I ACa 1939/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2025-04-24
Sygn. akt I ACa 1939/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 24 kwietnia 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący: |
SSA Wojciech Żukowski |
po rozpoznaniu w dniu 24 kwietnia 2025 r. w Krakowie na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa K. H. (1) i R. H.
przeciwko Syndykowi masy upadłości (...) Bank S.A. w upadłości w W.
o ustalenie
na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku częściowego Sądu Okręgowego w Nowym Sączu z dnia 5 marca 2024 r. sygn. akt I C 327/23
oddala apelację.
Sygn. akt I ACa 1939/24
UZASADNIENIE
Powodowie K. H. (1) i R. H. w pozwie skierowanym przeciwko pozwanemu (...) Bank S.A. w W. domagali się ustalenia, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) zawarta w dniu 12 lutego 2007 r. pomiędzy powodami a (...) Bank SA w K. – (...)Oddziałem w Ł., którego następcą prawnym jest pozwany (...) Bank S.A. z siedzibą w W. jest nieważna oraz domagali się zasądzenia od pozwanego (...) Bank S.A. w W. na ich rzecz łącznie kwoty 31 423,46 zł tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego w związku z nieważnością umowy kredytu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 1 grudnia 2022 r. do dnia zapłaty. Powodowie ponadto wnieśli o zasądzenie od pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od prawomocności wyroku do dnia zapłaty. Motywując pozew powodowie podnieśli, że zawarli jako małżeństwo i konsumenci z poprzednikiem prawnym pozwanego umowę kredytu indeksowanego do CHF, będąc konsumentami, na wzorcu przedstawionym przez bank bez możliwości jego negocjacji. Bank w toku negocjacji nie przedstawił im rzetelnej informacji pozwalającej ocenić im rozmiar ryzyka związanego z produktem powiązanym z walutą obcą oraz konsekwencji ekonomicznych zastosowanych w niej mechanizmów. Ofertę kredytu przedstawiono tylko w świetle potencjalnych korzyści związanych z przewidywalną niższą wysokością miesięcznej raty w stosunku do rat kredytów złotowych. Bank zaniechał zaprezentowania symulacji obrazującej możliwe niekorzystne zmiany wysokości rat miesięcznych w tym w szczególności nie przedstawiono wysokości rat oraz należnego do spłaty kapitału kredytu w przypadku osiągnięcia przez kurs CHF maksymalnych notowanych historycznie poziomów. Bank nie wskazał czynników mających wpływ na wysokość ustalanych przez siebie mierników wartości w postaci kursów kupna i kursów sprzedaży waluty obcej. Nie wskazał podstawy stosowania dwóch odrębnych kursów waluty obcej. Dlatego w chwili podpisania umowy wysokość zobowiązań z niej wynikających pozostawała niemożliwa do ustalenia. Zdaniem powodów umowa kredytu miała charakter złotowy. Powodowie podkreślili, że umowa kredytu jest bezwzględnie nieważna w świetle obowiązujących przepisów prawa, ponieważ została zawarta z przekroczeniem granic swobody umów tj. art. 353[1] k.c. poprzez zagwarantowanie sobie przez bank prawa do pełnej dowolności w ustalaniu wysokości zobowiązania kredytobiorcy. Bank naraził też kredytobiorcę na nieograniczone ryzyko związane z możliwym nieograniczonym wzrostem miernika indeksacji, gdy ryzyko banku ograniczało się do kwoty wypłaconego kapitału kredytu. Ponadto stosowane przez bank różnice pomiędzy kursem zakupu waluty a kursem jej sprzedaży nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie banku. Według powodów umowa jest też sprzeczna z zasadami współżycia społecznego w świetle art. 58 § 2 k.c., skoro bank mógł jednostronnie i arbitralnie modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokości zobowiązań obu stron stosunku prawnego. Powodowie podnieśli, że posiadają interes prawny w ustaleniu w rozumieniu art. 189 k.p.c., bo samo żądanie zapłaty nie doprowadzi do definitywnego zakończenia sporu stron. Zdaniem powodów abuzywne są postanowienia umowy zawarte w § 1 ust. 1 umowy, § 9 ust. 2 umowy, § 10 ust. 3 umowy, § 19 ust. 5 regulaminu odnoszące się do klauzuli indeksacyjnej. Kwestionowane postanowienia zmierzają do zaburzenia równowagi kontraktowej na wyłączną korzyść banku, który wykorzystał swoją silniejszą pozycję względem konsumenta oraz jego nieświadomość i brak specjalistycznej wiedzy co do ryzyka związanego z oferowanym produktem. Należy je ocenić jako naruszające dobre obyczaje oraz prowadzące do rażącej nierównowagi praw i obowiązków ze szkodą dla konsumenta, a w konsekwencji bezskuteczne. Bezskuteczność kwestionowanych postanowień prowadzi do nieważności całej umowy, ponieważ jej dalsze obowiązywanie w kształcie pozbawionym tych postanowień jest niemożliwe. Na skutek nieważności całej umowy całość środków pobranych przez bank od powodów stanowi świadczenie nienależne w oparciu o art. 405 w zw. z art. 410 k.c. zgodnie z teorią dwóch kondycji.
Pozwany Bank wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Zdaniem banku roszczenia powodów są bezpodstawne co do zasady. Pozwany zaprzeczył, aby zobowiązanie powoda nie było wyrażone w walucie obcej, gdyż kredyt indeksowany do waluty obcej nie jest kredytem złotowym. By powodowie posiadali status konsumenta, by pozwany nie wypełnił obowiązku informacyjnego w zakresie dotyczącym ryzyka związanego z zaciągnięciem kredytu indeksowanego do CHF, by powodowie nie mieli możliwości negocjowania treści postanowień umownych, by pozwany kształtował tabele kursowe w sposób dowolny, by umowa kredytu zawierała klauzule niedozwolone, by umowa kredytu była nieważna, by pozwany był zobowiązany do zapłaty względem powoda jakichkolwiek kwot z tytułu świadczeń nienależnych, w tym w szczególności dochodzonych pozwem. Pozwany podniósł, że pomimo braku podstaw do stwierdzenia upadku umowy kredytu , to z ostrożności procesowej pozwany podniósł zarzut potrącenia wierzytelności powodów o zapłatę dochodzonej w niniejszej sprawie z wzajemną wierzytelnością pozwanego zwrot kwoty udzielonego powodom kredytu tj. kwoty 133 237,28 zł oraz zarzut zatrzymania (na wypadek nieuwzględnienia zarzutu potrącenia) kwoty 133 237,28 zł.
Wobec ogłoszenia upadłości strony pozwanej Sąd Okręgowy postanowieniem z dnia 11 sierpnia 2023 r. zawiesił postępowanie i wezwał do udziału w sprawie syndyka masy upadłości strony pozwanej. Następnie, postanowieniem z dnia 27 października 2023 r. pojął postępowanie w zakresie objętym żądaniem niepieniężnym ustalenia nieważności umowy z udziałem syndyka masy upadłości strony pozwanej.
Wyrokiem częściowym z dnia 5 marca 2024 r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu ustalił, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do CHF z dnia 12 lutego 2007 roku zawarta pomiędzy powodami K. H. (1) i R. H. a (...) Bank S.A. w K. - (...) Oddziałem w Ł., którego następcą prawnym jest (...) Bank S.A. w W. jest nieważna.
Sąd Okręgowy ustalił, że (...) Bank SA z siedzibą w W. jest następcą prawnym (...) Banku SA z siedzibą w K. w związku z połączeniem (...) Banku SA oraz (...) Banku SA na podstawie art. 124 ust 1 oraz ust 3 prawa bankowego w zw. z art. 492 § 1 ust 1 ksh, poprzez przeniesienie całego majątku (...) Banku SA na (...) Bank SA z równoczesnym podwyższeniem kapitału zakładowego (...) Banku SA o nową emisję akcji połączeniowych.
W 2007 roku powodowie K. H. (1) i R. H. jako małżonkowie szukali finansowania dla zakupu mieszkania w B., gdzie zamierzali się przeprowadzić. Dysponowali częściowo oszczędnościami, ale potrzebowali jeszcze około 130 000 zł kredytu. Byli w kilku bankach, ale uzyskali informację, że nie mają zdolności kredytowej na zaciągnięcie kredytu złotówkowego. Znajomi polecali powodom kredyt frankowy, będąc w pozwanym banku uzyskali informację, że najkorzystniejszym dla nich kredytem będzie kredyt indeksowany do CHF, że jest to stabilna waluta, wzrost kursu waluty może wahać się maksymalnie do 10%. Przedstawiono im porównanie wysokości raty kapitałowo odsetkowej w przypadku kredytu w PLN i kredytu indeksowanego do CHF, w przypadku tego kredytu rata była niższa ponad 200 zł. Przed zawarciem umowy kredytu bank nie poinformował powodów o szczegółach i charakterystyce tego typu kredytu. Nie przedstawił im żadnych symulacji dotyczących wzrostu raty przy wzroście kursu CHF. Nie przedstawił im historycznych wahań kursu CHF czy symulacji wzrostu raty kapitałowo-odsetkowej w razie wzrostu kursu waluty CHF o 50%, 75% czy 100%. . Bank nie tłumaczył powodom dlaczego w umowie występują dwa kursy CHF tj. kurs kupna i kurs sprzedaży. Nie tłumaczono im jak bank tworzy tabele kursowe. Powodowie nie mogli negocjować warunków umowy, przedstawiono im gotowy wzór do podpisu.
Dnia 12 lutego 2007 roku (...) Bank SA z siedzibą w K. zawarł z powodami K. H. (1) i R. H. umowę kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do CHF.
Zgodnie z § 1 ust. 1 umowy Bank udzielił kredytobiorcy kredytu w kwocie 133 237,28 zł indeksowanego kursem CHF przy założeniu, że uruchomiono całość kredytu w dacie sporządzenia umowy równowartość kredytu wynosiła 57 355,70 CHF, rzeczywista równowartość miała zostać określona po wypłacie ostatniej transzy kredytu. Kredytobiorca oświadczył, że jest świadomy ryzyka kursowego, związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego, w całym okresie kredytowania i ryzyko to akceptował.
Spłata kredytu następowała w 300 miesięcznych równych ratach kapitałowo-odsetkowych-§ 1 ust 2. Zgodnie z § 1 ust. 3 oprocentowanie kredytu było zmienne i na dzień sporządzenia umowy wynosiło 3,79% w skali roku, na które składała się suma obowiązującej stawki (...) i stałej marży banku, która wynosiła 1,65%. Kredytobiorca oświadczył, że jest świadomy ryzyka wynikającego ze zmiennego oprocentowania w całym okresie kredytowania i akceptował to ryzyko.
Wg § 2 kredyt był przeznaczony: w wysokości 118 000 zł na pokrycie części ceny zakupu nieruchomości tj. lokalu mieszkalnego położonego w B., 12 000 zł na pokrycie części kosztów remontu tej nieruchomości, pozostała części kredytu była przeznaczona na uiszczenie opłaty z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, składki z tytułu ubezpieczenia od ryzyka utraty wartości nieruchomości, na uiszczenie kosztów związanych z ustanowieniem hipoteki zabezpieczającej spłatę kredytu i na pokrycie składek ubezpieczeniowych odpowiedzialności cywilnej w życiu codziennym.
W § 3 ust. 1 umowy zabezpieczeniem spłaty kredytu ustanowiono hipotekę kaucyjną do kwoty 170% kwoty kredytu na nieruchomości w miejscowości B., ul. (...), obj. KW (...).
Wg § 9 ust. 2 umowy w dniu wypłaty kredytu lub każdej transzy kredytu kwota wypłaconych środków była przeliczana do CHF według kursu kupna waluty określonego w tabeli kursów obowiązującego w dniu uruchomienia środków.
Wg §10 ust. 1 umowy kredytobiorca zobowiązał się dokonać w okresie objętym umową spłaty rat kapitałowo-odsetkowych i odsetkowych w terminach, w kwotach i na rachunek wskazany w aktualnym harmonogramie spłat, który otrzymywał po wypłacie kredytu, każdej transzy kredytu zmianie oprocentowania na okres 24 miesięcy. Zmiana numeru rachunku pomocniczego nie wymagała aneksu do umowy.
Wg § 10 ust. 3 umowy wysokość zobowiązania była ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego w „Bankowej Tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych”, do CHF obowiązującego w dniu spłaty. Podobna regulacja znajdowała się w § 19 ust. 5 regulaminu.
Według § 13 ust 1 i 2 umowy oprocentowanie kredytu było zmienne i ulegało zmianie w pierwszym dniu najbliższego miesiąca następującego po ostatniej zmianie indeksu (...). Indeks ten dla każdego miesiąca obliczano jako średnią arytmetyczną stawek LIBOR 3M obowiązującego w dniach roboczych w okresie liczonym od 26 dnia miesiąca poprzedzającego miesiąc ostatni do 25 dnia miesiąca poprzedzającego zmianę.
Według § 25 ust. 1 umowy w sprawach nieuregulowanych umową stosowano przepisy k.c., prawa bankowego i regulaminu do umowy kredytu hipotecznego, stanowiącego integralną część umowy.
Bank wypłacił powodom następujące środki: w dniu 19.02.2007 r. w wysokości 129 237,28 zł po kursie kupna z dnia 19.02.2007 r. (1CHF=2,3310) kwota 55 442,85 CHF oraz w dniu 8.03.2007 r. w wysokości 4000 zł po kursie z dnia 8.03.2007 r. (1CHF=2,3600) kwota 1694,92 CHF na pokrycie części kosztów remontu.
W okresie od 19.02.2007 r. do dnia wypowiedzenia umowy powodowie tytułem rat kapitałowo-odsetkowych uiścili 162 141,71 zł.
Powodowie spłacali raty kredytu pozostając w związku małżeńskim w ustroju wspólności ustawowej, a środki na spłatę pochodziły z ich majątku wspólnego.
Pismem z dnia z dnia 18.11.2022 roku (które bank odebrał dnia 23.11.2022 roku) powodowie złożyli w banku reklamację. Powołali się m.in. na nieważność umowy kredytu wzywając bank do zwrotu na ich rzecz w terminie 7 dni równowartości wszystkich należności jakie bank pobrał od powodów na podstawie nieważnej umowy kredytowej wynikających z historii spłaty kredytu.
Pismem z dnia 4.12.2022 roku Bank nie uwzględnił reklamacji powodów.
W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy zważył, że postanowieniem z dnia 20.07.2023 r. Sąd Rejonowy (...) W. XVIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych, ogłosił upadłość (...) Bank SA. W sprawie nie budzi wątpliwości, że przedmiot roszczenia pieniężnego wchodzi w skład masy upadłości. Wątpliwości dotyczą tego, czy ogłoszenie upadłości stanowi przeszkodę do kontynuowania postępowania w zakresie roszczenia niepieniężnego – o ustalenie nieważności umowy kredytowej. Sąd nie podziela stanowiska pozwanego, że postępowanie w sprawie powinno być zawieszone w całości, także w zakresie roszczenia niepieniężnego. W tym kontekście należy zauważyć, że sama umowa kredytowa jest stosunkiem prawnym złożonym i jej konsekwencje nie sprowadzają się wyłącznie do wzajemnych obowiązków pieniężnych. Niezależnie od sporów na tle wykonania umów kredytowych, w tym o zapłatę wierzytelności, konsument ma interes prawny w ustaleniu nieważności umowy, a więc interes w rozstrzygnięciu sporu likwidującego niepewność prawną w tym zakresie. W świetle niebudzącego wątpliwości poglądu wynikającego z wykładni prawa unijnego, żaden przepis prawa krajowego nie może naruszać uprawnienia konsumenta do efektywnej realizacji praw konsumenckich. To wszystko w sytuacji, gdy żaden przepis prawa upadłościowego nie daje możliwości rozstrzygnięcia sporu związanego z niepewnością prawną co do istnienia stosunku prawnego konsumenta. Przepisy prawa upadłościowego przewidują jedynie procedurę rozstrzygającą spór co do konkretnych wierzytelności wchodzących w skład masy upadłości, a art. 145 ustawy Prawo upadłościowe przewiduje możliwość podjęcia postępowania sądowego przeciwko syndykowi tylko w sprawie o wierzytelność umieszczoną na liście wierzytelności, po wyczerpaniu w/w trybu. W tych okolicznościach brak możliwości kontynuowania postępowania sądowego o ustalenie nieważności stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu prowadziłoby do konkluzji, że spór taki nie mógłby zostać rozstrzygnięty tak w postępowaniu upadłościowym jak i przed sądem powszechnym, co niweczyłoby efektywną ochronę praw konsumenckich. Z tych względów tut. Sąd oddalił wniosek syndyka o zawieszenie postępowania w zakresie żądania ustalenia postanowieniem z dnia 4 stycznia 2024 r. Także tut. Sąd nie znalazł podstaw do zawieszenia postępowania w niniejszej sprawie do czasu zakończenia postępowania toczącego się przed Sądem Najwyższym do sygn. III CZP 5/24, albowiem wynik tego postępowania nie jest wiążący dla przedmiotowego postępowania, wiąże sąd w sprawie, w której zostało zadane pytanie, stąd brak podstaw do zawieszenia postępowania w oparciu o przepis art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c.
Powodowie zgłaszając roszczenie o ustalenie nieważności umowy kredytowej z dnia 12.02.2007 r. jako podstawę tej nieważności wskazali przede wszystkim art. 385[1] k.c. oraz dalsze podstawy nieważności tj. art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust 1 prawa bankowego, art. 353[1] k.c., art. 58 § 2 k.c..
Na wstępie Sąd uznał za konieczne wyjaśnienie, który z powołanych przez powodów przepisów najlepiej chroni ich prawa i musi być uwzględniony w pierwszej kolejności dla oceny zasadności zgłoszonych roszczeń.
Przepisy art. 385[1] i następnych k.c. dotyczące niedozwolonych postanowień umownych mają charakter szczególny w stosunku do tych przepisów, które mają generalne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy -por. wyrok SA Krakowie z dnia 16.01.2023 roku I ACa 274/21, uchwała składu siedmiu sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, wyrok SN z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, uzasadnienie wyroku SN z dnia 13.05.2022 roku II CSKP 464/22. Przepisy te stanowią implementację w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 13 VI 2016 r., C-377/14). Zatem normę 385[1] k.c. należy traktować jako lex specialis względem ogólnej regulacji kodeksowej jaką jest art. 58 §1 i 2 kc. Przewidziana przez art. 385[1]kc sankcja bezskuteczności wobec konsumenta niedozwolonej klauzuli umownej ma dla niego działanie ochronne i jest dla niego obiektywnie korzystniejsza, aniżeli sankcja nieważności wynikająca z normy ogólnej 58 kc. Trzeba przy tym dodać, że regulacja odnosząca się do umów z konsumentem nie przewiduje możliwości oceny, czy przedsiębiorca bez niedozwolonych postanowień zawarłby określoną umowę. Bezskuteczność klauzuli umownej oznacza, że przedsiębiorca co do zasady ma obowiązek wykonania kontraktu, pomimo tego, że została z niego usunięta niedozwolona klauzula. W ten sposób konsument co do zasady jest chroniony przed upadkiem całej umowy. Co więcej, konsument może również zrezygnować z przysługującej mu ochrony prawnej przed nieuczciwymi postanowieniami umowy, co spowoduje, że to on decydował będzie o tym czy jego interes jako strony słabszej w relacji z silniejszym kontrahentem, przemawia dostatecznie za tym, że pomimo abuzywności niektórych spośród postanowień, umowa będzie nadal obwiązywać.
Zatem ewentualne potwierdzenie jednostronności i arbitralności ukształtowania postanowień umowy kredytowej przez bank z punktu widzenia wpływu tych ich cech na ważność umowy, powinna się odbywać na podstawie normy szczególnej jaką jest art. art. 385[1] kc a nie ogólnych 353[1] i 58 kc, mającego charakter normy lex specjalis w stosunku do wskazanych ogólnych norm kodeksowych (por. uchwała SN z dnia 28.04.2022 r., sygn. III CZP 40/22, uzasadnienie wyroku SA w Krakowie z dnia 16.01.2023 roku I ACa 274/21).
W pierwszej kolejności należało odnieść się do posiadania przez powodów interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności przedmiotowej umowy kredytowej. Przepis art. 189 k.p.c., choć zamieszczony w kodeksie postępowania cywilnego, ma charakter materialnoprawny i stanowi podstawę dochodzenia roszczenia o ustalenie prawa lub stosunku prawnego. Wykładnia tego przepisu prowadzi do wniosku, że powództwo o ustalenie stosunku prawnego lub prawa może być uwzględnione wtedy, gdy spełnione są dwie przesłanki merytoryczne: interes prawny oraz wykazanie prawdziwości twierdzeń powoda o tym, że dany stosunek prawny lub prawo rzeczywiście istnieje. Przy czym pierwsza z wymienionych przesłanek decyduje o dopuszczalności badania i ustalania prawdziwości twierdzeń powoda, czyli ustalania istnienia przesłanki zasadności powództwa (por. uchwala SN z 19 listopada 1996 r., III CZP 115/96, OSNC 1997, Nr 4, poz. 35; wyrok SN z 27 czerwca 2001 r., II CKN 898/00 - LEX nr 52 613).
Rozstrzygając wątpliwości związane z pojęciem "interesu prawnego" wskazać należy, że obecnie jest ono pojmowane szeroko, tzn. nie tylko w sposób wynikający z treści określonych przepisów prawa przedmiotowego, lecz także w sposób uwzględniający ogólną sytuację prawną powoda. Uzależnienie powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy zatem pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej jego wykładni, konkretnych okoliczności danej sprawy oraz tego, czy w drodze innego powództwa strona może uzyskać pełną ochronę.
Przyjmuje się powszechnie w orzecznictwie i doktrynie, że interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., istnieje wówczas, gdy zachodzi niepewność stanu prawnego lub prawa, powodujący potrzebę ochrony prawnej. Niepewność ta musi mieć charakter obiektywny, tj. istnieć na podstawie rozumnej oceny sytuacji, w której powód występuje z tego rodzaju powództwem. Dlatego też nie można zakwestionować interesu prawnego w żądaniu ustalenia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma ono znaczenie zarówno dla obecnych jak i przyszłych możliwych, ale obiektywnie prawdopodobnych stosunków prawnych i praw, czy sytuacji prawnej podmiotu występującego z żądaniem (por. wyrok Sądu Najwyższego z 2 lutego 2006 r., II CK 395/05). Natomiast o braku takiego interesu można mówić zarówno wówczas, gdy powód nie ma jakiejkolwiek potrzeby ustalenia prawa lub stosunku prawnego, jak również wtedy, gdy może on osiągnąć w pełni ochronę swych praw w sposób prostszy i łatwiejszy np. w procesie o świadczenie albo ukształtowanie prawa lub stosunku prawnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 22 listopada 2002 r., IV CKN 1529/00).
Fakt niepewności stanu prawnego powodujący potrzebę uzyskania ochrony prawnej w niniejszej sprawie jest niewątpliwy i ma charakter obiektywny. Umowa kredytu jest zobowiązaniem długoterminowym, zawiera zabezpieczenia spłat kredytu m.in. w postaci hipoteki kaucyjnej. Ponadto o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia sporna umowa kredytu jest nieważna, zawiera też postanowienia dotyczące mechanizmu indeksacji, które są abuzywne. Powstaje zatem uzasadniona obiektywnie wątpliwość, czy strony są związane postanowieniami umowy i czy umowa dalej powinna być wykonywana. Umowa jest długoterminowa i powodowie mają prawo do uzyskania odpowiedzi na pytanie czy ww. umowa ich wiąże. Najlepszą drogą prawną uzyskania odpowiedzi na te pytania, rozwiania istniejących wątpliwości, jest powództwo o ustalenie, tym bardziej, że w umowie kredytu ustalono zabezpieczenie hipoteczne, którego wykreślenia z ksiąg wieczystych można domagać się tylko w oparciu o orzeczenie sądowe, które wyraźnie stwierdza nieważność umowy, z którą zabezpieczenie hipoteczne było ściśle związane. Sprawa o ustalenie daje powodom możliwość uzyskania pełnej ochrony.
Sporna umowa kredytu w ocenie tut. Sądu jest nieważna w całości na podstawie art. 385[1] k.c. ponieważ zawierała postanowienia abuzywne, bez których umowy nie dało się wykonać. W świetle aktualnego orzecznictwa TSUE dotyczącego wykładni art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG zawartej w wyroku z dnia 7.12.2023 roku C-140/22 Trybunał przypomniał, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stanowi, iż nieuczciwe warunki nie są wiążące dla konsumentów. Jak wynika zatem z orzecznictwa, jest to przepis bezwzględnie obowiązujący, który zmierza do zastąpienia ustanowionej przez umowę formalnej równowagi praw i obowiązków stron umowy rzeczywistą równowagą, która przywraca równość stron (wyrok z dnia 17 maja 2018 r., Karel de Grote – Hogeschool Katholieke Hogeschool Antwerpen , C-147/16, EU:C:2018:320, pkt 27 i przytoczone tam orzecznictwo).Ponadto w ramach zadań ciążących na sądzie krajowym zgodnie z przepisami dyrektywy 93/13 jest on obowiązany do zbadania z urzędu, czy dane warunki umowne mają charakter nieuczciwy, i dokonawszy takiego badania, do zniwelowania braku równowagi między konsumentem a przedsiębiorcą (wyrok z dnia 17 maja 2018 r., Karel de Grote – Hogeschool Katholieke Hogeschool Antwerpen , C-147/16, EU:C:2018:320, pkt 29 i przytoczone tam orzecznictwo).Zgodnie z art. 6 ust. 1 tej dyrektywy sądy odsyłające są zatem zobowiązane do wyłączenia stosowania nieuczciwych warunków umownych, aby nie wywierały one, w braku sprzeciwu konsumenta, wiążących wobec niego skutków (wyrok z dnia 26 marca 2019 r., Abanca Corporación Bancaria i Bankia , C-70/17 i C-179/17, EU:C:2019:250, pkt 52 i przytoczone tam orzecznictwo). Jednakże zastrzeżona dla konsumenta możliwość sprzeciwienia się stosowaniu dyrektywy 93/13 nie może być rozumiana w ten sposób, że nakłada na niego, w celu dochodzenia praw, które wywodzi z tej dyrektywy, pozytywny obowiązek powołania się na przepisy tej dyrektywy w drodze sformalizowanego oświadczenia złożonego przed sądem.
Wobec tych tez TSUE, które tut Sąd aprobuje aktualnie uznanie umowy za nieważną na podstawie art. 385[1] k.c. następuje z urzędu, bez konieczności odbierania od konsumenta oświadczenia, iż rozumie skutki nieważności umowy i nie wyraża zgody na jej utrzymanie.
Wstępnie należało podkreślić, że umowa kredytu, jaką zawarły strony była typowym kredytem indeksowanym. Kredyt indeksowany to kredyt wyrażony w walucie polskiej (PLN), przy czym na dany dzień (najczęściej dzień uruchomienia kredytu), kwota kapitału kredytu (lub jej część) przeliczana jest na walutę obcą (według bieżącego kursu wymiany waluty), która to kwota stanowi następnie podstawę ustalania wysokości rat kapitałowo-odsetkowych. Wysokość kolejnych rat kapitałowo-odsetkowych określana jest zatem w walucie obcej, ale ich spłata dokonywana jest w walucie polskiej, po przeliczeniu według kursu wymiany walut na dany dzień (najczęściej na dzień spłaty).
Zgodnie z art. 385[1] § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Uznanie danego postanowienia za abuzywne jest uzależnione od łącznego spełnienia następujących przesłanek:
1) strony łączy umowa,
2) stronami umowy są przedsiębiorca i konsument,
3) postanowienie umowne nie zostało uzgodnione indywidualnie z konsumentem,
4) postanowienie nie określa głównych świadczeń stron (chyba że zostało sformułowane w sposób niejednoznaczny),
5) postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy.
Analizując kwestię klauzul przeliczeniowych kwestionowanych przez powodów które zawarto w § 1 ust. 1 umowy, § 9 ust. 2 umowy, § 10 ust. 3 umowy, § 19 ust. 5 regulaminu to należało podkreślić, że znajdowały się one w umowie łączącej przedsiębiorcę - bank oraz konsumenta - powodów, dlatego bezsprzecznie spełnione zostały przesłanki wskazane w punkcie 1 i 2.
Jak wynika z ustaleń poczynionych w postępowaniu, żadne postanowienie umowne spośród tych, które składały się na mechanizm indeksacji, nie zostało z powodami uzgodnione indywidualnie. Powodowie dokonali jedynie wyboru gotowego produktu przygotowanego przez przedsiębiorcę. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli, której niedozwolony charakter podnosi, w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez niego i włączone do umowy na jego żądanie ( por. orzeczenie SN z dnia 10 grudnia 2019r, sygn. akt IV CSK 443/18). Takich indywidualnych uzgodnień przed podpisaniem umowy nie było, w tym w szczególności w odniesieniu do postanowień określających sposób, w jaki kwota kredytu i sumy rat kapitałowo odsetkowych będą przeliczane z waluty polskiej na szwajcarską i odwrotnie.
W ocenie Sądu, postanowienia składające się na klauzule waloryzacyjną w umowie stron dotyczyły świadczenia głównego stron. Aktualnie w orzecznictwie sądowym ostatecznie zostało przyjęte zapatrywanie o takim charakterze mechanizmu przeliczeniowego w kredytach denominowanych i indeksowanych do waluty obcej (por. wyrok SN: z 4 kwietnia 2019 r., sygn. III CSK 159/17, z 9 maja 2019 r., sygn. I CSK 242/18 i z 11 grudnia 2019 r., sygn. V CSK 382/18).
W tych okolicznościach poddanie klauzuli indeksacyjnej kontroli pod kątem abuzywności było możliwe tylko pod warunkiem, że nie została sformułowana w sposób jednoznaczny ( art. 385[1] § 1 zd. drugie k.c.) lub jeżeli nie została wyrażone prostym i zrozumiałym językiem czyli jeśli nie spełniała wymogu przejrzystości materialnej wynikającej z art. 4 ust. 2 oraz art. 5 dyrektywy nr 93/13. Jak wyjaśnił TSUE w wyroku z dnia 20 września 2017 r. w sprawie o sygnaturze C - 186/16, wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że warunek ten musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument, mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, ale również miał realną możliwość oszacowania konsekwencji ekonomicznych takiego potencjalnego następstwa dla swoich zobowiązań finansowych.
Zdaniem Sądu, ustalenia faktyczne poczynione w postępowaniu nie dają dostatecznych podstaw do uzasadnionego przyjęcia, iż w momencie zawierania umowy powodowie mieli możliwość uzyskania pełnego rozeznania co do wysokości świadczenia, które będą mieli obowiązek spełnić oraz co do ryzyka zmiany kursu waluty w przyszłości i wpływu tej zmiany na jego sytuację ekonomiczną w dającym się przewidzieć realnie okresie, zważywszy, że miał związać się bankiem zobowiązaniem na okres 25 lat.
Ponadto postanowienia spornej umowy kredytu nie pozwalają na jednoznaczne ustalenie kwoty kredytu wyrażonej w walucie obcej jako walucie rozliczeniowej, uzależniają ją bowiem od kursu wymiany waluty i momentu jego ustalenia. Kurs wymiany waluty określa kurs kupna CHF z tabeli kursowej banku, ustalany w sposób jednostronny przez przedsiębiorcę i na dzień podpisywania umowy, na który dokonuje się oceny niedozwolonego charakteru postanowień umownych przez słabszą stronę stosunku z niej wynikającego, był dla powodów niemożliwy do ustalenia. Brak było też w umowie wskazanych uchwytnych kryteriów wedle których będzie określany przez bank w przyszłości nieweryfikowalny. Wysokość zobowiązania powodów w CHF na moment zawarcia umowy była nieznana.. Zatem wysokość kredytu była ustalana przez bank w oparciu o tabelę kursów jaka w nim obowiązywała.
Brak było także możliwości ustalenia wysokości zobowiązania ratalnego pozwanego, (rat kapitałowo - odsetkowych), bo wysokość ta zależna była od danych zamieszczonych w tabeli kursowej banku, którą on sam , nie wiadomo jak obliczał. Tym samym warunek jednoznaczności klauzuli waloryzacyjnej nie został w umowie stron spełniony (podobnie SN w orzeczeniu z 19 kwietnia 2021r., sygn. III CSK 159/17).
Ponadto jak wynika z ustaleń faktycznych sprawy powodowie nie zostali przed podpisaniem umowy w sposób jasny, możliwie pełny i zrozumiały poinformowany o ryzyku walutowym, związanym z możliwością niekorzystnych zmian kursu franka szwajcarskiego. Należy podkreślić, że poprzednik prawny pozwanego, jako profesjonalista w zakresie finansów dysponował specjalistyczną wiedzą dotyczącą rynków walutowych oraz czynników kształtujących kursy walut, w tym kursu franka szwajcarskiego. Powodom nie przedstawiono zestawienia zmian kursów tej waluty na przestrzeni dłuższego okresu czasu, co było istotne przy zawieraniu umowy na planowany tak długi okres. Dopiero uzyskanie takich informacji umożliwiałoby powodowi jako konsumentowi podjęcie świadomej decyzji w zakresie przyjęcia na siebie ryzyka kursowego. Dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych dotyczących ryzyka kursowego nie jest wystarczające odebranie od konsumenta standardowego oświadczenia, że o takim ryzyku został poinformowany -por. wyrok SN z 27 listopada 2019r., sygn. II CSK 483/18.
Zgodnie z aktualnie obowiązującą w judykaturze wykładnią art. 385? §1 k.c. nie budzi wątpliwości, że postanowienia umowy, które określają zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, a spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych- por. orzeczenia SN z 27 lutego 2019 r. sygn. II CSK 19/18 i z 29 października 2019 r. sygn. V CSK 382/18. Klauzule takie mają charakter abuzywny, gdyż kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy. Przy czym sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie tych interesów polega w tym wypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku i konsumenta od swobodnej decyzji silniejszej strony stosunku zobowiązaniowego - przedsiębiorcy. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na CHF w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do jego arbitralnego działania. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron- por. wyroki SN z 13 grudnia 2018 r., sygn. V CSK 559/17 i z 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18.
W ocenie Sądu postanowienia łączącej strony umowy w zakresie mechanizmu indeksacji (ryzyka walutowego) oraz określających sposób dokonania tego przeliczenia, odwołujący się do tabel kursowych banku, uznać należy, za abuzywne gdyż kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy powoda.
Trzeba przy tym pokreślić, iż nie ma znaczenia dla tej oceny to, w jaki sposób umowa w rzeczywistości była wykonywana. Ocena, czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonywana jest bowiem według stanu z chwili zawarcia umowy –por. uchwała SN z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. III CZP 29/17.
W ocenie Sądu eliminacja z treści umowy postanowień indeksacyjnych powoduje brak możliwości określenia mechanizmu oznaczenia świadczenia jakie konsument - kredytobiorca - ma otrzymać od drugiej strony oraz spełnić na rzecz banku w ramach umowy kredytu walutowego -indeksowanego. Zgodnie ze stanowiskiem TSUE wyrażonym w motywach wyroku z dnia 3 października 2019r sygn. C – 260/18, postanowienie art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, należy wykładać w ten sposób [a jest to wykładania, którą Sądy krajowe muszą brać pod uwagę przy rozstrzyganiu indywidualnych spraw], iż stoi ono na przeszkodzie wypełnianiu luk w umowach spowodowanych eliminacją klauzul uznawanych za niedozwolone, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, nie będących przepisami dyspozytywnymi lub takimi, które będą mieć zastosowanie dlatego, że strony umowy wyrażą na to wolną i uświadomioną zgodę. Takiej regulacji w polskim porządku prawnym brak. Brak też w polskim porządku prawnym w 2007 roku przepisów dyspozytywnych, które mogłyby zastąpić postanowienia abuzywne.
Nie można też w sposób usprawiedliwiony przyjmować, że wolą stron w 2007 r. było zawarcie umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, bez mechanizmu indeksacji wzajemnych rozliczeń. Analiza treści pozostałych postanowień umownych w tym w szczególności tych, które określały sposób wypłaty kwoty kredytu i warunki jej spłaty takiemu zamiarowi w sposób nie budzący wątpliwości zaprzecza.
Zatem na skutek stwierdzenia niedozwolonego charakteru postanowień umownych składających się na klauzulę indeksacyjną i wpływu takiej ich kwalifikacji na oznaczenie świadczenia głównego stron i charakter stosunku umownego nawiązanego na jej podstawie, umowę w całości należy uznać za nieważną.
W tym miejscu tylko pobocznie tut. Sąd chciał nawiązać do pozostałych podstaw nieważności umowy kredytu wskazywanych przez powodów na wypadek nie podzielenia argumentacji, że pierwszoplanową podstawą uznania umowy za nieważną w całości winien być art. 385[1] k.c.
W ocenie tut. Sądu występuje sprzeczność zawartych w treści umowy kredytowej klauzul przeliczeniowych z naturą stosunku zobowiązaniowego oraz zasadami współżycia społecznego, dlatego alternatywną podstawą stwierdzenia nieważności spornej umowy kredytu może być art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353[1] k.c. i art. 58 § 2 k.c.
Przypomnieć należy, że zgodnie z art. 58 § 1 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą, albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Według zaś § 2 art. 58 k.c. nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.
W ocenie Sądu postanowienia spornej umowy zawierające klauzulę przeliczeniową w § 1 ust. 1 umowy, § 9 ust. 2 umowy, § 10 ust. 3 umowy, § 19 ust. 5 regulaminu co do przeliczenia kwoty wypłaty kredytu według kursów banku oraz, który dotyczył spłat rat z zastosowaniem przeliczeń kursowych banku naruszają art. 353[1] k.c., który stanowi, że strony zawierające umowę mogą określić stosunek prawny według swojego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze stosunku), ustawie albo zasadom współżycia społecznego.
Wynikająca z art. 353[1] k.c. konsensualność umowy o kredyt oznacza, że by doszło do jej zawarcia muszą zostać uzgodnione i zaakceptowane przez strony jej przedmiotowo istotne postanowienia. Jednym z nich jest wysokość kwoty udzielonego kredytu. Umowa kredytu ma charakter konsensualny wtedy gdy wszystkie jej przedmiotowo istotne postanowienia są ustalone przez strony albo w sposób pewny, albo w odniesieniu do czynników zewnętrznych, na które nie ma wpływu żadna ze stron.
W przedmiotowej sprawie konstrukcja indeksacji wskazana w spornej umowie kredytu i wynikająca z w/w postanowień umownych nie spełniała tego konsensualnego charakteru. W/w klauzula przeliczeniowa jest nieważna, skoro z uwagi art. 353[1] k.c. każde zobowiązanie umowne powinno obiektywnie i dokładnie określać świadczenia stron. Jeżeli natomiast określenie świadczenia zostanie pozostawione woli wyłącznie jednej ze stron, to umowa taka będzie sprzeczna z naturą zobowiązania, a w konsekwencji nieważna. Według uchwały SN z dnia 22 maja 1991 r. w sprawie III CZP 15/91, za sprzeczne naturą umowy gospodarczej należy uznać pozostawienie w ręku jednej tylko strony możliwości dowolnej zmiany jej warunków, zaś sprzeczność ta występuje szczególnie wyraźnie zwłaszcza przy umowach, zawieranych nie w oparciu o indywidualne pertraktacje, ale w oparciu o regulamin wydany przez profesjonalistę.
Przyczyną wadliwości § 1 ust. 1 umowy, § 9 ust. 2 umowy, § 10 ust. 3 umowy, § 19 ust. 5 regulaminu prowadzącej do jej nieważności, był narzucony przez bank sposób ustalania wysokości kwoty wypłaty kredytu i kwoty podlegającej zwrotowi. Nie miały tu zastosowania żadne uzgodnienia stron. Bank wyliczał raty kapitałowo-odsetkowe, które przeliczano na PLN po kursie sprzedaży ustalanym w banku. Tymczasem kursy walut kupna i sprzedaży obowiązujące w banku były ustalane jednostronnie przez bank. Powód nie miał żadnej możliwości wpływu na to jak bank ustalał te kursy. W umowie kredytowej próżno szukać sposobu wyliczenia tych kursów, czy mierników obiektywnych odnoszących się do tego jak bank wyliczał te kursy. W takiej sytuacji to bank ostatecznie decydował jaka jest kwota zadłużenia kredytobiorcy.
W obowiązującej na gruncie prawa polskiego konstrukcji zobowiązania umownego jako stosunku prawnego pomiędzy formalnie równorzędnymi podmiotami nie ma miejsca na przyznanie jednej ze stron zobowiązania możliwości jednostronnego, władczego oddziaływania na pozycję drugiej strony, a w szczególności na wysokość świadczenia albo kształt jej zobowiązania. Tymczasem w umowie kredytowej podpisanej przez strony, bank dowolnie mógł określić kursy walut. Takie ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego kredytowego narusza w ocenie Sądu jego istotę, gdyż wprowadza do stosunku zobowiązaniowego element nadrzędności jednej ze stron i podporządkowania drugiej strony, bez odwołania do jakichkolwiek obiektywnych kryteriów, zakreślających granice swobody jednej ze stron.
Należy podkreślić, że bank stosował też różne kursy do wypłaty kredytu i spłat rat. Stosował zatem spread, stanowiący dodatkowe wynagrodzenie banku nie ujęte w art. 69 prawa bankowego. Nadto różnica między kursem kupna i kursem sprzedaży mogła dawać bankowi dodatkowy dochód kosztem kredytobiorcy (spread), którego skali ten w dniu podpisywania umowy nie mógł przewidzieć.
W świetle ustaleń tej sprawy bank nie wykonał też jako profesjonalista ciążących na nim obowiązków informacyjnych względem powodów, a to oni zostali wystawieni na niczym nieograniczone ryzyko związane ze zmiennością kursu walut. Aby decyzja w przedmiocie poniesienia tego ryzyka na gruncie zawartej umowy była świadoma, winna zostać poprzedzona udzieleniem przez bank pełnej, wyczerpującej i jasnej informacji, z czym wiązało się ryzyko kursowe. Jak wykazało natomiast postępowanie dowodowe powodowie nie byli przez bank uświadomieni w tym ryzyku walutowym, nie przedstawiono mu historycznych zmian kursów CHF, które wskazywałyby na znaczące wahania kursowe, ani symulacji wzrostu raty kredytu i salda kredytu przy znacznym przekraczającym 50% wzroście CHF, co nie dawało żadnej rzetelnej informacji o możliwości wzrostu zadłużenia przy znaczącym wzroście kursu CHF. Nadto biorąc pod uwagę wcześniejszą względną stabilność kursu CHF/PLN oraz informacje uzyskane o stabilności CHF, powodowie mieli podstawy do pozostawania w poczuciu braku większego ryzyka kursowego.
Naruszenie istoty stosunku zobowiązaniowego oznacza przekroczenie granic swobody umów określonych w art. 353[1] k.c. i prowadzi do nieważności czynności prawnej jako sprzecznej z ustawą (art. 58 k.c.).
Naruszenie przez bank obowiązków informacyjnych w stosunku do powodów na etapie przedkontraktowym naruszało też zasady współżycia społecznego, powodując, że czynność prawna była nieważna od samego początku (art. 58 § 2 k.c.). Źródłem tych obowiązków są ogólne zasady prawa cywilnego nakazujące przedstawienie konsumentowi informacji adekwatnych dla rangi umowy w jego życiu i ryzyk z nim związanych. Temu obowiązkowi bank nie sprostał uchybiając zasadzie współżycia społecznego tj. uczciwości kupieckiej. Bank ograniczył się do zabezpieczenia wyłącznie własnych interesów ekonomicznych i takiego ukształtowania umowy kredytowej, by w każdej sytuacji otrzymał od powodów ustalone świadczenia. Nie zadbał natomiast, o to by słabszą stronę stosunku umownego zabezpieczyć, chociażby przed możliwością wystąpienia nieograniczonego wzrostu kursu CHF, np. przez zaproponowanie odpowiedniego ubezpieczenia, maksymalnej górnej granicy odpowiedzialności. To wyłącznie powód ponosił zatem pełne ryzyko kursowe, a bank nie ponosił żadnego bezpośredniego ryzyka.
Również w/w okoliczności prowadzą do nieważności umowy kredytu w całości.
W tych okolicznościach zaszły podstawy do wydania wyroku częściowego w zakresie żądania ustalenia nieważności umowy kredytowej stosownie do art. 317 § 1 k.p.c. o czym sąd orzekł jak w sentencji wyroku.
Sąd Okręgowy stwierdził nadto, że w wyroku częściowym sąd nie orzeka o kosztach procesu, ponieważ w myśl art. 108 k.p.c. sąd rozstrzyga o kosztach procesu w orzeczeniu kończącym postępowanie w danej instancji, a wyrok częściowy nie jest orzeczeniem końcowym, wobec tego kosztach postępowania sąd orzeknie w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie.
Apelację od wyroku częściowego Sądu Okręgowego w Nowym Sączu z dnia 5 marca 2024 r., sygn. akt: I C 327/23 wniosła strona pozwana, zaskarżając go w całości i zarzucając:
1. naruszenie przepisów postępowania:
- art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c. w zw. z art. 144 ust. 1 i art. 145 w zw. z art. 263 i 96 pr. up. oraz art. 179 § 3 zd. 1 k.p.c.;
- art. 316 § 1 k.p.c. w zw. z art. 144, 145 i 263 pr. up.;
- art. 271 § 1 w zw. z art. 227 w zw. z art. 235 [2] § 1 pkt 2 k.p.c.;
- art. 271 § 1 w zw. z art. 227 w zw. z art. 235 [2] § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.c.;
- art. 299 w zw. z art. 227 w zw. z art. 233 k.p.c.;
2. naruszenie przepisów prawa materialnego:
- art. 385 [1] § 1 w zw. z art. 385 [1] § 3 k.c.;
- art. 385 [1] § 2 w zw. z § 1 k.c. i art. 58 § 3 k.c.;
- art. 56 k.c. w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe w zw. z art. 4 i 5 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustawy;
- art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 pr. bank. w zw. z art. 353 [1] k.c.
W oparciu o te zarzuty wniosła o:
- uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji na postawie art. 386 § 4 w zw. z art. 180 § 1 pkt 5 lit. b w zw. z art. 174 § 1 pkt 4 k.p.c. w zw. z art. 145 pr. up.,
ewentualnie:
zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.;
oraz zasądzenie od Powodów na rzecz Pozwanego zwrotu kosztów procesu za postępowanie przed Sądem I i II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja okazała się bezzasadna.
Na wstępie wskazać należy, że zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 19 września 2024 r., III CZP 5/24 postępowanie sądowe z powództwa kredytobiorcy będącego konsumentem o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego z umowy kredytu, prowadzone przeciwko bankowi, co do którego w toku postępowania ogłoszono upadłość, nie jest sprawą "o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy upadłości" w rozumieniu art. 145 ust. 1 pr. upadł., a tym samym może być podjęte z chwilą ustalenia osoby pełniącej funkcję syndyka. Sąd Apelacyjny powyższy pogląd podziela. Pogląd ma również zastosowanie do niniejszej sprawy, w której przedmiotem żądania pozwu od początku skierowanego przeciwko Syndykowi masy upadłości było żądanie ustalenia na podstawie art. 189 k.p.c. nieważności umowy kredytu. W takim stanie rzeczy uzasadnione było prowadzenie tego postępowania z udziałem Syndyka masy upadłości. W świetle wyżej cytowanego stanowiska Sąd Najwyższego nietrafny jest również zarzut naruszenia art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c. w zw. z art. 144 ust. 1 i art. 145 w zw. z art. 263 i 96 pr. up. oraz art. 179 § 3 zd. 1 k.p.c. Rozstrzygnięcie w przedmiocie zgłoszenia wierzytelności dokonanego przez powodów do masy upadłości nie stanowi bowiem przesłanki dla rozstrzygnięcia w przedmiocie nieważności spornej umowy kredytu.
Zarzut naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. jest nietrafny z tej przyczyny, że w istocie odnosi się do kwestii możliwości zastosowania do stosunku prawnego pomiędzy stronami wskazanych w apelacji przepisów prawa upadłościowego, a to art. 144, art. 145 i art. 263 pr. upadł. Kwestia ta zatem podlega rozważeniu przy ocenie zarzutów naruszenia tych przepisów, co nastąpiło powyżej, a nie ma potrzeby dodatkowo rozważać jej w kontekście zastosowania art. 316 k.p.c.
Niezasadny okazał się podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. O mającym wpływ na wynik sprawy naruszeniu tego przepisu można mówić w sytuacji, gdy wskutek wadliwej oceny dowodów sąd orzekający dokonał wadliwych ustaleń faktycznych. Skuteczne podniesienie tego zarzutu wymaga zatem wskazania na konkretne okoliczności faktyczne mające znaczenie dla rozstrzygnięcia, które wskutek błędnej oceny dowodów nie zostały przez sąd ustalone, albo na konkretne okoliczności faktyczne, które miały znaczenie dla rozstrzygnięcia i które zostały przez sąd ustalone, mimo, że prawidłowo oceniony materiał dowodowy nie dawał podstaw do ich ustalenia. Wymaga również wskazania i uzasadnienia na czym polegała wadliwość oceny konkretnych dowodów przez Sąd I instancji. Chodzi przy tym o wskazanie na konkretne naruszenia przez Sąd I instancji reguł prawidłowego rozumowania lub zasad doświadczenia życiowego, a nie o wyrażenie przez apelującego subiektywnego przekonania o innej wartości określonych dowodów aniżeli przyjęta przez Sąd I instancji.
Zawarte w apelacji zarzuty odnoszące się do kwestii czy spread stanowił dodatkowe wynagrodzenie banku lub dodatkowy kosztów powodów, powodowie mieli możliwość przewalutowania kredytu oraz czy umowa zawierała niedozwolone postanowienia umowne, nie wykazują związku ze stosowaniem przez Sąd I instancji art. 233 § 1 k.p.c. Są to bowiem zagadnienia ze sfery ocen prawnych dokonywanych w oparciu o przepisy prawa materialnego, a nie skonkretyzowane elementy stanu faktycznego ustalonego przez sąd. Natomiast ocena prawidłowości ocen prawnych dokonanych przez Sąd I instancji będzie przedmiotem rozważań w ramach odniesienia się do podniesionych w apelacji zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Nietrafne są zarzuty apelacji odnoszące się do kwestii zakresu swobody strony pozwanej w określaniu kursu franka szwajcarskiego względem złotego. O tym, czy strona pozwana mogła arbitralnie i dowolnie określać kurs franka szwajcarskiego stosowany na potrzeby wykonywania spornej umowy rozstrzygają bowiem postanowienia tej umowy, a nie faktyczny zakres wykorzystywania przez stronę pozwaną tej kompetencji czy istnienie ekonomicznych uwarunkowań wykorzystywania tej kompetencji. Stąd też badanie czy strona pozwana faktycznie wykorzystała zakreśloną postanowieniami umowy kredytu swobodę w określaniu kursów było dla rozstrzygnięcia zbędne.
Nietrafnie zarzuca apelacja błędną ocenę oświadczeń o ryzyku kursowym. Apelacja nie wskazuje aby w kwestii poinformowania powodów o ryzykach związanych z zawarciem umowy miały miejsce inne fakty, aniżeli ustalone przez Sąd I instancji. W szczególności strona pozwana nie twierdzi, aby pouczenie powodów o ryzyku kursowym obejmowało również wskazanie na możliwość wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego w takim stopniu, jaki się ostatecznie do chwili obecnej zmaterializował. Strona pozwana nie powołała żadnej konkretnej argumentacji mogącej wskazywać na poczynienie przez Sąd I instancji wadliwych ustaleń faktycznych w tym zakresie, w szczególności zaś co do tego, na jaki możliwy stopień wzrostu kursu franka szwajcarskiego zwrócono powodom uwagę. To zaś, czy informacje i pouczenia udzielone powodom, w szczególności te zawarte w powoływanym w apelacji dokumencie, stanowiły dostateczną informację, wyrażoną zrozumiałym językiem, obrazującą powodom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą ze stroną pozwaną umową, nie jest ustaleniem faktycznym, ale oceną prawną. Treść umowy i innych dokumentów sporządzonych w związku z zawieraniem umowy nie wykazują aby powodów należycie poinformowano o skutkach, a w szczególności o faktycznie nieograniczonej możliwości wzrostu raty liczonej w złotych polskich wskutek wzrostu kursu franka szwajcarskiego.
W ustalonym stanie faktycznym nie ma żadnych podstaw do oceny, że powodowie mogliby w drodze negocjacji doprowadzić do wprowadzenia do umowy jakiegoś górnego pułapu zmian kursu franka szwajcarskiego, tak, aby doprowadzić do racjonalnego ograniczenia ryzyka kursowego nałożonego na nich przedmiotową umową. Natomiast dopiero w takiej sytuacji można by rozważać kwestię, czy kluczowe dla rozstrzygnięcia postanowienia umowne regulujące mechanizm waloryzacji zobowiązania powodów w powiązaniu z kursem franka szwajcarskiego były indywidualnie negocjowane. .
Nietrafnie zarzuca apelacja błędną ocenę dowodu z przesłuchania powodów. Powoływane okoliczności dotyczące treści umowy i regulaminu nie podważają wiarygodności tych zeznań. Wskazać zarazem należy, że apelująca nie wskazuje jakie konkretnie elementy stanu faktycznego zostały wadliwie ustalone wskutek powoływanej niewłaściwej oceny dowodu z przesłuchania stron. Trafnie Sąd I instancji oparł się przy ustalaniu faktów dotyczących tych kwestii na zeznaniach powodów. Powodowie niewątpliwie mają wiedzę o tym, jak przebiegała faktycznie procedura zawarcia z nimi umowy. W konsekwencji dla ustalenia jaki był faktycznych przebieg zawierania konkretne umowy bardziej wiarygodnym dowodem jest dowód z przesłuchania osoby, która w zawieraniu tej umowy faktycznie uczestniczyła, a zatem – w realiach niniejszej sprawy – dowód z przesłuchania powodów jako stron. Natomiast posiłkowy charakter dowodu z przesłuchania stron nie może być rozumiany w ten sposób, jakoby miałoby być dopuszczalne czynienie ustaleń w oparciu o ten dowód tylko wtedy, gdy znajduje on potwierdzenie w innych dowodach. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Natomiast zarzut naruszenia art. 299 w zw. z art. 277 w zw. z art. 233 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z zeznań stron jawi się jako nieadekwatny do przebiegu postępowania w sprawie skoro dowód z przesłuchania stron przeprowadzono na rozprawie w dniu 5 marca 2024 r. a Sąd I instancji poczynił w oparciu o ten dowód ustalenia faktyczne (k. 455).
Co do przesłuchania świadka P. S. należy zauważyć, że okoliczności, o których świadek miałby zeznawać nie mają żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Świadek nie brał udziału w zawieraniu konkretnej umowy z powodami. Przekonania świadka co do sposobu określania kursu franka szwajcarskiego u strony pozwanej są bez znaczenia w sytuacji, w której treść postanowień umowy dawała bankowy nadmierny zakres swobody przy ustaleniu tego kursu, a dla oceny dopuszczalności tego postanowienia bez znaczenia jest, czy bank ze swobody tej w pełni skorzystał. Trafna była zatem decyzja o nieprzeprowadzaniu dowodów z przesłuchania świadków i nie zachodziły podstawy do ich przeprowadzenia w postępowaniu apelacyjnym. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 271 § 1 w zw. z art. 227 w zw. z art. 235 [2] § 1 pkt 2 k.p.c.
Strona powodowa w piśmie z dnia 3 lutego 2025 r. (k. 721) cofnęła wniosek o przesłuchanie świadka L. K.. W konsekwencji powyższego nie przeprowadzano tego dowodu a podniesiony w apelacji zarzut art. 271 § 1 w zw. z art. 227 w zw. z art. 235[2] § 1 pkt 2, 3 i 5 odnoszący się do pominięcia dowodu z przesłuchania tego świadka stał się bezprzedmiotowy.
Nie ma podstaw do kwestionowania trafności decyzji Sądu I instancji o oddaleniu wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczności wnioskowane przez stronę pozwaną. Skoro podstawą rozstrzygnięcia w sprawie jest ocena postanowień umownych jako niedozwolonych (których oceny w tym względzie dokonuje się według stanu z chwili zawierania umowy), ustalanie okoliczności powołanych w tezie dowodowej wniosku o opinię biegłego, nie wykazujących rzeczowego związku z brzmieniem i sensem prawnym konkretnych kwestionowanych postanowień umowy, nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia. Skoro cała umowa kredytu okazała się nieważna, nie było potrzeby badać, czy przy zastosowaniu innego kursu franka szwajcarskiego niż zastosowany przez stronę pozwaną powodowie dokonali nadpłat, albowiem przy takiej ocenie prawnej umowy kredytu wszystkie świadczenia spełnione przez powodów jako spłaty rat kredytu mają charakter świadczeń nienależnych. Natomiast to, czy strona pozwana pozostaje pod nadzorem i jakie z tego wynikają konsekwencje w zakresie jej działalności nie stanowi okoliczności podlegającej ustalaniu w drodze opinii biegłego. Zauważyć nadto należy, że pokrzywdzenie powodów będące skutkiem powiązania rozmiaru świadczeń należnych od powodów na rzecz strony pozwanej z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki jest – wobec powszechnie znanego wzrostu tego kursu od czasu zawarcia umowy – oczywiste i jako takie nie wymaga dowodu. Teza jakoby umowa kredytu gwarantowała powodom „większe korzyści finansowe” niże oferta kredytu złotówkowego popada w kompletną sprzeczność z sytuacją powodów spowodowaną uwzględnienia przy określeniu rozmiaru zobowiązania powodów – zgodnie z treścią umowy – radykalnego wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 271 § 1 w zw. z art. 227 w zw. z art. 235 [2] § 1 pkt 2 k.p.c.
Nietrafnie powołano w apelacji dowody z opinii prawnych, albowiem dokumenty te te nie dotyczyły okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie. Natomiast poglądy prawne wyrażone w opiniach prawnych nie stanowią elementu stanu faktycznego. Oceny prawnej sprawy sąd orzekający dokonuje samodzielnie i zajęte stanowisko winien w uzasadnieniu uzasadnić, któremu to zadaniu Sąd I instancji w rozpoznawanej sprostał.
Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny aprobuje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji i przyjmuje je za własne, czyniąc podstawą orzekania w sprawie. Zbędne jest natomiast powtarzanie ich w tym miejscu.
Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego należy na wstępie zauważyć, że realnym źródłem sporu pomiędzy stronami jest okoliczność, iż po zawarciu przez strony spornej umowy kredytu (tj. po dniu 12.02.2007 r.) doszło do bardzo znacznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wskutek powiązania wysokości zobowiązania kredytobiorców do spłaty kredytu z kursem franka szwajcarskiego, powszechnie znany i jako taki nie wymagający dowodu wzrost kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego, doprowadził do dramatycznego wzrostu wysokości zobowiązania kredytobiorców wyrażonego w złotych. Kurs franka, w oparciu o który obliczono podlegający wypłacie na rzecz kredytobiorców kredyt, wynosił 2,3310 zł oraz 2,3600 zł za jednego franka szwajcarskiego. Obecnie kurs ten wynosi 4,54 zł.
Mimo powiązania rozmiaru zobowiązania kredytobiorców z kursem franka szwajcarskiego, wypłata kredytu nastąpiła w złotych polskich. W takim stanie rzeczy ocenić należy, że kredyt udzielony zgodnie z postanowieniami spornej pomiędzy stronami umowy jest w istocie kredytem złotówkowym. Taką walutę zastrzeżono w umowie do wypłaty powodom, taką walutę wypłacono i w takiej walucie kredyt miał być spłacany. Zamiarem kredytobiorców było finalnie uzyskanie określonej kwoty złotych polskich. Rzeczywisty sens postanowień umownych odwołujących się do franka szwajcarskiego polega zatem na wprowadzeniu do umowy mechanizmu waloryzacyjnego skutkującego powiązaniem z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki rozmiaru zobowiązań kredytobiorców w złotych polskich.
Bardzo znaczna zmiana kursu franka szwajcarskiego do złotówki nastąpiła już po zawarciu umowy kredytu i wypłacie kredytu kredytobiorcom. Kodeks cywilny przewiduje mechanizmy prawne pozwalające na dostosowanie treści zobowiązań do zmian okoliczności, które nastąpiły po zawarciu umowy – art. 358[2] § 3 k.c. znajdujący zastosowanie do zobowiązań pieniężnych na wypadek istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania oraz art. 357[1] § 1 k.c. znajdujący zastosowanie do wszelkich zobowiązań wynikających z umów na wypadek istotnej zmiany stosunków. Istnienie tego rodzaju uregulowań ustawowych, dookreślających granice zastosowania zasady pacta sunt servanda, prowadzi do wniosku, że co do zasady zmiana okoliczności, która nastąpiła po zawarciu umowy i wpływa na ocenę ekonomicznego sensu danej umowy, sama w sobie nie powinna stanowić okoliczności, która mogłaby uzasadniać ocenę tej umowy jako nieważną. Ochrona słusznych interesów stron umowy w sytuacji istotnej zmiany okoliczności w stosunku do tych, które istniały w momencie zawierania umowy, następować bowiem powinna w oparciu o powyższe przepisy przewidujące sądową waloryzację i w granicach przez te przepisy zakreślone. W szczególności art. 357[1] § 1 k.c. oddaje w ręce sądu szerokie instrumentarium prawne pozwalające na dokonanie z poszanowaniem zasad sprawiedliwości i słuszności, z uwzględnieniem słusznych interesów obu stron, adekwatnej ingerencji z treść stosunku umownego (oznaczenie sposobu wykonania zobowiązania, wysokości świadczenia, rozwiązanie umowy z kompetencją do orzeczenia w przedmiocie rozliczeń stron). Przyjęcie, że możliwość ochrony interesów konsumenta w oparciu o powyższe przepisy wyłącza w tym zakresie dopuszczalność odwoływania się do nieważności umowy wywodzonej z zastrzeżenia w niej niedozwolonych postanowień umownych, implikowałaby oddalenie powództwa w niniejszej sprawie. Ta sama umowa nie może być bowiem jednocześnie oceniana jako nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej postanowień niedozwolonych i jako ważna i w pełni skuteczna, co jest przesłanką dopuszczalności zastosowania art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. (nie można dokonać waloryzacji świadczenia, gdy zobowiązanie do spełnienia tego świadczenia nie istnieje ze względu na nieważność umowy będącej jego źródłem). W realiach niniejszej sprawy uwzględnić wszelako należy, że powodowie nie opierali powództwa na powyższych uregulowaniach. Z uwagi zaś na konstytutywny charakter orzeczeń wydawanych na podstawie art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. nie ma możliwości uwzględnienia tych uregulowań bez wyraźnego żądania zainteresowanej strony wyrażonego w powództwie lub powództwie wzajemnym (por. wyrok SN z dnia 22 września 2011 r. V CSK 420/11, wyrok SN z dnia 13 stycznia 2000 r. II CKN 644/98, wyrok SN z dnia 21 czerwca 2001 r. IV CKN 385/00 oraz uchwała SN z dnia 27 marca 2001 r. III CZP 54/00). Natomiast powództwo w niniejszej sprawie oparto na twierdzeniu, iż umowa kredytu jest nieważna, w szczególności zaś na odwołaniu się do zarzutu abuzywności postanowień umownych w niej zawartych, powołując się na niezwiązanie ich tymi postanowieniami, niemożność zastąpienia tych postanowień innymi uregulowaniami oraz na będącą konsekwencją tego stanu rzeczy nieważność umowy. Można wprawdzie zastanawiać się, czy najtrafniejsze jest poszukiwanie ochrony interesów kredytobiorców naruszonych zmianą kursu waluty przy zastosowaniu uregulowań prawnych odwołujących się do sankcji nieważności umowy (w szczególności z powołaniem się na zawarte w umowie niedozwolone postanowienia umowne) w sytuacji, w której ochrona udzielona na podstawie wyżej wskazanych przepisów, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c., jawiłaby się jako uwzględniająca w wyższym stopniu słuszne interesy obu stron, chociażby w budzącym aktualnie tak wielkie kontrowersje aspekcie wzajemnych rozliczeń stron wobec nieważności kredytu. Tym niemniej nie może ujść uwadze, że w aktualnym orzecznictwie sądowym zdecydowanie dominuje stanowisko aprobujące możliwość zastosowania w takich sytuacjach przepisów o nieuczciwych postanowieniach umownych, ze wszystkimi konsekwencjami stąd wynikającymi.
W tym stanie rzeczy, uwzględniając, że konstytucyjna zasada równości wobec prawa i równego traktowania przez władze publiczne (art. 32 ust. 1 Konstytucji RP) istotnie przemawia za zastosowaniem dominującej w praktyce orzeczniczej wykładni prawa, co najmniej kontrowersyjne byłoby rozstrzygnięcie niniejszej sprawy poprzez oddalenie powództwa ze wskazaniem powodom na możliwość podjęcia próby ochrony ich interesów w drodze wytoczenia powództw przewidzianych w art. 357[1] § 1 k.c. lub art. 358[2] § 3 k.c.
Na przeszkodzie takiemu stanowisku nie stoi również zasada proporcjonalności wyrażona w art. 31 ust. 1 i 2 w zw. z art. 2 Konstytucji RP. Przeciwko jej zastosowaniu polegającym na wykluczeniu możliwości zastosowania w niniejszej sprawie sankcji nieważności umowy kredytu przemawia - obok wyżej wskazanej potrzeby równego traktowania osób znajdujących się w podobnej sytuacji - również wyrażona w art. 76 Konstytucji RP zasada ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.
W tym stanie rzeczy należy przypomnieć, że zgodnie z art. 385[1] § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Odnosząc się do przesłanek zastosowania art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. należy wskazać, że kredytobiorcy są konsumentami w rozumieniu tego przepisu. Zgodnie bowiem z art. 22[1] k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika aby sporna umowa kredytu została zawarta w związku z prowadzoną przez kredytobiorców działalnością gospodarczą lub zawodową.
Postanowienia zawarte w § 1 ust. 1 umowy, § 9 ust. 2 umowy, § 10 ust. 3 umowy, § 19 ust. 5 umowy kredytu zostały zawarte w przygotowanym przez stronę pozwaną wzorcu umownym, co silnie przemawia za ich nieuzgodnionym indywidualnie charakterem. Wbrew twierdzeniom strony pozwanej nie można uznać, że postanowienia te były negocjowane indywidualnie. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika, aby powodowie mieli faktyczną możliwość wpływu na ich treść, tj. mieli możliwość wynegocjowania tych postanowień o innej treści, w szczególności aby mieli faktyczną możliwość wprowadzenia do umowy np. górnego pułapu, powyżej którego zmiana kursu franka szwajcarskiego nie powodowałaby już wzrostu ich zobowiązania wyrażonego w złotówkach. Twierdzenia co do możliwości wpływu przez powodów na treść umowy zawarte w apelacji nie zostały poparte żadną przekonującą argumentacją mogącą skutkować skorygowaniem ustaleń Sądu I instancji w tym przedmiocie. Zważyć w tym kontekście należy, że zgodnie z art. 385[1] § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a zatem – w realiach niniejszej sprawy – na stronie pozwanej. Kwestia wyboru przez powodów rodzaju kredytu i jego waluty nie ma tutaj istotnego znaczenia. Nie budzi wprawdzie wątpliwości, że powodowie takiego wyboru dokonali. Nie jest to wszakże równoznaczne z rzeczywistą możliwością wpływu na treść postanowień umowy przygotowanej przez stronę pozwaną, w szczególności na treść postanowień określających powiązanie rozmiaru świadczenia powodów z kursem franka szwajcarskiego w sposób powyżej opisany.
Kwestionowane przez kredytobiorców postanowienia umowy kredytu wprost określają wysokość głównych świadczeń stron z umowy kredytu, gdyż w oparciu o skonstruowany w oparciu mechanizm waloryzacyjny ustalana jest wyrażona w złotych wysokość poszczególnych rat spłaty kapitału, do zapłaty których zobowiązani mają być kredytobiorcy. Postanowienia te są wprawdzie sformułowane w sposób na tyle jasny i zrozumiały, że pozwalają na odtworzenie w jaki sposób ma funkcjonować współokreślony nimi mechanizm waloryzacyjny. Gdyby zatem przyjąć, że o kryterium „sformułowania w sposób jednoznaczny” rozstrzyga tylko formalno-gramatyczna komunikatywność postanowień umownych, postanowienia powyższe podlegałyby wyłączeniu spod kontroli postanowień umownych przewidzianemu w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. a w konsekwencji ochrony interesów kredytobiorców przed skutkami zmiany kursu należałoby poszukiwać wyłącznie poprzez zastosowanie wyżej powołanych przepisów regulujących waloryzację sądowej, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c. Uwzględnić wszelako należy, że uregulowania zawarte w art. 385[1] i nast. k.c. miały stanowić wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. UE. L. 1993.95.29, dalej cytowana jako „dyrektywa 93/13”). Uregulowanie zawarte w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. ma wdrażać art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. W przedmiocie wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się, iż należy jej dokonywać w ten sposób, że wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, które narażają kredytobiorców na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładne i wystarczające informacje odnośnie do ryzyka kursowego pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy. W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości (wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20). Na uzasadnienie takiego stanowiska Trybunał powołał, iż wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i z art. 5 dyrektywy 93/13 nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Ponieważ ustanowiony przez wskazaną dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażania warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, a więc wymóg przejrzystości ustanowiony w tej dyrektywie, musi podlegać wykładni rozszerzającej (por. teza 22 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r.). Dla spełnienia wymogu przejrzystości informacje przekazane przez przedsiębiorcę powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i racjonalnemu nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej (por. teza 30 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20).
Wzięcie pod uwagę przy wykładni art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. poglądów wyrażonych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wymaga wpierw rozważenia znaczenia prawnego okoliczności, iż rozpoznawana sprawa dotyczy relacji pomiędzy równorzędnymi podmiotami prywatnymi (tzw. relacje horyzontalne) a nie relacji pomiędzy jednostką a państwem (tzw. relacje wertykalne). Wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20 dotyczy wykładni uregulowań zawartych w dyrektywie, a zatem akcie prawa europejskiego skierowanym do państw członkowskich i co do zasady rodzącym obowiązek tych państw dokonania zgodnych z dyrektywą zmian w swoim prawie wewnętrznym (por. art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej – „Dyrektywa wiąże każde Państwo Członkowskie, do którego jest kierowana, w odniesieniu do rezultatu, który ma być osiągnięty, pozostawia jednak organom krajowym swobodę wyboru formy i środków.”). Możliwość skutecznego odwołania się przez sąd krajowy do uregulowań zawartych w dyrektywie istnieje w sporach sądowych związanych z relacjami wertykalnymi. W relacjach horyzontalnych możliwość taka również istnieje, ale jedynie w ograniczonym zakresie. Mianowicie stosując prawo krajowe, bez względu na to, czy przedmiotowe przepisy zostały przyjęte przed czy po wydaniu dyrektywy, sąd krajowy, który musi dokonać ich wykładni, powinien tego dokonać w sposób możliwie najdalej idący zgodnie z brzmieniem i celem dyrektywy, po to, by osiągnąć przewidywany przez nią rezultat (por. wyrok ETS z dnia 13 listopada 1990 r., C-106/89). W ocenie Sądu Apelacyjnego treść art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. jest tego rodzaju, iż pozwala na jego rozumienie w sposób zgodny z rozumieniem art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Wydaje się bowiem do pogodzenia nawet z językowym rozumieniem użytego w wypowiedzi normatywnej pojęcia „jednoznaczny” objęcie nim nie tylko czysto formalno-gramatycznej komunikatywności tej wypowiedzi, ale również wymogu aby konsument o cechach wskazanych w uzasadnieniu wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r. był w stanie w oparciu o jego treść ocenić rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy. Tego ostatniego wymogu uregulowania zawarte w § 1 ust. 1 umowy, § 9 ust. 2 umowy, § 10 ust. 3 umowy, § 19 ust. 5 umowy kredytu w ocenie Sądu Apelacyjnego nie spełniają, gdyż uzależniają wysokość zobowiązania kredytobiorców w stosunku do banku od kursu franka szwajcarskiego wobec złotego polskiego, który to kurs ma podlegać uwzględnieniu niezależnie od niedającego się z góry przewidzieć rozmiaru jego wzrostu, a co w efekcie końcowym uniemożliwia dokonanie jakichkolwiek realnych przewidywań co do ostatecznej wielkości zobowiązań kredytobiorców obliczanych w złotówkach. W konsekwencji, mimo że wyżej powołane postanowienia dotyczą świadczeń głównych stron w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c., mogą one – z uwagi na brak jednoznaczności wynikającego z nich uregulowania mechanizmu waloryzacji - podlegać kontroli z punktu widzenia art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c.
Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że udzielono kredytobiorcom informacji, że kurs CHF może wzrosnąć. Jednakże jednocześnie kredytobiorcy zostali zapewnieni, że najkorzystniejszym dla nich kredytem będzie kredyt indeksowany do CHF, że jest to stabilna waluta, wzrost kursu waluty może wahać się maksymalnie do 10%. Kredytobiorców nie poinformowano o szczegółach i charakterystyce tego typu kredytu. Nie przedstawiono im żadnych symulacji dotyczących wzrostu raty przy wzroście kursu CHF. Nie przedstawiono im historycznych wahań kursu CHF czy symulacji wzrostu raty kapitałowo-odsetkowej w razie wzrostu kursu waluty CHF o 50%, 75% czy 100%. Nie wytłumaczono powodom dlaczego w umowie występują dwa kursy CHF tj. kurs kupna i kurs sprzedaży. Nie wytłumaczono im jak bank tworzy tabele kursowe.. Podejmując decyzje o zawarciu umowy kredytu kredytobiorcy mieli być może wiedzę co do ogólnego mechanizmu powiązania rozmiaru jego zobowiązania z kursem franka szwajcarskiego względem złotego polskiego. Wszelako strona pozwana nawet nie twierdzi aby zwrócono im uwagę na możliwość wzrostu tego kursu w sposób tak znaczny, jaki się w realiach niniejszej sprawy od czasu wypłaty kredytu do chwili obecnej zmaterializował. Dopiero zaś takiej treści informacja, wyrażona zrozumiałym językiem, mogłaby zobrazować kredytobiorcom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą umową. Oświadczenia zawarte w § 1 ust. 1 umowy kredytu nie są w stanie powyższej oceny zmienić. Nie wynika z nich bowiem aby kredytobiorcy zostali pouczony o tym, że zmiana kursu franka może nastąpić w tak znacznym stopniu, jaka w realiach niniejszej sprawy faktycznie nastąpiła.
Sąd I instancji wskazał na to, że kurs kupna CHF z tabeli kursowej banku był ustalany w sposób jednostronny przez przedsiębiorcę i na dzień podpisywania umowy był dla powodów niemożliwy do ustalenia. Brak było też w umowie wskazanych uchwytnych kryteriów wedle których będzie określany przez bank w przyszłości. . Co do zasady trudno nie zgodzić się z oceną wyrażoną przez Sąd I instancji. W szczególności zaś nie przekonuje argumentacja odwołująca się do metodologii sporządzania tabeli kursowej albowiem dla rozstrzygnięcia istotna jest w tym zakresie treść postanowień umownych mających obowiązywać pomiędzy stronami, a nie wewnętrzna, nie znajdująca odzwierciedlenia w treści zawartej umowy, metodologia stosowana przez stronę pozwaną. Skoro bowiem brak jest umownego uregulowania pomiędzy stronami dookreślającego sposób ustalania kursów w tabeli, to tak sformułowana umowa faktycznie nie nakładała w tym zakresie na stronę pozwaną ograniczeń, lecz od jej dobrej woli zależało, czy tak szeroko określonej kompetencji do jednostronnego kształtowania rozmiaru zobowiązania powodów nie nadużyje. Braku ustawowego wymogu określania zasad ustalania kursów walut nie ma wpływu na powyższą ocenę. Okoliczność, że wymóg taki nie został wprowadzony przepisem wyraźnie to zagadnienie regulującym nie uchyla odnośnych postanowień umowy kredytu spod badania w kontekście uregulowań dotyczących nieuczciwych postanowień umownych.
Wszelako, w ocenie Sądu Apelacyjnego, naruszenie interesów kredytobiorców polega przede wszystkim na tym, że cały mechanizm waloryzacji zobowiązania do zwrotu kredytu wynikający z określenia rozmiaru zobowiązania kredytowego w powiązaniu z kursem franka szwajcarskiego przy jednoczesnej faktycznej wypłacie udzielonego kredytu w złotówkach, wystawiał kredytobiorców na niczym nieograniczone ryzyko wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wprawdzie co do zasady nie jest wykluczone wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych, w tym klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do miernika w postaci kursu waluty obcej w stosunku do złotówki i nie ma podstaw do uznania, że stosowanie takich klauzul jest w całości wykluczone w stosunkach konsumenckich. Fakt że ustawa dopuszcza w art. 358[1] § 2 k.c. wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych nie jest jednak równoznaczny z wyłączeniem dopuszczalności oceny konkretnej klauzuli waloryzacyjnej z punktu widzenia art. 385[1] k.c. Aby klauzule waloryzacyjne mieściły się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. muszą one zostać skonstruowane w taki sposób, aby zabezpieczały konsumenta przed niczym nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu arbitralnie wybranej waluty obcej w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z wynikającą z inflacji faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki. Waloryzacja mieszcząca się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. ma bowiem zabezpieczać wierzyciela przed utratą realnej siły nabywczej waluty zobowiązania, ale nie może stanowić mechanizmu do niczym nieograniczonego zwiększania zobowiązania konsumenta. Ukształtowanie praw i obowiązków stron narażające konsumenta na niczym nieograniczone zwiększenie rozmiarów jego zobowiązania należy ocenić jako sprzeczne z dobrymi obyczajami. Nie da się bowiem pogodzić z podstawowymi normami moralnymi obowiązującymi w społeczeństwie sytuacji, w której zobowiązanie konsumenta do zwrotu kapitału nie pozostaje w jakiejkolwiek proporcji do wywołanej inflacją faktycznej utraty siły nabywczej złotówki w okresie między wypłatą udzielonego konsumentowi kredytu a jego spłatą. Taka zaś zachodzi sytuacja w realiach niniejszej sprawie skoro wypłata kredytu następowała po kursie oscylującym wokół 2,3310 zł oraz 2,3600 złotych za 1 franka szwajcarskiego, a w chwili obecnej kurs ten waha się około 4,54 złotego za 1 franka szwajcarskiego. Oceny klauzuli waloryzacyjnej jako niedozwolonej nie jest stanie zmienić okoliczność, że nie przewidywała ona również żadnego ograniczenia ryzyka banku przed spadkiem kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Obciążenie takim ryzykiem banku – instytucji wyspecjalizowanej w obrocie finansowym i posiadającej możliwości finansowe i organizacyjne nieporównywalnie wyższe aniżeli powodowie – wiąże się dla banku ze znacznie mniejszym zagrożeniem jego interesów aniżeli w wypadku będących osobami fizycznymi kredytobiorców. Ponadto, skoro oceny niedozwolonego charakteru umowy dokonujemy według stanu rzeczy na chwilę zawarcia umowy, to wejście w życie zmian wprowadzonych ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. nie wywołało w tym zakresie żadnej zmiany. Okoliczność, że kredytobiorcy mogli od tego momentu rozpocząć spłatę kredytu w samodzielnie nabywanych frankach szwajcarskich co najwyżej eliminowała obciążenie ich spread’em, ale nie wpływała w żaden sposób na zakres obciążającego ich ryzyka związanego z nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki wynikającą z inflacji. Natomiast właśnie taka, wynikająca z umowy, ekspozycja kredytobiorców na ryzyko rozstrzyga o zakwalifikowaniu postanowień umowy kredytu za niedozwolone w rozumieniu art. 385[1] k.c. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia - art. 56 k.c. w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe w zw. z art. 4 i 5 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustawy;
Zarazem postanowienia zawarte w § 1 ust. 1 umowy, § 9 ust. 2 umowy, § 10 ust. 3 umowy, § 19 ust. 5 umowy kredytu skutkowały w realiach niniejszej sprawy rażącym naruszeniem interesów kredytobiorców. Ich zastosowanie skutkowałoby bowiem bardzo znacznym wzrostem nominalnej wielkości wyrażonego w złotych polskich zobowiązania do zwrotu wypłaconego kapitału. Tak znaczny wzrost nominalnego zobowiązania konsumenta, nie pozostający w jakiejkolwiek proporcji do rozmiarów inflacji złotego polskiego w okresie od wypłaty kredytobiorcom kredytu do chwili obecnej, skutkuje bardzo znacznym uszczerbkiem w majątkowych interesach kredytobiorców, a jego rozmiar można ocenić jako „rażący”. Gdyby w umowie przewidziano tylko waloryzację zobowiązania kredytobiorców powiązaną z faktyczną utratą siły nabywczej złotego polskiego, a nie z kursem franka szwajcarskiego, biorąc pod uwagę powszechnie znany poziomi inflacji złotego w okresie od zawarcia umowy kredytu do chwili obecnej rozmiar zobowiązań kredytobiorców byłby znacznie niższy, aniżeli obliczany stosownie do kursu franka szwajcarskiego. Jest tak niezależnie do tego, czy ocenia się umowę według stanu rzeczy z chwili jej zawarcia czy według stanu rzeczy istniejącego w jakimś późniejszym czasie. Wręcz przeciwnie, można zauważyć, że naruszenie interesów kredytobiorców ujawniało się w miarę wzrostu kursu franka, ale zagrożenie to istniało od momentu zawarcia umowy. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 385 [2] k.c.
Określające mechanizm waloryzacji postanowienia zawarte w § 1 ust. 1 umowy, § 9 ust. 2 umowy, § 10 ust. 3 umowy, § 19 ust. 5 umowy kredytu ocenić należy zatem jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. Wbrew zatem zarzutom podnoszonym w apelacji, to właśnie powyższe postanowienia w pierwszym rzędzie są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają rażąco interes konsumenta, a nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny (gdyż nie pozwalają na ustalenie finalnego rozmiaru zobowiązania konsumenta) w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Jako takie mogą one, zgodnie z 385[1] § 1 k.c., podlegać kontroli sądowej jako niedozwolone postanowienia umowne. Konsekwencją zaś takiej oceny jest, iż postanowienia te nie wiążą kredytobiorców. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 385 [1] § 1 w zw. z art. 385 [1] § 3 k.c. Wbrew zaś zarzutom apelacji nie jest dopuszczalna taka interpretacja art. 84 ust. 1 pr. upadł., która prowadziłaby w sytuacji, w której doszło do upadłości banku do jakiegokolwiek osłabienia skutku ochronnego dla konsumentów. W szczególności nie można z powołaniem się na to uregulowania eliminować skutku nieważności umowy zawierającej niedozwolone postanowienia umowne jeżeli ze stanowiących wdrożenie Dyrektywy 93/13 przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych taki skutek wynika, jak to ma miejsce w niniejszej sprawie. Również potrzeba realizacji celów postępowania upadłościowego nie może prowadzić do konwalidacji zawartych przez upadłego umów zawierających niedozwolone postanowienia umowne, gdyż taka konwalidacja nie wynika z przepisów prawa upadłościowego.
Zarazem kredytobiorcy konsekwentnie od samego początku postępowania prezentowali stanowisko, iż wolą ich jest, aby sporna umowa została potraktowana jako nieważna. Nie ma zaś podstaw do oceny, że uznanie, iż cała umowa jest nieważna wiązałoby się z narażeniem kredytobiorców na niekorzystne konsekwencje. Wprawdzie w takiej sytuacji kredytobiorcy są obowiązani do zwrotu całego udzielonego kredytu, ale zarazem uwolnieni zostają od wysoce negatywnych dla ich interesów konsekwencji wynikających z przewidzianego niedozwolonymi postanowieniami umownymi mechanizmu waloryzacji ich świadczenia. W tym stanie rzeczy pouczenia ze strony sądów i oświadczenia kredytobiorców miały zupełnie drugorzędny charakter, biorąc również pod uwagę stanowisko przedstawione w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22), którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną.
Uwzględnić zarazem należy, że eliminacja postanowień określających mechanizm waloryzacyjny powiązany z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, albowiem z mechanizmem waloryzacyjnym powiązane jest oprocentowanie umowy odniesione do stawki bazowej LIBOR (§ 1 ust. 3 w zw. z § 13 umowy). Nie ma natomiast podstaw do uznania, że strony zawarłyby sporną umowę z takim oprocentowaniem gdyby nie miała ona przewidywać waloryzacji przy zastosowaniu kursu franka szwajcarskiego do złotego (por. art. 58 § 3 k.c.), gdyż w takiej sytuacji doszłoby do zasadniczej zmiany charakteru świadczenia głównego umowy. Odmienne twierdzenia apelacji w tym przedmiocie nie zasługują na uwzględnienie w sytuacji, gdy apelująca nie wykazała aby zawarcie tego typu umów (tj. umów, w których zobowiązanie kredytobiorcy wyrażono w złotych bez powiązania z kursem franka szwajcarskiego, ale z oprocentowaniem opartym na stawce LIBOR) było przez stronę pozwaną oferowane. Zatem nie można uznać, że sporna umowa kredytu mogłaby - po wyeliminowaniu postanowień przewidujących umowną waloryzacje złotówkowego zobowiązania powodów poprzez powiązanie go z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki - nadal obowiązywać z mocy art. 385[1] § 2 k.c. (por. pkt 1 sentencji wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. C-260/18). Od strony ekonomicznej kredyt udzielony w złotych z oprocentowaniem opartym o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich jest czymś zasadniczo odmiennym od kredytu, w którym rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotówkach określa się zgodnie z aktualnym kursem franka szwajcarskiego względem złotego, z zastosowaniem oprocentowania opartego o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich. Nic w realiach niniejszej sprawy nie wskazuje na to, że bank zawarłaby z kredytobiorcami taką umowę kredytu. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 385 [1] § 2 w zw. z § 1 k.c. i art. 58 § 3 k.c.
Nie można również wypełnić luk spowodowanych nieskutecznością niedozwolonych postanowień umownych w szczególności w oparciu o przepisy art. 65 k.c. względnie art. 56 k.c. czy art. 65 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. Po pierwsze, eliminacja postanowień przewidujących waloryzację względem kursu franka szwajcarskiego powoduje tylko to, że umowę należy traktować jako umowę kredytu w wyrażonej w niej kwocie w złotych polskich i do określenia rozmiaru zobowiązania powodów nie ma potrzeby zastosowania jakichkolwiek postanowień określających sposoby przeliczeń pomiędzy walutą polską a walutą obcą. Problem polega jednak na tym, że do takiego zobowiązania pieniężnego zastosowanie znajduje nieadekwatna zastrzeżona w umowie stawka oprocentowania. Jednak zastosowanie przepisów określających sposób przeliczeń pomiędzy walutami w żaden sposób problemu tego nie usunie. Po drugie wskazać należy, że zgodnie ze stanowiskiem przyjętym przez Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3 października 2019 r. (C-260/18) art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Zgodnie z wyżej opisanym mechanizmem oddziaływania uregulowań dyrektyw na relacje horyzontalne stanowisko to powinno być brane pod uwagę przy wykładni odnośnych przepisów, zaś art. 65 i art. 56 k.c. oraz art. 354 § 1 k.c. należy zaliczyć do tych właśnie przepisów, których możliwość zastosowania do uzupełniania treści umowy Trybunał wykluczył.
Natomiast zastosowanie do spornej umowy uregulowania zawartego w art. 358 § 2 k.c. byłoby niedopuszczalne już z tej tylko przyczyny, że przepis ten wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009 r. a zatem już w trakcie trwania stosunku umownego i nie mógłby on znaleźć zastosowania do oceny tego stosunku w okresie przed wejściem w życie tego przepisu. Zastąpienie niedozwolonego postanowienia umownego dotyczącego stosunku o charakterze ciągłym przepisem dyspozytywnym jest możliwe, gdy przepis ten obowiązywał w całym okresie obowiązywania tego stosunku prawnego. Ponadto uwzględnić należy, że po wyeliminowaniu przewidzianego umową mechanizmu waloryzacyjnego z uwagi na obciążenie kredytobiorców nieograniczonym ryzykiem kursowym w ogóle nie byłoby potrzebne stosowanie jakiegokolwiek kursu franka szwajcarskiego, gdyż rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotych polskich po wyeliminowaniu mechanizmu waloryzacyjnego w ogóle nie zależy już od kursu franka szwajcarskiego. Z tych też względów nieuprawniona byłoby analogiczne zastosowanie art. 41 pr. weksl. i art. 24 ust. 3 ustawy o NBP. Skoro zaś przedmiotowa umowa po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych ma jest umową kredytu złotówkowego nie ma podstaw do stosowania do niej uregulowania zawartego w art. 69 ust. 3 pr. bank. gdyż jest to przepis mający zastosowanie wyłącznie do umów indeksowanych do waluty obcej, a – o czym już wyżej była mowa – przewidziana tym przepisem możliwość spłacania zobowiązań z takiej umowy w walucie obcej nie eliminuje nieograniczonego ryzyka kursowego obciążającego konsumenta.
Nie budzi wątpliwości interes prawny kredytobiorców w rozumieniu art. 189 k.p.c. w uzyskaniu orzeczenia ustalającego nieważność umowy kredytu. Pojęcie interesu prawnego powinno być interpretowane z uwzględnieniem szeroko pojmowanego dostępu do sądów w celu zapewnienia należytej ochrony prawnej (por. wyrok SN z dnia 1 kwietnia 2004 r., II CK 125/03, nie publ. oraz wyrok SN z dnia 31 stycznia 2008 r., II CSK 387/07, niepubl.). Dlatego przyjmuje się, że uzależnienie powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej jego wykładni, konkretnych okoliczności danej sprawy, szeroko pojmowanego dostępu do sądów i tego, czy w drodze innego powództwa (powództwa o świadczenie) strona może uzyskać pełną ochronę (por. wyrok SN z dnia 27 stycznia 2004 r., II CK 387/02, LEX nr 391789; wyrok SN z dnia 8 lutego 2013 r., IV CSK 306/12, LEX nr 1318437; wyrok SN z dnia 22 października 2014 r., II CSK 687/13, LEX nr 1566718). (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2021 r. II CSKP 64/21). Trafnie Sąd I instancji dostrzegł, że po stronie powodów istnieje interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Wynika on z okoliczności, iż zgodnie z treścią spornej umowy kredytobiorcy nadal pozostawaliby zobowiązani w stosunku do kredytodawcy do spłaty kredytu. W takim stanie rzeczy jedynie orzeczenie ustalające nieważność umowy kredytu jest zdatne rozstrzygnąć spór pomiędzy stronami w przedmiocie istnienia tego zobowiązania. Rozstrzygnięcie ograniczające się jedynie zasądzające na rzecz kredytobiorców zwrot spłaconych rat kredytu jako świadczenia nienależnego sporu tego by nie kończyło, albowiem wyrażony w uzasadnieniu takiego orzeczenia pogląd o nieważności umowy kredytu nie wiązałby w innych ewentualnych sporach pomiędzy stronami. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 189 k.p.c.
Mając powyższe na uwadze apelacja podlegała oddaleniu o czym orzeczono w sentencji na zasadzie art. 385 k.p.c.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację: Wojciech Żukowski
Data wytworzenia informacji: