Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

I ACa 1295/20 - wyrok Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2022-12-19

Niniejszy dokument nie stanowi doręczenia w trybie art. 15 zzs 9 ust. 2 ustawy COVID-19 (Dz.U.2021, poz. 1842)

Sygn. akt I ACa 1295/20

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 19 grudnia 2022 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Marek Boniecki

Protokolant:

Grzegorz Polak

po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 2022 r. w Krakowie na rozprawie

sprawy z powództwa J. S.

przeciwko Towarzystwu (...) w W.

o zapłatę

na skutek apelacji obu stron

od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach

z dnia 9 października 2020 r. sygn. akt I C 2035/18

1.  oddala apelację powódki;

2.  oddala apelację strony pozwanej;

3.  znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego;

4.  nie obciąża powódki nieuiszczonymi kosztami sądowymi
w postępowaniu apelacyjnym.

SSA Marek Boniecki

Sygn. akt I ACa 1295/20

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie

z 19 grudnia 2022 roku

Wyrokiem z 9 października 2020 r. Sąd Okręgowy w Kielcach zasądził od pozwanego Towarzystwa (...) w W. na rzecz powódki J. S. kwotę 50.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 17 listopada 2018 r. tytułem zadośćuczynienia (pkt I); oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt II); nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Kielcach od powódki, z zasądzonego na jej rzecz roszczenia, oraz od pozwanego kwoty po 3.156,62 zł tytułem nieuiszczonych wydatków (pkt III); wzajemnie zniósł między stronami koszty zastępstwa procesowego (pkt IV).

Sąd pierwszej instancji poczynił ustalenia faktyczne, szczegółowo zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (k. 285-289), które to ustalenia Sąd Apelacyjny podzielił i przyjął za własne. Ponad ustalony przez Sąd Okręgowy stan faktyczny, Sąd odwoławczy przyjął, że w czasie wypadku powódka nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa.

W ustalonym przez siebie stanie faktycznym, po dokonaniu analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego, Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo częściowo, przyjmując, że:

- kwota zadośćuczynienia, stosownie do art. 445 § 1 k.c., powinna wynosić 220.000 zł za czym przemawia rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych powódki, stopień uszkodzenia ciała, trwałość skutków wypadku, brak szans na powrót powódki do poprzedniej sprawności;

- kwota zasądzona powódce powinna zostać obniżona o 50% z powodu przyczynienia się jej oraz jej męża do powstania i rozmiaru szkody; mąż powódki naruszył podstawową zasadę w ruchu lądowym, jaką jest ruch prawostronny; powódka natomiast podróżowała bez zapiętych pasów bezpieczeństwa;

- powódka nie wykazała dokładnie, od jakiej daty uznaje, że ubezpieczyciel pozostaje w zwłoce, co powodowało konieczność stwierdzenia, że datą wymagalności żądania powódki jest data doręczenia pozwanemu odpisu pozwu;

- powódka nie ma interesu prawnego w żądaniu ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość na podstawie art. 189 k.p.c. z uwagi na regulację z art. 442 1 k.c.

Wyrok powyższy powódka zaskarżyła w zakresie pkt. II, III - w części dotyczącej obciążenia powódki kosztami sądowymi oraz pkt IV, wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku: w punkcie II co do odsetek od zasądzonej w punkcie I wyroku kwoty poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od zasądzonej w punkcie I wyroku kwoty 50.000 zł od dnia następującego po upływie 30 dni od dnia zgłoszenia szkody do dnia rzeczywistej zapłaty; w zakresie pkt. II - poprzez zasądzenie na rzecz powódki dalszej kwoty 50.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, począwszy od dnia następującego po upływie 30 dni od zgłoszenia szkody do dnia rzeczywistej zapłaty.

Apelująca zarzuciła: 1) naruszenie art. 445 § 1 k.c. - przez błędną jego wykładnię, skutkującą przyjęciem, że zasądzona przez Sąd kwota – ustalona z uwzględnieniem kwot wypłacanych powódce przez pozwaną w toku likwidacji szkody – stanowi kwotę odpowiednią tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę i cierpienie psychiczne, jakich doznała powódka, co w odniesieniu do całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego było nieuzasadnione i powoduje, że zadośćuczynienie to, jako świadczenie jednorazowe, mające raz na całe życie zrekompensować powódce trwałe kalectwo (63% trwałego uszczerbku na zdrowiu, krzywdę, ból (odczuwany stale do dzisiaj), cierpienia, które od momentu wypadku do końca życia powódki będą jej stale towarzyszyć, a także traumatyczne przeżycia doznane w związku z wypadkiem komunikacyjnym, stało się nie tylko rażąco niskie, ale również jedynie w części rekompensujące krzywdę, której doznała powódka; 2) art. 362 k.c. poprzez jego wadliwe zastosowanie w ustalonym stanie faktycznym, skutkujące uznaniem, że powódka przyczyniła się do faktu wyrządzonej mu szkody w 50%, w sytuacji gdy pozwany nie wykazał tej okoliczności w toku postępowania; 3) naruszenie art. 481 § 1 k.c. i art. 455 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i zasądzenie odsetek za zadośćuczynienie od dnia wyrokowania, a nie od dnia wymagalności roszczenia to jest od dnia następującego po upływie 30 dni od zgłoszenia szkody do dnia rzeczywistej zapłaty; 4) naruszenie art. 233 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i sformułowanie błędnego wniosku prowadzącego do uznania, że zeznania powódki, w zakresie w jakim stwierdza, że w chwili wypadku miała zapięte pasy bezpieczeństwa nie są wiarygodne, w konsekwencji niezasadne i dowolne ustalenie przyczynienia się powódki do skutków wypadku w zakresie 50%.

W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie oraz o zwrot kosztów procesu.

Od powyższego wyroku apelację wniósł również pozwany, zaskarżając go w części, tj. w zakresie pkt. I - co do kwoty 35.000 zł, tj. ponad kwotę 15.000 zł oraz w pkt. III i IV. Skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

Pozwany zarzucił naruszenie art. 445 § 1 k.c. poprzez błędne uznanie, że odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia na rzecz powódki stanowi kwota 220.000 zł, a tym samym zasądzenie dodatkowej kwoty 50.000 zł, w sytuacji gdy przedmiotowa łączna suma zadośćuczynienia stanowi wartość rażąco wygórowaną w stosunku do doznanej przez powodów krzywdy. Uwzględniając zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, odpowiednia kwota zadośćuczynienia nie powinna przekroczyć 150.000 zł, co przy uwzględnieniu stopnia przyczynienia powódki oraz kwoty wypłaconej na etapie postępowania likwidacyjnego, winno prowadzić do zasądzenia dodatkowej kwoty w wysokości 15.000 zł.

W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie oraz o zwrot kosztów procesu.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Obie apelacje nie zasługiwały na uwzględnienie. Jedynie część zarzutów podniesiona w apelacji powódki okazała się zasadna. Zarzuty te nie mogły jednak skutkować zmianą zaskarżonego orzeczenia, ponieważ pomimo uchybień zaskarżony wyrok odpowiadał prawu.

W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd pierwszej instancji w sposób prawidłowy ustalił stan faktyczny sprawy, który został przez Sąd Apelacyjny przyjęty za własny. Sąd odwoławczy uzupełnił ustalenia faktyczne poprzez przyjęcie, że powódka nie miała zapiętych w momencie wypadku pasów bezpieczeństwa. Gdyby pasy te miała zapięte, nie doznałaby uszkodzeń twarzy oraz złamania miednicy ze zwichnięciem lewej kości udowej. Kolizja z przy zapiętych pasach mogłaby skutkować lekkimi uszkodzeniami ciała na skutek działania pasów oraz ewentualnie uszkodzeniami kończyn górnych o dolnych, ale w innym zakresie. Ustalenie powyższe poczynione zostało na podstawie łącznej opinii biegłych z zakresu medycyny wypadkowej i rekonstrukcji wypadków w ruchu lądowym (k. 354-374, protokół elektroniczny rozprawy apelacyjnej z 19 grudnia 2022 r. (od 00:11:34).

Podniesiony w apelacji powódki zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.c. okazał się słuszny o tyle, że przyjęcie przez Sąd Okręgowy przyczynienia się powódki poprzez niezapięcie pasów bezpieczeństwa bez przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego było dowolne. Decydując się na uzupełnienie materiału dowodowego w tym zakresie, Sąd Apelacyjny zważył, że pozwany już w odpowiedzi na pozew złożył stosowny wniosek dowodowy. Oczywistym jest przy tym, że z uwagi na kierunek rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego i przyjętą motywację, pozwany nie mógł powołać się na tę okoliczność w swoim środku odwoławczym. Wnioski wynikające z tej opinii zdecydowanie przemawiają za tezą, że skarżąca w czasie wypadku nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa, co skutkowało istotnym zwiększeniem doznanych przez nią obrażeń ciała. W ocenie Sądu opinia ta jest logiczna, spójna i niebudząca wątpliwości. Wnioski z niej płynące biegli podtrzymali również na rozprawie. W konsekwencji należy przyjąć, że zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie mógł skutkować zmianą zaskarżonego orzeczenia, ponieważ pomimo jego częściowej zasadności, stan faktyczny został ustalony przez Sąd pierwszej instancji w sposób prawidłowy. Na marginesie wskazać jedynie należy, że Sąd Apelacyjny podziela również ocenę Sądu pierwszej instancji o niewiarygodności zeznań powódki w przedmiocie zapięcia pasów bezpieczeństwa w czasie wypadku. Skarżąca w żadnym razie nie podważyła bowiem oceny tego dowodu dokonanej przez Sąd Okręgowy. Jej twierdzenia są sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego.

Niezasadne okazały się zarzuty naruszenia prawa materialnego podniesione w obu apelacjach. Zarówno powódka, jak i pozwany zarzucili zaskarżonemu wyrokowi naruszenie art. 445 § 1 k.c. Zdaniem powódki zasądzona przez Sąd Okręgowy kwota jest rażąco zaniżona i jedynie w części rekompensująca doznaną przez apelującą szkodę. Według natomiast pozwanego zasądzona przez Sąd pierwszej instancji kwota jest rażąco wygórowana. Przystępując do analizy powyższego zarzutu, po pierwsze należy wskazać, że orzecznictwo Sądu Najwyższego przyznaje sądowi odwoławczemu uprawnienie do zmiany wysokości sumy pieniężnej przyznanej tytułem zadośćuczynienia pieniężnego (ewentualnie do przekazania sprawy do ponownego rozpoznania) jedynie wówczas, gdy sąd pierwszej instancji: 1) nie rozważył wszystkich doniosłych prawnie kryteriów ustalania wielkości (rozmiaru czy stopnia) krzywdy; lub 2) uwzględnił kryteria, które nie mają prawnego znaczenia; lub 3) mimo uwzględnienia wszystkich doniosłych prawnie kryteriów przyznał zadośćuczynienie rażąco zaniżone albo rażąco wygórowane (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 1999 r., I CKN 173/98, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2004 r., V CK283/03). W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd pierwszej instancji uwzględnił wszystkie elementy istotne dla rozmiaru krzywdy doznanej przez powódkę. Podkreślenia wymaga, że że niektóre uszczerbki doznane przez poszkodowaną mają charakter trwały. Powódka cały czas porusza bowiem się z trudem, jedynie na niewielkie odległości i utyka. Jej jakość życia uległa trwałemu i nieodwracalnemu obniżeniu. Pozwany pomija również cierpienie powódki związane z licznymi operacjami oraz związaną z nimi niepewnością co do stanu zdrowia. Słusznie natomiast zakład ubezpieczeń zwrócił uwagę na fakt, że poszkodowana za sumę odpowiednią do wyrównania doznanej krzywdy uznała 160.000 zł, co wynika w sposób bezsprzeczny z treści pozwu. Domagała się ona bowiem zasądzenia kwoty 100.000 zł ponad przyznane w toku postępowania likwidacyjnego 60.000 zł bez uwzględnienia jakiegokolwiek przyczynienia. Zdaniem Sądu odwoławczego Sąd Okręgowy nie miał podstaw, wbrew wyraźnemu stanowisku powódki, do przyjmowania wyższej wyjściowej sumy zadośćuczynienia. W rezultacie zatem tracą na aktualności zarzuty obu stron dotyczące art. 445 §1 k.c., albowiem są one zgodne co do tego, że wyjściową sumą zadośćuczynienia powinno być 160.000 zł, która zważywszy na krzywdę doznana przez powódkę, za wygórowaną uznana być nie może.

Mimo konstatacji o zawyżeniu przez Sąd Okręgowy wyjściowej sumy zadośćuczynienia, zaskarżony wyrok odpowiada prawu, a to wobec częściowej skuteczności zarzutu powódki dotyczącego naruszenia art. 362 k.c. Za ugruntowany w judykaturze uznać należy pogląd, zgodnie z którym samo przyczynienie się do powstania szkody nie przesądza jeszcze o ograniczeniu obowiązku naprawienia szkody, a ponadto stopień przyczynienia się nie jest bezpośrednim wyznacznikiem zakresu tego ograniczenia. O tym, czy obowiązek naprawienia szkody należy ograniczyć ze względu na przyczynienie się, a jeżeli tak, to w jakim stopniu, decyduje sąd w ramach sędziowskiego wymiaru odszkodowania, w granicach wyznaczonych przez art. 362 k.c. (por. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z 10 października 2018 r., I CSK 266/18). Samo przyczynienie się do powstania lub rozmiaru szkody ma charakter obiektywny, oderwany m.in. od zasad odpowiedzialności obu stron, które z kolei mogą mieć znaczenie przy ustalaniu zakresu ewentualnego zmiarkowania odszkodowania.
W rozpoznawanej sprawie wykazane zostało, że powódka przyczyniła się do powstania szkody, nie zapinając pasów bezpieczeństwa. Przyczynienie to uznać należy za istotne, ale nie na tyle, aby uzasadniało to obniżenie należnego zadośćuczynienia o połowę, co czyniłoby de facto poszkodowaną współodpowiedzialną za szkodę w stopniu równym, co jej sprawcy. Do zderzenia pojazdów doszło na skutek nieprawidłowego zachowania obu kierowców, co jednak dla badanej sprawy nie ma znaczenia w kontekście przepisu art. 441 §1 k.c. Z drugiej strony zachowanie powódki było istotnie nieodpowiedzialne, zawinione umyślnie i przyczyniło się do zwiększenia rozmiaru szkody, której doznała. W tej sytuacji zasadne było zmiarkowanie należnego jej od ubezpieczyciela świadczenia o ok. 1/3, co dawało sumę ostatecznie przyznaną w postepowaniu likwidacyjnym i zaskarżonym wyroku.

Nietrafny w całości okazał się natomiast podniesiony w apelacji powódki zarzut naruszenia art. 481 § 1 k.c. i art. 455 k.c. Zdaniem skarżącej Sąd pierwszej instancji błędnie zastosował ww. przepisy i zasądził odsetki od dnia wyrokowania, a nie od dnia wymagalności roszczenia, tj. od dnia następującego po upływie 30 dni od zgłoszenia szkody. Zarzut ten jest w sposób oczywisty nietrafny, a co więcej abstrahuje od treści zaskarżonego wyroku i oceny zawartej w jego uzasadnieniu. Sąd Okręgowy bowiem zasądził odsetki nie od dnia wyrokowania, tj. 9 października 2020 r., tylko od dnia 17 listopada 2018 r. tj. momentu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu. Przytoczony przez skarżącą spór doktrynalny nie ma zatem jakiegokolwiek znaczenia dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy. Sąd pierwszej instancji słusznie zauważył, że powódka zwracała się wiele razy o wypłatę zadośćuczynienia i nie wskazała w sposób wyraźny, od jakiego momentu domaga się zasądzenia odsetek. Sąd Apelacyjny podziela tą ocenę. Nie została ona w żadnej mierze podważona przez skarżącą w apelacji. Wskazać dodatkowo należy, że również w postępowaniu przez Sądem odwoławczym apelująca nie wskazała w żadnym piśmie procesowym dokładnej daty, od upływu której domaga się zasądzenia odsetek.

Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd Apelacyjny w pkt. 1 i 2 sentencji wyroku oddalił apelację powódki i pozwanego na podst. art. 385 k.p.c.

Na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 3 k.p.c. Sąd odwoławczy w punkcie 3 sentencji wyroku zniósł pomiędzy stronami koszty zastępstwa procesowego. Rozstrzygnięcie to jest skutkiem oddalenia obu apelacji i poniesienia przez strony identycznych kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

W punkcie 4 sentencji wyroku Sąd Apelacyjny na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy
z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t .jedn. Dz. U. z 2022 r., poz. 1125) odstąpił od obciążania powódki nieuiszczonymi kosztami sądowymi, mając na uwadze stan zdrowia skarżącej oraz ocenny charakter sprawy.

SSA. Marek Boniecki

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Renata Gomularz
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację:  Marek Boniecki
Data wytworzenia informacji: