I ACa 1469/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2024-06-19

Sygn. akt I ACa 1469/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 19 czerwca 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Paweł Czepiel

Protokolant: Katarzyna Mitan

po rozpoznaniu w dniu 19 czerwca 2024 r. w Krakowie na rozprawie

sprawy z powództwa A. D. i M. D.

przeciwko (...) S.A. w W.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 7 czerwca 2022 r., sygn. akt I C 1968/21

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów kwoty po 4050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych) tytułem kosztów postępowania apelacyjnego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o kosztach postępowania apelacyjnego do dnia zapłaty.

I ACa 1469/22

UZASADNIENIE

wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie

z dnia 19 czerwca 2024 r.

Powodowie A. D. i M. D. wnieśli pozew przeciwko stronie pozwanej (...) S.A. w W., w którym domagali się zasądzenia kwot 52.804,56 zł i 24.117,79 CHF tytułem bezpodstawnego wzbogacenia strony pozwanej w związku z nieważnością zawartej przez strony umowy kredytu i pobraniem świadczeń nienależnych w okresie od 20 lipca 2011r. do 21 września 2020 r. z ustawowymi odsetkami za opóźnienie i o ustalenie nieistnienia między stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu nr (...) z 12 czerwca 2008 r., ewentualnie o zasądzenie od strony pozwanej łącznie kwot 19.100,80 zł i 27.117,79 CHF tytułem bezpodstawnego wzbogacenia strony pozwanej w związku z pobraniem środków tytułem spłaty kredytu w zawyżonej kwocie w ww. okresie z ustawowymi odsetkami za opóźnienie.

Powodowie wnieśli też o zasądzenie od strony pozwanej kosztów procesu.

Strona pozwana (...) S.A. w W. wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu. Strona pozwana podniosła też zarzut przedawnienia roszczeń powodów wymagalnych dawniej niż 3 lata przed skutecznym wniesieniem pozwu w sprawie.

Sąd Okręgowy w dniu 7 czerwca 2022 r. pouczył powodów o skutkach ewentualnego uznania umowy za nieważną, w odpowiedzi na co powodowie oświadczyli, że rozumieją pouczenie i oświadczyli, że odmawiają potwierdzenia klauzul umownych, domagają się uznania umowy za nieważną. Powodowie uznali, że stwierdzenie nieważności umowy nie jest dla nich szczególnie niekorzystne i uciążliwe.

Sąd Okręgowy w Krakowie wydał wyrok, w którym ustalił, że pomiędzy stronami nie istnieje stosunek prawny wynikający z umowy kredytu nr (...) zawartej pomiędzy powodami a (...) Bank Spółka Akcyjna w W. w dniu 12 czerwca 2008 r. i zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwoty 52.804,56 zł i 24.177,79 CHF z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 8 czerwca 2022 r. W pozostałej części Sąd Okręgowy oddalił powództwo i zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwotę 11.851 zł tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się wyroku.

Sąd Okręgowy ustalił, że powodowie w dniu 21 kwietnia 2008 r. złożyli wniosek o udzielenie kredytu/pożyczki (...) hipoteczny, w którym wskazali, ze wnoszą o udzielenie kredytu w kwocie 253.750 zł w tym 3750 zł opłat okołokredytowych i składek na ubezpieczenie. Jako walutę kredytu wskazali CHF. Wraz z wnioskiem kredytowym powodowie złożyli także oświadczenie o treści przytoczonej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.

Strona pozwana jest następcą prawnym (...) Bank S.A. w W.. Strony łączy umowa nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF, na mocy której bank udzielił powodom kredytu w kwocie 253.750 zł waloryzowanego CHF, z przeznaczeniem na finansowanie budowy budynku mieszkalnego jednorodzinnego realizowanej na działce (...) położonej w miejscowości B., gmina (...) (250.0000 zł) i finansowanie opłat okołokredytowych (3750 zł) (§ 1 ust. 1A – 2) .

Umowa stanowi, m.in., że:

- kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji na koniec dnia 19 maja 2008 r. według kursu kupna waluty z tabeli kursowej (...) Banku S.A. wynosi 125.185 CHF. Ww. kwota ma charakter informacyjny i nie stanowi zobowiązania banku. Wartość kredytu wyrażona w walucie obcej w dniu uruchomienia kredytu, może być różna od podanej w tym punkcie (§ 1);

- prawnym zabezpieczeniem kredytu była m.in. hipoteka kaucyjna wpisana na pierwszym miejscu do kwoty 380.625 zł ustanowiona na nieruchomości określonej w § 2 (§3);

- strona pozwana udziela kredytobiorcy na jego wniosek kredytu hipotecznego na cel określony w § 1 ust. 1, w kwocie określonej w § 1 ust. 2, waloryzowanego kursem kupna waluty CHF wg tabeli kursowej (...) Banku S.A. Kwota kredytu wyrażona w walucie CHF jest określona na podstawie kursu kupna waluty CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A. z dnia i godziny uruchomienia kredytu (§ 7 ust. 1);

- raty kapitałowo – odsetkowe i odsetkowe spłacane są w PLN po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50 (§ 11 ust. 5);

- wcześniejsza spłata całości kredytu lub raty kapitałowo - odsetkowej, a także spłata przekraczająca wysokość raty powoduje, że kwota spłaty jest przeliczana po kursie sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A., obowiązującym na dzień i godzinę spłaty (§ 13 ust.5);

- z chwilą wystawienia (...) od dnia wytoczenia powództwa o zapłatę wierzytelności (...) z tytułu umowy kredytowej, (...) dokonuje przeliczenia wierzytelności na złote po kursie sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A. z dnia wystawienia (...) lub wytoczenia powództwa (§ 16 ust. 3);

- w sprawach nieuregulowanych w umowie stosuje się postanowienia Regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach (...) . Kredytobiorca oświadcza, że przed zawarciem umowy, ww. Regulamin został mu doręczony oraz, że uznaje jego wiążący charakter. (§ 26);

- kredytobiorcy oświadczyli, że zostali dokładnie zapoznani z warunkami udzielenia kredytu PLN waloryzowanego kursem waluty obcej,w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu i w pełni je akceptuje. Kredytobiorcy są świadomi, że z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe, a jego skutki wynikające z niekorzystnych wahań kursu PLN wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu. Kredytobiorcy oświadczyli, że zostali dokładnie zapoznani z kryteriami zmiany stóp procentowych kredytów obowiązujących w banku i zasadami modyfikacji oprocentowania i w pełni je akceptują (§29).

Zgodnie z § 24 ust 2 Regulaminu wysokość każdej raty odsetkowej lub kapitałowo-odsetkowej kredytu/pożyczki hipotecznej waloryzowanego kursem waluty obcej określona jest w tej walucie, natomiast jej spłata dokonywana jest w złotych po uprzednim jej przeliczeniu według kursu sprzedaży danej waluty obcej, określonym w tabeli kursowej (...) Bank na dzień spłaty. Natomiast w § 24 ust. 3 wskazano, że wysokość rat odsetkowych lub kapitałowo-odsetkowych kredytu/pożyczki hipotecznej waloryzowanej wyrażona w PLN ulega comiesięcznej modyfikacji w zależności od kursu sprzedaży waluty obcej, według tabeli kursowej (...) Bank na dzień spłaty

Kredyt został uruchomiony w dwóch transzach, to jest powodom wypłacono w dniu:

- 16 czerwca 2008 r. kwotę 156.967,52 zł -co miało odpowiadać kwocie 76.472,50 CHF;

- 15 kwietnia 2009 kwotę 96.782,51 zł - co miało odpowiadać kwocie 35.238,50 CHF.

W sumie uruchomiono kwotę 253.750,03 zł,co miało odpowiadać kwocie 111.711 CHF.

W dniu 19 listopada 2014 r. strony zawarły aneks w którym powodom umożliwiono dokonanie zmiany waluty spłaty kredytu z PLN na walutę waloryzacji i z waluty waloryzacji na PLN. Powodowie dokonali też wyboru spłaty kredytu w walucie waloryzacji, to jest CHF.

W okresie od 16 czerwca 2008 r. – 14 października 2020 r. powodowie świadczyli na rzecz pozwanego Banku z tytułu ww. umowy w sumie kwotę 87.924,34 zł (w tym w okresie 20 lipca 2011 r. – 14 października 2020 r.: 52.804,56 zł) oraz kwotę 24.177,79 CHF.

Powodowie pismem z 12 listopada 2020 r. złożyli pozwanemu Bankowi reklamację i wezwali do zapłaty kwoty 182.076,34 zł - powołując się na nieważność umowy lub ewentualnie kwoty 61.030,55 zł - powołując się na niedopuszczalność niektórych postanowień umowy.

Strona pozwana w piśmie z 26 listopada 2020 r. wskazała,że nie uznaje żądań powodów.

Powodowie poszukiwali środków finansowych na budowę domu jednorodzinnego, pytali o kredyt w walucie PLN. Korzystali z pomocy doradcy kredytowego. Mieli możliwość zapoznania się ze wzorem umowy, ale jej postanowienia nie były możliwe do negocjowania. Byli informowani o historycznych wahaniach kursu CHF przy czym wskazywano, że jego realne wahanie to 0,20 zł. Innego rodzaju ryzyk nie przedstawiano. Nie informowano, że w razie wahań kursu CHF wzrośnie też kwota kapitału. Powodowie nie znali sposobu rozliczania czy naliczania raty kredytu. Zasadę indeksacji rozumieli jako zasadę przewalutowania. Bank nie proponował im zabezpieczeń przed ryzykiem wahnięcia kursu waluty. Powodów nie było stać na zaciągnięcie zobowiązania w PLN, jego rata była dla nich za wysoka. Początkowo powodowie nie mieli możliwości spłacania kredytu w walucie indeksacji. W chwili zawierania kredytu powodowie nie prowadzili działalności gospodarczej, dochody uzyskiwali z wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę. Dochody uzyskiwali w PLN. Zawarty ze stroną pozwaną kredyt był ich jedynym kredytem.

Sąd Okręgowy stan faktyczny w sprawie ustalił na podstawie wymienionych w uzasadnieniu dokumentów, których autentyczność i wiarygodność nie budziła jego wątpliwości i nie była przedmiotem zarzutów stron.

Sąd Okręgowy nie czynił ustaleń na podstawie pozostałych dokumentów, ponieważ ich wartość dowodowa w odniesieniu do realiów sprawy była znikoma, dokumenty te nie odnosiły się do okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia.

Dla odtworzenia okoliczności zawarcia umowy konieczne było posiłkowanie się zeznaniami powodów, których zeznania Sąd Okręgowy ocenił jako logiczne, spójne, wewnętrznie niesprzeczne. Powodowie przedstawili proces zawierania umowy kredytu, podawali informacje ściśle związane z tą, konkretną umową, o którą chodzi w sprawie. Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do kwestionowania wiarygodności wskazanych zeznań.

Sąd Okręgowy pominął zgłoszony w sprawie dowód z opinii biegłego z zakresu bankowości i finansów na zasadzie art.235 2 pkt 2 kpc, ponieważ przeprowadzenie ww. dowodu nie przyczyniłoby się do ustalenia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności bezsporna były wysokość wypłaconej i spłaconej kwoty.

Sąd Okręgowy pominął też dowód z pisemnych zeznań świadka M. P. (1). Po pierwsze, ww. zeznania złożone zostały w innej sprawie i nie odnoszą się do okoliczności faktycznych tej sprawy. Po drugie, świadek nie uczestniczył w czynnościach związanych z zawieraniem umowy przez powodów. Po trzecie, zeznania świadka koncentrują się na omówieniu ogólnych warunków, mechanizmów i uzasadnienia ekonomicznego umowy indeksowanej kursem CHF, na sposobie ustalania kursów – konstruowaniu tabel kursowych, abstrakcyjnie rozumianej atrakcyjności kredytów indeksowanych do CHF, ryzyku kursowym, które to okoliczności nie miały znaczenia z punktu widzenia oceny ważności postanowień umowy zawartej przez strony, czynienie ustaleń faktycznych w sprawie w oparciu o ww. dokument nie miało zatem uzasadnienia. Ogólne okoliczności dotyczące procedur czy polityki kredytowej strony pozwanej, a nie dotyczące powodów nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia.

Sąd Okręgowy uznał powództwo za uzasadnione co do zasady i co do wysokości, ponieważ umowa była dotknięta wadami rzutującymi na jej ważność.

Sąd Okręgowy wskazał, że kredyt złotówkowy to kredyt udzielany w PLN, w którym kredytobiorca dokonuje spłaty rat kapitałowo - odsetkowych w PLN, zwracając bankowi kwotę udzielonego kredytu (kapitału) z odsetkami oraz ewentualnie innymi opłatami i prowizjami.

Kredyt waloryzowany (indeksowany) kursem waluty obcej to kredyt udzielany w PLN, przy czym na dany dzień (najczęściej dzień uruchomienia kredytu), kwota kapitału kredytu (lub jej część) przeliczana jest na walutę obcą (według bieżącego kursu wymiany waluty), a kwota ta stanowi następnie podstawę ustalania wysokości rat kapitałowo – odsetkowych. Wysokość kolejnych rat kapitałowo - odsetkowych określana jest zatem w walucie obcej, ale ich spłata dokonywana jest w PLN, po przeliczeniu według kursu na dany dzień (najczęściej spłaty).

Zgodnie z wiążącą strony umową kredyt jest kredytem złotowym indeksowanym do CHF. Bank zobowiązał się oddać do dyspozycji kredytobiorcy kwotę kredytu w złotych.

Zgodnie z umową kredytu celem kredytu było budownictwo mieszkaniowe – budowa domu jednorodzinnego, kwota kredytu wyrażona była w PLN, waloryzowana do CHF według kursu kupna waluty z tabeli kursowej (...) Bank (§ 1 ust. 3A). Jedynie informacyjnie kwota kredytu wyrażona została w walucie waloryzacji na dzień 30 marca 2007 r., przy czym zastrzeżono w umowie, że wartość kredytu w chwili jego uruchomienia mogła być różna od podanej w umowie. Kredyt miał być spłacany w równych ratach kapitałowo-odsetkowych, raty kapitałowo-odsetkowe spłacane miały być w PLN po uprzednim ich przeliczeniu wg. kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50.

Wynika z tego, że zawarta przez strony umowa kredytu hipotecznego stanowi umowę kredytu indeksowanego. Bank wydaje kredytobiorcy określoną sumę kredytową w PLN, przy czym jej wysokość jest określana (indeksowana) według kursu danej waluty w dniu wydania (indeksowanie do waluty obcej po cenie kupna). Ustalenie takie następuje też w celu określenia wysokości rat kredytowych, do których kredytobiorca będzie zobowiązany w okresie trwania stosunku kredytowego. W dniu płatności konkretnych rat taka rata jest przeliczana zgodnie z umową na PLN stosownie do kursu danej waluty, to jest po kursie jej sprzedaży kontrahentowi banku. W istocie więc kredyt jest udzielony w PLN, lecz został indeksowany do kursu waluty obcej. Również i w ocenie organów nadzorczych nad rynkiem finansowym nie ulegało wątpliwości, że kredyty indeksowane i denominowane to kredyty w PLN.

W ocenie Sądu Okręgowego, co do zasady nie budzi wątpliwości dopuszczalność konstrukcji kredytu indeksowanego (waloryzowanego) z perspektywy art.69 pr.bankowego. Tak uznał Sąd Najwyższy w wyroku z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, w którym stwierdził, że umowa kredytu bankowego jest umową nazwaną (art. 69 pr.bankowego). Jej elementów konstrukcyjnych należy poszukiwać w art. 69 ust. 1 pr.bankowego, zgodnie z którym bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej i zwrotu wykorzystanego kredytu z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty. Oznacza to, że - używając syntetycznej formuły - bank zobowiązuje się do wydania określonej sumy pieniężnej, a kredytobiorca do zwrotu wykorzystanej sumy kredytu i zapłacenia odsetek kapitałowych. Zawarta przez strony umowa kredytu hipotecznego stanowi umowę kredytu indeksowanego. Bank wydaje kredytobiorcy określoną sumę kredytową w PLN, przy czym jej wysokość jest określana (indeksowana) według kursu danej waluty (np. euro) w dniu wydania (indeksowanie do waluty obcej po cenie kupna). Ustalenie takie następuje też w celu określenia wysokości rat kredytowych, do których kredytobiorca będzie zobowiązany w okresie trwania stosunku kredytowego. W dniu płatności konkretnych rat taka rata jest przeliczana zgodnie z umową na PLN stosownie do kursu danej waluty, tj. po kursie jej sprzedaży kontrahentowi banku.

Strony zawarły zatem - co do zasady dopuszczalną prawnie - umowę kredytu złotowego, indeksowanego walutą obcą (CHF).

W ocenie Sądu Okręgowego nie ulega wątpliwości, że powodowie występowali przy zawieraniu ww. umowy kredytu jako konsumenci w rozumieniu art.22 1 kc.

Kredyt zaciągnięty został na cele mieszkaniowe – budowę domu jednorodzinnego. Powodowie we wniosku kredytowym wskazali, ze uzyskują dochód z umów o pracę. W czasie zawarcia umowy kredytowej nie prowadzili żadnej działalności gospodarczej.

Sąd Okręgowy odwołał się do art.189 kpc i uznał, że powodom przysługuje interes prawny w domaganiu się ustalenia nieważności zawartej przez nich umowy kredytu.

Sąd Okręgowy uznał, że kwestionowane w pozwie postanowienia zawarte w umowie i stanowiącym jej integralną część regulaminie, należało uznać za niedozwolone postanowienia.

Umowa kredytu indeksowanego mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w związku z art. 69 prawa bankowego). Nie ma zatem podstaw do twierdzenia, że w obrocie prawnym doszło do wykształcenia się odrębnego, oryginalnego typu umowy bankowej, powiązanej w sposób szczególny z kursem złotego do walut obcych w chwili wydania i zwrotu sumy kredytowej i tym samym zakładającej szczególny sposób określania wysokości zadłużenia kredytobiorcy w stosunku kredytowym.

W zakresie umowy kredytu indeksowanego także dochodzi do wydania sumy kredytu kredytobiorcy i zwrotu wykorzystanej sumy kredytu z reguły w ratach kredytowych w dłuższych odcinku czasowym. Dla kredytobiorcy istotne znaczenie ma z reguły wysokość rat spłacanych w poszczególnych okresach ich spłat. Kredytobiorca zwraca kredytodawcy wykorzystaną sumę kredytu, przy czym w związku z kursem waluty obcej suma ta może być wyższa odpowiednio do relacji do waluty obcej, gdyż suma wykorzystana w dniu wykonywania umowy kredytu hipotecznego może mieć inną wartość rynkową w wyniku indeksacji walutowej. Innymi słowy, kredytobiorca może być zobowiązany do zwrotu bankowi sumy pierwotnie wykorzystanego kredytu, ale taka wykorzystana suma - w całości lub części - może mieć inną (wyższą) wartość rynkową w okresie spłaty kredytu.

Sąd Okręgowy odniósł się do art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw tzw. antyspreadowej (Dz. U. Nr 165, poz. 984), która weszła w życie dnia 26 sierpnia 2011r., który wprost potwierdza, że zawieranie umów kredytu indeksowanego było przed wprowadzeniem ww. ustawy dopuszczalne. Również na ten temat wypowiedział się Sąd Najwyższy, który stwierdził, że ideą dokonania nowelizacji prawa bankowego ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. było utrzymanie funkcjonujących na rynku kredytów denominowanych według nowych zasad (…) Ustawodawca wprowadził narzędzie prawne pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, zarówno na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów w części, która pozostała do spłacenia (wyrok z 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14).

Zdaniem Sądu Okręgowego z ww. przepisów wyraźnie wynika dopuszczenie przez prawo kredytów denominowanych i indeksowanych do waluty innej niż PLN i takie rozwiązanie stanowi element umowy kredytu i tym samym nie pozbawia takiej umowy charakteru umowy kredytu. Podsumowując, tak ujęta umowa kredytu indeksowanego mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant.

Sąd Okręgowy odwołał się do art. 385 1 § 1 k.c. i nast. i wskazał, że unormowania zawarte w art. 385 1 -385 3 k.c. mają charakter szczególny w stosunku do tych przepisów, które mają powszechne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy (np. art.58, art. 353 1 kc czy 388 k.c.). Najważniejsze jest jednak to, iż uzasadnieniem dla ich wprowadzenia ustawą z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny był zamiar zapewnienia konsumentom bardziej skutecznej ochrony w stosunkach umownych z profesjonalistami, a przede wszystkim zaś potrzeba uwzględnienia w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich.

Sąd Okręgowy odwołał się do art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 ww. dyrektywy i wskazał, że regulacja zawarta w art. 385 1 -385 3 k.c. stanowi wyraz implementacji w prawie polskim przez ustawodawcę prawa unijnego w postaci ww. dyrektywy.

Z art. 385 1 § 1 k.c. wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne tj.: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy.

Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest zaś jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest gdy: postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.

Zdaniem Sądu Okręgowego istnieją podstawy do stwierdzenia, że klauzule, na podstawie których dochodziło do przeliczenia wypłaconej w PLN kwoty kredytu i spłacanej w PLN na CHF według kursu z tabeli Banku – są abuzywnymi (§1 ust.3A, § 7 ust.1 i § 11 ust.5).

W ocenie Sądu Okręgowego w sprawie brak jest podstaw do wyłączenia spornych postanowień umownych spod kontroli przewidzianej w art.385 1 kc. Po pierwsze, postanowienia umowne dotyczące klauzul waloryzacyjnych nie zostały uzgodnione indywidualnie z powodami, a art. 385 1 § 3 k.c. stanowi, że nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi.

Ustalony w sprawie stan fatyczny i znana Sądowi Okręgowemu praktyka działania instytucji finansowych przemawiają za przyjęciem, że klauzule indeksacyjne nie podlegały indywidualnemu uzgodnieniu, strony nie uzgadniały indywidualnie treści ww. postanowień. Powodowie nie zdawali sobie wręcz sprawy, że mogą negocjować zapisy umowne, bank nie informował ich o tym. Sama ewentualna, potencjalna możliwość negocjowania tych zapisów nie zmienia niczego w przedstawionej ocenie.

Sąd Okręgowy odwołał się do art. 385 1 § 4 kc i wskazał, że umowa z powodami została zawarta na podstawie wzorca opracowanego i przedstawionego przez bank. W tej sytuacji obowiązuje domniemanie, że zawarte w niej postanowienia nie zostały indywidualnie uzgodnione z konsumentem (art. 385 1 § 3 k.c.). Do obowiązków strony pozwanej w związku z tym należało udowodnienie, że dane postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione (art. 6 k.c., art. 385 1 § 4 k.c., por. M. Bednarek, w: „System Prawa Prywatnego. Prawo zobowiązań. Część ogólna”, tom 5 pod red. E. Łętowskiej, Wyd. C.H. Beck, 2006r, str. 659). Sąd Okręgowy uznał, że obowiązkowi temu w procesie strona pozwana nie sprostała.

Odpowiedzi wymaga także pytanie, czy ww. postanowienia umowy dotyczą głównych świadczeń stron. Sąd Najwyższy w wyroku z 8 listopada 2012 wydanym w sprawie I CSK 49/12 (OSNC 2013/6/76) wyraził pogląd, że: zasięg pojęcia głównych świadczeń stron, którym ustawodawca posłużył się w art. 385 ( 1) § 1 k.c., może budzić kontrowersje, tym bardziej że nie ma tu przesądzającego znaczenia to, czy wspomniane świadczenia należą do essentialiae negotii. Z tej przyczyny zasięg odnośnego pojęcia musi być zawsze ustalany in casu, z uwzględnieniem wszystkich postanowień oraz celu zawieranej umowy. Ww. pogląd jest zbieżny za stanowiskiem TSUE - według którego ocena czy dany warunek dotyczy głównego świadczenia umowy powinna zostać dokonana obiektywnie i na gruncie konkretnej umowy na płaszczyźnie prawnej i ekonomicznej, z uwzględnieniem struktury umowy (por. wyrok TSUE z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie Kasler, sygn. C-26/13, ZOTSiS 2014/4/I-282). Sąd Okręgowy podziela ww. stanowiska Sądu Najwyższego i TSUE, przychylając się do twierdzenia, że zakres pojęcia postanowienia określające główne świadczenia stron z art. 385 ( 1) § 1 k.c. nie jest zbieżny z zakresem pojęcia essentialiae negotii umowy i na gruncie konkretnej umowy możliwe jest uznanie postanowień niebędących jej essentialiae negotii za postanowienia określające główne świadczenia stron.

Sąd Okręgowy odwołał się także do wyroku z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. Dziubak, J. Dziubak v Raiffeisen Bank International AG, w którym TSUE wypowiedział się na temat oceny zapisów umowy kształtujących mechanizm waloryzacji kwoty kredytu według kursu waluty obcej jako postanowień kształtujących główne świadczenia stron i do wyroku Sądu Najwyższego, z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, gdzie wskazano,że klauzula indeksacyjna w umowie kredytu określa wysokość głównego świadczenia kredytobiorcy.

Sąd Okręgowy podzielił ww. poglądy TSUE i Sądu Najwyższego, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowy kredytu określają główne świadczenia stron. Mechanizm waloryzacji świadczeń z umowie kredytu do waluty obcej wpływa na wysokość rat kredytu w PLN spłacanych przez powodów oraz wysokość salda kredytu, które powinni spłacić. Po pierwsze, poprzez przeliczenie kwoty kredytu wypłaconej powodom w PLN na CHF po kursie wskazanym w umowie dochodzi do ustalenia salda kredytu w walucie CHF, jakie ma zostać przez powodów spłacone, stanowiącego podstawę do ustalenia wysokości rat kapitałowych w walucie CHF. Po drugie, poprzez przeliczanie kwoty poszczególnych rat wyrażonych w CHF na PLN po kursie wskazanym w umowie dochodzi do ustalenia wysokości rat spłacanych finalnie przez powodów w PLN. Nie można przy tym pominąć, że zastosowanie mechanizmu indeksacji kredytu do waluty obcej pozwala na ustalenie oprocentowania kredytu w odniesieniu do stawki referencyjnej adekwatnej do tej waluty - w przypadku ww. umów stawką tą jest LIBOR 3M dla CHF (§ 10 ust. 1 umowy). Kwota odsetek jest przy tym określana w walucie CHF. Mechanizm waloryzacji kredytu do waluty obcej kształtuje więc w sposób bezpośredni zasady, według których powodowie spełniają swoje podstawowe obowiązki wynikające z umowy kredytu – czyli obowiązek spłaty kredytu oraz obowiązek spłaty odsetek.

Zdaniem Sądu Okręgowego klauzulę indeksacyjną (w tym same postanowienia dotyczące przeliczania kwoty kredytu w PLN na walutę obcą) należy uznać za określającą podstawowe świadczenia w ramach zawartej umowy, charakteryzujące tę umowę jako podtyp umowy kredytu – umowy o kredyt indeksowany do waluty obcej. Postanowienia dotyczące indeksacji nie ograniczają się do posiłkowego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z indeksacji nie doszłoby do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie (wyrażonego w walucie obcej). Nie doszłoby też do ustalenia wysokości odsetek, które zobowiązany jest zapłacić kredytobiorca, skoro odsetki te naliczane są, zgodnie z konstrukcją umowy, od kwoty wyrażonej w walucie obcej.

Kwestionowane postanowienia umowne określają główne świadczenia stron, konieczne jest zatem ustalenie, czy ich treść jest jednoznaczna. Pojęcie jednoznacznie zastosowane w art.385 1 § 1 k.c. należy interpretować w odniesieniu do art.4 ust.2 dyrektywy 93/13/EWG. Zgodnie z ww.przepisem, ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Jednoznacznie w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. oznacza więc prostym i zrozumiałym językiem.

W orzecznictwie TSUE zapadłym na gruncie dyrektywy 93/13 ugruntowany jest pogląd, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Wymóg ten oznacza zatem, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (por. przytoczone przez Sąd Okręgowy orzecznictwo TSUE). Żeby kredytobiorcy mogli ocenić wysokość kursów waluty CHF stosowanych do przeliczania zobowiązań z tytułu umowy oraz zakres wahań tych kursów należałoby zawrzeć w umowie informacje, które wskazywałyby: jakie czynniki wpływają na kształtowanie się kursów sprzedaży i kupna waluty CHF obowiązujące w Banku; gdzie znaleźć informacje o tych czynnikach; czy wysokość tych kursów jest w jakikolwiek sposób limitowana (czy kurs nie może wzrosnąć powyżej określonego poziomu lub spaść poniżej określonego poziomu) – chyba że informacje te wchodziłyby w zakres wiedzy powszechnej, którą posiadać powinien każdy przeciętny konsument. Tymczasem ani w umowie kredytu ani w znajdującym do nich zastosowanie Regulaminie nie ma postanowienia, które wskazywałoby na zasady ustalania kursów sprzedaży i kupna CHF obowiązujące w Banku. W umowie (regulaminie) znajdują się co prawda zapisy wskazujące, że kursy kupna i sprzedaży walut ustalany jest w oparciu o Tabelę kursów obowiązującą w Banku, zapis ten odnosi się jedynie do tego, kto ustala kursy waluty, nie wskazując przy tym jak te kursy są ustalane. Informacje o kryteriach, którymi kieruje się Bank przy ustalaniu kursów walut nie zostały również przedstawione powodom przed podpisaniem umów kredytu. Skoro ani z samej umowy, ani z informacji przekazanych kredytobiorcom przed jej zawarciem nie wynikały żadne wytyczne pozwalające na chociażby orientacyjne określenie wysokości stosowanych w Banku kursów kupna i sprzedaży CHF, postanowień umowy kredytu dotyczących klauzuli indeksacyjnej nie sposób uznać za sformułowaną w sposób jednoznaczny, co otwiera drogę do oceny tych postanowień pod kątem ich abuzywności, pomimo tego, że dotyczą one głównych świadczeń stron.

W ocenie Sądu Okręgowego abuzywność spornych postanowień umownych zawartych we wzorcu umownym przejawia się po pierwsze w tym, że klauzule te nie odwoływały się do ustalanego w sposób obiektywny kursu CHF, do obiektywnych wskaźników, na które żadna ze stron nie miała wpływu, lecz pozwalały w rzeczywistości bankowi kształtować ten kurs w sposób dowolny, wedle swej woli. Na mocy spornych postanowień to bank mógł jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorców, a tym samym mógł wpływać na wysokość świadczenia powodów. Przyznanie sobie przez bank prawa do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu indeksowanego kursem CHF poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna oraz sprzedaży CHF oraz wysokości tzw. spreadu (różnicy między kursem sprzedaży i zakupu waluty obcej) przy pozbawieniu konsumentów jakiegokolwiek wpływu, bez wątpienia narusza jego interesy i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Należy zauważyć, że umowa kredytu i regulamin nie określały szczegółowego sposobu ustalania kursu CHF, przez co powodowie byli zdani na arbitralne decyzje banku w tej kwestii. Nie może ulegać zaś wątpliwości, że klauzula waloryzacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywana jest waloryzacja ustalany jest w sposób obiektywny, a więc w sposób niezależny od woli którejkolwiek stron umowy.

Ponadto o abuzywności tych postanowień świadczy ich nietransparentność. Umowy kredytu nie przedstawiały w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu wymiany waluty obcej, tak by powodowie mogli samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla nich z umowy skutki ekonomiczne. Powodowie nie znali sposobu, w jaki bank kształtował kurs CHF, zwiększając go bądź zmniejszając wedle swego uznania. Umowa nie dawała powodom żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami banku w zakresie wyznaczanego kursu CHF, czy też weryfikować je. Bank przy tym uwzględniał inny kurs CHF przy przeliczaniu wartości wypłaconego kredytu (kurs kupna) i inny przy obliczaniu wartości raty spłaty kredytu (kurs sprzedaży).

Pomiędzy stronami umowy zakłócona została w te sposób równowaga, jak podkreślono - treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumentów w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec banku. Waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie umowy o kredyt hipoteczny odbywała się w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez bank, będące jego wewnętrznym dokumentem i to uprawnienie banku do określania wysokości kursu CHF nie doznawało żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń. Umowa o kredyt hipoteczny nie precyzuje sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku. W szczególności postanowienia umowy nie przewidują wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu CHF ukształtowanego przez rynek walutowy lub np. kursu średniego publikowanego przez NBP. Jak wykazano w sprawie znacząco od niego odbiegała. Bank może wybrać dowolne kryteria ustalania kursów, niekoniecznie związanych z aktualnym kursem ukształtowanym przez rynek walutowy i ma możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie jest możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Kursy wykorzystywane przez bank nie są kursami średnimi, lecz kursami kupna i sprzedaży, a więc z zasady zawierają wynagrodzenie – marżę banku za dokonanie transakcji kupna lub sprzedaży, której wysokość jest zależna tylko i wyłącznie od woli banku.

Sąd Okręgowy podkreślił, że dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia. Brak określenia w umowie sposobu ustalania kursów walutowych na potrzeby przeliczenia salda zadłużenia na walutę obcą oraz przeliczenia na PLN kwoty wymaganej do spłat kredytu w rażący sposób narusza interes konsumenta. Oczywistym dla Sądu Okręgowego jest, że konsument zawierając umowę kredytu indeksowanego liczy się i akceptuje ryzyko jakie się z tym wiąże, a więc wynikające z powszechnie znanej zmienności kursów walut obcych, ryzyko to jest oczywiste, lecz nie ma ono nic wspólnego z ryzykiem całkowicie dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę i narażenia konsumenta na nieprzewidywalne koszty, jak to miało miejsce w sprawie. Czym innym jest bowiem ekonomiczne ryzyko rynkowe mające wpływ na kurs waluty w banku. Natomiast ryzyko to nie ma żadnego wpływu na ryzyko związane z możliwością dowolnego kształtowania przez stronę pozwaną kursu wymiany waluty, w której indeksowany jest kredyt, a to wpływa w sposób oczywisty na sytuację konsumenta.

Powyższe oznacza więc, że bankowi – poprzednikowi prawnemu strony pozwanej, pozostawiona została dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF.

Oczywistym jest, że celem klauzul waloryzacyjnych nie jest przysparzanie dochodów jednej ze stron umowy. Tymczasem stosowane przez bank klauzule waloryzacyjne umożliwiały mu stosowanie inaczej ustalanego kursu CHF przy przeliczaniu wypłaconej kredytobiorcy kwoty kredytu na CHF, inaczej zaś ustalanego przy obliczaniu wysokości rat kredytowych. Różnica pomiędzy tymi kursami stanowi dodatkowy, niczym nieuzasadniony dochód banku, zaś dla konsumentów dodatkowy koszt. Bank, przeliczając kwotę wypłaconego konsumentom kredytu według ustalonego przez siebie kursu zakupu CHF oraz pobierając z rachunku konsumentów raty kredytu przeliczone według własnego kursu sprzedaży CHF, uzyskiwał w ten sposób od kredytobiorców dodatkową ukrytą prowizję, której nie odpowiada żadne świadczenie banku. Co więcej, pomiędzy kredytobiorcą a bankiem nie dochodziło do żadnych transakcji wymiany waluty. Kwota kredytu wypłacona została w PLN i spłata następowała również w tej walucie. Natomiast wartość CHF przyjęta jest jedynie jako wskaźnik waloryzacji rat podlegających spłacie. Oznacza to, że wszelkie operacje wykonywane były jedynie na papierze, dla celów księgowych, natomiast do faktycznego transferu wartości dewizowych w którąkolwiek stronę nie dochodziło. W efekcie różnica pomiędzy kursem zakupu waluty, a kursem jej sprzedaży przez bank, ustalanych wyłącznie przez powoda, stanowi jego czysty dochód, zwiększający dodatkowo koszty kredytu dla klienta. W tym mechanizmie należy więc dostrzec sprzeczność postanowienia z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta, który nie ma nawet możliwości uprzedniej oceny własnej sytuacji - w tym wysokości wymagalnych rat kredytu - i jest zdany wyłącznie na arbitralne decyzje banku.

Również ETS w wyroku z 30 kwietnia 2014 r. stwierdził, że świadczenie kredytobiorcy polegające na obowiązku zapłaty różnicy pomiędzy kursem zakupu waluty a kursem jej sprzedaży nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie banku (wyrok z 30 kwietnia 2014 r., sygn. akt C-26/13).

Sąd Okręgowy nie tracił z pola widzenia, że kontrola postanowień wzorca umowy dokonywana w indywidualnej sprawie powinna uwzględniać całokształt zawartej umowy, jej warunków i skutków, a także rozkład praw i obowiązków stron i ryzyka jakie ponoszą (wyrok Sądu Najwyższego z 11 października 2007 r., III SK 19/07). Jednakże, w sprawie, wszystkie ww. cechy spornych postanowień umownych wprost przekładają się na właściwości konkretnego stosunku prawnego łączącego strony. Sporne klauzule zapewniają bowiem stronie pozwanej możliwość kształtowania świadczenia powodów w oparciu o wskaźniki niejasne, niejednoznaczne i interpretowane wyłącznie przez stronę pozwaną.

Stwierdzenie abuzywności konkretnych postanowień umownych rodzi taki skutek, że postanowienia te nie wiążą konsumenta ex tunc i ex lege, zgodnie zaś z art. 385 1 § 2 in fine k.c. strony są związane umową w pozostałym zakresie. Poza tym postanowienia uznane za niedozwolone podlegają zniesieniu w całości, a nie tylko w zakresie, w jakim ich treść jest niedopuszczalna (por. przywołane przez Sąd Okręgowy stanowiska doktryny).

Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (por uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z 20 czerwca 2018 r. III CZP 29/17). W chwili zawarcia umowy istniał taki stan, że kredyt musiał być wypłacony w PLN (jednocześnie przewalutowany w oparciu o kurs ustalany przez bank). W świetle chwili na którą ocenia się abuzywność postanowień umowy, nie ma znaczenia wejście w życie ustawy tzw. antyspreadowej, czy też zmiany regulaminów po dacie zawarcia umowy kredytu, podpisywanie aneksów, w szczególności, że kredytobiorcy podpisując aneksy na pewno nie byli świadomi abuzywności postanowień umowy. Powyższe prowadzi do uznania, że postanowienia umowy i regulaminu umożliwiały stronie powodowej arbitralne ustalenie kursu wymiany waluty, a więc arbitralne ustalenie zobowiązania kredytobiorcy. Zarzuty, że bank zastosował rynkowe kursy, albo, że warunki rynkowe wymuszały na banku stosowanie rynkowych kursów, nie mają znaczenia w świetle tego, że ocena abuzywności następuje na chwilę zawarcia umowy - chodzi więc o samą możliwość naruszenia interesów konsumenta, na skutek zapisu umowy umożliwiającego dowolne (nieograniczone) ustalenie kursu – a nie o to czy bank w konsekwencji zawartej umowy, ustalał czy nie kursy na poziomie rynkowym. W umowie wskazano wyłącznie, że kurs zostanie ustalony w oparciu o tabele ustalane przez bank. Nie określono konkretnych wytycznych ani ograniczeń związanych z ww. czynnościami banku. Zarząd banku, na podstawie tak sformułowanych przepisów, w każdej chwili mógł podjąć dowolną decyzję co do wyznaczenia kursu waluty i tym samym określenia wysokości zobowiązania kredytobiorców. To czy ta decyzja w świetle warunków rynkowych byłaby racjonalna (i tym samym w jakimś stopniu ta racjonalność działania banku chroni klienta), nie ma znaczenia. Istotnym jest wyłącznie to, że od decyzji banku (nieograniczonej w żaden sposób umową) zależy kurs waluty i wysokość zobowiązania kredytobiorcy. Nie ma znaczenia również to, że w danej chwili bank, na podstawie wewnętrznych zarządzeń stosuje mechanizmy zapewniające kursy rynkowe. Te zarządzenia z dnia na dzień mogą się zmienić. Sąd bada abuzywność na chwilę podpisania umowy, badając czy dane postanowienie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i nieuczciwe – w tym znaczeniu, że umożliwia potencjalne pokrzywdzenie konsumenta, a nie, czy bank wykonując umowę działał uczciwie. Reasumując postanowienia umowy umożliwiające ustalenie kursu wymiany waluty w sposób arbitralny, a poprzez to ustalenie w sposób arbitralny wysokości zobowiązania, należy uznać za rażąco naruszające interesy konsumenta, sprzecznie z dobrymi obyczajami.

Skoro ww. postanowienia umów, w szczególności § 1 ust. 3A, § 7 ust. 1 i § 11 ust. 5 umowy są niedozwolonymi postanowienia umownymi w rozumieniu art. 385 1 k.c. to należy uznać, że nie wiążą one powodów z mocy samego prawa od dnia zawarcia spornej umowy. Jednocześnie jednak z art. 385 1 § 2 k.c. wynika, że eliminacja niedozwolonych postanowień umowy co do zasady nie powinna prowadzić do jej nieważności, lecz do związania stron umową w pozostałym zakresie, z pominięciem niedozwolonych postanowień.

Jak wskazał TSUE w wyroku z 3 października 2019 r. C-260/18, art. 6 ust.1 nie stoi na przeszkodzie temu, by sąd krajowy miał możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie, gdy strony danej umowy wyrażą na to zgodę, przy czym możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem celem tego przepisu, nie jest unieważnienie wszystkich umów zawierających nieuczciwe warunki, lecz zastąpienie formalnej równowagi, jaką umowa ustanawia między prawami i obowiązkami stron umowy, rzeczywistą równowagą pozwalającą na przywrócenie równości między nimi, przy czym uściślono, że umowa musi co do zasady nadal obowiązywać bez zmian innych niż wynikające ze zniesienia nieuczciwych warunków. O ile ten ostatni warunek jest spełniony, dana umowa może, zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, zostać utrzymana w mocy, pod warunkiem że zgodnie z przepisami prawa krajowego takie utrzymanie w mocy umowy bez nieuczciwych postanowień jest prawnie możliwe, co musi zostać zweryfikowane przy zastosowaniu obiektywnego podejścia. Wynika z tego, że art. 6 ust. 1 drugi człon zdania dyrektywy 93/13 sam w sobie nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie zgodnie z prawem UE krajowemu porządkowi prawnemu. Zatem w świetle kryteriów przewidzianych w prawie krajowym, w konkretnej sytuacji należy zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały unieważnione.

Sąd Okręgowy odwołał się do uchwały Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. sygn. III CZP 6/21 i wskazał, że z ww. reguł wynika, że gdy brak następczej zgody konsumenta na stosowanie klauzuli abuzywnej, nie może ona wywrzeć wobec niego skutku; nieskuteczność ta nie wpływa na pozostałą część umowy, jeżeli bez klauzuli abuzywnej może ona obowiązywać. Okoliczność, że jest to niemożliwe - co należy oceniać w świetle prawa krajowego z zastosowaniem obiektywnego podejścia - nie jest jednak równoznaczna z upadkiem całej umowy (por. przywołane przez Sąd Okręgowy orzecznictwo TSUE). Zgodnie z orzecznictwem TSUE w takiej sytuacji należy ocenić, czy ten upadek narażałby konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, co trzeba rozważać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a nie w chwili zawarcia umowy, przy uwzględnieniu rzeczywistych i bieżących interesów konsumenta, z zastrzeżeniem, że do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie.

Sąd Okręgowy wskazał, że TSUE zwraca uwagę - w odniesieniu do umów kredytu - że unieważnienie umowy wywiera co do zasady takie same następstwa jak postawienie pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, co może przekraczać możliwości finansowe konsumenta i z tego względu penalizuje raczej tego ostatniego, a nie kredytodawcę (por. przywołane przez Sąd Okręgowy orzecznictwo TSUE). W razie odpowiedzi pozytywnej, to jest wtedy, gdy upadek umowy naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, w rachubę wchodzi zastąpienie klauzuli abuzywnej normą dyspozytywną albo przepisem mającym zastosowanie, gdy strony danej umowy wyrażą na to zgodę; jeżeli klauzula abuzywna odzwierciedlała właśnie taki przepis, może być także zastąpiona tym stanowiącym punkt odniesienia przepisem ustawowym w nowym brzmieniu przyjętym już po zawarciu umowy. Nie dotyczy to jednak przepisów o charakterze ogólnym, które nie były przedmiotem szczególnej analizy prawodawcy w celu określenia równowagi między całością praw i obowiązków stron umowy, nie korzystają w związku z tym z domniemania braku nieuczciwego charakteru, lecz przewidują, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. TSUE stwierdził ponadto w jednym z nowszych orzeczeń, dotyczącym konsekwencji abuzywności postanowień określających mechanizm ustalania zmiennej stopy procentowej w umowie kredytowej, że jeżeli umowa ta nie może dalej obowiązywać po usunięciu z niej danych klauzul abuzywnych i jej unieważnienie powodowałoby szczególnie szkodliwe skutki dla konsumenta, a nie istnieją stosowne przepisy prawa krajowego, które mogłyby te klauzule zastąpić i konsument nie wyraził woli utrzymania w mocy klauzul abuzywnych, sąd krajowy powinien - w celu przywrócenia rzeczywistej równowagi między wzajemnymi prawami i obowiązkami stron umowy – podjąć wszelkie niezbędne środki mające na celu ochronę konsumenta przed tymi szczególnie szkodliwymi konsekwencjami, z zastrzeżeniem, że uprawnienia sądu nie mogą wykraczać poza to, co jest ściśle konieczne do przywrócenia tej równowagi, a więc zapewnienia konsumentowi tej ochrony. TSUE zastrzegł jednak, że konsument może zrzec się ochrony przed negatywnymi następstwami unieważnienia umowy w całości, czyli w istocie obstawać przy tej nieważności, choćby sąd oceniał, iż naraża ona konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje.

Konsekwentnie, w wyroku TSUE z 2 września 2021 r. C-932/19 Trybunał wskazał, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie przepisom krajowym, które w odniesieniu do umów kredytu zawartych z konsumentem, prowadzą do stwierdzenia nieważności warunku dotyczącego różnicy kursowej uznawanego za nieuczciwy i zobowiązują właściwy sąd krajowy do zastąpienia go przepisem prawa krajowego nakazującym stosowanie oficjalnego kursu wymiany, nie przewidując dla tego sądu możliwości uwzględnienia żądania zainteresowanego konsumenta, zmierzającego do unieważnienia umowy kredytu w całości, nawet jeśli ten sąd uznałby, że utrzymanie w mocy tej umowy byłoby sprzeczne z interesami konsumenta, zwłaszcza w świetle ryzyka kursowego, które konsument nadal ponosiłby na podstawie innego warunku rzeczonej umowy, pod warunkiem że ten sam sąd jest jednak w stanie dokonać ustaleń w ramach wykonywania przysługujących mu suwerennych uprawnień w zakresie oceny dowodów a wola wyrażona przez tego konsumenta nie może nad nimi przeważać, że zastosowanie środków przewidzianych przez te przepisy krajowe pozwala na przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej tego konsumenta, jaka istniałaby w braku tego nieuczciwego warunku.

Z powyższego wynika, że rozważając kwestie skutku wyeliminowania abuzywnych postanowień umowy (w kontekście upadku umowy) należy:

- rozważyć możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie, gdy strony danej umowy wyrażą na to zgodę, przy czym kwestia utrzymywania się w mocy takiej umowy powinna być oceniana z urzędu przez sąd krajowy zgodnie z obiektywnym podejściem na podstawie tych przepisów;

- uwzględnić sytuację konsumenta związaną ze szkodliwymi konsekwencjami unieważnienia umowy, przy czym w powyższym zakresie konsument poinformowany o skutkach upadku umowy może wiążąco wyrazić na powyższe skutki zgodę;

- rozważyć postulat przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, jaka istniałaby w braku nieuczciwego warunku;

- uwzględnić interesy drugiej strony umowy.

W chwili zawarcia umowy nie istniały w polskim systemie prawnym przepisy dyspozytywne umożliwiające zastąpienie eliminowanych klauzul przeliczeniowych. Art. 358 k.c. o treści umożliwiającej przeliczanie zobowiązania wyrażonego w walucie obcej na PLN wszedł w życie w dniu 24 stycznia 2009 (art. 3 ustawy z dnia 23 października 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz ustawy - Prawo dewizowe), stąd mając na uwadze kwestie intertemporalne, należy wykluczyć zastosowanie ww. przepisu, bo ważność umowy badana jest w odniesieniu do stanu prawnego na dzień zawarcia umowy. Możliwości zastąpienia postanowienia umownego nie można także wywieść w drodze analogii do art.41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. - Prawo wekslowe, jak i z prawa zwyczajowego – art.56 k.c.

W rezultacie, w szczególności wobec braku możliwości przeliczenia wypłaconych i spłaconych kwot w PLN do waluty CHF (w efekcie uznania za abuzywne postanowień umowy określających sposób przeliczenia oraz braku przepisu dyspozytywnego umożliwiającego uzupełnienie umowy) stanowiska konsumentów – powodów akceptujących uznanie umowy za nieważną, istnieją podstawy do uznania umowy za nieważną w całości.

Sąd Okręgowy podkreślił, że rozważając kwestię ważności umowy – w związku z zarzutem zamieszczenia w niej klauzul abuzywnych, nie można pominąć również okoliczności, że mamy do czynienia z relacjami pomiędzy bankiem i konsumentami. Bank był i winien być nadal postrzegany jako instytucja oferująca bezpieczne produkty finansowe, które nie wiążą się ponadprzeciętnym ryzykiem, tak obraz banków kreowany był w przekazie społecznym, tak też rolę banków postrzegali ich klienci - w szczególności konsumenci. Klient banku-kredytobiorca, działał w zaufaniu do banku i jeżeli dany produkt był przedstawiany przez pryzmat stabilności waluty, masowości nabywania tych produktów, określany jako bezpieczny - to wszystko wywoływało poczucie bezpieczeństwa i rzutowało na odbiór pouczenia, udzielanego klientowi przy zawieraniu umowy - odnośnie stabilności kursu, bezpieczeństwa produktu. Sąd Okręgowy nie kwestionuje, że bank ma prawo do strategii marketingowej, ale nie może ona prowadzić do manipulacji kredytobiorcą i nakłaniania go do nabywania niebezpiecznego produktu.

W zakresie informacji o ryzyku walutowym, istotną byłaby również informacja o tym, że bank jest zabezpieczony przed tym ryzykiem, poprzez chociażby prowadzenie określonej polityki. Kredytobiorca natomiast nie jest zabezpieczony w żadnym stopniu, a kredyty hipoteczne, w kontekście stanu majątkowego kredytobiorcy, mają istotne znacznie dla jego egzystencji. Oczywiście można byłoby zabezpieczyć także kredytobiorcę, ale koszt ekonomiczny tego zabezpieczenia powodowałby nieatrakcyjność tego rodzaju kredytów, co kolidowało by z interesem banku, który dążył do konkurencyjności produktów, maksymalizacji obrotu a przez to – zysku. Informacje zawarte w umowie, oświadczeniach otrzymanych od pracownika banku, w oczywisty sposób nie odpowiadały ww. standardom. W związku z tym należy uznać, że także postanowienia umowy kredytu, dotyczące ryzyka walutowego - było sformułowane niejednoznacznie.

Abuzywności postanowień dotyczących waloryzacji można dopatrywać się również w braku ograniczenia ryzyka walutowego kredytobiorcy. Skoro Bank jest zabezpieczony przed ryzykiem (poprzez transakcje kupna i sprzedaży waluty w momencie wypłaty i spłaty kredytu oraz prowadzenie odpowiedniej polityki finansowej), postanowienie umowne, które naraża kredytobiorcę na nieograniczone ryzyko wynikające ze zmiany kursu (umowa nie zawiera żadnego mechanizmu ograniczenia ryzyka) – jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Podnieść należy, że nawet przy założeniu, że rozliczenia dokonywane są w odniesieniu do średniego kursu NBP czy inaczej jednoznacznie ustalonego (czyli nie występuje kwestia arbitralnego kursu), konstrukcja umowy jest taka, że istotna zmiana kursu waluty obcej (przy stabilnej sytuacji finansowej w Polsce) prowadzi do stanu gdy wysokość zobowiązania (saldo kredytu/kapitału do spłaty w PLN), po wielu latach spłaty kredytu - wzrasta do wysokości znacznie przekraczającej wysokość udzielonego kredytu (czyli wysokość kredytu zwiększa się mimo dokonanej spłaty). Sąd Okręgowy jest świadomy tego, że spadek kursu spowoduje, iż kredytobiorca będzie w korzystniejszej sytuacji – zarobi na tym (saldo zmniejszy się). Istnieje więc tu pewien element losowy, element gry. Taka umowa stanowi w istocie zakład o to, jaka będzie wysokość kursu waluty w przyszłości. Ww. konstrukcja zbliża tę umowę do transakcji obliczonej na zysk, opartej na mechanizmie nabycia towaru po korzystnej cenie i odsprzedaniu go za wyższą cenę. Głównym motywem takiej transakcji jest więc przewidywanie (założenie) co do przyszłego wzrostu ceny dobra, a cechą charakterystyczną jest podejmowanie ryzyka,które wiąże się z założeniem jednego z wariantów przyszłości. Sąd I instancji nie twierdzi, że ww.kredyt stanowił stricte instrument spekulacyjny, albowiem motywacją kredytobiorców nie było nabycie tego produktu w celu zarządzenia ryzykiem, jak również kredytobiorcy nie mogli tym produktem obracać, jednak kredytobiorcy zostali postawieni w podobnej sytuacji jak osoby nabywające produkty spekulacyjne – będąc nieświadomymi ryzyka wiążącego się z umową. Przypomnieć należy, że celem waloryzacji było zabezpieczenie przed zmianą wartości PLN, a w konsekwencji zawarcia umowy, wprowadzono element zakładu, który w dłuższym przedziale czasowym całkowicie wypaczał ww. cel albowiem dzisiaj jest jasnym, że do istotnych wahań kursów w czasie trwania umowy musiało dojść. Przy produktach stricte spekulacyjnych klient obraca tymi produktami i w taki sposób zabezpiecza swoją pozycję. W przypadku kredytów konsumenckich, zawieranych na kilkadziesiąt lat, które miały służyć finansowaniu mieszkań, a wartość zobowiązania stanowiła istotne obciążenie finansowe konsumentów - konsumenci zawierali umowy oczekując bezpiecznego (czyli z dodatkowym zabezpieczeniem wartości PLN), a nie ( quasi) spekulacyjnego produktu. Wybór kredytu waloryzowanego CHF był podyktowany niższą ratą i oprocentowaniem oraz (reklamowaną jako) bezpieczną walutą, ale właśnie dlatego, że w rozumieniu kredytobiorcy skoro będzie spłacał niższą ratę, to zachowa zdolność kredytową (jest to bezpieczniejsze w dłuższej perspektywie czasowej). W latach 2005-2009, umowa kredytu nie była identyfikowana z elementem gry czy hazardu, a skąpe informacje o ryzyku kursowym, sprowadzające się do uświadomienia zmienności kursów (zmiana raty i wysokości zobowiązania), nie były wystarczające do zorientowania się przez konsumentów na jakie ryzyko są narażeni podpisując umowy waloryzowane kursem CHF. Stąd też w strategii marketingowej banków pojawia się narracja o stabilności kursów, bezpieczeństwie produktów szwajcarskich, masowości nabywania tych produktów, opłacalności tego typu produktów ze względu na niższą ratę i wyższą zdolność kredytową, niskie oprocentowanie itd. Wydaje się, że w relacjach konsumenckich, w razie umów kredytów, pożyczek długoterminowych, udzielanych na zakup mieszkań, z takim elementem ( quasi) spekulacyjnym, należało oczekiwać wprowadzenia do umowy mechanizmów ograniczających ryzyko ponoszone przez konsumenta, w związku z nieograniczoną możliwością zmiany kursu waluty. Sama możliwość wnioskowania o zmianę waluty kredytu nie czyni zadość powyższemu postulatowi albowiem takie przewalutowanie dla kredytobiorcy ma sens wyłącznie wtedy gdy kredytobiorca dokona tego przed zmianą kursu, a więc dotyczy to niewielkiej liczby konsumentów, która specjalizuje się w zagadnieniach związanych z rynkiem finansowym.

Sąd Okręgowy odwołał się do stanowiska wyrażonego w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie, sygn. I ACa 587/20 zgodnie z którym aby jednak takie klauzule waloryzacyjne mieściły się w granicach zakreślonych przez art.385 1 § 1 zd. 1 kc muszą one zostać skonstruowane w taki sposób, aby zabezpieczały konsumenta przed niczym nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu arbitralnie wybranej waluty obcej w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z faktyczną utratą realnej siły nabywczej złotówki wynikającej z inflacji. Waloryzacja mieszcząca się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. ma bowiem zabezpieczać przed utratą realnej siły nabywczej waluty zobowiązania, a nie stanowić mechanizmu do niczym nieograniczonego zwiększania zobowiązania konsumenta. Zasadny jest także pogląd wyrażony w wyroku TSUE z 10 czerwca 2021 r. C-776/19 , w którym wskazano, iż w wypadku kredytów denominowanych walutą obcą obie strony ponoszą ryzyko, z tym, że ryzyko ponoszone przez przedsiębiorcę jest ograniczone, a konsumenta - nie. W konsekwencji możliwa jest ocena niedochowania wymogu dobrej wiary i istnienia znaczącej nierównowagi w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 (w zakresie dysproporcji ryzyka ponoszonego przez strony).

W rezultacie nie budzi wątpliwości, że gdyby bank potraktował konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny, umożliwił negocjacje ww. postanowień umownych (oczywiście po przekazaniu pełnej informacji co do ryzyka kursowego skutkującego taką jak obecnie sytuacją), to nie mógłby racjonalnie oczekiwać, iż konsument przyjąłby opisane warunki. Dzisiaj wydaje się oczywistym, że prawidłowo poinformowany konsument nigdy by nie zawarł umowy waloryzowanej CHF - bez zabezpieczenia. Musiał więc zaistnieć czynnik, który zaburzył u kredytobiorcy sposób postrzegania jego sytuacji w kontekście ryzyka związanego z umową.

Po usunięciu kwestionowanych w sprawie postanowień, umowa kredytu przybiera kształt umowy kredytu złotowego, bez indeksacji do waluty CHF, z oprocentowaniem określonym według stawki referencyjnej LIBOR 3M dla CHF. Postanowienia dotyczące mechanizmu indeksacji do waluty CHF dotyczą głównych świadczeń stron i ich wprowadzenie pozwoliło na zastosowanie w umowie oprocentowania według stawki referencyjnej odpowiedniej dla waluty CHF,a tym samym obniżenie w początkowym okresie obowiązywania umowy wysokości rat kredytu w stosunku do rat kredytu nieindeksowanego do waluty CHF. Jest oczywistym, że bank nigdy nie zaoferowałby powodom umowy kredytu w PLN nieindeksowanego do waluty CHF z oprocentowaniem opartym o stawkę referencyjną właściwą dla waluty CHF, a powodowie z uwagi na wysokość rat nie chcieliby (bądź nie mieli zdolności kredytowej) zawrzeć umowy kredytu w PLN nieindeksowanego do waluty CHF z wyższym oprocentowaniem, opartym o stawkę referencyjną WIBOR. Skoro bez postanowień umowy kredytu, które zostały uznane za abuzywne, brak byłoby zgodnego zamiaru stron co do zawarcia umowy kredytu, umowę tą należy uznać za nieważną w całości i ex tunc.

Z uwagi na brak adekwatnych pouczeń o ryzyku walutowym rozważyć należy eliminację całej waloryzacji z umowy. Odnośnie możliwości utrzymania stosunku prawnego po wyeliminowania waloryzacji, podnieść należy, że umowa jest skonstruowana w ten sposób (zarówno denominowana jak i indeksowana), że w trakcie trwania umowy zobowiązanie konsumenta jest wyrażone w CHF. Wszelkie koszty umowy, wynagrodzenie banku, w tym odsetki odnoszą się do kwoty zobowiązania w CHF. Intencją stron było aby oprocentowanie odnosiło się do zobowiązania wyrażonego w CHF, wynika to w szczególności z faktu, że harmonogram spłaty kredytu był sporządzony w CHF. W czasie gdy była zawierana umowa, banki stosowały oprocentowanie LIBOR do zobowiązań wyrażonych w CHF, a WIBOR do zobowiązań wyrażonych w PLN. W umowie zastosowano stawkę LIBOR, dlatego, że kwota zobowiązania wyrażona miała być w CHF. Stąd uzasadniony jest wniosek, że konstrukcja umowy przewidywała silne związanie postanowień odsetkowych z waloryzacją. Inaczej mówiąc strony nigdy nie zawarłyby umowy złotówkowej przy odsetkach LIBOR. Wydaje się, że operacja usunięcia waloryzacji z umowy, przy pozostawieniu odsetek w wysokości LIBOR doprowadzi do przekształcenia umowy w stopniu wykraczającym ponad uprawnienia wynikające z art. 385 1 § 1 i 2 k.c.

W sprawie nie zostały ujawnione okoliczności wskazujące na to, że unieważnienie umowy może być niekorzystne dla powodów, w szczególności w związku z żądaniem zapłaty przez bank wynagrodzenia z tytułu korzystania z kapitału. Powodowie oświadczyli, że dostrzegają i rozumieją wskazana ryzyko, nie zmienia to ich oceny odnośnie nieważności kwestionowanej umowy kredytu. W kolizji z sankcją nieważności czynności prawnej pozostaje konstruowanie roszczeń, analogicznych do tych, które istniałyby gdyby czynność prawna była ważna. W związku z tym, wyłącznie możliwym jest dochodzenie roszczenia odsetkowego za czas opóźnienia w spełnieniu świadczenia wynikającego z bezpodstawnego wzbogacenia (świadczenia nienależnego). Podnieść należy, że obowiązek zapłaty tzw. wynagrodzenia za korzystanie z kapitału (istnieje prawdopodobieństwo, że orzecznictwo wypracuje w tym zakresie pozytywne stanowisko) i tak będzie znacznie korzystniejszy dla konsumenta niż dalsze trwanie umowy z uwagi na nieograniczone ryzyko.

W rezultacie wskazać należy, że skutkiem nieważności umowy jest konieczność dokonania rozliczeń (zwrotu spełnionych przez strony świadczeń) zgodnie z art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. (uchwała Sądu Najwyższego z 7 maja 2021r. sygn. III CZP 6/21). Wypracowana w orzecznictwie, dominująca linia wskazuje na konieczność zastosowania zasady dwóch kondykcji do wzajemnego rozliczenia stron w związku z nieważnością umowy, na podstawie strony te spełniały świadczenia.

Powodowie – co wynikało z zaświadczenia z 12 października 2020 r. i historii kredytu z 18 maja 2022 r., które nie były kwestionowane przez stronę pozwaną – wpłacili na rzecz banku na dzień 14 października 2020 r. kwotę co najmniej 87.924,34 zł i 27.117,79 CHF tytułem spłaty kredytu. Jednocześnie w sprawie powodowie dochodzili kwoty niższej, to jest 52.804,56 zł i 24.117,79 CHF, która się mieści w kwocie spłaconej przez powodów. Tym samym taka kwota powinna zostać zwrócona przez bank w ramach wzajemnych rozliczeń – zgodnie z żądaniem wskazanym w pozwie.

W rezultacie zasadnym jest zasądzenie na rzecz powodów ostatecznie żądanej przez nich kwoty z odsetkami ustawowymi za opóźnienie zgodnie z art. 481 § 1 i § 2 k.c. Odnośnie daty wymagalności roszczenia, opierając się na stanowisku Sądu Najwyższego wyrażonym w uchwale z 7 maja 2021 r., sygn. III CZP 6/21, że wymagalność roszczeń związanych z nieważnością kredytu nastąpi dopiero z chwilą podjęcia przez kredytobiorcę wiążącej decyzji co do ewentualnego sanowania niedozwolonej klauzuli i co do zaakceptowania konsekwencji całkowitej nieważności umowy i sprzeciwienia się udzieleniu mu ochrony przed tymi skutkami przez wprowadzenie regulacji zastępczej dopiero wtedy można uznać, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny, podobnie jak w przypadku condictio causa finita, a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia.

Mając na uwadze pouczenie powodów i złożenie przez nich oświadczenia o odmowie potwierdzenia postanowień umownych (w efekcie - żądania uznania umowy za nieważną) na rozprawie w dniu 7 czerwca 2022 r., zasadnym było przyjęcie, że dopiero z tą chwilą możliwe było skuteczne żądanie spełnienia świadczenia przez powodów, dopiero wówczas roszczenie stało się definitywne wymagalne, odsetki za opóźnienie w spełnieniu świadczenia mogły zatem zostać zasądzone od dnia następnego po złożeniu ww. oświadczenia – od 8 czerwca 2022 r.

O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. Sąd Okręgowy przyjął, że powodowie wygrali proces prawie w całości – wygrali co do zasady w całości i prawie w całości – co do wysokości, ulegli jedynie w nieznacznym zakresie co do żądanych odsetek za opóźnienie, należało zatem na ich rzecz zasądzić całość kosztów procesu.

Na koszty procesu złożyły się: koszty zastępstwa procesowego powodów – w kwocie 10.800 zł, wynikającej z § 2 pkt 7 Rozporządzenia Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, opłata od pozwu w kwocie 1.000 zł; opłata skarbowa od pełnomocnictw w kwocie 51 zł (k. 20,22). Ww. koszty sumują się do kwoty 11.851 zł.

Apelację w sprawie wniosła strona pozwana zaskarżając wyrok w punktach I, II i IV zarzucając naruszenie:

I. przepisów postępowania, to jest:

1. art. 227 i art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, a w konsekwencji dokonanie dowolnych ustaleń faktycznych i oparcie rozstrzygnięcia jedynie na części materiału dowodowego wskutek błędnego pomięcia dowodów z opinii biegłego i pisemnych zeznań świadka oraz wadliwą ocenę pozostałych dowodów, w tym dokumentów na płycie CD, z których wynika, że w chwili zawierania umowy kredytu strona pozwana posiadająca na chwilę zawarcia umowy status Dealera Rynku Pieniężnego nie mogła kształtować kursu walut w sposób dowolny, w czasie zawierania spornej umowy wiedza na temat kredytów waloryzowanych w kraju była powszechna, klauzule indeksacyjne nie powodowały automatycznego przeliczenia kapitału na równowartość w CHF poprzez sam akt zawarcia umowy zaś były uzależnione od woli powodów, powodowie wiedzieli na czym ryzyko kursowe polega, zostali pouczeni o ryzyku kursowym i zaakceptowali (poprzez kilkukrotne oświadczenia wiedzy na podstawie własnoręcznie podpisanych odrębnych oświadczeń z 21 kwietnia 2008 r. (k. 123 i 124 akt) - w tym pominięcie istotnych faktów, że:

a) strona powodowa wielokrotnie, prostym i zrozumiałym gramatycznie językiem jak i w zakresie możliwości oceny znaczenia słów przez każdego przeciętnego konsumenta, była konsekwentnie prawidłowo informowana o istocie ryzyka kursowego (to jest, że dokonuje wyboru oferty kredytu/pożyczki hipotecznej denominowanej w walucie obcej, mając pełną świadomość ryzyka związanego z tym produktem, a w szczególności tego, że niekorzystna zmiana kursu waluty spowoduje wzrost obsługi kosztów kredytu), by następnie na podstawie własnoręcznie podpisanych odrębnych oświadczeń z 21 kwietnia 2008 r. i treści umowy (§ 29 ust. 1) potwierdzić akceptację ryzyka kursowego na podstawie treści jej postanowień, co znajduje oparcie w zeznaniach powódki - w czasie tych spotkań przedstawiano nam historyczne wahania kursu franka, jednak przewidywano wówczas, że największe wahanie może w granicy 20%, natomiast realne wahania to 0,20 zł, gdy równocześnie strona powodowa na rozprawie w dniu 22 marca 2022 r. działając w ramach subiektywnego interesu w uchyleniu się od zobowiązania gołosłownie zaprzeczyła ponad osnowę dokumentów oświadczeń z 21 kwietnia 2008 r., że innego rodzaju ryzyk nam nie przedstawiano - starając się tym samym jedynie gołosłownie i opierając się na fałszu umniejszyć swoją rolę w zawarciu umowy, zbagatelizować skutki składanych przez siebie oświadczeń wiedzy i pełną akceptację istoty ryzyka kursowego - przedstawionego przez stronę pozwaną w rzetelny, wyczerpujący sposób - prowadzące Sąd Okręgowy do wadliwych i sprzecznych z materiałem dowodowym, a także z obiektywną logiką i doświadczeniem życiowym ustaleń, że z uwagi na brak adekwatnych pouczeń o ryzyku walutowym rozważyć należy eliminację całej waloryzacji z umowy, podczas gdy już na etapie złożenia wniosku o kredyt, we własnoręcznie podpisanym oświadczeniu z 21 kwietnia 2008 r. strona powodowa została w zrozumiały sposób poinformowana o istocie ryzyka kursowego a w tym że każda niekorzystna zmiana kursu waluty spowoduje wzrost comiesięcznych spłat kredytu i całego zadłużenia, a także ryzyka zmiany stopy procentowej i jego konsekwencji w przypadku niekorzystnej zmiany (zwiększona comiesięczna rata spłaty kredytu oraz wartości zobowiązania) na co strona powodowa oświadczyła o otrzymaniu symulacji kredytu uwzględniającą informację o ryzyku, następnie na chwilę zawarcia umowy zaakceptowała warunki udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej i konsekwencje ryzyka kursowego wynikającego z niekorzystnych wahań kursu złotego do walut obcych, które mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi zaciągniętego kredytu (§ 29 ust.1), toteż zakładanie przez powódkę, że kurs waluty będzie na niezmiennym poziomie stanowi jej lekkomyślność, aniżeli nieprawidłowe wykonanie obowiązku informacyjnego przez stronę pozwaną, a nadto nie ma zasadności ustalania braku prawidłowości pouczenia powoda o istocie ryzyka kursowego wpływającego na wysokość raty i na wartość całego zobowiązania na podstawie jej gołosłownych twierdzeń po 14 latach od zawarcia umowy, poprzez ustalanie zakresu pożądanej informacji o ryzyku kursowym przez pryzmat następczych zmian kursu waluty po zawarciu umowy i w oparciu o nieuregulowany prawnie katalog informacji ex post kształtowany po ponad 14 latach od zawarcia umowy;

b) strona powodowa została pouczona o ryzyku kursowym i zmiennej stopie procentowej oraz ich wpływie na wysokość rat kredytowych jak i całego zobowiązania, a także o kosztach obsługi kredytu na każdym z etapów procedury pozyskania kredytu, to jest co najmniej przed złożeniem wniosku o kredyt, jak i przed podpisaniem umowy i następnie na chwilę zawarcia umowy - co przez Sąd I Instancji zostało zbagatelizowane i umniejszone w zakresie istotności dla rozstrzygnięcia, przy jednoczesnym uznaniu wiarygodności dowodu z przesłuchania powoda, formułując wymóg w oderwaniu od materiału dowodowego (złożonych pisemnych oświadczeń o ryzyku kursowym), a przede wszystkim treści przepisów prawa obowiązujących w 2008 r. i dostępnego wówczas orzecznictwa, że gdyby bank potraktował konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny, umożliwił negocjacje kwestionowanych postanowień umownych (oczywiście po przekazaniu pełnej informacji co do ryzyka kursowego skutkującego taką jak obecnie sytuacją), to nie mógłby racjonalnie oczekiwać, iż konsument przyjąłby opisane warunki. Dzisiaj wydaje się oczywistym, że prawidłowo poinformowany konsument nigdy by takiej umowy (waloryzowanej CHF - bez zabezpieczenia) - nie podpisał. Musiał więc zaistnieć czynnik który zaburzył u kredytobiorcy sposób postrzegania swojej sytuacji w kontekście ryzyka związanego z zawieraną umową - który to uznaniowy wniosek nie znajduje oparcia w faktach wykazanych na podstawie dowodów z dokumentów przedłożonych przez stronę pozwaną w odpowiedzi na pozew, w tym zeznań powódki - zasadę indeksacji kredytu rozumieliśmy jako zasadę przewalutowania. Wiedzieliśmy, że bierzemy kredyt we frankach, w spłacamy go w złotówkach, mieliśmy świadomość, że kurs franka może wzrosnąć, jednak wydawało nam się, że frank jest stabilną waluta, że wahania będą niewielkie. Wydawało nam się tak na zasadzie własnych przeczuć oraz zapewnień ze strony banku;

c) powodowie na chwilę zawarcia umowy mieli wskazaną wprost metodologię uruchomienia środków kredytu na podstawie szacunkowego przedstawienia równowartości kwoty kredytu w walucie CHF na określoną datę - na podstawie § 1 ust. 3A umowy i łączącym się tą metodologią § 7 ust. 1 umowy, a w związku z tym powodowie posiadali wszelkie niezbędne dane do szczegółowej weryfikacji ww. metodologii uruchomienia środków kredytu (po kursie kupna z tabeli kursowej pozwanego) - posiadając na taką weryfikację aż 90 dni zgodnie z treścią umowy (czas na złożenie dyspozycji wypłaty środków kredytu), czego mieli świadomość choćby z faktu wcześniejszej obsługi kredytu waloryzowanego w innym banku

d) klauzule wymiany kursowej (co do których Sąd I Instancji stwierdził abuzywność) są obwarowane warunkiem potestatywnym uzależniającym na chwilę zawarcia umowy ich skuteczność od zachowania powodów – to jest nie mogą w żadnym aspekcie naruszać interesów konsumentów (powodów) i to w stopniu rażącym oraz dobrych obyczajów na chwilę zawarcia umowy - gdyż na chwilę zawarcia umowy, ww. klauzule nie mają automatycznego zastosowania, gdyż ich charakter jest warunkowy - uzależniony od warunku potestatywnego, to jest, że materializacja wymiany kursowej następuje tylko i wyłącznie poprzez realizację uprawnienia spoczywającego w rękach kredytobiorców (uprawnienie) w ramach złożenia bądź braku złożenia dyspozycji uruchomienia środków kredytu i wykonania warunków niezbędnych do następczego uruchomienia środków kredytu (co nie odbywa się nigdy automatycznie poprzez sam akt zawarcia umowy) - zaś normy wynikające z danego postanowienia należy oceniać przy uwzględnieniu całości treści zobowiązania, a nie w sposób abstrakcyjny, wyrwany z kontekstu umowy, w konsekwencji pominięcie przez Sąd I Instancji istotnej okoliczności, iż materializacja mechanizmu indeksacyjnego następowała nie automatycznie poprzez sam akt zawarcia umowy - a wyłącznie na skutek oświadczenia woli powodów (co należy interpretować jako uprawnienie na chwilę zawarcia umowy), do złożenia którego posiadali termin aż 90 dni (3 miesiące) od chwili zawarcia umowy, co powodowało, iż wszystkie klauzule indeksacyjne były neutralne na chwilę zawarcia umowy (w zakresie ich zastosowania), a w konsekwencji ta chwila nie powodowała jakiejkolwiek dysproporcji praw i obowiązków stron, a wręcz przeciwnie - przekazywała kredytobiorcom istotne uprawnienie, którego nie sposób pomijać umożliwiające powodom weryfikację umowy i podjęcie ostatecznej decyzji w zakresie rozpoczęcia jej wykonywania;

e) strona powodowa zeznała nieprawdę gołosłownie twierdząc w oparciu o subiektywny interes w uchyleniu się od umowy, że w ramach oferty nie otrzymała pełnej i rzetelnej informacji o ryzykach i raz że umowa jest nienegocjowalna (czemu przeczy choćby jej późniejsza zmiana aneksem z 19 listopada 2014 r.) - co jest fałszywym twierdzeniem prowadzącym do niezgodnych z prawdą wniosków przez Sąd I Instancji, podczas gdy Sąd I Instancji bezzasadnie pominął pisemne zeznania świadka M. P. (1) jako nieistotne dla rozstrzygnięcia, a który miał potwierdzić, że wymogiem procedur pracy było prezentowanie symulacji i że umowy, w tym umowa była w pełni negocjowalna, zaś czym innym jest brak podjęcia inicjatywy w negocjacji treści umowy przez kredytobiorców;

f) strona powodowa zeznała nieprawdę gołosłownie twierdząc w oparciu o subiektywny interes w uchyleniu się od umowy, że nie miała zdolności do zaciągnięcia w pierwszej kolejności oferty kredytu złotowego - przecząc ponad osnowę dokumentów - oświadczeń z 21 kwietnia 2008 r.w którym oświadczyła o odrzuceniu oferty kredytu złotowego przedstawionego jej w pierwszej kolejności, podczas gdy akt surowszej oceny zdolności kredytowej kredytobiorców chcących zaciągnąć kredyt waloryzowanych miał potwierdzić pominięty przez sąd dowód z pisemnych zeznań świadka M. P.;

2. art. 233 § 1 k.p.c. polegającym na:

a) błędnym uznaniu, iż pisemne zeznania świadka M. P. (który współuczestniczył w tworzeniu procedur związanych z ofertą kredytów waloryzowanych w pozwanym banku) - są nieprzydatne dla rozstrzygnięcia - pomimo tego, iż ów dowód zawnioskowany był na istotne okoliczności (dotyczące podstawowego zarzutu dotyczącego umowy - rzekomej arbitralności w ustalaniu kursu waluty przez pozwany bank, nienegocjowalnego charakteru umowy (czemu przeczy jej późniejsza zmiana aneksem z 19 listopada 2014 r.), sposobu badania zdolności kredytowej dla kredytu indeksowanego kursem waluty obcej), a w efekcie prowadzącego Sąd Okręgowy do błędnych wniosków z których wynikało, iż postanowienia umowy dotyczące klauzul wymiany kursowej dawały bankowi dowolność w kształtowania wysokości zobowiązania powodów (bez analizy leżącej u podłoża publikacji kursów walut przez bank w tabelach kursowych), co wbrew takiemu gołosłownemu twierdzeniu opartemu na literalnej treści klauzul bez uwzględnienia okoliczności związanych z działalnością banku na rynku pieniężnym - jest wnioskiem wadliwym;

b) wadliwym i wyabstrahowanym od realiów rynkowych I specyfiki rynku finansowego uznaniu opartym na nieuzasadnionej hipotezie, że postanowienia dotyczące wymiany kursowej dają pozwanemu bankowi rzekomą możliwość swobody ustalania wysokości kursu waluty wg określonej przez siebie tabeli - bez przeprowadzenia jakiegokolwiek dowodu w zakresie tego, czy rzeczywiście taka swoboda i dowolność istnieje, w tym bez odniesienia się do realiów rynku walutowego, w tym zasad funkcjonowania banku komercyjnego jako uczestnika tego rynku, przy jednoczesnym zdeprecjonowaniu i pominięciu dowodów wnioskowanych przez stronę pozwaną - pisemnych zeznań świadka M. P. i wadliwej oceny dokumentów z których wynikał fakt:

a) posiadania przez pozwanego statusu Dealera Rynku Pieniężnego - na podstawie którego notowania strony pozwanej wpływały i były elementem składowym metodologii publikacji kursu średniego przez NBP, a więc stanowiły odzwierciedlenie zachowania rynku finansowego co należy uwzględnić jako okoliczność towarzyszącą zawarciu umowy;

b) że kursy strony pozwanej są odzwierciedleniem zachowania rynku finansowego co należy uwzględnić jako okoliczność towarzyszącą zawarciu umowy;

c) że zawsze występowała korelacja pomiędzy kursami pozwanego banku a kursami NBP oraz, że element kursu średniego NBP stanowią notowania kursowe strony pozwanej;

3. art. 316 § 1 k.p.c. poprzez brak uwzględnienia, iż na chwilę zaistnienia sporu istnieje wprost możliwość zastosowania przepisu dyspozytywnego art. 358 § 2 k.c. dla zrównoważenia praw i obowiązków stron kontraktu w zakresie przeliczeń kursowych (pod warunkiem wykazania abuzywności) a także, iż na tą chwilę istniała ex lege na mocy przepisu art. 69 § 3 pr.bankowego możliwość dokonywania spłaty bezpośrednio w walucie waloryzacji - co łącznie także prowadziło do możliwości dalszego wykonywania umowy i pozostawienia jej w mocy;

II. przepisów prawa materialnego, to jest:

a) art.385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z 111 ust. 1 pkt. 4 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 58 § 3 k.c. w zw. z art. 189 k.p.c. poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, ze powodowie wykazali przesłanki roszczenia o zapłatę z tytułu nieważności umowy i ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy - bez odniesienia się do zasad funkcjonowania strony pozwanej jako banku komercyjnego, zasad kształtowania kursu na rynku pieniężnym (w tym także wpływu na to kształtowanie zasad funkcjonowania gospodarki), korelacji metodologii ogłaszania kursu średniego przez bank centralny z kursami z tabel kursowych strony pozwanej prowadzące do bezzasadnego uznania, że powodowie nie zaakceptowali ryzyka kursowego, zaś określenie sposobu świadczenia z umowy kredytu poprzez odesłanie do tabel kursów walut obcych stosowanych przez Bank jest równoznaczne z przyznaniem uprawnienia do arbitralnego decydowania przez Bank o wysokości świadczeń strony powodowej, co miało naruszać interesy powodów i prowadzić do sprzeczności dobrymi obyczajami i rażącym naruszeniem interesów powodów pomimo, że publikacja tabel kursów walut obcych wynika z administracyjnego obowiązku nałożonego na bank w art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe oraz pomimo iż bank ustalając kurs reaguje na zjawiska rynkowe, a z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynikało również, że w praktyce tabele kursowe wykorzystywane są do wszystkich transakcji rozliczeniowych i wpływają na metodologię publikacji kursu średniego przez bank centralny (NBP), co powinno prowadzić do wniosku, że nawiązanie w umowie do tabel kursowych waluty obcej nie może być utożsamiane z przyznaniem sobie przez bank uprawnienia do arbitralnego ustalania wysokości zobowiązania strony powodowej, zaś umowa wypełnia wszystkie cechy ważnej umowy kredytu indeksowanego kursem waluty obcej;

b) art. 189 k.p.c. poprzez błędne uznanie przez Sąd I Instancji, iż powodowie wykazali interes prawny roszczenia o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy, gdyż w ocenie Sądu I instancji interes prawny w ustaleniu nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy istnieje choć z uwagi na cel ustalenia jakim jest definitywnie rozstrzygnięcie sporu, należy wskazać, że takie ustalenie generuje dalsze, kolejne spory w zakresie rozliczeń stron (roszczenia o świadczenie), po drugie na płaszczyźnie spornej umowy o charakterze majątkowym - można od początku i w pierwszej kolejności wywodzić dalej idące roszczenie o zapłatę całości spełnionego świadczenia na podstawie tzw. teorii dwóch kondykcji, przy badaniu którego roszczenia sąd bada także ważność umowy ex officio i takie roszczenie o świadczenie ma pierwszeństwo jako dalej idące przed roszczeniem o ustalenie, co winno prowadzić do oddalenia roszczenia o ustalenie z powodu niewykazania interesu prawnego;

c) art. 58 § 3 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 i 2 k.c. poprzez ustalenie, że pomiędzy stronami stosunek prawny wynikający z umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej jest nieważny w całości z uwagi na uznanie klauzul wymiany kursowej i ryzyka za abuzywne - podczas gdy przy uwzględnieniu całości umowy (w tym warunkowego charakteru klauzul, uwzględnienia pozostałych klauzul odnoszących się do indeksowanego charakteru umowy, ciągłego charakteru zobowiązania umowy) i okoliczności towarzyszących zawarciu umowy zgodnie z art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13 (złożenia w kwietniu 2008 r. oświadczeń o akceptacji ryzyka kursowego, realiów rynku walutowego w gospodarce wolnorynkowej, zasad funkcjonowania banku komercyjnego, istniejących na chwilę zawarcia umowy dyrektyw publikacji kursu walut) oraz celu art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 a przede wszystkich uchwały Sądu Najwyższego z 28 kwietnia 2022 r. sygn. akt III CZP 40/22 -nawet w sytuacji eliminacji klauzul wymiany kursowej istnieje możliwość utrzymania umowy w mocy;

d) art. 385 1 § 1 k.c. poprzez bezzasadne, subiektywne i niepodparte dowodami uznanie, bez uwzględnienia całej treści umowy warunkowego charakteru klauzul indeksacyjnych, bez uwzględnienia indywidualnych okoliczności zawarcia umowy, skutków oświadczeń woli i wiedzy składanych przez powodów, że klauzule § 1 ust. 3A, § 7 ust. 1, § 11 ust. 5 i § 29 ust. 1 umowy w ramach kontroli incydentalnej spełniają kumulatywne przesłanki zarzucanej abuzywności poprzez ustalanie ex post zakresu pożądanej informacji o ryzyku kursowym (nieuregulowanej w obowiązującym prawie ani na chwilę zawarcia umowy ani aktualnie) przez pryzmat już zaistniałych zdarzeń ekonomicznych na podstawie których kurs CHF uległ umocnieniu, przy jednoczesnym oparciu się przez Sąd Okręgowy w tym zakresie wyłącznie na literalnej treści kwestionowanych klauzul bez uwzględnienia otrzymania przez powodów informacji że każda zmiana kursu waluty będzie oddziaływać zarówno na wysokość rat jak i na saldo zobowiązania, bez uwzględnienia pozostałej treści umowy i indywidualnych okoliczności zawarcia umowy do których należy zaliczyć m.in. oświadczenia powoda co do świadomości wpływu każdej zmiany kursu waluty na saldo kredytu i wysokość rat, korelacji metodologii kształtowania kursu przez pozwanego z rynkiem pieniężnym i bankiem centralnym, warunkowego charakteru klauzul indeksacyjnych;

e) art. 58 k.c. w zw. z art. 385 1 § 2 k.c. poprzez zaniechanie przez Sąd I Instancji dokonania prawidłowej oceny skutków nieważności umowy i błędne oparcie się, że można w ogóle orzec, że pomiędzy stronami nie istnieje stosunek prawny wynikający z umowy kredytu indeksowanego kursem CHF (a takim wariantem umowy kredytu jest umowa) bez uprzedniego dokonania oceny skutków tejże nieważności na chwilę zaistnienia sporu z uwzględnieniem uwarunkowań prawnych na taką chwilę i bezzasadnego oparcia się (które nie ma normatywnego umocowania w przepisach krajowych), że o losie umowy(ważności) decydować może subiektywny interes kredytobiorcy, wyrażony po wieloletnim wykonywaniu umowy;

f) art. 4 ust.2 dyrektywy nr 93/13 w zw. z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego poprzez błędną wykładnię i uznanie, że klauzule wymiany kursowej stanowią postanowienia określające główny przedmiot umowy, podczas gdy wykładnia umowy w oparciu o art. 69 ust. 1 Prawa bankowego wskazuje, że posiada ona wszystkie cechy umowy kredytu niezbędne dla jej ważności (w ramach jej minimalnej ustawowej treści), a ww. klauzule stanowią wyłącznie poboczne, choć oczywiście związane z głównym świadczeniem stron, postanowienia wskazujące na sposób udostępnienia środków kredytu oraz sposób dokonywania spłaty rat, zaś ich pominięcie nie prowadzi do wniosku, że umowa miałaby nie wypełniać dla swojej skuteczności treści wynikającej z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego;

g) art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c. w zw. z art. 411 pkt 2 k.c. w zw. art. 5 k.c. poprzez bezzasadne uznanie, że spłacone środki pieniężne przez powoda stanowią świadczenie nienależne oraz zasądzenie określonych kwot oraz poprzez dokonanie oceny umowy jako nieważnej z jednoczesnym brakiem dokonania oceny żądania o zapłatę powoda w zakresie naruszenia prawa podmiotowego w sytuacji gdy zakres roszczenia o zapłatę wykracza poza zakres zasad współżycia społecznego, gdyż prowadzi do uzyskania przez powoda de facto darmowej nieruchomości sfinansowanej umową, podczas gdy w określonej części świadczenia powoda mieścić się winien obowiązek zwrotu wykorzystanego kapitału i to niezależnie od tego, czy powódka kreuje roszczenie o zapłatę na podstawie tzw. teorii dwóch kondykcji - zatem roszczenie oparte na teorii dwóch kondykcji w zakresie w jakim mieści się w kwocie wykorzystanego kapitału winno zawsze podlegać w tym zakresie indywidualnej ocenie w zakresie naruszenia w okolicznościach danej sprawy art. 5 k.c. przez kredytobiorcę kreującego takie roszczenie (pod warunkiem uznania umowy za nieważną) a nadto zwrot wykorzystanych cudzych środków (pozwanego banku) w poczet zwrotu wykorzystanego kapitału było zgodne z zasadami współżycia społecznego i nie czyniło pozwanego w tym zakresie wzbogaconym kosztem strony powodowej.

Strona pozwana wniosła również na podstawie wskazanych w apelacji przepisów o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego (który to wniosek dowodowy został pominięty na rozprawie w dniu 7 czerwca 2022 r.) z zakresu bankowości, finansów i rachunkowości na fakty opisane w pkt III ppkt 2 str. 9 odpowiedzi na pozew oraz z pisemnych zeznań świadka M. P. (1) (który to wniosek dowodowy został pominięty na rozprawie w dniu 7 czerwca 2022 r.) na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew.

W rezultacie strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa i zasądzenie na rzecz strony pozwanej kosztów procesu ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I Instancji do ponownego rozpoznania.

Powodowie wnieśli odpowiedź na apelację, w której domagali się oddalenia apelacji i zasądzenia kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył:

Apelacja jest bezzasadna.

Sąd Apelacyjny podziela dokonaną przez Sąd Okręgowy ocenę materiału dowodowego, znajdującą podstawę w dyrektywach oceny dowodów zawartych w treści art. 233 § 1 k.p.c., oraz ustalony stan faktyczny i przyjmuje je za własne.

Sąd Apelacyjny podziela też wnioski wyprowadzone przez Sąd Okręgowy na podstawie ustalonego stanu faktycznego.

Omówienie zarzutów apelacji rozpocząć należy od wskazania, że nie można zgodzić się z zarzutem naruszenia art.233 § 1 kpc, czy to samoistnego, czy też powiązanego z zarzutem naruszenia innych przepisów, albowiem Sąd Okręgowy dokonał prawidłowej, to jest zgodnej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oceny materiału dowodowego.

Skuteczne podniesienie zarzutu obrazy art. 233 §1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 8 kwietnia 2009 r., II PK 261/08). Jeśli sądowi nie można wytknąć błędnego z punktu widzenia logiki i doświadczenia życiowego rozumowania, nie dochodzi do obrazy ww. przepisu, nawet jeśli z dowodu można wywieść wnioski inne niż przyjęte przez sąd.

Nie można podzielić zarzutu naruszenia art. 227 i art. 233 § 1 k.p.c. przybierającego postać dowodów z opinii biegłego i pisemnych zeznań świadka oraz wadliwą ocenę pozostałych dowodów, w tym dokumentów.

Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego, że w sprawie dowody z opinii biegłego, pisemnych zeznań świadka M. P. i z części dokumentów były zbędne z przyczyn wskazanych przez Sąd Okręgowy, dlatego brak było podstaw, aby uwzględnić wnioski o przeprowadzenie ww. dowodów w toku postępowania apelacyjnego.

W szczególności nie można zgodzić się ze stanowiskiem strony pozwanej, że powodowie byli wielokrotnie, prostym i zrozumiałym gramatycznie językiem informowani o istocie ryzyka kursowego. W żadnym wypadku nie można uznać, że zeznania powódki przeczą wnioskom ustalonym przez Sąd Okręgowy. W tym miejscu raz jeszcze należy powtórzyć, że istotą prawidłowego (wystarczającego) pouczenia nie jest pouczenie w wyniku którego kredytobiorca dowiaduje się o (jakimkolwiek) ryzyku, bo oczywistym jest, że jako wiedzę powszechną należy uznać wiedzę o możliwych zmianach kursów walut. Prawidłowe pouczenie to pouczenie, w wyniku którego kredytobiorca zostaje pouczony o możliwości nieograniczonej zmiany kursu waluty i skutkach takiej zmiany, a takiej formuły pouczenia strona pozwana nie przewidziała i nie wdrożyła wobec powodów.

W rezultacie nie można podzielić zarzutów apelacji, że twierdzenia powodów o braku możliwości negocjowania umowy były gołosłowne, a już zupełnie bezzasadne jest twierdzenie, że argumentem na potwierdzenie ww. stanowiska jest fakt zawarcia aneksu do umowy.

Należy również zgodzić się z Sądem Okręgowym, że sposób w jaki dochodziło do przeliczania kursu raty z waluty obcej na rodzimą nie spełniał warunku prostego i łatwego do oceny przez kredytobiorcę, w efekcie czego nie można zgodzić się z zarzutem apelacji, że wskazana powodom metodologia uruchomienia środków kredytu na podstawie szacunkowego przedstawienia równowartości kwoty kredytu w walucie CHF na określoną datę uzasadnia przyjęcie, że powodowie posiadali niezbędne dane do szczegółowej weryfikacji metodologii.

Nietrafione jest stanowisko strony pozwanej, iż okoliczność, że klauzule wymiany kursowej są obwarowane warunkiem potestatywnym uzależniającym na chwilę zawarcia umowy ich skuteczność od zachowania powodów – to jest aktualizują się nie z chwilą zawarcia umowy, a dopiero z chwilą wykonania dyspozycji powodów o wypłacie transzy kredytu. Istota kredytu sprowadza się do wypłaty środków kredytu na wniosek kredytobiorcy, więc nie można uznać, że okoliczność, iż kredytobiorca nie musiał składać dyspozycji wypłaty kredytu stanowi wystarczający instrument chroniący powodów przed skutkami abuzywności ww. postanowień. Akceptacja ww. stanowiska oznaczałaby, że można byłoby przyjąć, iż sam fakt, że powodowie mogli nie zawierać ww. umowy kredytu stanowi wystarczające zabezpieczenie ich interesów.

Co do zarzutu bezpodstawnego ustalenia, że nie jest prawdziwe ustalenie, że powodowie nie mieli zdolności do zaciągnięcia w pierwszej kolejności oferty kredytu złotowego to zasadności wniosków Sądu Okręgowego nie przekreśla nawet przyjęcie, że akceptacja warunków udzielonego kredytu nie została spowodowana brakiem zdolności kredytowej w zakresie typowego kredytu złotowego, tylko została spowodowana bardziej korzystnymi – w dacie zawarcia umowy - warunkami spłaty.

Nie można także podzielić zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. przybierającego postać bezpodstawnego przyjęcia, że pozwany Bank miał możliwość dowolnego, arbitralnego ustalania poziomu publikowanych kursów walutowych. Podkreślić należy, że uznanie, że strona pozwana miała możliwość dowolnego i arbitralnego ustalania kursu walutowych nie oznacza, że strona pozwana ww. kursy ustalała z pominięciem wskaźników ekonomicznych. Istotna we wniosku o dowolności i arbitralności sposobu ustalania kursu walut jest okoliczność, że interes powodów nie został zabezpieczony przed nieuzasadnionym wzrostem kursu waluty.

Bezzasadny jest także zarzut naruszenia art. 316 k.p.c., albowiem prawidłowo Sąd Okręgowy dokonał oceny abuzywności postanowień umowy i skutków ww. abuzywności na podstawie przepisów obowiązujących na dzień zawarcia umowy.

W efekcie nie można także podzielić zarzutu naruszenia przepisów prawa materialnego.

I tak, bezzasadny jest zarzut naruszenia art.385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z 111 ust. 1 pkt. 4 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 58 § 3 k.c. w zw. z art. 189 k.p.c. poprzez przyjęcie, że powodowie wykazali przesłanki roszczenia o zapłatę z tytułu nieważności umowy i ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy.

Sąd Okręgowy w sposób wystarczający uzasadnił zastosowanie ww. przepisów.

Bezzasadny jest zarzut naruszenia art.189 k.p.c.

W orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego powszechnie przyjmuje się występowanie po stronie kredytobiorców interesu prawnego w rozumieniu art.189 kpc w żądaniu ustalenia nieważności umowy. Zdaniem Sądu Apelacyjnego powtarzanie, czy uzupełnianie argumentacji w tym zakresie jest zbędne.

Nie można zgodzić się z zarzutem naruszenia art. 58 § 3 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 i 2 k.c. Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił, że umowa zawiera postanowienia abuzywne i że ich skutkiem jest nieważność umowy.

Prawidłowo także Sąd Okręgowy ocenił, że klauzule wymiany kursowej stanowią postanowienia określające główny przedmiot umowy, w efekcie czego nie można podzielić zarzutu naruszenia art. 69 ust. 1 Prawa bankowego.

Prawidłowo także Sąd Okręgowy zastosował w sprawie art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c. w zw. z art. 411 pkt 2 k.c. w zw. art. 5 k.c.

W szczególności brak jest podstaw, aby kwestionować zastosowanie w sprawie teorii dwóch kondykcji. Brak jest również podstaw do uznania, że uwzględnienie roszczenia oznacza naruszenie art.5 kc.

Niezależnie od indywidualnego odniesienia się do poszczególnych zarzutów apelacji podkreślić należy, że na gruncie K.p.c. obowiązuje system apelacji pełnej, co oznacza, że sąd odwoławczy zobligowany jest do merytorycznego rozpoznania sprawy w całym zaskarżonym zakresie. Skoro zatem sąd ten ponownie merytorycznie rozpoznaje sprawę to Sąd Apelacyjny raz jeszcze przedstawi argumentację odnośnie kwestii kluczowych dla rozstrzygnięcia.

Analizując kwestię naruszenia art.385 ( 1 )kc należy zauważyć, że przy wykładni art.385 ( 1) § 1 i 3 k.c., wprowadzonego do KC w celu implementacji dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L1993.95.29) należy brać pod uwagę wskazówki wynikające z dyrektywy i dotyczącego jej dorobku orzeczniczego TSUE. Na gruncie dyrektywy 93/13 bezpośrednim odpowiednikiem art.385 ( 1) k.c. jest jej art. 6 ust. 1, zgodnie z którym Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Stosownie do art.7 ust.1 dyrektywy zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów Państwa Członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami.

W myśl art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Dodatkowo zauważyć należy, że w orzecznictwie TSUE i Sądu Najwyższego na gruncie art. 6 ust. 1 dyrektywy nr 93/13 konsekwentnie przyjmuje się, że nieuczciwość wobec konsumenta określonych postanowień umownych powinna być przez sąd dostrzeżona z urzędu i z urzędu sąd powinien zastosować wobec tych postanowień sankcję braku związania nimi konsumenta. Nie jest zatem w tym zakresie wymagana inicjatywa konsumenta, (zob. wyroki TSUE z 27 czerwca 2000 r., C-40-244/98, Ocėano Grupo Editorial SA przeciwko Rocio Murcianó Quintero i in., z 26 października 2006 r., C-168/05, Elisa Maria Mostaza Claro przeciwko Centro Móvil Milenium SL, z 4 czerwca 2009 r., C-243/08, Pannon GSM Zrt. przeciwko Erzsėbet Sustiknė Györfii oraz uchwała Sadu Najwyższego z 15 września 2020 r., III CZP 87/19, OSNC 2021, Nr 2, poz. 11 oraz uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego (zasada prawna) z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56).

Zgodnie z aktualnie obowiązującą w judykaturze wykładnią art.385 1 § 1 k.c. nie budzi wątpliwości, że postanowienia umowy (regulaminu), które określają zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na PLN przy wypłacie kredytu i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 27 lutego 2019 r. II CSK 19/18, LEX nr 2626330, z 29 października 2019 r. V CSK 382/18, LEX nr 2771344). Wskazuje się, że klauzule takie mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy. Przy czym sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym wypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku i konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na CHF w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności spłacanych rat, służy określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Ponadto uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy-banku w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 22 stycznia 2016 r. I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134). Postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do jego arbitralnego działania. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, LEX nr 2618543, z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344, z 30 września 2020 r. I CSK 556/18, LEX nr 3126114).

Zauważyć też należy, że postanowienie umowne należy traktować jako sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument przyjąłby takie postanowienie w drodze indywidualnych negocjacji. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które, w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych (zob. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Przy czym przyjmuje się, że rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie (zob.wyroki Sądu Najwyższego: z 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14, LEX nr 1927753, z 15 stycznia 2016r., I CSK 125/15, LEX nr 1968429).

Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (tak Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2), wobec czego oceny tej należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły być znane przedsiębiorcy w owym momencie i mogły mieć wpływ na późniejsze jej wykonanie (tak TSUE w wyroku z 13 listopada 2017 r. w sprawie C-186/16, Ruxandra Paula Andriciuc i in. przeciwko Banca Românească SA, pkt 58). Powyższe prowadzi do wniosku, że dla oceny abuzywności konkretnego postanowienia umowy nie istotny jest sposób wykonania umowy, a w szczególności to, czy i w jaki sposób jedna ze stron korzystała z tego postanowienia. Wobec czego za irrelewantne należy uznać, czy w trakcie wykonywania umowy bank ustalał kurs zakupu i sprzedaży CHF w wysokości odbiegającej od kursu rynkowego czy też kursu NBP.

Dalej wskazać trzeba, że interpretując art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 przyjmuje się, iż jednoznaczność postanowienia umownego oznacza nie tylko, aby dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy skutki ekonomiczne (tak wyrok TSUE z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C‑26/13, Kásler i Káslerné Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt, pkt 75). Jednoznaczności tej nie można sprowadzać tylko do kategorii językowej, ponieważ postanowienia jednoznaczne w tym sensie mogą nie pozwalać na określenie treści zobowiązań, a w szczególności rozmiaru przyszłego świadczenia konsumenta.

Odnosząc się do kwestii kwalifikacji klauzuli waloryzacyjnej z punktu widzenia oceny, czy jest to świadczenie główne, to obecnie powszechnie przyjmuje się, że jest to świadczenie główne (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144, z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299, z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344). Za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu głównego przedmiotu umowy w rozumieniu art.4 ust.2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyrok TSUE z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Árpád Kásler, Hajnalka Káslerné Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt, pkt 49-50). Za takie postanowienia uznawane są między innymi te (określane niekiedy jako klauzule ryzyka walutowego), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (tak wyrok TSUE z 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. Andriciuc i in. przeciwko Banca Românească SA, pkt 37). Podkreślić bowiem należy, że obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu w oznaczonych terminach spłaty stanowi główne świadczenie kredytobiorców. Natomiast klauzula waloryzacyjna wpływa na wysokość tego świadczenia. Zatem skoro z klauzuli waloryzacyjnej wynika, w jakiej wysokości świadczenie główne ma być spełnione, to należy przyjąć, że w ten sposób określa ona to świadczenie główne w rozumieniu art. 385 ( 1)§ 1 k.c.

Dalej zauważyć należy, że w art. 385 1 § 1 k.c. przewidziano dwa wyłączenia dotyczące postanowień określających główny przedmiot umowy oraz odnoszące się do relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług. W przypadku świadczeń głównych badanie adekwatności ceny lub wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług jest wyłączone spod kontroli, o której stanowi art.385 1 § 1 kc, chyba że postanowienia te nie zostały sformułowane jednoznacznie.

W rezultacie Sąd Okręgowy prawidłowo uznał, że w okolicznościach sprawy zachodzą podstawy do stwierdzenia, że klauzule na podstawie których dochodziło do przeliczenia wypłaconej w PLN kwoty kredytu i spłacanej w PLN przy odniesieniu do CHF kwot według kursu z tabeli banku są klauzulami abuzywnymi. Mechanizm waloryzacyjny zastosowany w umowie kredytu łączącej strony miał bowiem formą dwustopniową. Zobowiązanie kredytobiorców zostało przeliczone z PLN na CHF po kursie kupna CHF z tabeli kursowej banku z dnia i godziny uruchomienia kredytu, świadczenie kredytobiorcy jest przeliczane z CHF na PLN po kursie sprzedaży CHF. Co istotne, do przeliczeń stosuje się dwa różne mierniki waloryzacji, czyli kurs kupna i kurs sprzedaży CHF. Natomiast spłata rat następuje w PLN po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej banku.

W rezultacie kluczowe znaczenie dla oceny dopuszczalności zastąpienia klauzuli abuzywnej inną ma nie tyle zgoda stron, czy uznanie, że unieważnienie umowy poważnie zagraża interesom konsumenta, lecz ocena czy bez tej klauzuli umowa może nadal istnieć. Należy przy tym zwrócić uwagę, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu głównego przedmiotu umowy w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę, a zatem również te postanowienia (określane niekiedy jako klauzule ryzyka walutowego), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu. W efekcie należy przyjąć, że klauzule waloryzacyjne określają główne świadczenie kredytobiorcy. Tym samym wyeliminowanie ryzyka kursowego i zastąpienie go kursem średnim NBP jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134). W konsekwencji przyjąć trzeba po wyeliminowaniu klauzul waloryzacyjnych utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością.

W efekcie uznać trzeba, że spełnione zostały warunki do uznania zawartej przez strony umowy kredytowej za nieważną, co z kolei wywołało konieczność zastosowania w sprawie art.405 kc w związku z art.410 kc.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art.385 kpc oddalił apelację jako bezzasadną.

Sąd Apelacyjny orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego na podstawie art.98 § 1 i 3 kpc i art.391 § 1 kpc oraz § 2 pkt 7 w związku z § 10 ust.1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U. z 2015 r., poz.1800 ze zm.).

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Renata Gomularz
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację:  Paweł Czepiel
Data wytworzenia informacji: