I ACa 1298/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2025-03-07
Sygn. akt I ACa 1298/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 7 marca 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: SSA Wojciech Żukowski
Protokolant: Madelaine Touahri
po rozpoznaniu w dniu 7 marca 2025 r. w Krakowie na rozprawie
sprawy z powództwa B. D. (1) i M. D.
przeciwko (...) Bank (...) w W.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu
z dnia 24 czerwca 2022 r., sygn. akt I C 731/21
1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że punktom II, III oraz IV jego sentencji nadaje treść:
„II. zasądza od pozwanego (...) Bank (...) w W. na rzecz powodów B. D. (1) i M. D. łącznie kwotę 19 354,45 zł (dziewiętnaście tysięcy trzysta pięćdziesiąt cztery złote 45/100) i kwotę 17 834,41 CHF (siedemnaście tysięcy osiemset trzydzieści cztery franki szwajcarskie 41/100) tytułem spłat rat kredytowych w okresie od 8.07.2011 do 10.03.2021 roku wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 06.06.2021 roku do dnia zapłaty,
III. w pozostałym zakresie powództwo o zapłatę oddala,
IV. tytułem kosztów procesu zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów, w ten sposób, że zapłata na rzecz jednego z powodów zwalnia w stosunku do obojga do wysokości dokonanej zapłaty, kwotę 6434 zł (sześć tysięcy czterysta trzydzieści cztery złote).”,
2. oddala w pozostałym zakresie obie apelacje,
3. tytułem kosztów postępowania apelacyjnego zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów, w ten sposób, że zapłata na rzecz jednego z powodów zwalnia wobec obojga do wysokości dokonanej zapłaty, kwotę 9100 zł (dziewięć tysięcy sto złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o tych kosztach do dnia zapłaty.
Sygn. akt I ACa 1298/22
UZASADNIENIE
Powodowie B. D. (1) i M. D. domagali się zasądzenia od pozwanego (...) Bank (...) z/s w W. na ich rzecz łącznie kwoty 19 354,45 zł oraz kwoty 17 836,78 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 7.05.2021 roku do dnia zapłaty w związku z nieważnością umowy kredytu i pobraniem przez bank świadczeń nienależnych w okresie od 8.07.2011 do 10.03.2021 roku oraz ustalenia nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy nr (...) z dnia 8.12.2007 roku. Ewentualnie w przypadku uznania umowy kredytu za mogącą dalej obowiązywać w kształcie pozbawionym zapisów abuzywnych powodowie wnieśli o zasądzenie od banku na ich rzecz łącznie kwoty 8 038,48 zł i kwoty 17 836,78 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 7.05.2021 roku do dnia zapłaty w związku z pobraniem przez bank środków tytułem spłaty kredytu w zawyżonej wysokości w okresie od 8.07.2011 do 10.03.2021 roku. Powodowie wnieśli też o zasądzenie od banku na ich rzecz zwrotu kosztów procesu według norm prawem przepisanych w tym kosztów zastępstwa procesowego w dwukrotności stawki minimalnej wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie (k.1-15 i k. 241 i k. 249).
Motywując pozew podnieśli, że umowa kredytu jaką zawarli dnia 8.12.2007 roku z poprzednikiem prawnym pozwanego winna zostać oceniona jako bezwzględnie nieważna w świetle obowiązujących przepisów prawa. Powodowie podnieśli, że posiadają interes prawny w ustaleniu nieistnienia stosunku prawnego, bo nawet uwzględnienie żądania o zapłatę nie doprowadzi do definitywnego zakończania sporu między stronami. Zaciągnięty kredyt został przeznaczony na cel o charakterze konsumenckim. Umowa miała charakter złotowy. Powodowie przyznali, że przed zawarciem umowy na etapie składania wniosku kredytowego dostali dokument o nazwie „oświadczenie”, a na etapie podpisywania umowy kolejny dokument o nazwie „oświadczenie”. Dokumenty te zawierały ogólne dane dotyczące kredytu indeksowanego, nie zawierały jednak pełnych, rzetelnych i wyczerpujących oraz zrozumiałych informacji dotyczących praw i obowiązków wynikających z umowy w tym informacji o rzeczywistym zakresie ryzyka związanego z indeksacją. Powodów nie poinformowano o kształtowaniu się kursu CHF z lat poprzednich. Nie wyjaśniono mechanizmu ustalania kursu waluty przez bank. Zakres informacji został przez bank przedstawiony powodom w sposób zniekształcony, przez wyeksponowanie wyłącznie korzyści w postaci niższej raty i niższego oprocentowania. Przed zawarciem umowy powodowie nie mogli negocjować jej treści. W chwili zawarcia umowy i później faktyczna wysokość zobowiązania była nieznana, a kwota kredytu i wysokość rat została uzależniona od mierników i wartości nieznanych powodom. Według powodów umowa jest nieważna w konsekwencji przekroczenia granicy swobody umów określonej w art. 353[1] k.c. poprzez zagwarantowanie sobie przez bank pełnej dowolności w ustalaniu wysokości zobowiązania kredytobiorcy. Bank naraził powodów na nieograniczone ryzyko związane z możliwym nieograniczonym wzrostem miernika wartości indeksacji, gdy swoje ryzyko ograniczył do wysokości wypłaconego kapitału kredytu. Umowa jest też sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, bo bank mógł jednostronnie modyfikować wskaźnik, wg którego obliczano wysokość zobowiązania. Ryzyko ekonomiczne przerzucono na powodów. Bank nie doręczył też przed zawarciem umowy powodom kompletnego wzorca zawierającego tabele kursowe, więc wątpliwe jest czy między stronami doszło w ogóle do nawiązania stosunku prawnego z zastosowaniem kursów walut ustalanych w tabeli kursowej banku, stosownie do treści art. 384 k.c. Zdaniem powodów abuzywne pozostają postanowienia umowne z § 2 pkt 12 regulaminu, § 7 ust 4 regulaminu, § 9 ust 2 pkt 1 i 2 regulaminu i § 13 ust 7 regulaminu, dotyczące klauzuli indeksującej świadczenia stron dwoma miernikami wartości dowolnie określanymi przez bank. Postanowienia te zmierzają do zaburzenia równowagi kontraktowej na wyłączną korzyść banku, który wykorzystał swoją silniejszą pozycję jako przedsiębiorca wobec powodów jako konsumentów oraz ich nieświadomość i brak specjalistycznej wiedzy co do ryzyka związanego z oferowanym produktem. Postanowienia te należy uznać za naruszające dobre obyczaje oraz prowadzące do powstania znaczącej nierównowagi praw i obowiązków ze szkodą dla konsumenta. Konsekwencją abuzywności jest bezskuteczność tych postanowień, która prowadzi do nieważności całej umowy, ponieważ dalsze jej obowiązywanie w kształcie pozbawionym klauzul abuzywnych jest niemożliwe. Na skutek nieważności umowy kredytu całość pobranych przez bank świadczeń stanowi świadczenie nienależne, którego powodowie domagają się zwrotu na podstawie arat 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c., przy czym kwota tych świadczeń pobranych przez bank w okresie od 8.07.2011 do 10.03.2021 roku wynosi 19 354,45 i 17 836,78 CHF. Ewentualnie w przypadku niepodzielenia tego stanowiska co do upadku całej umowy kredytu to same w/w postanowienia winny zostać uznane za bezskuteczne w świetle art. 385[1] k.c. Wtedy część środków pobranych przez bank od powodów stanowi świadczenia nienależne.
Pozwany bank wniósł o oddalanie powództwa w całości i zasądzenie od powodów na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych (k.55-84). W pierwszej kolejności pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczeń powodów. Pozwany przyznał, że powodowie z jego poprzednikiem prawnym zawarli umowę kredytu indeksowanego i że oddano im do dyspozycji kwotę kredytu oraz, że w 2013 roku aneksowano umowę przez umożliwienie spłaty rat bezpośrednio w CHF. Zdaniem banku powodowie mieli możliwość negocjowania umowy kredytu i wpływania na jej treść. Bank wypełnił obowiązki informacyjne w toku czynności poprzedzających zawarcie umowy w zakresie ryzyka związanego z zaciągnięciem kredytu indeksowanego. Informował ich o zmianach kursu walutowego i związaną z tym zmianą wysokości kwoty zaciągniętego zobowiązania i rat. Klauzula indeksacyjna była przedmiotem indywidualnych negocjacji przedumownych. Powodowie mieli możliwość zapoznania się z umową i regulaminem w trakcie procedury kredytowej. Umowa nie jest ukształtowana w sposób niejednoznaczny czy sprzeczny z dobrymi obyczajami. Nie narusza rażąco interesów powodów. Pozwany nie miał dowolności w kształtowaniu tabeli kursowej. Zaciągając zobowiązanie powodowie byli świadomi ryzyka kursowego i wpływu kursu waluty na zobowiązanie oraz wysokość raty. Dwukrotnie przed podpisaniem umowy oświadczyli pisemnie, że już na etapie wnioskowania o kredyt indeksowany i na etapie podpisywania umowy znali to ryzyko. Zdaniem banku powodowie nie posiadają interesu prawnego w ustaleniu nieważności umowy. Wydanie wyroku ustalającego nie zakończy definitywnie sporu stron, stanie się wręcz przyczyną kolejnych sporów sądowych w przyszłości. Umowa kredytu indeksowanego była dopuszczalna w świetle zasady swobody umów w 2007 roku. Dopuszczalne było oznaczenie wysokości zobowiązania za pomocą klauzuli walutowej. Zdaniem banku mechanizm indeksacji przyjęty w umowie mieści się w granicach swobody umów z art. 353[1] k.c. Działanie pozwanego w zakresie ustalania kursów walut nie tylko nie sprzeciwiało się właściwości umowy kredytowej, ale było zgodne z przepisami powszechnie obowiązującego prawa. Bank w ramach prowadzonych czynności bankowych jest uprawniony do określonych operacji walutowych. Bank jest zobligowany do ogłaszania tabeli kursowej w miejscu wykonywania czynności w sposób ogólnie dostępny. Bank nie tworzył tabeli kursowej by dokonać transakcji według kursu innego niż rynkowy. Bank ustalał kursy walut w oparciu o globalne czynniki rynkowe, niezależne od niego samego. W ocenie pozwanego tabele kursowe nie stanowią wzorca umownego, mają charakter wykonawczy i nie wprowadzają żadnej nowej normy do stosunku zobowiązaniowego, zatem art. 384 k.c. nie ma zastosowania. Według banku w umowie nie występują klauzule abuzywne dotyczące indeksacji. Zdaniem banku unieważnienie umowy kredytowej byłoby też niekorzystne dla powodów, bo miałoby dla nich niekorzystne skutki ekonomiczne, bo powodowie musieliby zwrócić bankowi kwotę kapitału kredytu i wynagrodzenie za korzystanie z kapitału przez ostatnich 14 lat.
Na rozprawie w dniu 23.02.2022 roku k. 240/2 pełnomocnik strony pozwanej wniósł o oddalenie powództwa w całości. Podał, iż nie kwestionuje wysokości kwoty wyrażonej w pkt 1 pozwu tj. kwoty 19 354,45 zł. Natomiast jego zdaniem kwota wyrażona CHF, a to 17 836,78 jest zawyżona, ponieważ nie uwzględnia korekty odsetek, która została dokonana dnia 19.02.2015 roku. Według pozwanego ta kwota powinna wynosić 17 834,41 CHF. Pozwany zakwestionował też żądanie solidarne zasądzenie kwot wskazanych w pozwie, bo nie wynika to ani z ustawy ani z umowy. Pełnomocnik pozwanego w obecności powodów B. i M. D. podniósł też na zasadzie art 496 w związku z art 497 k.c. zarzut zatrzymania świadczenia do kwoty 90 000 zł do czasu zaoferowania pozwanemu zwrotu tego świadczenia ewentualnie zabezpieczenia roszczenia o jego zwrot. Podał, że jest to oświadczenie ewentualne na wypadek, gdyby Sąd zasądzał od banku świadczenia.
Pełnomocnik powodów oświadczył, że oświadczenie strony pozwanej o zatrzymaniu nie może odnieść skutków z uwagi na brak wzajemnego charakteru świadczeń w rozumieniu art. 487 § 2 k.c. oraz z uwagi na brak wymagalności. Nadto zarzut zatrzymania został złożony pod warunkiem, stąd nie może odnieść żadnych skutków.
Wyrokiem z dnia 24 czerwca 2022 r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu:
I. ustalił, że nie istnieje między powodami M. D. i B. D. (1) a pozwanym (...) Bank (...) w W. (wcześniej (...) S.A.) stosunek prawny wynikający z umowy o kredyt hipoteczny nr (...) z dnia 8.12.2007 roku,
II. zasądził od pozwanego (...) Bank (...) w W. na rzecz powodów B. D. (1) i M. D. łącznie kwotę 19 354,45 zł (dziewiętnaście tysięcy trzysta pięćdziesiąt cztery złote 45/100) i kwotę 17 834,41 CHF (siedemnaście tysięcy osiemset trzydzieści cztery franki szwajcarskie 41/100) tytułem spłat rat kredytowych w okresie od 8.07.2011 do 10.03.2021 roku wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 5.06.2021 roku do dnia zapłaty, z zastrzeżeniem, że pozwany (...) Bank (...) w W. korzystając z prawa zatrzymania świadczenia jest uprawniony do wstrzymania się ze spełnieniem świadczenia do chwili zaoferowania przez powodów B. D. (1) i M. D. zwrotu na rzecz pozwanego (...) Bank (...) w W. świadczenia otrzymanego od banku w wykonaniu umowy kredytu z dnia 8.12.2007r. nr (...) w wysokości 90 000 złotych (dziewięćdziesiąt tysięcy złotych).
III. w pozostałym zakresie powództwo o zapłatę oddalił,
IV. koszty postępowania między stronami wzajemnie zniósł.
Sąd Okręgowy ustalił, że z dniem 19.09.2011 roku we wszystkie prawa i obowiązki (...) S.A. wstąpił (...) S.A., który następnie w dniu 31.12.2012 roku został połączony przez przejęcie z (...) Bank (...) S.A z/s w W.. Z dniem połączenia w/w banków (...) S.A. z siedzibą w W. wstąpił z mocy prawa jako spółka przejmującą we wszystkie prawa i obowiązki (...) S.A. W dniu 31.10.2018 roku nastąpiło wydzielenie z części majątku banku (...) SA do banku (...) oraz połącznie pozostałej części z (...) Bank (...) działającej w Polsce jako oddział, mający odpowiadać przede wszystkim za obsługę kredytów hipotecznych.
(...) S.A. w 2007 roku oferował swoim klientom kredyty w PLN i kredyty indeksowane do CHF. W procedurze kredytowej nie informowano klientów, że kurs CHF może znacząco wzrosnąć. Nie zakładano w banku maksymalnego poziomu wzrostu CHF, w związku z oferowanym produktem kredytu indeksowanego. Informowano o ewentualnym wzroście kursu CHF na poziomie 20 %. Nie pokazywano klientom historycznego kursu CHF. Klient w ramach przedstawionego wzoru umowy mógł negocjować wysokość marży, opłaty za uruchomienie kredytu, okres kredytowania. Klienta informowano o istnieniu i stosowaniu przez bank tabel kursowych, lecz nie podawano jak tabele te są tworzone, w oparciu o jakie czynniki.
Powodowie B. i M. D. jako małżonkowie pragnęli kupić własny dom, w tym celu sprzedali mieszkanie. Brakowało im jednak do pełnej ceny sprzedaży. Postanowili zaciągnąć kredyt. Powodowie zdecydowali się na skorzystanie z oferty (...) S.A., bo w innych bankach nie mieli zdolności kredytowej. Doradca banku podał powodom, iż na wnioskowaną kwotę kredytu nie posiadają zdolności kredytowej na kredyt złotowy, posiadają takową tylko na kredyt indeksowanych walutą obcą. Doradca banku zapewniał powodów o stabilności waluty CHF, wskazywał na niewielkie zmiany kursu tej waluty.
Powodowie B. i M. D. jako małżonkowie złożyli dnia 5.12.2007 roku w (...) S.A. wniosek kredytowy. Chcieli uzyskać kredyt w wysokości 90 000 zł w walucie CHF, na zakup domu na rynku wtórnym, na 240 miesięcy. Powódka pracowała wówczas w szkole jako nauczyciel, a powód pracował w Urzędzie (...) jako komisarz(...).
Powodowie dnia 5.12.2008 roku podpisali „Oświadczenie wnioskodawcy związane z ubieganiem się o kredyt hipoteczny do waluty obcej”, według którego oświadczyli, że zostali zapoznani przez pracownika banku z kwestią ryzyka kursowego w przypadku udzielenia kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz, że będąc w pełni świadomi ryzyka kursowego zrezygnowali z zaciągnięcia kredytu w złotych i dokonali wyboru zaciągnięcia kredytu indeksowanego do waluty obcej, zostali poinformowani że aktualna wysokość kursów walut dostępna jest w placówce banku i są świadomi, że ponoszą ryzyko kursowe związane z wahaniami kursów waluty do których indeksowany był kredyt, ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość zobowiązania względem banku wynikającego z umowy o kredyt oraz wysokość raty spłaty kredytu, saldo zastanie wyrażone w walucie obcej, raty wyrażone będą w walucie obcej i podlegają spłacie w złotych na zasadach opisanych w regulaminie.
Po przeanalizowaniu wniosku kredytowego powodów bank wydał pozytywną decyzję kredytową. Powodowie nie mieli świadomości nieograniczonego ryzyka walutowego. Nie do końca rozumieli, że przy wzroście kursu CHF wzrośnie saldo zadłużenia i rata. W toku rozmów z doradcą bankowym nie padła definicja ryzyka kursowego. Nie przedstawiano symulacji wzrostu spłat lub salda zadłużenia kredytu. Powodowie nie rozumieli pojęcia indeksacji.
Dnia 8.12.2007 roku powodowie M. i B. D. (1) zawarli z (...) S.A. umowę o kredyt hipoteczny nr (...).
Zgodnie z § 1 ust 1 umowy bank udzielił kredytobiorcy kredytu w kwocie i na cel oraz na warunkach określonych w umowie, zaś kredytobiorca zobowiązał się do korzystania z kredytu na warunkach określonych w umowie i regulaminie oraz zwrotu wykorzystanego kredytu z odsetkami, opłatami, prowizjami i innymi kosztami w terminach spłaty określonych w umowie.
Wg § 1 ust 2 umowy, określenia użyte w umowie miały znaczenie nadane im w Regulaminie kredytu hipotecznego udzielanego przez (...) zwanym dalej regulaminem, który stanowił integralną część umowy.
Bank zobowiązał się oddać do dyspozycji kredytobiorcy kwotę w wysokości 90 000 zł. Kredyt był indeksowana do waluty obcej CHF- § 2 ust 1 umowy. Kredyt był przeznaczony na zakup domu na rynku wtórnym, a okres kredytowania wynosił 240 miesięcy- § 2 ust 1 i 2 umowy.
Kredyt oprocentowany był według zmiennej stopy procentowej wynoszącej na dzień zawarcia umowy 4,06833 % w stosunku rocznym, z zastrzeżeniem postanowień Regulaminu w zakresie ustalania wysokości oprocentowania. Zamienna stopa procentowa ustalana była jako suma stopy referencyjnej LIBOR 3M (CHF) oraz stałej marży banku w wysokości 1,30 % - § 3 ust 1 i 2 umowy.
Wypłata kredytu realizowana była jednorazowo- § 5 ust 1 umowy. Kredyt wypłacany był na wykazany rachunek bankowy przez kredytobiorcę w dyspozycji wypłaty środków z kredytu zgodnie z przeznaczeniem kredytu- § 5 ust 4 umowy.
Spłata kredytu następowała w miesięcznych równych ratach-§ 6 ust 2. Raty kredytu i inne należności związane z kredytem były pobierane z rachunku bankowego wskazanego w treści pełnomocnictwa, stanowiącego załącznik do umowy. Kredytobiorca zobowiązał się do utrzymywania wystarczających środków na w/w rachunku, uwzględniając możliwe wahania kursowe w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej-§ 6 ust 6 umowy.
Zabezpieczeniem spłaty kredytu wraz z odsetkami i innymi należnościami wynikającymi z umowy była hipoteka kaucyjna do kwoty 180 000 zł na nieruchomości obj. KW (...) położonej w L. na dz. ewid (...) 7 ust. 1 pkt 1 umowy.
Zgodnie z § 15 ust 1 umowy w zakresie nieuregulowanym umową zastosowanie miały postanowienia regulaminu.
Kredyt indeksowany do waluty obcej był to kredyt oprocentowany wg stopy procentowej opartej na stopie referencyjnej dotyczącej waluty innej niż złote, którego wypłata i spłata odbywała się w złotych w oparciu o kurs waluty obcej do złotych według tabeli- § 2 pkt 2 regulaminu.
Tabela była to tabela kursów walut obcych obowiązująca w banku- § 2 pkt 12 regulaminu.
Rachunek bankowy był rachunkiem oszczędnościowo-rozliczeniowym prowadzonym przez bank na rzecz kredytobiorcy, wskazanym w umowie, służącym do obsługi kredytu- § 2 ust. 13 regulaminu.
Zgodnie z § 7 ust 1 zd 1 regulaminu środki z kredytu wypłacane były na rachunek bankowy wskazany w dyspozycji wypłaty środków z kredytu, składanej w placówce banku przez kredytobiorcę. Zgodnie § 7 ust 4 regulaminu w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej wypłata kredytu następowała w złotych wg kursu nie niższego niż kurs kupna zgodnie z tabelą obowiązującą w momencie wypłaty środków z kredytu. W przypadku wypłaty kredytu w transzach stosowano kurs nie niższy niż kurs kupna zgodnie z tabelą obowiązującą w momencie wypłaty poszczególnych transz. Saldo zadłużenia z tytułu kredytu wyrażone było w walucie obcej i obliczane według kursu stosowanego przy uruchomieniu kredytu. W przypadku wypłaty kredytu w transzach, saldo zadłużenia z tytułu kredytu obliczano według kursów sosowanych przy wypłacie poszczególnych transz. Aktualne saldo zadłużenia w walucie kredytu kredytobiorca otrzymywał listownie na podstawie § 1.
Wg § 9 ust 1 regulaminu raty spłaty kredytu pobierano z rachunku bankowego kredytobiorcy prowadzonego w złotych wskazanego w umowie. Wg § 9 ust 2 pkt 1 regulaminu w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej raty kredytu podlegające spłacie wyrażone były w walucie obcej i w dniu wymagalności raty kredytu pobierane były z rachunku bankowego, o którym mowa w ust 1 według kursu sprzedaży zgodnie z tabelą obowiązującą w banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty kredytu.
Zgodnie z § 13 ust 7 regulaminu w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej, wcześniejsza spłata dokonywana była w oparciu o kurs sprzedaży zgodnie z tabelą obowiązującą w banku w momencie realizacji dyspozycji.
Zgodnie z § 14 ust 1 regulaminu bank na wniosek kredytobiorcy mógł wyrazić zgodę na zmianę waluty z zastrzeżeniem ust 2-4. Zgodnie z § 14 ust 5 regulaminu zmiana waluty kredytu wymagała zawarcia aneksu. Zgodnie z § 14 ust 8 pkt 1 obliczenie kwoty kapitału po zmianie waluty kredytu następowało według następujących kursów: w przypadku zmiany waluty kredytu z waluty obcej na złote według kursu sprzedaży waluty obcej do złotego zgodnie z tabelą obowiązującą na 2 dni robocze przed dniem realizacji zmiany kredytu.
Aneksem nr (...) z dnia 7.08.2013 roku z inicjatywy powodów strony postanowiły, że spłata kredytu indeksowanego do waluty obcej następowała będzie w walucie CHF, do której indeksowano kredytu z rachunku bankowego w walucie obcej prowadzonego przez bank.
Wraz z podpisaniem umowy powodowie dnia 12.12.2007 roku podpisali „Oświadczenie kredytobiorcy zw. zaciągnięciem kredytu zabezpieczonego hipoteką”. W tym dokumencie oświadczyli, że zostali zapoznani przez pracownika banku z kwestią ryzyka kursowego w przypadku udzielenia kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz, że będąc w pełni świadomi ryzyka kursowego zrezygnowali z zaciągnięcia kredytu w złotych i dokonali wyboru zaciągnięcia kredytu indeksowanego do waluty obcej, zostali poinformowani, że aktualna wysokość kursów walut dostępna jest w placówce banku i są świadomi, że ponoszą ryzyko kursowe związane z wahaniami kursów waluty do których indeksowany był kredyt, ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość zobowiązania względem banku wynikającego z umowy o kredyt oraz wysokość raty spłaty kredytu, kredyt wypłacony zostanie w złotych na zasadach opisanych w regulaminie, saldo zastanie wyrażone w walucie obcej, raty wyrażone będą w walucie obcej i podlegają spłacie w złotych na zasadach opisanych w regulaminie.
Kredyt bank uruchomił jednorazowo dnia 10.01.2008 roku w wysokości 90.000 zł przy kursie 2.1215 co stanowiło 42 223,79 CHF.
W okresie od 8.07.2011 do 10.03.2021 roku powodowie spłacili tytułem rat kwoty 19 354,45 zł i 17 834,41 CHF. Od 2013 roku spłacali kredyt przez rachunek w CHF.
Powodowie są małżeństwem, pozostając w ustroju wspólności ustawowej małżeńskiej. Kredyt spłacali ze środków pochodzących z majątku wspólnego.
Już od lipca 2009 roku (...) dawał swoim klientom możliwość spłaty rat w CHF. Bank dokonywał też zmian we wzorach regulaminu. Od kwietnia 2009 roku w regulaminie wskazano zasady ustalania kursów walut. Treść tych postanowień bank w następnych latach modyfikował.
Pismem z dnia 5.05.2021 roku powodowie złożyli pozwanemu reklamację, wskazując na nienależne pobranie w okresie od 8.02.2008 do 10.03.2021 roku w związku z nieważnością umowy kwot 45 037,89 i 17 836,78 CHF. Wezwali bank do zapłaty tych kwot w terminie 30 dni od otrzymania tego pisma. Bank otrzymał reklamację powodów dnia 6.05.2021 roku. Nie uwzględnił reklamacji, uznając umowę kredytu za ważną.
W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy zważył, że bezspornie łącząca strony umowa kredytu nr (...) z dnia 8.12.2007 roku, która była tzw. kredytem indeksowanym. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. Bezspornie zawarcie tego typu umowy było możliwe i ważne w 2007 roku, chociaż ustawodawca polski nie definiował wtedy takiej umowy. Była to wówczas umowa nienazwana, ale ważna na gruncie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 prawa bankowego, chociaż nie była zdefiniowana ustawowo. W orzecznictwie Sądu Najwyższego w odniesieniu do kredytów zawieranych przed nowelizacją prawa bankowego w 2011 roku zostało już wyjaśnione, że dopuszczalne było zaciągnięcie zobowiązania kredytowego w walucie obcej z równoczesnym zastrzeżeniem, że wypłata i spłata kredytu będzie dokonywana w walucie krajowej, z tym że tego rodzaju zastrzeżenie dotyczyły wyłącznie sposobu wykonania zobowiązania, a zatem nie powodowały zmiany waluty wierzytelności (por. wyrok SN z dnia 25 marca 2011 r., IV CSK 377/10, nie publ. oraz z dnia 29 kwietnia 2015 r., V CSK 445/14, nie publ.).
Spornej umowy nawet po wyeliminowaniu z niej postanowień kwestionowanych przez powodów nie można zaliczyć do kategorii kredytów złotowych. Świadczy o tym przede wszystkim oprocentowanie kredytu uzależnione od stawki referencyjnej LIBOR. Taka stawka nigdy nie była stosowana przy kredytach złotowych. Przy kredycie złotowym odwoływano się do stawki WIBOR. Ekonomicznie nieuzasadnionym jest natomiast zamienne stosowanie stawek referencyjnych LIBOR do wyceny kredytu udzielonego w złotych polskich. Stworzenie wariantu kredytu złotowego z oprocentowaniem LIBOR -tak jak podawali powodowie formułując żądanie ewentualne byłoby zatem zdaniem Sądu tworem sztucznym. Takie kredyty nigdy nie istniały na rynku bankowym. Przemawia to natomiast za walutowym charakterem spornego kredytu.
Należało też podkreślić, że w świetle orzecznictwa TSUE dotyczącego wykładni art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG zawartej m.in. w wyroku C-260/18 jeżeli sąd krajowy uzna, że umowa łącząca konsumenta z Bankiem upada, skutek taki nie może mieć miejsca jeżeli jest to sprzeczne z wolą konsumenta. Jeżeli sąd, w oparciu o obiektywne kryteria oceni, że umowa nie może być dalej wykonywana, konsument powinien mieć zapewnioną możliwość wypowiedzenia się w kwestii tego, czy życzy sobie zapobiegnięcia upadkowi umowy, czy też jego wolą jest uznanie umowy za nieważną. Również w sprawie C-118/17 TSUE wyraźnie wskazał, że zastąpienie klauzul nie ma miejsca, gdy utrzymanie umowy w mocy byłoby sprzeczne z interesami konsumenta (pkt 55). W toku niniejszej sprawy na rozprawie w dniu 23.02.2022 roku k. 241/2 powodowie oświadczyli, że zostali pouczeni o skutkach upadku umowy i możliwości domagania się przez bank zwrotu udostępnionego kapitału i wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, mimo to podtrzymali powództwo. Zatem należało przyjąć, że byli świadomi wszystkich konsekwencji płynących z nieważności umowy kredytu i przyjmowali, że takie rozstrzygnięcie jest dla nich korzystne.
Zdaniem Sądu powodowie posiadają interes prawy w ustaleniu nieistnienia pomiędzy nimi a pozwanym stosunku prawnego wynikającego z nieważności w/w umowy kredytu stosownie do art. 189 k.p.c.
Należy podkreślić, że treści art. 189 k.p.c. wynika, że powód może żądać ustalenia istnienia albo nieistnienia konkretnego stosunku prawnego lub prawa. Gdy żądanie zmierza do ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, jego podstawę faktyczną mogą stanowić w szczególności takie okoliczności faktyczne, które wskazują na to, że mająca być źródłem tego stosunku czynność prawna (np. umowa) jest nieważna albo w ogóle nie została dokonana (np. z powodu tego, że nie zostało złożone oświadczenie woli lub nie zostały złożone oświadczenia woli). Zarówno nieważność czynności prawnej, jak i jej nieistnienie (brak tej czynności) powodują, że stosunek prawny, który miałby z czynności prawnej wynikać, nie powstaje, a zatem nie istnieje-por wyrok SN z dnia 6.11.2015 roku II CSK 56/15.
Z punktu widzenia art. 189 k.p.c. formułowanie w takim wypadku żądania jako zmierzającego do ustalenia (stwierdzenia) nieważności lub nieistnienia czynności prawnej (umowy) stanowi często stosowany, ale niezbyt precyzyjny skrót myślowy, utożsamiający zdarzenie prawne mające być źródłem stosunku prawnego z tym stosunkiem (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 23 września 2010 r., III CZP 57/10, OSNC 2011, Nr 2, poz. 14). Takie żądanie należy kwalifikować w drodze jego wykładni - zarówno wtedy, gdy obejmuje tylko ustalenie (stwierdzenie) nieważności, jak i wtedy, gdy obejmuje tylko ustalenie nieistnienia czynności prawnej - tak samo, tj. jako zmierzające do ustalenia - w myśl art. 189 k.p.c. - nieistnienia stosunku prawnego, który miałby wynikać z tej czynności prawnej, a okoliczności, które są powoływane jako motywacja dla twierdzenia o nieważności lub nieistnieniu czynności prawnej (umowy) - jako jego podstawę faktyczną.
Zgodnie z art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Podstawową przesłanką merytoryczną powództwa o ustalenie jest zatem istnienie interesu prawnego w żądaniu ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. istnieje tylko wtedy, gdy powód ochronę swojej sfery prawnej może uzyskać przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Innymi słowy, dla ustalenia, że powód posiada interes prawny istotne jest to, aby rozstrzygnięcie wydane w oparciu o art. 189 k.p.c. gwarantowało powodowi skuteczną ochronę jego interesów. Wyrok ustalający musi więc być zdatny do tego, aby definitywnie zakończyć spór stron co do prawa czy stosunku prawnego (zob. wyroki Sadu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2009 r., II CSK 33/09, LEX nr 515730,z dnia 19 września 2013 r., I CSK 727/12, LEX nr 1523363).
Wprawdzie za dominujący w orzecznictwie należy uznać pogląd, że interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie zachodzi, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw, w szczególności na drodze powództwa o spełnienie świadczenia (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2017 r., V CSK 52/17, LEX nr 2372279, z dnia 9 stycznia 2019 r., I CSK 711/17, LEX nr 2618479), to jednak zdaniem tut Sądu ustalenie nieistnienia stosunku prawnego dotyczy nie tylko okresu wcześniejszego, ale również całego okresu późniejszego niż data wyrokowania, aż do dnia zakończenia obowiązywania wiążącej strony umowy kredytu. Ewentualne uwzględnienie żądania o ustalenie ukształtowałoby sytuację prawną obu stron stosunku prawnego, wyjaśniając jednocześnie ostatecznie treść umowy łączącej strony, co z kolei przełożyłoby się na wzajemne obowiązki stron. Ponadto wierzytelność Banku o zwrot udzielonego kredytu zabezpieczona została hipoteką na nieruchomości. W przypadku zaś ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z kredytu byłaby to podstawa do wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej jako prawa akcesoryjnego w stosunku do wierzytelności zabezpieczonej hipotecznie. Samo też istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda, przyjąć należy, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., co w szczególności dotyczy żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, zwłaszcza, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powodów jako dłużników pozwanego). W takiej sytuacji sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia, co aktualizuje się zwłaszcza wtedy, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powodów (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). W takich sytuacjach nie sposób odmówić dłużnikowi dążącemu do wykazania, że nie jest zobowiązany do świadczenia w wysokości poszczególnych rat - przy wykorzystaniu zakwestionowanych klauzul indeksacyjnych - interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego (podobnie Sąd Apelacyjny w Szczecnie w wyroku z dnia 11 lutego 2021 r., I ACa 646/20, LEX nr 3164510, por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 9 czerwca 2021 r. V ACa 127/21).
Powodowie wskazywali na bezwzględną nieważność umowy powołując się art. 58 § 1 k.c. w zw. art. 353[1] k.c. z uwagi na sprzeczność § 7 ust. 4 regulaminu i § 9 ust. 2 pkt 1 regulaminu z naturą stosunku zobowiązaniowego. Wskazywali też na sprzeczność umowy z zasadami współżycia społecznego i z tym wiązali nieważność umowy kredytu.
Przede wszystkim umowa kredytowa zawarta przez strony nie sprzeciwiała się obowiązującemu w dacie jej zawarcia art. 358 k.c. Stosownie do linii orzeczniczej Sądu Najwyższego, która ukształtowała się jeszcze pod rządem dawnego art. 358 k.c., zobowiązanie wyrażone w walucie obcej mogło być spłacane - nawet w braku wyraźnego postanowienia umowy - w walucie polskiej (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18 stycznia 2001 r., V CKN 1840/00, OSNC 2000, nr 7 - 8, poz. 114; z dnia 8 lutego 2002 r., II CKN 671/00, OSNC 2002, Nr 12, poz. 158; z dnia 15 kwietnia 2003 r., V CKN 101/01; z dnia 10 grudnia 2003 r., V CK 247/02; z dnia 20 kwietnia 2004 r., V CK 428/03; z dnia 6 grudnia 2005 r., I CK 324/05; por. też wyrok z dnia 11 sierpnia 2004 r., II CK 489/03). Ten kierunek wykładni podziela również Sąd Okręgowy, dlatego nie dopatrzył się nieważności umowy kredytu jako naruszającej zasadę walutowości wynikającą z art. 358 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c.
W okolicznościach tej sprawy zdaniem Sądu występuje natomiast nieważność umowy kredytu z powodu sprzeczności zawartych w jej treści klauzul waloryzacyjnych z naturą stosunku prawnego oraz zasadami współżycia społecznego, co wynika z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353[1] k.c., i art. 58 § 2 k.c., dlatego na tych podstawach należało uznać umowę kredytu za nieważną.
W ocenie Sądu postanowienia zawierające klauzulę waloryzacyjną w § 7 ust 4 regulaminu i § 9 ust 2 pkt 1 regulaminu naruszają art. 353[1] k.c.
Należy podkreślić, że strony zawarły umowę kredytową z konkretnymi postanowieniami, do której pomocniczo stosowano regulamin, gdy umowa danych kwestii nie wyjaśniała. W umowie próżno było szukać na jakich zasadach bank przelicza kwotę wypłaty kredytu i w jaki sposób następuje przeliczenie spłaty kredytu potrącanej z rachunku powodów w PLN. Te zasady zawierał w cyt. paragrafach regulamin.
Art. 353[1] k.c. stanowi, że strony zawierające umowę mogą określić stosunek prawny według swojego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze stosunku), ustawie albo zasadom współżycia społecznego. Z punktu widzenia art. 353[1] k.c. istotne jest to, aby treść lub cel umowy nie sprzeciwiały się naturze stosunku zobowiązaniowego. Badaniu podlega zatem treść umowy i jej cel. Natomiast cel stosunku zobowiązaniowego jest tożsamy z celem umowy, jest to jej tzw. dalszy skutek - stan rzeczy, który nie jest objęty treścią oświadczeń woli, a ma być zrealizowany w następstwie wykonania uprawnień i obowiązków wynikających z dokonanej czynności prawnej. Chodzi o wszelkie, nawet pośrednie i odległe następstwa czynności prawnej, jednak tylko takie, które znane są obu stronom. Nie oznacza to, że obie strony mają osiągnąć niedozwoloną korzyść w następstwie wykonania zobowiązania, korzyść ta może też dotyczyć tylko jednej z nich. Istotne jest natomiast to, że obie strony są świadome tego, iż przez wykonanie zobowiązania osiągną pewien, negatywnie oceniany, stan rzeczy. Zastosowanie klauzul waloryzacyjnych (walutowych) jest w umowie kredytu dopuszczalne co do zasady. Nie narusza ani zasady nominalizmu, ani też zasady swobody umów z art. 353[1] k.c., jeżeli pozwala na określenie koniecznych przedmiotowo postanowień umowy kredytowej, określonych w art. 69 ustawy z 1997 r. Prawo bankowe. Ponadto zasada swobody umów nie zezwala na to, aby jedna strona, a zwłaszcza silniejsza ekonomicznie, mogła na etapie realizacji umowy kredytu narzucać drugiej stronie wymiar jej zobowiązań, szczególnie w zakresie podstawowych jej obowiązków wynikających z tej umowy -por uzasadnienie wyroku SA w Warszawie z dnia 26 sierpnia 2020 r. VI ACa 801/19. Podobne ugruntowane poglądy prezentuje SN w swoich orzeczeniach (por. uchwała SN z 22 maja 1991 r. III CZP 15/91, uchwała z 6 marca 1992 r. III CZP 141/91).
Zakwestionowane przez powodów w/w postanowienia umowne dotyczące klauzuli przeliczeniowej kształtują prawa i obowiązki stron sprzecznie z prawem, wprowadzając rażącą dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść kredytobiorcy, który jest konsumentem. W pozycji uprzywilejowanej stawiają Bank. Bank zagwarantował sobie w umowie w § 7 ust 4 regulaminu i § 9 ust 2 pkt 1 regulaminu możliwość jednostronnego kształtowania obowiązków kredytobiorcy-konsumenta, poprzez rozliczenie wypłaty kredytu/transzy i spłaty rat według kursu waluty CHF, który sam ustalał. To, że Bank sam ustalał kurs walut obowiązujący w sporządzonych przez niego tabelach wynikał z w/w postanowień umowy. Treść kwestionowanych postanowień została sformułowana w taki sposób, że na ich podstawie nie jest możliwe stwierdzenie, w jaki sposób Bank ustalał kurs kupna i sprzedaży CHF dla celów wyliczenia kwoty kredytu i wysokości rat kapitałowo-odsetkowych. W tym miejscu należy podkreślić, że Bank w sposób nieuzasadniony eksponuje, że stosowany przez niego kurs walut był kursem rynkowym, skoro nie dało się go zrekonstruować na podstawie umowy. Ponadto stosowano dwa kursy: kurs kupna i sprzedaży. Jak wynika z kwestionowanych postanowień Bank stosował też kurs kupna waluty dla wypłaty kredytu-transzy, a do spłaty rat kurs sprzedaży waluty. Stosował zatem spread, który nie został w umowie doprecyzowany i pozwalał Bankowi na czerpanie ukrytego dodatkowego wynagrodzenia w ramach zawartej umowy kredytu. Nadto Bank mógł kształtować spread według własnej dowolnej polityki.
Ponadto ryzyko walutowe zostało w całości przeniesione na kredytobiorcę, skoro wzrost kursu waluty nie wpływał w żaden sposób na świadczenie, które Bank otrzymywał w wyniku wykonania umowy przez kredytobiorcę. Kredytobiorca zaś aby spłacić raty o tej samej wysokości w walucie obcej, musi aktualnie wraz z wzrostem kursu waluty wydatkować coraz większe kwoty zakupując walutę za złotówki. Bez względu na kurs waluty CHF na dany moment, Bank na podstawie zapisów umownych jest w stanie uzyskać świadczenie zastrzeżone w umowie, a ciężar jego spełnienia spoczywa wyłącznie na kredytobiorcy. Taki mechanizm stanowi nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków konsumenta na jego niekorzyść, a zatem stanowi o naruszeniu jego interesów. Zatem na gruncie przedmiotowej umowy doszło do naruszenia równowagi kontraktowej. Ponadto w niniejszej sprawie wynikająca z klauzul waloryzacyjnych nierówność stron umowy miała charakter rażący, wykraczający poza dopuszczalny brak ekwiwalentności świadczeń. Opierając się bowiem tylko na treści stosunku prawnego -umowie kredytu należy uznać, że wyłącznym beneficjentem zmian kursowych oraz różnic kupna i sprzedaży waluty (spread) był Bank, na którego rzecz kredytobiorca był zobowiązany świadczyć w kwocie znacznie przewyższającej oddaną do dyspozycji. Tym samym umowę uznać należało za sprzeczną z istotą stosunku prawnego jako takiego, co prowadzi do jej nieważności wynikającej z art. 353[1] k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c.
Ponadto zdaniem Sądu bank nie zrealizował przedkontraktowych obowiązków informacyjnych, naruszając w ten sposób również zasadę autonomii jednostki i swobodę umów wyrażoną w art. 353[1] k.c. Powodowie jako konsumenci nie zostali prawidłowo poinformowani o istniejącym ryzyku oraz o czynnikach, które wpływały na jego zakres. Powodowie nie zostali również w sposób wystarczająco jasny poinformowani o jednostronnym rozkładzie ryzyka. W ten sposób zostali pozbawieni możliwości w pełni racjonalnego podjęcia decyzji o zawarciu umowy i skorzystania z produktu pokoleniowego - wpływającego na ich losy przez następnych kilkadziesiąt lat. Bank jako silniejsza strona stosunku zobowiązaniowego miał obowiązek informowania konsumenta o stopniu ryzyka kredytu z elementem walutowym w stopniu adekwatnym dla nierównowagi informacyjnej oraz ponoszonego ryzyka. Zgoda na ryzyko musi być po stronie konsumenta świadoma. Tej świadomości o nieograniczonym ryzyku walutowym powodowie nie mieli mimo, że podpisali dokument oświadczenie związane z ubieganiem się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej z k. 108 i kolejne oświadczenie z dnia 12.12.2007 roku k. 121. Powodom nie przedstawiono żadnych historycznych wahań kursu CHF, powoływano się na stabilność tej waluty i niewielkie jej wzrosty. Nie przedstawiono powodom symulacji wzrostu raty kredytu i salda kredytu przy znacznym wzroście CHF.
Naruszenie przez pozwanego obowiązków informacyjnych w stosunku do powodów na etapie przedkontraktowym naruszało też zasady współżycia społecznego, powodując, że czynność prawna była nieważna od samego początku (art. 58 § 2 k.c.). Źródłem tych obowiązków są ogólne zasady prawa cywilnego nakazujące przedstawienie konsumentowi informacji adekwatnych dla rangi umowy w jego życiu i ryzyk z nim związanych. Chodzi zarówno o sam fakt przedstawienia ryzyka, jego sposób i "głębokość" informacji. To świadczy o sprzeczności umowy kredytu z zasadami współżycia społecznego tj. zasadą uczciwości kupieckiej i z tej przyczyny na podstawie art. 58 § 2 k.c., umowę Sąd uznał za nieważną.
Sprzeczność czynności prawnej z zasadami współżycia społecznego polegała w niniejszej sprawie na tym, że bank zataił przed powodami wyłączność ponoszenia przez nich bezpośredniego ryzyka walutowego, ponieważ to powodowie ponosili pełne ryzyko a bank nie ponosił żadnego bezpośredniego ryzyka. Ponadto przez brak pełnej informacji historycznych na temat wahań kursowych CHF bank stworzył u powodów przeświadczenie o stabilności kursu franka szwajcarskiego, pomijając jednocześnie fakt zależności kursu CHF od wielu czynników ekonomicznych i pozaekonomicznych, które determinują w ujęciu wieloletnim stałą aprecjację franka szwajcarskiego. Nadto Bank poprzestał na ochronie tylko swoich zobowiązań wynikających z umowy a dotyczących spłaty. Nie zaproponował powodom, jako stronie słabszej żadnych mechanizmów chroniących przed nieograniczonym wzrostem kursu CHF przez podpisanie umowy ubezpieczenia od takiej sytuacji czy wskazanie w umowie górnej granicy odpowiedzialności powodów.
W tych okolicznościach zdaniem Sądu umowa kredytu jest nieważna.
Powodowie powoływali się na abuzywność § 7 ust 4 regulaminu i § 9 ust 2 pkt 1 regulaminu tj. postanowień zawierających klauzule przeliczeniowe.
W świetle art. 385[1] k.c. postanowienia które spełniają przewidziane w nim przesłanki nie wiążą konsumenta. Jak wyjaśnił jednak Sąd Najwyższy m. in. w wyroku z dnia 30 maja 2014 r. III CSK 204/13, stosownie do art. 385[1] § 2 k.c., jeżeli postanowienie umowy, jako niedozwolone w rozumieniu § 1 tego przepisu nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Bezskuteczność niedozwolonych klauzul następuje ex lege i ex tunc, a w ich miejsce wchodzą odpowiednie przepisy dyspozytywne.
Zgodnie z art. 385[1] kc konieczne jest spełnienie łącznie następujących przesłanek pozytywnych: postanowienie zawarte jest we wzorcu umownym wykorzystanym do zawarcia umowy z konsumentem, kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy oraz niezaistnienie przesłanek negatywnych: postanowienie nie zostało uzgodnione indywidualnie lub nie dotyczy głównego świadczenia stron.
Banki w umowach kredytowych, w tym także w umowie rozpatrywanej w tej sprawie, posługują się wzorcami umownymi, a umowy przybierają postać czynności prawnych powstających w sposób adhezyjny. Wzorce te podlegają kontroli w toku rozpoznawania spraw spornych jako ogólne warunki umów lub wzory umów. Znaczenie kontroli wzorców umownych w umowach konsumenckich, w tym również w ramach kontroli z urzędu wielokrotnie potwierdzało orzecznictwo (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 kwietnia 2007, I CSK 27/07, OSNC-ZD 2008, nr A, poz. 25 i powołane tam wyroki Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (obecnie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, dalej jako TSUE lub Trybunał) oraz uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 21 marca 2004 r., III CZP 110/03, OSNC 2004, Nr 9, poz. 133, a także wyroki Sądu Najwyższego z dnia 31 maja 2017 r., V CSK 534/16 i z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC z 2018 r. Nr 7-8, poz. 79). Kontrola ta odnosi się zwłaszcza do respektowania postanowień art. 385[1] § 1 k.c. w umowach zawieranych z konsumentami, z użyciem wzorców umownych. Szeroko akceptowane przez judykaturę jest stanowisko, że zgodnie z powołanym przepisem postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Przyjmuje się (zob. wśród wielu niedawny wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, nie pub.), że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć głównie pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym mających charakter dyspozytywny (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, Nr 1, poz. 2).
Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05, nie publ., z dnia 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, OSNC - ZD 2017, Nr 1, poz. 9; z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14, nie publ.; z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14, nie publ. i z dnia 29 sierpnia 2013 r. I CSK 660/12, nie publ.).
W okolicznościach tej sprawy bezspornie powodowie zawierając kwestionowaną umowę kredytu byli konsumentami, kredytu udzielono im na sfinansowanie remontu domu i spłatę innych zobowiązań. Ponadto bezspornie umowę zawarto z nim na wzorcu stosowanym przez Bank, który w szczególności w zakresie klauzul przeliczeniowych nie był z kredytobiorcą-konsumentem indywidualnie uzgadniany.
Bez znaczenia dla sprawy pozostaje uznanie czy w/w klauzule przeliczeniowe kwalifikują się jako nie określające głównych świadczeń stron czy też określające główne świadczenia stron, lecz które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W obydwu przypadkach możliwa i niezbędna jest kontrola abuzywności powołanych klauzul przeliczeniowych stosownie do art. 385[1] § 1 k.c. i art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. Bowiem kwestionowane przez powodów postanowienia regulaminu dotyczące klauzuli waloryzacyjnej z odwołaniem przeliczeń kursowych do Tabel kursowych stosowanych w Banku były niejednoznaczne i niejasne dla kredytobiorcy-konsumenta. Odwołanie do kursów walut zawartych w Tabeli kursów Banku oznaczało, że powodom ten sposób przeliczenia Banku nie był znany.
Bez wątpienia również w/w postanowienia umowne dotyczące klauzul waloryzacyjnych kształtowały prawa i obowiązki konsumenta-powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy, ponieważ Bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania - na gruncie zawartej umowy – wypłaty poszczególnych transz kredytu i wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka według własnych tabel. Z zakwestionowanych postanowień wynika, że podstawy wpłaty transz i przeliczania raty kredytu miało odbywać się według tabeli kursowej Banku. Bank tak redagując wskazane postanowienia przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości wypłat i wysokości rat kredytu, poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego (rozumianego jako różnica pomiędzy kursem sprzedaży a kursem zakupu waluty obcej). Na mocy § 7 ust 4 i § 9 ust 2 pkt 1 regulaminu Bankowi zostało przyznane uprawnienie do określania wysokości kursu CHF, które nie doznawało żadnych ograniczeń. W żadnym postanowieniu umowy nie sprecyzowano sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów Banku. Czynniki obiektywne, a zatem sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta, jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany CHF, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta. Kurs sprzedaży waluty obcej określony w tabeli kursowej Banku zawiera bowiem marżę kupna lub sprzedaży, która to wartość jest zależna od czynników znanych tylko Bankowi.
Do dobrych obyczajów, uczciwości kupieckiej zalicza się przede wszystkim wymaganie od przedsiębiorcy wysokiego poziomu świadczonych usług oraz stosowania we wzorcach umownych takich zapisów, aby dla zwykłego konsumenta były one jasne, czytelne i proste, a ponadto by postanowienia umowne w zakresie łączącego konsumenta z przedsiębiorcą stosunku prawnego należycie zabezpieczały interesy konsumenta i odwzorowywały przysługujące mu uprawnienia wynikające z przepisów prawa. W orzecznictwie przyjmuje się, że jako sprzeczne z dobrymi obyczajami kwalifikowane są w szczególności wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron umowy, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami stosunku obligacyjnego. Natomiast o rażącym naruszeniu interesów konsumenta można mówić w przypadku prawnie relewantnego znaczenia tego nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 marca 2014 r., sygn. akt: VI ACa 1733/13, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 sierpnia 2014 r., sygn. akt: VI ACa 1313/13).
Przede wszystkim interesy ekonomiczne powodów nie były właściwie zabezpieczone poprzez odpowiednie postanowienia umowne. W umowie kredytowej próżno szukać postanowienia, które chroniłoby kredytobiorcę przed nieograniczonym kursem franka.
Ponadto w stosunku do powodów zaniechano obowiązku informacyjnego polegającego na szczegółowym i zrozumiałym dla nich przedstawieniu produktu jakim był kredyt indeksowany oraz nie przedstawiono poglądowo i obrazowo nieograniczonego ryzyka walutowego. Samo podanie oświadczeń na k. 108 i 121 było niewystarczające, bo nikt w Banku nie poinformował ich o możliwości nieograniczonego wzrostu kursu CHF. Niepełna informacja o ryzyku kursowym w oczywisty sposób wpływała na decyzję o zawarciu umowy w CHF.
Należy też podkreślić, że przy ocenie niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego nie ma znaczenia to w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony oraz czy następnie ustawy antyspreadowej doszło do jej aneksowania w taki sposób, że zastąpiono mechanizm waloryzacyjny np. możliwością spłaty rat bezpośrednio w CHF tak jak miało to miejsce w spornej umowie w 2013 roku. Wejście w życie przepisów art. 69 ust. 2 pkt 4a w zw. z art. 69 ust. 3 w zw. z art. 75b ustawy z 1997 r. Prawo bankowe w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych inny ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) nie spowodowało, że postanowienia indeksacyjne utraciły abuzywny charakter w rozumieniu art. 385[1] § 1 k.c., skoro taki charakter miały w dniu zawarcia umowy. Wreszcie dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych nie ma żadnego znaczenia i to w jaki sposób Bank rzeczywiście ustalał kurs CHF, jeśli uprzednio przyznał sobie prawo do swobodnego ustalania tego kursu, nieznanego i niemożliwego do zweryfikowania przez konsumenta.
Abuzywnych postanowień dotyczących klauzul przeliczeniowych nie można zastąpić innym kursem CHF, który nie naruszałby interesów powodów. W dacie zawarcia umowy kredytowej nie było w prawie polskim żadnych przepisów dyspozytywnych, które mogłyby być aktualnie wykorzystane do zastąpienia postanowień abuzywnych. Nie można zatem jak chce Bank zastąpić postanowień abuzywnych średnim kursem NBP stosownie do treści aktualnej art. 358 §2 k.c. W polskim systemie prawa cywilnego na datę zawarcia spornej umowy brak było tego rodzaju przepisu, który pozwalałby sądowi zaradzić skutkom nieważności abuzywnego warunku poprzez zastąpienie go przepisem o charakterze dyspozytywnym. Nie może stanowić go art. 358 k.c., który w obecnym brzmieniu obowiązuje od stycznia 2009 r. Tymczasem umowa pomiędzy stronami została zawarta w 2007 r. Konsekwencją tego jest niemożność ustalenia kursu CHF, wg którego miała być wyliczona wysokość zobowiązania powodów w PLN oraz wysokość poszczególnych rat. To zaś czyni niemożliwym wykonanie umowy, co z kolei nakazuje unieważnić umowę w całości. Powstałej luki co do abuzywnych postanowień waloryzacyjnych nie można zastąpić art. 56 k.c. i art. 354 § 1 k.c. przez zastosowanie kursu wynikającego z zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów. W/w przepisy są normą bardzo ogólną odwołującą się do zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów. W momencie zawierania umowy kredytowej przez strony nie istniały zasady współżycia społecznego czy utrwalone zwyczaje nakazujące stosować do umów kredytów indeksowanych kursy rynkowe tj kurs NBP, tym bardziej, że kurs waluty został precyzyjnie przez strony w umowie ujęty. Powstałej luki co do abuzywnych postanowień waloryzacyjnych nie można zastąpić też art. 41 ustawy prawo wekslowe. Przepis ten dotyczy tylko weksli wystawionych w walucie, a nie umów, podlegających regulacjom ustawy prawo bankowe i k.c. dotyczącym zobowiązań. Przepisów tych nie można w tym przypadku stosować przez analogię. Ponadto kurs wymiany wynikający z odpowiedniego zastosowania art. 41 prawa wekslowego nie mógł być odczytywany jako przepis dyspozytywny, albowiem nie został jako taki wprowadzony do porządku prawnego dla innych potrzeb, niż zapłata weksla w walucie-por. wyrok SA w Warszawie z dnia 26 października 2020 r. I ACa 215/20. Ponadto przepis art. 41 prawa wekslowego reguluje kwestię przeliczenia zobowiązania wekslowego wyrażonego w walucie obcej, nie wskazuje przy tym według jakiego kursu waluty ma zostać dokonane przeliczenie, w szczególności nie wskazuje na kurs średni NBP. Takim przepisem dyspozytywnym nie jest tez art. 24 ustawy o NBP z dnia z dnia 29 sierpnia 1997 r. (Dz.U.2022.492 t.j. z dnia 2022.03.01). Przepis ten reguluje jedynie politykę walutową jaką prowadzi NBP.
W ocenie Sądu powodowie niezasadnie powoływali się na art. 384 k.c. tj. poprzez brak doręczenia im wzorca umowy w zakresie tabeli kursowej, przez co umowy kredytowej nie da się wykonać.
Zgodnie z art. 384 § 1 k.c. ustalony przez jedną ze stron wzorzec umowy, w szczególności ogólne warunki umów, wzór umowy, regulamin, wiąże drugą stronę, jeżeli został jej doręczony przed zawarciem umowy.
Wzorce umowne stanowią zbiór praw i obowiązków stron, opracowany przed zawarciem umowy i wprowadzany do stosunku prawnego przez jedną ze stron w ten sposób, że druga strona nie ma wpływu na ich treść. Są one zwykle opracowywane w oderwaniu od konkretnego stosunku umownego i w sposób jednolity określają one treść przyszłych umów, stąd strona która wyraziła zgodę na zawarcie umowy nie może według swojej woli i wiedzy zmieniać jego treści. W ocenie tut Sądu tabele kursowe nie stanowią wzorca umownego, bo nie zawierają żadnych postanowień a jedynie wyznaczone przez bank kursy waluty obowiązujące w danym dniu. Stanowią przyjęty przez bank sposób publikacji kursu waluty.
Z uwagi zatem na fakt, iż jeśli z umowy wyeliminujemy jako abuzywne mechanizmy przeliczenia kwoty kredytu tj § 7 ust 4 regulaminu i spłaty zobowiązań tj. § 9 ust 2 pkt 1 regulaminu nie jest możliwe dalsze wykonanie umowy. Tym samym umowa jest nieważna w całości także na podstawie art. 385[1] § 2 w związku z art. 58 § 3 k.c.
Wobec uznania, że umowa kredytowa z 2007 roku łącząca strony jest nieważna, co do zasady roszczenie powodów o zapłatę kwoty wynikającej ze spłat rat kredytu w okresie 8.07.2011 do 10.03.2021, na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu Sąd uznał za zasadne.
Nieważność umowy stwierdzona przez tut. Sąd wyżej wynika zarówno z jej sprzeczności z przepisami prawa jak też bezskuteczności konkretnych postanowień umownych, bez których umowy nie da się wykonać i co również skutkuje jej nieważnością w całości. W obu tych przypadkach w/w roszczenie powodów o zapłatę znajduje oparcie w przepisach bezpodstawnego wzbogacenia.
Zasadą jest, że każde przejście wartości majątkowej z jednej osoby na drugą musi być prawnie uzasadnione. W związku z tym stosownie do art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby nie było to możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten – w myśl art. 410 § 1 k.c. – stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (§ 2).
W orzeczeniu z dnia 7.05.2021 III CZP 6/21 SN stanął na stanowisku, że jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). SN przychylił się zatem do rozliczenia banku i kredytobiorcy w oparciu o zasadę dwóch kondycji, a skrytykował możliwość zastosowania w takiej sytuacji teorii salda.
Uznając, że płatności kredytobiorcy z tytułu spłaty kredytu oraz wypłata środków pieniężnych przez bank są świadczeniami nienależnymi i podlegają zwrotowi (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.), SN stwierdził, że roszczenia o zwrot tych świadczeń są od siebie niezależne. Wskazał, że art. 410 i nast. k.c. nie zawierają żadnej odrębnej regulacji, która wskazywałaby na jakąkolwiek zależność tych zobowiązań, a art. 497 w związku z art. 496 k.c. potwierdzają, iż nawet w przypadku nieważności umowy wzajemnej zobowiązania stron do zwrotu otrzymanych nienależnie świadczeń są - co do zasady, zgodnie z teorią dwóch kondykcji - od siebie niezależne.
W tej sprawie roszczenie o zapłatę zgłosili tylko powodowie, bank nie podniósł zarzutu potrącenia, ani nie wniósł powództwa wzajemnego.
Z uwagi na uznanie umowy za nieważną w ocenie Sądu doszło do bezpodstawnego wzbogacenia banku oraz zubożenia powodów wynikającego z dokonanych przez nich spłat rat kredytu w wyniku nieważnej umowy kredytowej we wskazanym w/w okresie.
W tych okolicznościach Sąd zasądził od pozwanego Banku na rzecz powodów kwoty 19 354,45 zł i 17 834,41 CHF, co wynika z przeliczeń własnych tut. Sądu opartych na zaświadczeniu wystawionym przez bank. Żądanej przez powodów kwoty 19 354,45 zł, pełn. pozwanego nie kwestionował k. 240/2.
Sąd zliczył natomiast we wskazanym przez powodów okresie od 10.09.2013 do 10.03.2021 roku wpłaty w CHF, bowiem tą wysokość pozwany podważał- k. 240/2, podając, że kwota ta to 17 834,41 CHF a nie żądane przez powodów 17.836,78 CHF. Według wyliczeń Sądu kwota w CHF uiszczona przez powodów w/w okresie to 17 834,41 CHF. Dlatego w pozostałym zakresie powództwo oddalono.
Powyższe kwoty zasądzono na rzecz powodów łącznie skoro nadal pozostają w ustroju wspólności ustawowej małżeńskiej, a kredyt spłacali wspólnie. Po stronie powodów nie zachodziła solidarność wynikająca z czynności prawnej, ponieważ dochodzili zwrotu świadczenia z bezpodstawnego wzbogacenia a nie z wykonania umowy. Art. 30 § 1 k.r.o. wprowadza jedynie zasadę solidarnej odpowiedzialności małżonków za zobowiązania, natomiast w ogóle nie dotyczy solidarności czynnej. Wobec braku przesłanek z art. 369 k.c. o solidarności czynnej nie mogło być zatem mowy w niniejszej sprawie. Powodowie byli uprawnieni do domagania się wierzytelności jedynie łącznie od dłużnika, a nie na zasadzie solidarności.
Wobec uwzględnienia żądania powodów o zapłatę i ustalenie wyrażonego na pierwszym miejscu Sąd nie orzekał o roszczeniu ewentualnym, ponieważ o żądaniu ewentualnym sąd orzeka tylko wtedy, gdy oddala pierwsze żądanie. Natomiast jeżeli je uwzględnia - w ogóle nie orzeka (art. 321 § 1 k.p.c.) o żądaniu ewentualnym (por. m.in. wyrok SA w Lublinie z dnia 19 lutego 1998 r., I ACa 42/98, OSA 2000, z. 2, poz. 5; postanowienie SN z dnia 20 maja 1987 r., I CZ 55/87, OSNC 1988, nr 11, poz. 160; postanowienie SN z dnia 20 kwietnia 1966 r., I CZ 29/66, OSP 1967, z. 2, poz. 36).
Sąd nie podzielił przy tym zgłoszonego przez pozwanego zarzutu przedawnienia.
Kwestionowany stosunek prawny dotyczył umowy kredytu, uznanej ostatecznie za nieważną, do której stosuje się przepisy o bezpodstawnym wzbogacaniu. Nie można zatem stosować 3-letniego terminu przedawnienia roszczeń okresowych z art. 118 k.c. skoro umowa kredytu została uznana za nieważną. W przypadku stwierdzenia nieważności umowy termin przedawnienia dla roszczeń o zwrot nienależnego świadczenia, zgodnie z treścią art. 118 k.c. sprzed nowelizacji z dnia 9 lipca 2018 r., którą należy w tej sprawie stosować, wynosi dziesięć lat. Wniesienie pozwu w dniu 24.06.2021 r. wywarło skutek w postaci przerwania biegu przedawnienia. Ponadto powodowie dochodzili roszczeń związanych ze spłatą kredytu począwszy od 8.07.2011 roku, gdy pozew nadali 24.06.2021 rok, zachowując 10 letni termin przedawnienia.
Ustawowe odsetki za opóźnienie od zasądzonych kwot przyznano nie tak jak żądali powodowie, ale od dnia 5.06.2021 roku do dnia zapłaty, zgodnie z art. 455 w związku z art. 481 k.c. Powodowie pismem z dnia 5.05.2021 wysłanym pozwanemu zatytułowanym reklamacja wskazali, że bank pobrał nienależnie w związku z nieważnością umowy od nich kwotę 45 037,89 zł i 17 836,78 CHF, wyznaczając, bankowi 30 dniowy termin na spłatę liczony od doręczenia pisma. Pismo to bank odebrał dnia 6.05.2021 roku. Uwzględniając wyznaczony przez powodów 30 dniowy termin na spłatę, termin ten upłynął dopiero 4.06.2021 roku. Od dnia następnego bank pozostaje w zwłoce z zapłatą. Dlatego w pozostałej części powództwo oddalono.
Sąd zważył, że aktualne orzecznictwo sądowe na gruncie spraw frankowych w różny sposób odnosi się do zgłaszanego przez banki zarzutu zatrzymania. M.in. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 23.02.2022 roku do sygn. akt I ACa 32/21 uznał, że prawo zatrzymania może mieć zastosowanie przy umowach wzajemnych, a taką nie jest umowa kredytu w rozumieniu przepisu art. 487 k.c.
Tut. Sąd w niniejszej sprawie, mając na uwadze również okoliczności faktyczne uwzględnił podniesiony przez bank zarzut zatrzymania, uznając go za zgłoszony skutecznie.
Stosownie do uregulowania zawartego w art. 496 i 497 k.c. prawo zatrzymania powstaje m.in. w przypadku nieważności umowy wzajemnej, kiedy to każda ze stron zobowiązana jest do zwrotu otrzymanego świadczenia drugiej. Zostało ono pomyślane jako środek zabezpieczenia służący do uzyskania pewności, że druga strona również dokona zwrotu świadczenia. Jednocześnie zaznaczenia wymaga, że zarzut prawa zatrzymania, ma podwójny charakter. W zakresie prawa materialnego stanowi on jednostronne oświadczenie woli, prowadzące do zahamowania skuteczności roszczenia strony przeciwnej (art. 461 § 1 k.c., art. 496 k.c. art. 497 k.c.). Powołanie się na ten zarzut w trakcie procesu jest czynnością procesową o charakterze zarzutu merytorycznego. Realizacja prawa zatrzymania następuje przez jednostronne oświadczenie woli, które prowadzi do zahamowania skuteczności roszczenia strony przeciwnej (por. wyrok SN z 26 czerwca 2003 r., V CKN 417/01).
Pełn. pozwanego bankuŁ. H.i pełnomocnik substytucyjny posiadali umocowanie do składania oświadczeń materialnoprawnych, co wynika z treści pełnomocnictwa zalegającego na k. 87/2 i pełnomocnictwa substytucyjnego k. 245. Nadto zarzut ten pełn. pozwanego zgłosił na rozprawie w obecności powodów. Zrzut ten nie był zarzutem spóźnionym, bo wzywając do złożenia odpowiedzi na pozew Sąd nie wyznaczył obowiązku bankowi podania wszelakich twierdzeń i dowodów pod rygorem ich pominięcia. Nie był to też zarzut warunkowy, a zarzut ewentualny. Zarzut ewentualny zatrzymania zgodnie z poglądami doktryny może być podnoszony. Sprzeciwiając się zasadności powództwa z jakichkolwiek przyczyn, pozwany może dodatkowo podnieść tzw. ewentualny zarzut zatrzymania (procesowy, samodzielny bądź łączący w sobie również czynność materialnoprawną), niezwiązany z podstawowym motywem obrony przed powództwem. Sąd zajmie się tym zarzutem w razie uznania, że zasadniczy sposób obrony pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie. W przeciwnym wypadku zarzut jest bezprzedmiotowy. Uwzględniając ewentualny sposób obrony, oparty na tzw. ewentualnym zarzucie zatrzymania, jeżeli zostanie udowodniony przez stronę pozwaną, sąd wyda wyrok o treści odpowiadającej wyrokowi w pierwszej sytuacji (T. Wiśniewski, Prawo zatrzymania..., 1999, s. 323).
Ponadto tut. Sąd stoi na stanowisku, że umowa kredytu bankowego ze swej natury ma charakter umowy wzajemnej w znaczeniu określonym w art. 487 § 2 k.c. W umowie tej świadczeniu banku polegającemu na oddaniu do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych odpowiada świadczenie kredytobiorcy polegające na zapłacie odsetek oraz prowizji od udzielonego kredytu, które stanowią wynagrodzenie banku za udostępniony kapitał. Mimo różnicy w charakterze świadczeń stron, umowa kredytu jest umową wzajemną w tym sensie, że świadczenia obu jej stron są sprzężone w taki sposób, iż jedno świadczenie jest uzależnione od drugiego. Świadczenie kredytobiorcy polegające na zapłacie wynagrodzenia stanowi odpowiednik świadczenia kredytodawcy, ponieważ gdyby nie zapłata wynagrodzenia, umowa kredytu nie zostałaby zawarta. Kwota środków pieniężnych udostępnionych kredytobiorcy przez bank podlega zwrotowi w chwili ustania uprawnienia kredytobiorcy do korzystania z oddanych mu do dyspozycji środków pieniężnych, co zazwyczaj oznacza upływ terminu, na jaki umowa kredytu bankowego została zawarta. Przez ten czas bank jest zobowiązany do powstrzymania się z żądaniem zwrotu oddanych do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, co stanowi uzupełniający, obok zapłaty, element jego świadczenia przesądzający także o jego ciągłym charakterze (zob.: J. Pisuliński, (w:) System Prawa Prywatnego, Tom 8, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, red. J. Panowicz-Lipska, Warszawa 2011, s. 377-388, G. Tracz: Umowa kredytu, uwagi de lege lata i de lege ferenda, Transformacje Prawa Prywatnego 2007, nr 3-4, s. 141-150, M. Lemkowski: Oprocentowanie jako świadczenie wzajemne, PiP 2005, z. 1, s. 32, 41; W. Popiołek, (w:) Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, pod red. K. Pietrzykowskiego, Warszawa 2015, s. 637; J. Gołaczyński (w:) Kodeks cywilny. Komentarz, pod red. E. Gniewka, P. Machnikowskiego, Warszawa 2016, s. 1384).
Dla skuteczności zarzutu zatrzymania nie jest - odmiennie niż w przypadku zarzutu potrącenia - konieczne, aby przysługującego dłużnikowi roszczenie stanowiące jego podstawę było wymagalne, tj. m.in. aby nadszedł termin spełnienia świadczenia (określany w tym przypadku na podstawie art. 455 kc). Stanowisko takie znajduje oparcie w różnicy pomiędzy brzmieniem artykułów 496 i 498 kc, a także odmiennym celu jaki związany jest z realizacją zarzutu zatrzymania (zabezpieczenie swojego roszczenia) i zarzutu potrącenia (jego realizacja). Konieczność zabezpieczenia roszczenia dłużnika nie ma związku z tym, czy jest to roszczenie wymagalne.
Wobec tego, że w związku z nieważnością umowy kredytu, pozwany winien zwrócić powodom świadczenia pieniężne spełnione w okresie objętym pozwem, zasądzenie dochodzonej kwoty nastąpić musi jednak za jednoczesną zapłatą przez powodów na rzecz pozwanego wypłaconej im kwoty kredytu tj. 90 000 zł albo zabezpieczeniem roszczenia pozwanego o zwrot tej kwoty.
O kosztach postępowania Sąd orzekł stosownie do art. 100 kpc, wzajemnie je znosząc między stronami. Sąd uwzględnił żądania powodów zgłoszone na pierwszym miejscu z niewielką korektą kwotową i terminem naliczania odsetek, uwzględnił jednak zarzut zatrzymania zgłoszony przez bank. Zatem w ostatecznym rozrachunku każda, ze stron zdaniem Sądu, wygrała proces w połowie. Sąd nie znalazł podstaw do zasądzenia podwójnej stawki taryfowej kosztów zastępstwa procesowego według żądania powodów. Nie uzasadniał tego ani nakład pracy pełnomocnika ani stan skomplikowania tej sprawy. Sąd zważył, że materia ważności kredytów frankowych jest złożona, niemniej jednak jest to tematyka obecnie bardzo aktualna, ponieważ konsumenci masowo występują z pozwami przeciwko bankom. Dla pełnomocnika powodów nie jest to pierwsza tego typu sprawa, zatem i nakład jego pracy nie przekraczał standardowego w tego typu sprawie. Ponadto pisma procesowe chociaż obszerne stanowiły w większości zacytowanie fragmentów orzecznictwa i poglądów jurydycznych. W tych okolicznościach nakład pracy pełnomocnika powodów i stan prawny niniejsze sprawy nie uzasadniał zwielokrotniania stawki minimalnej.
Apelację od tego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając go w zakresie pkt I, II oraz III i zarzucając naruszenie:
- art. 353[1] k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c. oraz art. 65 k.c.
- art. 385[1] § 1 w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13
- art. 65 k.c. i art. 69 pr. bank.,
- art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c.
- art. 385[1] § 1 w zw. z art. 58 § 1 k.c.
- art. 56 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust.3 pr. bank. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13,
- art. 385[1] § 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13
- art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c.
- art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. w zw. z art. 69 ust 3 i art. 75b pr. bank.,
W oparci o te zarzuty wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie powodów pozwanej na rzecz strony pozwanej kosztów procesu za obie instancje.
W odpowiedzi apelację powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Apelację wnieśli również powodowie, zaskarżając go w zakresie pkt II w części dotyczącej orzeczenia o uprawnieniu do skorzystania z prawa zatrzymania, w zakresie pkt III – co do oddalonego żądania odsetkowego za okres od 7 maja 2021 r. do dnia 4 czerwca 2021 r. i w zakresie pkt IV oraz zarzucając naruszenie:
- art. 233 § 1 w zw. z art. 243[1] k.p.c.
- art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1[1] k.p.c. w zw. z art. 109 § 2 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 oraz § 15 ust. 3 pkt 1 i 4 rozporządzenia z w sprawie opłat za czynności radców prawnych,
- art. 497 k.c. w zw. z art. 496 k.c. w zw. z art. 487 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 pr. bank.,
- art. 497 w zw. z art. 496 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 410 k.c. i art. 405 k.c.
- art. 497 w zw. z art. 496 k.c. w zw. za art. 455 k.c. w zw. z art. 118 k.c.
- art. 497 k.c. w zw. z art. 496 k.c.
- art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c.
W oparciu o te zarzuty wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od zasądzonych wyrokiem kwot odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 7 maja 2021 r. do dnia 4 czerwca 2021 r., wyeliminowanie orzeczenia o uwzględnieniu zarzutu zatrzymania oraz zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów kosztów zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych. Wnieśli nadto o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.
W odpowiedzi apelację strona pozwana wnieśli o oddalenie apelacji i o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja powodów okazała się w przeważającym zakresie zasadna, a apelacja strony pozwanej okazała się bezzasadna.
Niezasadny okazał się podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. O mającym wpływ na wynik sprawy naruszeniu tego przepisu można mówić w sytuacji, gdy wskutek wadliwej oceny dowodów sąd orzekający dokonał wadliwych ustaleń faktycznych. Skuteczne podniesienie tego zarzutu wymaga zatem wskazania na konkretne okoliczności faktyczne mające znaczenie dla rozstrzygnięcia, które wskutek błędnej oceny dowodów nie zostały przez sąd ustalone, albo na konkretne okoliczności faktyczne, które miały znaczenie dla rozstrzygnięcia i które zostały przez sąd ustalone, mimo, że prawidłowo oceniony materiał dowodowy nie dawał podstaw do ich ustalenia. Wymaga również wskazania i uzasadnienia na czym polegała wadliwość oceny konkretnych dowodów przez Sąd I instancji. Chodzi przy tym o wskazanie na konkretne naruszenia przez Sąd I instancji reguł prawidłowego rozumowania lub zasad doświadczenia życiowego, a nie o wyrażenie przez apelującego subiektywnego przekonania o innej wartości określonych dowodów aniżeli przyjęta przez Sąd I instancji.
Nietrafnie podnosi w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. apelująca strona pozwana jakoby postanowienia umowne dotyczące indeksacji zostały indywidualnie wynegocjowane. Wyniki przeprowadzonego postępowania dowodowego nie dają żadnych podstaw do oceny, że powodowie mogliby w drodze negocjacji doprowadzić do wprowadzenia do umowy jakiegoś górnego pułapu zmian kursu franka szwajcarskiego, tak, aby doprowadzić do racjonalnego ograniczenia ryzyka kursowego nałożonego na nich przedmiotową umową. Natomiast dopiero w takiej sytuacji można by rozważać kwestię, czy kluczowe dla rozstrzygnięcia postanowienia umowne regulujące mechanizm waloryzacji zobowiązania powodów w powiązaniu z kursem franka szwajcarskiego były indywidualnie negocjowane. Nie mają w tym kontekście znaczenia podnoszone w apelacji kwestie dotyczące zapoznania się powodów z umową i regulaminem, kwestią ryzyka kursowego i wyboru przez powodów kredytu indeksowanego.
Nietrafnie podnosi w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. apelująca strona pozwana jakoby pozwany nie dysponowała dowolnością w kształtowaniu kursów. O tym, czy strona pozwana mogła arbitralnie i dowolnie określać kurs franka szwajcarskiego stosowany na potrzeby wykonywania spornej umowy rozstrzygają bowiem postanowienia tej umowy, a nie faktyczny zakres wykorzystywania przez stronę pozwaną tej kompetencji czy istnienie ekonomicznych uwarunkowań wykorzystywania tej kompetencji. Apelująca nie wskazuje konkretnych postanowień umownych, z których wynikałyby jakieś ograniczenia dla strony pozwanej w tym zakresie. Ponadto podkreślić należy, że kwestia powyższa należy do sfery wykładni postanowień umowy a nie ustaleń faktycznych i jako taka nie wykazuje związku ze stosowaniem przez Sąd I instancji art. 233 § 1 k.p.c. Jest to bowiem zagadnienie ze sfery ocen prawnych dokonywanych w oparciu o przepisy prawa materialnego, a nie skonkretyzowane elementy stanu faktycznego ustalonego przez sąd. Natomiast ocena prawidłowości ocen prawnych dokonanych przez Sąd I instancji będzie przedmiotem rozważań w ramach odniesienia się do podniesionych w apelacji zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Nietrafnie zarzuca apelacja błędną ocenę oświadczeń o ryzyku kursowym. Apelacja nie wskazuje aby w kwestii poinformowania powodów o ryzykach związanych z zawarciem umowy miały miejsce inne fakty, aniżeli ustalone przez Sąd I instancji. W szczególności strona pozwana nie twierdzi, aby pouczenie powodów o ryzyku kursowym obejmowało również wskazanie na możliwość wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego w takim stopniu, jaki się ostatecznie do chwili obecnej zmaterializował. To zaś, czy informacje i pouczenia udzielone powodom, w szczególności te zawarte w powoływanym w apelacji dokumencie, stanowiły dostateczną informację, wyrażoną zrozumiałym językiem, obrazującą powodom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą ze stroną pozwaną umową, nie jest ustaleniem faktycznym, ale oceną prawną. Treść umowy i innych dokumentów sporządzonych w związku z zawieraniem umowy nie wykazują aby powodów należycie poinformowano o skutkach, a w szczególności o faktycznie nieograniczonej możliwości wzrostu raty liczonej w złotych polskich wskutek wzrostu kursu franka szwajcarskiego.
Nietrafnie w końcu strona pozwana kwestionuje zakres, w jakim uwzględniono okoliczności mające wynikać z zeznań świadka A. S.. Strona pozwana wręcz przyznaje, że świadek ten nie brał udziału w zawieraniu umowy z powodami a jedynie chce w oparciu o te zeznania ustalać jaka obowiązywała u strony pozwanej procedura i praktyka. Okoliczności te są w ocenie Sądu Apelacyjnego bez znaczenia dla rozstrzygnięcia. Ustalanie jaka była obowiązująca w banku procedura informowania klienta o ryzyku kursowym jest zbędne, gdyż dla rozstrzygnięcia istotne jest o czym faktycznie powodów poinformowano. O tym jakie były prawa i obowiązki stron umowy, w szczególności w zakresie możliwości dokonywania spłat bezpośrednio we franku szwajcarskim, miarodajnie rozstrzygają postanowienia zawartej umowy, a nie treść zeznań świadka, który przy zawieraniu umowy nie uczestniczył. To, jak konkretnie bank obliczał kurs waluty, również nie ma znaczenia, albowiem istotne dla rozstrzygnięcia może być tylko to, czy postanowienia umowy nie dawały mu w tym zakresie zbyt szerokiego marginesu swobody. Z samych twierdzeń apelacji nie wynika jakie konkretne okoliczności faktyczne, mogące mieć obiektywnie znaczenie dla rozstrzygnięcia, a które miałyby wynikać z zeznań świadka powinny zostać uwzględnione, miałyby zostać uwzględnione w ustaleniach faktycznych.
Nietrafny okazał się również zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. podniesiony w apelacji powodów. To, czy fakt uiszczenia przez powodów na rzecz strony pozwanej kwoty przekraczającej wysokość wypłaconego kredytu ma przypisywany w apelacji powodów znacznie „zaoferowania” zwrotu kwoty 90.000 zł nie ma odnosi się do sfery faktów, ale ma charakter oceny prawnej. Podkreślić należy, że Sąd I instancji ustalił w uzasadnieniu (str. 6 uzasadnienia) jakie kwoty i z jakiego tytułu powodowie stronie pozwanej wpłacili. Czy wpłata ta miałby mieć postulowane przez powodów znaczenie prawne w kontekście podniesionego przez pozwaną zarzutu zatrzymania jest zagadnieniem ze sfery ocen prawnych dokonywanych w oparciu o przepisy prawa materialnego, a nie skonkretyzowanym elementem stanu faktycznego ustalonego przez sąd. Natomiast ocena prawidłowości ocen prawnych dokonanych przez Sąd I instancji będzie przedmiotem rozważań w ramach odniesienia się do podniesionych w apelacji zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny aprobuje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji i przyjmuje je za własne, czyniąc podstawą orzekania w sprawie. Zbędne jest natomiast powtarzanie ich w tym miejscu.
Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego należy na wstępie zauważyć, że realnym źródłem sporu pomiędzy stronami jest okoliczność, iż po zawarciu przez strony spornej umowy kredytu (tj. po dniu 18.12.2007 r.) doszło do bardzo znacznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wskutek powiązania wysokości zobowiązania kredytobiorców do spłaty kredytu z kursem franka szwajcarskiego, powszechnie znany i jako taki nie wymagający dowodu wzrost kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego, doprowadził do dramatycznego wzrostu wysokości zobowiązania kredytobiorców wyrażonego w złotych. Kurs franka, w oparciu o który obliczono podlegający wypłacie na rzecz kredytobiorców kredyt, wynosił 2,1315 zł za jednego franka szwajcarskiego. Obecnie kurs ten wynosi 4,43 zł.
Mimo powiązania rozmiaru zobowiązania kredytobiorców z kursem franka szwajcarskiego, wypłata kredytu nastąpiła w złotych polskich. W takim stanie rzeczy ocenić należy, że kredyt udzielony zgodnie z postanowieniami spornej pomiędzy stronami umowy jest w istocie kredytem złotówkowym. Taką walutę zastrzeżono w umowie do wypłaty powodom, taką walutę wypłacono i w takiej walucie kredyt miał być spłacany. Zamiarem kredytobiorców było finalnie uzyskanie określonej kwoty złotych polskich. Rzeczywisty sens postanowień umownych odwołujących się do franka szwajcarskiego polega zatem na wprowadzeniu do umowy mechanizmu waloryzacyjnego skutkującego powiązaniem z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki rozmiaru zobowiązań kredytobiorców w złotych polskich.
Bardzo znaczna zmiana kursu franka szwajcarskiego do złotówki nastąpiła już po zawarciu umowy kredytu i wypłacie kredytu kredytobiorcom. Kodeks cywilny przewiduje mechanizmy prawne pozwalające na dostosowanie treści zobowiązań do zmian okoliczności, które nastąpiły po zawarciu umowy – art. 358[2] § 3 k.c. znajdujący zastosowanie do zobowiązań pieniężnych na wypadek istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania oraz art. 357[1] § 1 k.c. znajdujący zastosowanie do wszelkich zobowiązań wynikających z umów na wypadek istotnej zmiany stosunków. Istnienie tego rodzaju uregulowań ustawowych, dookreślających granice zastosowania zasady pacta sunt servanda, prowadzi do wniosku, że co do zasady zmiana okoliczności, która nastąpiła po zawarciu umowy i wpływa na ocenę ekonomicznego sensu danej umowy, sama w sobie nie powinna stanowić okoliczności, która mogłaby uzasadniać ocenę tej umowy jako nieważną. Ochrona słusznych interesów stron umowy w sytuacji istotnej zmiany okoliczności w stosunku do tych, które istniały w momencie zawierania umowy, następować bowiem powinna w oparciu o powyższe przepisy przewidujące sądową waloryzację i w granicach przez te przepisy zakreślone. W szczególności art. 357[1] § 1 k.c. oddaje w ręce sądu szerokie instrumentarium prawne pozwalające na dokonanie z poszanowaniem zasad sprawiedliwości i słuszności, z uwzględnieniem słusznych interesów obu stron, adekwatnej ingerencji z treść stosunku umownego (oznaczenie sposobu wykonania zobowiązania, wysokości świadczenia, rozwiązanie umowy z kompetencją do orzeczenia w przedmiocie rozliczeń stron). Przyjęcie, że możliwość ochrony interesów konsumenta w oparciu o powyższe przepisy wyłącza w tym zakresie dopuszczalność odwoływania się do nieważności umowy wywodzonej z zastrzeżenia w niej niedozwolonych postanowień umownych, implikowałaby oddalenie powództwa w niniejszej sprawie. Ta sama umowa nie może być bowiem jednocześnie oceniana jako nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej postanowień niedozwolonych i jako ważna i w pełni skuteczna, co jest przesłanką dopuszczalności zastosowania art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. (nie można dokonać waloryzacji świadczenia, gdy zobowiązanie do spełnienia tego świadczenia nie istnieje ze względu na nieważność umowy będącej jego źródłem). W realiach niniejszej sprawy uwzględnić wszelako należy, że powodowie nie opierali powództwa na powyższych uregulowaniach. Z uwagi zaś na konstytutywny charakter orzeczeń wydawanych na podstawie art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. nie ma możliwości uwzględnienia tych uregulowań bez wyraźnego żądania zainteresowanej strony wyrażonego w powództwie lub powództwie wzajemnym (por. wyrok SN z dnia 22 września 2011 r. V CSK 420/11, wyrok SN z dnia 13 stycznia 2000 r. II CKN 644/98, wyrok SN z dnia 21 czerwca 2001 r. IV CKN 385/00 oraz uchwała SN z dnia 27 marca 2001 r. III CZP 54/00). Natomiast powództwo w niniejszej sprawie oparto na twierdzeniu, iż umowa kredytu jest nieważna, w szczególności zaś na odwołaniu się do zarzutu abuzywności postanowień umownych w niej zawartych, powołując się na niezwiązanie ich tymi postanowieniami, niemożność zastąpienia tych postanowień innymi uregulowaniami oraz na będącą konsekwencją tego stanu rzeczy nieważność umowy. Można wprawdzie zastanawiać się, czy najtrafniejsze jest poszukiwanie ochrony interesów kredytobiorców naruszonych zmianą kursu waluty przy zastosowaniu uregulowań prawnych odwołujących się do sankcji nieważności umowy (w szczególności z powołaniem się na zawarte w umowie niedozwolone postanowienia umowne) w sytuacji, w której ochrona udzielona na podstawie wyżej wskazanych przepisów, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c., jawiłaby się jako uwzględniająca w wyższym stopniu słuszne interesy obu stron, chociażby w budzącym aktualnie tak wielkie kontrowersje aspekcie wzajemnych rozliczeń stron wobec nieważności kredytu. Tym niemniej nie może ujść uwadze, że w aktualnym orzecznictwie sądowym zdecydowanie dominuje stanowisko aprobujące możliwość zastosowania w takich sytuacjach przepisów o nieuczciwych postanowieniach umownych, ze wszystkimi konsekwencjami stąd wynikającymi.
W tym stanie rzeczy, uwzględniając, że konstytucyjna zasada równości wobec prawa i równego traktowania przez władze publiczne (art. 32 ust. 1 Konstytucji RP) istotnie przemawia za zastosowaniem dominującej w praktyce orzeczniczej wykładni prawa, co najmniej kontrowersyjne byłoby rozstrzygnięcie niniejszej sprawy poprzez oddalenie powództwa ze wskazaniem powodom na możliwość podjęcia próby ochrony ich interesów w drodze wytoczenia powództw przewidzianych w art. 357[1] § 1 k.c. lub art. 358[2] § 3 k.c.
Na przeszkodzie takiemu stanowisku nie stoi również zasada proporcjonalności wyrażona w art. 31 ust. 1 i 2 w zw. z art. 2 Konstytucji RP. Przeciwko jej zastosowaniu polegającym na wykluczeniu możliwości zastosowania w niniejszej sprawie sankcji nieważności umowy kredytu przemawia - obok wyżej wskazanej potrzeby równego traktowania osób znajdujących się w podobnej sytuacji - również wyrażona w art. 76 Konstytucji RP zasada ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.
W tym stanie rzeczy należy przypomnieć, że zgodnie z art. 385[1] § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Odnosząc się do przesłanek zastosowania art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. należy wskazać, że kredytobiorcy są konsumentami w rozumieniu tego przepisu. Zgodnie bowiem z art. 22[1] k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika aby sporna umowa kredytu została zawarta w związku z prowadzoną przez kredytobiorców działalnością gospodarczą lub zawodową.
Postanowienia zawarte w § 7 ust. 4, § 9 ust. 2 pkt 1 regulaminu umowy kredytu zostały zawarte w przygotowanym przez stronę pozwaną wzorcu umownym, co silnie przemawia za ich nieuzgodnionym indywidualnie charakterem. Wbrew twierdzeniom strony pozwanej nie można uznać, że postanowienia te były negocjowane indywidualnie. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika, aby powodowie mieli faktyczną możliwość wpływu na ich treść, tj. mieli możliwość wynegocjowania tych postanowień o innej treści, w szczególności aby mieli faktyczną możliwość wprowadzenia do umowy np. górnego pułapu, powyżej którego zmiana kursu franka szwajcarskiego nie powodowałaby już wzrostu ich zobowiązania wyrażonego w złotówkach. Twierdzenia co do możliwości wpływu przez powodów na treść umowy zawarte w apelacji nie zostały poparte żadną przekonującą argumentacją mogącą skutkować skorygowaniem ustaleń Sądu I instancji w tym przedmiocie. Zważyć w tym kontekście należy, że zgodnie z art. 385[1] § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a zatem – w realiach niniejszej sprawy – na stronie pozwanej. Powoływanie się w tym kontekście na wybór przez powodów rodzaju kredytu i jego waluty nie może odnieść skutku. Nie budzi wprawdzie wątpliwości, że powodowie takiego wyboru dokonali. Nie jest to wszakże równoznaczne z rzeczywistą możliwością wpływu na treść postanowień umowy przygotowanej przez stronę pozwaną, w szczególności na treść postanowień określających powiązanie rozmiaru świadczenia powodów z kursem franka szwajcarskiego w sposób powyżej opisany.
Kwestionowane przez kredytobiorców postanowienia umowy kredytu wprost określają wysokość głównych świadczeń stron z umowy kredytu, gdyż w oparciu o skonstruowany w oparciu mechanizm waloryzacyjny ustalana jest wyrażona w złotych wysokość poszczególnych rat spłaty kapitału, do zapłaty których zobowiązani mają być kredytobiorcy. Postanowienia te są wprawdzie sformułowane w sposób na tyle jasny i zrozumiały, że pozwalają na odtworzenie w jaki sposób ma funkcjonować współokreślony nimi mechanizm waloryzacyjny. Gdyby zatem przyjąć, że o kryterium „sformułowania w sposób jednoznaczny” rozstrzyga tylko formalno-gramatyczna komunikatywność postanowień umownych, postanowienia powyższe podlegałyby wyłączeniu spod kontroli postanowień umownych przewidzianemu w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. a w konsekwencji ochrony interesów kredytobiorców przed skutkami zmiany kursu należałoby poszukiwać wyłącznie poprzez zastosowanie wyżej powołanych przepisów regulujących waloryzację sądowej, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c. Uwzględnić wszelako należy, że uregulowania zawarte w art. 385[1] i nast. k.c. miały stanowić wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. UE. L. 1993.95.29, dalej cytowana jako „dyrektywa 93/13”). Uregulowanie zawarte w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. ma wdrażać art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. W przedmiocie wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się, iż należy jej dokonywać w ten sposób, że wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, które narażają kredytobiorców na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładne i wystarczające informacje odnośnie do ryzyka kursowego pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy. W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości (wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20). Na uzasadnienie takiego stanowiska Trybunał powołał, iż wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i z art. 5 dyrektywy 93/13 nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Ponieważ ustanowiony przez wskazaną dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażania warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, a więc wymóg przejrzystości ustanowiony w tej dyrektywie, musi podlegać wykładni rozszerzającej (por. teza 22 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r.). Dla spełnienia wymogu przejrzystości informacje przekazane przez przedsiębiorcę powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i racjonalnemu nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej (por. teza 30 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20). Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 65 k.c. i art. 69 pr. bank. oraz zarzut naruszenia art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c.
Wzięcie pod uwagę przy wykładni art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. poglądów wyrażonych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wymaga wpierw rozważenia znaczenia prawnego okoliczności, iż rozpoznawana sprawa dotyczy relacji pomiędzy równorzędnymi podmiotami prywatnymi (tzw. relacje horyzontalne) a nie relacji pomiędzy jednostką a państwem (tzw. relacje wertykalne). Wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20 dotyczy wykładni uregulowań zawartych w dyrektywie, a zatem akcie prawa europejskiego skierowanym do państw członkowskich i co do zasady rodzącym obowiązek tych państw dokonania zgodnych z dyrektywą zmian w swoim prawie wewnętrznym (por. art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej – „Dyrektywa wiąże każde Państwo Członkowskie, do którego jest kierowana, w odniesieniu do rezultatu, który ma być osiągnięty, pozostawia jednak organom krajowym swobodę wyboru formy i środków.”). Możliwość skutecznego odwołania się przez sąd krajowy do uregulowań zawartych w dyrektywie istnieje w sporach sądowych związanych z relacjami wertykalnymi. W relacjach horyzontalnych możliwość taka również istnieje, ale jedynie w ograniczonym zakresie. Mianowicie stosując prawo krajowe, bez względu na to, czy przedmiotowe przepisy zostały przyjęte przed czy po wydaniu dyrektywy, sąd krajowy, który musi dokonać ich wykładni, powinien tego dokonać w sposób możliwie najdalej idący zgodnie z brzmieniem i celem dyrektywy, po to, by osiągnąć przewidywany przez nią rezultat (por. wyrok ETS z dnia 13 listopada 1990 r., C-106/89). W ocenie Sądu Apelacyjnego treść art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. jest tego rodzaju, iż pozwala na jego rozumienie w sposób zgodny z rozumieniem art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Wydaje się bowiem do pogodzenia nawet z językowym rozumieniem użytego w wypowiedzi normatywnej pojęcia „jednoznaczny” objęcie nim nie tylko czysto formalno-gramatycznej komunikatywności tej wypowiedzi, ale również wymogu aby konsument o cechach wskazanych w uzasadnieniu wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r. był w stanie w oparciu o jego treść ocenić rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy. Tego ostatniego wymogu uregulowania zawarte w § 7 ust. 4, § 9 ust. 2 pkt 1 regulaminu umowy kredytu w ocenie Sądu Apelacyjnego nie spełniają, gdyż uzależniają wysokość zobowiązania kredytobiorców w stosunku do banku od kursu franka szwajcarskiego wobec złotego polskiego, który to kurs ma podlegać uwzględnieniu niezależnie od niedającego się z góry przewidzieć rozmiaru jego wzrostu, a co w efekcie końcowym uniemożliwia dokonanie jakichkolwiek realnych przewidywań co do ostatecznej wielkości zobowiązań kredytobiorców obliczanych w złotówkach. W konsekwencji, mimo że wyżej powołane postanowienia dotyczą świadczeń głównych stron w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c., mogą one – z uwagi na brak jednoznaczności wynikającego z nich uregulowania mechanizmu waloryzacji - podlegać kontroli z punktu widzenia art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c.
Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że udzielono kredytobiorcom informacji, że kurs CHF może wzrosnąć. Jednakże jednocześnie kredytobiorcy zostali zapewnieni, że waluta szwajcarska jest stabilna. Kredytobiorcom nie przedstawiono danych historycznych obrazujących zmiany kursu CHF we wcześniejszych latach, nie zwrócono im również uwagi na zastosowanie dwóch kursów CHF: kursu kupna i kursu sprzedaży, nie wytłumaczono różnicy pomiędzy nimi ani też nie wyjaśniono, w jaki sposób bank ustala kursy walut w tabeli kursów. Podejmując decyzje o zawarciu umowy kredytu kredytobiorcy mieli być może wiedzę co do ogólnego mechanizmu powiązania rozmiaru jego zobowiązania z kursem franka szwajcarskiego względem złotego polskiego. Wszelako strona pozwana nawet nie twierdzi aby zwrócono im uwagę na możliwość wzrostu tego kursu w sposób tak znaczny, jaki się w realiach niniejszej sprawy od czasu wypłaty kredytu do chwili obecnej zmaterializował. Dopiero zaś takiej treści informacja, wyrażona zrozumiałym językiem, mogłaby zobrazować kredytobiorcom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą umową. Oświadczenia zawarte w oświadczeniu wnioskodawcy z dnia 5 grudnia 2007 r. (k. 108) oraz oświadczeniu kredytobiorcy z dnia 12 grudnia 2007 r. (k. 121) nie są w stanie powyższej oceny zmienić. Nie wynika z nich bowiem aby kredytobiorcy zostali pouczony o tym, że zmiana kursu franka może nastąpić w tak znacznym stopniu, jaka w realiach niniejszej sprawy faktycznie nastąpiła.
Sąd I instancji wskazał na to, że w umowie kredytu zastrzeżono bankowi możliwość jednostronnego kształtowania obowiązków stron poprzez rozliczenie kredytu/transzy i spłaty rat według kursu waluty CHF, który sam ustalał. Na podstawie postanowień umowy nie jest możliwe stwierdzenie, w jaki sposób bank ustalał kursy kupna i sprzedaży CFH dla celów wyliczenia kwoty kredytu i wysokości rat kapitałowo-odsetkowych. Bank stosował spread, który nie został w umowie doprecyzowany i pozwalał bankowi na czerpanie ukrytego dodatkowego wynagrodzenia. Bank mógł kształtować spread według własnej dowolnej polityki. Co do zasady trudno nie zgodzić się z oceną wyrażoną przez Sąd I instancji. W szczególności zaś nie przekonuje zawarta w apelacji argumentacja odwołująca się do metodologii sporządzania tabeli kursowej albowiem dla rozstrzygnięcia istotna jest w tym zakresie treść postanowień umownych mających obowiązywać pomiędzy stronami, a nie wewnętrzna, nie znajdująca odzwierciedlenia w treści zawartej umowy, metodologia stosowana przez stronę pozwaną. Skoro bowiem brak jest umownego uregulowania pomiędzy stronami dookreślającego sposób ustalania kursów w tabeli, to tak sformułowana umowa faktycznie nie nakładała w tym zakresie na stronę pozwaną ograniczeń, lecz od jej dobrej woli zależało, czy tak szeroko określonej kompetencji do jednostronnego kształtowania rozmiaru zobowiązania powodów nie nadużyje. Braku ustawowego wymogu określania zasad ustalania kursów walut nie ma wpływu na powyższą ocenę. Okoliczność, że wymóg taki nie został wprowadzony przepisem wyraźnie to zagadnienie regulującym nie uchyla odnośnych postanowień umowy kredytu spod badania w kontekście uregulowań dotyczących nieuczciwych postanowień umownych.
Wszelako, w ocenie Sądu Apelacyjnego, naruszenie interesów kredytobiorców polega przede wszystkim na tym, że cały mechanizm waloryzacji zobowiązania do zwrotu kredytu wynikający z określenia rozmiaru zobowiązania kredytowego w powiązaniu z kursem franka szwajcarskiego przy jednoczesnej faktycznej wypłacie udzielonego kredytu w złotówkach, wystawiał kredytobiorców na niczym nieograniczone ryzyko wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wprawdzie co do zasady nie jest wykluczone wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych, w tym klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do miernika w postaci kursu waluty obcej w stosunku do złotówki i nie ma podstaw do uznania, że stosowanie takich klauzul jest w całości wykluczone w stosunkach konsumenckich. Fakt że ustawa dopuszcza w art. 358[1] § 2 k.c. wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych nie jest jednak równoznaczny z wyłączeniem dopuszczalności oceny konkretnej klauzuli waloryzacyjnej z punktu widzenia art. 385[1] k.c. Aby klauzule waloryzacyjne mieściły się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. muszą one zostać skonstruowane w taki sposób, aby zabezpieczały konsumenta przed niczym nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu arbitralnie wybranej waluty obcej w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z wynikającą z inflacji faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki. Waloryzacja mieszcząca się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. ma bowiem zabezpieczać wierzyciela przed utratą realnej siły nabywczej waluty zobowiązania, ale nie może stanowić mechanizmu do niczym nieograniczonego zwiększania zobowiązania konsumenta. Ukształtowanie praw i obowiązków stron narażające konsumenta na niczym nieograniczone zwiększenie rozmiarów jego zobowiązania należy ocenić jako sprzeczne z dobrymi obyczajami. Nie da się bowiem pogodzić z podstawowymi normami moralnymi obowiązującymi w społeczeństwie sytuacji, w której zobowiązanie konsumenta do zwrotu kapitału nie pozostaje w jakiejkolwiek proporcji do wywołanej inflacją faktycznej utraty siły nabywczej złotówki w okresie między wypłatą udzielonego konsumentowi kredytu a jego spłatą. Taka zaś zachodzi sytuacja w realiach niniejszej sprawie skoro wypłata kredytu następowała po kursie oscylującym wokół 2,1315 złotych za 1 franka szwajcarskiego, a w chwili obecnej kurs ten waha się około 4,43 złotego za 1 franka szwajcarskiego. Oceny klauzuli waloryzacyjnej jako niedozwolonej nie jest stanie zmienić okoliczność, że nie przewidywała ona również żadnego ograniczenia ryzyka banku przed spadkiem kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Obciążenie takim ryzykiem banku – instytucji wyspecjalizowanej w obrocie finansowym i posiadającej możliwości finansowe i organizacyjne nieporównywalnie wyższe aniżeli powodowie – wiąże się dla banku ze znacznie mniejszym zagrożeniem jego interesów aniżeli w wypadku będących osobami fizycznymi kredytobiorców. Ponadto, skoro oceny niedozwolonego charakteru umowy dokonujemy według stanu rzeczy na chwilę zawarcia umowy, to wejście w życie zmian wprowadzonych ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. nie wywołało w tym zakresie żadnej zmiany. Okoliczność, że kredytobiorcy mogli od tego momentu rozpocząć spłatę kredytu w samodzielnie nabywanych frankach szwajcarskich co najwyżej eliminowała obciążenie ich spread’em, ale nie wpływała w żaden sposób na zakres obciążającego ich ryzyka związanego z nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki wynikającą z inflacji. Natomiast właśnie taka, wynikająca z umowy, ekspozycja kredytobiorców na ryzyko rozstrzyga o zakwalifikowaniu postanowień umowy kredytu za niedozwolone w rozumieniu art. 385[1] k.c. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 4 ustawy z dnia 19 lipca 2011 r. w zw. z art. 69 ust. 3 pr. bank i art. 75b pr. bank.
Zarazem postanowienia zawarte w § 7 ust. 4, § 9 ust. 2 pkt 1 regulaminu umowy kredytu skutkowały w realiach niniejszej sprawy rażącym naruszeniem interesów kredytobiorców. Ich zastosowanie skutkowałoby bowiem bardzo znacznym (ponad dwukrotnym) wzrostem nominalnej wielkości wyrażonego w złotych polskich zobowiązania do zwrotu wypłaconego kapitału. Tak znaczny wzrost nominalnego zobowiązania konsumenta, nie pozostający w jakiejkolwiek proporcji do rozmiarów inflacji złotego polskiego w okresie od wypłaty kredytobiorcom kredytu do chwili obecnej, skutkuje bardzo znacznym uszczerbkiem w majątkowych interesach kredytobiorców, a jego rozmiar można ocenić jako „rażący”. Gdyby w umowie przewidziano tylko waloryzację zobowiązania kredytobiorców powiązaną z faktyczną utratą siły nabywczej złotego polskiego, a nie z kursem franka szwajcarskiego, biorąc pod uwagę powszechnie znany poziomi inflacji złotego w okresie od zawarcia umowy kredytu do chwili obecnej rozmiar zobowiązań kredytobiorców byłby znacznie niższy, aniżeli obliczany stosownie do kursu franka szwajcarskiego.
Nietrafne są zatem podniesione w apelacji strony pozwanej zarzuty naruszenia art. 353[1] k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 3 oraz art. 65 k.c., naruszenia art. 58 § 2 k.c. naruszenia art. 385[1] § k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. oraz
Określające mechanizm waloryzacji postanowienia zawarte w § 7 ust. 4, § 9 ust. 2 pkt 1 regulaminu umowy kredytu ocenić należy zatem jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. Wbrew zatem zarzutom podnoszonym w apelacji strony pozwanej, to właśnie powyższe postanowienia w pierwszym rzędzie są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają rażąco interes konsumenta, a nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny (gdyż nie pozwalają na ustalenie finalnego rozmiaru zobowiązania konsumenta) w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Jako takie mogą one, zgodnie z 385[1] § 1 k.c., podlegać kontroli sądowej jako niedozwolone postanowienia umowne. Konsekwencją zaś takiej oceny jest, iż postanowienia te nie wiążą kredytobiorców. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 385[1] § 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c.
Zarazem kredytobiorcy konsekwentnie od samego początku postępowania prezentowali stanowisko, iż wolą ich jest, aby sporna umowa została potraktowana jako nieważna. Nie ma zaś podstaw do oceny, że uznanie, iż cała umowa jest nieważna wiązałoby się z narażeniem kredytobiorców na niekorzystne konsekwencje. Wprawdzie w takiej sytuacji kredytobiorcy są obowiązani do zwrotu całego udzielonego kredytu, ale zarazem uwolnieni zostają od wysoce negatywnych dla ich interesów konsekwencji wynikających z przewidzianego niedozwolonymi postanowieniami umownymi mechanizmu waloryzacji ich świadczenia. W tym stanie rzeczy pouczenia ze strony sądów i oświadczenia kredytobiorców miały zupełnie drugorzędny charakter, biorąc również pod uwagę stanowisko przedstawione w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22), którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną.
Uwzględnić zarazem należy, że eliminacja postanowień określających mechanizm waloryzacyjny powiązany z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, albowiem z mechanizmem waloryzacyjnym powiązane jest oprocentowanie umowy odniesione do stawki bazowej LIBOR (§ 3 ust. 1 i 2 umowy). Nie ma natomiast podstaw do uznania, że strony zawarłyby sporną umowę z takim oprocentowaniem gdyby nie miała ona przewidywać waloryzacji przy zastosowaniu kursu franka szwajcarskiego do złotego (por. art. 58 § 3 k.c.), gdyż w takiej sytuacji doszłoby do zasadniczej zmiany charakteru świadczenia głównego umowy. Zatem nie można uznać, że sporna umowa kredytu mogłaby - po wyeliminowaniu postanowień przewidujących umowną waloryzacje złotówkowego zobowiązania powodów poprzez powiązanie go z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki - nadal obowiązywać z mocy art. 385[1] § 2 k.c. (por. pkt 1 sentencji wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. C-260/18). Od strony ekonomicznej kredyt udzielony w złotych z oprocentowaniem opartym o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich jest czymś zasadniczo odmiennym od kredytu, w którym rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotówkach określa się zgodnie z aktualnym kursem franka szwajcarskiego względem złotego, z zastosowaniem oprocentowania opartego o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich. Nic w realiach niniejszej sprawy nie wskazuje na to, że bank zawarłaby z kredytobiorcami taką umowę kredytu. Zarazem z żadnego przepisu prawa nie wynika możliwość zastąpienia postanowienia umownego odwołującego się przy określaniu oprocentowania do stawki LIBOR postanowieniem odwołującym się do stawki WIBOR. Nietrafny jest zatem zarzut podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzutu naruszenia art. 385[1] k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13.
Nie można również wypełnić luk spowodowanych nieskutecznością niedozwolonych postanowień umownych w szczególności w oparciu o przepisy art. 65 k.c. względnie art. 56 k.c. czy art. 65 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. Po pierwsze, eliminacja postanowień przewidujących denominację (waloryzację) a następnie indeksację do franka szwajcarskiego powoduje tylko to, że umowę należy traktować jako umowę kredytu w wyrażonej w niej kwocie w złotych polskich i do określenia rozmiaru zobowiązania powodów nie ma potrzeby zastosowania jakichkolwiek postanowień określających sposoby przeliczeń pomiędzy walutą polską a walutą obcą. Problem polega jednak na tym, że do takiego zobowiązania pieniężnego zastosowanie znajduje nieadekwatna zastrzeżona w umowie stawka oprocentowania. Jednak zastosowanie przepisów określających sposób przeliczeń pomiędzy walutami w żaden sposób problemu tego nie usunie. Po drugie wskazać należy, że zgodnie ze stanowiskiem przyjętym przez Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3 października 2019 r. (C-260/18) art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Zgodnie z wyżej opisanym mechanizmem oddziaływania uregulowań dyrektyw na relacje horyzontalne stanowisko to powinno być brane pod uwagę przy wykładni odnośnych przepisów, zaś art. 65 i art. 56 k.c. oraz art. 354 § 1 k.c. należy zaliczyć do tych właśnie przepisów, których możliwość zastosowania do uzupełniania treści umowy Trybunał wykluczył.
Natomiast zastosowanie do spornej umowy uregulowania zawartego w art. 358 § 2 k.c. byłoby niedopuszczalne już z tej tylko przyczyny, że przepis ten wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009 r. a zatem już w trakcie trwania stosunku umownego i nie mógłby on znaleźć zastosowania do oceny tego stosunku w okresie przed wejściem w życie tego przepisu. Zastąpienie niedozwolonego postanowienia umownego dotyczącego stosunku o charakterze ciągłym przepisem dyspozytywnym jest możliwe, gdy przepis ten obowiązywał w całym okresie obowiązywania tego stosunku prawnego. Ponadto uwzględnić należy, że po wyeliminowaniu przewidzianego umową mechanizmu waloryzacyjnego z uwagi na obciążenie kredytobiorców nieograniczonym ryzykiem kursowym w ogóle nie byłoby potrzebne stosowanie jakiegokolwiek kursu franka szwajcarskiego, gdyż rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotych polskich po wyeliminowaniu mechanizmu waloryzacyjnego w ogóle nie zależy już od kursu franka szwajcarskiego. Z tych też względów nieuprawniona byłoby analogiczne zastosowanie art. 41 pr. weksl. i art. 24 ust. 3 ustawy o NBP. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 56 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 Dyrektywy 93/13.
Nie budzi wątpliwości interes prawny kredytobiorców w rozumieniu art. 189 k.p.c. w uzyskaniu orzeczenia ustalającego nieistnienie stosunku prawnego kredytu. Pojęcie interesu prawnego powinno być interpretowane z uwzględnieniem szeroko pojmowanego dostępu do sądów w celu zapewnienia należytej ochrony prawnej (por. wyrok SN z dnia 1 kwietnia 2004 r., II CK 125/03, nie publ. oraz wyrok SN z dnia 31 stycznia 2008 r., II CSK 387/07, niepubl.). Dlatego przyjmuje się, że uzależnienie powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej jego wykładni, konkretnych okoliczności danej sprawy, szeroko pojmowanego dostępu do sądów i tego, czy w drodze innego powództwa (powództwa oświadczenie) strona może uzyskać pełną ochronę (por. wyrok SN z dnia 27 stycznia 2004 r., II CK 387/02, LEX nr 391789; wyrok SN z dnia 8 lutego 2013 r., IV CSK 306/12, LEX nr 1318437; wyrok SN z dnia 22 października 2014 r., II CSK 687/13, LEX nr 1566718). (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2021 r. II CSKP 64/21). Trafnie Sąd I instancji dostrzegł, że po stronie powodów istnieje interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Wynika on z okoliczności, iż zgodnie z treścią spornej umowy kredytobiorcy nadal pozostawaliby zobowiązani w stosunku do kredytodawcy do spłaty kredytu. W takim stanie rzeczy jedynie orzeczenie ustalające nieistnienie stosunku prawnego kredytu jest zdatne rozstrzygnąć spór pomiędzy stronami w przedmiocie istnienia tego zobowiązania. Orzeczenie ograniczające się jedynie zasądzające na rzecz kredytobiorców zwrot spłaconych rat kredytu jako świadczenia nienależnego sporu tego by nie kończyło, albowiem wyrażony w uzasadnieniu takiego orzeczenia pogląd o nieważności umowy kredytu nie wiązałby w innych ewentualnych sporach pomiędzy stronami. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 189 k.p.c.
Nieważność umowy kredytu oznacza, że spełnione na jej podstawie świadczenia mają charakter świadczeń nienależnych w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. Skoro zaś kredytobiorcy spełnili na rzecz banku świadczenia pieniężne w postaci spłat udzielonego kredytu, to z mocy art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. kredytodawca jest zobowiązany do zwrotu tych świadczeń na rzecz kredytobiorców. Uregulowanie zawarte w art. 411 pkt 1 k.c., zgodnie z którym nie można żądać zwrotu świadczenia jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej, nie stoi na przeszkodzie istnieniu zobowiązania strony pozwanej do zwrotu kredytobiorcom spełnionych świadczeń. W realiach niniejszej sprawy spełnienie przez kredytobiorców ich świadczeń nastąpiło w oparciu o umowę, która ostatecznie okazała się w całości nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej takiego rodzaju niedozwolonych postanowień umownych, których eliminacja uniemożliwia utrzymanie umowy w mocy. Zatem kredytodawca jest zobowiązany do zwrotu kredytobiorcom spełnionych na jego rzecz świadczeń jako nienależnych świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Aby taki skutek prawny nastąpił kredytobiorcy nie musieli składać oświadczenia, że spełnienie przez nich świadczeń z tytułu rat kredytu następuje z zastrzeżeniem zwrotu, gdyż wymóg taki istnieje w wypadku świadomego spełniania nieistniejącego zobowiązania, ale nie znajduje on zastosowania w wypadku spełniania świadczenia na podstawie nieważnej czynności prawnej, co ma miejsce w realiach niniejszej sprawy (art. 411 pkt 1 k.c.). Nie ma również podstaw do uznania, że kredytobiorcy nie mogą żądać zwrotu spełnionych świadczeń gdyż ich spełnienie miało czynić zadość zasadom współżycia społecznego (art. 411 pkt 2 k.c.). Nie można bowiem uznać, że spełnienie przez konsumenta świadczeń wynikających z umowy nieważnej z tej przyczyny, że wprowadzono do niej niedozwolone postanowienia umowne, czyni zadość zasadom współżycia społecznego. Nietrafne są zatem podniesione w apelacji strony pozwanej zarzuty naruszenia art. 405 w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. oraz naruszenia art. 411 pkt 2 i 4 k.c.
Trafne okazały się podniesione w apelacji stron pozwanej zarzuty naruszenia art. 497 w zw. z art. 496 k.c. odnoszące się do kwestii uwzględnienia zarzutu zatrzymania podniesionego przez stronę pozwaną. Nie mógł odnieść skutku zarzut zatrzymania podniesiony do protokołu rozprawy z dnia 23 lutego 2022 r. (k. 240/2). Jak to bowiem wyjaśniono w postanowieniu TSUE z dnia 8 maja 2024 r. (C-424/22) artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy. W konsekwencji zaskarżony wyrok należało zmienić poprzez wyeliminowanie zawartego w nim zastrzeżenia odwołującego się do skorzystania przez stronę pozwaną z zarzutu zatrzymania.
Częściowo na uwzględnienie zasługiwał podniesiony w apelacji powodów zarzut naruszenia art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Orzekając w przedmiocie odsetek za opóźnienie należało nadto uwzględnić, że w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną. Jak już wyżej była mowa stosując prawo krajowe, bez względu na to, czy przedmiotowe przepisy zostały przyjęte przed czy po wydaniu dyrektywy, sąd krajowy, który musi dokonać ich wykładni, powinien tego dokonać w sposób możliwie najdalej idący zgodnie z brzmieniem i celem dyrektywy, po to, by osiągnąć przewidywany przez nią rezultat (por. wyrok ETS z dnia 13 listopada 1990 r., C-106/89). Treść przepisów prawa polskiego regulujących wymagalność świadczenia pieniężnego i skutki popadnięcia w opóźnienie ze spełnieniem takiego świadczenia (w szczególności art. 455 k.c. i art. 481 k.c.) jest taka, że możliwe jest dokonanie ich wykładni zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym przez TSUE w wyżej cytowanym wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. Przyjąć zatem należy, że bank popada w opóźnienie ze zwrotem spełnionego przez konsumentów na podstawie nieważnej umowy kredytu świadczenia już wskutek wezwania do zapłaty, z którego wynika, że konsument uważa, że umowa jest nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej niedozwolonych postanowień umownych, albowiem zgodnie z wyżej cytowanym orzeczeniem TSUE korzystanie z uprawnień wynikających z dyrektywy 93/13 nie jest uzależnione od sformalizowanego oświadczenia złożonego przez kredytobiorców. Takie wymogi spełnia pismo z dnia 5 maja 2021 r. (k. 40-42) doręczone w dniu 6 maja 2021 r. (k. 91) zawierające wezwanie do zapłaty. Dobrowolna zapłata stosownie do treści tego pisma i art. 455 k.c. mogła nastąpić do dnia 5 czerwca 2021 r. W braku dobrowolnej zapłaty strona pozwana popadła w opóźnienie od dnia 6 czerwca 2021 r. i od tej daty należy zasądzić odsetki za opóźnienie. Zatem w zakresie jednego dnia opóźnienia skutek odniosła apelacja strony pozwanej. Nietrafnie natomiast strona pozwana żąda odsetek za okres wcześniejszy, poczynając od dnia udzielenia przez stronę pozwaną negatywnej odpowiedzi na wezwanie do zapłaty. Skoro powodowie wyznaczyli stronie pozwanej termin trzydziestodniowy na spełnienie świadczenia, to są tym terminem związani. Nie ma podstaw do przyjęcia, że odmowa spełnienia świadczenia przez stronę pozwaną powoduje jakiekolwiek skrócenie tego wyznaczonego przez powodów terminu. W szczególności skutek taki nie wynika z powoływanego przez powodów art. 6 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego, o Rzeczniku Finansowym i o Funduszu Edukacji Finansowej (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 1109).
Nietrafny natomiast w pozostałym zakresie okazał się zarzut naruszenia art. 481 § 1 w zw. z art. 455 k.c. podniesiony w apelacji strony pozwanej. W świetle stanowiska zaprezentowanego w wyroku TSUE z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22) nie można zaakceptować tezy jakoby odsetki za opóźnienie miałyby należeć się dopiero od dnia powstania stanu trwałej bezskuteczności umowy, który miałby powstać dopiero z chwilą złożenia przez powodów sformalizowanego oświadczenia. Natomiast nieskuteczność podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu zatrzymania czyni bezprzedmiotowym zarzut naruszenia art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c.
Zmiana rozstrzygnięcia co do istoty sprawy pociągała za sobą zmianę rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Wskutek uwzględnienia w znacznym zakresie apelacji powodów strona pozwana wygrywa postępowanie przed Sądem I instancji jedynie w znikomym zakresie. Uzasadnia to, na zasadzie powoływanego w apelacji powodów art. 100 k.p.c., obciążenie strony pozwanej całymi kosztami procesu przed Sądem I instancji obejmującymi: uiszczoną opłatę od pozwu (1000 zł), wynagrodzenie (5400 zł) pełnomocnika w kwocie wynikającej z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2023 r. poz. 1935) oraz opłaty skarbowe od pełnomocnictw (34 zł). Nie ma natomiast podstaw do przyznania wynagrodzenia pełnomocnika w podwyższonej wysokości, albowiem sprawa niniejsza jest typową sprawą danego rodzaju, postępowanie dowodowe nie było rozbudowane a sam w sobie fakt sporządzenia w niej rozległych pism procesowych nie świadczy o wymiernie zwiększonym nakładzie pracy pełnomocnika. Zatem nietrafny jest podniesiony w apelacji powodów zarzut naruszenia art. 98 § 1 i § 3 w zw. z art. 98 § 1[1] w zw. z art. 109 § 2 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 i § 15 ust. 3 pkt 1 i 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2023 r. poz. 1935).
Mając powyższe na uwadze częściowo uwzględniając apelację powodów i w niewielkim zakresie uwzględniając apelację strony pozwanej zmieniono w pkt 1 sentencji zaskarżony wyrok na zasadzie art. 386 § 1 k.p.c., oddalając w pkt 2 sentencji obie apelacje w pozostałym zakresie na zasadzie art. 385 k.p.c.
Na zasądzone w pkt 3 sentencji na zasadzie art. 100 w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c. od przegrywającej w przeważającym zakresie strony pozwanej na rzecz wygrywających w przeważającym zakresie powodów koszty postępowania apelacyjnego złożyło się opłata od apelacji uiszczona przez powodów (1000 zł) oraz wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie wynikającej z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tj. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935) uwzględniającej łączną wartość przedmiotu zaskarżenia obu apelacjami.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację: Wojciech Żukowski
Data wytworzenia informacji: