I ACa 3233/23 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2025-01-14

Sygn. akt I ACa 3233/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 stycznia 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Sławomir Jamróg

Protokolant: Katarzyna Kluz

po rozpoznaniu w dniu 14 stycznia 2025 r. w Krakowie na rozprawie sprawy

z powództwa Prokuratora Prokuratury Rejonowej (...) w K.

przeciwko K. K., K. M., W. S., B. K. (1), Z. K. i Z. S. (1)

o ustalenie

na skutek apelacji pozwanej K. K.

od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie

z dnia 25 lipca 2023 r. sygn. akt I C 1743/17

1.  odrzuca apelację w części w jakiej dotyczy ona punktu 4 wyroku;

2.  oddala apelację w pozostałej części;

3.  nie obciąża pozwanych kosztami postępowania apelacyjnego;

4.  przyznaje od Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Krakowie na rzecz adwokata T. N., kwotę 4.981,50 zł (cztery tysiące dziewięćset osiemdziesiąt jeden 50/100 złotych), w tym 931,50 zł podatku VAT, tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej skarżącej z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.

Sygn. akt I ACa 3233/23

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 25 lipca 2023r. Sąd Okręgowy w Krakowie ustalił, że umowa o dożywocie, zawarta w dniu 24 września 2015 r. pomiędzy Z. S. (2) i K. K., przed notariusz B. M. z Kancelarii Notarialnej w K. do Rep. (...), jest nieważna (pkt 1) , nie obciążył pozwanych kosztami procesu (pkt 2) oddalił wniosek pozwanych K. M., W. S. i B. K. (1) o zasądzenie kosztów procesu od pozwanej K. K. (pkt 3) oraz przyznał od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Krakowie na rzecz adwokata T. N. kwotę 6.642 zł brutto tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej pozwanej K. K. z urzędu (pkt 4).

Podstawę tego rozstrzygnięcia stanowił następujący stan faktyczny:

Z. S. (2) urodziła się w (...) r. w B.. Była zamężna z M. S., z którym miała 5 dzieci: K. M., W. S., B. K. (1), Z. K. oraz Z. S. (1) (pozwani).

Pozwana K. K. jest córką Z. K. (wnuczką Z. S. (2)).

Z. S. (2) była właścicielką nieruchomości położonej w B., składającej się z działek: nr (...) o pow. 0,14 ha, nr (...)o pow. 0,01 ha, nr (...)o pow. 0,07 ha, nr (...) o pow. 0,22 ha (zabudowanej m.in. murowanym domem jednorodzinnym), nr (...) o pow. 0,34 ha, nr (...)o pow. 0,13 ha i nr (...) o pow. 0,22 ha (księga wieczysta nr (...)).

Do 2015 r. Z. S. (2) mieszkała w swoim domu rodzinnym w B.. Od czasu śmierci swojego męża M. S. (2010 r.) mieszkała samotnie, jednak utrzymywała kontakty ze wszystkimi swoimi dziećmi. Pomimo podeszłego wieku była osobą samodzielną, choć pełny logiczny kontakt z nią był coraz słabszy. Opowiadała różne rzeczy, które mieszały się ze sobą.

W dniu 22 maja 2015 r. Z. S. (2) przewróciła się, doznając złamania szyjki prawej kości udowej. Początkowo w dniach od 22 maja do 1 czerwca 2015 r. była hospitalizowana na Oddziale (...) w Szpitalu (...) w C., gdzie została kardiologicznie zdyskwalifikowana do leczenia operacyjnego. Podczas pobytu w Szpitalu Z. S. (2) zdarzało się, że nie potrafiła rozpoznać osób najbliższych, m.in. siostry L., która odwiedziła ją w szpitalu. Zdarzało się jej też nie odpowiadać na zadane pytania. Ordynator Oddziału, na którym przebywała Z. S. (2) informował rodzinę, że Z. S. (2) raz wyrażała zgodę na operację, a raz nie.

Następnie Z. S. (2) została przeniesiona na Oddział (...) w K., gdzie przebywała od 3 do 18 czerwca 2015 r. i w tym czasie poddano ją zabiegowi alloplastyki biodra prawego. W trakcie pobytu stwierdzono, że Z. S. (2) była w trudnym kontakcie, nie miała chęci rehabilitacji, a miarodajny wywiad z pacjentką był trudny do zebrania. Z. S. (2) odpychała lekarzy, nie chciała zgodzić się na rehabilitację, używała brzydkich słów. Poznawała członków rodziny, ale po 10-15 minutach kontakt z nią się urywał. Czasami w ogóle nie było z nią kontaktu – nie rozpoznawała, kto przyszedł. Mówiła o swoich dawnych przeżyciach, np. żeby zamykać drzwi, bo idzie wojsko, czy że przegoniła jakieś dzieci, a to byli studenci medycyny w Szpitalu. Nie wiedziała, gdzie się znajdowała; myślała, że leży na łóżku w domu w B. i prosiła B. K. (1) o zaniesienie niedokończonego posiłku swoim psom. Zawieszała wzrok, nie odzywała się.

W dniu 11 czerwca 2015 r. Z. S. (2) poddano konsultacji psychiatrycznej, w wyniku której stwierdzono m.in., że: (-) z relacji personelu w godzinach nocnych nie spała, była zupełnie zdezorientowana, nie wiedziała, gdzie jest, była pobudzona, próbowała wychodzić z łóżka oraz wyrwać sobie cewnik, nie była agresywna, (-) obiektywny wywiad od pacjentki był trudny do zebrania ze względu na znaczne upośledzenie czynności poznawczych oraz brak wywiadu od rodziny, (-) w badaniu była przytomna, w kontakcie słownym logicznym, prawidłowa orientacja autopsychiczna (prawidłowo podawała dane personalne, adres zamieszkania, rok urodzenia), niepełna orientacja allopsychiczna (wiedziała, że jest w szpitalu, w K., nie była w stanie powiedzieć, który jest dzień tygodnia, miesiąc, rok, kto jest prezydentem Polski, nie pamiętała okoliczności urazu i jak trafiła do szpitala), (-) nie miała myśli i tendencji samobójczych, omamów i urojeń, (-) była w nastroju w granicach normy, aktualnie była spokojna, podporządkowana. Diagnozę konsultacji psychiatrycznej stanowiło stwierdzenie: epizody zaburzeń świadomości, podejrzenie zmian otępiennych, nie wymagała hospitalizacji psychiatrycznej i zastosowania środków zabezpieczających, zalecono jednak kontrolę w poradni zdrowia psychicznego po wypisie ze Szpitala.

Z powodu doznanego urazu biodra Z. S. (2) po opuszczeniu szpitala nie była w stanie się poruszać, była osobą leżącą. Spośród jej dzieci pozwana Z. K. zadeklarowała, że zajmie się matką i po opuszczeniu 18 czerwca 2015 r. szpitala przyjęła Z. S. (2) do swojego mieszkania przy ul. (...) w K., gdzie opiekowała się nią na zmianę ze swoją córką K. K. (pozwaną), która mieszkała w tym samym budynku na innym piętrze.

W czasie pobytu w mieszkaniu Z. S. (2) odwiedzały jej pozostałe córki (pozwane). Podczas tych wizyt Z. S. (2) przeważnie podsypiała, błądziła wzrokiem. Pozwana Z. K. informowała, że Z. S. (2) otrzymywała leki uspokajające, gdyż wybudzała się w nocy, widziała za oknem pożary. Ze względu na postępujące zaburzenia świadomości Z. S. (2) zażywała leki psychotropowe, tj. H. i R.. Nie dało się nawiązać z nią sensownej rozmowy. Podczas jednej z wizyt B. K. (1), we wrześniu 2015 r., Z. S. (2) opowiadała jej, że w nocy wybuchł pożar, a po dachach chodzili żołnierze, co było nieprawdą. Nie zawsze poznawała swoje dzieci i potrafiła odpowiedzieć na pytanie, gdzie przebywa. Przykładowo mówiła, że była w polu, dopiero przyszła i się położyła. Z. S. (2) nie podejmowała współpracy z rehabilitantem.

W tym okresie Z. S. (2) odwiedzała także lekarka U. W. (1)oraz pielęgniarka E. T.. Z. S. (2) była dobrze zaopiekowana, czynności pielęgniarskie dotyczyły odleżyn pacjentki na pośladkach i piętach. Podczas wizyt lekarskich była obecna pozwana K. K.. Pozwana pojawiała się również w gabinecie lekarskim w celu wypisania recept do kontynuacji leczenia dla Z. S. (2). Podczas wizyt lekarza i pielęgniarki Z. S. (2)zdawała się być w miarę w dobrym kontakcie. Wiedziała, jak się nazywa, ale raczej nie była zorientowana co do dnia tygodnia. Była w stanie zdawkowo odpowiedzieć na proste pytania dotyczące jej stanu zdrowia i podstawowych potrzeb. Czasami była w stanie nawiązać krótką rozmowę, w której np. dziękowała lekarzowi za opiekę. Pozostałe informacje dotyczące stanu zdrowia Z. S. (2) przekazywane były przez rodzinę, która była w otoczeniu.

W dniu 24 września 2015 r. w mieszkaniu przy ul. (...) w K. przed notariusz B. M. (prowadzącą Kancelarię Notarialną w K.) Z. S. (2) zawarła z pozwaną K. K. umowę o dożywocie, na mocy której Z. S. (2) przeniosła na rzecz pozwanej własność ww. nieruchomości, w zamian za co pozwana zobowiązała się do świadczeń określonych w art. 908 kodeksu cywilnego na rzecz Z. S. (2), tj. zobowiązała się: zapewnić jej dożywotnie utrzymanie, przyjąć ją jako domownika, dostarczać jej wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnić jej odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić własnym kosztem pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym, a nadto w ramach prawa dożywocia ustanowiła na rzecz Z. S. (2) bezpłatne prawo dożywotniego użytkowania ww. nieruchomości polegające na prawie korzystania z całego budynku mieszkalnego położonego przy ul. (...) w B. (na działce nr (...)), na co Z. S. (2) wyraziła zgodę.

Jednocześnie pozwana oświadczyła, że była już w posiadaniu przedmiotu umowy, a Z. S. (2) w stosunku do ww. budynku pozostawała posiadaczem jako uprawniona do użytkowania, a także, że znane były jej obowiązki określone w art. 908 k.c. i zobowiązała się je sumiennie wykonywać na rzecz Z. S. (2), otoczyć ją wszechstronną opieką i udzielać jej wszelkiej pomocy we wszelkich niezbędnych potrzebach życiowych (Rep. (...), k. 10-13).

Zawarcie spornej umowy dożywocia miało miejsce w mieszkaniu Z. K., w godzinach przedpołudniowych. Oświadczenie woli zostało złożone przez Z. S. (2) w ten sposób, że uczyniła ona na umowie tuszowy odcisk kciuka prawej dłoni, a obok odcisku jej imię i nazwisko wypisał K. O. (asystent notariusz obecny podczas czynności), który złożył swój własnoręczny podpis. Wcześniej notariusz B. M. otrzymała od pozwanej K. K. informację, że Z. S. (2) ma problemy z podpisaniem się z uwagi na niedowład ręki. Notariusz nie miała wiedzy o innych schorzeniach Z. S. (2).

Czynność notarialna przebiegła standardowo. Notariusz wskazała na istotne elementy umowy. Nic nie zwróciło uwagi notariusz i jej pracownika co do zdolności Z. S. (2) do czynności prawnych. Notariusz nie wiedziała, że Z. S. (2) miała wówczas wysoką gorączkę.

W dniu 24 września 2015 r. w godzinach wieczornych Z. S. (2) została przewieziona karetką do Szpitala (...) w K. z powodu podejrzenia zapalenia płuc i migotania przedsionków. Jako przyczynę przyjęcia do Szpitala wskazano: utrzymujący się od kilku dni kaszel, któremu towarzyszyły okresowa duszność oraz stany gorączkowe do 38° C. Pacjentka została przyjęta na Oddział (...), gdzie przebywała do dnia 2 października 2015 r. U Z. S. (2) rozpoznano ponadto: umiarkowaną stenozę z niedomykalnością zastawki aortalnej, umiarkowaną niedomykalność zastawki mitralnej i trójdzielnej, rozkurczową niewydolność serca, utrwalone migotanie przedsionków, uogólnioną miażdżycę, nadciśnienie tętnicze, zakażenie układu moczowego, torbiel wątroby, chorobę zwyrodnieniową wielostawową, skoliozę prawostronną, niedobór witaminy D3, odleżynę kości piętowej lewej, stan po złamaniu szyjki kości udowej prawej zaopatrzonym operacyjnie z następową alloplastyką prawego stawu biodrowego i zespół psychoorganiczny otępienny. Z uwagi na okresowe pobudzenie psychoruchowe Z. S. (2) podawano jej leki uspokajające. W wyniku zastosowanego leczenia uzyskano poprawę stanu klinicznego. W zaleceniach stwierdzono konieczność stałej opieki osób drugich nad Z. S. (2).

Po opuszczeniu szpitala Z. S. (2) powróciła do mieszkania Z. K.. W październiku 2015 r. rodzina zgłaszała lekarz U. W. (1) odwiedzającej Z. S. (2), że miała ona zaburzenia świadomości, szczególnie w porze nocnej. Miała krzyczeć, mówić niezbornie. Lekarka kontynuowała leczenie lekami H. i R..

W dniu 30 października 2015 r. z powodu podejrzenia zapalenia płuc Z. S. (2) została skierowana przez lekarza do Szpitala (...) w K., gdzie przyjęto ją na Oddział (...), na którym przebywała do 13 listopada 2015 r. W trakcie pobytu stwierdzono u niej m.in.: odleżynę kości ogonowej z zajęciem pośladków III stopnia i pięty lewej IV stopnia, miażdżycę uogólnioną, rozkurczową niewydolność serca, zapalenie płuc oraz zespół otępienny. Nie był możliwy do zebrania wywiad od Z. S. (2); była słabo zorientowana autopsychicznie (poprawnie podała tylko imię i nazwisko) i niezorientowana allopsychicznie oraz co do swoich chorób i przyjmowanych leków. W trakcie konsultacji psychiatrycznej z 3 listopada 2015 r. wskazano, że była przytomna, poprawnie podała imię i nazwisko oraz rok urodzenia, nie pamiętała ile ma lat (podała, że „urzędniki pomieszali jej w głowie”), była zdezorientowana co do miejsca i czasu. W zaleceniach stwierdzono konieczność opieki osób drugich.

Po kolejnym kilkudniowym pobycie w mieszkaniu przy ul. (...) została przyjęta do Zakładu (...) przy ul. (...) w K., gdzie przebywała do swojej śmierci.

W dniu 2 marca 2016 r. K. M. złożyła wniosek o ubezwłasnowolnienie całkowite Z. S. (2) z powodu jej postępującego otępienia i braku możliwości nawiązania logicznego kontaktu (sygn. akt (...)). W toku tego postępowania zlecono biegłym wydanie opinii psychiatrycznej i opinii psychologicznej (sporządzono je w kwietniu 2016 r.). Biegłe sądowe K. S. i T. K. rozpoznały u Z. S. (2) zaawansowany zespół psychoorganiczny otępienny. Z. S. (2) była osobą niezdolną do samodzielnej egzystencji, wymagała opieki i pomocy osób drugich w zakresie podstawowych czynności dnia codziennego. Ze względu na stwierdzone deficyty poznawcze nie była w stanie samodzielnie prowadzić swych spraw życiowych, podejmować decyzji finansowych i dotyczących leczenia, podpisywać istotnych dokumentów. Nasilone deficyty intelektualne powodowały, że miała ona wyłączoną zdolność pokierowania swym postępowaniem. Zaburzenia psychiczne były spowodowane zmianami organicznymi w CSN, miały charakter przewlekły i nieodwracalny oraz mogły ulec nasileniu. Z. S. (2) ujawniała globalne zaburzenia pamięci, dezorientację, deteriorację intelektualną i obniżony krytycyzm myślowy.

Z. S. (2) zmarła (...)r. w K.. W chwili śmierci miała (...) lat. Prawomocnym postanowieniem z 16 lutego 2017 r. tut. Sąd umorzył postępowanie wobec śmierci Z. S. (2). Postanowieniem z 14 czerwca 2017 r. Sąd Rejonowy (...)w K. stwierdził, że spadek po Z. S. (2) nabyły z mocy ustawy z dobrodziejstwem inwentarza jej dzieci: K. M., W. S., B. K. (1), Z. K. oraz Z. S. (1) w udziałach po 1/5 części (sygn. akt (...) (...), k. 95).

W dniu 7 marca 2016 r. pozwane K. M., W. S. i B. K. (1) złożyły w Prokuraturze Rejonowej (...)w K. zawiadomienie o możliwości popełnienia przez pozwaną K. K. przestępstwa oszustwa na szkodę Z. S. (2) poprzez doprowadzenie Z. S. (2) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na skutek zawarcia spornej umowy dożywocia.

Postanowieniem z 20 kwietnia 2016 r. wszczęto w powyższej sprawie śledztwo. W toku postępowania zlecono sporządzenie opinii psychiatrycznej (wydanej w czerwcu 2016 r.), w której biegła A. R. rozpoznała u Z. S. (2) zaburzenia w funkcjonowaniu psychicznym charakterystyczne dla zespołu psychoorganicznego otępiennego – demencja starcza. Nasilenie zaburzeń funkcji poznawczych w zdiagnozowanym u Z. S. (2) zespole otępiennym powodowało, że nie była ona zdolna do składania oświadczenia woli w dniu 24 września 2015 r. ani do świadomych decyzji dotyczących swojej osoby i majątku. W poczet materiału dowodowego włączono również opinię sporządzoną w marcu 2017 r. przez biegłą E. S. w ramach Instytutu (...) w K., w której biegła stwierdziła, że Z. S. (2) w dniu 24 września 2015 r. wykazywała objawy zespołu psychoorganicznego otępiennego, które nie miały charakteru stabilnego. Zaburzenia świadomości występujące u Z. S. (2) były zmienne, wahały się w poszczególnych okresach, w zależności od ogólnego stanu zdrowia chorej i pory dnia. Biegła wskazała, że Z. S. (2) mogła w dniu 24 września 2015 r., pomimo znacznego ograniczenia funkcji poznawczych i zaburzenia pamięci, sprawiać wrażenie pozostającej w logicznym kontakcie słownym z otoczeniem. Jednocześnie, w ocenie biegłej, osoby trzecie, nawet posiadające podstawową wiedzę medyczną, mogły nie rozpoznać wówczas u Z. S. (2) zespołu psychoorganicznego otępiennego.

W dniu 20 marca 2017 r. prokurator Prokuratury Rejonowej (...) w K. skierował przeciwko pozwanej K. K. akt oskarżenia, w którym oskarżył ją o to, że w dniu 24 września 2015 r. w K., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej poprzez zawarcie notarialnej umowy dożywocia doprowadziła Z. S. (2) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci ww. nieruchomości o łącznej wartości 120.000 zł poprzez wyzyskanie jej niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, tj. o przestępstwo z art. 286 § 1 k.k.

W opinii uzupełniającej złożonej w toku postępowania sądowego w dniu 26 czerwca 2019 r. biegła A. R. jednoznacznie stwierdziła, że w dniu 24 września 2015 r. Z. S. (2) ze względu na stan psychiczny, tj. nasilenie zaburzeń funkcji poznawczych w zdiagnozowanym zespole otępiennym, nie posiadała zdolności do podejmowania świadomych decyzji dotyczących swojej osoby i majątku oraz do świadomego i swobodnego wyrażenia swojej woli. W ustnych opiniach wydanych na rozprawie w dniach 3 października 2019 r. i 23 stycznia 2020 r. biegła potwierdziła powyższą konkluzję.

Wyrokiem z dnia 12 marca 2020 r. tut. Sąd uznał pozwaną K. K. za winną popełnienia czynu zarzuconego jej aktem oskarżenia, z tą zmianą, że ustalił łączną wartość nieruchomości na kwotę 260.852 zł, co zakwalifikował jako przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. i za ten czyn na mocy art. 294 § 1 k.k. oraz art. 33 § 2 i 3 k.k. wymierzył jej karę roku pozbawienia wolności i karę grzywny (sygn. akt (...)).

Na skutek apelacji wniesionych przez prokuratora i obrońcę pozwanej Sąd Apelacyjny w K. wyrokiem z 29 października 2021 r. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że uniewinnił pozwaną K. K. od przypisanego jej czynu (sygn. akt (...)). Sąd Apelacyjny podzielił jednak ustalenia I instancji, że Z. S. (2) w dacie zawarcia spornej umowy nie była zdolna do należytego pojmowania przedsiębranego działania w tej postaci z uwagi na zły stan zdrowia wynikający z chorób somatycznych, jak również natury psychicznej. Wskazał, że jakkolwiek Sąd Okręgowy trafnie dostrzegł, że pozwana wyzyskała niezdolność Z. S. (2) do należytego pojmowania przedsiębranego przez siebie działania, to jednak nie zostało wypełnione znamię przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. przez doprowadzenie Z. S. (2) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, skoro umowa dożywocia miała charakter wzajemny i pozwana zobowiązała się do określonych świadczeń osobistych na rzecz swojej babki, a jednocześnie nie było żadnych podstaw do przyjęcia, aby w czasie zawierania umowy pozwana tylko pozorowała, że będzie wypełniać świadczenie wzajemne wynikające z zawartej przez nią umowy. Po zawarciu tej umowy pozwana nadal sprawowała opiekę, wyjąwszy sytuacje, w których Z. S. (2) z uwagi na poważny stan zdrowia musiała zostać umieszczona w szpitalu. Kiedy Z. S. (2) przebywała w domu pozwana zapewniała jej opiekę, która pod względem staranności nie nasuwała krytycznych uwag. Nie zachodziły również żadne inne okoliczności mogące przemawiać na rzecz przyjęcia po stronie pozwanej popełnienia oszustwa na szkodę Z. S. (2) i jej działania jako podyktowanego tylko chęcią osiągnięcia korzyści majątkowej, wskutek przepisania na jej rzecz majątku Z. S. (2).

W Prokuraturze Rejonowej (...)w K. wszczęto też postępowanie przygotowawcze przeciwko notariusz B. M. jako podejrzanej o przestępstwo z art. 231 § 1 i 2 k.k. w związku ze sporządzeniem spornej umowy dożywocia.

W toku sprawy zasięgnięto opinii biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu (...) (...) we W. (opinia z sierpnia 2018 r.), w której biegli wskazali, że we wrześniu 2015 r. Z. S. (2) przejawiała objawy zespołu psychoorganicznego otępiennego, na który nakładały się epizody majaczeniowe. W dniu 24 września 2015 r. Z. S. (2) ze względu na stan psychiczny nie posiadała zdolności do podejmowania świadomych decyzji dotyczących swojej osoby i majątku oraz do wyrażenia swojej woli. Biegli wyjaśnili, że rozpoznawanie stopnia zaburzeń świadomości mogło czasem sprawiać trudności, zwłaszcza osobom nieposiadającym odpowiedniego przygotowania w tym zakresie. Nawet osoby ze znacznym ograniczeniem funkcji poznawczych i z zaburzeniami pamięci mogły bowiem w przypadku prostego, krótkotrwałego kontaktu sprawiać wrażenie osób pozostających w logicznym kontakcie z otoczeniem, w szczególności gdy dotyczyło to prostych relacji, potakiwania, czy potwierdzania zrozumienia. Tak też mogło być w przypadku Z. S. (2) w czasie sporządzania aktu notarialnego. Pomimo istnienia u niej zaawansowanego zespołu psychoorganicznego otępiennego, udzielając prostych odpowiedzi typu „tak”, „nie”, czy kiwania głową na znak zrozumienia, mogła ona sprawiać wrażenie osoby logicznej i zorientowanej w swojej sytuacji.

W dniu 25 października 2018 r. skierowano przeciwko B. M. akt oskarżenia, w którym oskarżono ją o to, że 24 września 2015 r., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez pozwaną K. K. poprzez sporządzenie spornego aktu notarialnego – umowy dożywocia na rzecz pozwanej, doprowadziła Z. S. (2) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci ww. nieruchomości o wartości 120.000 zł poprzez wyzyskanie jej niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, a tym samym jako funkcjonariusz publiczny – notariusz przekroczyła swoje uprawnienia i nie dopełniła obowiązków poprzez wykonanie czynności z Z. S. (2), co do której istniały wątpliwości co do tego, czy posiadała ona zdolność do czynności prawnych, działając w ten sposób na szkodę interesu prywatnego Z. S. (2) oraz jej spadkobierców, tj. o przestępstwo z art. 231 § 1 w zw. z art. 231 § 2 k.k.

W sprawie (...) wyrokiem z dnia 30 listopada 2021 r. Sąd Rejonowy (...) w K. uniewinnił B. M. od popełnienia czynu zarzucanego jej w akcie oskarżenia. Sąd wskazał, że oskarżona nie naruszyła żadnych norm wynikających z prawa o notariacie. Udzieliła stronom stosownych wyjaśnień dotyczących zawieranej umowy oraz dopełniła obowiązku czuwania nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych interesów stron. Treść umowy odpowiadała regulacjom kodeksu cywilnego, a nadto tego typu umowy były zazwyczaj zawierane pomiędzy osobami starszymi a ich dziećmi bądź wnukami w dodatku z korzyścią dla obu stron. Jednocześnie po stronie oskarżonej, poza ustaleniem rzeczywistej woli zawarcia umowy, nie istniał obowiązek szczególnego wnikania w motywy przekazania przez Z. S. (2) nieruchomości na rzecz K. K.. Sąd wyjaśnił, że aby móc przypisać oskarżonej odpowiedzialność z art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 231 § 2 k.k. konieczne było ustalenie, że wiedziała ona, iż stan Z. S. (2) nie pozwalał jej na swobodne wyrażenie woli co do zawarcia umowy dożywocia. Tymczasem oskarżona nie miała żadnych wątpliwości co do poczytalności Z. S. (2) i jej świadomości co do zawieranej umowy, co pozostawało w zgodzie z wnioskami wynikającymi z wydanych opinii biegłych, którzy wyjaśnili, że osoba w takim stanie jak Z. S. (2) mogła sprawiać wrażenie osoby pozostającej w logicznym kontakcie z otoczeniem. Tym samym brak było podstaw do uznania, że B. M. swoim zachowaniem zrealizowała znamię niedopełnienia obowiązków bądź przekroczenia uprawnień związanych z zawodem notariusza. Powyższy wyrok nie został zaskarżony apelacją.

Nadto Sąd pierwszej instancji ustalił, że Z. S. (2) chorowała na postępujący naczyniopochodny zespół otępienny z epizodami zaburzeń świadomości i inne schorzenia, tj. stenozę z niedomykalnością zastawki aortalnej, umiarkowaną niedomykalność zastawki mitralnej i trójdzielnej, rozkurczową niewydolność serca, utrwalone migotanie przedsionków, miażdżycę uogólnioną, nadciśnienie tętnicze, torbiel wątroby i chorobę zwyrodnieniową wielostawową.

W dniu 24 września 2015 r. w związku z zespołem otępiennym z epizodami zaburzeń świadomości i współistniejącymi schorzeniami somatycznymi Z. S. (2) znajdowała się w stanie wyłączającym świadome i swobodne podejmowanie decyzji i wyrażanie woli.

Przy tym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że powództwo Prokuratora jest zasadne. Odwołując się do treści art. 82 k.c., Sąd Okręgowy stwierdził, że tan wyłączający świadomość to, ogólnie rzecz ujmując, brak rozeznania, niemożność rozumienia zachowań własnych oraz innych osób, niezdawanie sobie sprawy ze znaczenia i skutków własnego postępowania. Stan taki musi wynikać z przyczyny wewnętrznej, a więc ze stanu, w jakim jest osoba składająca oświadczenie woli, a nie z okoliczności zewnętrznych, w jakich osoba ta się znalazła. Sąd wyjasnil także pojecie braku swobody, W okolicznościach sprawy, na tle zgromadzonego materiału dowodowego, nie budziło dla Sadu pierwszej instancji żadnych wątpliwości, że Z. S. (2) w dniu 24 września 2015 r. znajdowała się w stanie powodującym wadę jej oświadczenia woli. Wniosek taki wypływał przede wszystkim z przeprowadzonej w sprawie opinii biegłej S. T.. Brak po stronie Z. S. (2) możliwości świadomego i swobodnego podjęcia decyzji i wyrażenia woli w rozumieniu art. 82 k.c. został również stwierdzony przez innych biegłych w opiniach wydanych w toku toczących się postępowań karnych i w sprawie o ubezwłasnowolnienie. Każdy z badających Z. S. (2) lub badających jej przypadek psychiatrów rozpoznawał u niej postępujący zespół otępienny, który spowodował u niej zniesienie możliwości powzięcia – w sposób zrozumiały, prawidłowo odczytany – decyzji i wyrażenia woli. Ich wnioski w pełni korelowały z wydaną w niniejszej sprawie opinią biegłej S. T.. Zatem wszystkie opinie dotyczące Z. S. (2), jak również racjonalne zeznania świadków i stron opisujące zachowanie Z. S. (2), dawały dość spójny obraz jej choroby i nie pozostawiały wątpliwości co do braku możliwości zawarcia przez nią ważnej umowy w dniu 24 września 2015 r.

Wystąpienie wady oświadczenia woli w postaci braku świadomości czy swobody pociąga za sobą nieważność czynności prawnej. Czynność prawna nieważna na podstawie art. 82 k.c. nie może być konwalidowana ani podlegać konwersji. Bez znaczenia też pozostaje, czy druga strona czynności prawnej wiedziała, czy też nie o stanie świadomości i swobody kontrahenta. Czynność prawna dokonana w stanie wyłączającym świadome albo swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli jest bowiem bezwzględnie nieważna.

Sąd wskazał, że Prokurator wytoczył powództwo na podstawie art. 57 k.p.c., wnosząc pozew przeciwko wszystkim osobom będącym stronami stosunku prawnego, którego dotyczyło powództwo. W takiej sytuacji nie jest wymagane (i nie jest możliwe) badanie interesu prawnego w ustaleniu w rozumieniu art. 189 k.p.c. Prokurator wówczas zawsze działa w interesie publicznym, dla ochrony praworządności, a przesłanki tego działania nie podlegają kontroli sądu. Tym samym, interes prawny Prokuratora w wytoczeniu powództwa w niniejszej sprawie nie podlegał ocenie Sądu. Prokurator z mocy art. 7 i art. 57 k.p.c. zawsze bowiem działa w interesie publicznym, dla ochrony praworządności. Uprawnienie prokuratora do wszczęcia postępowania zgodnie z art. 7 k.p.c. legitymuje go również do zgłoszenia na podstawie art. 57 k.p.c. powództwa o ustalenie nieważności czynności prawnej. Kompetencja prokuratora jest więc ujęta szeroko, a zasadność wystąpienia ze stosownym powództwem jest podporządkowana autonomicznej decyzji prokuratora i nie podlega kontroli sądu.

Jako podstawę orzeczenia o kosztach procesu powołano art. 102 k.p.c.,

W pkt. 3 wyroku Sąd oddalił wnioski pozwanych K. M., W. S. i B. K. (1) o zasądzenie kosztów procesu od pozwanej K. K., gdyż w takiej konfiguracji procesowej nie było to możliwe (art. 98 § 1 k.p.c.).

Apelację od tego wyroku wniosła K. K. zaskarżając wyrok w całości, zarzucając naruszenie:

1. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 p 1 k.p.c. poprzez zaniechanie przeprowadzenia wszechstronnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i oparcie rozstrzygnięcia przede wszystkim na niewłaściwie ocenionej opinii biegłej S. T., sporządzanej jedynie na podstawie dokumentów, w znacznym odstępie czasowym od dokonania zaskarżonej czynności Prawnej, pozbawionej przy tym analizy znaczenia zaskarżonej umowy darowizny z punktu widzenia interesów Z. S. (2), co skutkowało ustaleniem, zgodnie z którym Z. S. (2) w dacie zawierania umowy o dożywocie, tj. 24 września 2015 r., znajdowała się w staną wyłączającym świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, pomimo braku wystarczających danych do przyjęcia ww. stanowiska, jak i podczas, gdy powyższe stanowisko pozostaje w sprzeczności w szczególności z zeznaniami personelu medycznego oraz notariusza B. M. i jej pracownika, którzy wyjaśnili, że Z. S. (2), w tym. co istotne - w czasie dokonywania zaskarżone czynności prawnej w godzinach przedpołudniowych, pozostawała w kontakcie, odpowiadała na pytania, sprawiała wrażenie osoby wiedzącej, jakie czynności były podejmowane z jej udziałem;

2. art. 82 k.c. w zw. z art. 908 k.c. poprzez uznanie, że umowa o dożywocie, zawartą 24 września 2015 r. pomiędzy Z. S. (2) i K. K., przed notariuszem B. M. z Kancelarii Notarialnej w K. do Rep. (...), jest nieważna, podczas gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje ku temu wystarczających podstaw;

3 .§ 2 ust. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (dalej: Rozporządzenie ad. 1), z uwzględnieniem § 3 i § 4 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (dalej: Rozporządzenie ad. 2) poprzez przyznanie od Skarbu Państwa — Sądu Okręgowego w Krakowie na rzecz adwokata T. N. kwoty 6.642,00 zł brutto (5.400,00 zł netto) tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej pozwanej K. K. z urzędu, podczas gdy ustalona przez Sąd wartość nieruchomości będącej przedmiotem zaskarżonej czynności prawnej wynosi powyżej 260.852,00 z co uzasadnia zastosowanie § 2 pkt 7 Rozporządzenia ad. 1.

Pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie 1 i 4 poprzez oddalenie powództwa w całości w stosunku do pozwanej ad. 1 oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej ad. 1 kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, a na wypadek nieuwzględnienia apelacji, poprzez przyznanie od Skarbu Państwa — Sądu Okręgowego w Krakowie na rzecz adwokata T. N. kwoty 10.800,00 zł tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej pozwanej K. K. z urzędu. Względnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w zakresie punktu ! oraz przekazanie sprawy Sądowi instancji do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach.

Prokurator i pozwane K. M., W. S. i B. K. (1) wnieśli o oddalenie apelacji.

Rozpoznając apelację Sąd Apelacyjny uznał za własne ustalenia Sądu Okręgowego i zważył co następuje:

Apelacja dotyczy także punktu 4 wyroku, a więc wynagrodzenia pełnomocnika należnego od Skarbu Państwa. W tej części apelacja ta jest jednak niedopuszczalna. Pełnomocnik z urzędu nie wniósł osobiście zażalenia, lecz orzeczenie w tej części zaskarżono apelacją złożoną imieniem pozwanej K. K.. W odniesieniu do zaskarżenia wynagrodzenia pełnomocnika z urzędu w orzecznictwie jednolicie przyjmowano, że zażalenie na koszty zastępstwa z urzędu przyznane od Skarbu Państwa może być wniesione jedynie przez pełnomocnika. Sama strona, reprezentowana przez pełnomocnika z urzędu, nie ma natomiast interesu prawnego w zaskarżeniu tego postanowienia, które nie narusza w żaden sposób jej sfery prawnej (por. uzasadnienie uchwał Sądu Najwyższego z dnia 25 czerwca 2009 r., III CZP 36/09 OSNC 2010/2/24 i z dnia 8 marca 2012 r., III CZP 2/12 OSNC 2012/10/115). . Czyni to apelację pozwanych w tej części niedopuszczalną. Z tej przyczyny apelację, w części w jakiej dotyczy ona pkt 4 wyroku, odrzucono na podstawie art. 373§1k.p.c.

W pozostałej części apelacja nie jest zasadna.

Słusznie Sąd Okręgowy zwracał uwagę, że jeżeli prokurator wytoczył samoistne powództwo o ustalenie nieważności umowy, korzystając z umocowania określonego w art. 7 i 57 k.p.c., nie da się zdefiniować jego jednostkowego interesu prawnego w rozumieniu art. 189 k.p.c. ( por. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2019 r. V CSK 90/18). Przyjmuje się, że art. 7 k.p.c. bardzo szeroko dopuszcza udział prokuratora w postępowaniu cywilnym. Prokurator nie działając na rzecz oznaczonej osoby – wytacza powództwo w interesie publicznym, tj. w celu ochrony praworządności, praw obywateli lub interesu społecznego. Przepis paragrafu 358. Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 7 kwietnia 2016 r. Regulamin wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury wskazuje, ze powództwo przewidziane w art. 57 k.p.c. można wytoczyć zwłaszcza wtedy, gdy zachodzi potrzeba ustalenia, na podstawie art. 189 k.p.c., nieważności czynności prawnych z przyczyn określonych w art. 58 k.c. Zasadność wystąpienia z odpowiednim powództwem jest pozostawiona decyzji prokuratora i nie podlega kontroli sądu. Prokurator, który inicjuje proces sądowy na podstawie przepisu art. 57, jest natomiast zobowiązany do wykazania okoliczności, na które powołuje się w pozwie.

W tym przypadku przesłanki nieważności czynności prawnej z art. 82 k.c. zostały wykazane a potrzeby ochrony obrotu prawnego i istniejącą pomiędzy następcami prawnymi zbywcy i nabywcą niepewność prawna co do ważności czynności wzmacnia potrzebę rozstrzygnięcia żądania Prokuratora w tym zakresie.

Fakt, że Z. S. (2) sprawiała wrażenie osoby kontaktowej nie oznacza, że działa ona z dostatecznym rozeznaniem. Biegła S. T. logicznie wyjaśniła, że osoba, która funkcjonuje według tego samego schematu, funkcjonująca w bezpiecznym środowisku nie musi uruchomić procesów poznawczych, co może powodować, że osoby bliskie nie będą dostrzegać , że zmiany otępienne są już głębokie. Zwrócić należy uwagę, że w postepowaniu karnym obrońca K. K. sam wskazywał, że osoby bliskie nawet świadome istnienia otępienia starczego podświadomie neguje możliwość zaistnienia tego otępienia składając zaburzenia pamięci czy omyłki działania na karb wieku (k . 661akt (...) , (...) ) . Jest to o tyle istotne, że w niedługim czasie po dokonaniu czynności (tj po ok 6 m-cach) stwierdzono u Z. S. (2) stan zaawansowanego zespołu psychoorganicznego otępiennego wyłączający zdolność do kierowania swym postępowaniem (K 29).

Rozwój choroby otępiennej to proces postępującego upośledzenia funkcji intelektualnych. Stopień zaawansowania tego procesu wymaga wyjaśnienia przez pryzmat wiadomości specjalnych. W tym zaś przypadku opinia główna oraz wyjaśnienia ustne biegłej złożone w niniejszej sprawie jednoznacznie wskazują, że stopień rozwoju choroby otępiennej wskazywał, że nie było możliwości by w takim stanie Z. S. (2) była świadoma podejmowanej czynności prawnej. Chwilowe stany poprawy stanu zdrowia Z. S. (2) nie zmieniają faktu, ze już w czerwcu 2015 występowały u niej zaburzenia orientacji allopsychicznej, spłycenie kontaktu, deficyty pamięci świeżej, ograniczenie zainteresowania otoczeniem, nierozpoznawanie osób, zaburzenia krytycyzmu, które to objawy są charakterystyczne do zespołu otępiennego co powodowało brak możliwości kierowania swym postepowaniem i rozumieniem czynności. Podobnie biegła A. R. w postępowaniu karnym wyjaśniała (k 225 1 akt (...) , (...)), że Z. S. (2) występowały zaburzenia pamięci, niezrozumienia swojej sytuacji zdrowotnej, zaburzenia orientacji, brak możliwości oceny swojej adekwatnej sytuacji. Osoby w takim stanie mogą potakiwać i w odbiorze innych osób mogą wydawać się świadome, co jednak nie oznacza działania z dostatecznym rozeznaniem.

Zwykłe też zasady doświadczenia życiowego wskazują, że osoby w takim stanie są podatne na wpływy osób bliskich . Tu zresztą można zauważyć, że z zeznań B. K. (2) wynika, że matka zmieniała zdanie co do zgody na leczenie a z zeznań Z. K. wynikało, że plany co do gospodarstwa były inne i Z. S. (2) zmieniła również zdanie także i w tym przedmiocie. Zeznania K. O. złożone w postępowaniu karnym (k 341 akt (...) , (...) ) wskazują, że treść aktu notarialnego przygotowano wcześniej kancelarii na podstawie decyzji K. K. i projekt był już wydrukowany w kancelarii. Oczywiście Z. S. (2) mogła dokonać czynności w ramach wdzięczności kierując się wdzięcznością za pomoc i prawidłowa opiekę jaką otrzymała od pozwanych Z. K. i jej córki K. K.. W takim jednak wypadku nie było żadnego celu gospodarczego do zwarcia umowy dożywocia, w sytuacji gdy Z. S. (2) miała pewność opieki i już w chwili dokonania czynności była w zaawansowanym wieku, była dotknięta licznymi schorzeniami fizycznymi i jej perspektywy życiowe nie dawały podstaw do przyjęcia, że ewentualna pomoc będzie miała długotrwały charakter. Z zeznań lekarzaU. W. (1)wynikało, że już kilka miesięcy później w 2016r. Z. S. (2) bardziej nadawała się do pobytu w zakładzie opiekuńczo-leczniczym (protokół z dnia 31 stycznia 2023r.) Bardziej w takim przypadku zasadne byłoby dokonanie darowizny, która jest bardziej zrozumiała niż umowa dożywocia wymagająca oceny zakresu swojej sytuacji życiowej i własnych potrzeb. Sama K. K. zeznała w postępowaniu karnym (k327v akt (...) , (...)), że Z. S. (2) nie wiedziała co to umowa dożywocia. Trudno zaś przyjąć by osoba, która od kilku godzin kaszlała i gorączkowała i którą wieczorem w dniu transakcji przyjęto do szpitala z podejrzeniem zapalenia płuc i która nawet w chwili dokonywania czynności nie mogła utrzymać nawet długopisu, była w stanie skupić się na tłumaczeniach notariusza co do przedmiotu czynności, tym bardziej, że jeszcze cierpiała na inne schorzenia. Według biegłej A. R. schorzenia fizyczne miały wpływ na pogorszenie stanu psychicznego Z. S. (2) ( k. 526 akt (...)). W tym zaś przypadku Z. S. (2) nie miała dostatecznego rozeznania by ocenić nawet swoje podstawowe potrzeby, w tym potrzeby leczenia. Okoliczność więc, że okresowo odpowiadała ona na proste pytania i zdarzało się, że była w kontakcie słownym nie może być decydująca dla rozstrzygnięcia. Jakkolwiek treść wniosków opinii Instytutu (...) w K. z marca 2017r k 225 akt (...) nie była jednoznaczna, to jednak nie jest ona sprzeczna z pozostałymi opiniami skoro także i z niej wynikało, że w dniu 24 września 2024r. Z. S. (2) miała znacznie ograniczone funkcje poznawcze i zaburzenia pamięci, które jednak mogły nie być dostrzegalne dla otoczenia, wobec istniejącego kontaktu słownego. Zmienność jednak objawów nie oznacza remisji choroby,

Sąd Okręgowy prawidłowo też odwoływał się do spójności pozostałego materiału dowodowego opartego na wiedzy specjalistycznej ( vide wnioski opinii wydanej w postepowaniu (...)k., i opinii Zakładu Medycyny Sądowej UM (...) we W. odpowiednio k 59 i k 539 akt (...),(...) i k 279 akt(...)), jak i logicznie ocenił logicznie także dowody osobowe.

Należy podkreślić, że stan wyłączający świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli, o którym mowa w art. 82 k.c. nie może być rozumiany dosłownie, wobec czego nie musi oznaczać całkowitego zniesienia świadomości i ustania czynności mózgu. Wystarczy istnienie takiego stanu, który oznacza brak rozeznania, niemożność rozumienia posunięć własnych i posunięć innych osób oraz niezdawanie sobie sprawy ze znaczenia i skutków własnego postępowania. W tym przypadku dowód z opinii biegłej jednoznacznie stwierdza, że Z. S. (2) dokonując kwestionowanej czynności była już w stanie wyłączającym świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Jej stan też zdrowia w powiązaniu z potakiwaniem i zmiennością decyzji wskazuje też pośrednio na brak możliwości przeciwstawienia się zewnętrznym wpływom.

Zarzut więc naruszenia art. 233§1k.p.c.nie mógł zostać uwzględniony. Fakt, że Sąd pominął dowód z przesłuchania skarżącej po upływie terminu wyznaczonego w trybie art. 242 k.p.c. nie naruszał treści art. 235 2§1 pkt 4 i 5 k.p.c.

W konsekwencji nie jest także zasadny zarzut naruszenia art. 82 k.c. w zw. z art. 98 k.c. i art. 58§1 k.c.

Nie ma żadnych podstaw do uznania, że uwzględnienie powództwa narusza w tym przypadku uprawnienia osoby trzeciej niebędącej stroną tego postępowania..

Wobec powyższego apelację w pozostałej części jako niezasadną oddalono na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 102 k.p.c. w zw. z art. 391§1 k.p.c. przy uwzględnieniu sytuacji osobistej i majątkowej pozwanej wynikającej z wniosku o zwolnienie od kosztów oraz przy uwzględnieniu, że brak ujawnionych w chwili czynności objawów choroby otępiennej, która mogła potakiwać na pytanie czy chce dokonania czynności mógł w przekonaniu skarżącej wywołać ocenę prawidłowości czynności. Ponadto ani art. 106 k.p.c. ani też art. 98§1 k.p.c. nie uzasadnia zasądzenia kosztów pomiędzy współuczestnikami procesu. .

O kosztach zastępstwa orzeczono przy zastosowaniu §8 pkt 6 i § 16 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz.U.2024.763).

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Renata Gomularz
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację:  Sławomir Jamróg
Data wytworzenia informacji: