I ACa 1338/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2025-12-05

Sygn. akt I ACa 1338/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 grudnia 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie, I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Zygmunt Drożdżejko

Protokolant: Jakub Zieliński

po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2025 r. w Krakowie na rozprawie

sprawy z powództwa W. S. (1), H. S. i S. S. (1)

przeciwko Bankowi (...) Spółka Akcyjna w W.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu

z dnia 7 lutego 2025 r., sygn. akt I C 1182/24

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od strony pozwanej Bank (...) Spółka Akcyjna w W. na rzecz powoda W. S. (1) kwotę 4050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych), z odsetkami w wysokości ustawowej za opóźnienie naliczanymi od dnia uprawomocnienia się punktu 2 wyroku do dnia zapłaty, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego;

3.  zasądza od strony pozwanej Bank (...) Spółka Akcyjna w W. łącznie na rzecz powodów H. S. i S. S. (1) kwotę 4050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych), z odsetkami w wysokości ustawowej za opóźnienie naliczanymi od dnia uprawomocnienia się punktu 3 wyroku do dnia zapłaty, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.

Sygn. akt I ACa 1338/25

UZASADNIENIE

wyroku z dnia 5 grudnia 2025r.

Sąd Okręgowy w Nowym Sączu, wyrokiem z dnia 7 lutego 2025r., zasądził od pozwanego Banku (...) S.A. w W. na rzecz powoda W. S. (1) kwotę 955.434,57 zł (dziewięćset pięćdziesiąt pięć tysięcy czterysta trzydzieści cztery złote pięćdziesiąt siedem groszy) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie: a) od kwoty 899.348,62 zł (osiemset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy trzysta czterdzieści osiem złotych sześćdziesiąt dwa grosze) od 29 marca 2022 r. do dnia zapłaty, b) od kwoty 56.085,95 zł (pięćdziesiąt sześć tysięcy osiemdziesiąt pięć złotych dziewięćdziesiąt pięć groszy) od 9 października 2024 r. do dnia zapłaty (I), w pozostałej części powództwo oddalił (II), zasądził od pozwanego Banku (...) S.A. w W. na rzecz powodów W. S. (1), H. S. i S. S. (1) kwoty po 2144,66 zł (dwa tysiące sto czterdzieści cztery złote sześćdziesiąt sześć groszy) na rzecz każdego z powodów z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia prawomocności do dnia zapłaty - tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

W 2006 r. W. S. (1) i A. D. (1) szukali finansowania na zakup mieszkania. Byli parą, osiągali dochody w PLN i w takiej walucie szukali finansowania. Bank zaproponował im udzielenie kredytu w CHF jako tańszego. We wniosku kredytowym jako wnioskowaną kwotę kredytu kredytobiorcy wskazali 530.000, a jako walutę kredytu CHF. Wniosek został przez bank zaopiniowany pozytywnie. 20 marca 2006 r. A. D. (1) i W. S. (1) zawarli z bankiem (...) SA w K. umowę kredytu hipotecznego nr (...)- (...). Na mocy tej umowy bank udzielił im kredytu „na warunkach określonych w umowie oraz regulaminie kredytowania osób fizycznych w Banku (...) SA (…) w wysokości 223.562 CHF (…) zgodnie z warunkami umowy” (§ 2 ust 1 umowy). Kredyt był przeznaczony na „ finansowanie zaliczek na poczet ceny zakupu lokalu mieszkalnego na rynku pierwotnym od dewelopera, wykończenia lokalu, a także finansowanie kosztów transakcji i refinansowanie wniesionej zaliczki”. § 5 umowy stanowił, że „ kredyt lub transza kredytu zostaną wypłacone na podstawie wniosku kredytobiorcy o wypłatę złożonego najpóźniej na jeden dzień przed planowaną wypłatą; wzór wniosku stanowi załącznik nr (...) do umowy kredytu (…) wypłata następuje zgodnie z harmonogramem wypłat stanowiącym załącznik nr (...)do umowy”. § 9 umowy stanowił, że kredytobiorca zobowiązuje się dokonać spłaty rat kredytu w terminach i wysokościach określonych w harmonogramie spłat stanowiącym integralną część umowy. Zadłużenie miało być regulowane poprzez obciążenie rachunku kredytobiorców, do którego ci wystawią pełnomocnictwo i z którego bank będzie pobierał środki na zasadach wynikających z umowy. Spłata kredytu miała następować w PLN zgodnie z zasadami określonymi w załączniku numer(...) do umowy. Przy podpisywaniu umowy kredytobiorcy podpisali także załączniki do umowy. Załącznik nr (...) stanowił:

1. W związku z zaciągnięciem kredytu walutowego, Kredytobiorca oświadcza, że jest mu znane oraz wyjaśnione przez Bank ryzyko zmiany kursu waluty, w której zaciągnął zobowiązanie kredytowe i jest świadomy ponoszenia przez siebie tego ryzyka.

2. Jednocześnie Kredytobiorca przyjmuje do wiadomości że: (…)

2) kwota kredytu lub transzy wypłacana jest w złotych po przeliczeniu według kursu kupna waluty kredytu obowiązującego w Banku w dniu wypłaty kredytu lub transzy kredytu, zgodnie z tabelą kursów walut w Banku (...) SA ogłaszaną w siedzibie banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w banku (…)

4) kwota spłaty podlega przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w Banku w dniu dokonywania spłaty, zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) SA ogłaszaną w siedzibie Banku z zastosowaniem zasad ustalenia kursów walut obowiązujących w Banku”.

Kredyt został wypłacony kredytobiorcom w PLN. Po zawarciu umowy raty kredytu w PLN spłacał W. S. (1). W 2007 r. kredytobiorcy zawarli związek małżeński. W ich małżeństwie obowiązywała ustawowa wspólność małżeńska. Raty kredytu nadal spłacał W. S. (1). Małżeństwo kredytobiorców zostało rozwiązane wyrokiem rozwodowym w 2009 r. Po rozwodzie byli małżonkowie uregulowali zgodnie kwestie majątkowe. Ustalili, że mieszkanie przypadnie W. S. (1) Wspólny samochód przypadł A. S. (D.). Jednocześnie raty kredytu zobowiązał się nadal spłacać W. S., a A. D. miała zostać zwolniona z długu. Warunkiem jaki postawił bank za wyrażenie zgody na zwolnienie A. D. z długu było przystąpienie do umowy innych osób do długu i dodatkowe zabezpieczenie wierzytelności banku. 17 września 2010 r. W. S. (1) i A. S. (D.) oraz rodzice W. S. (1)- H. S. i S. S. (1) zawarli następcą prawnym (...) SA aneks do umowy kredytu z 20 marca 2006 r. Na jego mocy H. S. i S. S. (1) przystąpili do umowy kredytu w miejsce A. S., a wymieniona „przestała odpowiadać za dług”. Po rozwodzie raty kredytu nadal spłacał W. S. (1) Sytuacja nie zmieniła się także po przystąpieniu do długu jego rodziców. Ci przystąpili do długu żeby umożliwić przejęcie mieszkania przez syna i zwolnienie z długu synowej. Nie brali jednak udziału w obsłudze kredytu. Pismem z 10 maja 2024 r. powodowie, powołując się na nieważność umowy, wezwali bank do zapłaty kwoty 157.758,60 PLN i 614,60 CHF w terminie 7 dni od dnia otrzymania wezwania. Pismo to bank otrzymał 16 maja 2024 r. W piśmie z 29 maja 2024 r. oświadczył, że nie uznaje żądań powodów. Kredyt został spłacony w całości 15 października 2022 r. Pozwany bank w zakresie umowy będącej przedmiotem pozwu jest następcą prawnym Banku (...) SA w K. (niesporne).

Ocena dowodów dokonana przez Sąd Okręgowy:

Powyższy stan faktyczny nie był w zasadzie między stronami sporny. Treść podpisanej przez powoda i jego byłą żonę z bankiem umowy wynikała z przedłożonego dokumentu. Wysokość sumarycznych wpłat powoda na rzecz banku wynikała z dokumentu sporządzonego przez bank oraz z dowodów przelewów (dotyczy to wpłat dokonanych po wydaniu zaświadczenia (k. 93). Fakt dokonywania spłaty tylko przez W. S. Sąd ustalił na podstawie przesłuchania powodów, brak było podstaw by kwestionować ich twierdzenia w tym zakresie. Twierdzenie, że to tylko jeden z kredytobiorców spłacał raty potwierdza także zwolnienie A. D. (1) z długu przez bank w początkowym okresie funkcjonowania umowy, a także treść KW (k. 88), w której jako właściciel wpisany jest wyłącznie. W. S.. Pozostałe sporne fakty nie miały decydującego znaczenia dla sprawy, w której decydującą jest ocena prawna charakteru podpisanej przez strony umowy, a nie towarzyszące temu okoliczności. Nie miał znaczenia szczegółowy sposób wykonania umowy, poza sumą kwot jakie bank i kredytobiorcy przekazali sobie nawzajem w wykonaniu umowy. Podstawą rozstrzygnięcia była bowiem sama treść podpisanej przez strony umowy, sposób jej wykonywania nie miał zasadniczego znaczenia; brak było potrzeby dokonywania ustaleń nie mających znaczenia dla rozstrzygnięcia. To powodowało, że Sąd pominął zgłoszony przez obie strony dowód z opinii biegłego (k. 8, 233 i 321).

Ocena prawna dokonana przez Sąd Okręgowy:

Zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.

1.  Dopuszczalne jest zawieranie umów o kredyt w walucie obcej (denominowany) oraz w walucie krajowej z indeksacją do waluty obcej (indeksowany). Umowa kredytu walutowego (indeksowanego lub denominowanego) mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w związku z art. 69 pr. bank. – tak SN w sprawie V CSK 382/18).

2.  W. S. i A. D. przy podpisywaniu umowy działali jako konsumenci.

3.  Dopuszczalność zawierania umów o kredyt walutowy (denominowany czy indeksowany) nie oznacza per se, że będąca przedmiotem niniejszego sporu umowa jest skuteczna.

4.  Strony umowy mogą dowolnie ułożyć swój stosunek prawny byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku prawnego, ustawie, ani zasadom współżycia społecznego (art. 353 1 k.c.).

5.  Oceny czy postanowienie umowne jest niedozwolone (a więc w konsekwencji czy umowa może nadal obowiązywać) dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy i sposób jej wykonywania czy wykonania nie może mieć wpływu na tę ocenę (uchwała SN w sprawie III CZP 29/17).

6.  Sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej lub wyrażonego w obcej walucie są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art. 385 1 k.c. (uchwała SN z 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22, wyrok SN 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22).

7.  Wskazane w pozwie postanowienia spornej umowy dotyczące zasad ustalania kursu CHF/PLN i PLN/CHF powodują, że sporna umowa jako sprzeczna z istotą stosunku obligacyjnego musiała zostać uznana za trwale bezskuteczną (nieważną) pod warunkiem, że kredytobiorca po uzyskaniu informacji o skutkach uznania umowy zgłosi takie żądanie; to zaś musi być poprzedzone poinformowaniem konsumenta o konsekwencjach prawnych jakie może pociągnąć za sobą stwierdzenie nieważności takiej umowy (wyrok TSUE z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20).

8.  Po wyeliminowaniu wskazanych postanowień umowy mających jednocześnie abuzywny charakter, sporna umowa nie może funkcjonować bo straci swój charakter (tak SN w sprawie II CSKP 293/22).

9.  Brak jest możliwości zastąpienia wskazanych w pozwie abuzywnych postanowień umowy przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym. Możliwość zastąpienia, stanowiąca wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest ograniczona do sytuacji gdy strony wyrażą na to zgodę, co w niniejszej sprawie nie ma miejsca (tak TSUE w wyroku z 8 września 2022 r., C-81/21).

10.  Stwierdzenie trwałej nieskuteczności umowy powoduje, że kwoty jakie bank i W. Smoleń w jej wykonaniu sobie świadczyli stanowią nienależne świadczenie.

11.  Świadczenia stron są od siebie niezależne i nie można w procesie o zapłatę ze strony banku czy też w procesie o zapłatę ze strony kredytobiorcy dokonywać ich kompensacji (rozliczenie stron odbywa się przy przyjęciu teorii dwóch kondykcji, a nie teorii salda).

12.  Powyższej oceny nieważności umowy nie zmienia fakt, że umowa została w całości wykonana przez obie jej strony.

Strony w swych obszernych pismach procesowych powołały się na szeroki dorobek judykatury. Brak jest potrzeby ustosunkowywania się do wszystkich powołanych przez strony orzeczeń i twierdzeń. Dotyczą one zresztą w zdecydowanej większości kwestii skutków uznania postanowień umowy za abuzywne i potencjalnej możliwości dalszego funkcjonowania umowy, w tym potencjalnej możliwości zastąpienia abuzywnych postanowień umowy innymi czy też możliwości funkcjonowania tej umowy bez potrzeby uzupełniania luk powstałych po usunięciu klauzul abuzywnych. Każda ze stron, przywołując określone judykaty starała się w ten sposób uzasadnić poprawność swego stanowiska. Omawianie ich nie jest potrzebne tak z uwagi na wskazaną dezaktualizację ich części, jak i przyjętą materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia. Sąd odnosi się do argumentów stron prowadzących do rozstrzygnięcia i nie ma powodów by odnosić się do wszystkich obszernie powołanych przez strony stanowisk i poglądów, Sąd odnosi się do istotnych i potrzebnych do rozstrzygnięcia, a nie wszystkich podniesionych w sprawie zarzutów. Stosując analogię można wskazać na treść art. 227 k.p.c. dotyczącego przedmiotu dowodu, także w rozważaniach i argumentacji granicą jest istotność dla rozstrzygnięcia sprawy (tak Sąd Apelacyjny w Krakowie w uzasadnieniu wyroku wydanego w sprawie I ACa 585/17).

W judykaturze szeroko przyjmowano przed nowelizacją prawa bankowego z 2011 r. tzw. ustawą antyspreadową dopuszczalność zawierania kredytów walutowych, czy to denominowanych czy indeksowanych do waluty obcej; brak potrzeby szerszego rozwijania tej kwestii. Ustawa antyspreadowa tylko potwierdziła ten stan rzeczy, w swym zamyśle miała uratować zawarte wcześniej umowy kredytów walutowych. Taki jednak jej cel nie może, bo i nie jest w stanie, przesądzić, że wszystkie takie zawarte umowy pozostają ważne. Umowy te podlegają bowiem nadal ocenie z punktu widzenia ich ważności na gruncie bezwzględnie obowiązujących norm prawa cywilnego. Na marginesie: także wejście w życie ustawy antyspreadowej nie zmienia w niniejszej sprawie oceny sytuacji. Nie można w szczególności uznać, że skoro taka ustawa weszła w życie, to wszystkie kredyty walutowe są ważne i należy do nich - zgodnie z art. 4 tej ustawy - stosować nowe regulacje. Dotyczy to bowiem umów, które zostały zawarte w sposób ważny (nie wadliwy), ocena danej umowy jako nieważnej (trwale bezskutecznej) nie pozwala na zastosowanie do niej wskazanej ustawy, ponieważ umowa taka nie istnieje. Reasumując: nie można a priori przyjąć założenia, że zawierane przed wejściem w życie ustawy antyspreadowej umowy o kredyt walutowy są nieważne tylko z tego powodu, że prawo bankowe wprost nie przewidywało ich funkcjonowania.

Istotą wszelkich stosunków obligacyjnych, w tym w szczególności umów, jest ich konsensualny charakter. Stosunek obligacyjny jest oparty na zgodnej woli stron, w zakresie jego powstania, jego głównych postanowień, które muszą być sprecyzowane w stopniu umożliwiającym obu stronom przypisanie woli i zamiaru dokonania danej czynności na uzgodnionych warunkach lub choćby na zasadach zaproponowanych przez stronę (w tym ekonomicznie silniejszą) ale zaakceptowanych przez drugą (nawet słabszą, w tym konsumenta). Wskazana wyżej natura stosunku obligacyjnego wyklucza tym samym uznanie, że by doszło do zawarcia umowy wystarczy złożenie przez jedną ze stron oświadczenia woli stanowiącego zgodę na jednostronnie ustalone przez drugą stronę warunki dotyczące postanowień głównych umowy w sytuacji gdy te są dla niej niekorzystne i strona ta nie ma na nie żadnego wpływu. Dotyczy to także umów o kredyt. Natura stosunku obligacyjnego wyznacza granice swobody zawierania umów, które są chronione przez wskazywany wyżej art. 353 1 k.c. Wyrażona w tym przepisie zasada w odniesieniu do kredytów udzielanych przez banki wyklucza akceptację takiej sytuacji, w której skonkretyzowanie zobowiązania kredytobiorcy wobec banku z tytułu spłaty kredytu, czyli w zakresie rat kapitałowo odsetkowych, zostałoby pozostawione w umowie jednej ze stron, zwłaszcza bankowi, z racji jego statusu i silniejszej pozycji w relacji z klientem banku. Z oczywistego powodu to klient banku zabiega o przyznanie określonego kredytu, a nie odwrotnie. Konsensualność umowy o kredyt oznacza, że by doszło do jej zawarcia muszą zostać uzgodnione i zaakceptowane przez strony jej przedmiotowo istotne postanowienia. Jednym z nich jest wysokość kwoty udzielonego kredytu, czyli wielkość zobowiązania kredytobiorcy wobec banku albo w sposób kwotowy, albo przez zastosowanie obiektywnie weryfikowalnego mechanizmu jego waloryzacji, w tym walutą obcą. Reasumując: umowa kredytu ma charakter konsensualny wtedy gdy wszystkie jej przedmiotowo istotne postanowienia są ustalone przez strony albo w sposób pewny, albo w odniesieniu do czynników zewnętrznych, na które nie ma wpływu żadna ze stron. Sytuacja w niniejszej sprawie przedstawia się odmiennie. Bank udzielił kredytobiorcom kredytu w CHF. Kredyt wypłacił w PLN przeliczając CHF do PLN według ustalanych tylko przez siebie i nieweryfikowalnych dla kredytobiorców reguł. To samo dotyczyło wysokości rat, kiedy bank dokonywał według takich samych zasad przeliczenia z CHF (w której to walucie wyrażona była rata) do PLN (waluty spłaty rat). Jak już wskazywano, możliwe było zawarcie ważnej umowy o kredyt w walucie obcej czy w walucie polskiej z indeksacją do waluty obcej. Tyle tylko, że kredytobiorca powinien w dacie zawierania umowy wiedzieć jaka jest wysokość jego zobowiązania; jeżeli nie wprost (kwotowo) to co najmniej znać obiektywne i niezależne od woli stron kryteria ustalenia wysokości tego zobowiązania. W niniejszej sprawie tak nie było. Kredytobiorcy i bank zawarli umowę kredytu, ale to tylko bank decydował jaką ostatecznie kwotę kredytobiorca będzie winny bankowi, tylko on ustalał sposób przeliczenia. Tak więc to wyłącznie bank ustalał jakie jest początkowe saldo zadłużenia kredytobiorcy. Przytoczona umowa dawała bankowi taką możliwość; nigdzie bowiem nie wskazywała w jaki sposób bank oblicza kursy walut. Nie ma znaczenia fakt, że bank tego nie robił bowiem (co już wspomniano) przedmiotem oceny jest treść umowy, a nie sposób jej wykonania; a ocena tej treści wypada (pod kątem zasady konsensualności) negatywnie. Nie mają więc znaczenia twierdzenia banku, że kurs był ustalany według kryteriów rynkowych, a nie dowolnie. O ile nawet byłaby to prawda, o tyle nie ma wpływu na ocenę charakteru umowy. Na jej podstawie nie było jakiegokolwiek kryterium ograniczającego bank w ustalaniu kursu przeliczenia PLN/CHF czy CHF/PLN. Dokonując oceny poprawności umowy pod kątem jej konsensualności (tak samo zresztą pod kątem abuzywności) Sąd bada (co już wskazywano) samą treść umowy, a nie sposób jej wykonywania.

Banki, w tym pozwany w niniejszej sprawie, często podnosiły, że tabele kursów walut czy sposób przewalutowania są ustalane na podstawie określonych kryteriów i bank nie może ich kształtować dowolnie oraz, że sposób wykonywania umowy nie był dla kredytobiorców niekorzystny. Nie ma to znaczenia w sprawie ponieważ nie zmienia to oceny, że reguły obliczania wysokości zobowiązania kredytobiorcy ustala tylko jedna ze stron umowy. Tymczasem sposób wykonania umowy nie może stanowić podstawy rozstrzygnięcia o jej ważności. Nie może liczyć się więc jedynie dobra wola banku. W tym zakresie zapisy spornej umowy trudno uznać za zgodne z naturą stosunku obligacyjnego, mimo, że ich zastosowanie w okresie obowiązywania umowy nie było jedynym, ani nawet głównym elementem kształtującym fizyczny poziom zadłużenia pozwanego (główne znaczenie miała zmiana kursu CHF, co jednak nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia). Przy ocenie ważności umowy, którą to ocenę można było przeprowadzić już w dniu jej podpisania i w każdej następnej chwili, należy brać pod uwagę wyłącznie jej postanowienia, nie zaś późniejszy, czyli nieznany w dniu jej podpisania sposób jej wykonywania. To z kolei powoduje, że wiele twierdzeń i zarzutów obu stron w sprawie jest bezprzedmiotowe i bez znaczenia dla rozstrzygnięcia, o czym już wspominano. Stąd nie ma potrzeby szczegółowego się do nich ustosunkowania.

Kredytobiorcy byli konsumentami. To nie budziło w sprawie wątpliwości. Kredyt wykorzystali na zaspokojenie zakup mieszkania dla zaspokojenia swoich potrzeb mieszkaniowych. Fakt, że po wielu latach powód wynajął mieszkanie (przeprowadzając się za granicę) nie ma znaczenia.

Zawarte w umowie postanowienia (w szczegółowo wskazane w pozwie) zasady przeliczenia CHF/PLN i PLN/CHF - są abuzywne, a zatem nieskuteczne. Zgodnie z art. 385 ( 1 )§ 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne); nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Z 385 ( 1) ( ) § 1 k.c. wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które:

zawarte zostały w umowach z konsumentami,

nie zostały uzgodnione indywidualnie,

kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami,

rażąco naruszają jego interesy,

przy czym ocena abuzywności nie dotyczy głównych świadczeń stron, chyba, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

W niniejszej sprawie:

ocena dotyczy umowy zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentami,

postanowienia umowy nie zostały uzgodnione indywidualnie (bank tego nie wykazał – art. 385 1 § 4 k.c.),

postanowienia umowy kształtują prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy,

kwestionowane postanowienia dotyczące ustalania kursów walut zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny i dotyczą głównych świadczeń stron.

Brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez konsumenta postanowień umownych dotyczących indeksacji wynika z samego charakteru zawartej umowy - opartej o treść stosowanego przez bank wzorca umownego. Taki sposób zawierania umowy w zasadzie wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie wysokości oprocentowania. Wpływ konsumenta musiałby mieć charakter realny, rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy. W świetle nowszego orzecznictwa Sądu Najwyższego klauzule umowne, regulujące przeliczenie na walutę obcą są co do zasady uznawane z określające główne świadczenia stron (tak wyroki z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019/12/115; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19). Oznacza to, że klauzule te nie podlegają kontroli pod kątem abuzywności wyłącznie wówczas, gdy sformułowane zostały w sposób jednoznaczny. Takie rozwiązanie, wywodzące się z art. 4 ust 2 dyrektywy 93/13, opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę. W związku z tym zasada ochrony konsumenta musi ustąpić ogólnej zasadzie autonomii woli obowiązującej w prawie cywilnym. Wyłączenie spod kontroli nie może jednak obejmować postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwość łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Interpretując art. 4 ust 2 dyrektywy 93/13 w podobnym kontekście TSUE uznał, że " wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne" (wyrok z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Kásler i Káslerné Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt, pkt 75). Inaczej rzecz ujmując, jednoznaczność postanowienia umownego to w tym kontekście także możliwość ustalenia treści stosunku zobowiązaniowego przy wykorzystaniu zobiektywizowanego kryterium przeciętnego konsumenta. Nie chodzi więc jedynie o jednoznaczność językową, ponieważ postanowienia jednoznaczne w tym sensie mogą nie pozwalać na określenie treści zobowiązań, a w szczególności rozmiaru przyszłego świadczenia konsumenta. W niniejszej sprawie postanowienia dotyczące przeliczania CHF/PLN przy wypłacie kredytu i PLN/CHF przy jego spłacie nie zostały wyrażone w sposób jednoznaczny; podlegają więc ocenie pod kątem abuzywności. W orzecznictwie TSUE wyjaśniono, iż wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem nakazuje, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. W przypadku zakwestionowanych w pozwie postanowień spornej umowy tak nie jest. Konsument nie był w stanie samodzielnie ustalić wysokości swego zobowiązania. Oceniane postanowienia umowne sprzeczne były z dobrymi obyczajami. W sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta postanowienia umowne godzące w równowagę kontraktową stron, a także te, które zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy. Klauzula dobrych obyczajów nawiązuje do wyobrażeń o uczciwych, rzetelnych działaniach stron, a także do zaufania, lojalności, jak również - w stosunkach z konsumentami - do fachowości. Zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami są takie działania, które zmierzają do dezinformacji lub wywołania błędnego mniemania konsumenta (czy szerzej klienta), wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków między partnerami kontraktowymi. Dobre obyczaje stanowią przykład klauzuli generalnej, której zadaniem jest wprowadzenie możliwości dokonania oceny treści czynności prawnej w świetle norm pozaprawnych. Chodzi o normy moralne i obyczajowe, powszechnie akceptowane albo znajdujące szczególne uznanie w określonej sferze działań, na przykład w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem itp. Przez dobre obyczaje należy rozumieć pozaprawne reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Dokonując oceny rażącego naruszenia interesu konsumenta należy mieć na uwadze przepisy dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. W ich świetle w pełni znajdują uzasadnienie twierdzenia, iż rażące naruszenie interesów konsumenta ma miejsce, jeżeli postanowienia umowy poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron, wprowadzając nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Jednak nie wyczerpuje to zakresu, w którym może dojść do naruszenia interesów konsumenta. Chodzi bowiem nie tylko o interesy ekonomiczne, ale też związane ze zdrowiem konsumenta, jego czasem zbędnie traconym, dezorganizacją toku życia, doznaniem przykrości, zawodu, wprowadzenia w błąd, nierzetelności traktowania. O ile ustawodawca posłużył się w art. 385 ( 1) k.c. pojęciem rażącego naruszenia interesów konsumenta, co może wskazywać na ograniczenie treści stosowania przepisów do przypadków skrajnej nierównowagi interesów stron, to w treści art. 3 ust. 1 dyrektywy ta sama przesłanka została określona jako wymóg spowodowania poważnej i znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W tej sytuacji konieczność wykładni art. 385 ( 1) k.c. w świetle wymogów dyrektywy rodzi konieczność złagodzenia kryteriów stawianych skutkom postanowienia, których zaistnienie pozwalać będzie na stwierdzenie jego niedozwolonego charakteru. Tradycyjne stopniowanie, w którym za rażące uznaje się sytuacje skrajne, nadzwyczajne, ustąpić musi konieczności odnoszenia się jedynie do znamienia znaczącej nierównowagi, jako wypełniającej już kryteria rażącego naruszenia. Postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Postanowienia podobne (co do zasady działania) do ocenianych w tej sprawie były już wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki SN z dnia: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 134; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19; 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21). Wyjaśniono, że postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat z waluty obcej na złotówki, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalania kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Podstawą przyjęcia, że postanowienia ustalające kurs waluty obcej według tabel sporządzanych wyłącznie przez bank rażąco naruszają interesy kredytobiorcy - konsumenta jest nierównomierne rozłożenie pomiędzy stronami umowy ryzyka wynikającego z udzielenia kredytu w CHF ale wykonania umowy w PLN, tj. wyrażenia wysokości zobowiązania konsumenta w walucie obcej, której kurs podlega nieograniczonym zmianom - bez zagwarantowania w umowie jakichkolwiek mechanizmów, które mogłyby ograniczyć ryzyko ponoszone przez konsumenta. Skutkiem wyrażenia wysokości zobowiązania konsumenta w walucie obcej jest nierównomierne rozłożenie ryzyka ponoszonego przez strony w związku z zawarciem umowy. Przy czym podstawą analizy rozłożenia ryzyka może być jedynie treść łączącej strony umowy, nie zaś sposób finansowania przez bank prowadzonej działalności kredytowej. Bank udzielając kredytu w określonej w CHF wysokości ryzykuje - poza ryzykiem wynikającym z samego zawarcia umowy i potencjalnej możliwości niespłacenia kredytu - stratę jedynie kwoty, która została wypłacona konsumentowi w PLN. Strata taka może nastąpić w przypadku radykalnego spadku wartości CHF. Jest to przy tym - biorąc pod uwagę sytuację ekonomiczną oraz proces spłacania kredytu - ryzyko teoretyczne. Utrata całej wyrażonej w CHF wartości udzielonego kredytu nastąpiłaby tylko w przypadku spadku niemalże do zera wartości tej waluty, która nastąpiłaby niezwłocznie po wypłaceniu kredytu. W przypadku nastąpienia takiego zdarzenia w innym momencie wykonywania umowy, bank zyskałby już w ramach następującej z czasem ratalnej spłaty zadłużenia przynajmniej część zainwestowanego kapitału. Sytuacja konsumenta przedstawia się zupełnie inaczej. Nie tylko wysokość jego zobowiązania po przeliczeniu na złote polskie może osiągnąć niczym nieograniczoną wysokość (wraz ze spadkiem wartości waluty krajowej w stosunku do waluty indeksacji), ale też może to nastąpić na każdym etapie długoletniego wykonywania umowy. Ostatecznie za abuzywne należało uznać postanowienia umowy dotyczące przeliczania kwoty kredytu udzielonego w CHF na PLN i zasady przeliczania rat wyrażonych w CHF (w walucie kredytu) na PLN (waluta spłaty rat).

W sprawie w udziałem konsumenta, a niniejsza sprawa do takich należy, konieczne jest wzięcie pod uwagę unormowań regulujących obrót konsumencki i chroniących konsumenta, a w zasadzie mających zapewnić równowagę stron stosunku obligacyjnego. Zagadnienie to zostało omówione w uzasadnieniu uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21 (mającej moc zasady prawnej), w którym szeroko podsumowano dotychczasowy dorobek orzecznictwa krajowego i unijnego. W uzasadnieniu uchwały omówiono skutki uznania postanowień umownych za abuzywne, ale także skutki stwierdzenia nieważności umowy z udziałem konsumenta oraz możliwości dokonania przez sąd takiego uznania, a także różnice w tym zakresie z umowami nie zawieranymi z konsumentami. Podsumowując w skrócie rozważania poczynione w uzasadnieniu wskazanej uchwały SN i przenosząc je na grunt niniejszej sprawy:

upadek umowy może nieść negatywne konsekwencje dla konsumenta, chociażby w postaci konieczności rozliczenia z przedsiębiorcą dotychczas poczynionych przez strony świadczeń,

stwierdzenie przez sąd upadku umowy konsumenckiej musi być poprzedzone (inaczej niż w przypadku obrotu nie konsumenckiego, gdzie stwierdzenia nieważności sąd dokonuje sam, w ramach dokonywanej subsumpcji) uzyskaniem od konsumenta wyraźnej zgody na taki skutek; konsument ma bowiem prawo zrezygnować z przysługującej mu ochrony, czy to w postaci stwierdzenia abuzywności postanowień umownych, czy też żądania uznania umowy za nieważną,

powyższe powoduje, że upadek umowy nie następuje od samego początku i z mocy prawa, tylko zależy od konsumenta, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu.

W niniejszej sprawie to sami konsumenci wnieśli o stwierdzenie nieważności umowy (pozew). Stanowisko to powtórzyli także po pouczeniu ich przez Sąd o skutkach upadku umowy. Powodowie działali z fachowym pełnomocnikiem. Sąd uznał więc, że brak podstawy do odmowy stwierdzenia nieważności umowy z uwagi na stanowisko konsumenta.

Po usunięciu abuzywnych postanowień umowy dalszy jej byt zależy od tego czy może ona funkcjonować bez usuniętych postanowień. W przypadku negatywnej odpowiedzi umowa taka nie może pozostawać w obrocie prawnym. Nie ma także możliwości zastąpienia usuniętych postanowień innymi, w tym przepisami dyspozytywnymi jeżeli takiej woli nie wyrazi konsument (tak TSUE w wyroku z 9 września 2022 r., C-80/21). W niniejszej sprawie po usunięciu z treści umowy postanowień dotyczących zasad przeliczania CHF do PLN (przy wypłacie kredytu) i przy spłacie rat umowa nie może się ostać. Brak także zgody konsumenta (powodów) na zastąpienie abuzywnych postanowień regulacjami dyspozytywnymi. TSUE w wyroku z 9 września 2022 r., C-80/21 wskazał: „ Wyjątkowa możliwość zastąpienia nieuczciwego warunku umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie tego nieuczciwego warunku zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany”. Dalej Trybunał wskazał, że możliwość ta zależy od zgody konsumenta, której w niniejszej sprawie nie ma (pomimo pouczenia Sądu). To zamyka podnoszoną przez bank kwestię zastąpienia uznanych za sprzeczne z naturą stosunku obligacyjnego postanowień umowy (a więc i abuzywnych) przepisami prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym. W rozpoznawanej sprawie takiej możliwości - zgodnie z przytoczonym wyżej poglądem, który Sąd podziela – brak. Nie byłoby możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, która bez wyeliminowanych z niej postanowień, tworzyć będzie stosunek prawny, którego cel lub treść sprzeciwiałyby się właściwości (naturze) stosunku, ustawie lub zasadom współżycia społecznego. Taki stosunek prawny musi zostać uznany za nieważny (trwale bezskuteczny na korzyść konsumenta). Oceny takiej nie zmienia fakt, że umowa została wykonana. Nie sposób odmiennie traktować stronę umowy w przypadku gdy umowa jest wykonana i niewykonana w sytuacji gdy oceny umowy należy dokonać na dzień jej zawarcia. W wyroku z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20 TSUE stwierdził, że oczywistym jest, że „z art. 6 ust 1 dyrektywy nie wynika, że stwierdzenie nieuczciwego charakteru pierwotnego warunku umownego miałoby co do zasady skutek w postaci unieważnienia umowy, jeśli zmiana tego warunku pozwala na przywrócenie równowagi między obowiązkami i prawami tych stron wynikającymi z umowy i na usunięcie wady obciążającej ten warunek”. Sąd w niniejszej sprawie podziela ten pogląd. Oczywistym jest, że stwierdzenie nieuczciwego charakteru postanowienia umowy nie powoduje automatycznie upadku umowy; teza taka nie wyklucza jednak sytuacji, w których stwierdzenie takiego (abuzywnego) postanowienia powoduje upadek umowy. W pkt 4 przytoczonego wyroku TSUE wprost stwierdził, że „ skutki stwierdzenia przez sąd istnienia nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą, a konsumentem podlegają przepisom prawa krajowego, przy czym kwestia utrzymywania się w mocy takiej umowy powinna być oceniana z urzędu przez sąd krajowy”. Tak właśnie postąpił Sąd w niniejszej sprawie, to jest dokonał oceny kwestionowanej umowy.

Uznanie spornej umowy za nieważną powoduje sytuację, w której obie strony dokonały sobie nawzajem świadczeń bez podstawy prawnej. W uchwale z 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21, mającej moc zasady prawnej) SN stwierdził: „ jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa stała się trwale bezskuteczna”. Umowa staje się trwale bezskuteczna od momentu gdy konsument świadomy skutków upadku umowy wyrazi zgodę na stwierdzenie nieważności umowy. W sprawie ustalono, że świadczeń na rzecz banku dokonywał wyłącznie W. S. (1), żądanie zapłaty skierowali zaś w stosunku do banku wszyscy powodowie. O ile pozew został złożony kilka lat temu w sytuacji gdy w judykaturze sporna była kwestia legitymacji procesowej czynnej w sprawach frankowych, w tym o ustalenie nieważności umowy, a rozstrzygnięcia kwestii legitymacji dokonano później (III CZP 12/23), o tyle nigdy nie było sporu, że przy nienależnym świadczeniu legitymowany do żądania zwrotu takiego świadczenia jest ten, który takiego świadczenia dokonał. Tak więc odnośnie H. S. i S. S.: o ile ich udział w procesie można było początkowo uzasadnić kwestią konieczności zapewnienia legitymacji czynnej przy żądaniu ustalenia (byli ostatecznie stroną umowy), o tyle nigdy nie mieli legitymacji do domagania się zapłaty; nigdy bowiem nie spełnili na rzecz banku żadnego świadczenia pieniężnego. Odnośnie A. D. (1): ta ostatecznie przestała być stroną umowy. O ile nieznaczna część rat była spłacana prze W. S. (1) w trakcie trwania małżeństwa (w czasie trwania wspólności ustawowej małżeńskiej), a więc ze środków także kredytobiorczyni, o tyle należało przyjąć, że wymienieni małżonkowie po ustaniu wspólności (rozwód) dokonali podziału majątku wspólnego w taki sposób, że wierzytelność na rzecz banku przypadła W. Smoleniowi (dotyczy to tylko rat uiszczonych z majątku wspólnego). Potwierdzają to nie tylko twierdzenia powodów, ale i dokumenty świadczące o zwolnieniu A. D. z długu i o treści dokonanych przez byłych małżonków ustaleń i decyzji. Reasumując: zwrot wszystkich uiszczonych rat należny jest W. Smoleniowi. Brak podstaw do zasądzenia żądanej kwoty na rzecz wszystkich powodów (solidarnie, jak się domagają czy też w inny sposób).

Powodowie zmienili żądanie domagając się ostatecznie zapłaty większej kwoty (k. 132). Takie sformułowanie żądania oznacza domniemane cofnięcie żądania ustalenia nieważności umowy. Zastosowanie znajdą więc ogólne reguły dotyczące cofnięcia pozwu (art. 203 k.p.c.). W niniejszej sprawie brak było tak zgody pozwanego na cofnięcie pozwu w zakresie żądania ustalenia jak i zrzeczenia się roszczenia przez powodów w tej części. Cofnięcie żądania w tym zakresie musiało więc zostać uznane za nieskuteczne. To powodowało konieczność jego rozpoznania. Żądanie ustalenia Sąd więc oddalił uznając, że powodowie po całkowitym wykonaniu umowy nie posiadają już interesu prawnego w domaganiu się ustalania nieważności.

Oddalono także powództwo dotyczące zapłaty na rzecz H. i S. S..

Roszczenie o zwrot zapłaconych przez kredytobiorcę bez podstawy prawnej kwot jest roszczeniem bezterminowym, a zatem jego wymagalność zależy od wezwania dłużnika do zapłaty (art. 455 k.c.). W sprawie dotyczącej tzw. kredytu frankowego kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna; trwała bezskuteczność umowy datuje się najwcześniej na moment kiedy konsument złoży oświadczenie, iż wyraża zgodę na upadek umowy. W niniejszej sprawie powodowie domagali się odsetek od wezwania do zapłaty (k. 56) i od doręczenia odpisu pozwu (k. 5), oraz pisma rozszerzającego żądanie (k. 132). W wezwaniu tym zakreślili odpowiedni termin i powołali się na nieważność umowy. Żądanie odsetkowe należało więc uwzględnić w całości.

Wysokość odsetek wynika zaś z art. 481 § 1 i 2 k.c.

Sąd uznał, że pomimo oddalenia powództwa w stosunku do H. S. i S. S. (1) w całości oraz w części w stosunku do W. S. (1) kosztami procesu - zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 98 k.p.c. - należało obciążyć pozwanego uznając go za przegrywającego proces. Jak już wspominano sprawa trwała kilka lat i to nie z przyczyn leżących po stronie powodów (stwierdzona w sprawie przewlekłość). Przy wnoszeniu pozwu spornym w judykaturze było zagadnienie legitymacji procesowej czynnej w sprawach o ustalenie nieważności umowy kredytu. W niniejszej sprawie – zgodnie z panującym w tamtym czasie poglądem – po stronie powodowej stanęli zobowiązani z tytułu tej umowy (po jej modyfikacji aneksem) i trudno takiej konstrukcji czynić zarzut. Następnie powód spłacał kredyt aż go spłacił, żądanie ustalenia stało się więc nieaktualne, także nie z przyczyn leżących po jego stronie, lecz z uwagi na przeciągający się proces. Bank zaś konsekwentnie stał na stanowisku ważności umowy, którą to umowę Sąd prejudycjalnie w niniejszej sprawie uznał za nieważną. Powodowie nie mogą wiec obecnie ponosić konsekwencji tego, że kredyt został spłacony czy też konsekwencji dynamicznych zmian w dorobku judykatury. Co do zasady to powodowie utrzymali się ze swymi twierdzeniami co do nieważności umowy i konsekwencji z tym związanych. To zaś musiało pociągnąć za sobą obciążenie kosztami procesu pozwanego. Na koszty zasądzone w pkt III wyroku złożyły się opłata od pozwu (1000 zł) opłata od pełnomocnictwa oraz koszty zastępstwa procesowego powódki obliczone na podstawie § 2 pkt 6 rozporządzenia MS z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Koszty te Sąd zasądził na rzecz powodów po 1/3 części.

Apelacja pozwanego

Pozwany zaskarżył wyrok w części tj. w pkt. I i III wyroku wniósł o ich zmianę poprzez oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu. Wniósł również o rozpoznanie postanowień dowodowych w trybie art. 380 kpc.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

1.  naruszenie prawa procesowego tj. art. 235 1§1 pkt. 2 kpc w związku z art. 227 kpc w związku z art. 278 kpc ; art. 233 kpc w związku z art. 299 kpc; art. 227 kpc w związku z art. 233 kpc w związku z art.327 1§1 kpc; art. 233 kpc;

2.  naruszenie prawa materialnego tj. art. 385 1§1 kc w związku z § 3 kc; art. 385 1§1 kc; art. 385 1§2 kc; art. 385 1 § 1 kc w związku z art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich; art.5 kc; art.65§ 1 i 2 kc w związku z art. 56 kc; art. 69 ustawy „prawo bankowe” oraz art. 385 1 § 2 kc w zw. z art. 58 § 1 i 2 kc w zw. z art. 358 § 2 kc (wg. stanu na dzień zamknięcia rozprawy) w zw. z art. 3 kc oraz w zw. z art. 6 ust.1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w zw. z art. 353 1 kc oraz w zw. z art. 65 § 1 i 2 kc w zw. z art. 5 kc w zw. z art. 4 ustawy antyspreadowej; art. 65 § 1 i 2 kc w zw. z art. 354 § 1 kc; art. 56 kc; art. 69 ust.2 pkt. 4a i ust. 3 ustawy „prawo bankowe” w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29.07.2011r. zmieniającą ustawę prawo bankowe w zw. z art. 353 1 kc w zw. z art. 58 § 1 kc; art.358 § 2 kc; art. 41 ustawy „prawo wekslowe”; art. 24 ust. 3 ustawy „o Narodowym Banku Polskim”; art. 405 kc w związku z art. 410§1 i 2 kc; art. 118 kc w związku z art. 120 kc; 58 § 1 kc w związku z art. 410§1 i 2 kc; art. 411 pkt 1 i 2 kc; art.481 kc. w związku z art. 455 kc.

Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje:

Apelacja pozwanego nie jest uzasadniona i dlatego – na zasadzie art. 385 kpc – Sąd ją oddalił.

Generalne na wstępie należy zaznaczyć, że Sąd Apelacyjny w całości podziela ustalenia stanu faktycznego dokonane przez Sąd Okręgowy oraz dokonaną przez ten Sąd ocenę prawną i przyjmuje te ustalenia i ocenę za własną, z wyjątkiem odmienności wynikających z poniższych wywodów.

Zarzuty dotyczące naruszenia przepisów prawa procesowego dotyczą kwestii związanych z ustaleniami stanu faktycznego tj. niedokonania pewnych ustaleń, dokonanie błędnych ustaleń wynikających z przekroczenia przez Sąd I instancji zasady swobodnej oceny dowodów. Zarzuty te rozpoznać należało w pierwszej kolejności jako że tylko w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym sprawy dokonywać można oceny właściwego zastosowania przepisów prawa materialnego.

W kontekście powyższego, w pierwszej kolejności wskazać godzi się, że ocena wiarygodności i mocy dowodów jest podstawowym zadaniem sądu orzekającego, wyrażającym istotę sądzenia, a więc rozstrzygania kwestii spornych w warunkach niezawisłości, na podstawie własnego przekonania sędziego, przy uwzględnieniu całokształtu zebranego materiału. Granice swobodnej oceny dowodów wyznaczone są przy tym wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawiane uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast w tym zakresie wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie innej niż ocena sądu.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, pozwany nie zdołał wykazać, by Sąd Okręgowy rozpoznając sprawę niniejszą naruszył zasady swobodnej oceny dowodów i w konsekwencji, by Sąd ten popełnił błąd w ustaleniach faktycznych. Sąd Apelacyjny rozpoznał postanowienia dowodowe w trybie art. 380 kpc i w całości podziela wywody Sądu Okręgowego co do pominięcia części dowodów.

Zarzuty dotyczące naruszenia art. 385 1§1 kc w związku z § 3 kc; art. 385 1§1 kc; art. 385 1§2 kc; art. 385 1 § 1 kc w związku z art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich; art.5 kc; art.65§ 1 i 2 kc w związku z art. 56 kc; art. 69 ustawy „prawo bankowe” oraz art. 385 1 § 2 kc w zw. z art. 58 § 1 i 2 kc w zw. z art. 358 § 2 kc (wg. stanu na dzień zamknięcia rozprawy) w zw. z art. 3 kc oraz w zw. z art. 6 ust.1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w zw. z art. 353 1 kc oraz w zw. z art. 65 § 1 i 2 kc w zw. z art. 5 kc w zw. z art. 4 ustawy antyspreadowej; art. 65 § 1 i 2 kc w zw. z art. 354 § 1 kc; art. 56 kc; art.358 § 2 kc; 58 § 1 kc w związku z art. 410§1 i 2 kc nie są uzasadnione. Generalnie wszystkie te zarzuty dotyczą problematyki klauzul abuzywnych i relacji tej problematyki do instytucji nieważności umowy, zasad wykładni umowy oraz możliwości utrzymania umowy w mocy. Ta problematyka przewija się i dlatego zostanie ona omówiona zbiorczo.

Przedmiotowa sprawa dotyczyła umowy o kredyt denominowany kursem franka szwajcarskiego CHF. Konstrukcja kredytu była taka, że kredyt miał zostać faktycznie wypłacony w złotych (musiał być zgodnie z umową wypłacony w PLN), ale został od razu wyrażony jako kredyt w CHF. Dla celów wypłaty kredytu kwota kredytu wyrażona w CHF została przeliczona na PLN i wypłacona w PLN. Kredyt miał być również spłacany w PLN i wpłacona kwota była przeliczana na CHF. Rata była wyrażana w CHF. Wszelkie przeliczenia wykonywane były na podsatwie tabel kursów obowiązujących w banku. Przy wypłacie kredytu kwota była przeliczana wg. kurtsu kupna, a przy spłacie wg. kursu sprzedaży.

Istota roszczenia powodów sprowadzała się do zakwestionowania sposobu wyliczenia rat tj. wyrażenia ich w walucie CHF i wyliczania raty w PLN jako równowartości kwoty wyrażonej w CHF wg. kursu w dniu spłaty. W oparciu o te zarzuty zostały zgłoszone różne roszczenia. W pierwszej kolejności należało więc ustalić, czy te zarzuty są słuszne. W przypadku uznania ich za niezasadne brak jest podstaw do zasądzenia jakiegokolwiek roszczenia. Dopiero w przypadku uznania ich zasadności można rozważać które roszczenia są uzasadnione.

Generalnie co do zasady Sąd Apelacyjny uznał, że konstrukcja umowy polegająca na tym, że kwota kredytu wyrażona jest w CHF, ale wypłata kredytu następuje w PLN i jest przeliczana wg. kursy kupna zgodnie z wewnętrznymi tabelami banku, a następnie kredyt spłacany jest w ratach w PLN, ale wysokość raty ustalana jest jako równowartość raty wyrażonej w CHF i ta wysokość jest przeliczana na PLN wg. kursu sprzedaży zgodnie z wewnętrznymi tabelami banku i dodatkowo cały czas kwota kredytu wyrażana jest w CHF stanowi niedozwolone postanowienie umowne.

W pierwszej kolejności należy poczynić pewną ogólną uwagę. Pojęcie postanowienia umownego należy rozumieć w ujęciu normatywno-językowym w myśl którego postanowienie umowy to każde uzgodnione przez strony – a zatem wyrażone językowo w ramach oświadczenia woli (zgodnych oświadczeń) – rozstrzygnięcie dotyczące jakiejś dającej się wyodrębnić, normatywnie relewantnej kwestii. Ujęcie takie umożliwia ograniczenie kontroli prawidłowości i ewentualnego zastosowania sankcji także do części jednostek redakcyjnych wzorców umów (i zwykłych umów) – pojedynczych zdań, a nawet słów – które ucieleśniają w odrębnym językowo fragmencie decyzję stron co do jakiejś normatywnie relewantnej kwestii. Pojęcia postanowienia umownego nie można ograniczać tylko i wyłącznie do jednostki redakcyjnej. Zatem przy badaniu niedozwolonego postanowienia umownego należy poszukiwać niedozwolonej normy, która może wynikać bądź z jednej jednostki redakcyjnej, z części jednostki redakcyjnej, ale może też wynikać z kilku (razem wziętych) jednostek redakcyjnych, nawet w sytuacji, gdy każdej z osobna jednostce redakcyjnej nie można przypisać abuzywności (por. R. Trzaskowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, red. J. Gudowski, Warszawa 2018, art. 385(1), art. 385(2), art. 385(3)).

W przedmiotowej sprawie przedmiotem rozważań (w kontekście spłaty rat kredytu) mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy były dwie kwestie, a mianowicie zastosowanie tabel przeliczeniowych oraz odniesienie spłaty kredytu w PLN jako równowartości do CHF wg. kursu w chwili spłaty raty.

Problematyka tabel przeliczeniowych jako klauzuli abuzywnej.

Problematyka stosowania tzw. tabel przeliczeniowych kursów stosowanych przez bank była już przedmiotem orzecznictwa sądów i zostało już przesądzone, że jest to klauzula abuzywna i sąd podziela ten pogląd (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Stanowisko o niedozwolonym charakterze postanowień, w których możliwość ustalania kursu (a zatem również wysokości świadczeń) zależy od arbitralnej decyzji jednej ze stron, jest już ugruntowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego (zob. m.in. następujące wyroki z 8 września 2016 r., II CSK 750/15; z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; z 28 września 2021 r., I CSKP 74/21, uchwałę z dnia 28 kwietnia 2022 r. ; III CZP 40/22).

Dodatkowo należy wskazać, że Sąd Okręgowy w Warszawie XVII Wydział Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Sądu Apelacyjnego w Warszawie VI Wydział Cywilny ( por. wyrok S.O. z dnia 14.12.2010r. XVII AmC 426/09 i wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 21 października 2011 r. ,sygn. akt VI Ca 420/11) orzekał w przedmiocie tych klauzul.

W wyniku tych wyroków pod numerem 3178 i 3179 zostały wpisane dwie klauzule do wykazu niedozwolonych klauzul.

„Kredyt jest indeksowany do CHF/USD/EUR, po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF/USD/EUR według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu lub transzy."

"W przypadku kredytu indeksowanego kursem waluty obcej kwota raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w Banku na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia spłaty"

Wprawdzie klauzule dotyczą Banku (...), ale ich treść jest niemal identyczna z kwestionowanymi przez powoda klauzulami. Mechanizm udzielania kredytów we wszystkich bankach był taki sam. Mechanizm stosowania spreadów również był taki sam.

Sąd Apelacyjny w Krakowie podziela te poglądy. Nie ma żadnego znaczenia to czy stosowane tabele miały charakter rynkowy. O abuzywności decyduje treść klauzuli i możliwość jak może być stosowana, a nie to jak faktycznie w praktyce jest stosowana. Nie w tym jest problem czy te tabele mają charakter rynkowy czy nie, tylko w tym, że w umowie nie określono precyzyjnie od czego zależy kurs waluty i w ten sposób jedna strona czyli bank uzyskał możliwość jednostronnego kształtowania zobowiązania powoda ustalając arbitralnie marżę. Nawet nie określono granic do jakich bank może samodzielnie kształtować kurs. Dlatego te klauzule są abuzywne.

Należy tutaj podkreślić, że w przedmiotowej sprawie sąd abuzywność tabel odnosi tylko do tabel ustalanych przy spłacie kredytu, z uwagi na fakt, że nie mają one jednorazowego charakteru tylko miały być ustalane co miesiąc, a więc obejmowały okres 30 lat. Sąd tej abuzywności nie ustalił w odniesieniu do tabeli przy wypłacie kredytu, albowiem to zdarzenie miało jednorazowy charakter i nie miało większego znaczenia dla powoda. Zastosowanie określonej tabeli powodowało, że wprawdzie powód mógł otrzymać nieco większy lub nieco mniejszy kredyt, ale to wiązało się ze spłatą nieco większego lub mniejszego kredytu. Po wyeliminowaniu abuzywności klauzul (tabel) przy spłacie i po wyeliminowaniu klauzuli określającej przeliczenia raty kredytu do CHF to ile wyliczono jako kwota kredytu nie ma w praktyce żadnego znaczenia.

Problematyka abuzywności klauzuli z której wynika, że kredyt ma być spłacany w PLN w wysokości równoważnej kwocie wyrażonej w CHF po kursie z dnia spłaty (zwanej dalej: klauzula waloryzacyjna).

Klauzula waloryzacyjna kredytu do CHF stosowana przy jego spłacie jest to niedozwolona klauzula z art. 385 1 kc.

Zgodnie z art. 385 1 kc postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§4).

Na wstępie należy zaznaczyć, że przedmiotowe klauzule nie były indywidualnie uzgadniane. Zasady doświadczenia życiowego wskazują, że możliwości negocjacji jakikolwiek umów z bankami są bardzo ograniczone. Banki działają na zasadzie masowości i konstruują swoje umowy wg. określonych zasad i oferują je tysiącom klientów. Bank nie byłby w stanie funkcjonować, aby z każdym klientem indywidualnie uzgadniał każda umowę. O tym, że nie były klauzule indywidualnie uzgodnione świadczy fakt, że bank w trakcie procesu nie przedłożył żadnej umowy w której nie byłaby zamieszczona przedmiotowa klauzula, a pozostałe warunki byłyby takie same np. byłyby wyliczone odsetki w oparciu o LIBOR, a nie WIBOR. Klient miał do wyboru albo podpisać taką umowę, albo bez przedmiotowej klauzuli ale odsetki wyliczane byłyby w oparciu o WIBOR. Jeżeli konsument ma do wyboru podpisać umowę w określonym kształcie, albo nie to to oznacza, że jest to umowa zawierana przez przystąpienie i nie ma możliwości wpływu na poszczególne postanowienia umowne, nie jest więc indywidualnie uzgodniona.

Zgodnie z art. 385 2 kc oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny.

Art. 385 3 kc wskazuje przykładowe niedozwolone klauzule.

Jak wynika ze wskazanych wyżej przepisów nie ma zamkniętego katalogu niedozwolonych klauzul. Zatem za niedozwoloną klauzulę może być uznana każda klauzula, która kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Nie ma więc żadnego znaczenia to jak w praktyce wykonywano daną umowę.

Odnośnie kwestii abuzywności klauzuli denominacyjnej to należy wskazać, że rozstrzygniecie tej kwestii zależy od rozstrzygnięcia czy jej zastosowanie spowodowało, że kształtuje ona prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i czy rażąco narusza interesy powodów.

Na kanwie sprawy o tzw. spready Sąd Okręgowy w Warszawie XVII Wydział Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wypowiedział się, że:

Wskazać trzeba, że „dobre obyczaje” to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać także działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania. Pojęcie „interesów konsumenta” należy rozumieć szeroko, nie tylko jako interes ekonomiczny, mogą tu wejść w grę także inne aspekty: zdrowia konsumenta (i jego bliskich), jego czasu zbędnie traconego, dezorganizacji toku życia, przykrości, zawodu itp. Naruszenie interesów konsumenta wynikające z niedozwolonego postanowienia musi być rażące, a więc szczególnie doniosłe. Pełnię treści tych pojęć, w szczególności w stosunkach umownych między profesjonalistą a konsumentem, nadaje judykatura. Przykładowo, w wyroku z dnia 13.07.2005 r. (I CK 832/04, „Biuletyn SN” 2006, Nr 2, s. 86) Sąd Najwyższy wskazał, że rażące naruszenie interesów konsumenta istotnie można rozumieć jako nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom (w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego) oznacza tworzenie przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku. Tak w szczególności kwalifikowane są wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron stosunku, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami umowy. Właśnie brak równowagi kontraktowej jest najczęściej wskazywanym przejawem naruszenia dobrych obyczajów drogą zastosowania określonych klauzul umownych (por. wyrok SN z dnia 13.07.2005 r., I CK 832/04, „ Prawo Bankowe ” 2006, Nr 3, s. 8). Jednocześnie należy uwzględnić nie tylko interesy o wymiarze ekonomicznym, ale inne, zasługujące na ochronę dobra konsumenta, jak jego czas, prywatność, poczucie godności osobistej czy satysfakcja z zawarcia umowy o określonej treści (por. M. Bednarek [w:] System prawa prywatnego , t. 5, Warszawa 2006, s. 663). Sprzeczne z dobrymi obyczajami są zatem, przykładowo, działania wykorzystujące niewiedzę, naiwność czy brak doświadczenia konsumenta, naruszające zasadę równorzędności stron umowy, zmierzające do dezinformacji, wywołujące błędne przekonanie konsumenta. Chodzi więc o działania określane jako nieuczciwe, nierzetelne i odbiegające na niekorzyść konsumenta od przyjętych standardów postępowania.

Obie wskazane w art. 385 1 § 1 k.c. formuły prawne służą ocenie tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają, mówiąc najogólniej, zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków stron konsumenckiego stosunku obligacyjnego. Wspomniana rzetelność kontraktowa może być, oczywiście, analizowana w ramach określonego (stypizowanego) stosunku obligacyjnego z konsumentem.

Sąd Apelacyjny podzielił poglądy Sądu Okręgowego. ( por. wyrok S.O. z dnia 14.12.2010r. XVII AmC 426/09 i wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 21 października 2011 r. ,sygn. akt VI Ca 420/11)

W kilku orzeczeniach również i Sąd Najwyższy wypowiadał się jak rozumieć pojęcie – ukształtowanie praw i obowiązków w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 sierpnia 2015 r., sygn.. akt I CSK 611/14, słusznie stwierdził, że: „W orzecznictwie Sądu Najwyższego wypracowane zostały kryteria według których powinno się oceniać abuzywność postanowień wzorców umownych w rozumieniu tego przepisu (por. wyrok z dnia 19 marca 2007 III SK 21/06, OSNP 2008, nr 11 - 12, poz. 181, czy wyrok z dnia 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12, niepubl. i podane tam dalsze judykaty). Zgodnie z zawartymi w tych orzeczeniach wskazaniami, przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcje na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy”. Warto zaznaczyć, że w ocenie Sądu Najwyższego, rażące naruszenie interesów konsumenta jest konsekwencją niekorzystnego (nieproporcjonalnego) rozłożenia praw i obowiązków wynikających z umowy, nie zaś z faktu wykonywania umowy. Podobnie Sąd Najwyższy stwierdził w wyroku z dnia 29 sierpnia 2013 r., sygn. akt I CSK 660/12.

W wyroku z dnia 29 sierpnia 2013 r., sygn. akt I CSK 660/12, Sąd Najwyższy stwierdził, że: „Zgodnie z art. 385 ( 1) § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie - poza postanowieniami określającymi główne świadczenia stron - nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. W świetle tego unormowania nie ulega wątpliwości, że uznanie konkretnej klauzuli umownej za niedozwolone postanowienie umowne wymaga stwierdzenia łącznego wystąpienia obu wymienionych przesłanek, tj. „ sprzeczności z dobrymi obyczajami", jak i „rażącego naruszenia interesów konsumenta (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2006 r., I CSK 173/06, nie publ.). Ocena rzetelności określonego postanowienia wzorca umownego wymaga przeprowadzenia przez sąd weryfikacji jego „przyzwoitości", polegającej na zbadaniu, czy postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorców wobec konsumentów oraz jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone; jeżeli bez tego postanowienia znalazłby się on - na podstawie ogólnych przepisów - w lepszej sytuacji, należy uznać je za nieuczciwe (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2007 r., IIISK21/06, OSNP2008, nr 11-12, poz. 181)”.

Podobnie zgodzić się trzeba z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., sygn. I CK 832/04, w którym wskazano, że: „ W rozumieniu art. 385[1] § 1 KC "rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast "działanie wbrew dobrym obyczajom" w zakresie kształtowania treści takiego stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku”. Identyczne stanowisko zaprezentowane zostało również w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 października 2014 r., sygn. III CSK 302/13.

Podzielić należy również pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2004 r., sygn. I CK 635/03, iż: „„Interesy” konsumenta należy rozumieć szeroko, nie tylko jako niekorzystne ukształtowanie jego sytuacji ekonomicznej. Należy tu uwzględnić także takie aspekty, jak niewygodę organizacyjną, stratę czasu, nierzetelne traktowanie, czy naruszenie prywatności konsumenta ”.

W wyroku z dnia 15 stycznia 2016 r., sygn. I CSK 125/15, Sąd Najwyższy słusznie stwierdził, że: „Ocena, czy dane postanowienie wzorca umowy, kształtując prawa i obowiązki konsumenta, „rażąco" narusza interesy konsumenta (art. 385fl] § 1 KC), uzależniona jest od tego, czy wynikająca z tego postanowienia nierównowaga praw i obowiązków stron (nierównowaga kontraktowa) na niekorzyść konsumenta jest istotna, znacząca. Ustalenie, czy klauzula wzorca umowy powoduje taką nierównowagę, dokonane może być w szczególności przez porównanie sytuacji konsumenta w razie zastosowania tej klauzuli z sytuacją, w której byłby konsument, gdyby zastosowane zostały obowiązujące przepisy prawa. Znacząca nierównowaga kontraktowa na niekorzyść konsumenta pozostaje sprzeczna z dobrymi obyczajami (wymogami dobrej wiary), gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem tej nierównowagi”.

W orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2016 r., sygn. akt II CSK 750/15, wydanym na tle sporu związanego z umową kredytu, która zawierała tzw. klauzule waloryzacyjne, Sąd Najwyższy stwierdził, że: „Pominięte zostały przez pozwanego wywody Sądów odnoszące się do arbitralnego charakteru określania zobowiązania kredytobiorców i braku możliwości kontrolowania przez nich wyznaczanej wysokości miesięcznych wpłat. Zarzut pozwanego związany z oczekiwaniem ustalenia, czy kredytobiorcy zaakceptowaliby zapis dotyczący ustalania kursów CHF, gdyby byli poinformowani o sposobie określania jego wysokości należało uznać za bezzasadny. Jeżeli pozwany nie przedstawił jakie elementy składały się na wysokość kursów, nie wynikały one z regulaminu udzielania kredytu ani z oświadczenia powódki akceptującego wybór kredytu tego rodzaju, co uniemożliwiało ocenę jego wpływu na wysokość zobowiązania, to obecnie rozważanie tego, w sytuacji braku tych danych, jest pozbawione racjonalnych podstaw. Podkreślenia wymaga, że ocena warunków zawarcia umowy dokonywana jest według stanu z daty podjęcia tej czynności. Brak wiedzy w tamtym okresie uniemożliwia dokonywanie obecnie symulacji co do zachowania kredytobiorców zwłaszcza, że stan niewiedzy utrzymuje się w dalszym ciągu”.

Kluczowe z perspektywy omawianej problematyki jest stwierdzenie Sądu Najwyższego, iż ocena warunków zawarcia umowy dokonywana jest według stanu z daty podjęcia tej czynności. Sąd Najwyższy stwierdził również, że: „ Nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia powoływanie się przez pozwanego na korzystniejsze indeksowanie kredytu walutą niż złotymi w latach 2002 do 2012, wobec wyboru tego kredytu. Konsekwencją ustalenia, że umowa obejmuje niedozwolone klauzule było przyjęcie, że strony nie są nimi związane, co następuje ex lege ze skutkiem ex tunc. W ich miejsce wchodzą odpowiednie przepisy dyspozytywne albo uzgodnienia dokonane przez strony. W pozostałym zakresie strony są związane umową". Przytoczony fragment wymaga podkreślenia, gdyż wynika z niego, iż Sąd Najwyższy stoi na stanowisku, że abuzywność postanowienia następuje z mocy prawa i ex tunc, co nie jest bez znaczenia w kontekście przedmiotu i przesłanek testu abuzywności.

W związku z tym, że kwestionowane przez powoda postanowienia umowne określają główne świadczenia stron, konieczne jest ustalenie, czy ich treść jest jednoznaczna. Pojęcie „jednoznacznie” zastosowane w art. 385 ( 1) § 1 k.c. należy interpretować w odniesieniu do treści art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Zgodnie z powołanym wyżej przepisem, ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. „Jednoznacznie” w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. oznacza więc „prostym i zrozumiałym językiem ”. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zapadłym na gruncie Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich ugruntowany jest pogląd, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, Otp Bank Nyrt. i Otp Faktoring Kóveteleskezeló Zrt v. Terez Ilyes i Emil Kiss., ZOTSiS 2018, nr 9, poz. 1-750; wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2017 r., C-l86/16, Ruxandra Paula Andriciuc i in. v. Banca Romäneascä SA, LEX nr 2355193). Aby kredytobiorca mógł ocenić wysokość kursów waluty CHF stosowanych do przeliczania zobowiązań z tytułu umowy oraz zakres wahań tych kursów, należałoby zawrzeć w umowie informacje, które wskazywałyby: jakie czynniki wpływają na kształtowanie się kursów sprzedaży i kupna waluty CHF w Tabeli kursów kupna i sprzedaży walut obowiązującej w Banku; gdzie znaleźć informacje o tych czynnikach; czy wysokość tych kursów jest w jakikolwiek sposób limitowana (czy kurs nie może wzrosnąć powyżej określonego poziomu lub spaść poniżej określonego poziomu) ~ chyba że informacje te wchodziłyby w zakres wiedzy powszechnej, którą posiadać powinien każdy przeciętny konsument. Tymczasem ani w umowie kredytu (stan na dzień jej zawarcia) nie ma żadnego postanowienia, które definiowałoby, czym jest Tabela kursów kupna i sprzedaży walut lub odnosiło się sposobu ustalania kursów sprzedaży i kupna CHF w Tabeli kursów; nadto takie informacje nie zostały przedstawione powodowi przez pracowników Banku przed podpisaniem umowy kredytu. Skoro ani z samej umowy, ani z informacji przekazanych kredytobiorcy przed jej zawarciem nie wynikały żadne wytyczne, pozwalające na chociażby orientacyjne wyliczenie wysokości stosowanych w Banku kursów kupna i sprzedaży CHF, postanowień umowy kredytu dotyczących klauzuli indeksacyjnej nie sposób uznać za sformułowane w sposób jednoznaczny.

Należy tutaj zwrócić uwagę, że powodowie nie zostali poinformowani precyzyjnie o skali ryzyka kursu walut. O ile powodowie ogólnie orientował się, że takie ryzyko występuje o tyle nikt powodów nie poinformował, jaką skalę to ryzyko może przybrać i na ile jest realne. Każdy w tamtym czasie mógł liczyć się z pewną zmianą kursu, ale nikt nie przypuszczał, że różnica w kursie wyniesie prawie 100 %. Należy również wskazać, że tego nie przywidywała nawet Komisja Nadzoru Finansowego.

Należy również zwrócić uwagę, że konsument, nie jest w stanie przewidzieć kursu PLN do CHF. Kurs PLN do CHF generalnie zależy od wielkość popytu i podaży. Natomiast popyt i podaż determinują takie czynniki jak polityka banków centralnych, poziom stóp procentowych, bilans obrotów walutowych, oczekiwania uczestników rynku, poziom spekulacji i interwencji na rynku finansowym oraz inne wskaźniki makroekonomiczne. Na poziom popytu i podaży wpływ ma PKB, stan gospodarki krajów, relatywny poziom cen. Generalnie na poziom cen walut mają czynniki ekonomiczne i pozaekonomiczne jak stopień stabilizacji politycznej, stopień ryzyka politycznego, szoki polityczne, polityka fiskalna, stopień liberalizacji rynków, czynniki psychologiczne, oczekiwania społeczne, bilans płatniczy, stopień bezrobocia, rezerwy walutowe, sytuacja polityczna. W 2008r. na spadek wartości PLN do CHF wpływ miały takie czynniki jak ogólnoświatowy kryzys gospodarczy w szczególności kryzys finansowy i upadek amerykańskich banków inwestycyjnych, odwrót zagranicznego kapitału, decyzje RPP, polityka rządu, słabe dane ekonomiczne oraz spekulacja dużych instytucji finansowych na rynku walutowym. Należy tutaj podkreślić czynnik spekulacyjny, albowiem niektóre instytucje finansowe „grają” na zwyżkę lub zniżkę kursu w zależności co może im przynieść w danym momencie zyski. Należy do czynnika ryzyka dodać również nieprzewidywalność działań rządu i większości parlamentarnej. Nikt nie jest w stanie przewidzieć kto będzie rządzić za 5-10-15 lat. Kilka nieodpowiedzialnych, populistycznych działań może spowodować załamanie się kursu. Konsument nie jest w stanie w żaden sposób przeciwstawić się takim działaniom, ani nawet nie jest w stanie w żaden sposób złagodzić skutków spekulacji.

Konsument nie może być uzależniony w perspektywie 30 lat na działanie tak nieprzewidywalnych zmiennych. Uzależnienie konsumenta od tych czynników rażąco narusza jego interesy i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Na koniec należy wskazać na rzecz najważniejszą, a mianowicie na rażącą nierówność w stosunku umownym pomiędzy powodami i pozwanym. Otóż strony nie ponoszą takiego samego ryzyka. Konsument ponosi nieograniczone ryzyko, podczas, gdy bank ryzykuje tylko udzieloną kwotą kredytu. Nie ma żadnego limitu odpowiedzialności konsumenta za zmianę kursu waluty. Wyobraźmy sobie, że dojdzie do totalnej utraty wartości CHF to wówczas bank straci 100 % udzielonego kredytu czyli w realiach niniejszej sprawy kwotę rzędu równowartości 223 562 CHF. Takiej granicy nie ma po stronie konsumenta. Konsument może być zobowiązany do zapłaty samej kwoty należności głównej znacznie więcej niż o ponad 100 % niż wziął czyli 700 000 PLN. Przecież kurs może się zmienić o 500 %, 1000 %, a nawet 5000% i więcej. Może więc mieć do zapłaty 2 500 000 PLN, 5 000 000 PLN, a nawet 20 000 000 PLN i więcej. Jest to skrajnie nieuczciwe i niesprawiedliwe, a przez to jest to rażąco sprzeczne z dobrymi obyczajami i jest rażąco krzywdzące dla konsumenta. Brak granicy odpowiedzialności powodów przesądza o abuzywności omawianej klauzuli.

Po wyeliminowaniu klauzuli denominacyjnej nie ma możliwości dalszego wykonywania umowy.

Należy wskazać, że sąd powołany jest do interpretacji umów i ich oceny. Jedynie wyjątkowo sąd może zastępować oświadczenia stron (art.64 kc). Tym niemniej, aby sąd nakazał złożyć określone oświadczenie to musi to wynikać albo z treści umowy albo z ustawy. Ponadto sąd może zmienić treść umowy na zasadzie art. 357 1 kc ( klauzula rebus sic stantibus) albo art. 358 1 § 3 kc. W przypadku klauzul abuzywnych uprawnienia sądu dotyczą jedynie ustalenia lub wydania orzeczenia wynikającego z ustalenia, że dana klauzula jest abuzywna. Co więcej wynika to z dyrektywy Unii Europejskiej, albowiem przepisy dotyczące klauzul abuzywnych są implementacją dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993r. „w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich”. Zatem można mieć wątpliwości czy w przypadku abuzywności klauzul można stosować instytucje z art. 357 1 kc i 358 1 § 3 kc.

Zatem należy podkreślić, że sąd nie jest uprawniony do zastępowania klauzul abuzywnych innymi postanowieniami. Brak do tego jakiejkolwiek podstawy prawnej. Zatem skoro sąd uznał, że klauzula waloryzacyjna jest niewiążąca (nieważna) to w pozostałym zakresie strony są związane pozostałą częścią umowy, pod warunkiem, że jej treść nie jest sprzeczna z naturą zobowiązania. Aktualne, najnowsze orzecznictwo Sądu Najwyższego jednoznacznie opowiada się, za przyjęciem tezy, że po wyeliminowaniu klauzuli przeliczeniowej (denominacyjnej, indeksacyjnej, waloryzacyjnej) nie jest możliwe dalsze utrzymanie umowy i te poglądy Sąd Apelacyjny w Krakowie podziela i przyjmuje za własne (por. pkt. 1 i 2 uchwały całej Izby Cywilnej SN z dnia 25.04.2024r., III CZP 25/22).

Zarzut naruszenia art. 41 ustawy „prawo wekslowe” nie jest uzasadniony albowiem w przedmiotowej sprawie nie mamy do czynienia z zobowiązanej wekslowym. Zobowiązanie wekslowe jest specyficznym zobowiązaniem i nie ma jakichkolwiek podstaw do stosowania w drodze analogii jego rozwiązań w szczególności do umów zawieranych z konsumentami.

Zarzut naruszenia art. 24 ( NBP realizuje politykę walutową ustaloną przez Radę Ministrów w porozumieniu z Radą. Zasady ustalania kursu złotego w stosunku do walut obcych ustala Rada Ministrów w porozumieniu z Radą. NBP ogłasza bieżące kursy walut obcych oraz kursy innych wartości dewizowych) i 32 ( znaki pieniężne emitowane przez NBP są prawnymi środkami płatniczymi na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej) ustawy „o Narodowym Banku Polskim” jest kompletnie niezrozumiały.

Zarzut naruszenia art. 69 ust.2 pkt. 4a i ust. 3 ustawy „prawo bankowe” w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29.07.2011r. zmieniającą ustawę prawo bankowe w zw. z art. 353 1 kc w zw. z art. 58 § 1 kc, nie jest uzasadniony. Nakaz orzekania wg. stanu rzeczy odnosi się do stanu faktycznego i prawnego. Przy czym to obowiązujące ustawodawstwo decyduje o tym jaki stan prawny uwzględniamy. Z art. 385 2 kc wprost wynika, że oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Trafnie Sąd Okręgowy nie zastosował art. 69 ust 3 ustawy „prawo bankowe” (w obecnym brzmieniu), albowiem istnienie tego przepisu nie zmienia istoty problemu abuzywności. Możliwość spłaty kredytu w walucie obcej nie powoduje, że znika problem kursu, a przede wszystkim nie znika problem braku ograniczenia ryzyka po stronie konsumenta. On zmienia tylko to, że bank nie może stosować własnych przeliczników. Konsument zarabiający w PLN i tak musi nabywać CHF i kurs ma ogromne znaczenie dla wielkości jego zobowiązań. Ponadto przepis ten nie obowiązywał w chwili zawierania umowy, a umowę oceniamy wg. stanu z chwili jej zawierania, co wynika wprost z art. 385 2 kc, który stanowi, że oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny.

Sąd prawidłowo zastosował art. 405 kc ( kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości) w związku z art. 410 kc ( przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego[§1].Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia [§2]). Skoro przedmiotowa umowa jest nieważna to zachodzi podstawa do zasądzenia zwrotu wpłaconych przez konsumenta środków.

W orzecznictwie definitywnie przyjęto, że w przypadku wzajemnych rozliczeń banku i konsumentów dokonywanych na tle nieważnych umów kredytu waloryzowanych do waluty obcej zastosowanie ma teoria dwóch kondykcji. Jak bowiem stwierdził Sąd Najwyższy w pkt. 3 uchwały pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2024r. (sygn. akt III CZP 25/22), „Jeżeli w wykonaniu umowy kredytu, która nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają samodzielne roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron”. Zasada to została potwierdzona w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2025r.(sygn. akt II CSKP 550/24).

Brak jest podstaw do zastosowania art. 411 pkt 1 kc ( nie można żądać zwrotu jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej), albowiem pozwany nie wykazał tej okoliczności.

Brak jest podstaw do zastosowania art. 411 pkt 2 kc ( nie można żądać zwrotu jeżeli spełnienie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego), albowiem z uwagi na nieważność umowy bankowi przysługuje roszczenie o zwrot kapitału. Zatem oddalenie powództwa spowodowałoby, że powód nie dość, że nie otrzymałby zwrotu własnego świadczenia to jeszcze dodatkowo musiałby bankowi zwrócić kapitał. Takie rozwiązanie nie dałoby się pogodzić z zasadami współżycia społecznego.

Zgodnie z art. 118 kc jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. Jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata.

Zgodnie z art. 120 kc bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie (§1). Bieg przedawnienia roszczeń o zaniechanie rozpoczyna się od dnia, w którym ten, przeciwko komu roszczenie przysługuje, nie zastosował się do treści roszczenia (§2).

Roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia, które oparte jest na art. 410 kc w związku z art. 405 kc podlega 6 letniemu okresowi przedawnienia. Nie jest to bowiem roszczenie o świadczenie okresowe. W przypadku niedozwolonych postanowień umownych roszczenie staje się wymagalne w dniu ich zakwestionowania przez konsumenta (art.455 kc). W przedmiotowej sprawie powód zakwestionował klauzule dopiero w piśmie z dnia 10.03.2022r. Zatem oczywistym jest, ze roszczenie nie mogło ulec przedawnieniu skoro pozew został złożony w maju 2022r.

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł stosując zasadę z art. 98 kpc i w całości obciążono nimi pozwanego. W skład zasądzonych kosztów wchodzi wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 8100 zł wyliczone w oparciu o §10.1.2) i §2.7) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. „w sprawie opłat za czynności adwokackie”, przy czym roszczenia powodów H. S. i S. S. (1) z jednej strony i W. S. (1) z drugiej strony są odrębne i podzielne to sąd kwotę wynagrodzenia pełnomocnika podzielił na połowę.

Mając powyższe na uwadze orzec należało jak w sentencji wyroku.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Renata Gomularz
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację:  Zygmunt Drożdżejko
Data wytworzenia informacji: