach zawartej umowy nie mieli bowiem żadnej realnej możliwości spłaty rat w CHF. Zgodnie z § 8 ust 4 Regulaminu kredytobiorca mógł zastrzec w umowie, że Bank będzie pobierał spłatę raty z rachunku w walucie do, której był indeksowany kredyt o ile taki rachunek był dostępny w ofercie Banku. Bank nie udowodnił, że taki rachunek walutowy mogli w 2006 roku otworzyć powodowie. Samo danie takiej możliwości innym klientom Banku nie przesądza bezpośrednio o tym, że taką możliwość mieli powodowie. Powodowie udowodnili natomiast, zeznaniami H. G., że opcję spłaty rat w CHF od momentu zawarcia umowy Bank w ich przypadku wykluczał, bo o to pytali w 2006 roku. Z zeznań powódki wynika, że istniała możliwość spłaty rat z rachunku walutowego w przypadku powodów znacznie później i to na podstawie zawarcia dodatkowo aneksu. W dniu zawarcia umowy pracownicy Banku w ogóle ich nie informowali o możliwości założenia rachunku walutowego.

Art. 353[1] k.c. stanowi, że strony zawierające umowę mogą określić stosunek prawny według swojego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze stosunku), ustawie albo zasadom współżycia społecznego. Z punktu widzenia art. 353[1] k.c. istotne jest to, aby treść lub cel umowy nie sprzeciwiały się naturze stosunku zobowiązaniowego. Badaniu podlega zatem treść umowy i jej cel. Natomiast cel stosunku zobowiązaniowego jest tożsamy z celem umowy, jest to jej tzw. dalszy skutek - stan rzeczy, który nie jest objęty treścią oświadczeń woli, a ma być zrealizowany w następstwie wykonania uprawnień i obowiązków wynikających z dokonanej czynności prawnej. Chodzi o wszelkie, nawet pośrednie i odległe następstwa czynności prawnej, jednak tylko takie, które znane są obu stronom. Nie oznacza to, że obie strony mają osiągnąć niedozwoloną korzyść w następstwie wykonania zobowiązania, korzyść ta może też dotyczyć tylko jednej z nich. Istotne jest natomiast to, że obie strony są świadome tego, iż przez wykonanie zobowiązania osiągną pewien, negatywnie oceniany, stan rzeczy. Zastosowanie klauzul waloryzacyjnych (walutowych) jest w umowie kredytu dopuszczalne co do zasady. Nie narusza ani zasady nominalizmu, ani też zasady swobody umów z art. 353[1] k.c., jeżeli pozwala na określenie koniecznych przedmiotowo postanowień umowy kredytowej, określonych w art. 69 ustawy z 1997 r. Prawo bankowe. Ponadto zasada swobody umów nie zezwala na to, aby jedna strona, a zwłaszcza silniejsza ekonomicznie, mogła na etapie realizacji umowy kredytu narzucać drugiej stronie wymiar jej zobowiązań, szczególnie w zakresie podstawowych jej obowiązków wynikających z tej umowy -por uzasadnienie wyroku SA w Warszawie z dnia 26 sierpnia 2020 r. VI ACa 801/19. Podobne ugruntowane poglądy prezentuje SN w swoich orzeczeniach ( por. uchwała SN z 22 maja 1991 r. III CZP 15/91, uchwała z 6 marca 1992 r. III CZP 141/91).

Zakwestionowane przez powodów w/w postanowienia umowne dotyczące klauzuli przeliczeniowej kształtują prawa i obowiązki stron sprzecznie z prawem, wprowadzając rażącą dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść kredytobiorcy, który jest konsumentem. W pozycji uprzywilejowanej stawiają Bank. Bank zagwarantował sobie w umowie w § 2 ust 2 i § 7 ust 1 umowy możliwość jednostronnego kształtowania obowiązków kredytobiorcy-konsumenta, poprzez rozliczenie wypłaty kredytu/transzy i spłaty rat według kursu waluty CHF, który sam ustalał. To, że Bank sam ustalał kurs walut obowiązujący w sporządzonych przez niego tabelach wynikał z w/w postanowień umowy. Treść § 2 ust 2 i § 7 ust 1 umowy została sformułowana w taki sposób, że na ich podstawie nie jest możliwe stwierdzenie, w jaki sposób Bank ustalał kurs kupna i sprzedaży CHF dla celów wyliczenia kwoty kredytu i wysokości rat kapitałowo-odsetkowych. W tym miejscu należy podkreślić, że Bank w sposób nieuzasadniony eksponuje, że stosowany przez niego kurs walut był kursem rynkowym, skoro nie dało się go zrekonstruować na podstawie umowy. Ponadto kurs rynkowy oparty na serwisach (...), B. również jest trudny do zdekodowania, ponieważ w/w serwisach kursy te zmieniają się kilkakrotnie w ciągu dnia. Ponadto stosowane są dwa kursy: kurs kupna i sprzedaży. Jak wynika z kwestionowanych postanowień Bank stosował też kurs kupna waluty dla wypłaty kredytu-transzy, a do spłaty rat kurs sprzedaży waluty. Stosował zatem spread, który nie został w umowie doprecyzowany i pozwalał Bankowi na czerpanie ukrytego dodatkowego wynagrodzenia w ramach zawartej umowy kredytu. Nadto Bank mógł kształtować spread według własnej dowolnej polityki.

Ponadto ryzyko walutowe zostało w całości przeniesione na kredytobiorcę, skoro wzrost kursu waluty nie wpływał w żaden sposób na świadczenie, które Bank otrzymywał w wyniku wykonania umowy przez kredytobiorcę. Kredytobiorcy zaś aby spłacić raty o tej samej wysokości w walucie obcej, muszą aktualnie wraz z wzrostem kursu waluty wydatkować coraz większe kwoty zakupując walutę za złotówki. Bez względu na kurs waluty CHF na dany moment, Bank na podstawie zapisów umownych jest w stanie uzyskać świadczenie zastrzeżone w umowie, a ciężar jego spełnienia spoczywa wyłącznie na kredytobiorcy. Taki mechanizm stanowi nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków konsumenta na jego niekorzyść, a zatem stanowi o naruszeniu jego interesów. Zatem na gruncie przedmiotowej umowy doszło do naruszenia równowagi kontraktowej. Ponadto w niniejszej sprawie wynikająca z klauzul waloryzacyjnych nierówność stron umowy miała charakter rażący, wykraczający poza dopuszczalny brak ekwiwalentności świadczeń. Opierając się bowiem tylko na treści stosunku prawnego -umowie kredytu należy uznać, że wyłącznym beneficjentem zmian kursowych oraz różnic kupna i sprzedaży waluty (spread) był Bank, na którego rzecz kredytobiorcy byli zobowiązani świadczyć w kwocie znacznie przewyższającej oddaną do dyspozycji. Tym samym umowę uznać należało za sprzeczną z istotą stosunku prawnego jako takiego, co prowadzi do jej nieważności wynikającej z art. 353[1] k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c.

Ponadto bez zastosowania przeliczeń wynikających z zastosowania sprzecznej z art. 353[1] k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. klauzuli waloryzacyjnej, odwołującej się do tabel kursowych Banku, nie doszłoby do ustalenia kwoty kapitału. Brak jednoznacznego ustalenia kwoty kredytu pozostaje natomiast sprzeczne z art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 69 ust 1 i 2 prawa bankowego.

Ponadto zdaniem Sądu Bank nie zrealizował przedkontraktowych obowiązków informacyjnych, naruszając w ten sposób również zasadę autonomii jednostki i swobodę umów wyrażoną w art. 353[1] k.c. Powodowie jako konsumenci nie zostali prawidłowo poinformowani o istniejącym ryzyku oraz o czynnikach, które wpływały na jego zakres. Powodowie nie zostali również w sposób wystarczająco jasny poinformowani o jednostronnym rozkładzie ryzyka. W ten sposób zostali pozbawieni możliwości w pełni racjonalnego podjęcia decyzji o zawarciu umowy i skorzystania z produktu pokoleniowego - wpływającego na ich losy przez następnych kilkadziesiąt lat. Bank jako silniejsza strona stosunku zobowiązaniowego miał obowiązek informowania konsumenta o stopniu ryzyka kredytu z elementem walutowym w stopniu adekwatnym dla nierównowagi informacyjnej oraz ponoszonego ryzyka. Zgoda na ryzyko musi być po stronie konsumenta świadoma i nie stanowi jej standardowe stwierdzenie w § 2 ust 1 umowy, że zmiany kursów walut w trakcie trwania okresu kredytowania ma wpływ na wysokość zaciągniętego kredytu i rat kapitałowo odsetkowych. Tej rzetelnej informacji nie stanowią też symulacje zawarte w dokumencie na k. 163 tj. parametrach wyjściowych symulacji czy informacje wynikające z dokumentu z dnia 10.08.2006 k. 167, skoro Bank nie przedstawił im symulacji znacznego wzrostu raty kredytu, przy znacznym wzroście kursu CHF, przekraczającym podawane przez Bank wzrosty na poziomie 9,21% czy 10,88% przy jednoczesnym zapewnianiu o stabilności waluty CHF.

Naruszenie przez pozwanego obowiązków informacyjnych w stosunku do powodów na etapie przedkontraktowym naruszało też zasady współżycia społecznego, powodując, że czynność prawna była nieważna od samego początku (art. 58 § 2 k.c.). Źródłem tych obowiązków są ogólne zasady prawa cywilnego nakazujące przedstawienie konsumentowi informacji adekwatnych dla rangi umowy w jego życiu i ryzyk z nim związanych. Chodzi zarówno o sam fakt przedstawienia ryzyka, jego sposób i "głębokość" informacji. To świadczy o sprzeczności umowy kredytu z zasadami współżycia społecznego tj. zasadą uczciwości kupieckiej i z tej przyczyny na podstawie art. 58 § 2 k.c., umowę Sąd uznał za nieważną.

Sprzeczność czynności prawnej z zasadami współżycia społecznego polegała w niniejszej sprawie na tym, że Bank zataił przed powodami wyłączność ponoszenia przez nich bezpośredniego ryzyka walutowego, ponieważ to powodowie ponosili pełne ryzyko a Bank nie ponosił żadnego bezpośredniego ryzyka. Ponadto przez brak pełnej informacji historycznych na temat wahań kursowych CHF Bank stworzył u powodów przeświadczenie o stabilności kursu franka szwajcarskiego, pomijając jednocześnie fakt zależności kursu CHF od wielu czynników ekonomicznych i pozaekonomicznych, które determinują w ujęciu wieloletnim stałą aprecjację franka szwajcarskiego. Nadto Bank poprzestał na ochronie tylko swoich zobowiązań wynikających z umowy a dotyczących spłaty. Nie zaproponował powodom, jako stronie słabszej żadnych mechanizmów chroniących przed nieograniczonym wzrostem kursu CHF przez podpisanie umowy ubezpieczenia od takiej sytuacji czy wskazanie w umowie górnej granicy odpowiedzialności powodów.

Uznanie spornej umowy za nieważną powoduje, że Sąd się przychylił do żądania powodów o ustalenie nieważności umowy.

W kontekście abuzywności klauzul umownych:

Niezależnie od powyższych wywodów umowa jest nieważna, ponieważ zawiera klauzule abuzywne, które po wyeliminowaniu, prowadzą do tego, że umowy nie da się wykonać.

Powodowie powoływali się na abuzywność § 2 ust 2 i § 7 ust 1 umowy kredytu tj. postanowień zawierających klauzule przeliczeniowe.

Przed odniesieniem się do tej argumentacji należało zaznaczyć, że pewne postanowienia na wzorcach umownych stosowanych przez pozwanego były też przedmiotem kontroli Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Powodowie powołali się przy tym na wpisanie do rejestru klauzul niezdolnych pod nr (...) i (...) klauzul tożsamych treściowo z § 2 ust 2 i § 7 ust 1 spornej umowy kredytu.

W orzecznictwie sądowym oraz w piśmiennictwie powstał spór dotyczący charakteru prawomocności wyroku, na którego podstawie dochodzi do wpisu danego postanowienia umownego do rejestru klauzul niedozwolonych. Spór ten powstał na tle zagadnienia, czy wpis do rejestru klauzul niedozwolonych dotyczy tylko przedsiębiorcy, wobec którego toczyło się postępowanie o uznanie postanowienia wzorca za niedozwolony, czy też wszystkich przedsiębiorców. Tut Sąd aprobuje to stanowisko orzecznictwa, które uznaje, że wyrok, na mocy którego wpisywane są określone postanowienia do rejestru klauzul abuzywnych, wiąże wyłącznie strony tego postępowania-por. wyrok SN z dnia 7.10.2008 III CZP 80/08, LEX nr 458124. W orzeczeniu tym SN stwierdził, że rozszerzona prawomocność wyroku uwzględniającego powództwo o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone (art. 479[43] w związku z art. 365 k.p.c.) nie wyłącza możliwości wytoczenia powództwa przez tego samego lub innego powoda - w tym także przez organizację społeczną działającą na rzecz ochrony interesów konsumentów - przeciwko innemu przedsiębiorcy, niebiorącemu udziału w postępowaniu, w którym zapadł wyrok, stosującemu takie same lub podobne postanowienia wzorca, jak wpisane do rejestru, o którym mowa w art. 479[45] § 2 k.p.c. W innym orzeczeniu SN, które tut. Sąd również w pełni podziela zwarto pogląd, że postępowanie w sprawie abstrakcyjnej kontroli klauzul używanych we wzorcach umownych ma na celu wyeliminowanie pewnych postanowień wzorców, a nie postanowień umów. Nie oznacza zatem, iż stosowanie określonych sformułowań lub unormowań jest wyłączone w ogóle w obrocie cywilnym. Niedozwolone jest jedynie posługiwanie się nimi we wzorcach umów, zaś legalność ich stosowania w konkretnej umowie może być badana w trybie kontroli incydentalnej, z uwzględnieniem postanowień całej umowy, rozkładu praw i obowiązków stron, ryzyka, jakie ponoszą, itp. Dodać należy, iż może się okazać, że treść klauzuli wzorca, wpisana do rejestru klauzul niedozwolonych, była przedmiotem negocjacji i ustaleń stron konkretnej umowy, co z zasady wyłącza takie postanowienie spod działania art. 385[1] § 1 k.c.-por. wyrok SN z dnia 23.10.2013 roku IV CSK 142/13. Dalej w treści przywołanego orzeczenia SN stwierdził, że rzeczą sądu rozstrzygającego zarzut o niedozwolonej treści konkretnego postanowienia umowy kredytowej jest bowiem rozpoznanie tego zarzutu w indywidualnym układzie faktycznym, a nie w sposób abstrakcyjny i mechaniczny. Podstawa faktyczna rozstrzygnięcia in casu nie musi bowiem być tożsama nawet w wypadku oceny tego samego postanowienia umownego stosowanego przez innego przedsiębiorcę. Dlatego zdaniem tut. Sądu należy każdą umowę kredytową oceniać indywidulanie in casu, mając na uwadze okoliczności towarzyszące jej zawarciu.

Przechodząc do meritum w świetle art. 385[1] k.c. postanowienia które spełniają przewidziane w nim przesłanki nie wiążą konsumenta. Jak wyjaśnił jednak Sąd Najwyższy m. in. w wyroku z dnia 30 maja 2014 r. III CSK 204/13, stosownie do art. 385[1] § 2 k.c., jeżeli postanowienie umowy, jako niedozwolone w rozumieniu § 1 tego przepisu nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Bezskuteczność niedozwolonych klauzul następuje ex lege i ex tunc, a w ich miejsce wchodzą odpowiednie przepisy dyspozytywne.

Zgodnie z art. 385[1] kc konieczne jest spełnienie łącznie następujących przesłanek pozytywnych: postanowienie zawarte jest we wzorcu umownym wykorzystanym do zawarcia umowy z konsumentem, kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy oraz niezaistnienie przesłanek negatywnych: postanowienie nie zostało uzgodnione indywidualnie lub nie dotyczy głównego świadczenia stron.

Banki w umowach kredytowych, w tym także w umowie rozpatrywanej w tej sprawie, posługują się wzorcami umownymi, a umowy przybierają postać czynności prawnych powstających w sposób adhezyjny. Wzorce te podlegają kontroli w toku rozpoznawania spraw spornych jako ogólne warunki umów lub wzory umów. Znaczenie kontroli wzorców umownych w umowach konsumenckich, w tym również w ramach kontroli z urzędu wielokrotnie potwierdzało orzecznictwo (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 kwietnia 2007, I CSK 27/07, OSNC-ZD 2008, nr A, poz. 25 i powołane tam wyroki Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (obecnie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, dalej jako TSUE lub Trybunał) oraz uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 21 marca 2004 r., III CZP 110/03, OSNC 2004, Nr 9, poz. 133, a także wyroki Sądu Najwyższego z dnia 31 maja 2017 r., V CSK 534/16 i z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC z 2018 r. Nr 7-8, poz. 79). Kontrola ta odnosi się zwłaszcza do respektowania postanowień art. 385[1] § 1 k.c. w umowach zawieranych z konsumentami, z użyciem wzorców umownych. Szeroko akceptowane przez judykaturę jest stanowisko, że zgodnie z powołanym przepisem postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Przyjmuje się (zob. wśród wielu niedawny wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, nie pub.), że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć głównie pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym mających charakter dyspozytywny (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, Nr 1, poz. 2).

Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05, nie publ., z dnia 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, OSNC - ZD 2017, Nr 1, poz. 9; z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14, nie publ.; z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14, nie publ. i z dnia 29 sierpnia 2013 r. I CSK 660/12, nie publ.).

W okolicznościach tej sprawy bezspornie powodowie zawierając kwestionowaną umowę kredytu byli konsumentami, kredytu udzielono im na sfinansowanie remontu domu i spłatę innych zobowiązań. Ponadto bezspornie umowę zawarto z nim na wzorcu stosowanym przez Bank, który w szczególności w zakresie klauzul przeliczeniowych nie był z kredytobiorcą-konsumentem indywidualnie uzgadniany.

Bez znaczenia dla sprawy pozostaje uznanie czy klauzule przeliczeniowe określone w § 2 ust 2 i § 7 ust 1 umowy kwalifikują się jako nie określające głównych świadczeń stron czy też określające główne świadczenia stron, lecz które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W obydwu przypadkach możliwa i niezbędna jest kontrola abuzywności powołanych klauzul przeliczeniowych stosownie do art. 385[1] § 1 k.c. i art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. Bowiem kwestionowane przez powodów postanowienia § 2 ust 2 i §7 ust 1 umowy dotyczące klauzuli waloryzacyjnej z odwołaniem przeliczeń kursowych do Tabel kursowych stosowanych w Banku były niejednoznaczne i niejasne dla kredytobiorcy-konsumenta. Odwołanie do kursów walut zawartych w Tabeli kursów Banku oznaczało, że powodom ten sposób przeliczenia Banku nie był znany.

Bez wątpienia również w/w postanowienia umowne dotyczące klauzul waloryzacyjnych kształtowały prawa i obowiązki konsumenta-powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy, ponieważ Bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania - na gruncie zawartej umowy – wypłaty poszczególnych transz kredytu i wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka według własnych tabel. Z zakwestionowanych postanowień wynika, że podstawy wpłaty transz i przeliczania raty kredytu miało odbywać się według tabeli kursowej Banku. Bank tak redagując wskazane postanowienia przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości wypłat i wysokości rat kredytu, poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego (rozumianego jako różnica pomiędzy kursem sprzedaży a kursem zakupu waluty obcej). Na mocy § 2 ust 2 i § 7 ust 1 Bankowi zostało przyznane uprawnienie do określania wysokości kursu CHF, które nie doznawało żadnych ograniczeń. W żadnym postanowieniu umowy nie sprecyzowano sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów Banku. Czynniki obiektywne, a zatem sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta, jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany CHF, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta. Kurs sprzedaży waluty obcej określony w tabeli kursowej Banku zawiera bowiem marżę kupna lub sprzedaży, która to wartość jest zależna od czynników znanych tylko Bankowi.

Do dobrych obyczajów, uczciwości kupieckiej zalicza się przede wszystkim wymaganie od przedsiębiorcy wysokiego poziomu świadczonych usług oraz stosowania we wzorcach umownych takich zapisów, aby dla zwykłego konsumenta były one jasne, czytelne i proste, a ponadto by postanowienia umowne w zakresie łączącego konsumenta z przedsiębiorcą stosunku prawnego należycie zabezpieczały interesy konsumenta i odwzorowywały przysługujące mu uprawnienia wynikające z przepisów prawa. W orzecznictwie przyjmuje się, że jako sprzeczne z dobrymi obyczajami kwalifikowane są w szczególności wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron umowy, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami stosunku obligacyjnego. Natomiast o rażącym naruszeniu interesów konsumenta można mówić w przypadku prawnie relewantnego znaczenia tego nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 marca 2014 r., sygn. akt: VI ACa 1733/13, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 sierpnia 2014 r., sygn. akt: VI ACa 1313/13).

Przede wszystkim interesy ekonomiczne powodów nie były właściwie zabezpieczone poprzez odpowiednie postanowienia umowne. W umowie kredytowej próżno szukać postanowienia, które chroniłoby kredytobiorcę przed nieograniczonym kursem franka.

Ponadto w stosunku do powodów zaniechano obowiązku informacyjnego polegającego na szczegółowym i zrozumiałym dla nich przedstawieniu produktu jakim był kredyt indeksowany oraz nie przedstawiono poglądowo i obrazowo nieograniczonego ryzyka walutowego. Samo podanie informacji o ryzyku walutowym w § 2 ust 2 umowy czy przedstawienie parametrów symulacji oraz informacji z k. 167 było niewystarczające, bo nikt w Banku nie poinformował ich o możliwości nieograniczonego wzrostu kursu CHF, nie przedstawiono im symulacji wzrostu raty i zobowiązania kredytowego przy znacznym wzroście kursu CHF, ograniczono się do symulacji wzrostu CHF o 9,21 % i 10,88 %. Taka prezentacja wskazywała na stabilność kursu CHF. Dopiero podanie tych informacji w sposób jasny i precyzyjny oraz przedstawienie symulacji wzrostu kursu CHF o 50% i więcej procent pozwalało przeciętnemu konsumentowi na podjęcie racjonalnej decyzji odnośnie ewentualnej opłacalności kredytu i płynącego stąd ryzyka finansowego. Niepełna informacja o ryzyku kursowym w oczywisty sposób wpływała na decyzję o zawarciu umowy w CHF.

Należy też podkreślić, że przy ocenie niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego nie ma znaczenia to w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony oraz czy następnie ustawy antyspreadowej doszło do jej aneksowania w taki sposób, że zastąpiono mechanizm waloryzacyjny np. możliwością spłaty rat bezpośrednio w CHF. Wejście w życie przepisów art. 69 ust. 2 pkt 4a w zw. z art. 69 ust. 3 w zw. z art. 75b ustawy z 1997 r. Prawo bankowe w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych inny ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) nie spowodowało, że postanowienia indeksacyjne utraciły abuzywny charakter w rozumieniu art. 385[1] § 1 k.c., skoro taki charakter miały w dniu zawarcia umowy. Wreszcie dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych nie ma żadnego znaczenia i to w jaki sposób Bank rzeczywiście ustalał kurs CHF, jeśli uprzednio przyznał sobie prawo do swobodnego ustalania tego kursu, nieznanego i niemożliwego do zweryfikowania przez konsumenta.

Wbrew twierdzeniem Banku abuzywnych postanowień dotyczących klauzul przeliczeniowych nie można zastąpić innym kursem CHF, który nie naruszałby interesów powodów. W dacie zawarcia umowy kredytowej nie było w prawie polskim żadnych przepisów dyspozytywnych, które mogłyby być aktualnie wykorzystane do zastąpienia postanowień abuzywnych. Nie można zatem jak chce Bank zastąpić postanowień abuzywnych średnim kursem NBP stosownie do treści aktualnej art. 358 §2 k.c. W polskim systemie prawa cywilnego na datę zawarcia spornej umowy brak było tego rodzaju przepisu, który pozwalałby sądowi zaradzić skutkom nieważności abuzywnego warunku poprzez zastąpienie go przepisem o charakterze dyspozytywnym. Nie może stanowić go art. 358 k.c., który w obecnym brzmieniu obowiązuje od stycznia 2009 r. Tymczasem umowa pomiędzy stronami została zawarta w 2006 r. Konsekwencją tego jest niemożność ustalenia kursu CHF, wg którego miała być wyliczona wysokość zobowiązania powodów w PLN oraz wysokość poszczególnych rat. To zaś czyni niemożliwym wykonanie umowy, co z kolei nakazuje unieważnić umowę w całości. Powstałej luki co do abuzywnych postanowień waloryzacyjnych nie można zastąpić też powoływanym przez Bank art. 56 k.c. i art. 354 § 1 k.c. przez zastosowanie kursu wynikającego z zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów. W/w przepisy są normą bardzo ogólną odwołującą się do zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów. W momencie zawierania umowy kredytowej przez strony nie istniały zasady współżycia społecznego czy utrwalone zwyczaje nakazujące stosować do umów kredytów indeksowanych kursy rynkowe tj kurs NBP, tym bardziej, że kurs waluty został precyzyjnie przez strony w umowie ujęty. Powstałej luki co do abuzywnych postanowień waloryzacyjnych nie można zastąpić też powoływanym przez Bank art. 41 ustawy prawo wekslowe. Przepis ten dotyczy tylko weksli wystawionych w walucie, a nie umów, podlegających regulacjom ustawy prawo bankowe i k.c. dotyczącym zobowiązań. Przepisów tych nie można w tym przypadku stosować przez analogię. Ponadto kurs wymiany wynikający z odpowiedniego zastosowania art. 41 prawa wekslowego nie mógł być odczytywany jako przepis dyspozytywny, albowiem nie został jako taki wprowadzony do porządku prawnego dla innych potrzeb, niż zapłata weksla w walucie-por. wyrok SA w Warszawie z dnia 26 października 2020 r. I ACa 215/20. Ponadto przepis art. 41 prawa wekslowego reguluje kwestię przeliczenia zobowiązania wekslowego wyrażonego w walucie obcej, nie wskazuje przy tym według jakiego kursu waluty ma zostać dokonane przeliczenie, w szczególności nie wskazuje na kurs średni NBP. Takim przepisem dyspozytywnym wbrew argumentacji Banku nie jest tez art. 24 ustawy o NBP z dnia z dnia 29 sierpnia 1997 r. (Dz.U.2022.492 t.j. z dnia 2022.03.01). Przepis ten reguluje jedynie politykę walutową jaką prowadzi NBP.

W ocenie Sądu powodowie niezasadnie powoływali się na art. 384 k.c. tj. poprzez brak doręczenia im wzorca umowy w zakresie tabeli kursowej, przez co umowy kredytowej nie da się wykonać.

Zgodnie z art. 384 § 1 k.c. ustalony przez jedną ze stron wzorzec umowy, w szczególności ogólne warunki umów, wzór umowy, regulamin, wiąże drugą stronę, jeżeli został jej doręczony przed zawarciem umowy.

Wzorce umowne stanowią zbiór praw i obowiązków stron, opracowany przed zawarciem umowy i wprowadzany do stosunku prawnego przez jedną ze stron w ten sposób, że druga strona nie ma wpływu na ich treść. Są one zwykle opracowywane w oderwaniu od konkretnego stosunku umownego i w sposób jednolity określają one treść przyszłych umów, stąd strona która wyraziła zgodę na zawarcie umowy nie może według swojej woli i wiedzy zmieniać jego treści. W ocenie tut Sądu tabele kursowe nie stanowią wzorca umownego, bo nie zawierają żadnych postanowień a jedynie wyznaczone przez Bank kursy waluty obowiązujące w danym dniu. Stanowią przyjęty przez Bank sposób publikacji kursu waluty.

Z uwagi zatem na fakt, iż jeśli z umowy wyeliminujemy jako abuzywne mechanizmy przeliczenia kwoty kredytu tj § 2 ust 2 i spłaty zobowiązań tj. § 7 ust 1 nie jest możliwe dalsze wykonanie umowy. Tym samym umowa jest nieważna w całości także na podstawie art. 385[1] § 2 w związku z art. 58 § 3 k.c.

Wobec uznania, że umowa kredytowa z 2006 roku łącząca strony jest nieważna, a zatem nie istnieje co do zasady roszczenie powodów o zapłatę kwoty wynikającej ze spłat rat kredytu w okresie 19.02.2007 do 26.07.2021, na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu Sąd uznał za zasadne.

Nieważność umowy stwierdzona przez tut. Sąd wyżej wynika zarówno z jej sprzeczności z przepisami prawa jak też bezskuteczności konkretnych postanowień umownych, bez których umowy nie da się wykonać i co również skutkuje jej nieważnością w całości. W obu tych przypadkach w/w roszczenie powodów o zapłatę znajduje oparcie w przepisach bezpodstawnego wzbogacenia.

Zasadą jest, że każde przejście wartości majątkowej z jednej osoby na drugą musi być prawnie uzasadnione. W związku z tym stosownie do art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby nie było to możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten – w myśl art. 410 § 1 k.c. – stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (§ 2).

W orzeczeniu z dnia 7.05.2021 III CZP 6/21 SN stanął na stanowisku, że jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). SN przychylił się zatem do rozliczenia Banku i kredytobiorcy w oparciu o zasadę dwóch kondycji, a skrytykował możliwość zastosowania w takiej sytuacji teorii salda.

Uznając, że płatności kredytobiorcy z tytułu spłaty kredytu oraz wypłata środków pieniężnych przez Bank są świadczeniami nienależnymi i podlegają zwrotowi (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.), SN stwierdził, że roszczenia o zwrot tych świadczeń są od siebie niezależne. Wskazał, że art. 410 i nast. k.c. nie zawierają żadnej odrębnej regulacji, która wskazywałaby na jakąkolwiek zależność tych zobowiązań, a art. 497 w związku z art. 496 k.c. potwierdzają, iż nawet w przypadku nieważności umowy wzajemnej zobowiązania stron do zwrotu otrzymanych nienależnie świadczeń są - co do zasady, zgodnie z teorią dwóch kondykcji - od siebie niezależne.

W tej sprawie roszczenie o zapłatę zgłosili tylko powodowie, Bank nie podniósł zarzutu potrącenia, ani nie wniósł powództwa wzajemnego.

Z uwagi na uznanie umowy za nieważną w ocenie Sądu wbrew twierdzeniom pozwanego Banku doszło do bezpodstawnego wzbogacenia Banku oraz zubożenia powodów wynikającego z dokonanych przez nich spłat rat kredytu w wyniku nieważnej umowy kredytowej we wskazanym w/w okresie.

W tych okolicznościach Sąd zasądził od pozwanego Banku na rzecz powodów żądaną kwotę 79 595,82 zł tytułem spłat rat kredytowych w okresie 19.02.2007 do 26.07.2021 roku, co wynika z przeliczeń własnych tut. Sądu. Sąd z sumowania wpłat dokonanych przez powodów zalegających na k.42-49 ustalił kwotę79 595,83 zł.

Powyższą kwotę 79 595,82 zł zgodnie ze stanowiskiem powodów, mając na uwadze, że od 2018 roku pozostają w ustroju rozdzielności majątkowej małżeńskiej podzielono po połowie, zasądzając na rzecz każdego z powodów kwoty po 39 797,91 zł. Powódka H. G. potwierdziła, że małżonkowie spłacali raty kredytu po połowie, a majątek wspólny małżonków obecnie nie istnieje.

Ponadto zdaniem Sądu brak podstaw do zwolnienia Banku z zapłaty roszczeń powodom na podstawie art. 409 k.c. w zw. z art. 411 pkt 1 k.c.

Należy podkreślić, że ponoszenie przez zubożonego ryzyka zużycia lub utraty przez wzbogaconego uzyskanej korzyści odpowiada zasadzie ogólnej, wyrażonej w art. 409 k.c., która istotne znaczenie przypisuje także temu, czy wyzbywając się korzyści lub zużywając ją wzbogacony powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Reguła, iż pierwotnie wzbogacony nie musi zwracać korzyści, którą zużył lub utracił, jeżeli wyzbywając się korzyści lub zużywając ją nie musiał liczyć się z obowiązkiem zwrotu, wyraża wartościowanie ustawodawcy, które nie może być pomijane. Oparte jest ono na założeniu, że wzbogacony, który działa w zaufaniu co do swobody dysponowania nabywaną rzeczą czy świadczeniem (co obejmuje także ius abutendi) co do zasady powinien podlegać ochronie. Nie wyklucza to pewnych korekt w przypadku nieważnych umów wzajemnych, gdyż zwolnienie wzbogaconego na podstawie art. 409 k.c. rzeczywiście jawi się jako dyskusyjne, skoro od zawarcia takiej umowy musiał się liczyć z obowiązkiem definitywnej zapłaty za ową swobodę dysponowania. Zwłaszcza jeżeli utracił wzbogacenie (rzecz) własnowolnie (zdecydował się na utratę - w ten czy inny sposób - uzyskanej wartości), gdyż w takim razie proste zastosowanie art. 409 k.c. prowadziłoby do przerzucenia skutków ekonomicznych tej decyzji na kontrahenta. W rodzimej doktrynie wskazuje się, że podstawą korekty może być art. 5 k.c., umożliwiający oddalenie roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia dochodzonego przez osobę, która własnowolnie utraciła - ze skutkiem określonym w art. 409 k.c. - uzyskane nienależnie świadczenie wzajemne. Zaletą tego rozwiązania jest możliwość uwzględnienia całokształtu istotnych okoliczności (w tym np. potrzeby wzmożonej ochrony jednego z kontrahentów, przyczyny dezaktualizacji wzbogacenia czy też wpływu zubożonego na utratę wzbogacenia przez wzbogaconego nienależnym świadczeniem)-tak SN w uchwale z dnia 16.02.2021 III CZP 11/20

Na gruncie niniejszej sprawy Bank nie może powoływać się na zarzut zużycia wzbogacenia z art. 409 k.c., skoro zawsze był podmiotem profesjonalnym, lepiej zorientowanym w warunkach rynkowych, ekonomicznych i zasad takiego formułowania umów z konsumentami, by nie zawierały postanowień abuzywnych. Zatem jako podmiot wyzbywający się wzbogacania winien od początku liczyć się z obowiązkiem zwrotu tego świadczenia. Inna interpretacja normy art. 409 k.c. w okolicznościach tej sprawy byłaby sprzeczna z art. 5 k.c. tj. zasadami współżycia społecznego polegającymi na uczciwości i lojalności kupieckiej, dawałaby bowiem Bankowi możliwość zawierania umów z abuzywnymi postanowieniami, skutkującymi upadkiem umowy i zwolnienia z realnego obowiązku rozliczenia z kredytobiorcą, jako stroną słabszą stosunku zobowiązaniowego.

Wbrew tezom Banku nie zachodziła też w tej sprawie przesłanka z art. 411 pkt 1 k.c., bowiem powodowie w momencie spełnienia świadczenia, nie wiedzieli, że nie byli zobowiązani do świadczenia. Nie byli profesjonalistami, ani prawnikami by od początku zdawać sobie sprawę z nieważności umowy kredytowej. Taką wiedzę powzięli dopiero przed wystąpieniem na drogę sądową od swojego pełnomocnika.

Zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów wszystkich uiszczonych przez nich w w/w okresie rat kapitałowych i odsetkowych nie powoduje naruszenia zasady współżycia społecznego według twierdzeń pozwanego. Powodowie zasadnie dochodzili ochrony swoich praw podmiotowych. Ponadto również wzbogacili się dokonaną przez Bank wypłatą kredytu. Bank nie ma jednak zamkniętej drogi do dochodzenia swojego osobnego roszczenia w tym przedmiocie. Dodać należy w świetle ugruntowanego orzecznictwa sądowego strona która sama narusza zasady współżycia społecznego, nie powinna się na nie powoływać, celem zabezpieczenia własnych interesów. A jak Sąd wyżej wskazał Bank naruszył zasady współżycia społecznego.

Wobec uwzględnienia żądania powodów o zapłatę i ustalenie wyrażonych na pierwszym miejscu Sąd nie orzekał o roszczeniu ewentualnym, ponieważ o żądaniu ewentualnym sąd orzeka tylko wtedy, gdy oddala pierwsze żądanie. Natomiast jeżeli je uwzględnia - w ogóle nie orzeka (art. 321 § 1 k.p.c.) o żądaniu ewentualnym (por. m.in. wyrok SA w Lublinie z dnia 19 lutego 1998 r., I ACa 42/98, OSA 2000, z. 2, poz. 5; postanowienie SN z dnia 20 maja 1987 r., I CZ 55/87, OSNC 1988, nr 11, poz. 160; postanowienie SN z dnia 20 kwietnia 1966 r., I CZ 29/66, OSP 1967, z. 2, poz. 36).

Sąd nie podzielił przy tym zgłoszonego przez pozwanego zarzutu przedawnienia, który należy liczyć jako termin trzyletni właściwy dla roszczeń okresowych jakimi były wpłacone poszczególne raty kredytu.

Kwestionowany stosunek prawny dotyczył umowy kredytu, uznanej ostatecznie za nieważną, do której stosuje się przepisy o bezpodstawnym wzbogacaniu. Nie można zatem stosować 3-letniego terminu przedawnienia roszczeń okresowych z art. 118 k.c. skoro umowa kredytu została uznana za nieważną. W przypadku stwierdzenia nieważności umowy termin przedawnienia dla roszczeń o zwrot nienależnego świadczenia, zgodnie z treścią art. 118 k.c. sprzed nowelizacji z dnia 9 lipca 2018 r., którą należy w tej sprawie stosować, wynosi dziesięć lat. Wniesienie pozwu w dniu 16.11.2021 r. wywarło skutek w postaci przerwania biegu przedawnienia. Ponadto z uzasadnienia uchwały SN z dnia 7 maja 2021 r. sygn. III CZP 6/21 wynika m.in., że kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Intepretując szeroko treść tej uchwały termin przedawnienia roszczeń Banku ale i konsumenta, którego nie można traktować gorzej niż Banku rozpoczyna się z chwilą, kiedy konsument dowiedział się o tym, że w jego umowie są klauzule niedozwolone bądź przy dołożeniu należytej staranności powinien był się dowiedzieć. Czyli może to być chwila, kiedy konsument skontaktował się kancelarią prawną, w celu przeanalizowania umowy kredytu lub z momentem poinformowania stron w postępowaniu sądowym o skutkach nieważności umowy. Dopiero w tym momencie realizuje się wskazana przez Sąd Najwyższy przesłanka rozpoczynająca bieg terminu przedawnienia roszczeń frankowicza względem kredytodawcy. Ten termin w przypadku powodów w związku z wysłaniem Bankowi reklamacji czy złożenia pozwu w tej sprawie rozpoczął się dopiero we wrześniu lub listopadzie 2021 roku.

Ustawowe odsetki za opóźnienie od zasądzonych kwot przyznano nie tak jak żądali powodowie, ale od dnia 3.11.2021 roku do dnia zapłaty, zgodnie z art. 455 w związku z art. 481 k.c. Powodowie pismem z dnia 19.09.2021 wysłanym pozwanemu zatytułowanym reklamacja domagali się zwrotu kwoty 79 595,83 zł tytułem bezpodstawnego wzbogacenia w związku z nieważnością umowy zawartej przez strony i pobraniem świadczeń nienależnych w okresie od 19.02.2007 do 26.07.2021 w terminie 30 dni od dnia otrzymania pisma. Nie udowodnili w jakiej dacie Bank otrzymał to pismo, zatem doliczając 14 dni na obieg korespondenci i uwzględniając wyznaczony przez powodów 30 dniowy termin na spłatę, termin ten upłynął dopiero 2.11.2021 roku. Od dnia następnego Bank pozostaje w opóźnieniu z zapłatą. Dlatego w pozostałej części powództwo oddalono.

O kosztach postępowania Sąd orzekł stosownie do art. 98 kpc, uznając, że powodowie wygrali proces co do żądania zgłoszonego na pierwszym miejscu o zapłatę i ustalenie w przeważającej części. Częściowo oddalono ich żądanie tylko w odsetek. Dlatego Sąd zasądził na rzecz powodów solidarnie od Banku zwrot opłaty od pozwu, którą uiścili w kwocie 1000 zł, koszty zastępstwa prawnego według stawek taryfowych w kwocie 5400 zł i opłatami skarbowymi w kwocie 34 zł. Sąd nie znalazł podstaw do zasądzenia podwójnej stawki taryfowej kosztów zastępstwa procesowego według żądania powodów. Nie uzasadniał tego ani nakład pracy pełnomocnika ani stan skomplikowania tej sprawy. Sąd zważył, że materia ważności kredytów frankowych jest złożona, niemniej jednak jest to tematyka obecnie bardzo aktualna, ponieważ konsumenci masowo występują z pozwami przeciwko Bankom. Dla pełnomocnika powodów nie jest to pierwsza tego typu sprawa, zatem i nakład jego pracy nie przekraczał standardowego w tego typu sprawie. Pełn. powodów ograniczył się do sporządzania 2 merytorycznych pism procesowych i udziału w 2 rozprawach. Pisma procesowe chociaż obszerne stanowiły w większości zacytowanie fragmentów orzecznictwa i poglądów jurydycznych. W tych okolicznościach nakład pracy pełnomocnika powodów i stan prawny niniejsze sprawy uzasadniał przyznanie wynagrodzenia w jednokrotności stawki minimalnej.

Apelację od tego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając go w zakresie w części uwzględniającej powództwo o ustalenie, w części zasądzającej na rzecz powodów kwoty po 39797,91 zł z odsetkami oraz w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu.

Zarzuciła naruszenie:

- art. 233 § 1 w zw. z art. 271 § 1 k.p.c.

- art. 235[2] § 1 pkt 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 243[2] § 1 k.p.c.

- art. 233 § 1 w zw. z art. 299 k.p.c.

- art. 235[2] § 1 pkt 3 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c.

- art. 243[2] k.p.c. w zw. z art. 235[2] § 1 i § 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 327[1] § 1 ust.1 k.p.c.

- art. 229 k.p.c.

- art. 233 § 1 k.p.c.

- art. 316 § 1 k.p.c.

- art. 111 ust. 1 pkt 4 pr. bank. w zw. z art. 56 k.c. w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 pr. bank., w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r.

- art. 353[1] k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 pr. bank.

- art. 353[1] k.c.

- art. 58 § 1 k.c.

- art. 58 § 2 k.c.

- art. 58 § 3 k.c.

- art. 385[1] § 1 w zw. z § 3 k.c.

- art. 385[1] § 1 k.c.

- art. 385[1] § 2 k.c.

- art. 385[1] § 2 w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13

- art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c.

- art. 69 pr. bank. oraz art. 385[1] § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 3 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, w zw. z art. 353[1] k.c. oraz w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 5 k.c. w zw. z ar.t 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r.

- art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385[1] § 1 i 2 k.c. zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13

- art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c.

- art. 56 k.c.

- art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 pr. bank w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r.

- art. 358 § 2 k.c.

- art. 41 ustawy pr. wekslowe,

- art. 24 ust. 3 ustawy o NBP

- art. 189 k.p.c.

- art. 405 k.c. i art. 410 § 2 k.c. ewentualnie art. 409 k.c.

- art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c.

- art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. i art. 411 pkt 2 i 4 k.c.

- art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c.

W oparciu o te zarzuty wniosła o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o jego uchylenie w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznana a w każdym wypadku o zasądzenie od powodów na rzecz pozwanej kosztów procesu za I oraz II instancję.

W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie i o zasądzenie na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego.

Pismem z dnia 13 czerwca 2024 r. strona pozwana zgłosiła zarzut zatrzymania.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja okazała się bezzasadna.

Nietrafny jest zarzut naruszenia art. 243[2] k.p.c. w zw. z art. 235[1] § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 327[1] § 1 ust. 1 k.p.c. Merytoryczna zawartość zarzutu – pomimo bezprzedmiotowego powołania szeregu innych przepisów k.p.c. – sprowadza się do kwestionowania prawidłowości uzasadnienia wyroku sporządzonego przez Sąd I instancji. Podkreślić wszelako należy, że uzasadnienie wyroku które wyjaśnia przyczyny, dla jakich orzeczenie zostało wydane, jest sporządzane już po wydaniu wyroku. Zatem wynik sprawy z reguły nie zależy od tego, jak napisane zostało uzasadnienie i czy zawiera ono wszystkie wymagane elementy. Z tych przyczyn zarzut naruszenia przepisu art. 327[1] k.p.c. może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych okolicznościach, w których treść uzasadnienia orzeczenia sądu całkowicie uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia lub w przypadku zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku pozwala na odtworzenie toku rozumowania, które doprowadziło Sąd I instancji do wydania rozstrzygnięcia. Tak sporządzone uzasadnienie pozwala na kontrolę instancyjną wyroku.

Brak zawarcia w uzasadnieniu wypowiedzi odnoszących się do postulowanych przez stronę pozwaną dowodów, okoliczności i argumentów nie pozbawia możliwości kontroli instancyjnej tego orzeczenia. Brak poczynienia oczekiwanych przez apelującą ustaleń faktycznych winien być bowiem podnoszony w ramach zarzutu błędnych ustaleń faktycznych wiązanych z nienależytą oceną dowodów, a nieuwzględnienie argumentacji prawnej podnoszonej przez stronę pozwaną – w ramach zarzutów naruszenia odnośnych przepisów prawa materialnego. Natomiast okoliczność, że zawarte w uzasadnieniu wyroku ustalenia faktyczne i wyrażone w nim oceny są niezgodne z oczekiwaniami strony nie świadczy o naruszeniu art. 327[1] k.p.c.

Zarzut naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. jest nietrafny z tej przyczyny, że w istocie odnosi się do kwestii możliwości zastosowania do stosunku prawnego pomiędzy stronami przepisów art. 358 § 2 k.c. i art. 69 pr. bank. a zatem do kwestii znajdującego w sprawie zastosowanie prawa materialnego. Kwestia ta zatem podlega rozważeniu przy ocenie zarzutów naruszenia prawa materialnego, a nie w ramach naruszenia zarzutów prawa procesowego.

Niezasadny okazał się podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. O mającym wpływ na wynik sprawy naruszeniu tego przepisu można mówić w sytuacji, gdy wskutek wadliwej oceny dowodów sąd orzekający dokonał wadliwych ustaleń faktycznych. Skuteczne podniesienie tego zarzutu wymaga zatem wskazania na konkretne okoliczności faktyczne mające znaczenie dla rozstrzygnięcia, które wskutek błędnej oceny dowodów nie zostały przez sąd ustalone, albo na konkretne okoliczności faktyczne, które miały znaczenie dla rozstrzygnięcia i które zostały przez sąd ustalone, mimo, że prawidłowo oceniony materiał dowodowy nie dawał podstaw do ich ustalenia. Wymaga również wskazania i uzasadnienia na czym polegała wadliwość oceny konkretnych dowodów przez Sąd I instancji. Chodzi przy tym o wskazanie na konkretne naruszenia przez Sąd I instancji reguł prawidłowego rozumowania lub zasad doświadczenia życiowego, a nie o wyrażenie przez apelującego subiektywnego przekonania o innej wartości określonych dowodów aniżeli przyjęta przez Sąd I instancji.

Zawarte w apelacji zarzuty odnoszące się do kwestii oceny spornej umowy jako umowy nie mającej cech umowy kredytu walutowego, tego, czy posłużenie się w umowie walutą obcą służyło jedynie zastosowaniu innego niż pieniądz miernika wartości, a nie transferu waluty, czy z umowy wynikać miało roszczenie o wypłatę franków szwajcarskich przez bank powodom, nie wykazują związku ze stosowaniem przez Sąd I instancji art. 233 § 1 k.p.c. Są to bowiem zagadnienia ze sfery ocen prawnych dokonywanych w oparciu o przepisy prawa materialnego, a nie skonkretyzowane elementy stanu faktycznego ustalonego przez sąd. Natomiast ocena prawidłowości ocen prawnych dokonanych przez Sąd I instancji będzie przedmiotem rozważań w ramach odniesienia się do podniesionych w apelacji zarzutów naruszenia prawa materialnego.

Natomiast wiązane z oceną zeznań świadków J. C. i K. M. zagadnienie, czy strona pozwana dokonywała operacji walutowych nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia, albowiem treść stosunku prawnego, który miał zostać nawiązany pomiędzy stronami na podstawie spornej umowy nie wykazuje żadnego prawnego ani faktycznego związku z dokonywaniem przez stronę pozwaną operacji walutowych. Jest tak w szczególności z tej przyczyny, że powodom zostały na w związku z zawarciem umowy kredytu wypłacone złote polskie a nie franki szwajcarskie, a zatem strona pozwana nie może skutecznie powoływać się na to, że w celu zawarcia z powodem umowy musiała nabyć franki szwajcarskie.

Nietrafne są zarzuty apelacji kierowane przeciwko ustaleniom faktycznym co do ryzyka kursowego. Apelacja nie wskazuje aby w kwestii poinformowania powoda o ryzykach związanych z zawarciem umowy miały miejsce inne fakty, aniżeli ustalone przez Sąd I instancji. W szczególności strona pozwana nie twierdzi, aby pouczenie powoda o ryzyku kursowym obejmowało również wskazanie na możliwość wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego w takim stopniu, jaki się ostatecznie do chwili obecnej zmaterializował. Poza wyrażeniem opinii o nieprzypisaniu należytej wagi oświadczeniom powoda zawartym w umowie kredytu strona pozwana nie powołała żadnej konkretnej argumentacji mogącej wskazywać na poczynienie przez Sąd I instancji wadliwych ustaleń faktycznych w tym zakresie, w szczególności zaś co do tego, na jaki możliwy stopień wzrostu kursu franka szwajcarskiego zwrócono powodom uwagę. To zaś, czy informacje i pouczenia udzielone powodom, w szczególności te zawarte w powoływanym w apelacji dokumencie, stanowiły dostateczną informację, wyrażoną zrozumiałym językiem, obrazującą powodom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą ze stroną pozwaną umową, nie jest ustaleniem faktycznym, ale oceną prawną. Treść umowy i innych dokumentów sporządzonych w związku z zawieraniem umowy nie wykazują aby powoda należycie poinformowano o skutkach, a w szczególności o faktycznie nieograniczonej możliwości wzrostu raty liczonej w złotych polskich wskutek wzrostu kursu franka szwajcarskiego.

W ustalonym stanie faktycznym nie ma żadnych podstaw do oceny, że powodowie mogliby w drodze negocjacji doprowadzić do wprowadzenia do umowy jakiegoś górnego pułapu zmian kursu franka szwajcarskiego, tak, aby doprowadzić do racjonalnego ograniczenia ryzyka kursowego nałożonego na nich przedmiotową umową. Natomiast dopiero w takiej sytuacji można by rozważać kwestię, czy kluczowe dla rozstrzygnięcia postanowienia umowne regulujące mechanizm waloryzacji zobowiązania powoda w powiązaniu z kursem franka szwajcarskiego były indywidualnie negocjowane.

Nietrafnie apelująca zarzuca również nieprawidłową ocenę zeznań świadka A. C. skoro świadek jedynie zeznał, jaka była obowiązująca w banku procedura informowania klienta o ryzyku kursowym a dla rozstrzygnięcia istotne jest o czym faktycznie powoda poinformowano. Okoliczność, że w banku obowiązywać miała określonej treści procedura związana z zawieraniem umowy kredytu wcale nie jest równoznaczna z tym, że procedury tej dochowano, zaś przesłuchanie osoby, która w zawieraniu umowy niewątpliwie uczestniczyła – tj. powoda – ma jednoznacznie wyższą wartość dowodową w konfrontacji z zeznaniami świadka, który przy zawieraniu umowy nie brał udziału, a jedynie zeznaje o tym, jakie obowiązywały w tym zakresie wewnętrzne procedury bankowe.

Kwestia, czy spread stanowił, czy nie stanowił zysku banku, nie jest ustaleniem faktycznym, ale oceną prawną. Nie może zatem być rozpatrywana w płaszczyźnie zarzutów naruszenia prawa procesowego.

Nietrafnie zarzuca apelacja błędną ocenę dowodu z przesłuchania powoda. Zeznania świadka nie podważają wiarygodności zeznań powoda. Strona powodowa nie wskazuje nawet konkretnych dokumentów, które miałyby popadać w sprzeczność z zeznaniami powoda, ani nie wskazuje na czym ta sprzeczność miałaby konkretnie polegać. Trafnie Sąd I instancji oparł się przy ustalaniu faktów dotyczących tych kwestii na zeznaniach powoda. Powód niewątpliwie ma wiedzę o tym, jak przebiegała faktycznie procedura zawarcia z nimi umowy. Konfrontacja zeznań powoda z zeznaniami świadka A. C. nie odbiera zeznaniom powoda waloru wiarygodności. Z zeznań świadka tych nie wynika aby brał on jakikolwiek udział w zawieraniu spornej umowy z powodami. Informacje zawarte w zeznaniach świadka dotyczą procedur obowiązujących w banku przy zawieraniu umów z klientami. Z tego, że na pracownikach banku miały w tym zakresie ciążyć określone obowiązki nie wynika wszelako, że obowiązki ten faktycznie były wypełniane. W konsekwencji dla ustalenia jaki był faktycznych przebieg zawierania konkretne umowy bardziej wiarygodnym dowodem jest dowód z przesłuchania osoby, która w zawieraniu tej umowy faktycznie uczestniczyła, a zatem – w realiach niniejszej sprawy – dowód z przesłuchania powoda jako stron.

Nie ma podstaw do kwestionowania trafności decyzji Sądu I instancji o oddaleniu wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczności wnioskowane przez stronę powodową. Skoro podstawą rozstrzygnięcia w sprawie jest ocena postanowień umownych jako niedozwolonych (których oceny w tym względzie dokonuje się według stanu z chwili zawierania umowy), ustalanie okoliczności powołanych w tezie dowodowej wniosku o opinię biegłego, nie wykazujących rzeczowego związku z brzmieniem i sensem prawnym konkretnych kwestionowanych postanowień umowy, nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia. Zauważyć nadto należy, że pokrzywdzenie powoda będące skutkiem powiązania rozmiaru świadczeń należnych od powoda na rzecz strony pozwanej z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki jest – wobec powszechnie znanego wzrostu tego kursu od czasu zawarcia umowy – oczywiste i jako takie nie wymaga dowodu.

Nietrafnie zarzuca również apelacja pominięcie dowodów z tabel kursowych banków, tabeli z informacją o kursach CHF, z tabel banku i tabel kupna i sprzedaży NBP, zanonimizowanych umów z innymi podmiotami. O tym, czy strona pozwana mogła arbitralnie i dowolnie określać kurs franka szwajcarskiego stosowany na potrzeby wykonywania spornej umowy rozstrzygają bowiem postanowienia tej umowy i powyższe dokumenty nie są miarodajne dla ustalania tej okoliczności. Nie było również podstaw do przeprowadzania dowodów ze stanowiska UKNF, raportu UOKiK, opracowania ZBP, stanowiska Prezesa SN, artykułu oraz opinii prawnej, albowiem dokumenty te nie dotyczyły okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie. Natomiast poglądy prawne wyrażone w dokumentach i opiniach prawnych nie stanowią elementu stanu faktycznego. Oceny prawnej sprawy sąd orzekający dokonuje samodzielnie i zajęte stanowisko winien w uzasadnieniu uzasadnić, któremu to zadaniu Sąd I instancji w rozpoznawanej sprostał.

Nietrafny jest w końcu zarzut naruszenia art. 229 k.p.c. To, czy umowa ma charakter konsumencki i czy została zawarta z zastosowaniem wzorca umownego, stanowi oceny prawne, a nie ustalenia faktyczne. Strona pozwana, poza powołaniem się na naruszenie art. 229 k.p.c. nie powołuje w apelacji żadnych konkretnych okoliczności faktycznych, które miałyby potwierdzać jej twierdzenie, że umowa nie ma charakteru konsumenckiego i całość jej postanowień została indywidualnie negocjowana. Nie jest taką okolicznością zaproponowanie powodom w pierwszej kolejności zawarcia umowy kredytu złotówkowego. W szczególności nie wskazuje strona powodowa w związku z jaką działalnością gospodarczą lub zawodową powodów sporna umowa została zawarta. W samej treści umowy kredytu nie wskazano aby była ona związana z działalnością gospodarczą lub zawodową powodów, a wręcz przeciwnie, ujawniony w umowie cel kredytu (modernizacja i remont domu lub mieszkania oraz spłata kredytu konsumpcyjnego) jednoznacznie wskazują na jej konsumencki charakter.

Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny aprobuje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji i przyjmuje je za własne, czyniąc podstawą orzekania w sprawie. Zbędne jest natomiast powtarzanie ich w tym miejscu.

Należy na wstępie zauważyć, że realnym źródłem sporu pomiędzy stronami jest okoliczność, iż po zawarciu przez strony spornej umowy kredytu (tj. po dniu 21.12.2006 r.) doszło do bardzo znacznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wskutek powiązania wysokości zobowiązania kredytobiorcy do spłaty kredytu z kursem franka szwajcarskiego, powszechnie znany i jako taki nie wymagający dowodu wzrost kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego, doprowadził do dramatycznego wzrostu wysokości zobowiązania kredytobiorcy wyrażonego w złotych. Kurs franka, w oparciu o który obliczono podlegający wypłacie na rzecz kredytobiorcy kredyt, wynosił 2,37 zł za jednego franka szwajcarskiego. Obecnie kurs ten wynosi 4,49 zł.

Mimo powiązania rozmiaru zobowiązania kredytobiorcy z kursem franka szwajcarskiego, wypłata kredytu nastąpiła w złotych polskich. W takim stanie rzeczy ocenić należy, że kredyt udzielony zgodnie z postanowieniami spornej pomiędzy stronami umowy jest w istocie kredytem złotówkowym. Taką walutę zastrzeżono w umowie do wypłaty pozwanym, taką walutę wypłacono i w takiej walucie kredyt miał być spłacany. Zamiarem kredytobiorcy było finalnie uzyskanie określonej kwoty złotych polskich. Rzeczywisty sens postanowień umownych odwołujących się do franka szwajcarskiego polega zatem na wprowadzeniu do umowy mechanizmu waloryzacyjnego skutkującego powiązaniem z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki rozmiaru zobowiązań kredytobiorców w złotych polskich.

Bardzo znaczna zmiana kursu franka szwajcarskiego do złotówki nastąpiła już po zawarciu umowy kredytu i wypłacie kredytu kredytobiorcom. Kodeks cywilny przewiduje mechanizmy prawne pozwalające na dostosowanie treści zobowiązań do zmian okoliczności, które nastąpiły po zawarciu umowy – art. 358[2] § 3 k.c. znajdujący zastosowanie do zobowiązań pieniężnych na wypadek istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania oraz art. 357[1] § 1 k.c. znajdujący zastosowanie do wszelkich zobowiązań wynikających z umów na wypadek istotnej zmiany stosunków. Istnienie tego rodzaju uregulowań ustawowych, dookreślających granice zastosowania zasady pacta sunt servanda, prowadzi do wniosku, że co do zasady zmiana okoliczności, która nastąpiła po zawarciu umowy i wpływa na ocenę ekonomicznego sensu danej umowy, sama w sobie nie powinna stanowić okoliczności, która mogłaby uzasadniać ocenę tej umowy jako nieważną. Ochrona słusznych interesów stron umowy w sytuacji istotnej zmiany okoliczności w stosunku do tych, które istniały w momencie zawierania umowy, następować bowiem powinna w oparciu o powyższe przepisy przewidujące sądową waloryzację i w granicach przez te przepisy zakreślone. W szczególności art. 357[1] § 1 k.c. oddaje w ręce sądu szerokie instrumentarium prawne pozwalające na dokonanie z poszanowaniem zasad sprawiedliwości i słuszności, z uwzględnieniem słusznych interesów obu stron, adekwatnej ingerencji z treść stosunku umownego (oznaczenie sposobu wykonania zobowiązania, wysokości świadczenia, rozwiązanie umowy z kompetencją do orzeczenia w przedmiocie rozliczeń stron). Przyjęcie, że możliwość ochrony interesów konsumenta w oparciu o powyższe przepisy wyłącza w tym zakresie dopuszczalność odwoływania się do nieważności umowy wywodzonej z zastrzeżenia w niej niedozwolonych postanowień umownych, implikowałaby oddalenie powództwa w niniejszej sprawie. Ta sama umowa nie może być bowiem jednocześnie oceniana jako nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej postanowień niedozwolonych alej jako ważna i w pełni skuteczna, co jest przesłanką dopuszczalności zastosowania art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. (nie można dokonać waloryzacji świadczenia, gdy zobowiązanie do spełnienia tego świadczenia nie istnieje ze względu na nieważność umowy będącej jego źródłem). W realiach niniejszej sprawy uwzględnić wszelako należy, że kredytobiorcy nie opierali powództwa na powyższych uregulowaniach. Z uwagi zaś na konstytutywny charakter orzeczeń wydawanych na podstawie art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. nie ma możliwości uwzględnienia tych uregulowań bez wyraźnego żądania zainteresowanej strony wyrażonego w powództwie lub powództwie wzajemnym (por. wyrok SN z dnia 22 września 2011 r. V CSK 420/11, wyrok SN z dnia 13 stycznia 2000 r. II CKN 644/98, wyrok SN z dnia 21 czerwca 2001 r. IV CKN 385/00 oraz uchwała SN z dnia 27 marca 2001 r. III CZP 54/00). Natomiast powództwo w niniejszej sprawie oparto na twierdzeniu, iż umowa kredytu jest nieważna, w szczególności zaś na odwołaniu się do zarzutu abuzywności postanowień umownych w niej zawartych, powołując się na niezwiązanie ich tymi postanowieniami, niemożność zastąpienia tych postanowień innymi uregulowaniami oraz na będącą konsekwencją tego stanu rzeczy nieważność umowy. Można wprawdzie zastanawiać się, czy najtrafniejsze jest poszukiwanie ochrony interesów kredytobiorców naruszonych zmianą kursu waluty przy zastosowaniu uregulowań prawnych odwołujących się do sankcji nieważności umowy (w szczególności z powołaniem się na zawarte w umowie niedozwolone postanowienia umowne) w sytuacji, w której ochrona udzielona na podstawie wyżej wskazanych przepisów, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c., jawiłaby się jako uwzględniająca w wyższym stopniu słuszne interesy obu stron, chociażby w budzącym aktualnie tak wielkie kontrowersje aspekcie wzajemnych rozliczeń stron wobec nieważności kredytu. Tym niemniej nie może ujść uwadze, że w aktualnym orzecznictwie sądowym zdecydowanie dominuje stanowisko aprobujące możliwość zastosowania w takich sytuacjach przepisów o nieuczciwych postanowieniach umownych, ze wszystkimi konsekwencjami stąd wynikającymi.

W tym stanie rzeczy, uwzględniając, że konstytucyjna zasada równości wobec prawa i równego traktowania przez władze publiczne (art. 32 ust. 1 Konstytucji RP) istotnie przemawia za zastosowaniem dominującej w praktyce orzeczniczej wykładni prawa, co najmniej kontrowersyjne byłoby rozstrzygnięcie niniejszej sprawy poprzez oddalenie powództwa ze wskazaniem kredytobiorcom na możliwość podjęcia próby ochrony ich interesów w drodze wytoczenia powództw przewidzianych w art. 357[1] § 1 k.c. lub art. 358[2] § 3 k.c.

Na przeszkodzie takiemu stanowisku nie stoi również zasada proporcjonalności wyrażona w art. 31 ust. 1 i 2 w zw. z art. 2 Konstytucji RP. Przeciwko jej zastosowaniu polegającym na wykluczeniu możliwości zastosowania w niniejszej sprawie sankcji nieważności umowy kredytu przemawia - obok wyżej wskazanej potrzeby równego traktowania osób znajdujących się w podobnej sytuacji - również wyrażona w art. 76 Konstytucji RP zasada ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.

Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 69 ustawy – prawo bankowe, art. 385[1] § 2 k.c., art. 58 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 3 k.c. oraz w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, w zw. z art. 353[1] k.c. oraz w zw. z art. 65 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 5 k.c. i w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r.

W tym stanie rzeczy należy przypomnieć, że zgodnie z art. 385[1] § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Odnosząc się do przesłanek zastosowania art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. należy wskazać, że kredytobiorcy są konsumentami w rozumieniu tego przepisu. Zgodnie bowiem z art. 22[1] k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika aby sporna umowa kredytu została zawarta w związku z prowadzoną przez kredytobiorców działalnością gospodarczą lub zawodową.

Postanowienia zawarte w § 2 ust. 2, § 4 ust. 4, § 7 ust. 1 umowy kredytu zostały zawarte w przygotowanym przez stronę pozwaną wzorcu umownym, co silnie przemawia za ich nieuzgodnionym indywidualnie charakterem. Wbrew twierdzeniom strony powodowej nie możne uznać, że postanowienia te były negocjowane indywidualnie. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika, aby powodowie mieli faktyczną możliwość wpływu na ich treść, tj. mieli możliwość wynegocjowania tych postanowień o innej treści, w szczególności aby mieli faktyczną możliwość wprowadzenia do umowy np. górnego pułapu, powyżej którego zmiana kursu franka szwajcarskiego nie powodowałaby już wzrostu ich zobowiązania wyrażonego w złotówkach. Twierdzenia co do możliwości wpływu przez powodów na treść umowy zawarte w apelacji nie zostały poparte żadną przekonującą argumentacją mogącą skutkować skorygowaniem ustaleń Sądu I instancji w tym przedmiocie. Zważyć w tym kontekście należy, że zgodnie z art. 385[1] § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a zatem – w realiach niniejszej sprawy – na pozwanym banku. Powoływanie się w tym kontekście na wybór przez powodów rodzaju kredytu i jego waluty nie może odnieść skutku. Nie budzi wprawdzie wątpliwości, że powodowie takiego wyboru dokonali. Nie jest to wszakże równoznaczne z rzeczywistą możliwością wpływu na treść postanowień umowy przygotowanej przez stronę pozwaną, w szczególności na treść postanowień określających powiązanie rozmiaru świadczenia powodów z kursem franka szwajcarskiego w sposób powyżej opisany. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 385[1] § 1 w zw. z § 3 k.c.

Kwestionowane przez kredytobiorców postanowienia umowy kredytu wprost określają wysokość głównych świadczeń stron z umowy kredytu, gdyż w oparciu o skonstruowany w oparciu mechanizm waloryzacyjny ustalana jest wyrażona w złotych wysokość poszczególnych rat spłaty kapitału, do zapłaty których zobowiązani ma być kredytobiorcy. Postanowienia te są wprawdzie sformułowane w sposób na tyle jasny i zrozumiały, że pozwalają na odtworzenie w jaki sposób ma funkcjonować współokreślony nimi mechanizm waloryzacyjny. Gdyby zatem przyjąć, że o kryterium „sformułowania w sposób jednoznaczny” rozstrzyga tylko formalno-gramatyczna komunikatywność postanowień umownych, postanowienia powyższe podlegałyby wyłączeniu spod kontroli postanowień umownych przewidzianemu w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. a w konsekwencji ochrony interesów kredytobiorcy przed skutkami zmiany kursu należałoby poszukiwać wyłącznie poprzez zastosowanie wyżej powołanych przepisów regulujących waloryzację sądowej, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c. Uwzględnić wszelako należy, że uregulowania zawarte w art. 385[1] i nast. k.c. miały stanowić wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. UE. L. 1993.95.29, dalej cytowana jako „dyrektywa 93/13”). Uregulowanie zawarte w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. ma wdrażać art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. W przedmiocie wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się, iż należy jej dokonywać w ten sposób, że wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, które narażają kredytobiorców na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładne i wystarczające informacje odnośnie do ryzyka kursowego pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy. W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości (wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20). Na uzasadnienie takiego stanowiska Trybunał powołał, iż wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i z art. 5 dyrektywy 93/13 nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Ponieważ ustanowiony przez wskazaną dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażania warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, a więc wymóg przejrzystości ustanowiony w tej dyrektywie, musi podlegać wykładni rozszerzającej (por. teza 22 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r.). Dla spełnienia wymogu przejrzystości informacje przekazane przez przedsiębiorcę powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i racjonalnemu nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej (por. teza 30 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20).

Wzięcie pod uwagę przy wykładni art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. poglądów wyrażonych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wymaga wpierw rozważenia znaczenia prawnego okoliczności, iż rozpoznawana sprawa dotyczy relacji pomiędzy równorzędnymi podmiotami prywatnymi (tzw. relacje horyzontalne) a nie relacji pomiędzy jednostką a państwem (tzw. relacje wertykalne). Wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20 dotyczy wykładni uregulowań zawartych w dyrektywie, a zatem akcie prawa europejskiego skierowanym do państw członkowskich i co do zasady rodzącym obowiązek tych państw dokonania zgodnych z dyrektywą zmian w swoim prawie wewnętrznym (por. art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej – „Dyrektywa wiąże każde Państwo Członkowskie, do którego jest kierowana, w odniesieniu do rezultatu, który ma być osiągnięty, pozostawia jednak organom krajowym swobodę wyboru formy i środków.”). Możliwość skutecznego odwołania się przez sąd krajowy do uregulowań zawartych w dyrektywie istnieje w sporach sądowych związanych z relacjami wertykalnymi. W relacjach horyzontalnych możliwość taka również istnieje, ale jedynie w ograniczonym zakresie. Mianowicie stosując prawo krajowe, bez względu na to, czy przedmiotowe przepisy zostały przyjęte przed czy po wydaniu dyrektywy, sąd krajowy, który musi dokonać ich wykładni, powinien tego dokonać w sposób możliwie najdalej idący zgodnie z brzmieniem i celem dyrektywy, po to, by osiągnąć przewidywany przez nią rezultat (por. wyrok ETS z dnia 13 listopada 1990 r., C-106/89). W ocenie Sądu Apelacyjnego treść art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. jest tego rodzaju, iż pozwala na jego rozumienie w sposób zgodny z rozumieniem art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Wydaje się bowiem do pogodzenia nawet z językowym rozumieniem użytego w wypowiedzi normatywnej pojęcia „jednoznaczny” objęcie nim nie tylko czysto formalno-gramatycznej komunikatywności tej wypowiedzi, ale również wymogu aby konsument o cechach wskazanych w uzasadnieniu wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r. był w stanie w oparciu o jego treść ocenić rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy. Tego ostatniego wymogu uregulowania zawarte w § 2 ust. 2, § 4 ust. 4, § 7 ust. 1 umowy kredytu w ocenie Sądu Apelacyjnego nie spełniają, gdyż uzależniają wysokość zobowiązania kredytobiorcy w stosunku do banku od kursu franka szwajcarskiego wobec złotego polskiego, który to kurs ma podlegać uwzględnieniu niezależnie od niedającego się z góry przewidzieć rozmiaru jego wzrostu, a co w efekcie końcowym uniemożliwia dokonanie jakichkolwiek realnych przewidywań co do ostatecznej wielkości zobowiązań kredytobiorców obliczanych w złotówkach. W konsekwencji, mimo że wyżej powołane postanowienia dotyczą świadczeń głównych stron w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c., mogą one – z uwagi na brak jednoznaczności wynikającego z nich uregulowania mechanizmu waloryzacji - podlegać kontroli z punktu widzenia art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c.

Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że udzielono kredytobiorcom informacji, że kurs CHF może wzrosnąć. Jednakże jednocześnie kredytobiorcy zostali zapewnieni, że kurs franka szwajcarskiego jest stabilny i ma niewielkie wahnięcia, a kredyt indeksowany jest bezpieczny. Kredytobiorcom nie przedstawiono danych historycznych obrazujących zmiany kursu CHF we wcześniejszych latach, nie zwrócono im o również uwagi na zastosowanie dwóch kursów CHF: kursu kupna i kursu sprzedaży, nie wytłumaczono różnicy pomiędzy nimi, nie wyjaśniono, w jaki sposób bank ustala kursy walut w tabeli kursów ani nie poinformowano o nieograniczonym ryzyku kursowym. Podejmując decyzje o zawarciu umowy kredytu kredytobiorcy mieli być może wiedzę co do ogólnego mechanizmu powiązania rozmiaru jego zobowiązania z kursem franka szwajcarskiego względem złotego polskiego. Wszelako bank nawet nie twierdzi aby zwrócono im uwagę na możliwość wzrostu tego kursu w sposób tak znaczny, jaki się w realiach niniejszej sprawy od czasu wypłaty kredytu do chwili obecnej zmaterializował. Dopiero zaś takiej treści informacja, wyrażona zrozumiałym językiem, mogłaby zobrazować kredytobiorcom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą umową. Informacje zawarte w § 2 ust. 2 umowy kredytu nie są w stanie powyższej oceny zmienić. Nie wynika z nich bowiem aby powodowie zostali pouczeni o tym, że zmiana kursu franka może nastąpić w tak znacznym stopniu, jaka się w realiach niniejszej sprawy faktycznie nastąpiła.

Sąd I instancji wskazał na to, że zawarte w umowie kredytu odesłanie w zakresie ustalania kursu franka szwajcarskiego do tabeli banku oznacza, że bank zagwarantował sobie możliwość jednostronnego kształtowania obowiązków kredytobiorcy-konsumenta, poprzez rozliczenie wypłaty kredytu/transzy i spłaty rat według kursu waluty CHF, który sam ustalał. Nie jest przy tym możliwe ustalenie w jaki sposób Bank ustalał kurs kupna i sprzedaży CHF dla celów wyliczenia kwoty kredytu i wysokości rat kapitałowo-odsetkowych. Bank stosował też kurs kupna waluty dla wypłaty kredytu-transzy, a do spłaty rat kurs sprzedaży waluty. Stosował zatem spread, który nie został w umowie doprecyzowany i pozwalał Bankowi na czerpanie ukrytego dodatkowego wynagrodzenia w ramach zawartej umowy kredytu. Nadto Bank mógł kształtować spread według własnej dowolnej polityki.. Co do zasady trudno nie zgodzić się z oceną wyrażoną przez Sąd I instancji. W szczególności zaś nie przekonuje zawarta w apelacji argumentacja odwołująca się do metodologii sporządzania tabeli kursowej albowiem dla rozstrzygnięcia istotna jest w tym zakresie treść postanowień umownych mających obowiązywać pomiędzy stronami, a nie wewnętrzna, nie znajdująca odzwierciedlenia w treści zawartej umowy, metodologia stosowana przez stronę pozwaną. Skoro bowiem brak jest umownego uregulowania pomiędzy stronami dookreślającego sposób ustalania kursów w tabeli, to tak sformułowana umowa faktycznie nie nakładała w tym zakresie na stronę pozwaną ograniczeń, lecz od jej dobrej woli zależało, czy tak szeroko określonej kompetencji do jednostronnego kształtowania rozmiaru zobowiązania powodów nie nadużyje. Braku ustawowego wymogu określania zasad ustalania kursów walut nie ma wpływu na powyższą ocenę. Okoliczność, że wymóg taki nie został wprowadzony przepisem wyraźnie to zagadnienie regulującym nie uchyla odnośnych postanowień umowy kredytu spod badania w kontekście uregulowań dotyczących nieuczciwych postanowień umownych.

Wszelako, w ocenie Sądu Apelacyjnego, naruszenie interesów kredytobiorców polega przede wszystkim na tym, że cały mechanizm waloryzacji zobowiązania do zwrotu kredytu wynikający z określenia rozmiaru zobowiązania kredytowego w powiązaniu z kursem franka szwajcarskiego przy jednoczesnej faktycznej wypłacie udzielonego kredytu w złotówkach, wystawiał kredytobiorców na niczym nieograniczone ryzyko wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wprawdzie co do zasady nie jest wykluczone wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych, w tym klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do miernika w postaci kursu waluty obcej w stosunku do złotówki i nie ma podstaw do uznania, że stosowanie takich klauzul jest w całości wykluczone w stosunkach konsumenckich. Fakt że ustawa dopuszcza w art. 358[1] § 2 k.c. wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych nie jest jednak równoznaczny z wyłączeniem dopuszczalności oceny konkretnej klauzuli waloryzacyjnej z punktu widzenia art. 385[1] k.c. Aby klauzule waloryzacyjne mieściły się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. muszą one zostać skonstruowane w taki sposób, aby zabezpieczały konsumenta przed niczym nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu arbitralnie wybranej waluty obcej w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z wynikającą z inflacji faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki. Waloryzacja mieszcząca się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. ma bowiem zabezpieczać wierzyciela przed utratą realnej siły nabywczej waluty zobowiązania, ale nie może stanowić mechanizmu do niczym nieograniczonego zwiększania zobowiązania konsumenta. Ukształtowanie praw i obowiązków stron narażające konsumenta na niczym nieograniczone zwiększenie rozmiarów jego zobowiązania należy ocenić jako sprzeczne z dobrymi obyczajami. Nie da się bowiem pogodzić z podstawowymi normami moralnymi obowiązującymi w społeczeństwie sytuacji, w której zobowiązanie kredytobiorców do zwrotu kapitału nie pozostaje w jakiejkolwiek proporcji do wywołanej inflacją faktycznej utraty siły nabywczej złotówki w okresie między wypłatą udzielonego konsumentowi kredytu a jego spłatą. Taka zaś zachodzi sytuacja w realiach niniejszej sprawie skoro wypłata kredytu następowała po kursie oscylującym wokół 2,37 złotych za 1 franka szwajcarskiego, a w chwili obecnej kurs ten waha się około 4,49 złotego za 1 franka szwajcarskiego. Oceny klauzuli waloryzacyjnej jako niedozwolonej nie jest stanie zmienić okoliczność, że nie przewidywała ona również żadnego ograniczenia ryzyka banku przed spadkiem kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Obciążenie takim ryzykiem banku – instytucji wyspecjalizowanej w obrocie finansowym i posiadającej możliwości finansowe i organizacyjne nieporównywalnie wyższe aniżeli powodowie – wiąże się dla banku ze znacznie mniejszym zagrożeniem jego interesów aniżeli w wypadku będących osobami fizycznymi kredytobiorców. Ponadto, skoro oceny niedozwolonego charakteru umowy dokonujemy według stanu rzeczy na chwilę zawarcia umowy, to wejście w życie zmian wprowadzonych ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. nie wywołało w tym zakresie żadnej zmiany. Okoliczność, że kredytobiorcy mogli od tego momentu rozpocząć spłatę kredytu w samodzielnie nabywanych frankach szwajcarskich co najwyżej eliminowała obciążenie ich spread’em, ale nie wpływała w żaden sposób na zakres obciążającego ich ryzyka związanego z nieograniczonym wzrostem jego zobowiązania będącym pochodną kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki wynikającą z inflacji. Natomiast właśnie taka, wynikająca z umowy, ekspozycja kredytobiorców na ryzyko rozstrzyga o zakwalifikowaniu postanowień umowy kredytu za niedozwolone w rozumieniu art. 385[1] k.c. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 111 ust. 1 pkt 4 pr. bank. w zw. z art. 56 k.c. w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 pr. bank. w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. oraz zarzuty naruszenia art. 353[1] k.c. i art. 58 § 1, § 2 i § 3 k.c.

Zarazem postanowienia zawarte w § 2 ust. 2, § 4 ust. 4, § 7 ust. 1 umowy kredytu skutkowały w realiach niniejszej sprawy rażącym naruszeniem interesów kredytobiorców. Ich zastosowanie skutkowałoby bowiem bardzo znacznym (ponad dwukrotnym) wzrostem nominalnej wielkości wyrażonego w złotych polskich zobowiązania do zwrotu wypłaconego kapitału. Tak znaczny wzrost nominalnego zobowiązania konsumenta, nie pozostający w jakiejkolwiek proporcji do rozmiarów inflacji złotego polskiego w okresie od wypłaty kredytobiorcom kredytu do chwili obecnej, skutkuje bardzo znacznym uszczerbkiem w majątkowych interesach kredytobiorców, a jego rozmiar można ocenić jako „rażący”. Gdyby w umowie przewidziano tylko waloryzację zobowiązania kredytobiorców powiązaną z faktyczną utratą siły nabywczej złotego polskiego, a nie z kursem franka szwajcarskiego, biorąc pod uwagę powszechnie znany poziomi inflacji złotego w okresie od zawarcia umowy kredytu do chwili obecnej rozmiar zobowiązań kredytobiorców byłby znacznie niższy, aniżeli obliczany stosownie do kursu franka szwajcarskiego.

Określające mechanizm waloryzacji postanowienia zawarte w § 2 ust. 2, § 4 ust. 4, § 7 ust. 1 umowy kredytu ocenić należy zatem jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. Wbrew zatem zarzutom podnoszonym w apelacji, to właśnie powyższe postanowienia w pierwszym rzędzie są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają rażąco interes konsumenta, a nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny (gdyż nie pozwalają na ustalenie finalnego rozmiaru zobowiązania konsumenta) w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Jako takie mogą one, zgodnie z 385[1] § 1 k.c., podlegać kontroli sądowej jako niedozwolone postanowienia umowne. Konsekwencją zaś takiej oceny jest, iż postanowienia te nie wiążą kredytobiorców. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 385[1] § 1 k.c.

Nietrafny jest podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385[1] § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13. W realiach niniejszej sprawy nie ma podstaw do oceny, że uznanie, iż cała umowa jest nieważna wiązałoby się z narażeniem kredytobiorców na niekorzystne konsekwencje. Wprawdzie w takiej sytuacji kredytobiorcy są obowiązani do zwrotu całego udzielonego kredytu, ale zarazem uwolnieni zostają od wysoce negatywnych dla ich interesów konsekwencji wynikających z przewidzianego niedozwolonymi postanowieniami umownymi mechanizmu waloryzacji ich świadczenia. W tym stanie rzeczy pouczenia ze strony sądów i oświadczenia kredytobiorców miałyby zupełnie drugorzędny charakter, biorąc również pod uwagę stanowisko przedstawione w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22), którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust.1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 385[1] § 2 k.c. w zw. z art. 6 Dyrektywy 93/13 oraz zarzut naruszenia art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385[1] § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13.

Uwzględnić zarazem należy, że eliminacja postanowień określających mechanizm waloryzacyjny powiązany z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, albowiem z mechanizmem waloryzacyjnym powiązane jest oprocentowanie umowy odniesione do stawki bazowej LIBOR (§ 6 ust. umowy). Nie ma natomiast podstaw do uznania, że strony zawarłyby sporną umowę z takim oprocentowaniem gdyby nie miała ona przewidywać waloryzacji przy zastosowaniu kursu franka szwajcarskiego do złotego (por. art. 58 § 3 k.c.), gdyż w takiej sytuacji doszłoby do zasadniczej zmiany charakteru świadczenia głównego umowy. Zatem nie można uznać, że sporna umowa kredytu mogłaby - po wyeliminowaniu postanowień przewidujących umowną waloryzacje złotówkowego zobowiązania powodów poprzez powiązanie go z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki - nadal obowiązywać z mocy art. 385[1] § 2 k.c. (por. pkt 1 sentencji wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. C-260/18). Od strony ekonomicznej kredyt udzielony w złotych z oprocentowaniem opartym o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich jest czymś zasadniczo odmiennym od kredytu, w którym rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotówkach określa się zgodnie z aktualnym kursem franka szwajcarskiego względem złotego, z zastosowaniem oprocentowania opartego o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich. Nic w realiach niniejszej sprawy nie wskazuje na to, że bank zawarłaby z kredytobiorcami taką umowę kredytu. W konsekwencji uznać należy, że wskutek niedozwolonego charakteru postanowień określających waloryzację świadczenia powodów umowa jest nieważna w całości. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 385[1] § 2 k.c.

Nie można również wypełnić luk spowodowanych nieskutecznością niedozwolonych postanowień umownych w szczególności w oparciu o przepisy art. 65 k.c. względnie art. 56 k.c. Po pierwsze, eliminacja postanowień przewidujących denominację (waloryzację) a następnie indeksację do franka szwajcarskiego powoduje tylko to, że umowę należy traktować jako umowę kredytu w wyrażonej w niej kwocie w złotych polskich i do określenia rozmiaru zobowiązania powodów nie ma potrzeby zastosowania jakichkolwiek postanowień określających sposoby przeliczeń pomiędzy walutą polską a walutą obcą. Problem polega jednak na tym, że do takiego zobowiązania pieniężnego zastosowanie znajduje nieadekwatna zastrzeżona w umowie stawka oprocentowania. Jednak zastosowanie przepisów określających sposób przeliczeń pomiędzy walutami w żaden sposób problemu tego nie usunie. Po drugie wskazać należy, że zgodnie ze stanowiskiem przyjętym przez Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3 października 2019 r. (C-260/18) art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Zgodnie z wyżej opisanym mechanizmem oddziaływania uregulowań dyrektyw na relacje horyzontalne stanowisko to powinno być brane pod uwagę przy wykładni odnośnych przepisów, zaś art. 65 i art. 56 k.c. należy zaliczyć do tych właśnie przepisów, których możliwość zastosowania do uzupełniania treści umowy Trybunał wykluczył. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 65 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c., art. 65 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c., art. 56 k.c., art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 pr. bank., art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r.

Natomiast zastosowanie do spornej umowy uregulowania zawartego w art. 358 § 2 k.c. byłoby niedopuszczalne już z tej tylko przyczyny, że przepis ten wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009 r. a zatem już w trakcie trwania stosunku umownego i nie mógłby on znaleźć zastosowania do oceny tego stosunku w okresie przed wejściem w życie tego przepisu. Natomiast zastąpienie niedozwolonego postanowienia umownego dotyczącego stosunku o charakterze ciągłym przepisem dyspozytywnym jest możliwe, gdy przepis ten obowiązywał w całym okresie obowiązywania tego stosunku prawnego. Ponadto uwzględnić należy, że po wyeliminowaniu przewidzianego umową mechanizmu waloryzacyjnego z uwagi na obciążenie kredytobiorców nieograniczonym ryzykiem kursowym w ogóle nie byłoby potrzebne stosowanie jakiegokolwiek kursu franka szwajcarskiego, gdyż rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotych polskich po wyeliminowaniu mechanizmu waloryzacyjnego w ogóle nie zależy już od kursu franka szwajcarskiego. Z tych też względów nieuprawniona byłoby analogiczne zastosowanie art. 41 pr. weksl. i art. 24 ust. 3 ustawy o NBP.

Nie budzi wątpliwości interes prawny kredytobiorców w rozumieniu art. 189 k.p.c. w uzyskaniu orzeczenia ustalającego nieistnienie stosunku prawnego kredytu. Pojęcie interesu prawnego powinno być interpretowane z uwzględnieniem szeroko pojmowanego dostępu do sądów w celu zapewnienia należytej ochrony prawnej (por. wyrok SN z dnia 1 kwietnia 2004 r., II CK 125/03, nie publ. oraz wyrok SN z dnia 31 stycznia 2008 r., II CSK 387/07, niepubl.). Dlatego przyjmuje się, że uzależnienie powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej jego wykładni, konkretnych okoliczności danej sprawy, szeroko pojmowanego dostępu do sądów i tego, czy w drodze innego powództwa (powództwa oświadczenie) strona może uzyskać pełną ochronę (por. wyrok SN z dnia 27 stycznia 2004 r., II CK 387/02, LEX nr 391789; wyrok SN z dnia 8 lutego 2013 r., IV CSK 306/12, LEX nr 1318437; wyrok SN z dnia 22 października 2014 r., II CSK 687/13, LEX nr 1566718). (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2021 r. II CSKP 64/21). Trafnie Sąd I instancji dostrzegł, że po stronie powodów istnieje interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Wynika on z okoliczności, iż zgodnie z treścią spornej umowy kredytobiorcy nadal pozostawaliby zobowiązani w stosunku do kredytodawcy do spłaty kredytu. W takim stanie rzeczy jedynie orzeczenie ustalające nieistnienie stosunku prawnego kredytu jest zdatne rozstrzygnąć spór pomiędzy stronami w przedmiocie istnienia tego zobowiązania. Orzeczenie ograniczające się jedynie zasądzające na rzecz kredytobiorcy zwrot spłaconych rat kredytu jako świadczenia nienależnego sporu tego by nie kończyło, albowiem wyrażony w uzasadnieniu takiego orzeczenia pogląd o nieważności umowy kredytu nie wiązałby w innych ewentualnych sporach pomiędzy stronami. Nie doszło zatem do naruszenia art. 189 k.p.c.

Nieważność umowy kredytu oznacza, że spełnione na jej podstawie świadczenia mają charakter świadczeń nienależnych w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. Skoro zaś kredytobiorcy spełnili na rzecz banku świadczenia pieniężne w postaci spłat udzielonego kredytu, to z mocy art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. kredytodawca jest zobowiązany do zwrotu tych świadczeń na rzecz kredytobiorców. Uregulowanie zawarte w art. 411 pkt 1 k.c., zgodnie z którym nie można żądać zwrotu świadczenia jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej, nie stoi na przeszkodzie istnieniu zobowiązania strony pozwanej do zwrotu kredytobiorcom spełnionych świadczeń. W realiach niniejszej sprawy spełnienie przez kredytobiorców ich świadczeń nastąpiło w oparciu o umowę, która ostatecznie okazała się w całości nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej takiego rodzaju niedozwolonych postanowień umownych, których eliminacja uniemożliwia utrzymanie umowy w mocy. Zatem kredytodawca jest zobowiązany do zwrotu kredytobiorcom na jego rzecz świadczeń jako nienależnych świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Aby taki skutek prawny nastąpił kredytobiorcy nie musieli składać oświadczenia, że spełnienie przez nich świadczeń z tytułu rat kredytu następuje z zastrzeżeniem zwrotu, gdyż wymóg taki istnieje w wypadku świadomego spełniania nieistniejącego zobowiązania, ale nie znajduje on zastosowania w wypadku spełniania świadczenia na podstawie nieważnej czynności prawnej, co ma miejsce w realiach niniejszej sprawy (art. 411 pkt 1 k.c.). Nie ma również podstaw do uznania, że kredytobiorcy nie mogą żądać zwrotu spełnionych świadczeń gdyż ich spełnienie miało czynić zadość zasadom współżycia społecznego (art. 411 pkt 2 k.c.). Nie można bowiem uznać, że spełnienie przez konsumenta świadczeń wynikających z umowy nieważnej z tej przyczyny, że wprowadzono do niej niedozwolone postanowienia umowne, czyni zadość zasadom współżycia społecznego. Nietrafnie przy tym apelująca zarzuca, iż strona pozwana zużyła uzyskane od powodów kwoty, albowiem pokrycie nimi kosztów pozyskania kapitału przez bank nie ma charakteru zużycia bezproduktywnego. A dopiero bezproduktywne zużycie wzbogacenia skutkuje wygaśnięciem obowiązku jego zwrotu. Nie ma również podstaw do zasądzenia na rzecz powodów jedynie różnicy pomiędzy wpłatami dokonanymi przez powodów a wypłaconym powodom kapitałem (tzw. teoria salda). Nieważność umowy oznacza bowiem, że każda ze stron jest uprawniona do żądania zwrotu dokonanego przez nią na podstawie tej umowy świadczenia jako nienależnego. Obowiązujące prawo nie zna natomiast konstrukcji potrącenia z mocy prawa wzajemnych wierzytelności, ale w tym celu konieczne jest dokonanie potrącenia umową lub – na podstawie art. 498 i nast. k.c. – jednostronnymi oświadczeniem woli.

Nietrafny natomiast okazał się zarzut naruszenia art. 481 § 1 w zw. z art. 455 k.c. podniesiony w apelacji strony pozwanej. W świetle stanowiska zaprezentowanego w wyroku TSUE z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22) nie można zaakceptować tezy jakoby odsetki za opóźnienie miałyby należeć się dopiero od dnia powstania stanu trwałej bezskuteczności umowy, którym miałby powstać dopiero z chwilą złożenia sformalizowanego oświadczenia przez powodów.

Nietrafny okazał się również podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 118 w zw. z art. 120 k.c. Uwzględnić należy, że w realiach niniejszej sprawy, gdzie umowa kredytu była przez długi czas wykonywana przez obie strony, a kwestia jej nieważności z uwagi na zastrzeżenie w niej niedozwolonych klauzul umownych była następnie przedmiotem sporu sądowego, podniesienie przez którąkolwiek ze stron zarzutu przedawnienia roszczenia o zwrot spełnionego na jej rzecz na podstawie tej umowy świadczenia, ocenić z reguły należy jako sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa (art. 5 k.c.). Instytucja przedawnienia służy bowiem porządkowaniu stosunków prawnych pomiędzy stronami, które przez odpowiednio długi okres czasu nie dochodzą przysługujących im roszczeń, a nie powinna znajdować zastosowania w sytuacji, w której strony przez szereg lat nieważną umowę wykonują, a następnie przez szereg lat pozostają w sporze sądowym co do ważności tej umowy, którego to sporu rozstrzygnięcie rozstrzyga zarazem o zasadzie przysługiwania im roszczeń o zwrot świadczeń spełnionych na podstawie tej spornej umowy. Ponadto zarzut taki jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego co najmniej w takim zakresie, w jakim dotyczyłby okresu przedawnienia trwającego w czasie, w którym obie strony umowę wykonywały i nie zgłaszały wobec siebie zastrzeżeń co do ważności umowy. Sprzeczne z zasadami współżycia społecznego byłoby bowiem powoływanie się na przedawnienie roszczeń wynikających z nieważności umowy mające biec w czasie, w którym zgłaszający zarzut przedawnienia swoim zachowaniem podtrzymywał drugą stronę w przekonaniu, że umowa jest ważna i skuteczna. Nie ma zatem podstaw do uznania, że którekolwiek z roszczeń przysługujących powodom o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz strony pozwanej uległy przedawnieniu. Niezależnie zaś od tego jako nietrafną należy ocenić argumentację apelacji odwołującą się do rzekomo okresowego charakteru roszczeń o zwrot świadczeń spełnionych przez powodów. Fakt, że powodowie spełniali nienależne świadczenia w określonych nieważną umową kredytu okresach czasu nie oznacza, że roszczenia o zwrot tych świadczeń miałyby nabrać charakteru roszczeń okresowych w rozumieniu art. 118 k.c. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c.

Zarzut zatrzymania podniesiony przez stronę pozwaną nie mógł odnieść skutki. W ustalonym stanie faktycznym nie budzi wątpliwości, iż kredytobiorcy wypłacili kredytodawcom kapitał na podstawie kwestionowanej w niniejszej sprawie umowy kredytu. Rozstrzygając w przedmiocie zarzutu zatrzymania Sąd ma wszelako obowiązek uwzględnić, że zgodnie z postanowieniem TSUE z dnia 8 maja 2024 r. (C-424/22) artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy. Uzasadnieniem dla takiego rozstrzygnięcia, poza rozstrzygniętymi już w orzecznictwie TSUE zagadnieniami niedopuszczalności pozbawienia konsumenta odsetek za opóźnienie oraz niedopuszczalności żądania przez banki wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, jest konstatacja przez Trybunał, że zgodnie ze wskazaną przez sąd odsyłający sądową wykładnią prawa polskiego miesięczne raty spłaty kredytu uiszczone już przez kredytobiorców na podstawie umowy kredytu hipotecznego nie są brane pod uwagę przy obliczaniu kwoty, która miałaby zostać zapłacona lub zabezpieczona przez kredytobiorców na rzecz (...) Banku (...) w następstwie powołania się przez ten bank na prawo zatrzymania. W związku z tym konsument ten byłaby zobowiązany do zapłaty znacznej kwoty, która mogłaby przekraczać jego możliwości finansowe, wobec czego kontynuowanie wykonywania tej umowy mogłaby być dla niego bardziej korzystne niż skorzystanie z praw, które wywodzi on z dyrektywy 93/13, z naruszeniem przepisów tej dyrektywy, zgodnie z ich wykładnią dokonaną w orzecznictwie przypomnianym w poprzednim punkcie. Strona powodowa na uzasadnienie zarzutu zatrzymania powołała się na istnienie wierzytelności o zwrot całości kapitału wypłaconego na podstawie spornej umowy. Skorzystanie z prawa zatrzymania w takiej sytuacji ocenić należy jako sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa gdyż w sposób nieuzasadniony utrudnia konsumentowi skorzystanie z uprawnień przewidzianych dyrektywą 93/13, uzależniając możliwość uzyskania zwrotu jego świadczeń od wyłożenia na rzecz strony pozwanej bardzo znacznej sumy pieniędzy, której wysokość nie uwzględnia – z uwagi na obowiązującą w prawie polskim regułę, że spełnianie świadczeń przez strony nieważnej umowy powoduje powstanie niezależnych wierzytelności o zwrot nienależnych świadczeń, które nie ulegają kompensacji z mocy prawa – faktu wcześniejszego spełniania świadczeń z nieważnej umowy przez konsumenta. Zważyć przy tym należy, że nieskuteczność skorzystania przez stronę pozwaną z prawa zatrzymania nie ingeruje w sposób istoty w sferę jej praw i obowiązków, albowiem może ona nadal skorzystać z innych uprawnień mogących wynikać z tej wierzytelności, a mianowicie złożyć zarzut potrącenia, czy wytoczyć własne powództwo. W szczególności strona pozwana może dokonać potrącenia jej wierzytelności z tytułu wypłaty kapitału na podstawie nieważnej umowy z wierzytelnościami powodów. Prawo zatrzymania (art. 496 k.c.) nie przysługuje stronie, która może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony (uchwała składu siedmiu sędziów SN z dnia 19 czerwca 2024 r. II CSKP 1486/22).

Mając powyższe na uwadze apelacja podlegała oddaleniu o czym orzeczono w pkt 1 sentencji na zasadzie art. 385 k.p.c.

Na zasądzone w pkt 2 sentencji, na zasadzie art. 98 § 1 w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c., od przegrywającej strony pozwanej na rzecz wygrywających powodów, po 1/2 z uwagi na podzielność zasądzonego świadczenia, koszty postępowania apelacyjnego złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie wynikającej z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tj. Dz. U. z 2018 r. poz. 265).

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Renata Gomularz
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację:  Wojciech Żukowski
Data wytworzenia informacji: