Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

I ACa 2018/23 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2024-12-13

Sygn. akt I ACa 2018/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 grudnia 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Jerzy Bess

Protokolant: Julia Grabowska

po rozpoznaniu w dniu 13 grudnia 2024 r. w Krakowie na rozprawie

sprawy z powództwa E. R. i M. R.

przeciwko (...) Bank S.A. we W.

o zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach

z dnia 11 maja 2023 r. sygn. akt I C 1470/22

1.  zmienia zaskarżony wyrok przez nadanie mu treści:

„I. zasądza od pozwanego (...) Bank S.A. we W. na rzecz powodów M. R. i E. R. łącznie kwotę 54.459,55zł (pięćdziesiąt cztery tysiące czterysta pięćdziesiąt dziewięć złotych 55/100) i 66.316,82CHF (sześćdziesiąt sześć tysięcy sześćset trzynaście franków szwajcarskich 82/100) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 26 listopada 2022r. do dnia zapłaty oraz kwotę 11.834 zł (jedenaście tysięcy osiemset trzydzieści cztery złotych) tytułem kosztów procesu;

II. oddala powództwo w pozostałej części.”;

2.  oddala apelację w pozostałej części;

3.  zasądza od strony pozwanej (...) Bank S.A. we W. na rzecz powodów M. R. i E. R. łącznie kwotę 8.100 zł (osiem tysięcy sto złotych) tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.

sygn. akt I ACa 2018/23

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 11 maja 2023 r, sygn. akt I C 1470/22, Sąd Okręgowy w Kielcach:

I.  zasądził od pozwanego (...) Bank S.A. we W. na rzecz powodów M. R. i E. R. łącznie kwotę 54.459,55 zł i 66.316,82 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 18 listopada 2022 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 11.834 zł tytułem kosztów procesu;

II.  oddalił powództwo w pozostałej części.

W rozważeniach prawnych Sąd Okręgowy przedstawił motywy swego rozstrzygnięcia:

Powództwo M. R. i E. R. przeciwko (...) Bank S.A. z siedzibą w W. o zasądzenie kwot 55.642,55zł i 66.684,24CHF zasługiwały co do zasady na uwzględnienie.

Jak wynika z ustalonego w sprawie stanu faktycznego, w dniu 11 sierpnia 2008 r. M. R. i E. R. zawarli z (...) Bank S.A. z siedzibą w W. o umowę o kredyt hipoteczny nominowany do CHF. Zgodnie z umową bank zobowiązał się do oddania do dyspozycji kredytobiorców kwotę 246.153,85z ł, przy czym kredyt był indeksowany do waluty obcej: CHF (według treści umowy „nominowany do waluty CHF”).

Pojęcie "konsument" na gruncie art. 22 ( 1) k.c. dotyczy wyłącznie osób fizycznych dokonujących czynności prawnej z przedsiębiorcą, niezwiązanej bezpośrednio z jego działalnością gospodarczą lub zawodową (zob. też wyroki Sądu Najwyższego: z 2 czerwca 2021 r., I NSNc 178/20; z 28 października 2020 r., I NSNc 22/20; z 28 lipca 2021 r., I NSNc 179/20). Nie ulega wątpliwości, iż powodowie byli konsumentami w rozumieniu art.22 ( 1) k.c., bowiem celem zawartej umowy było zaspokojenie ich własnych potrzeb mieszkaniowych, tj. remont budynku mieszkalnego. Wykształcenie kredytobiorców (prawnik), jak także wykonywany przez nich zawód (adwokat), przy przedmiocie i celu zawartej umowy, nie może wpływać na dokonywanie gradacji w wymiarze posiadania przymiotu „konsumenta”. Wykonywany zawód prawnika, adwokata, w sferach prawa karnego i prawa cywilnego, nawet nie w zakresie prawa bankowego i rynku usług finansowych, nie daje podstaw do czynienia powodom zarzutu nadużycia prawa czy sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (bliżej nie wskazanymi) na gruncie art.5k.c. poprzez wytoczenie powództwa w niniejszej sprawie. Zasady współżycia społecznego w rozumieniu art. 5 k.c. są pojęciem pozostającym w nierozłącznym związku z całokształtem okoliczności danej sprawy i w takim całościowym ujęciu wyznaczają podstawy, granice i kierunki jej rozstrzygnięcia w wyjątkowych sytuacjach, które przepis ten ma na względzie. Art. 5 k.c. może być stosowany wyjątkowo tylko w takich sytuacjach, w których wykorzystywanie uprawnień wynikających z przepisów prawnych prowadziłoby do skutku nieaprobowanego w społeczeństwie, ze względu na przyjęte w społeczeństwie reguły zachowania, wyznaczane przez wartości powszechnie uznawane, których przestrzeganie spotyka się z pozytywną oceną, jest aprobowane, zaś ich naruszanie jest traktowane jako naganne, spotyka się z dezaprobatą. Zagadnienia związane z ryzykiem kursowym kredytów indeksowanych do walut obcych, jak również znajomość skutków zaciągania takich zobowiązań przez kredytobiorców indywidualnych wymagały ponadprzeciętnej wiedzy specjalistycznej oraz szczególnej (kierunkowej) praktyki z zakresu bankowości i samo wykształcenie wyższe w zakresie nauk społecznych niepowiązane z praktyką udzielania i obsługi takich umów kredytowych nie mogło być wystarczające dla przyjęcia, że konsument - kontrahent banku - pozostający w zaufaniu do partnera umowy - pozyska samodzielnie stosowne informacje, ale dodatkowo, że zdoła je konstruktywnie przyswoić, przetworzyć i wyciągnąć takie sumaryczne wnioski, jakie funkcjonują obecnie w przestrzeni publicznej, dopiero po ich ukształtowaniu wieloma wypowiedziami TSUE i krajowego Sądu Najwyższego. W sprawie przesądzono, że umowa stron jest nieważna i nie można zarzucać jej stronie, że dochodzi z tego tytułu praw gwarantowanych ustawą i przepisami prawa międzynarodowego. Dodatkowo utrwalone jest stanowisko, że art. 5 k.c. nie może być podstawą do uznania czynności prawnej nieważnej za czynność ważną (wyrok SN z 16 stycznia 2000 r. I CKN 1361/98; por. także wyrok SA w Krakowie z 28 kwietnia 2021 r. I ACa 1238/19), zatem uprawnienia podmiotu domagającego się potwierdzenia takiej nieważności i konstruującego powództwo na nieważności czynności prawnej oparte, nie mogą być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Niepomijalną okolicznością jest to, że wzorzec umowy stworzył pozwany bank, zaś powodowie nie mieli żadnego realnego wpływu na ich istotną treść.

Zgodnie z treścią przepisu art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy) przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Przepis powyższy wskazuje główne świadczenia stron umowy. Ust. 2 powołanego przepisu stanowił, iż umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: strony umowy, kwotę i walutę kredytu (pkt 2), cel, na który kredyt został udzielony, zasady i termin spłaty kredytu (pkt 4), wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany (pkt 5), sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. Zatem w dacie zawarcia przedmiotowej umowy, ustawa Prawo bankowe nie przewidywała literalnie możliwości udzielania kredytów denominowanych i indeksowanych, która to możliwość wprowadzona została ustawą z 29 lipca 2011r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, która weszła w życie 26 sierpnia 2011 roku. Dodany w art. 69 ust. 2 punkt 4a) stanowi, że umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, powinna określać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Jednakże tego rodzaju umowa wykształciła się w obrocie gospodarczym jako podtyp umowy kredytu. Charakteryzuje się ona tym, że kwota kredytu jest wyrażona w złotych, ale w dniu wypłaty zostaje poddana indeksacji, czyli stosowaniu klauzuli waloryzacyjnej, przeliczeniowej z waluty krajowej na obcą, o parametrach możliwych do ustalenia dopiero z chwilą uruchomienia kredytu. W ten sposób przeliczona kwota kredytu stanowi podstawę do naliczania oprocentowania i ustalania wysokości rat, które są spłacane w złotych po ich przeliczeniu z waluty indeksacji na złote w umówionej dacie płatności. Mocą powyższej ustawy do art.69 dodano ust. 3, zgodnie z którym w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. Brak zatem uregulowania w art.69 ustawy Prawo bankowe (w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy) umów o kredyt indeksowany lub denominowany nie przesądzał wprost o nieważności takiej umowy. Zgodnie bowiem z utrwalonym orzecznictwem istniała możliwość konstruowania umów kredytów indeksowanych do kursu waluty obcej, w których wysokość kwoty kredytu wyrażona w złotych jest określana (indeksowana) według kursu danej waluty obcej w dniu wydania. Zawarta przez strony umowa była więc prawnie dopuszczalna, mieściła się w zasadzie swobody umów. Zastosowanie konstrukcji indeksacji, w celu ustalenia salda kredytu i wysokości świadczeń, do których zobowiązany jest kredytobiorca, nie narusza istoty umowy kredytu wyrażonej w art.69 ust. 1 Prawa bankowego, która polega na tym, że bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy kwotę środków pieniężnych a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie oraz zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14, OSNC-ZD 2016/3/49, z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134, z dnia 8 września 2016 r., II CSK 750/15, z dnia 14 lipca 2017r., z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18 i z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, nie publ.). Klauzula indeksacji i klauzula denominacji do CHF jest zatem prawnie dopuszczalna i zastrzeżenie indeksacji do CHF nie uzasadnia sprzeczności umowy z art.69ust.1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe. Jednak w okolicznościach sprawy nie przesądzało to o ważności przedmiotowej umowy kredytu.

Umowa kredytu przewidywała wypłatę kwoty kredytu tylko w PLN oraz spłatę kredytu tylko w PLN. Posłużenie się w umowie walutą obcą służyło jedynie zastosowaniu - właśnie w postaci waluty obcej - innego niż pieniądz miernika wartości, a nie transferu waluty obcej do kredytobiorcy. Wskazać należy, iż zakaz wyrażania zobowiązań pieniężnych w walucie obcej (art.358§1 k.c. w pierwotnym brzmieniu) został zniesiony z dniem 24 stycznia 2009 r. na mocy ustawy z dnia 23 października 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz ustawy - Prawo dewizowe (Dz. Ust. 2008 r. Nr 228, poz. 1506), a więc obowiązywał w dacie zawarcia umowy łączącej strony. Na mocy ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. Ust. Nr 55, poz. 321) strony mogły jednak uzależnić wysokość swoich świadczeń od innego miernika wartości odchodząc w ten sposób od zasady nominalizmu (art.358 1k.c.), z uwzględnieniem jednak obowiązku wyrażania zobowiązań wyłącznie w walucie polskiej, z wyjątkami wynikającymi z prawa dewizowego. Takim wyjątkiem było udzielenie bankom w §12 Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 4 września 2007 r. w sprawie ogólnych zezwoleń dewizowych (Dz. U. Nr 168, poz.1178, ze zm.) zezwolenia, pod warunkiem jednoczesnego zaoferowania konsumentowi zawarcia oraz wykonania umowy w walucie polskiej. Również w orzecznictwie nie budzi wątpliwości, że przed nowelizacją prawa bankowego dopuszczalne było zaciągnięcie zobowiązania kredytowego w walucie obcej, z równoczesnym zastrzeżeniem, że wypłata i spłata kredytu będzie dokonywana w walucie krajowej – kredyt indeksowany, roszczenie kredytobiorcy (odmiennie niż w kredycie walutowym) w stosunku do kredytodawcy o wypłatę kwoty kredytu dotyczyło tylko PLN (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2020 r., ICSK 556/18).

Stosownie do treści przepisu art.385 1§1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (art. 385 1§2 k.c.). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art.385 1§3k.c.). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art. 385 1§4k.c.).

Klauzule indeksacyjna, ryzyka walutowego zawarte w przedmiotowej umowie kredytu nie były indywidualnie uzgodnione. Nie stanowi bowiem indywidualnego uzgodnienia dokonanie wyboru przez konsumenta jednego z rodzajów umowy przedstawionej przez przedsiębiorcę. Sąd nie podziela poglądu jakoby akceptacja przez konsumenta postanowień umowy czy przyjęcie ich w wyniku propozycji kontrahenta oznaczała, że nastąpiło ich indywidualne uzgodnienie. Przyjęcie propozycji przedsiębiorcy, w szczególności zawartej w przedstawionym wzorcu umowy, nie oznacza rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowienia. Z art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13 jednoznacznie wynika, że warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej, lub jak powołuje się pozwany dwóch wzorców umownych, których nie przedstawia i nie określa co miałoby być z tych wzorów wykorzystane w drodze uzgodnień z powodami. Przy czym wpływ konsumenta musi mieć charakter realny, rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy. W ustalonym stanie faktycznym jednoznaczne jest, iż umowa kredytu była zawierana na wzorcu umownym, który nie był objęty negocjacjami w zakresie przedmiotowo istotnych postanowień, a do powodów jako konsumentów wybór dotyczył kwoty kredytu, okresu kredytowania, rodzaju rat spłaty, terminu płatności raty, zaś istotne postanowienia kreujące zastosowany mechanizm indeksacji, ryzyko walutowe, klauzule przeliczeniowe zostały przygotowane przez bank i nie było żadnych możliwości negocjacji postanowień co do ryzyka walutowego, w szczególności przez wprowadzenie górnego pułapu tego ryzyka w kredycie indeksowanym lub zastosowanie innych mechanizmów zabezpieczających usprawiedliwione interesy konsumenta. O indywidualnym uzgodnieniu postanowień umownych dotyczących indeksacji nie świadczy złożony do akt sprawy wniosek kredytowy, który nie wskazywał bowiem na dokonywanie przez strony indywidualnych uzgodnień dotyczących warunków umowy, w szczególności zasad indeksacji czy też ograniczenia ryzyka walutowego nakładanego na konsumenta. Powodom zaoferowano produkt typowy, przygotowany w całości przez bank i adresowany do klientów zainteresowanych umową kredytu hipotecznego. Zarówno wniosek kredytowy, jak i umowa kredytowa opierały się o standardowy wzorzec stosowany w banku.

Uzasadnieniem dla wprowadzenia ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny unormowań zawartych w art. 385 1 -385 3 k.c. był zamiar zapewnienia konsumentom bardziej skutecznej ochrony w stosunkach umownych z profesjonalistami, a przede wszystkim potrzeba uwzględnienia w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich. Regulacja zawarta w art. 385 1 - 385 3 k.c. stanowi zatem wyraz implementacji w prawie polskim przez ustawodawcę prawa unijnego w postaci powyższej dyrektywy, co rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim musi ona prowadzić do takich rezultatów, które pozwolą urzeczywistnić cele dyrektywy. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, by dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (m.in. wyrok TSUE z 13 czerwca 2016 r. w sprawie C-377/14 teza 76 i przytoczone tam orzecznictwo). Obowiązek dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem Unii jest nierozerwalnie związany z systemem Traktatu, gdyż zezwala sądom krajowym na zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów. W przypadku omawianych przepisów należy mieć też na uwadze, że sama Dyrektywa w art. 8 stanowi, że w celu zapewnienia wyższego stopnia ochrony konsumenta państwa członkowskie mogą przyjąć lub utrzymać bardziej rygorystyczne przepisy prawne zgodne z Traktatem w dziedzinie objętej Dyrektywą. W Dyrektywie został więc określony jedynie minimalny poziom ochrony konsumentów.

Klauzule waloryzacyjne zawarte we wzorcach umownych, oparte o kursy walut wskazane w sporządzanych przez kredytodawcę tabelach, pozwalających bankowi na jednostronne regulowanie wysokości rat kredytu indeksowanego np. do waluty CHF oraz wysokości całej wierzytelności, obciążające w praktyce kredytobiorców nieograniczonym ryzykiem kursowym, stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 k.c. Odnosząc powyższe do stanu faktycznego niniejszej sprawy należy zgodzić się z argumentacją powodów, iż klauzula indeksacyjna, klauzula ryzyka walutowego, klauzula przeliczeniowa zawarte w umowie kredytu hipotecznego z dnia 11 sierpnia 2008r. mają charakter abuzywny.

W umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej postanowienia regulujące indeksację charakteryzują tę umowę jako podtyp umowy kredytu i stanowią o istocie wynikających z niej zobowiązań stron. Bez zastosowania tych postanowień niemożliwe byłoby ustalenie wysokości podlegającego spłacie kapitału i rat kredytu oraz naliczenie oprocentowania kredytu. Ponadto postanowienia te pozwalają osiągnąć podstawowy cel umowy: obniżyć oprocentowanie kredytu (a więc jego główny koszt) i uczynić go bardziej dostępnym i (pozornie) bardziej atrakcyjnym w zamian za przyjęcie przez kredytobiorcę na siebie całego ryzyka walutowego. W tym kontekście są to postanowienia regulujące cenę kredytu, o której mowa w art.385 1 §1 in fine k.c. Zatem zastrzeżone w umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy (por. wyroki Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019/12/115, z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18 i z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, nie publ., z dnia 30 września 2020r., I CSK 556/18). Jednakże zakwestionowana klauzula podlega kontroli co do spełnienia przesłanek z art.385 1 § 1 k.c., ponieważ nie została jednoznacznie sformułowana, albowiem na jej podstawie powodowie nie byli, i nadal nie są, w stanie oszacować kwoty, którą mają lub mieli obowiązek świadczyć (saldo zadłużenia), jak i spełniać co miesiąc (rata kapitałowo-odsetkowa), a zasady przewalutowania określał jednostronnie bank (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2011 r. I CSK 46/11, z dnia 15 lutego 2013 r. I CSK 313/12 i z dnia 10 lipca 2014 r. I CSK 531/13).

W świetle okoliczności sprawy, w szczególności w świetle zeznań powodów i treści samej umowy, stwierdzić należy, że przedmiotowa umowa kredytu zawarta została na podstawie opracowanego przez Bank wzorca umowy, na treść którego kredytobiorcy nie mieli żadnego wpływu. Pozwany nie zdołał wykazać, aby jakiekolwiek elementy umowy, przedmiotowo istotne dla umowy kredytu, w szczególności kwestionowane przez powodów klauzule indeksacyjne, ryzyka walutowego, klauzula przeliczeniowa stanowiły przedmiot indywidualnych uzgodnień stron umowy lub przedmiot prowadzonych między stronami negocjacji.

Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006r. I CK 297/05, z dnia 15 stycznia 2016r. I CSK 125/15, z dnia 27 listopada 2015r. I CSK 945/14, z dnia 30 września 2015r. I CSK 800/14 i z dnia 29 sierpnia 2013r. I CSK 660/12.). Analizowana w sprawie umowa kredytowa została zawarta przed wejściem w życie ustawy nowelizującej z dnia 29 lipca 2011 r. ustawę Prawo bankowe, która nie zawiera rozwiązań, które prowadziłyby do sanowania abuzywnych postanowień umownych. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie stwierdzano zaś, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c.

Dokonując zatem wykładni przepisu art. 385 1§1 k.c. w sposób odpowiadający przyjętej na gruncie prawa europejskiego koncepcji konsumenta, ocena postanowień umowy zawartej pomiędzy stronami w zakresie wprowadzenia do umowy indeksacji (ryzyko walutowe) wskazuje, że postanowienia te nie zostały sformułowane w jednoznaczny sposób, zaś powodowie jako konsumenci nie zostali w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowani o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji i ryzyku walutowym, stosowanych klauzulach przeliczeniowych. W uchwale z dnia 20 czerwca 2018r., sygn. IIICZP 29/17, Sąd Najwyższy wskazał, że oceny czy postanowienie umowne jest niedozwolone w rozumieniu art.385 1§1k.c. dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (art.385 2k.c.), biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienia będące przedmiotem oceny oraz nadto winien być przepis art.385 2k.c. stosowany również do oceny, czy postanowienie rażąco narusza interesy konsumenta. Przy czym ustawa z dnia 29 lipca 2011r. nowelizująca Prawo bankowe nie zawiera rozwiązań, które prowadziłyby do sanowania postanowień umownych uznanych za niedozwolone według stanu z chwili zawarcia umowy. Tzw. ustawa antyspreadowa potwierdziła tylko to, co wcześniej wynikało z zasady autonomii woli stron (art.353 1k.c.), że przed wejściem w życie tej ustawy dopuszczalne było zawieranie umów o kredyt indeksowany (por. wyrok Sadu Najwyższego z dnia 30 października 2020r., IICSK 805/18). Jednakże postanowienia umowy kredytu, które uprawniając bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W dacie zawarcia spornej umowy kredytu, w (...) Banku S.A. wewnętrzne zarządzenie nie określało zasad ustalania kursów walut, zaś sama umowa nie precyzowała nawet w jakim dokumencie są kursy prezentowane i w jaki sposób są publikowane, aby kredytobiorca mógł się z nimi zapoznać. Także przepis art. 111ust.1pkt 4 ustawy Prawo bankowe przewiduje jedynie ogólny obowiązek informacyjny banków, nie stanowiąc w istocie przeszkody do badania przez sąd abuzywności postanowień umowy zawartej przez powodów (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2022 r., ICSK 2912/22).

Analiza treści zawartej przez strony umowy pozwala na przyjęcie, że walutą kredytu udzielonego powodowi był złoty polski, z tym, że wypłacona kwota w złotych polskich w dniach wypłaty kredytu przeliczona została na jej równowartość w CHF według kursu kupna CHF obowiązującego w Banku. Tak ustalona kwota CHF wyrażała zobowiązanie powodów wobec Banku i stanowiła podstawę ustalenia wysokości rat kapitałowo- odsetkowych w walucie obcej, przy czym spłata rat następowała po kolejnym przeliczeniu CHF na złotych po kursie sprzedaży waluty obowiązującym w Banku. Kwota kredytu wyrażona w umowie w złotych polskich nie była tożsama z wysokością zobowiązania powodów w CHF, które miało zostać określone dopiero po uruchomieniu kredytu. Bezspornym jest, że umowa nie precyzowała mechanizmu indeksacji, a także, w jaki sposób ustalane są kursy kupna/sprzedaży walut obowiązujące w Banku, jakie dane, jakie czynniki mają wpływ na ustalenie tych kursów i kto dokładnie dokonuje ich ustalenia oraz czy Bank jest w jakikolwiek sposób ograniczony w swobodzie ustalania wysokości tych kursów. U pozwanego nie obowiązywało żadne zarządzenie wewnętrzne w tym zakresie. Nie przedstawiono powodom w procesie przedkontraktowym oraz przy zawarciu umowy żadnych danych dotyczących stosowanych kursów, ich rodzaju, zasad ustalenia, a łącząca strony umowa w żaden sposób nie określała, w jaki sposób kursy te mogą się różnić oraz nie ujawniano różnicy kursów kupna/sprzedaży i stosowania przez bank spreadu. Treść umowy wskazuje więc jednoznacznie na to, że ustalenie wysokości kwoty kredytu podlegającego wypłacie, jak również wysokości poszczególnych rat, w konsekwencji wysokości salda całego kredytu wiązało się z koniecznością odwołania się do kursów CHF ustalonych przez Bank, jednakże żadne z postanowień umowy nie określały zasad ustalania tych kursów. Tak skonstruowana umowa nie określała zatem w sposób jednoznaczny i weryfikowalny w dacie jej zawarcia wysokości świadczenia kredytobiorcy, do spełnienia którego był zobowiązany. Istotą zaś powstania ważnego zobowiązania, którego treścią jest obowiązek spełnienia świadczenia przez dłużnika na rzecz wierzyciela jest dokładne określenie treści tego świadczenia albo przesłanek pozwalających na jego dokładne określenie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 5 czerwca 2014r., IV CSK 585/13). Oznacza to, że w świetle umowy Bank miał pełną swobodę w określeniu kursu, po którym nastąpi przeliczenie kwoty kredytu na walutę indeksacji oraz przeliczenie raty kredytu. Skoro nie istniał zawarty w umowie lub innym dokumencie jawnym dla kredytobiorcy, zarazem weryfikowalny w świetle jego treści, sposób określania kursu waluty, jak również jej publikacji, to zasady te były zależne wyłącznie od woli Banku i mogły w każdym momencie, dowolnie ulec zmianie.

Odnosząc powyższe do wskazanego stanu faktycznego niniejszej sprawy należy wskazać, iż klauzula indeksacyjna (ryzyka walutowego, klauzula przeliczeniowa), zawarte w umowie kredytu oznaczonego datą 11 sierpnia 2008 r. należy uznać za niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Klauzule te kształtują prawa i obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy - banku. Odwołanie do kursów walut obowiązujących w Banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Jednocześnie prawo banku do ustalania kursu waluty nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Z ocenianej umowy nie wynikają w ogóle zastrzeżenia (kryteria), że kurs walut banku ma być rynkowy, czy rozsądny (sprawiedliwy). Swoista nierówność informacyjna stron, a w szczególności sytuacja, w której konsument dowiaduje się o poziomie zadłużenia ratalnego, już spłaconego w związku z podjęciem odpowiedniej sumy z jego rachunku jest nie do zaakceptowania w świetle art.385 1 k.c. (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 30 kwietnia 2014 r., nr C - 26/13, sprawa Árpad Kásler, Hajnalka Káslernè Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt, C - 26/13, pkt 75, z dnia 20 września 2017 r., RP Andriciuc i in. przeciwko Banca Româneasc SA, C 186/16 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r. I CSK 1049/14 i z dnia 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17).

W ocenie Sądu bank nie zrealizował obowiązków informacyjnych w zakresie zastosowanego mechanizmu indeksacji i obarczenia powodów ryzykiem kursowym. W ramach umowy kredytu indeksowanego w walucie obcej, narażającej konsumenta na ryzyko kursowe, nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie temu konsumentowi informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Jest tak w szczególności wówczas, gdy konsument nie został powiadomiony przez przedsiębiorcę o kontekście gospodarczym mogącym wpłynąć na zmiany kursów wymiany walut, tak że konsument nie miał możliwości konkretnego zrozumienia potencjalnie poważnych konsekwencji dla jego sytuacji finansowej, które mogą wyniknąć z zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej. Wprowadzenie zaś do umowy kredytowej zawieranej na parędziesiąt lat zabezpieczonej nadto hipoteką ustanowioną na nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wystawiał on bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorcę. Wskazać w tym miejscu należy, iż w zakresie obowiązku informacyjnego banku nie można pominąć kryteriów przedstawionych przez Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 20 września 2017 r. wydanym w sprawie Ruxandra Paula Andriciuc i in. przeciwko Banca Românească SA (C-186/16), oraz w wyroku z dnia 14 marca 2019 r. w sprawie Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt. (C-118/17). W wyroku z dnia 14 marca 2008 r. Trybunał Sprawiedliwości wskazał na następujące kryteria: 1.artykuł 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że pojęcie „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu tego przepisu obejmuje warunek umowny, taki jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym, ujęty w umowie o kredyt w walucie obcej, który nie był indywidualnie negocjowany i na mocy którego kredyt należy spłacić w tej samej walucie obcej co waluta, w której został on zaciągnięty, w wypadku gdy warunek ten określa podstawowe świadczenie charakteryzujące tę umowę, w konsekwencji warunku tego nie można uznać za nieuczciwy, o ile jest on wyrażony prostym i zrozumiałym językiem. Natomiast wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym, lecz przeciwnie, z uwagi na to, że ustanowiony przez wspomnianą dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej - aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne; kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pełne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której kredyt został udzielony. To przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Konsument zatem winien zachowywać się rozsądnie, ale przy założeniu, że zostały mu udzielone jasne i pełne informacje, konsument nie ma obowiązku weryfikować udzielanych mu przez przedsiębiorcę informacji, poszukiwać w innych źródłach wyjaśnienia wszelkich niejasności, sprzeczności czy wreszcie ewentualnej nieprawdziwości przedstawianych mu danych i informacji, nie może działać przy założeniu, że przedsiębiorca chce go oszukać, wykorzystać jego niedoświadczenie czy brak wiedzy, przeciwnie – ma pełne prawo działać w zaufaniu do przedsiębiorcy, udzielanych mu przez niego informacji i w oparciu o nie dokonywać swoich wyborów. To zatem Bank – jako przedsiębiorca, który dysponuje nieporównywalnie szerszymi możliwościami jego oszacowania ryzyka kursowego – winien udzielić odpowiednich informacji konsumentowi, któremu oferował umowę kredytu denominowanego. Do sądu krajowego należy dokonanie niezbędnych ustaleń w tym zakresie i ocena istnienia ewentualnej nierównowagi w rozumieniu rzeczonego przepisu, której to oceny należy dokonać w świetle ogółu okoliczności faktycznych sprawy w postępowaniu głównym i z uwzględnieniem między innymi fachowej wiedzy przedsiębiorcy, w tym przypadku banku, w zakresie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążących się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej.

Nie ulega wątpliwości, iż przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie mechanizmu indeksacji, ryzyka walutowego, powinien zostać wykonany, w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada jedynie elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat rat. Z poczynionych w sprawie ustaleń nie wynika by obowiązek informacyjny został w powyższy sposób przez bank wykonany, chociażby w elementarnym zakresie. Jak zeznawali powodowie, zapewniano ich w toku negocjacji, że jest to oferta korzystna, zaś sam frank szwajcarski jest walutą stabilną, niepodatną na nagłe wahania kursów. Jednakże dane historyczne kursu wskazują na powtarzalne, drastyczne wzrosty kursu. Faktem powszechnie znanym, wynikającym z analizy historycznego kursu CHF jest to, że w lutym 2004 r. kurs CHF osiągnął poziom najwyższy w historii (3,11 zł), a po tej dacie sukcesywnie się obniżał, osiągając najniższy kurs w sierpniu 2008 r. (poniżej 2 zł), przy czym powodom udzielono kredytu po kursie 1,944 (k.39). Odległość czasowa maksimum i minimum kursowego była, zatem dość krótkim odstępem czasu w porównaniu z umówionym przez strony czasem trwania umowy kredytowej. Skoro w tak krótkim czasie kurs franka zmienił się o ponad 50%, to w informacji dla kredytobiorcy należało wskazywać zarówno samą obiektywnie wysoką zmienność kursu, jak też realną możliwość zwiększenia kursu o kilkadziesiąt procent w stosunku do momentu zawarcia umowy. Jest to tym bardziej ważne, że dotychczasowa zmienność kursu danej waluty obcej nie jest powszechnie znana w polskim społeczeństwie, mimo łatwości ustalania tego faktu. Dlatego też obowiązkiem banku oferującego kredyt indeksowany do waluty obcej było określanie - dla wykazania kontrahentowi i korzyści i ryzyka płynącego z zawarcia takiej umowy - nie tylko bieżących parametrów finansowych ale i możliwego, niekorzystnego rozwoju sytuacji na globalnym rynku walut. Niepełna informacja o ryzyku kursowym, wynikająca np. z pominięcia informacji wynikających z historii zmiany kursu danej waluty, w oczywisty sposób wpływała na decyzję zawarcia umowy przez kredytobiorców. Nawet rozważny klient banku nie jest, co do zasady, profesjonalistą, nie posiada on dostatecznej wiedzy dla samodzielnej oceny ryzyka kursowego i musi opierać się na informacjach banku. Dlatego też ma i zawsze miał prawo do rzetelnej informacji, która nie będzie wprowadzać go w błąd (por. wyrok SA w Warszawie z 10 lutego 2015 r. V ACa 567/14).

Powodowie nie uzyskali jasnych, pełnych i rzetelnych informacji o działaniu mechanizmu indeksacji, w umowie w ogóle nie wskazano zasad przeliczeń kwoty udzielonego kredytu na CHF, że ta kwota ustalona bez bliżej nie sprecyzowanych reguł będzie stanowiła zobowiązanie powodów, objęte oprocentowaniem i dalszym mechanizmem przeliczeń na etapie spłaty. Powodowie otrzymali jednoznaczną informację, iż oferowany kredyt indeksowany jest produktem bezpiecznym i najkorzystniejszym, jak również dostępnym dla nich. Frank szwajcarski prezentowany był jako waluta bezpieczna, nie prezentowano jakichkolwiek zagrożeń dla zaciągania zobowiązania w walucie obcej w stosunku do złotych. Nadto powodowie nie mieli wiedzy, iż bank mógł w istocie w sposób dowolny ustalać kurs wymiany walut, albowiem nie był w żaden sposób ograniczony w tym zakresie. W konstrukcji przedmiotowej umowy postanowienia składające się na mechanizm indeksacji, ryzyko walutowe, klauzule przeliczeniowe są zapisane bardzo ogólnikowo. Wszystkie wartości ustalane na datę zawierania umowy podawane są w złotych (w zakresie kwoty udzielonego kredytu, wartości udzielanych zabezpieczeń), a nawet brak jasnego i jednoznacznego wskazania, iż saldo zadłużenia stanowi kwota w CHF, że harmonogram spłat będzie opiewał na CHF, że rata spłaty kredytu będzie w CHF. Powodom nie została zaprezentowana jakakolwiek informacja pisemna prezentująca zagrożenia związane z przyjmowanym nieograniczonym ryzykiem walutowym, poza ogólnikowymi zwrotami w umowie. Nie przedstawiono rzetelnych i pełnych informacji - choćby wykresu przedstawiającego zmiany w kursie CHF w okresie kilku lat poprzedzających złożenie wniosku oraz wykresy przedstawiające stopy procentowe za okres przeszły. Nie zaprezentowano także symulacji zmiany wysokości miesięcznych rat kredytu w PLN i CHF i towarzyszącej mu zmiany wysokości zadłużenia w przeliczeniu na PLN przy założeniu zmiany wysokości oprocentowania kredytu i kursu CHF.

Postanowienia wprowadzające do spornej umowy ryzyko walutowe są niezrozumiałe dla konsumenta pod względem ekonomicznym przede wszystkim z tego powodu, że konsument, jako słabsza i zdecydowanie gorzej poinformowana strona umowy, nie był w stanie samodzielnie rozpoznać rzeczywistych skutków ekonomicznych takiej umowy (zakresu ryzyka walutowego i jego wpływu na ostateczną wysokość obciążeń), a pozwany jako profesjonalista zaniechał udzielenia właściwych informacji. Oczywiście, dodatkowym uchybieniem pozwanego było zaniechanie jasnego przedstawienia konsumentowi weryfikowalnych zasad wyznaczania kursu, tak aby konsument mógł zorientować się przed podpisaniem umowy, czy i jak bardzo kursy stosowane przez bank odbiegać będą od kursów kantorowych, na niekorzyść kredytobiorcy. Tak więc w ramach umowy kredytu indeksowanego w walucie obcej, narażającej konsumenta na ryzyko walutowe, nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie temu konsumentowi informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Jest tak w szczególności wówczas, gdy konsument nie został powiadomiony przez przedsiębiorcę o kontekście gospodarczym mogącym wpłynąć na zmiany kursów wymiany walut, tak że konsument nie miał możliwości konkretnego zrozumienia potencjalnie poważnych konsekwencji dla jego sytuacji finansowej, które mogą wyniknąć z zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej." (tezy 73 i 74 wyroku w połączonych sprawach C-776/19 - C-782/19). Nie ma zatem żadnych dowodów, które pozwalałyby przyjąć, że pozwany przekazał powodom jakiekolwiek informacje ponad formalne pouczenie o możliwości wzrostu kursu, a co za tym idzie raty. Porównanie powyższej wykładni prawa unijnego z zakresem informacji przekazanych przez pozwanego na etapie zawierania umowy kredytu prowadzi do wniosku, że pozwany nie sformułował postanowień wprowadzających do umowy ryzyko walutowe w sposób jasny i przejrzysty (jednoznaczny - w rozumieniu art. 385 1 k.c.) oraz nie dochował obowiązków informacyjnych w zakresie prezentacji kredytu indeksowanego do waluty obcej – zasad stosowanego mechanizmu oraz immamentnie z nim związanego nieograniczonego ryzyka walutowego (kursowego), zmiany stóp procentowych, koncentrując uwagę konsumenta tylko na korzyściach mających płynąć z niskiej wysokości raty i oprocentowania.

W orzecznictwie przyjmuje się, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienia w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć przede wszystkim pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne, w stosunku do tego, które w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., sygn. III CZP 29/17). O rażącym naruszeniu interesów konsumenta można mówić w przypadku nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. wyrok Sądu Najwyższego z 2 lutego 2006 r. I CK 297/05. Z 15 stycznia 2016 r. I CSK 125/15). Artykuł 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany/ denominowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty kredytu i kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że klauzule umowne określające zasady indeksacji, przeliczenia kwoty udzielonego kredytu przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat z waluty obcej na walutę polską w oparciu o kursy banku stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 §1 k.c. Klauzule te kształtują prawa i obowiązku konsumenta- kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy przez uzależnienie warunków ustalania kwoty kredytu oraz wysokości poszczególnych rat od kompetencji silniejszej strony umowy jaką jest bank. Klauzule te mają charakter blankietowy i odsyłają do stosowanego przez Bank narzędzia informowania kredytobiorców o przyjętych arbitralnie cenach kupna i sprzedaży walut. Prawo banku do ustalania wysokości kursu nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych - Bankowi według treści umowy pozostawiono w istocie swobodne określenie kwoty podlegającej zwrotowi przez kredytobiorców. Bank mógł w zasadzie dowolnie określić kursy walut w tabeli kursów oraz wysokość oprocentowania, a następnie przy ich wykorzystaniu jednostronnie określić kwotę w CHF, którą kredytobiorca ma zwrócić i która stanowić będzie podstawę naliczania odsetek. Następnie, w trakcie określania wysokości świadczenia spełnianego przez kredytobiorcę, powtórzona została zbliżona operacja – bank w oparciu o ustalony przez siebie kurs określał wysokość świadczenia kredytobiorcy wyrażonego w złotówkach.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęto, że konsekwencją stwierdzenia, niedozwolonej klauzuli umownej, spełniającej wymagania art.385 1§1k.c. jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności zawieszonej niedozwolonego postanowienia na korzyść konsumenta, połączona z przewidzianą w art. 385 1§2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: m. in uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2007r. III CZP 62/07 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2014 r. III CSK 204/13, z dnia 1 marca 2017r. IV CSK 285/16 i z dnia 24 października 2018r. II CSK 632/17). Konsument może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną, a jeżeli konsument takiej zgody nie udzieli niedozwolone postanowienie umowne stanie się trwale bezskuteczne (nieważne) (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2022r.IIICZP 6/21). W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśniono z kolei, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutku wobec konsumenta. W konsekwencji sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: m.in. wyrok z dnia 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach C - 154/15, C 307/15 i C 308/15, Francisco Gutierrez Naranjo i in. przeciwko Cajasur Banco SAU, pkt 61-62).

Sąd w pełni aprobuje, dominujący aktualnie w judykaturze pogląd, iż art. 385 1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c. co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia denominacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej co do zasady wyklucza, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Zwraca się uwagę, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. Należy zatem dążyć do osiągnięcia stanu „niezwiązania” konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami umownymi, przy jednoczesnym (na ile to możliwe) utrzymaniu w mocy umowy (art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13; por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Pereničová i Perenič, C-453/10, pkt 31; uzasadnienie wyroku w sprawie Banco Español de Crédito, pkt 40). W konsekwencji zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP należy wykluczyć, jako sprzeczne z celem Dyrektywy 93/13, ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule byłoby bowiem w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości. W rezultacie zgodnie z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych klauzul umowa będzie wiązała strony bez nieuczciwych postanowień albo dojdzie do tak istotnego jej zniekształcenia, że nie będzie ona mogła być utrzymana, co Sąd powinien ocenić w konkretnych okolicznościach sprawy.

Istotnym podsumowaniem dotychczasowego stanowiska Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w omawianym zakresie jest wyrok z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, w którym stwierdzono, że powołany art. 6 ust. 1 drugi człon zdania Dyrektywy 93/13 sam w sobie nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie - zgodnie z prawem Unii Europejskiej - krajowemu porządkowi prawnemu. Oznacza to, w świetle kryteriów przewidzianych w prawie krajowym, że w konkretnej sytuacji należy zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały uznane za nieważne. W takim przypadku, jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie. Jednocześnie, po raz kolejny wykluczono możliwość uzupełnienia luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które w niej się znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie są zatem przepisami o charakterze dyspozytywnym lub przepisami mającymi zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Trybunał wyraźnie stwierdził, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy nie stoi na przeszkodzie zastąpieniu nieuczciwego postanowienia umownego wspomnianym przepisem dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony, jednak możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, wbrew woli konsumenta, narażając go tym samym na szczególnie szkodliwe skutki. Ponadto Trybunał uznał, że sąd krajowy, na podstawie prawa krajowego zobowiązany jest wskazać moment, w którym należy dokonać oceny skutków stwierdzenia nieuczciwego charakteru postanowienia umownego, mając na uwadze, w braku wyraźnych wskazówek ustawowych, że interes konsumenta, jaki należy rozważyć, to interes istniejący w momencie rozstrzygania sprawy. Odpowiadając na zadane pytanie prejudycjalne w kwestii uwzględnienia woli konsumenta co do skutków powołania się na niedozwoloną klauzulę umowną, Trybunał uznał, że wola konsumenta, który uważa, iż stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony, takiego jak zastąpienie nieuczciwego postanowienia i utrzymanie umowy w mocy. Tym samym Dyrektywa 93/13 sprzeciwia się, w przypadku braku wyraźnej woli samego konsumenta utrzymaniu w mocy nieuczciwych warunków umowy, które w chwili rozstrzygnięcia sporu ocenia się jako obiektywnie korzystne dla niego. Do sądu krajowego zatem należy, na podstawie prawa krajowego i zgodnie z prawem Unii Europejskiej, dokonanie oceny w zakresie kwalifikacji nieuczciwego charakteru postanowienia umownego oraz przedmiotu umowy, w celu ustalenia, czy możliwe jest utrzymanie w mocy umowy pozbawionej nieuczciwych postanowień (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18).

W ocenie Sądu w niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że klauzule umowne zawarte w §2ust.1, §3ust.2,§5ust.3,4i5 umowy określające zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu ze złotych polskich na CHF przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat z waluty obcej na walutę polską w oparciu o kursy ustalane przez Bank, stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art.385 1 §1 k.c. Klauzule te kształtują prawa i obowiązku konsumenta- kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy przez uzależnienie warunków ustalania kwoty kredytu oraz wysokości poszczególnych rat od kompetencji silniejszej strony umowy jaką jest bank. Klauzule te mają charakter blankietowy i odsyłają do stosowanego przez Bank narzędzia informowania kredytobiorców o przyjętych arbitralnie cenach kupna i sprzedaży walut publikowanych w Tabeli kursów walut.

Abuzywność klauzuli indeksacyjnej (klauzuli walutowej, klazuli przeliczeniowej) przewidzianej w umowie z dnia 11 sierpnia 2008r. skutkuje upadkiem umowy w całości, albowiem po wyłączeniu z niej tych nieuczciwych warunków nie jest możliwe jej dalsze obowiązywanie. Po eliminacji klauzul abuzywnych umowa łącząca strony nie zawiera wszystkich elementów koniecznych dla określenia treści stosunku prawnego – a to kwoty kredytu. Konsekwencją powyższego był obowiązek stwierdzenie nieważności umowy. Należy wyraźnie podkreślić, iż powodowie zajęli jednoznaczne stanowisko, iż takie rozwiązanie uważają za korzystniejsze.

Nadto wskazać należy, iż zgodnie z wyrokiem TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 r. C-19/20 przy badaniu nieważności umowy, wola konsumenta nie jest decydująca - Trybunał w powoływanym orzeczeniu w punkcie 89. wskazał, że unieważnienie umowy w postępowaniu głównym nie może zależeć od wyraźnego żądania konsumentów. Zauważyć jednakże należy, że cały punkt 89 orzeczenia ma treść: „(…) unieważnienie umowy w postępowaniu głównym nie może zależeć od wyraźnego żądania konsumentów, lecz wynika z obiektywnego zastosowania przez sąd krajowy kryteriów ustanowionych na mocy prawa krajowego”. Trybunał wskazał, iż wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że skutki stwierdzenia przez sąd istnienia nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem podlegają przepisom prawa krajowego, przy czym kwestia utrzymywania się w mocy takiej umowy powinna być oceniana z urzędu przez sąd krajowy zgodnie z obiektywnym podejściem na podstawie tych przepisów. Nieważność umowy nie jest zatem sankcją przewidzianą w dyrektywie 93/13, lecz może być wynikającym z przepisów prawa krajowego, konsekwencją zastosowania przewidzianej w dyrektywie sankcji bezskuteczności abuzywnego postanowienia (pkt. 86 wyroku).

W niniejszej sprawie podnieść należy, że powodowie domagali się przesłankowego ustalenia nieważności umowy kredytu, mając świadomość skutków stwierdzenia nieważności umowy, w tym ewentualnych roszczeń restytucyjnych ze strony pozwanego banku, zaś po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych postanowień umownych umowa ta nie mogłaby być wykonywana. Niedozwolone postanowienia umowne dotyczą mechanizmu indeksacji i sposobu ustalania kursów waluty przy wypłacie kredytu i spłacie poszczególnych rat kredytu, a zatem wobec ich bezskuteczności, bez powyższych postanowień umownych nie jest możliwe określenie wysokości zobowiązania powodów, a tym samym treści praw i obowiązków stron. Wyeliminowanie mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, a także ryzyka walutowego prowadziłoby do zmiany charakteru stosunku prawnego i pozostawałoby w sprzeczności z jego naturą (właściwością) (art.353 §1 k.c., art.353 1k.c.), jakim jest umowa kredytu indeksowanego kursem waluty obcej, której swoistą cechą jest mechanizm indeksacji oraz oprocentowanie według stawki referencyjnej LIBOR. Bez klauzuli indeksacyjnej umowa nie może istnieć a do zastąpienia klauzuli abuzywnej inną - musi istnieć zagrożenie interesu konsumenta oraz jego zgoda na takie zastąpienie, przy czym dwa ostatnie warunki muszą istnieć w koniunkcji (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344). Brak jest zatem możliwości zastosowania w niniejszej sprawie przepisu art.385 1 § 2 stanowiącego, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nie ma możliwości podstawienia do umowy normy dyspozytywnej zawartej w art. 358 § 2 k.c. Możliwość podstawienia tego rodzaju przepisów dyspozytywnych wykluczył Trybunał Sprawiedliwości w wyroku w sprawie C-260/18, D., w punkcie 3 sentencji. Ze względu na sam zakres regulacji przepis ten nie mógłby zastąpić w umowie kredytu luki, jaka powstała wskutek usunięcia z tej umowy ryzyka walutowego, skoro przepis art. 358 § 2 k.c. odnosi się wyłącznie do zasad ustalania kursu waluty. Nie istnieje norma dyspozytywna zastępcza, ani nie można jej wyprowadzić z norm ogólnych tj. dobrych obyczajów, zasad współżycia społecznego. Nie można także wykładać umowy zawartej przez powodów i pozwanego, aby nadawać nową treść tym postanowieniom (art.65k.c.). Eliminacja niedozwolonych postanowień umownych powadzi do takiej deformacji regulacji umownych, że na podstawie pozostałej jej części nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, zaś analiza stanowisk stron wskazuje jednoznacznie, że nie było ich wolą po wyeliminowaniu klauzuli indeksacyjnej, utrzymanie umowy przy pozostawieniu oprocentowania kredytu przy użyciu wskaźnika LIBOR. Zapełnienie luk w umowie powstałych wskutek wyeliminowania z niej postanowień niedozwolonych nie mogło nastąpić również na podstawie art.56k.c. i art.354k.c. poprzez odwołanie się do zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów, a w konsekwencji poszukiwania kursu rynkowego. Skoro zaś umowa nie może nadal wiązać powodów jako konsumentów, Sąd miał obowiązek uwzględnienia jej nieważności (por. uzasadnienie uchwały SN z dnia 13 stycznia 2022r., IIICZP 61/22).

Podkreślić przy tym należy, iż brak podstaw do kwestionowania żądania w świetle art.5k.c.. Nie stanowi nadużycia prawa domaganie się zapłaty w następstwie stwierdzenia nieważności umowy wobec skorzystania ze świadczenia spełnionego przez bank, skoro stanowiło konsekwencję stwierdzenia nieważności umowy. Przepis art.5k.c. można wykorzystywać wyjątkowo, w wypadkach szczególnie rażącego nadużycia prawa, co nie nastąpiło w przedmiotowej sprawie. Skoro pozwany bank zachował się wobec powodów nielojalnie, zaniechał wyjaśnienia zrozumiałym językiem działania mechanizmu indeksacji, nie objaśnił ryzyka kursowego, nie może korzystać z art.5k.c.. Akcentowanie niskiego oprocentowania z pominięciem zagrożeń wzrostem kursu waluty, przedstawianie oferty kredytu indeksowanego do jednej z najsilniejszych walut światowych jako bezpiecznego i korzystnego dla kredytobiorcy, w sytuacji gdy umowa nie zawiera jakichkolwiek mechanizmów ograniczających ryzyko walutowe konsumenta, zaś wahania kursu w odstępie kilku lat były bardzo wysokie, musi być ocenione jako nielojalne działanie banku. To pozwany wprowadził produkt w postaci kredytu indeksowanego do swojej oferty. Celem konsumenta było uzyskanie kredytu jak najtańszego, co jest racjonalnym zachowaniem każdego kredytobiorcy i nie można czynić z tego tytułu żadnego zarzutu. Pozwany jednak przedstawił jako tani i bezpieczny kredyt, który wiązał się z nieograniczonym ryzykiem walutowym, przy czym nie zaprezentował konsumentowi w sposób równoważny z bieżącymi korzyściami, informacji, które pozwoliłyby powodowi zorientować się w rozmiarze tego ryzyka. Powołanie się przez pozwany bank na zasadę, że zobowiązań należy dotrzymywać, w kontekście wprowadzenia przez niego samego do umów kredytu postanowień, których skutkiem była ich bezskuteczność, ostatecznie prowadzącą do nieważności umowy, jest próbą przerzucenia na powodów skutków własnego braku staranności.

Zgodnie z aprobowanym przez Sąd stanowiskiem wyrażonym w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. ( III CZP 6/21, L.) jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy ( art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Z uwagi na sankcję nieważności bezwzględnej albo bezskuteczności umowy ex tunc ze względu na brak możliwości jej utrzymania po eliminacji abuzywnych postanowień, przy kwalifikacji świadczenia powoda jako nienależnego najbardziej odpowiednią kondykcją spośród wymienionych w art. 410 § 2 k.c. jest condictio sine causa. Zachodzi ona wówczas, gdy czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Z bezwzględną nieważnością czynności prawnej należy zrównać bezskuteczność umowy ze skutkiem ex tunc z uwagi na niedozwolony w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. charakter postanowień określających główne świadczenia stron. (por. P. Księżak, w: K. Osajda, Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2017, s. 372).

Potrącenie jest instytucją prawa materialnego, czynnością materialnoprawną, której celem jest doprowadzenie do wygaśnięcia wzajemnych zobowiązań ( art. 498 k.c.), drogą jednostronnego oświadczenia materialnoprawnego wywołującego skutek prawny, niezależnie od woli uprawnionego do wierzytelności objętej potrąceniem, od chwili złożenia go w taki sposób, aby druga strona mogła się zapoznać z jego treścią ( art.499 k.c., art.61 k.c.). Do takiego oświadczenia mają zastosowanie ogólne zasady co do sposobu i chwili złożenia oświadczenia woli wskazane w art.60 i 61 k.c. Jego skuteczność następuje z chwilą złożenia oświadczenia drugiej stronie, co z mocy art.62 § 1 k.c. oznacza dotarcie oświadczenia do adresata w taki sposób, że mógł on się zapoznać z jego treścią (wyrok SN z dnia 6 maja 2005 r., II CK 690/2004). Stosownie do art.498 k.c. potrącenie może być skutecznie dokonane, jeżeli łącznie spełnione są następujące przesłanki: wierzytelności są wzajemne, co oznacza, że każda ze stron jest wierzycielem drugiej i jednocześnie jej dłużnikiem, są jednorodzajowe, wymagalne oraz zaskarżalne co oznacza, że mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym. Dodać w tym miejscu należy, że w zakresie przesłanki wymagalności, zgodnie z przeważającymi poglądami doktryny i orzecznictwa, przesłanka ta odnosi się jedynie do wierzytelności przysługującej wierzycielowi składającemu oświadczenie woli o potrąceniu (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 2014 r. w sprawie III CZP 76/14, OSNC 2015/7-8/86, LEX nr 1532595).

Przepis art.203 1kpc odnosi się do zarzutu potrącenia, jako środka obrony pozwanego i zaliczany jest do zarzutów o charakterze merytorycznym (materialnym) (por. uchwała SN z 13 października 2005 r., III CZP 56/05, OSNC 2006/7-8, poz. 119, oraz wyrok SN z 17 października 2012 r., I CSK 56/12, LEX nr 1232595).Celem zarzutu potrącenia jest w istocie zgłoszenie twierdzenia, że na skutek zdarzenia w postaci złożenia oświadczenia o potrąceniu doszło do umorzenia wzajemnych wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej (por. wyroki SN: z 7 maja 2004 r., I CK 666/03, OSNC 2005/5, poz. 86; z 7 listopada 2008 r., II CSK 243/08, LEX nr 560544; z 28 października 2016 r., I CSK 687/15, LEX nr 2188611; zob. również postanowienia SN: z 22 stycznia 2014 r., III CZ 67/13, LEX nr 1463885; z 30 sierpnia 2018 r., V CSK 143/18, LEX nr 2539882).Skuteczność tego twierdzenia uzależniona jest od spełnienia przesłanek formalnych i materialnych (tzw. czynność o podwójnym skutku).Do pierwszych zalicza się udowodnienie, że oświadczenie o potrąceniu zostało złożone w sposób pozwalający na dotarcie do adresata, zgłoszenie zarzutu potrącenia w procesie w wymaganym terminie i w wymaganej formie w postępowaniu, w którym zarzut taki jest dopuszczalny. Do przesłanek materialnych należy zaliczyć wykazanie, że pozwanemu przysługiwała wierzytelność wzajemna, która została potrącona. Niespełnienie przesłanek formalnych powoduje pominięcie twierdzenia o potrąceniu i nierozpoznanie zarzutu. Niespełnienie przesłanek materialnych skutkuje nieuwzględnieniem żądania oddalenia powództwa z powodu wygaśnięcia wierzytelności powoda.

W niniejszej sprawie złożono powodom (dokonano bezpośredniego doręczenia) oświadczenia o potrąceniu wierzytelności dochodzonej przez powodów dotyczącej rat kapitałowo-odsetkowych w kwotach 254.926,29 zł i 66.684,24 CHF z wierzytelnościami pozwanego dotyczącymi zwrotu kapitału udostępnionego powodom w kwocie 240.000,00 zł oraz wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału przez powodów w kwocie 74.538,75zł. Oświadczenie złożył pełnomocnik procesowy pozwanego (zawarte w odpowiedzi na pozew), ale dysponował on również pełnomocnictwem materialnoprawnym, zatem mógł skutecznie takie oświadczenie złożyć (por.: wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 2004 r., I CK 181/03, LEX nr 163977, z dnia 20 października 2004 r., I CK 204/04, LEX nr 143184 i z dnia 20 października 2006 r., IV CSK 134/05, LEX nr 607274). Dyrektywa celowego działania strony pozwala przyjąć, iż gdy skutek procesowy, którego realizacji pismo procesowe ma służyć, wymaga złożenia przez stronę określonego oświadczenia woli, to jest ono w piśmie procesowym wyrażone. Oświadczenie zostało skierowane nie tylko do pełnomocnika powodów, ale także bezpośrednio do powodów, należy zatem przyjąć przy zastosowaniu art. 231 k.p.c., że doszło do powodów oświadczenie strony pozwanej o skorzystaniu z zarzutu potrącenia ( art. 61 § 1 k.c.).

Zarzut potrącenia został zgłoszony warunkowo w rozumieniu jako postawiony "na wypadek uwzględnienia powództwa, co uznać należy za dopuszczalne (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 1 grudnia 1961 r., IV CR 212/61, OSNC 1963/6/120 czy wyrok z dnia 9 listopada 2011 r., II CSK 70/11, L.). Zarzut ewentualny podlega rozpoznaniu tylko wtedy, gdy oświadczenie materialnoprawne nie zostało wcześniej złożone przez pozwanego i kwestionowane jest istnienie wierzytelności powoda. Do umorzenia wierzytelności - wskutek potrącenia - dojdzie po spełnieniu przesłanek potrącenia, a więc z chwilą uznania roszczenia powoda za uzasadnione. Przepis art. 203 1 k.p.c., który nie zawęża dopuszczalności zarzutu do przypadku, gdy wierzytelność powoda jest niesporna. W razie zgłoszenia przez pozwanego zarzutu potrącenia jako zarzutu ewentualnego sąd poddaje najpierw badaniu zasadność powództwa, a dopiero gdy stwierdzi istnienie wierzytelności powoda w stosunku do pozwanego, zajmuje się oceną zarzutu potrącenia, tj. istnieniem wierzytelności wzajemnej i zdatności wierzytelności do potrącenia. Przepis art. 498 § 1 k.c. pozwala na potrącenie, gdy dwie osoby są jednocześnie wobec siebie dłużnikami i wierzycielami, a przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone co do gatunku, obie są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem. W przypadku wierzytelności bezterminowych, a taki charakter można przypisać zgłoszonym przez pozwanego, wymagalność łączyć trzeba z upływem terminu spełnienia świadczenia, kiedy dłużnik popada w opóźnienia a wierzyciel dysponuje skutecznymi środkami dochodzenia roszczeń (por. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2009 r., III CZP 102/09 i z dnia 20 kwietnia 2012 r., III CZP 10/12). Jak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 5 listopada 2014 r., III CZP 76/14, wymagalność w rozumieniu art. 498 § 1 k.c. wyznaczać trzeba z uwzględnieniem art. 455 k.c., co oznacza wezwanie dłużnika i upływ okresu "niezwłoczności" (przy braku innych wskazań) na spełnienie świadczenia. Pozwany nie wykazał, by postawił swe wierzytelności w stan ujętej w powyższy sposób wymagalności przed objęciem ich oświadczeniem o potrąceniu w odpowiedzi na pozew.

Procesowy zarzut potrącenia wymaga zgodnie z art.203 1k.p.c., aby jego podstawę stanowiła tylko wierzytelność pozwanego z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powoda, chyba że wierzytelność pozwanego jest niesporna lub uprawdopodobniona dokumentem niepochodzącym wyłącznie od pozwanego. (...) Bank S.A. zgłosiła zarzut potrącenia co do wierzytelności dochodzonej przez powodów dotyczącej rat kapitałowo-odsetkowych w kwotach 254.926,29 zł i 66.684,24 CHF z wierzytelnościami pozwanego dotyczącymi zwrotu kapitału udostępnionego powodom w kwocie 240.000,00 zł oraz wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału przez powodów w kwocie 74.538,75 zł. Zatem pozwany zgłosił do potrącenia dwie wierzytelności, wierzytelność o zwrot kapitału wypłaconego na podstawie umowy uznanej w niniejszym procesie za nieważną oraz wierzytelności dotyczącej bezumownego korzystania z kapitału przez powodów (obliczanej wg normalnej rynkowej ceny usługi polegającej na udostępnieniu środków finansowych w złotych), określanej jako wynagrodzenia za korzystanie z kapitału na podstawie art.410k.c. w zw. z a rt.405k.c. lub art.405k.c.. (pismo procesowe z dnia 12 września 2022r. k.110-112). W zakresie wierzytelności o zwrot kapitału wypłaconego powodom w kwocie 240.000zł, wierzytelność ta wynika z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powodów z tytułu spłaconych środków pieniężnych, albowiem w wykonaniu umowy kredytu zawartej przez strony, dotkniętej nieważnością ustaloną w niniejszym procesie, każdej ze stron przysługuje roszczenie o zwrot wypłaconych/spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego na podstawie art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. – czyli po stronie pozwanego Banku zwrot wypłaconej kwoty kredytu a po stronie powodów o zwrot spłaconych środków pieniężnych. W zakresie zatem wierzytelności pozwanego o zwrot wypłaconego kapitału w kwocie 240.000zł zarzut procesowy pozwanego był dopuszczalny, a z uwagi na niesporny charakter tejże wierzytelności objętej materialnoprawnym zarzutem potrącenia także skuteczny. Natomiast druga wierzytelność zgłoszona do potrącenia w kwocie 74.538,75 zł jako wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału przez powodów , opierała się na innym stosunku prawnym, niż przedmiot procesu, albowiem odrywając się od nieważności umowy kredytu w wzajemnych rozliczeń stron spełnionych świadczeń, określana była jako wynikająca z posiadania, korzystania ze środków pieniężnych, co było sporne pomiędzy stronami, a zatem nie mieściła się w ustawowo określonych warunkach procesowego zarzutu potrącenia (wierzytelność wynikająca z tego samego stosunku prawnego) i nie mogła zostać skutecznie zgłoszona, co skutkuje nierozpoznaniem zarzutu w tej części. Dodatkowo zwrócić należy uwagę, iż w zakresie istnienia wierzytelności z tytułu bezumownego korzystania z pieniędzy przez kredytobiorców, to takie roszczenie pozostawałoby w kolizji ze skutecznością realizacji dyrektywy 93/13/EWG, gdyż w ten sposób skutek odstraszający w stosunku do przedsiębiorcy, który stosuje niedozwolone (abuzywne) postanowienia umowne zostałaby zniweczony. Taki przedsiębiorca nie ponosiłby w rzeczywistości negatywnych konsekwencji swojego działania, skoro mógłby w ten sposób w dalszym ciągu liczyć na osiąganie zysków ze swojej działalności. Z kolei z punktu widzenia konsumenta, gdyby przyznać prawo kredytodawcy do domagania się wynagrodzenia za udzielony kapitał, nie doszłoby do przywrócenia jego pozycji prawnej i faktycznej, w jakiej znalazłby się on w przypadku wyeliminowania z umowy postanowienia uznanego za abuzywne. W rzeczywistości bowiem, w miejsce abuzywnych postanowień, zastosowanie znajdowałyby analogiczne mierniki, umożliwiające kredytodawcy domaganie się wynagrodzenia za skorzystanie z udzielonej kwoty kredytu, w następstwie nieważności czynności prawnej. Nadto należy wskazać, iż pozwany w zakresie wysokości wierzytelności z tytułu wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z pieniędzy ograniczył się do własnych wyliczeń, nie oferując żadnych dowodów dla wykazania jej wysokości.

W następstwie zaistnienia nieważności umowy kredytu, mogą być realizowane roszczenia o zwrot spełnionych w wyniku wykonania umowy świadczeń, jako świadczenia nienależnego w oparciu o przepis art. 405 k.c. w zw. z art. 410§1 k.c.. Zgodnie z art. 410 §2 k.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Świadczenie nienależne jest szczególną postacią bezpodstawnego wzbogacenia, do którego mają zastosowanie regulacje z art. 405-409 k.c.. Fakt spełnienia świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie świadczącego, a jego uzyskanie przesłankę wzbogacenia po drugiej stronie zobowiązanej do zwrotu. Mając na uwadze powyższe Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powodów łącznie kwotę 54.459,55zł oraz kwotę 66.367,15CHF, jako kwoty które powodowie uiścili w wykonaniu umowy za okres od 10 września 2008r. do marca 2023r., pomniejszone o objętą skutecznym zarzutem potrącenia kwotę 240.000zł tytułem wypłaconego przez pozwany Bank kapitału. Powodowie po skutecznym złożeniu przez pozwanego zarzutu procesowego potrącenia (za zarzutem materialnoprawnym) co do kwoty 240.000zł tytułem wypłaconego kapitału, dokonali w tej części cofnięcia pozwu ze zrzeczeniem się roszczenia, w następstwie czego umorzono postępowanie w zakresie kwoty 240.000zł postanowieniem Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 11 maja 2023 r.. Wysokość wpłat dokonanych przez powodów świadczeń określonych umową wynika z wystawionego przez pozwanego archiwum wpłat z dnia 22 kwietnia 2022 r. i zestawienia spłat do dnia 28.06.2022r., w którym wyszczególnione zostały wpłaty dokonane w złotych polskich i CHF. (pkt I wyroku). Dalej idące żądanie, jako niewykazane zostało oddalone.

O odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie art.481 §1i2k.c., zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zobowiązanie dochodzone w niniejszej sprawie ma charakter bezterminowy. Zatem termin spełnienia takiego świadczenia musi być wyznaczony zgodnie z art. 455 k.c., a więc niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez wierzyciela. Podkreślić jednakże należy, iż roszczenia kredytobiorcy względem banku stają się wymagalne dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę - konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym przedmiocie (por. wyrok TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawie C-776/19 do C-782/19, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021r., IIICZP 6/21). Powodowie po udzielonym pouczeniu w złożonych oświadczeniach pisemnych (k.123,124) podjęli wiążącą, świadomą, swobodną i wyraźną decyzję w zakresie związania abuzywnymi postanowieniami umowy, a zatem roszczenia kredytobiorcy względem pozwanego banku stały się wymagalne dopiero wobec podjęciu tej decyzji. Dopiero wówczas można uznać, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny. W konsekwencji żądanie odsetek ustawowych za opóźnienie uznano od dnia 18 listopada 2022r., a żądanie ich za okres wcześniejszy podlegało oddaleniu jako niezasadne. (pkt I i II wyroku)

Stosownie do treści przepisu art. 98 § 1 k.p.c. strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony (art. 98 § 3 k.p.c.). Mając zatem na uwadze powyższe przepisy, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, zasądzono na rzecz powodów, którzy wygrali sprawę ( oddalenie powództwa dotyczyło częściowego okresu żądania odsetek ustawowych za opóźnienie i nieznacznej wartości żądania głównego), kwotę 11.834 zł tytułem kosztów procesu (zwrot kosztów wynagrodzenia pełnomocnika będącego adwokatem §2pkt7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokatów, opłaty skarbowe od pełnomocnictwa, opłata od pozwu). Odnosząc się do wniosku pozwanego o zasądzenie kosztów procesu w zakresie objętym cofnięciem pozwu, wniosek uznać należy za niezasadny, w szczególności w świetle art.101k.p.c., albowiem pozwany konsekwentnie odmawiał zasadności żądaniom powodów, zaś częściowe cofnięcie pozwu było wyłącznie następstwem zgłoszenia w części skutecznego zarzutu potrącenia, a strona pozwana konsekwentnie kwestionowała zasadność zgłoszonego przez powodów roszczenia.

Od powyższego orzeczenia apelację wniósł pozwany, zaskarżając wyrok w części, tj. w zakresie pkt. I, zarzucając:

naruszenie przepisów prawa procesowego, a to:

1) art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 203 § 1 k.p.c. poprzez błędne zastosowanie w sytuacji, gdy Powód cofnął pozew w znacznej części, tj. co do 240.000 zł, więc w tym zakresie Powód winien zostać uznany za przegrywający spór, a koszty postępowania powinny zostać stosunkowo rozdzielone - a zatem przepis ten nie mógł być w ogóle podstawę rozstrzygania o kosztach procesu w niniejszej sprawie;

2) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej a nie swobodnej, sprzecznej z zasadami logiki oceny dowodów z przesłuchania strony powodowej i dokumentów kredytowych (Wniosku kredytowego, Umowy kredytu i Oświadczenia o ryzykach oraz świadomym wyborze kredytu indeksowanego), a w konsekwencji ustalenie przez Sąd I instancji, że Powód nie został szczegółowo poinformowany o ryzyku walutowym, w sytuacji gdy jedynym dowodem na rzekome zapewnianie o bezpieczeństwie kredytu są zeznania Powoda, który jest żywo majątkowo zainteresowani wynikiem postępowania (tj. uzyskaniem darmowego kredytu), a jest to najmniej wiarygodny z swej natury dowodów, co doprowadziło do błędnego ustalenia, jakoby Powodowie nie wiedzieli o ryzyku kursowym - choć w świetle doświadczenia życiowego wiedzieli o nim doskonale;

3) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 228 § 1 k.p.c. poprzez brak wzięcia pod uwagę faktu, że w dacie zawarcia Umowy kredytu we frankach szwajcarskich (2008 r.) funkcjonowały na rynku już od kilku lat, podczas których następowały wahania kursu PLN/CHF - i nie istniało w społeczeństwie (ani w szczególności wśród osób poszukujących kredytu) przekonanie o stabilności tego kursu, wręcz przeciwnie kwestiami notoryjnymi były:

a. stabilność franka szwajcarskiego jako „żelaznej" waluty w skali świata - co jest jednak przeciwieństwem stabilności relacji jej wartości względem złotego (frank to waluta stabilna, złoty nie, a zatem wartość złotego może spaść, wartość franka nie);

b. stabilność i siła waluty szwajcarskiej dawała niemal pewną gwarancję niskich stóp procentowych - która jednak jest pochodną niskich szans na utratę wartości przez tę walutę;

c. zadłużenie się we franku szwajcarskim „opłacało się", ze względu na bardzo niskie stopy procentowe, a nie ze względu na możliwość osłabienia się franka szwajcarskiego względem złotego;

d. przeciętny pełnoletni obywatel Rzeczypospolitej Polskiej doskonale wiedział, że waluta szwajcarska jest stabilniejsza niż waluta polska i że w wypadku jakichkolwiek kryzysów finansowych złoty może stracić na wartości a frank szwajcarski zyskać - przeciętnie rozważny obywatel Polski nie miał nigdy i nie ma do dziś przekonania co do stabilności wartości złotego (stabilnymi walutami w oczach przeciętnego Polaka są dolar, euro, funt szterling i przede wszystkim właśnie frank szwajcarski);

naruszenie przepisów prawa materialnego, a to:

4) art. 65 § 1 i § 2 k.c., w zw. z art. 56 k.c. poprzez błędne wyłożenie treści oraz skutków oświadczeń woli stron zawartych w:

a. § 2 ust. 1 Umowy (uruchomienie kredytu);

b. § 3 ust. 2 Umowy (wypłata kredytu);

c. § 5 ust. 5 Umowy (spłata kredytu),

i niesłuszne wyprowadzenie wniosku, że brak zawarcia w Umowie matematycznego, sztywnego algorytmu wyliczania kursów waluty obcej prowadzi do sytuacji, w której bank miał dowolność w zakresie ustalania świadczenia kredytobiorcy - podczas gdy z prawidłowo wyłożonej Umowy wynika stan przeciwny, brak jakiejkolwiek swobody w zakresie ustalania kursów walut, a jedynie zobowiązanie do ich ustalania przez bank na rzeczywistym, aktualnym rynkowym poziomie, którego niewykonanie rodziłoby roszczenie po stronie kredytobiorcy;

5) art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 385 2 k.c. poprzez oparcie twierdzenia o abuzywności klauzul umownych, na konstatacji, że bank miał swobodę w zakresie ustalania kursu waluty, w sytuacji gdy:

e. brak opisania w umowie sposobu obliczania kursu nie wpływa na to, że bank był zobowiązany ustalić rzetelnie i wskazać w swej tabeli rynkowy kurs kupna;

f. niewłaściwe, nierzetelne ustalenie kursu nie miałoby żadnej podstawy umownej i mieściłoby się w sferze wykonania (nieprawidłowego) umowy, a nie jej treści;

g. bank mógłby „naginać” kursy w swojej tabeli, także wtedy, gdyby w treści umowy wprowadził sztywny algorytm wyliczania kursu, oparty choćby o średni kurs NBP z poprzedniego dnia, czy też kurs opublikowany przez agencję (...) o konkretnej godzinie;

h. wykroczenie przez bank poza ścisły algorytm, tak samo jak wykroczenie poza zobowiązanie do publikowania w tabeli rzeczywistego aktualnego kursu rynkowego - prowadziłoby do powstania po stronie konsumenta dokładnie takiego samego roszczenia o prawidłowe wykonanie umowy;

i. transparentność w zakresie wykonywania umowy nie ma nic wspólnego z zawarciem sztywnego algorytmu w treści umowy, lub brakiem takowego, niezależnie od treści umowy, konsument może chronić się przed nadużyciami ze strony banku tylko i wyłącznie porównując kursy z tabeli banku, z kursami rynkowymi albo kursami NBP;

6) art. 65 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 358 § 1 k.c. w zw. z art. 56 k.c. poprzez bezpodstawne przyjęcie, że strony jakiegokolwiek stosunku cywilnoprawnego muszą zawrzeć w treści swojej umowy sposób obliczania wartości wybranego przez nie per se obiektywnego miernika wysokości ich świadczeń, co miałoby prowadzić do nieważności całej umowy, w sytuacji gdy w rzeczywistości umówienie się na rozliczenie się wg aktualnych kursów kupna/sprzedaży franka szwajcarskiego jest samoistnie w pełni wystarczające do stworzenia w pełni ważnej, jasnej i korzystającej z ochrony prawnej klauzuli waloryzacyjnej - a skutkiem tego było bezpodstawne ustalenie, że umowa jest nieważna bez odwołania do tabeli ogłaszanej przez bank;

7) art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i niesłuszne przyjęcie, że o sprzeczności z dobrymi obyczajami lub zasadami współżycia społecznego może przesądzać to, że Powoda nie uprzedzono dostatecznie dobitnie o tym, że kursy walut obcych względem złotego mogą się zmieniać i to drastycznie na przestrzeni dekad, w sytuacji gdy nie jest to materia umowna, ani „bankowa", lub w ogóle w jakikolwiek sposób „profesjonalna”, a absolutnie powszechna wiedza społeczno-ekonomiczna, zaś Pozwany w całym procesie zawierania Umowy zwracał uwagę Powodów na istnienie ryzyka kursowego;

8) art. 5 k.c. w zw. z art. 3851 § 1 k.c. w zw. z art. 3852 k.c. poprzez ich niezastosowanie w sprawie, skutkujące nieuwzględnieniem zarzutu nadużycia prawa podmiotowego przez Powodów, w sytuacji w której Powodowie wykonujący zawód adwokatów posiadali wiedzę umożliwiającą im analizę zawartej Umowy i zrozumienie postanowień Umowy na poziomie znacznie przewyższającym przeciętnego konsumenta, co świadczy o nadużyciu przez Powodów prawa podmiotowego, wynikającego z przepisów, których ratio legis jest ochrona podmiotów, wobec których istniała dysproporcja Informacyjna przy zawieraniu Umowy;

9) art. 65 § 1 i § 2 k.c. w.zw z art. 498 § 1 k.c. w z w. z art. 455 k.c. poprzez błędną wykładnię materialnoprawnego oświadczenia o potrąceniu (zawartego na s. 3 i 4 Odpowiedzi na pozew] i niesłuszne przyjęcie, że wierzytelności Pozwanego nie są wymagalne, w sytuacji gdy termin zapłaty i początek wymagalności to całkowicie odrębne kategorie prawne i przy kondykcjach termin zapłaty nie ma nic wspólnego z datą wymagalności;

10) art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art. 498 § 1 k.c. w zw. z art. 2031 k.p.c. poprzez błędną wykładnię i uznanie, że Pozwanemu nie przysługuje roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie przez Powodów z kapitału przez wiele lat z uwagi na brak podstawy prawnej dla takiego roszczenia Pozwanego i sporność wierzytelności Pozwanego, w sytuacji gdy powyższe roszczenie znajduje podstawę w przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu, a co więcej Pozwany przedłożył za Odpowiedzią na pozew szczegółowe wyliczenie ww. roszczenia i przedstawił wynikającą z niego wierzytelność do potrącenia, zaś uwzględnienie zarzutu potrącenia pozwoliłoby na całościowe uregulowanie zobowiązań pomiędzy stronami i wykluczyłoby konieczność kolejnego procesu, a ponadto nieprawidłowe uznanie przez Sąd Okręgowy, że wierzytelność ta nie wynika z tego samego stosunku prawnego, co wierzytelność Powodów.

Na tej podstawie pozwany wniósł o:

1.  zmianę Wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od Powoda na rzecz Pozwanego kosztów procesu za I Instancję;

2.  zasądzenie od Powoda na rzecz Pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, za postępowania odwoławcze, wg norm prawem przepisanych.

Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Na wstępie należy wskazać, że stanowisko pozwanego, wyrażone w zarzutach apelacji, jest powtórzeniem stanowiska pozwanego przedstawianego w toku postępowania przed Sądem I instancji, do którego w pełni odniósł się Sąd I instancji, w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.

W sytuacji, kiedy Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne Sądu I instancji i poczynione na ich podstawie rozważania prawne, uznając je za własne, co czyni zbędnym ich powtarzanie, to dla oceny zasadności apelacji stwierdzić należy, że w istocie apelacja jest bezzasadna z przyczyn wskazanych w uzasadnieniu zaskrzonego wyroku.

Odnosząc się jedynie do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. stwierdzić należy, że dla skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 233 § 1 k.p.c. wymaga nie polemiki, lecz wskazania, że Sąd ten uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu Sądu do dokonania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął Sąd doniosłości (wadze) poszczególnych dowodów, ich odmiennej ocenie, niż ocena sądu pierwszej instancji.

W ocenie Sądu Apelacyjnego zarzuty pozwanego w tym kontekście co do zasady nie mają żadnego merytorycznego uzasadnienia, a jedynie charakter polemiki z oceną dokonaną przez Sąd I instancji. Sąd I instancji dokonał bowiem wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego zebranego w sprawie i właściwie go ocenił wydając co do zasady prawidłowe rozstrzygnięcie na gruncie stanu faktycznego niniejszej sprawy.

Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa materialnego, podkreślić należy, że Sąd I instancji dokonał obszernej, prawidłowej analizy w zakresie:

- charakteru prawnego spornej umowy kredytu

- statusu powoda jako konsumenta

- przestankowego ustalenia o ustalenie nieważności umowy.

- abuzywności klauzul umownych oraz ich wpływu na byt umowy,

z odwołaniem się do orzecznictwa TSUE, Rozporządzeń Unijnych, orzecznictwa Sądu Najwyższego i sądów powszechnych oraz do poglądów doktryny.

- braku możliwości powoływania się na naruszenia przez powodów art. 5 k.c.

- poglądu, iż art. 385 1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c.

- skuteczności podniesionego przez pozwanego zarzutu potrącenia i braku podstaw do uznania w zakresie skuteczności tego zarzutu, powodów jako przegrywających sprawę, którzy w tym zakresie cofnęli pozew, a Sąd I instancji umorzył postępowanie.

Tak więc brak jest podstaw do ich uwzględnienia wszelkich zarzutów naruszenia prawa materialnego, kwestionujących ta analizę, z przyczyn wskazanych w uzasadnieniu zaskrzonego wyroku.

Jedynie w jednym, marginalnym aspekcie, doszło do korekty zaskarżonego wyroku w zakresie początkowej daty odsetek od zasądzonego roszczenia. Wbrew stanowisku Sądu I instancji, datę Sąd II instancji łączy nie z chwilą podjęcie przez kredytobiorcę – konsumenta wiążącej świadomej, wyraźnej i swobodnej decyzji, ani tez z chwilą zakomunikowania tej decyzji pełnomocnikowi procesowemu pozwanego banku, chyba że posiada on nadto upoważnienie materialnoprawne do przyjmowania takich oświadczeń, lecz z chwilą doręczenia takiego oświadczenia kredytodawcy. Zresztą Sąd I instancji trafnie przesłał oświadczenia materialnoprawne powodów z dnia 18.11.2022 r., stanowiące załącznik do pisma pełnomocnika powodów z tej samek daty, bezpośrednio do pozwanego Banku. Z zgodnych oświadczeń pełnomocników stron na rozprawie apelacyjnej wynika, że oświadczenia te zostały doręczone do pozwanego Banku w dniu 25.11.2022 r. (po ustaleniu tej daty przez Sekretariat Wydziału I Cywilnego SA w Krakowie), natomiast pismo pełnomocnika powoda przesłane do wiadomości pełnomocnikowi pozwanego, zostało doręczone w dniu 30.11. (...)., a więc w dacie późniejszej.

Tak więc pozwany Bank pozostawał w opóźnieniu w zakresie zasądzonej kwoty od dnia następnego, tj. od dnia 26.11.2022 r.

Dlatego jedynie w tym zakresie okazałą się skuteczna apelacja pozwanego, natomiast w pozostałym zakresie brak jest podstaw do uwzględnienia zarzutów naruszenia procesowego i materialnego z przyczyn wskazanych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.

Tak więc w zakresie, w jakim apelacja okazała się skuteczna, orzeczono jak w pkt 1 sentencji na mocy art. 386 § 1 k.p.c.

Natomiast w pozostały zakresie apelacja ta podlegała oddalenie i dlatego orzeczono jak w pkt 2 sentencji na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach o kosztach postępowania apelacyjnego pomiędzy stronami orzeczono jak w pkt 2 sentencji według zasady odpowiedzialności za wynik postępowania określonej w art. 100 zd. 2 k.p.c., w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., a co do wysokości odnośnie zwrotu kosztów zastępstwa, zgodnie z stawkami określonym w § 2 pkt 6 oraz § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia ministra sprawiedliwości 3 października 2016 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2016 r. poz. 1668), tj. w kwocie 8.100 zł.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Renata Gomularz
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację:  Jerzy Bess
Data wytworzenia informacji: