I ACa 1378/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2025-03-17

Sygn. akt I ACa 1378/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 marca 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Sławomir Jamróg

Protokolant: Madelaine Touahri

po rozpoznaniu w dniu 17 marca 2025 r. w Krakowie na rozprawie

sprawy z powództwa I. Ż.

przeciwko Szpitalowi (...) (...) w S.

o zapłatę

na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach

z dnia 24 lutego 2022 r., sygn. akt I C 3047/19

1. oddala apelację;

2. nie obciąża powódki kosztami postępowania apelacyjnego.

Sygn. akt I ACa 1378.22

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 24 lutego 2022r., sygn. akt IC 3047/19 Sąd Okręgowy w Kielcach oddalił powództwo I. Ż. skierowane przeciwko Szpitalowi (...) (...) w S. o zapłatę kwoty 75.000 zł tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu i o zasądzenie renty w wysokości po 1500 zł miesięcznie z tytułu utraty zdolności do pracy, oraz o ustalenie odpowiedzialności pozwanego na przyszłość za skutki zdarzenia z dnia 20-21 stycznia 2016r. Sąd Okręgowy zasądził też od powódki rzecz pozwanego kwotę 5417 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu.

Podstawę rozstrzygnięcia stanowił następujący stan faktyczny:

W dniu 9 grudnia 2015r. powódka I. Ż. przebywała w domu wraz z niepełnoletnią córką, była pod wpływem alkoholu, przewróciła się na rozbitą szklankę doznając urazu lewego nadgarstka rany ciętej. Córka wezwała pogotowie, które z kolei zawiadomiło Policję . W jej asyście powódkę zabrano na SOR w T. gdzie dokonano zszycia rany pod obstawą Policji a następnie zawieziono powódkę do szpitala psychiatrycznego z uwagi na informację o próbie samobójczej podcięcia żył , skąd po wykonaniu badań została wypisana do domu. W młodości powódka dokonała samookaleczenia w tej okolicy przedramienia. Po urazie powódka odczuwała bóle okolicy ręki, drętwienia końcówek palców. W dniu 12 grudnia 2015r. powódka udała się do (...) Gabinetu USG C. U. (1), która wykonała badanie USG. Z opisu nie wynikało by doszło do uszkodzenia nerwu pośrodkowego. Kolejno wykonała badanie EMG w pracowni M. G., który stwierdził ubytek ilości czynnych włókien ruchowych i w mniejszym stopniu czuciowych nerwu pośrodkowego lewego, bez cech ogniskowego zwolnienia szybkości przewodzenia w tym nerwie aż do wysokości pachy. Stwierdził także, że nerw łokciowy lewy jest w normie a wymienione patologie świadczą o przebytym uszkodzeniu nerwu pośrodkowego lewego. W dniu 11 stycznia 2016r. powódka ponownie wykonała badanie USG u lek. C. U. ,które nie potwierdziło uszkodzenia nerwu.

I. Ż. Udała się na konsultację do neurochirurga dr K. , który zlecił wykonanie badania EMG a następnie zaproponował zabieg operacyjny. W dniach 20-22 stycznia 2016r. powódka przebywała na oddziale neurochirurgii. Rozpoznano uraz nerwu pośrodkowego prawego, podejrzenie zespołu cieśni nadgarstka , opisano uczucie prądu w trakcie palpacji, zaburzenia czucia powierzchniowego na palcach I, III, IV występujące od czasu urazu . Powódka z tego powodu miała wykonane badanie EMG oraz badanie ultrasonografii , które wykazały podejrzenie zespołu cieśni nadgarstka i potwierdziły zaburzenia przewodnictwa w zakresie nerwu pośrodkowego. Powódka została przyjęta celem eksploracji nerwu i jego ewentualnej naprawy. Została przeprowadzona konsultacja ortopedyczna w dniu przyjęcia, powódka podpisała świadomą zgodę na zabieg oraz wykonanie znieczulenia /k.66, 19. Został wykonany zabieg w znieczuleniu ogólnym, dokonano przecięcia rozcięgna troczka zginaczy oraz nekrolizy zewnętrznej w okolicy blizny skórnej.

Śródoperacyjnie zweryfikowano przebieg nerwu, stwierdzono zachowaną ciągłość i brak cech nerwiaka ,ucisk blizny na nerw pośrodkowy w okolicy nadgarstka, który uwolniono. W trakcie zabiegu nie natrafiono na przerwanie lub uszkodzenie ciągłości nerwu .

Personel medyczny pozwanego szpitala nie dopuścił się w diagnostyce i leczeniu powódki żadnych zaniedbań ani błędu medycznego. Postępowanie lekarzy było prawidłowe ,zabieg wykonał neurochirurg, który posiadał odpowiednią specjalizację do wykonania takiego zabiegu.

W dniu 3 października 2019r. powódka udała się do G. celem przeprowadzenia szczegółowych badań RM T-3, i USG , które wykazały pełne lub niemal pełne uszkodzenie nerwu pośrodkowego i zakwalifikowana została do zabiegu operacyjnego tzw. kablowego. Aktualnie powódka ma zdolność manualną dłoni, może poruszać palcami jednak nie może wykonywać prac z uwagi na brak czucia i silny ból.

Przy tym stanie faktycznym Sąd pierwszej instancji wskazał, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na przypisanie winy personelowi pozwanego Szpitala w leczeniu powódki. Ze sporządzonej opinii biegłego sposób jednoznaczny wynika, że postępowanie personelu medycznego pozwanego szpitala było w pełni prawidłowe wręcz podręcznikowe. Nieuzasadniony jest zarzut powódki niezachowania należytej staranności przez lekarza C. U. w przeprowadzonym badaniu i opisie USG , z którego nie wynikało ,że doszło do uszkodzenia nerwu pośrodkowego albowiem ciągłość tego nerwu potwierdziły kolejne wykonywane w tym okresie badania tj. badanie przewodnictwa nerwowego,MRI i USG oraz najważniejsze jak opiniował biegły badania neurofizjologiczne,a tj. badania neurofizjologiczne wykazywały powolną regenerację nerwu. Ponadto lekarz operujący śródoperacyjnie zweryfikował ciągłość nerwu naocznie i uwolnił go od ucisku blizny /neuroliza/odstąpił od przeszczepów czy zszywania nerwu. Nie było wskazań do operacji przeszczepu kablowego, który to zabieg wykonuje się w ostateczności po co najmniej roku od urazu, jeżeli nie ma żadnych cech regeneracji nerwu i istnieje pewność co do przerwania jego ciągłości. Dodatkowo z zeznań świadków W. M. wynika, iż gdyby doszło do urazu nerwu w trakcie operacji wystąpiłyby objawy odnerwienia polegające na upośledzeniu zaciskania ręki w pięść, ograniczaniu odwracania i nawracania ręki i przedramienia, ból nadgarstka, utrudnione jego zginanie, pieczenie, mrowienie, drętwienie palców i nadgarstka nasilające się w nocy a w późniejszym etapie wystąpiłby zanik mięśni kciuka, co ewidentnie byłoby widoczne po operacji. Tymczasem w czasie zabiegu nie stwierdzono żadnych powikłań. Z kolei lekarz ortopeda, który konsultował powódkę przez zabiegiem na podstawie przeprowadzonego badania nie stwierdził uszkodzenia ścięgien. Również nieuzasadniony okazał się zarzut powódki, że neurochirurdzy nie powinni operować nerwu pośrodkowego gdyż istotą tej właśnie specjalizacji jest właśnie operowanie nerwów i ośrodkowego układu nerwowego, zatem dr. J. K. był osobą w pełni do tego uprawnioną posiadając dyplom pierwszego stopnia specjalizacji w zakresie neurochirurgii z 1987r. i dyplom specjalisty drugiego stopnia w zakresie neurochirurgii i neurotraumatologii z 1991r..

Zdaniem Sądu pierwszej instancji nie wykazano by personel pozwanego szpitala dopuścił się błędu w diagnostyce. Nie wykazano , że lekarz celowo ukrył fakt uszkodzenia nerwu pośrodkowego nadgarstka lewego co opóźniło dalsze leczenie powódki i wpłynęło na jej stan zdrowia, albowiem przeczą temu wykonane badanie w 2016r, dokumentacja medyczna oraz opinia biegłego. Nie potwierdził, się też zarzut, iż operację przeprowadziła osoba nie posiadająca kwalifikacji do wykonania takiego zabiegu. Przedłożenie wyniku badania rezonansem magnetycznym wykonanego w dniu 2 października 2019r. w (...) Centrum (...)w G. a więc po ponad 3 latach od zabiegu nie dowodzi, że stan w nim stwierdzony istniał w czasie diagnostyki i zabiegu przeprowadzonego w pozwanym Szpitalu tj. 21 stycznia 2016r. przeciwnie przeczy temu wskazany i omówiony wyżej materiał dowodowy w sprawie.

Według Sądu Okręgowego nie wykazano przesłanek odpowiedzialności pozwanego Szpitala (...) (...) w S. opartej na podstawach określonych w art. 430 k.c. w związku z art. 415 k.c. Wobec tego powództwo o zasądzenie zadośćuczynienia i odszkodowania oraz renty musiało ulec oddaleniu w całości .

Podstawę rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu stanowił przepis art. 98 k.p.c.

Apelację od tego wyroku wniosła powódka, zaskarżając orzeczenie w całości, zarzucając :

1. Rażące naruszenie przepisów postępowania skutkujące nieważnością postępowania art. 379 pkt 5 k.p.c. przez bezpodstawne pozbawienie pełnomocnika strony powodowej oraz odmówienie dopuszczenia do udziału w sprawie w charakterze pełnomocnika powódki męża C. Ż. z równoczesnym pominięciem czynności procesowych dokonanych z udziałem pełnomocnika C. Ż..

2. Rażące naruszenie prawa procesowego polegające na nieprawnym zastosowaniu art. 15zzs2 ustawy z dnia 14 maja 2020 roku o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-COV-2(1) przy pominięciu zapisu o przeprowadzeniu postępowania dowodowego w całości.

3. Rażące naruszenie art. 394 §1 pkt 5 k.p.c. przez pozbawienie strony powodowej do złożenia zażalenia na odmowę sądu na wniosek o zawieszenie postępowania.

4. Rażące naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 235§1 k.p.c. przez oparcie wyroku na dowodzie z opinii biegłego przeprowadzonej z naruszeniem zasady bezpośredniości, wyrażające się w zastąpieniu zeznań świadka Z. pisemną niekompletną opinią, która niewątpliwie jest opinią pozbawioną waloru wiarygodności i pozostająca w sprzeczności do wnioskowanej opinii wydanej przez Uniwersytet (...) w B. z dnia 21 kwietnia 2021 r., Sygn. akt. (...) na zlecenie Prokuratury Rejonowej w T., oraz orzeczenia o stopniu niepełnosprawności z dnia 27 kwietnia 2022 r. :

Powódka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi Okręgowemu w Kielcach do ponownego rozpoznania z przeprowadzeniem postepowania dowodowego w całości.

Strona pozwana wniosła o oddalenie apelacji i o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Rozpoznając apelację Sąd drugiej instancji uznał za własne ustalenia Sadu Okręgowego i zważył co następuje:

Nie jest zasadny zarzut nieważności postępowania. Sąd Apelacyjny w tym składzie nie podziela jednak poglądu wyrażonego przez komentatorów ( m.in. Ereciński Tadeusz (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. Postępowanie rozpoznawcze. Artykuły 1-124, wyd. VI Opublikowano: WKP 2023, że pełnomocnikiem może być tylko małżonek, który nie jest w separacji. Jakkolwiek zgodnie z art. 61 ( 4)§1 k.r.o. orzeczenie separacji ma skutki takie jak rozwiązanie małżeństwa przez rozwód, to jednak podstawowa różnica pomiędzy rozwodem a separacją jest taka, ze małżeństwo nadal trwa i małżonek w separacji nadal jest małżonkiem, który ze względu na zasady słuszności, nadal zobowiązany jest do pomocy. Pomimo więc ustania więzi jakie łączyły małżonków przed orzeczeniem separacji, to C. Ż. jako (nadal) małżonek jest osobą wymienioną w art. 87§1 k.p.c. Przesłanki zaś separacji nie wykluczają stosunku pełnomocnictwa albowiem nie wykluczają zaufania, którego może być nadal udziałem małżonków w separacji. Odmowa dopuszczenia do udziału w sprawie C. Ż. w charakterze pełnomocnika i pominięcie jego czynności nie prowadziła jednak do nieważności postępowania. Nieważność ta zachodzi bowiem jeżeli strona została pozbawiona możności obrony swych praw (art. 379 pkt 5 k.p.c.) Pozbawienie strony możności działania ocenia się na podstawie obiektywnych przesłanek i samo przekonanie strony o pozbawieniu możności działania nie jest wystarczające (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2014 r III CZ 68/13 LEX nr 1433607 ). Naruszenie przepisów prawa, które powoduje pozbawienie strony możliwości działania musi być nie tylko wynikiem postępowania (działania lub zaniechania) strony przeciwnej lub sądu ale i powodować całkowite pozbawienie skarżącego możliwości obrony swoich praw (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 2010 r., V CZ 14/10, LEX nr 1360361). Pozbawieniu możności działania czy też pozbawienie praw w tym przypadku nie zachodzi, albowiem w sprawie były podejmowane przez powódkę adekwatne czynności procesowe, w tym zostały ocenione jej oświadczenia w sprawie. Powódka nie znalazła się w sytuacji uniemożliwiającej popieranie przed sądem dochodzonych żądań szczególnie, że podpisywała w toku sprawy także osobiście pisma, podpisane równocześnie przez C. Ż. , w tym także pismo z wnioskami dowodowymi i pismo podtrzymujące żądanie (k335 i k 345 ). Ponadto przeprowadzono wnioskowane przez powódkę dowody a pomimo odmowy dopuszczenia C. Ż. w charakterze pełnomocnika, świadkowie udzielili także odpowiedzi na pytania sformułowane przez C. Ż. w piśmie z dnia 2 lipca 2020. Osobiście też powódka formułowała zarzuty do opinii biegłego (k 418 K.c. ) i zajęła stanowisko na piśmie na podstawie postanowienia z dnia 13 stycznia 2020r.

Nie jest także zasadny zarzut wadliwej oceny dowodów kwestionujący prawidłowość ustalenia braku błędu medycznego.

Z opinii biura (...) w L. wynika jednoznacznie, że diagnoza była trafna i przeprowadzenie specjalistycznego zabiegi neurochirurgicznego w dniu 21 czerwca 2016r było zgodne z zasadami wiedzy i praktyki lekarskiej. Nie zakwestionowano tamże ani metod diagnostycznych ani też zasad i praktyki medycznej. Ocena dowodów była prawidłowa i zbieżna z oceną dokonana w podstępowaniu karnym, gdzie za najbardziej prawdopodobne uznano niekorzystne procesy gojenia rany ciętej przedramienia przedniego lewego, które spowodowało zacieśnienie organicznej przestrzeni nadgarstka. Samookaleczenie więc i typowe powikłania były przyczyną aktualnego stanu zdrowia powódki (k208 -211 akt (...)) . Ta opinia więc stanowiła podstawę umorzenia śledztwa postanowieniem z dnia 22 sierpnia 2017r. Postanowienie to utrzymano w mocy (k237 akt karnych). Take więc w postępowaniu karnym uznano brak błędu lekarskiego. Zakwestionowano przy tym prawdziwość przekazu powódki i jej męża i uznano, że bardziej prawdopodobne jest , celowe dokonanie tzw. próbnego nacięcia w ramach okaleczenia, które nie wymagało zabezpieczenia chirurgicznego i natomiast drugie doprowadziło do uszkodzenia ścięgien i powięzi i zostało prawidłowo zaopatrzone chirurgicznie. Ujawniony podczas badania C. U. zespół ciaśni nadgarstka wynikał z niekorzystnego procesu gojenia i przekształceniu zbiorników płynowych w bliznę włóknistą, która zacieśniała kanał nadgarstka. Spowodowało to obrzęk nerwu pośrodkowego. Postępowanie dowodowe wykazało, że zabieg dokonany przez dr K. uwolnił nerw pośrodkowy w okolicy nadgarstka a następnie wypreparowano go z blizny wykonując neurolizę . Nie stwierdzono wówczas utraty ciągłości nerwu. Z dowodu z opinii UM w B. Zakładu Medycyny Sądowej przeprowadzonej w sprawie(...) (...) (...)wynika wprawdzie, że doszło o uszkodzenia nerwu pośrodkowego (k340 akt(...)), biegli jednak nie analizowali stopnia uszkodzenia nerwu lecz jak to uszkodzenie stanowi naruszenie czynności organizmu nerwu i oceniali czy pomiędzy badaniem a stwierdzonym uszkodzeniem nerwu zachodził związek przyczynowo skutkowy, który wykluczono. Powoływano się jednocześnie na stwierdzone rezonansem magnetycznym (...) uszkodzenie nerwu pośrodkowego i zwracano uwagę na możliwe błędy diagnostyki usg przy bliznach które rzutują na obraz badania ( k340 akt (...) i k 382 akt sprawy ). Badanie usg przeprowadzone bezpośrednio po urazie może być utrudnione albowiem zmiany pourazowe mogą rzutować na obrazie badania. Żadna opinia zresztą nie stwierdziła zupełnego przerwania nerwu. Twierdzenie więc o przecięciu nerwu nie może być decydujące dla rozstrzygnięcia, szczególnie w sytuacji, gdy wykazano w tym przypadku powikłania związane z brakiem przewodnictwa jak i skutek samookaleczenia. Nie istnieje jednak związek pomiędzy świadczeniami udzielonymi przez personel strony pozwanej a skutkami dla zdrowia powódki,. Podobnie opinia biegłego C. ( k 211 akt dochodzenia )również nie stwierdziła błędów lekarskich.

Zgodnie z opinią biegłego Z. zszycie rany ciętej lewego przedramienia stanowiło działanie podręcznikowe. Neurochirurg zdaniem biegłego miał uprawnienia do zabiegu co jest zbieżne z przekazem Izby Lekarskiej. Opinia biegłego i także wyjaśnienia biegłego wskazują, że zweryfikowano ciągłość nerwu a kolejne badania potwierdzają słuszność decyzji dr K.. Postępowanie strony pozwanej było w pełni prawidłowe. Nie było wówczas wskazań do operacji przeszczepu kablowego. Podniesiony w apelacji zarzut apelacji braku możliwości zadawania pytań biegłemu nie jest zasadny skoro w wyjaśnieniach na etapie postepowania przed Sądem drugiej instancji prof. Z. potwierdził, że dokonanie przez dr. K. uwolnienia nerwu pośrodkowego było typowym koniecznym zabiegiem do diagnozy i ewentualnego leczenia. Z dokumentacji medycznej wynikało, że nerw był uszkodzony ale nie był przerwany całkowicie. W sytuacji. kiedy nerw nie jest przerwany całkowicie należało uwolnić nerw ze zrostu i pozostawić do dalszej rehabilitacji. U powódki można stwierdzić że nerw nie był całkowicie przerwy i widać to w badaniach przewodnictwa nerwowego. Przed kolejnymi zabiegami nerw pozostawał w całości i był tylko częściowo uszkodzony. Wyniki badania powinny stwierdzić czy doszło do przecięcia czy nie, badanie usg nie stwierdziło jednak całkowitego ucięcia. Uszkodzenie nerwu miało charakter częściowy. Fakt, ze powódkę zaliczono do lekkiego stopnia niepełnosprawności (k499) nie uchyla prawidłowości oceny dokonanej w sprawie . Biegli późniejsza dysfunkcyjność ręki łączyli ze skutkami samookaleczenia lub wadliwej rehabilitacji. Zgodnie z art. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (wg obowiązującego w dacie udzielanych przez personel pozwanej Dz.U.2015.464 t.j.) lekarz ma obowiązek wykonywać zawód, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością. Brak tej należytej (zawodowej staranności nie został wykazany. Nie wykazano by zachowanie dr K. przy dokonywaniu zabiegu medycznego odbiegało na niekorzyść od przyjętego, abstrakcyjnego wzorca postępowania lekarza. Ani opinia biegłego ani też stanowisko Izby Lekarskiej nie dają też podstawy do uznania braku odpowiedniej specjalizacji do wykonania zabiegu. Oczywiście o zawinieniu lekarza może wprawdzie zdecydować nie tylko zarzucenie mu braku wystarczającej wiedzy i umiejętności praktycznych, odpowiadających aprobowanemu wzorcowi należytej staranności, ale także niezręczność i nieuwaga przeprowadzanego zabiegu, jednak dokonana w sprawie przy pomocy specjalistycznej wiedzy biegłych ocena nie daje podstaw do oceny nawet takiej postaci wadliwości udzielenia świadczeń medycznych przez personel strony pozwanej. Nie wykazano również wadliwości diagnostyki i konieczności przeprowadzenia zabiegu przeszczepu kablowego w 2016 (k.387).

Obowiązek dbałości o życie i zdrowie człowieka spoczywający na lekarzach nie gwarantuje, że zawsze każdy zabieg czy proces leczniczy doprowadzi do pełnego pozytywnego i oczekiwanego rezultatu. W tej sprawie w konsekwencji wykazania prawidłowości diagnostyki i czynności dokonywanych w trakcie porodu powództwo nie może być uwzględnione mimo, że ostatecznie powódka dotknięta jest niepełnosprawnością.

Sąd Okręgowy prawidłowo określił ciężar dowodu. Na podstawie domniemań faktycznych (art. 231k.c.|) możliwe było powiązanie późniejszych świadczeń dokonanych w 2019r. i obecnego stanu zdrowia z wcześniejszymi świadczeniami medycznymi w tym udzielonymi w pozwanym szpitalu. Na brak adekwatności takiego związku wskazują jednak opinie wydane zarówno w postępowaniu karnym jak i w niniejszym postępowaniu. Na powódce spoczywał wynikający z art. 6 k.c. obowiązek wykazania faktu winy jako przesłanki odpowiedzialności z art. 415 k.c. w zw. z art. 430 k.c. Powódka nie musiała wykazywać który z lekarzy lub z członków personelu medycznego pozwanej dopuścił się winy (wina anonimowa). Miała jednak obowiązek wykazania naruszenia zasad udzielania świadczeń medycznych przez profesjonalistę a więc wykazania niedbalstwa, nieostrożności choćby w niewielkim zakresie, naruszenia zasad podwyższonej staranności przy diagnostyce lub w czasie zabiegu powiązanego ewentualnie narażenia powódki na zwiększenie ryzyka powikłań. Ewentualnie powódka winien wykazać, że strona pozwana nie stosowała właściwych dostępnych środków organizacyjnych i technicznych w celu ochrony zdrowia powódki (wina organizacyjna). Powódka temu wymogowi nie sprostała. Ustalenia ponadto wskazują, że doszło do udzielenia zgody na zabieg wykonany przez dr K.. Kwestia zaś zgody na zabieg zszycia wiązał się z działaniem SOR ale tu również w postepowaniu karnym wyjaśniano, że taka zgoda została udzielona.

Opinie ujawnione w postępowaniu przed Sądem Okręgowym i wyjaśnienia biegłego prof. Z. złożone w toku postępowania przed Sądem Apelacyjnym potwierdzają prawidłowość diagnostyki i prawidłowość udzielania świadczeń medycznych przez personel medyczny strony pozwanej ( w tym dokonanej metody leczniczej) . Materiał dowodowy nie daje też podstaw do oceny by naruszono prawa do informacji, czy też w inny sposób praw pacjenta uzasadniające ewentualną odpowiedzialność na podstawach art. 448 k.c. w zw. z art. 4 ustawy o Prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

Wobec powyższego apelację oddalono na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Apelacyjny uznał, że charakter sprawy w tym kwestia umocowania C. Ż. mogła wywołać u powódki uzasadnione subiektywne przekonanie o potrzebie wniesienia środka odwoławczego. Ta okoliczność oraz sytuacja majątkowa powódki stanowiła więc podstawę do odstąpienia od obciążenia powódki kosztami postępowania apelacyjnego w oparciu o art. 102 k.p.c. w zw. z art. 391§1 k.p.c.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Renata Gomularz
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację:  Sławomir Jamróg
Data wytworzenia informacji: