I ACa 2236/23 - wyrok Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2025-04-22

Sygn. akt I ACa 2236/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 22 kwietnia 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Marek Boniecki

Protokolant: Grzegorz Polak

po rozpoznaniu w dniu 8 kwietnia 2025 r. w Krakowie na rozprawie

sprawy z powództwa J. Ś., S. Ś., E. Ś.
i M. Ś.

przeciwko Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej
w M. i (...) S.A. w W.

o zapłatę

na skutek apelacji obu pozwanych od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie
z dnia 17 kwietnia 2023 r., sygn. akt I C 1144/16

1.  oddala obie apelacje;

2.  zasądza od pozwanych na rzecz powodów, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, kwotę 8100 zł (osiem tysięcy sto złotych), przy czym spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego z obowiązku zapłaty do wysokości spełnionego świadczenia.

Sygn. akt I ACa 2236/23

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie

z 22 kwietnia 2025 r.

Wyrokiem z 17 kwietnia 2023 r. Sąd Okręgowy w Krakowie: I. zasądził od pozwanych Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w M. i (...) S.A. w W.: 1) na rzecz powoda J. Ś. kwoty:
a) 170.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 31 lipca 2015 r. do dnia zapłaty;
b) 25.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 31 lipca 2015 r. do dnia zapłaty; 2) na rzecz powoda S. Ś. kwoty: a) 170.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 31 lipca 2015 r. do dnia zapłaty; b) 25.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 31 lipca 2015 r. do dnia zapłaty; c) 14.400 zł tytułem skapitalizowanej renty ze szczegółowo wymienionymi w wyroku odsetkami ustawowymi za opóźnienie; d) 300 zł tytułem miesięcznej renty należnej w okresie od lipca 2016 r. do listopada 2018 r. (włącznie), płatnej do 10 dnia każdego następującego po sobie miesiąca, poczynając od 10 lipca 2016 r. z odsetkami ustawowymi za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek kwoty; 3) na rzecz powódki E. Ś. kwoty: a) 170.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 31 lipca 2015 r. do dnia zapłaty; b) 25.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 31 lipca 2015 r. do dnia zapłaty; c) 14.400 zł tytułem skapitalizowanej renty ze szczegółowo wymienionymi w wyroku odsetkami ustawowymi za opóźnienie; d) 300 zł tytułem miesięcznej renty należnej w okresie od lipca 2016 r. do listopada 2018 r. (włącznie), płatnej do 10 dnia każdego następującego po sobie miesiąca, poczynając od 10 lipca 2016 r. z odsetkami ustawowymi za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek kwoty; 4) na rzecz powódki M. Ś. kwoty: a) 170.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 31 lipca 2015 r. do dnia zapłaty; b) 25.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 31 lipca 2015 r. do dnia zapłaty; c) 14.400 zł tytułem skapitalizowanej renty ze szczegółowo wymienionymi w wyroku odsetkami ustawowymi za opóźnienie; d) 300 zł tytułem miesięcznej renty należnej w okresie od lipca 2016 r. do listopada 2018 r. (włącznie), płatnej do 10 dnia każdego następującego po sobie miesiąca, poczynając od 10 lipca 2016 r. z odsetkami ustawowymi za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek kwoty - zastrzegając, że spełnienie świadczenia przez jedną stronę pozwaną zwalnia drugą stronę pozwaną z obowiązku świadczenia do wysokości spełnionego świadczenia, przy czym odpowiedzialność strony pozwanej (...) S.A. w W. jest ograniczona do wyczerpania sumy gwarancyjnej wynoszącej 446.400 zł; II. oddalił powództwo w pozostałym zakresie oraz orzekł o kosztach procesu i nieuiszczonych kosztach sądowych (pkt. III i IV).

Sąd pierwszej instancji poczynił ustalenia faktyczne zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, które Sąd Apelacyjny podzielił i przyjął za własne.

Wyrok powyższy w części uwzględniającej powództwo i rozstrzygającej o kosztach postępowania zaskarżyli apelacjami obaj pozwani, wnosząc o jego zmianę poprzez oddalenie powództwa, ewentualnie uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.

Apelujący Szpital zarzucił naruszenie: 1) art. 233 §1 k.p.c. - poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów oraz brak wszechstronnej oraz kompleksowej analizy materiału dowodowego polegające na: a) błędnej ocenie przez Sąd opinii biegłego ginekologa prof. zw. dr hab. n. med. T. P. z dnia 21.07.2020 r. w zasadniczej części, dotyczącej konkluzji, iż w trakcie postępowania medycznego z pacjentką A. Ś. nie popełniono błędu medycznego, pomimo jednoznacznego i uzasadnionego stanowiska ww. biegłego w tym zakresie, co doprowadziło do nieuwzględnienia ww. stanowiska biegłego w ramach analizy materiału dowodowego; b) wadliwej ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności w zakresie wydanych opinii biegłych sądowych, skutkujące błędnym przyjęciem, że postępowanie personelu medycznego pozwanego szpitala nie było prawidłowe w zakresie: braku monitorowania diurezy godzinowej, podania leku D. i F., nieprzetoczenia odpowiedniej ilości krwi, niewłączenie do zespołu anestezjologa na wcześniejszym etapie leczenia, podania ciągłego wlewu heparyny, nieuzupełnienia jonów wapnia, opóźnienie w operacji usunięcia trzonu macicy i zbyt późnej decyzji o przekazaniu pacjentki do placówki medycznej o wyższym stopniu referencyjności, które to nieprawdopodobności miały zaistnieć w stopniu nagannym oraz miały skutkować śmiercią A. Ś.; c) poprzez pominięcie w ustaleniach faktycznych faktu uzyskania i samej treści wyniku badania histopatologicznego (wrośnięta macica), jako źródła ustalenia atonii macicy u pacjentki, a co za tym idzie oceny na tej podstawie prawidłowości czynności leczniczych podejmowanych przez personel pozwanego szpitala; d) błędnym przyjęciu adekwatnego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy czynnościami personelu medycznego podczas opieki nad pacjentką A. Ś. a szkodą po stronie powodów - w postaci prawdopodobieństwa, które nie zostało prawidłowo udowodnione i ustalone;
2) art. 327 1 § 1 k.p.c. - poprzez niewskazanie w pisemnym uzasadnieniu wyroku faktów i dowodów, które legły u podstaw przyjęcia spełnienia przesłanki odpowiedzialności deliktowej w postaci adekwatnego związku przyczynowo- skutkowego; 3) art. 361 § 1 k.c. w zw. z art. 6 k.c. - poprzez błędne jego zastosowanie w sytuacji braku dowodu na istnienie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy zarzucanymi nieprawidłowościami w postępowaniu diagnostyczno-terapeutycznym w przypadku pacjentki A. Ś. w dniach od 6/7.05.2012 r. a krzywdą po stronie powodów; 4) art. 430 k.c. w zw. z art. 415 k.c. oraz art. 446 §1 k.c. - poprzez błędne przyjęcie, że zachodzą okoliczności świadczące o odpowiedzialności pozwanego szpitala za szkodę po stronie powodów, w sytuacji braku istnienia wymaganych przesłanek odpowiedzialności deliktowej, w tym w szczególności zarzucanych błędów medycznych w postępowaniu leczniczym oraz normalnego związku skutkowo- przyczynowego pomiędzy tym postępowaniem i rozstrojem jej zdrowia a śmiercią pacjentki; 5) art. 481 § 1 k.c. - poprzez błędne przyjęcie, że odsetki od kwoty zadośćuczynienia należą się od daty posiedzenia pojednawczego, a nie daty wydania wyroku, tj. 17.04.2023 r.

Pozwany (...) zarzucił naruszenie: 1) art. 233 § 1 k.p.c. - poprzez brak wszechstronnego rozważenia oraz błędną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, wyprowadzenie wniosków sprzecznych z zebranym materiałem dowodowym, z zasadami logicznego rozumowania i doświadczeniem życiowym, skutkujące błędnymi ustaleniami faktycznymi przyjętymi za podstawę rozstrzygnięcia, tj. uznanie, iż istnieje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy działaniem (względnie zaniechaniem) personelu medycznego pozwanego Szpitala, co skutkuje jego odpowiedzialnością odszkodowawczą względem Powodów; 2) art. 481 § 1 k.c. - poprzez jego błędną wykładnię polegającą na nieprawidłowym ustaleniu, że termin naliczania odsetek liczy się od dnia wynikającego z żądania pozwu.

Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Żadna z apelacji nie zasługuje na uwzględnienie. Jako że zarzuty apelacji Ubezpieczyciela pokryły się z tymi zawartymi w środku odwoławczym wywiedzionym przez Szpital, zasadne było ich łączne rozpoznanie, szczególnie w kontekście unormowania zawartego w art. 327 1 §2 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c.

Nie sposób zgodzić się przede wszystkim z zarzutem naruszenia art. 327 1 § 1 k.p.c. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie wymagane wymienionym przepisem elementy konstrukcyjne, a przede wszystkim poddaje się kontroli instancyjnej. Nie ma przy tym racji skarżący, że Sąd pierwszej instancji nie wyjaśnił kwestii adekwatnego związku przyczynowego, albowiem uczynił to zarówno przy ocenie dowodów, jak i w rozważaniach (k. 956).

Sąd pierwszej instancji prawidłowo, z poszanowaniem reguł wyrażonych w przepisie art. 233 §1 k.p.c. ustalił stan faktyczny sprawy, co sprawiło, że Sąd Apelacyjny przyjął go za własny. Zgodnie z utrwalonymi w tej mierze poglądami doktryny i judykatury, skuteczne podniesienie zarzutu obrazy przepisu art. 233 §1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2009 r., II PK 261/08). Jeśli sądowi nie można wytknąć błędnego z punktu widzenia logiki i doświadczenia życiowego rozumowania, nie dochodzi do obrazy powoływanego przepisu, nawet jeśli z dowodu można wywieść wnioski inne niż przyjęte przez sąd. W rozpoznawanej sprawie Sąd pierwszej instancji dokonał dogłębnej analizy zaoferowanych przez strony procesu dowodów, zaś apelacji nie udało się wykazać nielogicznego czy sprzecznego z zasadami doświadczenia życiowego wnioskowania przy ich ocenie. Pamiętać przy tym trzeba, że opinia biegłego, tak jak inne dowody, podlega ocenie przy zastosowaniu art. 233 §1 k.p.c., chociaż na podstawie właściwych jedynie dla jej przedmiotu kryteriów zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, sposobu motywowania i stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków (zob. wyrok SN z 14.11.2013 r., IV CSK 135/13). W poddanej kontroli instancyjnej sprawie Sąd Okręgowy przeprowadził dowód z kliku opinii biegłych oraz opinii instytutu, a następnie dowody te poddał kompleksowej ocenie.

Sąd odwoławczy nie dostrzegł błędów w rozumowaniu przy ocenie opinii biegłego T. P.. Trafna jest w szczególności konstatacja o niespójności konkluzji o braku błędu medycznego ze stwierdzonymi przez tego biegłego uchybieniami. Wg biegłego decyzja o zastosowaniu heparyny bez sprawdzenia w badaniach obrazowych rozpoznania zatorowości płucnej stanowiła „w pewnym względzie” zagrożenie dla stanu pacjentki (k. 559). Choć biegły wskazuje jednocześnie, że niezastosowanie tego leku w przypadku rzeczywistego wystąpienia zatorowości płucnej mogło spowodować „konsekwencje życiowe” u pacjentki, to podaje dalej, że dla wykluczenia zatorowości konieczne było wykonanie badań obrazowych – niemożliwych ze względu na stan pacjentki, wg lekarzy pozwanego szpitala. Tyle tylko, że zgodnie z niekwestionowanymi w tej części ustaleniami, zatorowość płucną wykluczono w szpitalu w K. po znacznie późniejszym przewiezieniu pacjentki, na podstawie tomografii komputerowej, co przeczy twierdzeniom o niemożliwości wykonania badania. Nawet jeżeli bowiem pozwany szpital nie posiadał takiego sprzętu, z uwagi na kluczową kwestię występowania zatorowości płucnej, powinien wcześniej zdecydować się na transport do K., na co zresztą wskazał biegły T. P. (k. 562, 658). Trudno przy tym bronić poglądu o niemożności przewiezienia pacjentki z uwagi na jej stan, skoro ostatecznie przewieziona została w stanie istotnie poważniejszym. Biegły w swojej opinii zdaje się wskazywać, że ocena postępowania personelu a posteriori nie pozwala mu przypisać błędu. Oczywistym jest jednak, że każda ocena ma charakter następczy względem ocenianego zaniechania. Może oczywiście wystąpić sytuacja, w której aktualne na moment podejmowania decyzji co do sposobu leczenia spostrzeżenia (uzasadnione obiektywnie) nakazują wdrożenie takiego, a nie innego sposobu postępowania, które ex post okazuje się nieprawidłowe z uwagi na rzeczywiste, a pozostające poza percepcją decydenta, okoliczności danego przypadku. W takiej sytuacji z pewnością należałoby wykluczyć winę sprawcy. W badanym aktualnie przypadku takie okoliczności nie wystąpiły. Skoro bowiem kluczową kwestią dla podania heparyny było podejrzenie zatorowości płucnej, a z drugiej strony oczywistym przeciwskazaniem dla tego środka był występujący krwotok, podjąć należało wszelkie możliwe sposoby dla jak najwcześniejszego wykluczenia lub potwierdzenia ww. schorzenia. Na brak podstaw do stosowania ciągłego wlewu heparyny wskazuje także jednoznacznie opinia instytutu (k. 801, 891), a także opinia biegłego hematologa P. M. (k. 324, 381, 420), wg którego podanie heparyny przy krwotoku było błędem medycznym, a przy podejrzeniu zatorowości płucnej zastosować należało „bolus heparynowy”. Przy ocenie opinii biegłego T. P. pamiętać należało także, że opiniujący jest specjalistą ds. ginekologii.

Kolejny zarzut dotyczący naruszenia art. 233 §1 k.p.c. został sformułowany w sposób nieprawidłowy. Podkreślenia wymaga, że zarzut ten ma charakter procesowy, co oznacza, że sąd odwoławczy jest nim związany (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55), także co do jego zakresu. Nakłada to na stronę wnoszącą apelację obowiązek takiego sprecyzowania zarzutu, aby możliwe było ustalenie jego granic. W przypadku zakwestionowania dokonanej przez sąd pierwszej instancji oceny dowodów, nie jest zatem wystarczające wskazanie bliżej nieokreślonej sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym, ale strona zobligowana jest do skonkretyzowania, jaki dowód został nieprawidłowo oceniony, w jakim zakresie i na czym ewentualna nieprawidłowość czy sprzeczność polegała. W rozpoznawanej sprawie skarżący wskazuje jedynie, jakie jego zdaniem nieprawidłowe wnioski wysnuł Sąd Okręgowy, powołując się na bliżej nieokreślone opinie biegłych, których przeprowadzono kilka. Jedynie z uzasadnienia apelacji można wysnuć wniosek, że omawiany zarzut dotyczy w istocie opinii instytutu. Argumenty podnoszone w tym zakresie przez skarżący szpital nie są przekonujące w stopniu pozwalającym na podważenie oceny dokonanej przez Sąd pierwszej instancji. W świetle treści omawianej opinii uzasadnione były ustalenia co do nieprawidłowości zachowania personelu w postaci: braku monitorowania diurezy godzinowej, podania leku D. i F., nieprzetoczenia odpowiedniej ilości krwi, niewłączenia do zespołu anestezjologa na wcześniejszym etapie leczenia, podania ciągłego wlewu heparyny, nieuzupełnienia jonów wapnia, opóźnienia w operacji usunięcia trzonu macicy i zbyt późnej decyzji o przekazaniu pacjentki do placówki medycznej o wyższym stopniu referencyjności.

Ustalenie odnośnie do braku monitorowania diurezy godzinowej skarżący kwestionuje poprzez dowód z zeznań świadka – położnej E. N.. Tyle tylko, że przytoczone zeznania były mało konkretne, a biegły – członek składu opiniującego instytutu, swoje wnioski wywodził z analizy dokumentacji medycznej. Omawiany fakt w swojej opinii potwierdziła także biegła anestezjolog H. P. (k. 448). Analogiczna sytuacja miała miejsce co do podania leków D. i F.. Jeżeli nawet instytut używa w tym zakresie pojęcia „nieuzasadnione” dla zastosowania tych preparatów, to oczywistym wydaje się, że nie można uznać za prawidłowe podanie leku bez uzasadnionej przyczyny. Podobnie ocenić należy kwestię nieprzetoczenia odpowiedniej ilości krwi. Skoro podanie danej ilości krwi było niewystarczające, to trudno uznać działanie takie za prawidłowe. Twierdzenie, że prawidłowość postępowania w tym zakresie potwierdził hematolog w opinii instytutu jest efektem wybiórczego przedstawiania materiału dowodowego. Z opinii wynika bowiem, że właściwe w tym zakresie było postępowanie do godz. 0.07 dnia 7 maja 2012 r., na co zresztą jednoznacznie wskazuje opinia biegłego hematologa P. M. (k. 329). Odnośnie z kolei do kwestii niewłączenia do zespołu anestezjologa na wcześniejszym etapie leczenia, za najbardziej miarodajne uznać należało opinie anestezjologów i te, zarówno autorstwa biegłej H. P., jak i instytutu, potwierdziły uchybienie w tym zakresie. Skutecznym argumentem nie może być tutaj niekwestionowana należyta opieka ginekologiczno-położnicza.

Zagadnienie podania ciągłego wlewu heparyny zostało omówione już wcześniej, niemniej ze względu na jego wagę podkreślenia wymaga, że na zaistnienie błędu medycznego w tym zakresie jednoznacznie wskazali biegli hematolog P. M. i anestezjolog H. P., a nieprawidłowość leczenia w tym zakresie, wbrew twierdzeniom autora apelacji pozwanego szpitala, potwierdziła również opinia instytutu (k. 801, 891). Opinia ta pozwoliła też na dostrzeżenie uchybień polegających na nieuzupełnieniu jonów wapnia oraz opóźnienie w operacji usunięcia trzonu macicy, na co wskazała także biegła H. P..

Na konieczność przewiezienia pacjentki do szpitala o wyższym stopniu referencyjności w K. wskazywali wszyscy biegli, z wyjątkiem H. P., w ocenie której mogłoby to nastąpić dopiero wtedy, gdyby pozwany szpital wykorzystał wszystkie dostępne mu środki, czego jednak nie uczynił.

Dla rozstrzygnięcia nie miało znaczenie ewentualne pominięcie w ustaleniach faktycznych faktu uzyskania i samej treści wyniku badania histopatologicznego (wrośnięta macica), jako źródła ustalenia atonii macicy u pacjentki. Całość dostępnej dokumentacji medycznej została poddana ocenie wielu specjalistów, którzy w ramach posiadanych kompetencji byli władni ocenić znaczenie danego badania dla formułowania wniosków w składanych przez nich opiniach.

Wobec fiaska podważenia oceny dowodów, na niepowodzenie skazane były także zarzuty obrazy prawa materialnego.

W świetle opinii instytutu uchybienia personelu pozwanego szpitala, zwłaszcza w leczeniu wstrząsu krwotocznego, doprowadziły do pogłębienia się wstrząsu i załamania mechanizmów kompensacyjnych organizmu pacjentki, zaburzeń krzepnięcia, koagulopatii ze zużycia, w wyniku której doszło do krwawienia do jamy otrzewnej i OUN, w następstwie którego doszło do śmierci mózgu (k. 805). Podobny wniosek płynie także z opinii biegłej H. P. (k. 465). Większe byłoby także prawdopodobieństwo przeżycia pacjentki, gdyby została ona przewieziona wcześniej do ośrodka o wyższym stopniu referencyjności (k. 805 v.). Kompleksowa ocena dowodów z opinii biegłych i instytutu prowadzi do wniosku, że podstawowym błędem było utrzymywanie ciągłego wlewu heparyny w sytuacji, gdy wg biegłych brak było podstaw do takiej diagnozy lub jej późniejszego utrzymywania, ewentualnie diagnoza taka powinna zostać zweryfikowana poprzez badanie w szpitalu o wyższym stopniu referencyjności. W tych okolicznościach za trafną uznać należało konstatację Sądu pierwszej instancji o wykazaniu co najmniej z wysokim prawdopodobieństwem istnienia adekwatnego związku przyczynowego w rozumieniu art. 361 §1 k.c. między śmiercią osoby bliskiej powodom a zachowaniem personelu pozwanego szpitala. Za ugruntowany w judykaturze uznać należy bowiem pogląd, zgodnie z którym w tzw. „procesach lekarskich” z uwagi na charakter sprawy nie jest konieczne wykazanie istnienia związku przyczynowego w sposób pewny (tak m.in. wyrok SN z 24.05.2017 r., III CSK 167/16).

Za wykazaną uznać należało również winę po stronie pracowników pozwanego szpitala. Decyzje o zastosowaniu i utrzymywaniu wlewu heparyny mimo niepotwierdzenia diagnozy zatorowości płucnej oraz zaniechaniu wcześniejszego przewiezienia pacjentki do szpitala w K. podjęte zostały świadomie i były następstwem niedochowania należytej staranności w diagnozowaniu i leczeniu pacjentki, która zmarła. Tym samym spełnione zostały przesłanki, o których mowa w art. 415 k.c. w zw. z art. 430 k.c.

Nie zasługiwały także na uwzględnienie zarzuty apelacji dotyczące roszczenia odsetkowego. Zdaniem skarżących Sąd Okręgowy nie zasądzając odsetek dopiero od daty wyroku, naruszył przepisy art. 481 §1 k.c. Sporne zagadnienie było przedmiotem wielu orzeczeń Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych, nierzadko krańcowo odmiennych. Sąd Apelacyjny w obecnym składzie skłania się ku poglądowi, zgodnie z którym, o dacie powstania roszczenia odsetkowego w każdym wypadku decydować będą okoliczności danej sprawy (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2011 r., I CSK 243/10). Z uwagi na ocenny charakter wysokości zadośćuczynienia, dla ustalenia terminu jego wymagalności istotne jest, czy dłużnik znał wysokość żądania uprawnionego, a nadto, czy znał lub powinien znać okoliczności decydujące o rozmiarze należnego od niego zadośćuczynienia. O terminie, od którego należy naliczać odsetki ustawowe, decyduje także kryterium oczywistości żądania zadośćuczynienia. Jeżeli bowiem w danym przypadku występowanie krzywdy oraz jej rozmiar są ewidentne i nie budzą większych wątpliwości, uzasadnione jest przyjęcie, że odsetki ustawowe powinny być naliczane od dnia wezwania dłużnika do zapłaty takiego zadośćuczynienia, jakie było wówczas uzasadnione okolicznościami konkretnego przypadku (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lipca 2014 r., II CSK 595/13). W rozpoznawanej sprawie nie sposób podzielić zapatrywania, jakoby dzień wyrokowania stanowił najwcześniejszy moment, w którym wysokość szkody niematerialnej mogła zostać wyceniona przez Sąd. Rozmiar krzywdy, która stała się podstawą zasądzenia zadośćuczynienia, był bowiem znany jeszcze przed wniesieniem pozwu, albowiem skutki zdarzenia dały się przewidzieć już w tym momencie, nawet te, które nastąpiły do daty wyrokowania. Innymi słowy, po wniesieniu pozwu nie wystąpiła nowa krzywda, która miałaby wpływ na wysokość zadośćuczynienia. Podobnie ocenić należało wymagalność pozostałych roszczeń odszkodowawczych, których zakres był możliwy do ustalenia przy dołożeniu należytej staranności już na dzień wezwania do zapłaty. Względem pozwanego ubezpieczyciela nie było podstaw do zastosowania art. 817 §2 k.c. Jak wskazano wyżej, rozmiar szkody tak materialnej, jak i niematerialnej był możliwy do oceny przed wniesieniem pozwu. Sam fakt z kolei negowania odpowiedzialności Szpitala nie mógł być uznany za wystarczający w sytuacji, gdy przebieg zdarzenia był w istocie niesporny. Negując związek przyczynowy oraz zawinienie personelu Szpitala, obaj pozwani działali na własne ryzyko, którego podjęcie nie mogło wpływać na sytuację prawną poszkodowanych.

Żaden z zarzutów obu apelacji nie dotyczył wysokości przyznanych powodom świadczeń odszkodowawczych. Jedynie w uzasadnieniu środka odwoławczego pozwanego zakładu ubezpieczeń znalazł się fragment kwestionujący wysokość zasądzonych zadośćuczynień. Argumentacja skarżącego ograniczała się w istocie do jednej tylko okoliczności, a mianowicie ustabilizowania się sytuacji życiowej powodów na skutek założenia przez J. Ś. rodziny z nową partnerką. Tyle tylko, że Sąd Okręgowy wspomniany fakt uwzględnił przy rozstrzyganiu o roszczeniach odszkodowawczych wszystkich powodów. Zauważyć w tym miejscu wypada, że w art. 446 §4 k.c. (podobnie zresztą jak w art. 445 §1 k.c.) ustawodawca wskazał, że suma pieniężna przyznana tytułem zadośćuczynienia ma być odpowiednia, nie precyzując jednak zasad ustalania jej wysokości. Nie ulega wątpliwości w kontekście kompensacyjnego charakteru zadośćuczynienia, że o wysokości tej każdorazowo decydować będzie rozmiar krzywdy doznanej przez poszkodowanego. Niedający się wymierzyć ściśle charakter krzywdy sprawia, że ustalenie jej rozmiaru, a tym samym i wysokości zadośćuczynienia, zależy od oceny sądu, która powinna uwzględniać całokształt okoliczności. Przykładowo wymienić należy tu rozmiar doznanych cierpień fizycznych i psychicznych, wiek poszkodowanego, trwałość następstw zdarzenia czy postawę sprawcy szkody. Podkreślenia także wymaga, że korygowanie przez sąd odwoławczy wysokości zasądzonego zadośćuczynienia uzasadnione jest tylko wówczas, gdy sąd pierwszej instancji przy ustalaniu tejże sumy nie uwzględnił wszystkich istotnych okoliczności mających wpływ na rozmiar krzywdy, ewentualnie przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie jako rażąco wygórowane lub rażąco niskie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2000 r., II CKN 651/98). W rozpoznawanej sprawie Sąd pierwszej instancji prawidłowo wychwycił wszystkie elementy relewantne dla ustalenia rozmiaru krzywdy powodów i przydał im należytą wagę. Sąd Apelacyjny ocenę tę w pełni podziela.

Sąd odwoławczy nie dostrzegł także, aby Sąd pierwszej instancji uchybił prawu materialnemu w zakresie nie objętym zarzutami apelacji.

Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną.

Za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego, które po stronie powodów ograniczyły się do wynagrodzenia radcy prawnego przyjęto art. 98 §1 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. oraz §2 pkt 7 w zw. z §10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.).

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Renata Gomularz
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację:  Marek Boniecki
Data wytworzenia informacji: