I ACa 3694/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2025-06-13
Sygn. akt I ACa 3694/24
WYROK CZĘŚCIOWY
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 13 czerwca 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący: |
SSA Wojciech Żukowski (spr.) |
|
Protokolant: |
Julia Grabowska |
po rozpoznaniu w dniu 13 czerwca 2025 r. w Krakowie na rozprawie
sprawy z powództwa I. M. i Z. M.
przeciwko Syndykowi masy upadłości (...) Bank S.A. w upadłości
w W.
o ustalenie
na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie
z dnia 14 lutego 2023 r. sygn. akt I C 1712/20
oddala apelację strony pozwanej w części dotyczącej żądania ustalenia nieważności umowy.
Sygn. akt I ACa 3694/24
UZASADNIENIE
Powodowie I. M. i Z. M. wnieśli o ustalenie nieważności umowy kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do CHF z dnia 23 sierpnia 2008 r. (ewentualnie ustalenie bezskuteczności klauzuli indeksacyjnej kredytu zawartej w ww. umowie) i zasądzenie od (...) Banku S.A. w W. łącznie kwoty 236.211,15 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 20 lipca 2020 r. do dnia zapłaty, a nadto o zasądzenie kosztów procesu (k. 3-30, 210-219, 248). Podali, że 23 sierpnia 2008 r. zawarli z poprzednikiem prawnym strony pozwanej ( (...) Bank S.A.) umowę kredytu jako konsumenci, bez indywidualnego uzgodnienia jej warunków. Przy zawieraniu umowy nie udzielono im rzetelnej i zrozumiałej informacji o charakterze kredytu i mechanizmie waloryzacji (kredyt został wyrażony w PLN, indeksowany do CHF). Ponadto Bank przewidział dla siebie uprawnienie do jednostronnego kształtowania kursów CHF. Według powodów, umowa była nieważna z powodu jej sprzeczności z prawem i zasadami współżycia społecznego oraz na skutek abuzywności istotnych postanowień umownych. W konsekwencji powodom należał się zwrot świadczeń – jako nienależnych – dokonanych na rzecz Banku w wykonaniu umowy w okresie od 30 czerwca 2010 r. do 5 października 2015 r.
Strona pozwana (...) Bank S.A. w W. wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu. Wskazała na bezzasadność zarzutów w przedmiocie nieważności umowy kredytu oraz kwalifikowania kwestionowanych postanowień umowy jako niedozwolonych w świetle art. 385[1] k.c. Umowa była zgodna z przepisami prawa, w tym ustawą – Prawo bankowe, oraz z zasadami współżycia społecznego. Przy zawieraniu umowy powodom w sposób zrozumiały i jednoznaczny wyjaśniono istotę i mechanizm kredytu, nie doszło też do naruszenia dobrych obyczajów i interesu powodów. Strona pozwana zarzuciła także brak interesu prawnego w wytoczeniu powództwa o ustalenie i nadużycie prawa przez powodów. Podniosła też zarzut zużycia wzbogacenia oraz zarzut zatrzymania.
Wyrokiem z dnia 14 lutego 2023 r. Sąd Okręgowy w Krakowie:
1. ustalił, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do CHF, zawarta w dniu 23 sierpnia 2008 r. między stroną pozwaną (...) Bank S.A. w W. (następcą prawnym (...) Bank S.A. w K.) oraz powodami I. M. i Z. M., jest nieważna;
2. zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwotę 236.211,15 zł (dwieście trzydzieści sześć tysięcy dwieście jedenaście złotych piętnaście groszy) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 29 listopada 2022 r. do dnia zapłaty;
3. oddalił powództwo w pozostałym zakresie;
4. zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwotę 11.834 (jedenaście tysięcy osiemset trzydzieści cztery) zł tytułem kosztów procesu;
5. zarządził zwrot na rzecz powodów kwoty 1.000 (jeden tysiąc) zł tytułem nadpłaconej części opłaty sądowej od pozwu.
Sąd Okręgowy przyjął za niesporne, że strona pozwana jest następcą prawnym (...) Banku S.A. w K.. W dniu 23 sierpnia 2008 r. powodowie oraz (...) Bank S.A. zawarli umowę kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do CHF. W następstwie jej zawarcia powodowie otrzymali od Banku kredyt w kwocie 662.842,44 zł. W wykonaniu umowy powodowie przekazali na rzecz Banku łącznie co najmniej kwotę 236.211,15 zł.
Aktualnie pozwany Bank jest w stanie przymusowej restrukturyzacji. Przy Banku pozostały m.in. prawa majątkowe wynikające ze spornego kredytu frankowego (decyzja (...) z 29 września 2022 r.).
Ponadto Sad Okręgowy ustalił, że powód i powódka mają wykształcenie wyższe, odpowiednio z dziedziny: filozofia i orientalistyka. W dacie zawarcia spornej umowy powód miał (...) lata, pracował w urzędzie marszałkowskim, natomiast powódka miała (...) lat, pracowała na uczelni wyższej w instytucie orientalistyki. W działalności zawodowej powodowie nigdy nie zajmowali się finansami, w tym kredytami. Nie zawierali wcześniej umów kredytu hipotecznego. Mieli zaciągnięty kredyt gotówkowy złotowy w (...). Mieszkali w lokalu położonym w K..
Powodowie zamierzali nabyć – dla potrzeb własnych – od dewelopera nieruchomość położoną w K. przy ul. (...), zabudowaną domem w stanie deweloperskim. Na ten cel potrzebowali dodatkowo ok. 515.000 zł. Po nabyciu nieruchomości powodowie na niej zamieszkali i mieszkają nadal.
W celu uzyskania kredytu powodowie kilka razy spotkali się z pośrednikiem w jego siedzibie. Pośrednik był obecny także w Banku przy podpisaniu umowy. Powodowie zwrócili się o udzielenie kredytu przedstawiając swoje potrzeby i możliwości finansowe. Potrzebowali środków w walucie polskiej (celem zapłaty ceny) i w tej walucie, z uwagi na zarobkowanie w złotówkach, chcieli kredyt spłacać. Powodom nie został zaoferowany kredyt złotowy, gdyż w tym zakresie nie posiadali zdolności kredytowej. Powodowie nie mieli realnej możliwości wpływania na istotne postanowienia umowy.
Kredyt frankowy został przedstawiony powodom jako bezpieczny, popularny. Kredyt miał być wypłacony i spłacany w złotówkach. Powodowie nie otrzymali pełnej informacji wyjaśniającej istotę kredytu indeksowanego. Byli zapewniani o stabilności waluty CHF, której kurs mógł wzrosnąć nie więcej niż o kilkanaście procent. Nie otrzymali informacji o kształtowaniu się kursu waluty kilkanaście lat wstecz. Nie omówiono z nimi kwestii ryzyka walutowego. Nie przedstawiono im symulacji obejmujących potencjalne koszty kredytu w razie istotnego wzrostu kursu CHF. Nie było także rozmowy na temat tego, w jaki sposób jest i będzie tworzony kurs CHF.
Przy składaniu wniosku kredytowego powodom okazano tabele obrazujące wpływ zmian oprocentowania i kursu waluty na wysokość miesięcznych rat, przy założeniu, że kredyt wynosił 150.000 zł, był spłacany w równych ratach przez 15 lat, a kurs waluty wzrósł o 11,21% lub 14,55%. Powodowie podpisali oświadczenia, że zostali poinformowani o przykładowym charakterze ww. tabel i nie będą na ich podstawie wywodzić żadnych roszczeń wobec Banku oraz że po zapoznaniu się z występującym ryzykiem kursowym i ryzykiem wynikającym ze zmiennej stopy procentowej wnoszą o udzielenie kredytu indeksowanego do waluty obcej.
Na podstawie spornej umowy kredytu Bank zobowiązał się postawić do dyspozycji powodów kredyt w kwocie 662.842,44 zł z zasadniczym przeznaczeniem na pokrycie części nabycia nieruchomości położonej przy ul. (...) w K. (515.000 zł + 18.300 zł) oraz spłatę kredytu w (...) (88.792 zł) (§ 1 ust. 1, § 2, § 3 ust. 1). Nadto strony ustaliły m.in., że:
- kredyt był indeksowany kursem CHF; przy założeniu, że uruchomiono całość kredytu w dacie sporządzenia umowy równowartość kredytu wynosiłaby 340.617,90 CHF, a rzeczywista równowartość miała zostać określona po wypłacie ostatniej transzy kredytu (§ 1 ust. 1 zdanie 1 i 2),
- powodowie oświadczyli, że są świadomi ryzyka kursowego, związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego, w całym okresie kredytowania i akceptują to ryzyko (§ 1 ust. 1 zdanie 3),
- spłata kredytu miała nastąpić w 336 miesięcznych, równych ratach kapitałowo-odsetkowych (§ 1 ust. 2), których wysokość miała zostać określona w harmonogramie spłat (§ 1 ust. 4),
- oprocentowanie kredytu było zmienne i składało się z sumy obowiązującej stawki DBCHF i stałej marży Banku wynoszącej 1,49%; powodowie oświadczyli, że są świadomi ryzyka wynikającego ze zmiennego oprocentowania w całym okresie kredytowania oraz że akceptują to ryzyko (§ 1 ust. 3),
- całkowity koszt kredytu na dzień sporządzenia umowy wynosił 504.369,54 zł; kwota ta nie uwzględniała ryzyka kursowego (§ 1 ust. 7),
- z kwoty kredytu miały zostać opłacone m.in.: opłata manipulacyjna – 9.331,38 zł, składka z tytułu ubezpieczenia denominowanych kredytów hipotecznych – 16.571,06 zł, składka z tytułu ubezpieczenia od ryzyka utraty wartości nieruchomości – 6.628,42 zł oraz inne składki z tytułu ubezpieczeń – 4.018,21 zł i 3.977,05 zł (§ 3),
- zabezpieczeniem spłaty kredytu były: (-) hipoteka kaucyjna w złotych polskich do kwoty stanowiącej 170% kredytu określonej w § 1 ust. 1, (-) cesja wierzytelności z tytułu umowy ubezpieczenia nieruchomości, (-) weksel in blanco, (-) ubezpieczenie od ryzyka utraty wartości nieruchomości, (-) ubezpieczenie na wypadek odmowy ustanowienia hipoteki, (-) ubezpieczenie denominowanych kredytów hipotecznych (§ 3),
- bankową tabelę kursów walut zdefiniowano jako tabelę kursów sporządzaną przez merytoryczną komórkę Banku na podstawie obowiązujących na rynku międzybankowym kursów w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP; tabela była sporządzana o godz. 16.00 każdego dnia roboczego i obowiązywała przez cały następny dzień roboczy (§ 6 pkt 1),
- w dniu wypłaty kredytu lub każdej transzy kredytu kwota wypłaconych środków była przeliczana do CHF według kursu kupna walut określonego w tabeli kursów, który obowiązywał w dniu uruchomienia środków (§ 9 ust. 2),
- wysokość zobowiązania na potrzeby spłaty kredytu była ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF, po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego w bankowej tabeli kursów obowiązującego w dniu spłaty (§ 10 ust. 3),
- kredyt mógł zostać przewalutowany na wniosek powodów pod warunkiem, że saldo kredytu po przewalutowaniu spełniało warunki określone dla maksymalnej kwoty kredytu w zakresie wartości rynkowej nieruchomości; przewalutowanie nie mogło być dokonane: (-) w okresie, gdy nie wypłacono w całości kredytu, (-) w okresie karencji, (-) w roku, w którym dokonano już dwukrotnej zmiany waluty kredytu (§ 20 ust. 1 i 2),
- przewalutowanie następowało według kursów z dnia złożenia wniosku: (-) kupna dewiz na podstawie obowiązującej w Banku tabeli kursów w przypadku zmiany waluty z PLN na walutę obcą, (-) sprzedaży dewiz na podstawie obowiązującej w Banku tabeli kursów w razie zmiany waluty z waluty obcej na PLN (§ 20 ust. 3); prowizja za przewalutowanie była przeliczana według kursu sprzedaży waluty indeksacyjnej na podstawie obowiązującej w Banku tabeli kursów z dnia dokonania przewalutowania (§ 20 ust. 8),
- w sprawach nieuregulowanych w umowie miały zastosowanie przepisy k.c. i prawa bankowego oraz regulamin do umowy kredytu hipotecznego, stanowiący integralną część umowy (§ 25 ust. 1).
W regulaminie kredytu hipotecznego Banku (...) postanowiono m.in., że:
- bankowa tabela kursów walut była sporządzana przez merytoryczną komórkę Banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzenia tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP, o godz. 16.00 każdego dnia roboczego, a obowiązywała przez cały następny dzień roboczy (§ 2),
- w przypadku kredytu indeksowanego do waluty obcej Bank w następnym dniu po terminie wymagalności całego kredytu dokonywał przewalutowania całego wymagalnego zadłużenia na PLN, z zastosowaniem aktualnego kursu sprzedaży dewiz, określonego przez Bank w tabeli kursów (§ 16 ust. 4),
- w przypadku kredytu indeksowanego w walucie obcej, kwota raty spłaty obliczana była według kursu sprzedaży dewiz na podstawie obowiązującej w Banku tabeli kursów z dnia wpływu środków (§ 19 ust. 5),
- w przypadku kredytu indeksowanego w walucie obcej, prowizja za wcześniejszą spłatę była przeliczana według kursu sprzedaży dewiz na podstawie obowiązującej w Banku tabeli kursów z dnia realizacji wcześniejszej spłaty (§ 21 ust. 5),
- wysokość składki ubezpieczenia w kolejnych latach określała tabela prowizji i opłat; w przypadku, gdy składka była doliczana do kwoty kredytu, Bank przeliczał składkę na walutę, do której był indeksowany kredyt, wg kursu sprzedaży właściwej waluty podanego w tabeli kursów w dniu uruchomienia kredytu/transzy (§ 25 ust. 2),
- kredyt mógł zostać przewalutowany na wniosek kredytobiorcy pod określonymi w regulaminie warunkami (§ 30 ust. 1); przewalutowanie następowało według kursów z dnia złożenia wniosku: (-) kupna dewiz na podstawie tabeli kursów w przypadku zmiany waluty z PLN na walutę obcą, (-) sprzedaży dewiz na podstawie tabeli kursów w razie zmiany waluty z waluty obcej na PLN (§ 30 ust. 3).
Aneksem nr (...) z 2 grudnia 2010 r., obowiązującym przez 24 miesiące (poza § 3) Bank wyraził zgodę na odroczenie płatności rat wynikających ze spornej umowy kredytu. W § 3 aneksu strony nadto ustaliły, że wysokość zobowiązania będzie ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF po jej przeliczeniu wg kursu sprzedaży walut ustalanego przez NBP, rozumianego jako kurs sprzedaży walut ustalany przez NBP obowiązujący w dniu poprzedzającym dzień wpływu środków na rachunek spłaty; w przypadku przemijającej przeszkody uniemożliwiającej zastosowanie ww. kursu sprzedaży należało stosować ostatni obowiązujący kurs sprzedaży ogłoszony przez NBP; w razie braku możliwości zastosowania kursu sprzedaży walut w powyższy sposób z uwagi na trwałą przeszkodę należało stosować kurs sprzedaży określony zgodnie z zapisami regulaminu kredytu hipotecznego; po wejściu Polski do strefy euro, w przypadku zaprzestania publikacji przez NBP stosownego kursu sprzedaży EURCHF, spłata kredytu miała się odbywać na podstawie rynkowego kursu sprzedaży EURCHF, dostępnego w serwisie R. około godz. 16:00 z dnia roboczego ustalania tabeli, publikowanego przez Bank w stosownej tabeli kursowej i obowiązującego do spłat w kolejnym dniu roboczym.
Przy zawieraniu aneksu powodowie podpisali oświadczenie, zgodnie z którym zostali poinformowani, że w okresie obowiązywania aneksu mogło nastąpić w zależności od wahań kursu polskiego złotego oraz CHF/USD/EURO podwyższenie kwoty kredytu hipotecznego, a w konsekwencji całkowitego kosztu tego kredytu oraz że byli świadomi ryzyka wynikającego ze zmiennego oprocentowania w całym okresie kredytowania i że akceptowali to ryzyko. Wg treści dokumentu, powyższym oświadczeniem powodowie potwierdzili otrzymanie rzetelnej i pełnej informacji o kosztach obsługi kredytu hipotecznego w przypadku zmiany kursu waluty.
Projekt aneksu został powodom przedstawiony przez Bank do akceptacji i podpisu z informacją o jego korzystnych warunkach. Z powodami nie omówiono treści aneksu ani nie przedstawiono im rzetelnej i pełnej informacji o kosztach obsługi kredytu.
Aneksem nr (...) z 2 lutego 2015 r. zmieniono § 10 umowy kredytu w ten sposób, że m.in.:
- wysokość zobowiązania była ustalana jako równowartość wymaganej raty kredytu z aktualnego harmonogramu spłat wyrażonej w CHF, po jej przeliczeniu na PLN według kursu sprzedaży walut ustalanego przez NBP (§ 10 ust. 3),
- powodowie mieli możliwość dokonania spłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF: (a) zapewniając na rachunku kredytu środki w walucie indeksacyjnej w wysokości raty kredytu wskazanej w harmonogramie spłat lub (b) zapewniając na rachunku kredytu środki w złotych polskich ustalając wysokość zobowiązania jako równowartość wymaganej raty kredytu z aktualnego harmonogramu wpłat wyrażonej w CHF po jej przeliczeniu na PLN według kursu sprzedaży walut ustalanego przez NBP (§ 10 ust. 4),
- powodowie mogli dokonywać wpłat w formie gotówki w walucie CHF w kasach Banku wskazanych na stronie internetowej lub w formie przelewu (§ 10 ust. 5),
- Bank określał wysokość kursu kupna i sprzedaży waluty kredytu (który miał zastosowanie do przeliczenia kwoty uruchamianego kredytu i obliczania należności z tytułu rat i odsetek) w następujący sposób: (a) kursy były publikowane w tabeli kursowej, (b) tabela kursów była sporządzana o godz. 16:00 każdego dnia roboczego i obowiązywała przez cały następny dzień roboczy; kursy były ustalane na podstawie kursu rynkowego wymiany walut dostępnego w serwisie R. w momencie sporządzania tabeli kursów, (c) ustalenie kursu kupna polegało na odjęciu od kursu rynkowego dostępnego w serwisie R. spreadu walutowego w wysokości 7%, (d) ustalenie kursu sprzedaży polegało na dodaniu do kursu rynkowego dostępnego w serwisie R. spreadu walutowego w wysokości 6%, (e) Bank zastrzegał sobie możliwość okresowego zmniejszenia wysokości spreadu walutowego, co nie wymagało zawarcia aneksu (§ 10 ust. 7),
- powodowie mieli prawo spłacić kredyt przed terminem, według ich wyboru, w PLN lub w walucie indeksacyjnej (§ 10 ust. 11).
Projekt aneksu został powodom przedstawiony przez Bank do akceptacji i podpisu z informacją o jego korzystnych warunkach. Z powodami nie omówiono treści aneksu.
W Banku obowiązywały wewnętrzne uregulowania dotyczące procedury sprzedaży kredytów hipotecznych, w tym określające informacje przekazywane klientom.
Finansowanie przez Bank kredytów waloryzowanych CHF następowało głównie przez środki z kredytów i pożyczek oraz depozyty walutowe. Bank tworzył tabelę kursów walut obcych na podstawie informacji z serwisu R., uwzględniając m.in. wysokość spreadu walutowego. Tabele były ogłaszane na stronie internetowej Banku. W stosunku do kredytu złotowego kredyt indeksowany był niżej oprocentowany i niższa była wysokość raty.
Powodowie spłacali i nadal spłacają kredyt w PLN, zapewniając środki na rachunku bankowym lub dokonując zapłaty w gotówce. W harmonogramie spłat raty wyrażone są w walucie CHF. Powodowie spłacili dotychczas kredyt kwotą ok. 700.000 zł, a ich zadłużenie wynosi obecnie ok. 1.200.000 zł. Początkowo rata kredytu wynosiła ok. 2.500 zł, aktualnie jest to kwota ponad 6.000 zł.
Spłata kredytu jest zabezpieczona hipoteką na nieruchomości powodów.
Pismem z 15 czerwca 2020 r. powodowie wezwali stronę pozwaną do dokonania wzajemnych rozliczeń w związku z nieważnością spornej umowy w świetle przepisów prawa i zasad współżycia społecznego oraz na skutek zastosowania klauzul abuzywnych, w tym do zwrotu kwoty 560.250,79 zł. Wezwanie ponowili pismem z 13 lipca 2020 r. Strona pozwana odmówiła spełnienia pretensji powodów.
W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy zważył, że w przedmiotowej sprawie została zawarta umowa o kredyt indeksowany kursem franka szwajcarskiego (CHF). Konstrukcja umowy była taka, że powodom został udzielony kredyt w PLN (faktycznie miał zostać wypłacony w złotych), a następnie dla celów ustalenia wysokości zobowiązania został przeliczony na walutę CHF, która to operacja prowadziła do ustalenia wysokości zobowiązania powodów; od kwoty zobowiązania wyrażonej w CHF miały być liczone odsetki. Kredyt miał być zgodnie z umową spłacany w złotych, przy czym każda rata spłacana w złotych miała być kolejno przeliczana z CHF. Wszystkie przeliczenia miały być dokonywane w oparciu o tabele kursów waluty, ustalane przez Bank.
Dokonując analizy charakteru zawartej umowy, w świetle art. 65 § 1 i 2 k.c. należało uwypuklić cel tej umowy. Powodowie byli zainteresowani uzyskaniem środków w polskiej walucie (we wniosku kredytowym kwota kredytu na finansowanie inwestycji została również wskazana w PLN) i w tej samej walucie kredyt chcieli spłacać. W tym kontekście waluta franka szwajcarskiego miała charakter waloryzacyjny. Przedmiotowy produkt był oferowany „na fali” tworzonych przez banki produktów, które odnosiły wysokość zobowiązania do waluty CHF, która w tamtym okresie miała charakter tylko rozliczeniowy (chodziło o niższe koszty zawarcia umowy i wyższą zdolność kredytową). Oferty banków różniły się, ale końcowo zamiarem stron było doprowadzenie do sytuacji, gdy waluta CHF będzie służyć jedynie ustaleniu wysokości zobowiązania. Powyższej konstatacji nie zmieniało to, że w umowie używano sformułowań sugerujących walutowy charakter kredytu. Istotą umowy było bowiem wypłacenie i spłacanie kredytu w złotych oraz wyrażenie zobowiązania w CHF. Nie było przy tym podstaw do kwestionowania (co do zasady) możliwości zawierania umów waloryzowanych walutą obcą (w dacie zawarcia przedmiotowej umowy). Umowy takie nie były sprzeczne z zasadą walutowości, z art. 69 ustawy – Prawo bankowe i zasadą swobody umów. Istniały natomiast uzasadnione podstawy do stwierdzenia, że klauzule, na podstawie których dochodziło do przeliczenia wypłaconej w złotówkach kwoty kredytu i spłacanej w złotówkach na CHF według kursu z tabeli Banku, były klauzulami abuzywnymi (§ 1 ust. 1, § 6 pkt 1, § 9 ust. 2, § 10 ust. 3, § 20 ust. 3 i 8 umowy).
Należało zaznaczyć, że dla oceny zakwestionowanych przez powodów postanowień umownych pod kątem ich abuzywności nie miał większego znaczenia fakt, że kilka lat po zawarciu umowy Bank przewidział możliwość spłaty kredytu w walucie CHF i sprecyzował zasady ustalania kursu waluty CHF oraz zaproponował powodom zawarcie aneksów, które ostatecznie zaakceptowali. Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się bowiem według stanu z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała SN z 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Z treści aneksów z 2010 r. i 2015 r. oraz z okoliczności towarzyszących ich zawarciu (opisanych w stanie faktycznym) nie wynikało, aby na skutek tych porozumień do umowy kredytu miała nastąpić sanacja niedozwolonych postanowień umowy, a zgoda powodów była jednoznacznie oraz wyraźnie i stanowczo ukierunkowana na sanowanie wadliwych klauzul. Samo wyrażenie zgody na zmianę umowy kredytu poprzez wyeliminowanie, zastąpienie czy uzupełnienie niedozwolonego postanowienia – chociażby zmiana ta była indywidualnie uzgodniona – nie może być bowiem traktowane samo przez się jako wyraz woli sanowania wadliwego postanowienia ze skutkiem ex tunc. Należało przy tym dodać, że przedmiotowe aneksy wcale nie usuwały wszelkich wątpliwości co do reguł spłaty kredytu po zmianie waluty i odnośnie do zasad ustalania kursów waluty.
Stosownie do art. 385[1] § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (art. 385[1] § 2). Przepis art 385? k.c. został wprowadzony do polskiego systemu prawnego wskutek implementowania dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, a zatem w perspektywie tej dyrektywy powinien być też wykładany. Zgodnie z art. 3 dyrektywy warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli, stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania art. 3 do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Wg art. 5 dyrektywy, w przypadku umów, w których wszystkie lub niektóre z przedstawianych konsumentowi warunków wyrażone są na piśmie, warunki te muszą zawsze być sporządzone prostym i zrozumiałym językiem. Wszelkie wątpliwości co do treści warunku należy interpretować na korzyść konsumenta. Ugruntowany w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości jest pogląd, że aby ustalić czy nierównowaga pozostaje w sprzeczności z wymogami dobrej wiary należy sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie oczekiwać, że konsument ten przyjąłby warunek w drodze negocjacji.
Oceniając kwestię abuzywności spornych klauzul umownych, należało zacząć od stwierdzenia, że powodowie posiadali status konsumentów w rozumieniu art. 22[1] k.c. Jak wynikało bowiem z treści umowy i zeznań powodów, zaciągnęli oni kredyt wyłącznie na cele mieszkaniowe niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Ich konsumencki status nie był zresztą w sprawie kwestionowany przez stronę pozwaną.
Nie ulegało również kwestii, że warunki umowy o kredyt indeksowany, w tym oddające jej istotę, były nienegocjowane (pomijając kwotę kredytu czy okres spłaty). To Bank sformułował kompletną treść umowy i powodowie mogli wyłącznie przystąpić do umowy kredytu lub zrezygnować z jej zwarcia. W sprawie strona pozwana nie przedstawiła dowodu pozwalającego na odmienne ustalenie, a jednocześnie ze stanowczych zeznań powodów i pośrednio z zeznań świadka P. P., odpowiadających doświadczeniu, wynikało, że umowy nie dało się negocjować. Sama zgoda na zawarcie umowy o kredyt zawierający klauzule waloryzacyjne czy np. wnioskowanie o wydłużenie okresu kredytowania z pewnością nie mogły być utożsamiane z faktem indywidualnych negocjacji w kwestii treści tych postanowień. Z indywidualnym uzgodnieniem postanowień umowy nie można było identyfikować także przeczytania umowy, a nawet wyjaśnienia jej treści przez doradcę, ponieważ te postanowienia pozostawały częścią wzorca umownego stosowanego przez Bank, a ich odczytanie, czy próba objaśnienia mechanizmu waloryzacji, nie oznaczała, że powodowie mogli je realnie, w jakikolwiek sposób zmienić. Za indywidualnie uzgodnione można bowiem uznać jedynie te postanowienia umowy, które były przedmiotem negocjacji, bądź wynikiem porozumienia lub też świadomej zgody co do ich zastosowania, o czym w okolicznościach tej sprawy nie mogło być mowy.
Dla Sądu, w świetle orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości (np. wyrok z 3.10.2019 r., C-260/18, pkt 44), było także jasne, że kwestionowane postanowienia umowy kredytu tyczyły się głównych świadczeń stron. Nie ograniczały się one bowiem do uzupełniającego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia powodów w przyszłości, ale wprost świadczenie to określały. Bez przeprowadzenia stosownych przeliczeń walutowych nie doszłoby do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie ani do ustalenia wysokości raty kredytowej.
Pomimo takiego charakteru ww. postanowień (jako określających główne świadczenia stron), ich kontrola pod kątem abuzywności była dopuszczalna, albowiem postanowienia te nie zostały sformułowane jednoznacznie, prostym i zrozumiałym językiem, jak to dobitnie zostało wyrażone w treści dyrektywy (art. 4 ust. 2). Wyrażenie warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem ma zapewnić konsumentowi podjęcie świadomej i rozważnej decyzji co do zawarcia umowy. Nie sprzyja zaś temu odsyłanie do aktów prawnych, wewnętrznych uregulowań, czy też załączników (jak w niniejszej sprawie – tabel kursowych) nieujętych w skonkretyzowanej postaci w umowie. Przyznanie bankowi prawa do ustalania kursu waluty bez ograniczenia jednoznacznie oznaczonymi i obiektywnymi kryteriami świadczyło o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowień umownych (np. wyrok SA w Białymstoku z 9.05.2019 r., I ACa 47/19, LEX nr 2712200, wyrok SN z 15.11.2019 r., V CSK 347/18, LEX nr 2749471).
Dalej należało wskazać, że algorytm przeliczenia wypłaconego w złotych kredytu i spłaconych w złotych rat, odwołujący się do tabeli kursowej Banku, ukształtował prawa i obowiązki powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Takie naruszenie interesów konsumenta oznacza nieuzasadnioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej i nierzetelnym potraktowaniem. Odwołanie do kursów walut zawartych w „tabeli kursów” Banku oznaczało w sposób niebudzący wątpliwości Sądu naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie praw i obowiązków pomiędzy partnerami stosunku obligacyjnego. Ukształtowane jednostronnie w umowie kredytowej w drodze postanowienia zaczerpniętego z wzorca umowy przez Bank uprawnienie do ustalania kursu waluty nie mogło być dowolne, tj. nie doznawać żadnych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Należało je ocenić jako element treści umowy skutkujący nierównomiernym rozkładem praw i obowiązków stron umowy kredytowej, prowadzący do naruszenia interesów konsumenta, w tym głównie interesu ekonomicznego, odpowiadającego wysokości poszczególnych rat kredytu. Redakcja spornych postanowień umowy pozostawiła Bankowi dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu franka szwajcarskiego w swoich tabelach kursowych; w umowie i regulaminie nie zostały wskazane żadne wskaźniki kształtowania kursu walut niezależne od woli stron. Bank mógł więc arbitralnie określać te wskaźniki, a powodowie nie mieli na to żadnego wpływu. Nawet przyjęcie, że kursy wymiany walut były przez Bank określane w oparciu o czynniki obiektywne i nie odbiegały istotnie od kursów stosowanych przez inne banki komercyjne czy od średniego kursu NBP, nie miało większego znaczenia, gdyż abuzywność postanowień ocenia się według stanu na datę zawarcia umowy (cyt. uchwała w sprawie III CZP 29/17), a przede wszystkim jej istota tkwi nie w sposobie wykonywania umowy (choćby najbardziej korzystnym dla konsumenta), ale w treści jej postanowień, które dopuszczają możliwość jednostronnego kształtowania przez Bank kursów walut, a więc obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem. Zarząd Banku na podstawie tak sformułowanych przepisów, w każdej chwili mógł podjąć dowolną decyzję co do wyznaczenia kursu waluty i tym samym określenia wysokości zobowiązania kredytobiorców.
Takie postanowienia umowy kredytu w sposób ewidentny naruszały równorzędność stron. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polegało w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia Banku i wysokości świadczenia powodów od swobodnej decyzji tego pierwszego. Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uchwale w sprawie III CZP 40/22, sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu (uchwała z 28.04.2022 r., LEX nr 3337513).
Treść klauzuli umowy kredytu, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest odniesiony, powinna, na podstawie zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia świadczenia banku, zadłużenia, czy też raty kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez ten bank. Okoliczność, że kurs wymiany zmienia się w długim okresie, nie może uzasadniać braku wskazania w postanowieniach umowy i w ramach informacji dostarczonych przez bank w trakcie negocjacji umowy kryteriów stosowanych przez bank w celu ustalenia kursu wymiany mającego zastosowanie do obliczania rat spłaty, co umożliwiłoby konsumentowi określenie w każdej chwili tego kursu wymiany (zob. np. wyrok TSUE z 18.11.2021 r., C 212/20, LEX).
Także z orzecznictwa TSUE wynika, że prawidłowe pouczenie ze strony banku winno uświadomić kredytobiorcy, że ryzyko kursowe ma charakter nieograniczony oraz ukazywać wpływ silnej deprecjacji waluty krajowej, w której dokonywane są płatności w stosunku do waluty indeksacji kredytu, na wysokość raty i saldo kredytu. Niekiedy może to bowiem spowodować, że ciężar spłaty kredytu będzie dla konsumenta nie do udźwignięcia. Sama wiedza konsumenta o zmienności kursów nie świadczy jeszcze o świadomości poziomu tego ryzyka. Pouczenia, co ma znaczenie podstawowe, muszą być jasne, szczegółowe, zawierać symulacje oraz przedstawiać zmiany kursu w długim okresie, najlepiej, gdyby był to czas obowiązywania umowy (zob. np. wyroki TSUE z 30.04.2014 r., C-26/13, ZOTSiS 2014/4/I-282 i z 20.09.2018 r., C-51/17, ZOTSiS.2018/9/I-750). Kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu odniesionego do waluty obcej ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w razie spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której kredyt został udzielony. Po drugie, bank musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany oraz ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej. Wreszcie, konsument powinien mieć faktycznie możliwość zapoznania się ze wszystkimi warunkami umowy, bowiem dostarczona w stosownym czasie przed zawarciem umowy informacja o warunkach umowy i jej skutkach ma fundamentalne znaczenie dla konsumenta, ponieważ to w szczególności na podstawie tej informacji konsument podejmuje decyzję, czy zamierza związać się w umowie warunkami sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę.
Z poczynionych w sprawie ustaleń bezsprzecznie wynikało, że strona pozwana nie spełniła obowiązku informacyjnego wedle opisanych wyżej wymagań. Przekazane powodom dane miały charakter ogólny, nie przedstawiono im informacji o kształtowaniu się kursu CHF w przeszłości w dłuższej perspektywie (a ta w zasadzie wykazywała tendencję wzrostową tej waluty) oraz symulacji obrazujących zmiany kursu w okresie obowiązywania umowy i ich wpływu na stan zadłużenia. Na podstawie podanych informacji powodowie, nawet biorąc pod uwagę ich wiek i wykształcenie, nie mieli realnych szans, aby zorientować się w skali ryzyka związanego z możliwą zmianą kursu walut i wpływu tego ryzyka na wysokość ich zobowiązania kredytowego i poszczególnych rat. Oczywiste było, że powodowie wiedzieli, że kursy się zmieniają i po przeczytaniu umowy, jak każdy przeciętny konsument, musieli mieć świadomość, że kursy waluty, które będą brane do przeliczeń, będą miały wpływ na wysokość zobowiązania. Pouczenie o ryzyku kursowym ma jednak na celu nie tylko wskazanie na powyższą okoliczność (która generalnie jest powszechnie znana), ale ma przede wszystkim służyć uzmysłowieniu kredytobiorcy konkretnych niebezpieczeństw, które wiążą się z zaciągnięciem kredytu waloryzowanego walutą obcą i umożliwić mu dokonanie kalkulacji opłacalności zaciągnięcia takiego kredytu w kontekście prawdopodobieństwa nieograniczonej zmiany kursu waluty obcej.
Stosowana przez banki strategia marketingowa nakierowana była na uwypuklenie korzyści związanych ze sprzedawanym produktem; sposób przedstawienia produktu przez doradcę całkowicie wypaczał sens informacji o ryzyku kursowym. Porównywanie kredytu w PLN i CHF (k. 172-173) wskazywało na pozorne korzyści odnoszone przez kredytobiorcę, związane z niższym obciążeniem związanym ze spłatami (pozorne, gdyż taka symulacja miałaby sens tylko w razie możliwości przewidzenia kursów waluty w całym okresie kredytowania). Wskazanie na stabilność waluty franka szwajcarskiego z równoczesnym odniesieniem do renomy związanej z produktami szwajcarskimi, a także na historyczne kursy CHF (które wykazywały niewielkie i przewidywalne wahania, które w dłuższej perspektywie kompensowały się), ograniczało w zdecydowanym stopniu świadomość ryzyka związanego z zaciągnięciem zobowiązania w walucie obcej. Stabilność waluty CHF związana była z polityką finansową prowadzoną przez Szwajcarski Bank Narodowy, określonym otoczeniem politycznym i gospodarczym, przy czym w dłuższej perspektywie czasowej (kredyty w CHF były zaciągane na 20-35 lat) nie było podstaw do prognozowania niezmienności ww. stanu. Takie prognozy (oparte na sytuacji politycznej) mogą być tworzone wyłącznie dla krótkich okresów (kilku miesięcy, roku). W związku z powyższym konsument powinien zostać pouczony o ryzyku kursowym w taki sposób, że powinien mieć świadomość tego, że zaciągając zobowiązanie w walucie obcej, zarabiając pieniądze w walucie polskiej, ponosi w zasadzie nieograniczone ryzyko związane z nabywanym produktem.
Z art. 385[1] § 1 i 2 k.c. wynika, że postanowienia abuzywne nie wiążą konsumenta, ale strony są związane umową w pozostałym zakresie. Z kolei zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy, na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. W wyroku z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, a także w ten sposób, że z jednej strony skutki dla sytuacji konsumenta wynikające z unieważnienia całości umowy, takie jak te, o których mowa w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r., Kásler (C-26/13), należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony, do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie. Według Trybunału, powołany przepis stoi na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Przepis ten stoi także na przeszkodzie utrzymywaniu w umowie nieuczciwych warunków, jeżeli ich usunięcie prowadziłoby do unieważnienia tej umowy, a sąd stoi na stanowisku, że takie unieważnienie wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta, gdyby ten ostatni nie wyraził zgody na takie utrzymanie w mocy.
Z wypowiedzi Trybunału Sprawiedliwości wynika, że klauzule indeksacyjne stanowią główne świadczenia stron cechujące umowę takiego kredytu. Zatem bez nich umowa kredytu nie powoduje nawiązania pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu denominowanego lub indeksowanego, gdyż strony nie są w stanie ustalić wysokości swoich świadczeń. Dotyczy to zarówno wysokości kwot, które kredytobiorca ma spłacić bankowi, jak i wartości kwoty wypłacanego kredytu. Wobec nieuzgodnienia przez strony wysokości takich świadczeń, umowę należało uznać za nieważną, albowiem pozostawienie umowy w kształcie okrojonym (tj. z pominięciem klauzul indeksacyjnych określających główne świadczenia), stanowiłoby naruszenie art. 353[1] k.c. Byłoby sprzeczne z istotą, naturą stosunku zobowiązaniowego, który strony chciały wykreować, albowiem bez takich postanowień nie może dojść do ważnego zawarcia umowy kredytu indeksowanego kursem waluty obcej.
Taki charakter tych klauzul po stwierdzeniu ich abuzywności uzasadnia upadek całej umowy (jako zasada). Zapobiec temu, gdyby miało to narazić konsumenta na niekorzystne skutki, może zgoda konsumenta, przy czym muszą istnieć przepisy, które nadawać się będą do zastąpienia usuwanych z umowy klauzul. Wśród polskich przepisów prawa cywilnego nie ma przepisów odnoszących się do umowy kredytu indeksowanego, na podstawie których możliwe byłoby uzupełnienie umowy. W chwili zawarcia umowy nie istniały w polskim systemie prawnym przepisy dyspozytywne umożliwiające zastąpienie eliminowanych klauzul przeliczeniowych. Przepis art. 358 k.c. o treści umożliwiającej przeliczanie zobowiązania wyrażonego w walucie obcej na PLN wszedł w życie w dniu 24 stycznia 2009 r., stąd mając na uwadze kwestie intertemporalne, należy wykluczyć zastosowanie ww. przepisu, albowiem ważność umowy badana jest w odniesieniu do stanu prawnego istniejącego w chwili zawarcia umowy. Zdaniem Sądu, możliwości zastąpienia postanowienia umownego nie można również wywieść w drodze analogii z art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. – Prawo wekslowe. Jednocześnie Trybunał Sprawiedliwości opowiedział się wyraźnie przeciwko możliwości zastosowania (dla wypełnienia luki powstałej wskutek usunięcia postanowień abuzywnych z umowy) przepisów o charakterze ogólnym odsyłających do zasad słuszności, współżycia społecznego. Uznał natomiast za możliwe pozostawienie umowy bez zmian, pod warunkiem że konsument, mając świadomość abuzywności klauzul w niej zawartych, godzi się na to.
W świetle dotychczasowych wywodów, uwzględniając stanowisko powodów jasno i wyraźnie zaakcentowane na rozprawie (k. 417v.), należało stwierdzić zaistnienie podstaw do uznania spornej umowy za nieważną w całości. Jeśliby przyjąć, że eliminacja z umowy ma odnosić się wyłącznie do postanowienia dotyczącego przeliczenia kursów waluty przy wypłacie kredytu, przy pozostawieniu waloryzacji (waloryzacja określa istotę i naturę przedmiotowej umowy), to miałaby miejsce sytuacja, kiedy wciąż funkcjonuje kredyt waloryzowany walutą obcą, natomiast brak jest uzgodnionego kursu przeliczeniowego, według którego będzie ustalana wysokość zobowiązania Banku. Doszłoby do sytuacji, gdy wypłacana kwota z uwagi na brak przelicznika nie będzie mogła być skorelowana z kwotą kredytu wskazanego w umowie oraz brak będzie korelacji pomiędzy kwotą zobowiązania a spłatami dokonywanymi w PLN. W takim przypadku umowa będzie po prostu niewykonalna, albowiem mechanizm waloryzacji nie będzie mógł być zastosowany, tym samym nie zostanie określona wysokość świadczenia.
Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie V CSK 382/18, nie powinno budzić wątpliwości, że o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (LEX nr 2771344; zob. też wyrok SA w Krakowie z 30.07.2020 r., I ACa 99/19, LEX nr 3054130).
Zastosowanie średniego kursu NBP jako sposobu rozwiązania problemu abuzywności w ramach spornej umowy kredytu nie było właściwym mechanizmem usunięcia wadliwości zakwestionowanego postanowienia umownego, albowiem nie prowadziło do jednoznacznego sformułowania postanowienia umowy. Nadal nie było bowiem wiadome, jakie kryteria będą brane pod uwagę przy kształtowaniu kursu waluty oraz nadal zachodziły niebezpieczeństwa obejmujące niekontrolowane wahania wysokości rat kredytu i całego zadłużenia w zależności od kursu waluty.
Do rozważenia pozostała jeszcze kwestia interesu prawnego powodów w domaganiu się ustalenia nieważności umowy (art. 189 k.p.c.). Przepis art. 189 k.p.c. ma charakter materialnoprawny i stanowi podstawę dochodzenia roszczenia o ustalenie prawa lub stosunku prawnego. Wykładnia tego przepisu prowadzi do wniosku, że powództwo o ustalenie stosunku prawnego lub prawa może być uwzględnione wtedy, gdy spełnione są dwie przesłanki merytoryczne: interes prawny i wykazanie prawdziwości twierdzeń powoda o tym, że dany stosunek prawny lub prawo rzeczywiście istnieje (ta przesłanka została już omówiona). Pierwsza z wymienionych przesłanek decyduje natomiast o dopuszczalności badania i ustalania prawdziwości twierdzeń powoda, czyli ustalania istnienia przesłanki zasadności powództwa. Rozstrzygając wątpliwości związane z pojęciem „interesu prawnego” trzeba wskazać, że obecnie jest ono pojmowane szeroko, tzn. nie tylko w sposób wynikający z treści określonych przepisów prawa przedmiotowego, lecz także w sposób uwzględniający ogólną sytuację prawną powoda. Uzależnienie powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy zatem pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej jego wykładni, konkretnych okoliczności danej sprawy oraz tego, czy w drodze innego powództwa strona może uzyskać pełną ochronę. Przyjmuje się powszechnie w orzecznictwie i doktrynie, że interes prawny według art. 189 k.p.c. istnieje wtedy, gdy zachodzi niepewność stanu prawnego lub prawa, powodująca potrzebę ochrony prawnej. Niepewność ta musi mieć charakter obiektywny, tj. istnieć na podstawie rozumnej oceny sytuacji, w której powód występuje z tego rodzaju powództwem. Nie można w związku z tym zakwestionować interesu prawnego w żądaniu ustalenia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma ono znaczenie zarówno dla obecnych, jak i przyszłych możliwych, ale obiektywnie prawdopodobnych stosunków prawnych i praw czy sytuacji prawnej podmiotu występującego z żądaniem (zob. np. wyrok SN z 2.02.2006 r., II CK 395/05, LEX nr 192028). W kwestii interesu prawnego słusznie Sąd Apelacyjny w K. w wyroku z 8 marca 2018 r. stwierdził, że powodowie mają prawo do uzyskania odpowiedzi na pytanie, czy umowa kredytu waloryzowanego ich wiąże, jeśli tak, to w jakim zakresie i na jakich warunkach powinni ją wykonywać. Najlepszą drogą prawną uzyskania odpowiedzi na te pytania i rozwiania istniejących wątpliwości, jest powództwo o ustalenie. Gdyby przyjąć tok rozumowania pozwanego, oznaczałoby to, że powodowie powinni wstrzymać się ze spłatą rat kredytu, poczekać na wniesienia przez pozwanego przeciwko nim sprawy o zapłatę i w tamtym postępowaniu podnosić zarzut abuzywności postanowień umowy i jej nieważności. Inna ewentualna droga to pozwanie banku o zwrot dotychczas uregulowanych przez powodów rat kredytu. Tyle tylko, że w istocie w wypadku nieważności umowy to bank byłby wierzycielem powodów, gdyż zdołali oni zwrócić tylko część kapitału. Wskazane drogi prawne nie dają pełnej ochrony praw powodów w sposób prostszy i łatwiejszy, natomiast sprawa o ustalenie daje powodom możliwość uzyskania pełnej ochrony w każdej ze sfer umowy, które obiektywnie budzą wątpliwości (I ACa 915/17, LEX nr 2475090).
Podzielając te zapatrywania, należało wskazać, że w niniejszej sprawie powodowie wykazali istnienie interesu prawnego w rozumieniu art. 189 k.p.c. W związku z tym, że po ich stronie nadal występował – odwołując się do spornej umowy – obowiązek świadczenia na rzecz pozwanego Banku, który przeciwko nim nie sformułował na odrębnej drodze sądowej żadnych roszczeń, to stwierdzenie upadku tej umowy w wyroku definitywnie zamykało spór co do tej umowy w tym sensie, że na nowo określało sytuację prawną stron, wyłączało dalsze wykonywanie jej postanowień i wywodzenie z jej postanowień innych pretensji, jak również kierunkowało dalsze poczynania stron co do ewentualnych wzajemnych rozliczeń. Ustalenie nieważności umowy przesądzało zatem nie tylko o możliwości domagania się zwrotu już spełnionych świadczeń, ale także rozstrzygało o braku obowiązku spełniania na rzecz Banku świadczeń w przyszłości, a więc o zezwoleniu na zaprzestanie spłaty kolejnych rat kredytu. Ustalające orzeczenie Sądu znosiło więc niepewność stron co do ich sytuacji wynikającej z obowiązywania umowy kredytu i zapobiegało dalszemu sporowi o roszczenia Banku wynikające z tej umowy. Jednocześnie, z uwagi na taki cel powództwa o ustalenie, żądanie również zapłaty nie niweczyło interesu prawnego powodów w tym ustaleniu. Skoro bowiem powodowie nie wywiązali się w całości z obowiązku spłaty kredytu ze wszystkimi należnościami ubocznymi, to nie było wykluczone, że strona pozwana, pomimo wyroku zasądzającego, będzie uznawała powodów za swoich dłużników i żądała od nich spłaty kolejnych rat, powołując się na to, że taki wyrok nie jest wiążący w zakresie – niewyrażonych w jego sentencji – podstaw wskazujących na nieważność umowy. Ponadto tego rodzaju wyrok (zasądzający świadczenie), przy powyższej postawie Banku, mógł nie doprowadzić choćby do wykreślenia hipoteki ustanowionej na nieruchomości powodów na zabezpieczenie roszczeń Banku z tytułu umowy kredytu.
Biorąc pod uwagę powyższe należało stwierdzić, że w sprawie zachodziły warunki z art. 189 k.p.c., a wobec wykazania nieważności spornej umowy, zasadne stało się orzeczenie, jak w pkt. 1 wyroku.
Odnosząc się do żądania zapłaty trzeba stwierdzić, że skutkiem nieważności umowy była konieczność dokonania rozliczeń (zwrotu spełnionych przez strony świadczeń) zgodnie z art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c., przy zastosowaniu zasady dwóch kondykcji (zob. uchwała SN z 7.05.2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56). W sprawie nie miał zastosowania art. 411 k.c., w tym pkt 4 tego artykułu. Wg tego przepisu, nie można żądać zwrotu świadczenia, jeśli świadczenie zostało spełnione, zanim wierzytelność stała się wymagalna. Jednak przypadki, w których podstawa świadczenia jest nieważna, nie są objęte zakazem unormowania art. 411 pkt 4 k.c., który nie ma w ogóle zastosowania do świadczenia nienależnego, gdyż dotyczy zobowiązań istniejących, ale niewymagalnych. W świetle ustalonego postępowania Banku na etapie zawierania umowy nie zachodziły także żadne podstawy do stwierdzenia, że spełnienie przez powoda spornego świadczenia w wykonaniu umowy kredytu czyniło zadość zasadom współżycia społecznego (art. 411 pkt 2 k.c.), jak twierdziła strona pozwana.
Powodowie uiścili na rzecz strony pozwanej na poczet umowy kredytu co najmniej kwotę 236.211,15 zł, co miało potwierdzenie w dokumentach i, jeśli chodziło o sam fakt zapłaty, nie zostało zakwestionowane przez stronę pozwaną. W związku z tym ww. kwota podlegała zasądzeniu w całości jako spełniona w wykonaniu nieważnej umowy kredytu, a więc nienależna w świetle art. 410 § 2 k.c.
W kwestii daty początkowej naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c., uwzględniając stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w cyt. uchwale z 7 maja 2021 r., należało przyjąć, że wymagalność roszczeń związanych z nieważnością kredytu następuje dopiero z chwilą podjęcia przez kredytobiorcę wiążącej decyzji co do ewentualnego sanowania niedozwolonej klauzuli i co do zaakceptowania konsekwencji całkowitej nieważności umowy oraz sprzeciwienia się udzieleniu mu ochrony przed tymi konsekwencjami przez wprowadzenie regulacji zastępczej. Dopiero wtedy bowiem można uznać, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny, a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (art. 120 § 1 zdanie 1 k.c.). Samo wystąpienie przez konsumenta z żądaniem restytucyjnym opartym na twierdzeniu o całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy kredytu nie może być uznane za równoznaczne z zakończeniem stanu bezskuteczności zawieszonej tej umowy, jeżeli nie towarzyszy mu wyraźne oświadczenie konsumenta, potwierdzające otrzymanie wyczerpującej informacji. W toku postępowania sądowego brak takiego oświadczenia może być substytuowany przez uczynienie zadość obowiązkowi informacyjnemu przez sąd, a podtrzymanie żądania restytucyjnego przez konsumenta, po uzyskaniu stosownej informacji, będzie równoznaczne z odmową potwierdzenia klauzuli i (ewentualnie) ze sprzeciwem co do udzielenia mu ochrony przed konsekwencjami całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy.
Mając na uwadze treść oświadczeń składanych przez powodów w toku procesu (do dnia rozprawy z 29 listopada 2022 r.) oraz przed jego wszczęciem (k. 56, 61) należało uznać, że dopiero pouczenie powodów oraz złożenie przez nich stosownych oświadczeń na ww. rozprawie przesądziło o definitywności ich roszczenia, stąd też od dnia tej rozprawy zasądzono odsetki, a za okres wcześniejszy żądanie w tym zakresie oddalono (pkt 3 wyroku).
Odnosząc się do zarzutu zatrzymania należało wpierw wyjaśnić, że zatrzymanie jest szczególnym środkiem zabezpieczenia określonych ustawowo wierzytelności, który uprawnia dłużnika do powstrzymania się ze zwrotem swojego świadczenia wzajemnego do czasu, gdy druga strona nie zaoferuje zwrotu swego świadczenia lub nie zabezpieczy takiego roszczenia o zwrot (art. 496 i 497 k.c.). Powołanie się na ten zarzut w trakcie procesu jest czynnością procesową o charakterze zarzutu merytorycznego. Aby skorzystać z prawa zatrzymania, roszczenie o zwrot przedmiotu świadczenia nie musi być ani stwierdzone wyrokiem sądu lub innego właściwego organu, ani też nie musi być uznane przez drugą stronę. Nie oznacza to jednak, że strona może podnieść zarzut zatrzymania dotyczącego jakiegokolwiek roszczenia, bez kontroli ze strony sądu. Zarzut zatrzymania może odnieść skutek tylko wówczas, gdy od umowy odstąpiono albo rozwiązano ją lub uznano za nieważną.
Pierwsze wątpliwości związane z przedmiotowym zarzutem dotyczyły wzajemności umowy kredytu. Przy głosach krytycznych wobec możliwości takiej kwalifikacji umowy kredytu, nie można było jednak abstrahować od zajętego przez Sąd Najwyższy stanowiska, który dopuścił możliwość zgłoszenia zarzutu zatrzymania w związku z nieważną umową kredytu bankowego m.in. w uchwale z 16 lutego 2021 r. w sprawie III CZP 11/20 (OSNC 2021/6/40) i w uchwale składu 7 sędziów z 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21 (już cyt.).
Niezbędną przesłanką skuteczności oświadczenia dłużnika o skorzystaniu z prawa zatrzymania jest wymagalność wierzytelności objętej tym zarzutem, co wynika z istoty tej instytucji (T. Wiśniewski, Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym, Warszawa 1999, s. 125 i n. oraz SN np. w wyroku z 9.06.2000 r., IV CKN 54/00, LEX nr 599789). Tymczasem żadne ujawnione w sprawie okoliczności nie dawały podstawy do stwierdzenia, że roszczenie strony pozwanej o zwrot spełnionego na rzecz powodów świadczenia stało się wymagalne. Strona pozwana w toku postępowania miała możliwość (zwłaszcza w związku z ich oświadczeniem złożonym na rozprawie w dniu 29 listopada 2022 r.) poprzez wezwanie powodów do zapłaty w trybie art. 455 k.c. spowodować wymagalność ewentualnie służącego jej roszczenia. Samo tylko powołanie się na prawo zatrzymania nie skutkowało wymagalnością roszczenia w takiej konfiguracji, jaka miała miejsce w sprawie.
Nieskuteczność zarzutu zatrzymania wynikała także z faktu, że oświadczenie Banku o zatrzymaniu zostało złożone (w odpowiedzi na pozew) jedynie „z najdalej idącej ostrożności procesowej, na wypadek rozważania przez Sąd nieważności umowy” (k. 159), a zatem warunkowo. Tymczasem przyjmuje się, że niedopuszczalne jest zastrzeganie warunku w przypadku składania jednostronnych oświadczeń woli o charakterze prawokształtującym. Zastrzeżenie warunku powoduje w przypadku takiej czynności jej nieważność z uwagi na sprzeczność z prawem, co wynika z art. 89 k.c. umożliwiającego zastrzeganie warunku tylko w przypadku czynności prawnych, których właściwość na to pozwala. Oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania ma zaś charakter jednostronnej czynności prawnej, której charakter nie pozwala na dokonywanie jej warunkowo (zob. np. wyrok SA w Poznaniu z 13.01.2020 r., I ACa 1205/18, LEX nr 2956811).
Należało również zauważyć, uwzględniając treść art. 91 k.p.c., że w czasie składania oświadczenia w przedmiocie zatrzymania pełnomocnik strony pozwanej nie był umocowany do jego złożenia (k. 161; por. k. 430v.). Do odbioru takiego oświadczenia nie był także (z mocy powołanego przepisu i treści pełnomocnictwa) upoważniony pełnomocnik powodów (k. 31). W rezultacie, także z tego powodu zgłoszony przez pozwany Bank zarzut zatrzymania nie mógł odnieść zamierzonego skutku.
Wobec powyższego, jedynie zasygnalizować należało, że skorzystanie przez bank z zarzutu zatrzymania mogło budzić wątpliwości także w świetle celów cyt. dyrektywy nr 93/13/EWG, ponieważ ograniczało w pewnym stopniu skuteczność ochrony prawnej danej na podstawie tej dyrektywy konsumentom. W świetle poczynionych ustaleń co do faktów i prawa, uwzględniając w szczególności charakter uwzględnionych pretensji powodów i ich zachowanie na etapie zawierania umowy oraz stwierdzone wówczas działania/zaniechania po stronie Banku (podmiotów działających na jego rzecz) oraz zdecydowanie silniejszą pozycję kontraktową Banku, jako oczywiście bezzasadny, niewymagający dłuższego wywodu, musiał jawić się zarzut strony pozwanej wskazujący na nadużycie prawa przez powodów w rozumieniu art. 5 k.c.
Jako oczywiście bezzasadny należało ocenić również zarzut strony pozwanej zużycia przez nią wzbogacenia (art. 409 k.c.), biorąc pod uwagę choćby jej status jako banku i rodzaj świadczenia podlegającego zwrotowi.
Z uwagi na podstawę rozstrzygnięcia zbędne było odnoszenie się do innych podstaw oceny zgłoszonego powództwa, przytaczanych przez strony w toku procesu. W nawiązaniu do treści art. 327[1] § 2 k.p.c. należało podkreślić, że uzasadnienie zostało sporządzone w sposób możliwie zwięzły. Nie sposób było odnieść się w nim do wszystkich twierdzeń i zarzutów zgłoszonych w kilkudziesięciostronicowych pismach procesowych stron, gdyż wymagałoby to bardzo obszernego opracowania. Sąd co do zasady przedstawił zatem własne stanowisko w kwestii stanowiącej podstawę rozstrzygnięcia, jedynie uzupełniająco odnosząc się do części innych zagadnień podniesionych przez strony, istotnie rzutujących na stan sprawy.
Z podanych przyczyn orzeczono, jak w pkt. 1, 2 i 3 wyroku na podstawie powołanych przepisów.
O kosztach procesu orzeczono zgodnie z art. 100 zdanie 2 k.p.c. w zw. z art. 109 § 2 k.p.c., albowiem powodowie przegrali proces jedynie w odniesieniu do żądania zapłaty, tylko co do jego części (odsetek) i to w niepełnym zakresie. Na zasądzone koszty złożyły się: opłata sądowa od pozwu – 1.000 zł (k. 104) i opłata skarbowa od pełnomocnictw – 34 zł (k. 32) oraz wynagrodzenie pełnomocnika – 10.800 zł ustalone stosownie do § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. W tym przedmiocie rozstrzygnięto w pkt. 4 wyroku.
W pkt. 5 wyroku zarządzono zwrot na rzecz powodów części opłaty od pozwu ponad uiszczoną kwotę 1.000 zł na podstawie art. 80 ust. 1 u.k.s.c.
Apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 14 lutego 2023 roku, sygn. akt I C 1712/20 wniosła strona pozwana, zaskarżając go w całości 4 listopada 2022 roku, sygn. akt(...) wniosła strona pozwana, zaskarżając go w części co do pkt 1, 2 oraz 4 i zarzucając mu:
1) nierozpoznanie istoty sprawy wobec:
a) braku dokonania kontroli incydentalnej wzorca umownego tj. w oderwaniu od faktu i okoliczności zawarcia konkretnej Umowy, w tym pominiecie okoliczności towarzyszących zawarciu Umowy przy dokonywaniu oceny jej postanowień, zarówno po stronie Powodów jak i po stronie Pozwanego, z uwzględnieniem obyczajów i praktyk obowiązujących w dacie zawarcia Umowy,
b) braku zbadania kryteriów określania kursu wskazanych w § 6 ust. 1 umowy i blankietowe stwierdzenie, że w umowie nie określono kryteriów określenia kursu,
c) uznania bezskuteczności postanowień Aneksu do Umowy w części odnoszącej się do indeksacji, pomimo braku stwierdzenia spełnienia przez takie postanowienia przesłanek abuzywności,
d) braku zbadania możliwości utrzymania umowy pomimo takiego prymatu,
e) braku dokonania wykładni umowy z pominięciem wyodrębnienia warunku uznanego za nieuczciwy,
2) naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy oraz jej rozstrzygnięcie, tj.:
a) art. 327 [1]§ 1 ust. 1 i 2 k.p.c.,
b) art. 227 k.p.c. oraz art. 235 [2] § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.c. oraz art. 205 [12] § 2 k.p.c. i art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 232 zd. 2 k.p.c.,
c) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c.,
3) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
a) art. 455 k.c. i art. 481 k.c.,
b) art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe,
c) art. 56 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 354 § 1 i § 2 k.c. w zw. z § 6 ust. 1, § 9 ust. 2 oraz § 10 ust. 3 Umowy kredytu,
d) art. 56 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz art. 354 § 1 i 2 k.c. i art. 385 [1] § 2 k.c.,
e) art. 385 [1] § 1 i 2 k.c. oraz art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG,
f) art. 385 [1] k.c. oraz art. 385 [2] k.c.,
g) art. 385 § 2 zd. 1 k.c. w zw. z art. 5 zd. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG,
j) art. 24 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim,
k) art. 30 ust. 2 pkt 1 i 2 w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości,
l) art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c.,
m) art. 189 k.p.c.,
n) art. 5 k.c.
W oparciu o te zarzuty wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa ewentualnie, na podstawie art. 386 § 4 k.p.c., uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonym zakresie oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi meriti oraz zasądzenie od powoda na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje według norm przepisanych.
W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie i o zasądzenie na ich rzecz kosztów zastępstwa procesowego za II instancję.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Z uwagi na zakres, w jakim postępowanie apelacyjne podlegało podjęciu, rozpoznaniu podlegają wyłącznie zarzuty apelacji strony pozwanej odnoszące się do żądania ustalenia nieważności, na co zwrócono uwagę stronom na rozprawie apelacyjnej. Apelacja w tym zakresie okazała się bezzasadna.
Na wstępie wskazać należy, że zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 19 września 2024 r., III CZP 5/24 postępowanie sądowe z powództwa kredytobiorcy będącego konsumentem o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego z umowy kredytu, prowadzone przeciwko bankowi, co do którego w toku postępowania ogłoszono upadłość, nie jest sprawą "o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy upadłości" w rozumieniu art. 145 ust. 1 pr. upadł., a tym samym może być podjęte z chwilą ustalenia osoby pełniącej funkcję syndyka. Sąd Apelacyjny powyższy pogląd podziela. Pogląd ma również zastosowanie do niniejszej sprawy, w której przedmiotem żądania pozwu od początku skierowanego przeciwko Syndykowi masy upadłości było żądanie ustalenia na podstawie art. 189 k.p.c. nieważności umowy kredytu. W takim stanie rzeczy uzasadnione było prowadzenie tego postępowania z udziałem Syndyka masy upadłości. Nadto w sprawie niniejszej nie zachodziła bowiem żadna podstawa do odrzucenia pozwu. W szczególności nie ma podstaw do uznania, że zachodzi w niej brak drogi sądowej ani stan sprawy zawisłej w innym postępowaniu. Zgłoszenie do masy upadłości wierzytelności przeciwko upadłemu nie tworzy stanu sprawy zawisłej w zakresie roszczenia o ustalenie nieważności umowy, którego rozstrzygnięcie stanowi jedną z przesłanek istnienia wierzytelności zgłoszonej do masy upadłości. Rozstrzygnięcie w przedmiocie zgłoszenia wierzytelności dokonanego przez powodów do masy upadłości nie stanowi również przesłanki dla rozstrzygnięcia w przedmiocie nieważności spornej umowy kredytu.
Co do zarzutu naruszenia art. 327[1] k.p.c. poprzez sporządzenie przez Sąd I instancji nienależytego uzasadnienia należy przypomnieć, że uzasadnienie wyroku które wyjaśnia przyczyny, dla jakich orzeczenie zostało wydane, jest sporządzane już po wydaniu wyroku. Zatem wynik sprawy z reguły nie zależy od tego, jak napisane zostało uzasadnienie i czy zawiera ono wszystkie wymagane elementy. Z tych przyczyn zarzut naruszenia przepisu art. 327[1] k.p.c. może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych okolicznościach, w których treść uzasadnienia orzeczenia sądu całkowicie uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia lub w przypadku zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku pozwala na odtworzenie toku rozumowania, które doprowadziło Sąd I instancji do wydania rozstrzygnięcia. Tak sporządzone uzasadnienie pozwala na kontrolę instancyjną wyroku. Brak zawarcia w uzasadnieniu wypowiedzi odnoszących się do postulowanych przez apelującą dowodów, okoliczności i argumentów nie pozbawia możliwości kontroli instancyjnej tego orzeczenia. Brak poczynienia oczekiwanych przez apelującą ustaleń faktycznych winien być bowiem podnoszony w ramach zarzutu błędnych ustaleń faktycznych wiązanych z nienależytą oceną dowodów, a nieuwzględnienie argumentacji prawnej podnoszonej apelującą – w ramach zarzutów naruszenia odnośnych przepisów prawa materialnego. Natomiast okoliczność, że zawarte w uzasadnieniu wyroku ustalenia faktyczne i wyrażone w nim oceny są niezgodne z oczekiwaniami strony nie świadczy o naruszeniu art. 327[1] k.p.c. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 327[1] k.p.c.
Odnosząc się do zarzutu nierozpoznania istoty sprawy należy wskazać, że do nierozpoznania istoty sprawy dochodzi wówczas, gdy rozstrzygnięcie sądu nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, gdy sąd zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony, bezpodstawnie przyjmując, że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie (por. orzeczenia SN z dnia 9 stycznia 2001 r., I PKN 642/00 (OSNAPiUS, 2002 Nr 17, poz. 409), z dnia 5 lutego 2002 r., I PKN 845/00 (OSNP 2004, Nr 3, poz. 46), z dnia 12 lutego 2002 r., I CKN 486/00 (OSP 2003, Nr 3, poz. 36), z dnia 25 listopada 2003 r., II CK 293/02 (LexPolonica nr 405129), z dnia 24 marca 2004 r., I CK 505/03 (Monitor Spółdzielczy 2006, nr 6, s. 45, z dnia 16 czerwca 2011 r., I UK 15/11 (OSNP 2012, nr 15-16, poz. 199). Pojęcie "istoty sprawy" dotyczy jej aspektu materialnoprawnego i zachodzi w sytuacji, gdy sąd nie zbadał podstawy materialnoprawnej dochodzonych roszczeń, jak też skierowanych przeciwko nim zarzutów merytorycznych, tj. nie odniósł się do tego, co jest przedmiotem sprawy uznając, że nie jest to konieczne z uwagi na istnienie przesłanek materialnoprawnych, czy procesowych unicestwiających dochodzone roszczenie (wyrok z dnia 26 stycznia 2011 r., IV CSK 299/10 (LEX nr 784969) Sąd Najwyższy)). Nierozpoznanie istoty sprawy dotyczy niezbadania roszczenia będącego podstawą powództwa (wyrok z dnia 12 stycznia 2012 r., II CSK 274/11 (LEX nr 1110971)). Akceptując powyższe stwierdzenia uznać należy, że Sąd I instancji rozpoznał istotę sprawy. Zastosował do oceny ustalonych faktów adekwatne przepisy, w szczególności art. 385[1] i nast. k.c. oraz odniósł się do spornych w sprawie zagadnień. Okoliczność, że ustalenia poczynione przez Sąd i oceny prawne w oparciu o nie dokonane są niezgodne z oczekiwaniami strony nie stanowi o nierozpoznaniu istoty sprawy. Nietrafny jest zatem zarzut nierozpoznania istoty sprawy.
Nie ma podstaw do kwestionowania trafności decyzji Sądu I instancji o oddaleniu wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczności wnioskowane przez stronę pozwaną. Skoro podstawą rozstrzygnięcia w sprawie jest ocena postanowień umownych jako niedozwolonych (których oceny w tym względzie dokonuje się według stanu z chwili zawierania umowy), ustalanie okoliczności powołanych w tezie dowodowej wniosku o opinię biegłego, które nie wykazują rzeczowego związku z brzmieniem i sensem prawnym konkretnych kwestionowanych postanowień umowy, nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia. To, czy sporna umowa jest umową walutową, czy nie, nie stanowi okoliczności faktycznej, ale ocenę prawną dokonywaną w oparciu o jej postanowienia i zbędnym jest zatem przeprowadzanie w tym zakresie dowodu z opinii biegłego. Wobec nieważności umowy kredytu nie było potrzeby ustalania okoliczności takich jak kurs średni NBP w dacie uruchomienia kredytu i dniach płatności poszczególnych rat, wyliczenia wysokości nadpłat przy zastosowaniu tego kursu średniego oraz wysokości spłaconych rat kredytowo-odsetkowych. Skoro cała umowa kredytu okazała się nieważna, nie było potrzeby badać, czy przy zastosowaniu innego kursu franka szwajcarskiego niż zastosowany przez stronę pozwaną powodowie dokonali nadpłat, albowiem przy takiej ocenie prawnej umowy kredytu wszystkie świadczenia spełnione przez powodów jako spłaty rat kredytu mają charakter świadczeń nienależnych. Nie było również w takim stanie rzeczy potrzeby badania, czy sporna umowa jest ekonomicznie korzystniejsza dla powodów aniżeli umowa, która nie przewidywałaby mechanizmu waloryzacyjnego powiązanego z kursem franka. Natomiast o tym czy strona pozwana mogła arbitralnie i dowolnie określać kurs franka szwajcarskiego stosowany na potrzeby wykonywania spornej umowy rozstrzygają postanowienia tej umowy, a nie faktyczny zakres wykorzystywania przez stronę pozwaną tej kompetencji czy istnienie ekonomicznych uwarunkowań wykorzystywania tej kompetencji. Z tego względu badanie „rynkowego” charakteru kursów ustalanych w tabeli bankowej było zbędne dla rozstrzygnięcia.
Zauważyć nadto należy, że pokrzywdzenie powodów będące skutkiem powiązania rozmiaru świadczeń należnych od powodów na rzecz strony pozwanej z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki jest – wobec powszechnie znanego wzrostu tego kursu od czasu zawarcia umowy – oczywiste i jako takie nie wymaga dowodu. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. oraz art. 235[2] § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.c. oraz art. 205[12] § 2 k.p.c. i art. 278 k.p.c. w zw. z art. 232 zd. 2 k.p.c.
Niezasadny okazał się podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. O mającym wpływ na wynik sprawy naruszeniu tego przepisu można mówić w sytuacji, gdy wskutek wadliwej oceny dowodów sąd orzekający dokonał wadliwych ustaleń faktycznych. Skuteczne podniesienie tego zarzutu wymaga zatem wskazania na konkretne okoliczności faktyczne mające znaczenie dla rozstrzygnięcia, które wskutek błędnej oceny dowodów nie zostały przez sąd ustalone, albo na konkretne okoliczności faktyczne, które miały znaczenie dla rozstrzygnięcia i które zostały przez sąd ustalone, mimo, że prawidłowo oceniony materiał dowodowy nie dawał podstaw do ich ustalenia. Wymaga również wskazania i uzasadnienia na czym polegała wadliwość oceny konkretnych dowodów przez Sąd I instancji. Chodzi przy tym o wskazanie na konkretne naruszenia przez Sąd I instancji reguł prawidłowego rozumowania lub zasad doświadczenia życiowego, a nie o wyrażenie przez apelującego subiektywnego przekonania o innej wartości określonych dowodów aniżeli przyjęta przez Sąd I instancji.
Nietrafnie zarzuca apelacja błędną ocenę dowodu z przesłuchania powodów. Trafnie Sąd I instancji oparł się przy ustalaniu faktów dotyczących przebiegu zawierania spornej umowy na tych zeznaniach. Powodowie niewątpliwie mają wiedzę o tym, jak przebiegała faktycznie procedura zawarcia z nimi umowy. W konfrontacji z zeznaniami powodów nie może odnieść skutku powoływanie się na zapisy zawarte w dokumentach – umowie i oświadczeniach o wyborze waluty obcej, albowiem z treści tych dokumentów nie wynika aby poinformowano powodów o możliwości i konsekwencjach zmiany kursu franka szwajcarskiego tak znacznej, jaka się faktycznie w toku wykonywania umowy zrealizowała. Poczynienie ustaleń faktycznych co do zakresu faktycznie udzielonych pouczeń w oparciu o zeznania powodów nie narusza zakazu prowadzenia dowodu przeciwko i ponad osnowie dokumentu. Fakt, że powodowie byli zainteresowani pozytywnym rozstrzygnięciem sprawy nie jest wystarczający dla podważenia wiarygodności ich zeznań. Natomiast posiłkowy charakter dowodu z przesłuchania stron nie może być rozumiany w ten sposób, jakoby miałoby być dopuszczalne czynienie ustaleń w oparciu o ten dowód tylko wtedy, gdy znajduje on potwierdzenie w innych dowodach. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 233 § 1 w zw. z art. 299 k.p.c.
Nietrafne są zarzuty apelacji odnoszące się do kwestii zakresu swobody strony pozwanej w określaniu kursu franka szwajcarskiego względem złotego. O tym, czy strona pozwana mogła arbitralnie i dowolnie określać kurs franka szwajcarskiego stosowany na potrzeby wykonywania spornej umowy rozstrzygają bowiem postanowienia tej umowy, a nie faktyczny zakres wykorzystywania przez stronę pozwaną tej kompetencji czy ekonomiczne uwarunkowania wykorzystywania tej kompetencji, w szczególności mogący w tym zakresie istnieć stan konkurencji pomiędzy instytucjami finansowymi. Dlatego badanie czy strona pozwana faktycznie wykorzystała zakreśloną postanowieniami umowy kredytu swobodę w określaniu kursów było dla rozstrzygnięcia zbędne. Dla oceny treści stosunku prawnego pomiędzy stronami nie ma również znaczenia kwestia czy strona pozwana jest podmiotem podlegającym szczególnemu nadzorowi. Nawet gdyby w związku z tą okolicznością stronę pozwaną miałyby wskutek nadużycia swobody kształtowania kursów waluty spotkać jakieś sankcje, w niczym nie zmieniałoby to faktu, że do umowy zostały wprowadzone postanowienia zastrzegające na rzecz strony pozwanej nadmierny zakres swobody w tym zakresie. Nie wyłącza to również dopuszczalności oceny takich postanowień umownych w kontekście uregulowań o niedozwolonych postanowieniach umownych.
Wbrew tezom lansowanym w apelacji strony pozwanej w ustalonym stanie faktycznym nie ma żadnych podstaw do oceny, że powodowie mogliby w drodze negocjacji doprowadzić do wprowadzenia do umowy jakiegoś górnego pułapu zmian kursu franka szwajcarskiego, tak, aby doprowadzić do racjonalnego ograniczenia ryzyka kursowego nałożonego na niego przedmiotową umową. Zupełnie zaś z postępowania dowodowego nie wynika aby postanowienia dotyczące powiązania zakresu zobowiązania powodów z kursem franka szwajcarskiego w jakimkolwiek zakresie podlegały negocjacjom. Wręcz przeciwnie, mamy tutaj do czynienia z typowym przykładem umowy z góry przygotowanej przez przedsiębiorcę, co do której konsument może podjąć w zasadzie jedynie decyzję o tym, czy ją zawrze, czy nie zawrze.
Apelacja nie wskazuje aby w kwestii poinformowania powodów o ryzykach związanych z zawarciem umowy miały miejsce inne fakty, aniżeli ustalone przez Sąd I instancji. W szczególności strona pozwana nie twierdzi, aby pouczenie powodów o ryzyku kursowym obejmowało również wskazanie na możliwość wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego w takim stopniu, jaki się ostatecznie do chwili obecnej zmaterializował. Strona pozwana nie powołała żadnej konkretnej argumentacji mogącej wskazywać na poczynienie przez Sąd I instancji wadliwych ustaleń faktycznych w tym zakresie, w szczególności zaś co do tego, na jaki możliwy stopień wzrostu kursu franka szwajcarskiego zwrócono powodom uwagę. To zaś, czy informacje i pouczenia udzielone powodom, w szczególności te zawarte w powoływanych w apelacji dokumentach, stanowiły dostateczną informację, wyrażoną zrozumiałym językiem, obrazującą powodom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą ze stroną pozwaną umową, nie jest ustaleniem faktycznym, ale oceną prawną. Treść umowy i innych dokumentów sporządzonych w związku z zawieraniem umowy nie wykazują aby powodów należycie poinformowano o skutkach, a w szczególności o faktycznie nieograniczonej możliwości wzrostu raty liczonej w złotych polskich wskutek wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Nie ma w tym zakresie znaczenia powszechnie znany fakt, że kursy walut obcych są zmienne. Dla rozstrzygnięcia sprawy istotne jest bowiem to, czy zwrócono powodom należycie uwagę na możliwość nieograniczonego wzrostu kursu zastosowanej waluty, bez związku z utratą siły nabywczej złotego polskiego i konsekwencje jakie znaczny wzrost kursu będzie miał dla rozmiaru zobowiązań powodów określonych w złotych polskich. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.
Nietrafnie zarzuca strona pozwana naruszenie art. 156 [1] k.p.c. poprzez brak udzielenia pouczenia o konsekwencji „upadku” umowy kredytu i nieodebranie od powodów oświadczenia w powyższym zakresie. Brak takich pouczeń nie ma wpływu na zapadłe w sprawie rozstrzygnięcie. W realiach niniejszej sprawy nie ma podstaw do oceny, że uznanie, iż cała umowa jest nieważna wiązałoby się z narażeniem kredytobiorców na jakiekolwiek niekorzystne konsekwencje, gdyż wprawdzie w takiej sytuacji kredytobiorcy są obowiązani do zwrotu całego udzielonego kredytu, ale zarazem uwolnieni zostają od wysoce negatywnych dla ich interesów konsekwencji wynikających przewidzianego umową mechanizmu waloryzacji świadczenia. Przebieg niniejszego postępowania nie wskazuje w żaden sposób na chociażby hipotetyczną możliwość aby powodowie wyrazili zgodę na nieuczciwe postanowienia umowne zawarte w przedmiotowej umowie. Ponadto zgodnie z orzecznictwem TSUE postanowienia dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną (por. wyrok z dnia 7 grudnia 2023 r. C-140/22). Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 156 [1] k.p.c.
Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny aprobuje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji i przyjmuje je za własne, czyniąc podstawą orzekania w sprawie. Zbędne jest natomiast powtarzanie ich w tym miejscu.
Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego należy na wstępie zauważyć, że realnym źródłem sporu pomiędzy stronami jest okoliczność, iż po zawarciu przez strony spornej umowy kredytu (tj. po dniu 23.08.2008 r.) doszło do bardzo znacznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wskutek powiązania wysokości zobowiązania kredytobiorców do spłaty kredytu z kursem franka szwajcarskiego, powszechnie znany i jako taki nie wymagający dowodu wzrost kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego, doprowadził do dramatycznego wzrostu wysokości zobowiązania kredytobiorców wyrażonego w złotych. Kurs franka, w oparciu o który obliczono podlegający wypłacie na rzecz kredytobiorców kredyt, wynosił 1,9630 zł za jednego franka szwajcarskiego. Obecnie kurs ten wynosi 4,51 zł.
Mimo powiązania rozmiaru zobowiązania kredytobiorców z kursem franka szwajcarskiego, wypłata kredytu nastąpiła w złotych polskich. W takim stanie rzeczy ocenić należy, że kredyt udzielony zgodnie z postanowieniami spornej pomiędzy stronami umowy jest w istocie kredytem złotówkowym. Taką walutę zastrzeżono w umowie do wypłaty powodom, taką walutę wypłacono i w takiej walucie kredyt miał być spłacany. Zamiarem kredytobiorców było finalnie uzyskanie określonej kwoty złotych polskich. Rzeczywisty sens postanowień umownych odwołujących się do franka szwajcarskiego polega zatem na wprowadzeniu do umowy mechanizmu waloryzacyjnego skutkującego powiązaniem z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki rozmiaru zobowiązań kredytobiorców w złotych polskich.
Bardzo znaczna zmiana kursu franka szwajcarskiego do złotówki nastąpiła już po zawarciu umowy kredytu i wypłacie kredytu kredytobiorcom. Kodeks cywilny przewiduje mechanizmy prawne pozwalające na dostosowanie treści zobowiązań do zmian okoliczności, które nastąpiły po zawarciu umowy – art. 358[2] § 3 k.c. znajdujący zastosowanie do zobowiązań pieniężnych na wypadek istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania oraz art. 357[1] § 1 k.c. znajdujący zastosowanie do wszelkich zobowiązań wynikających z umów na wypadek istotnej zmiany stosunków. Istnienie tego rodzaju uregulowań ustawowych, dookreślających granice zastosowania zasady pacta sunt servanda, prowadzi do wniosku, że co do zasady zmiana okoliczności, która nastąpiła po zawarciu umowy i wpływa na ocenę ekonomicznego sensu danej umowy, sama w sobie nie powinna stanowić okoliczności, która mogłaby uzasadniać ocenę tej umowy jako nieważną. Ochrona słusznych interesów stron umowy w sytuacji istotnej zmiany okoliczności w stosunku do tych, które istniały w momencie zawierania umowy, następować bowiem powinna w oparciu o powyższe przepisy przewidujące sądową waloryzację i w granicach przez te przepisy zakreślone. W szczególności art. 357[1] § 1 k.c. oddaje w ręce sądu szerokie instrumentarium prawne pozwalające na dokonanie z poszanowaniem zasad sprawiedliwości i słuszności, z uwzględnieniem słusznych interesów obu stron, adekwatnej ingerencji z treść stosunku umownego (oznaczenie sposobu wykonania zobowiązania, wysokości świadczenia, rozwiązanie umowy z kompetencją do orzeczenia w przedmiocie rozliczeń stron). Przyjęcie, że możliwość ochrony interesów konsumenta w oparciu o powyższe przepisy wyłącza w tym zakresie dopuszczalność odwoływania się do nieważności umowy wywodzonej z zastrzeżenia w niej niedozwolonych postanowień umownych, implikowałaby oddalenie powództwa w niniejszej sprawie. Ta sama umowa nie może być bowiem jednocześnie oceniana jako nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej postanowień niedozwolonych i jako ważna i w pełni skuteczna, co jest przesłanką dopuszczalności zastosowania art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. (nie można dokonać waloryzacji świadczenia, gdy zobowiązanie do spełnienia tego świadczenia nie istnieje ze względu na nieważność umowy będącej jego źródłem). W realiach niniejszej sprawy uwzględnić wszelako należy, że powodowie nie opierali powództwa na powyższych uregulowaniach. Z uwagi zaś na konstytutywny charakter orzeczeń wydawanych na podstawie art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. nie ma możliwości uwzględnienia tych uregulowań bez wyraźnego żądania zainteresowanej strony wyrażonego w powództwie lub powództwie wzajemnym (por. wyrok SN z dnia 22 września 2011 r. V CSK 420/11, wyrok SN z dnia 13 stycznia 2000 r. II CKN 644/98, wyrok SN z dnia 21 czerwca 2001 r. IV CKN 385/00 oraz uchwała SN z dnia 27 marca 2001 r. III CZP 54/00). Natomiast powództwo w niniejszej sprawie oparto na twierdzeniu, iż umowa kredytu jest nieważna, w szczególności zaś na odwołaniu się do zarzutu abuzywności postanowień umownych w niej zawartych, powołując się na niezwiązanie ich tymi postanowieniami, niemożność zastąpienia tych postanowień innymi uregulowaniami oraz na będącą konsekwencją tego stanu rzeczy nieważność umowy. Można wprawdzie zastanawiać się, czy najtrafniejsze jest poszukiwanie ochrony interesów kredytobiorców naruszonych zmianą kursu waluty przy zastosowaniu uregulowań prawnych odwołujących się do sankcji nieważności umowy (w szczególności z powołaniem się na zawarte w umowie niedozwolone postanowienia umowne) w sytuacji, w której ochrona udzielona na podstawie wyżej wskazanych przepisów, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c., jawiłaby się jako uwzględniająca w wyższym stopniu słuszne interesy obu stron, chociażby w budzącym aktualnie tak wielkie kontrowersje aspekcie wzajemnych rozliczeń stron wobec nieważności kredytu. Tym niemniej nie może ujść uwadze, że w aktualnym orzecznictwie sądowym zdecydowanie dominuje stanowisko aprobujące możliwość zastosowania w takich sytuacjach przepisów o nieuczciwych postanowieniach umownych, ze wszystkimi konsekwencjami stąd wynikającymi.
W tym stanie rzeczy, uwzględniając, że konstytucyjna zasada równości wobec prawa i równego traktowania przez władze publiczne (art. 32 ust. 1 Konstytucji RP) istotnie przemawia za zastosowaniem dominującej w praktyce orzeczniczej wykładni prawa, co najmniej kontrowersyjne byłoby rozstrzygnięcie niniejszej sprawy poprzez oddalenie powództwa ze wskazaniem powodom na możliwość podjęcia próby ochrony ich interesów w drodze wytoczenia powództw przewidzianych w art. 357[1] § 1 k.c. lub art. 358[2] § 3 k.c.
Na przeszkodzie takiemu stanowisku nie stoi również zasada proporcjonalności wyrażona w art. 31 ust. 1 i 2 w zw. z art. 2 Konstytucji RP. Przeciwko jej zastosowaniu polegającym na wykluczeniu możliwości zastosowania w niniejszej sprawie sankcji nieważności umowy kredytu przemawia - obok wyżej wskazanej potrzeby równego traktowania osób znajdujących się w podobnej sytuacji - również wyrażona w art. 76 Konstytucji RP zasada ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. W konsekwencji nietrafny jest zarzut naruszenia art. 5 k.c.
W tym stanie rzeczy należy przypomnieć, że zgodnie z art. 385[1] § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Podkreślić zarazem należy, że wbrew stanowisku lansowanemu przez pozwanego Syndyka nie jest dopuszczalna taka interpretacja art. 84 ust. 1 pr. upadł., która prowadziłaby w sytuacji, w której doszło do upadłości banku do jakiegokolwiek osłabienia skutku ochronnego dla konsumentów. W szczególności nie można z powołaniem się na to uregulowania eliminować skutku nieważności umowy zawierającej niedozwolone postanowienia umowne jeżeli ze stanowiących wdrożenie Dyrektywy 93/13 przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych taki skutek wynika, jak to ma miejsce w niniejszej sprawie.
Również potrzeba realizacji celów postępowania upadłościowego nie może prowadzić do konwalidacji zawartych przez upadłego umów zawierających niedozwolone postanowienia umowne, gdyż taka konwalidacja nie wynika z przepisów prawa upadłościowego.
Odnosząc się do przesłanek zastosowania art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. należy wskazać, że kredytobiorcy są konsumentami w rozumieniu tego przepisu. Zgodnie bowiem z art. 22[1] k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika aby sporna umowa kredytu została zawarta w związku z prowadzoną przez kredytobiorców działalnością gospodarczą lub zawodową.
Postanowienia zawarte w § 1 ust. 1, § 6 pkt 1, § 9 ust. 2, § 10 ust. 3, § 20 ust. 3 i 8 umowy kredytu zostały zawarte w przygotowanym przez stronę pozwaną wzorcu umownym, co silnie przemawia za ich nieuzgodnionym indywidualnie charakterem. Wbrew twierdzeniom strony pozwanej nie można uznać, że postanowienia te były negocjowane indywidualnie. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika, aby powodowie mieli faktyczną możliwość wpływu na ich treść, tj. mieli możliwość wynegocjowania tych postanowień o innej treści, w szczególności aby mieli faktyczną możliwość wprowadzenia do umowy np. górnego pułapu, powyżej którego zmiana kursu franka szwajcarskiego nie powodowałaby już wzrostu ich zobowiązania wyrażonego w złotówkach. Twierdzenia co do możliwości wpływu przez powodów na treść umowy zawarte w apelacji nie zostały poparte żadną przekonującą argumentacją mogącą skutkować skorygowaniem ustaleń Sądu I instancji w tym przedmiocie. Zważyć w tym kontekście należy, że zgodnie z art. 385[1] § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a zatem – w realiach niniejszej sprawy – na stronie pozwanej. Kwestia wyboru przez powodów rodzaju kredytu i jego waluty nie ma tutaj istotnego znaczenia. Nie budzi wprawdzie wątpliwości, że powodowie takiego wyboru dokonali. Nie jest to wszakże równoznaczne z rzeczywistą możliwością wpływu na treść postanowień umowy przygotowanej przez stronę pozwaną, w szczególności na treść postanowień określających powiązanie rozmiaru świadczenia powodów z kursem franka szwajcarskiego w sposób powyżej opisany.
Kwestionowane przez kredytobiorców postanowienia umowy kredytu wprost określają wysokość głównych świadczeń stron z umowy kredytu, gdyż w oparciu o skonstruowany w oparciu mechanizm waloryzacyjny ustalana jest wyrażona w złotych wysokość poszczególnych rat spłaty kapitału, do zapłaty których zobowiązani mają być kredytobiorcy. Postanowienia te są wprawdzie sformułowane w sposób na tyle jasny i zrozumiały, że pozwalają na odtworzenie w jaki sposób ma funkcjonować współokreślony nimi mechanizm waloryzacyjny. Gdyby zatem przyjąć, że o kryterium „sformułowania w sposób jednoznaczny” rozstrzyga tylko formalno-gramatyczna komunikatywność postanowień umownych, postanowienia powyższe podlegałyby wyłączeniu spod kontroli postanowień umownych przewidzianemu w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. a w konsekwencji ochrony interesów kredytobiorców przed skutkami zmiany kursu należałoby poszukiwać wyłącznie poprzez zastosowanie wyżej powołanych przepisów regulujących waloryzację sądowej, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c. Uwzględnić wszelako należy, że uregulowania zawarte w art. 385[1] i nast. k.c. miały stanowić wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. UE. L. 1993.95.29, dalej cytowana jako „dyrektywa 93/13”). Uregulowanie zawarte w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. ma wdrażać art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. W przedmiocie wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się, iż należy jej dokonywać w ten sposób, że wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, które narażają kredytobiorców na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładne i wystarczające informacje odnośnie do ryzyka kursowego pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy. W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości (wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20). Na uzasadnienie takiego stanowiska Trybunał powołał, iż wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i z art. 5 dyrektywy 93/13 nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Ponieważ ustanowiony przez wskazaną dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażania warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, a więc wymóg przejrzystości ustanowiony w tej dyrektywie, musi podlegać wykładni rozszerzającej (por. teza 22 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r.). Dla spełnienia wymogu przejrzystości informacje przekazane przez przedsiębiorcę powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i racjonalnemu nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej (por. teza 30 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20).
Wzięcie pod uwagę przy wykładni art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. poglądów wyrażonych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wymaga wpierw rozważenia znaczenia prawnego okoliczności, iż rozpoznawana sprawa dotyczy relacji pomiędzy równorzędnymi podmiotami prywatnymi (tzw. relacje horyzontalne) a nie relacji pomiędzy jednostką a państwem (tzw. relacje wertykalne). Wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20 dotyczy wykładni uregulowań zawartych w dyrektywie, a zatem akcie prawa europejskiego skierowanym do państw członkowskich i co do zasady rodzącym obowiązek tych państw dokonania zgodnych z dyrektywą zmian w swoim prawie wewnętrznym (por. art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej – „Dyrektywa wiąże każde Państwo Członkowskie, do którego jest kierowana, w odniesieniu do rezultatu, który ma być osiągnięty, pozostawia jednak organom krajowym swobodę wyboru formy i środków.”). Możliwość skutecznego odwołania się przez sąd krajowy do uregulowań zawartych w dyrektywie istnieje w sporach sądowych związanych z relacjami wertykalnymi. W relacjach horyzontalnych możliwość taka również istnieje, ale jedynie w ograniczonym zakresie. Mianowicie stosując prawo krajowe, bez względu na to, czy przedmiotowe przepisy zostały przyjęte przed czy po wydaniu dyrektywy, sąd krajowy, który musi dokonać ich wykładni, powinien tego dokonać w sposób możliwie najdalej idący zgodnie z brzmieniem i celem dyrektywy, po to, by osiągnąć przewidywany przez nią rezultat (por. wyrok ETS z dnia 13 listopada 1990 r., C-106/89). W ocenie Sądu Apelacyjnego treść art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. jest tego rodzaju, iż pozwala na jego rozumienie w sposób zgodny z rozumieniem art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Wydaje się bowiem do pogodzenia nawet z językowym rozumieniem użytego w wypowiedzi normatywnej pojęcia „jednoznaczny” objęcie nim nie tylko czysto formalno-gramatycznej komunikatywności tej wypowiedzi, ale również wymogu aby konsument o cechach wskazanych w uzasadnieniu wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r. był w stanie w oparciu o jego treść ocenić rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy. Tego ostatniego wymogu uregulowania zawarte w § 1 ust. 1, § 6 pkt 1, § 9 ust. 2, § 10 ust. 3, § 20 ust. 3 i 8 umowy kredytu w ocenie Sądu Apelacyjnego nie spełniają, gdyż uzależniają wysokość zobowiązania kredytobiorców w stosunku do banku od kursu franka szwajcarskiego wobec złotego polskiego, który to kurs ma podlegać uwzględnieniu niezależnie od niedającego się z góry przewidzieć rozmiaru jego wzrostu, a co w efekcie końcowym uniemożliwia dokonanie jakichkolwiek realnych przewidywań co do ostatecznej wielkości zobowiązań kredytobiorców obliczanych w złotówkach. W konsekwencji, mimo że wyżej powołane postanowienia dotyczą świadczeń głównych stron w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c., mogą one – z uwagi na brak jednoznaczności wynikającego z nich uregulowania mechanizmu waloryzacji - podlegać kontroli z punktu widzenia art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c.
Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że udzielono kredytobiorcom informacji, że kurs CHF może wzrosnąć. Jednakże jednocześnie kredytobiorcy zostali zapewnieni, że kredyt frankowy jest bezpieczny i popularny a frank szwajcarski jest stabilny. Kredytobiorcom nie przedstawiono danych historycznych obrazujących zmiany kursu CHF we wcześniejszych latach, nie zwrócono im również uwagi na zastosowanie dwóch kursów CHF: kursu kupna i kursu sprzedaży, nie wytłumaczono różnicy pomiędzy nimi ani też nie wyjaśniono, w jaki sposób bank ustala kursy walut w tabeli kursów. Podejmując decyzje o zawarciu umowy kredytu kredytobiorcy mieli być może wiedzę co do ogólnego mechanizmu powiązania rozmiaru jego zobowiązania z kursem franka szwajcarskiego względem złotego polskiego. Wszelako strona pozwana nawet nie twierdzi aby zwrócono im uwagę na możliwość wzrostu tego kursu w sposób tak znaczny, jaki się w realiach niniejszej sprawy od czasu wypłaty kredytu do chwili obecnej zmaterializował. Dopiero zaś takiej treści informacja, wyrażona zrozumiałym językiem, mogłaby zobrazować kredytobiorcom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą umową. Oświadczenia zawarte w oświadczeniach z 7 lipca 2008 r. i 12 sierpnia 2008 r. oraz § 1 ust. 1 zd. 3 umowy nie są w stanie powyższej oceny zmienić. Nie wynika z nich bowiem aby kredytobiorcy zostali pouczony o tym, że zmiana kursu franka może nastąpić w tak znacznym stopniu, jaka w realiach niniejszej sprawy faktycznie nastąpiła.
Sąd I instancji wskazał na to, że odwołanie do kursów walut zawartych w „tabeli kursów” Banku oznaczało naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie praw i obowiązków pomiędzy partnerami stosunku obligacyjnego. Redakcja spornych postanowień umowy pozostawiła Bankowi dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu franka szwajcarskiego w swoich tabelach kursowych; w umowie i regulaminie nie zostały wskazane żadne wskaźniki kształtowania kursu walut niezależne od woli stron. Bank mógł więc arbitralnie określać te wskaźniki, a powodowie nie mieli na to żadnego wpływu. Nawet przyjęcie, że kursy wymiany walut były przez Bank określane w oparciu o czynniki obiektywne i nie odbiegały istotnie od kursów stosowanych przez inne banki komercyjne czy od średniego kursu NBP, nie miało większego znaczenia, gdyż abuzywność postanowień ocenia się według stanu na datę zawarcia umowy, a przede wszystkim jej istota tkwi nie w sposobie wykonywania umowy (choćby najbardziej korzystnym dla konsumenta), ale w treści jej postanowień, które dopuszczają możliwość jednostronnego kształtowania przez Bank kursów walut, a więc obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem. Zarząd Banku na podstawie tak sformułowanych przepisów, w każdej chwili mógł podjąć dowolną decyzję co do wyznaczenia kursu waluty i tym samym określenia wysokości zobowiązania kredytobiorców.. Co do zasady trudno nie zgodzić się z oceną wyrażoną przez Sąd I instancji. W szczególności zaś nie przekonuje zawarta w apelacji argumentacja odwołująca się do metodologii sporządzania tabeli kursowej albowiem dla rozstrzygnięcia istotna jest w tym zakresie treść postanowień umownych mających obowiązywać pomiędzy stronami, a nie wewnętrzna, nie znajdująca odzwierciedlenia w treści zawartej umowy, metodologia stosowana przez stronę pozwaną. Skoro bowiem brak jest umownego uregulowania pomiędzy stronami dookreślającego sposób ustalania kursów w tabeli, to tak sformułowana umowa faktycznie nie nakładała w tym zakresie na stronę pozwaną ograniczeń, lecz od jej dobrej woli zależało, czy tak szeroko określonej kompetencji do jednostronnego kształtowania rozmiaru zobowiązania powodów nie nadużyje. Braku ustawowego wymogu określania zasad ustalania kursów walut nie ma wpływu na powyższą ocenę. Okoliczność, że wymóg taki nie został wprowadzony przepisem wyraźnie to zagadnienie regulującym nie uchyla odnośnych postanowień umowy kredytu spod badania w kontekście uregulowań dotyczących nieuczciwych postanowień umownych. Uregulowanie zawarte w art. 111 ust. 1 pkt 4 pr. bank. nie może być rozumiane jako dające kompetencję do wprowadzania do umowy odesłań do tabel kursowych bez należytego określenia kryteriów, w oparciu o które tabele te mają być sporządzane. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 111 ust. 1 pkt 4 pr. bank. Nie można również uznać aby zawarte w § 6 pkt 1 umowy odwołanie się do „kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli” stanowiło wystarczająco precyzyjne kryterium w oparciu o które konsument mógł przewidzieć jaka będzie wysokość kursów waluty określona w tabeli. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 56 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 354 § 1 i § 2 k.c. w zw. z § 6 ust. 1, § 9 ust. 2 oraz § 10 ust. 3 umowy kredytu.
Wszelako, w ocenie Sądu Apelacyjnego, naruszenie interesów kredytobiorców polega przede wszystkim na tym, że cały mechanizm waloryzacji zobowiązania do zwrotu kredytu wynikający z określenia rozmiaru zobowiązania kredytowego w powiązaniu z kursem franka szwajcarskiego przy jednoczesnej faktycznej wypłacie udzielonego kredytu w złotówkach, wystawiał kredytobiorców na niczym nieograniczone ryzyko wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wprawdzie co do zasady nie jest wykluczone wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych, w tym klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do miernika w postaci kursu waluty obcej w stosunku do złotówki i nie ma podstaw do uznania, że stosowanie takich klauzul jest w całości wykluczone w stosunkach konsumenckich. Fakt że ustawa dopuszcza w art. 358[1] § 2 k.c. wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych nie jest jednak równoznaczny z wyłączeniem dopuszczalności oceny konkretnej klauzuli waloryzacyjnej z punktu widzenia art. 385[1] k.c. Aby klauzule waloryzacyjne mieściły się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. muszą one zostać skonstruowane w taki sposób, aby zabezpieczały konsumenta przed niczym nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu arbitralnie wybranej waluty obcej w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z wynikającą z inflacji faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki. Waloryzacja mieszcząca się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. ma bowiem zabezpieczać wierzyciela przed utratą realnej siły nabywczej waluty zobowiązania, ale nie może stanowić mechanizmu do niczym nieograniczonego zwiększania zobowiązania konsumenta. Ukształtowanie praw i obowiązków stron narażające konsumenta na niczym nieograniczone zwiększenie rozmiarów jego zobowiązania należy ocenić jako sprzeczne z dobrymi obyczajami. Nie da się bowiem pogodzić z podstawowymi normami moralnymi obowiązującymi w społeczeństwie sytuacji, w której zobowiązanie konsumenta do zwrotu kapitału nie pozostaje w jakiejkolwiek proporcji do wywołanej inflacją faktycznej utraty siły nabywczej złotówki w okresie między wypłatą udzielonego konsumentowi kredytu a jego spłatą. Taka zaś zachodzi sytuacja w realiach niniejszej sprawie skoro wypłata kredytu następowała po kursie oscylującym wokół 1,9630 złotych za 1 franka szwajcarskiego, a w chwili obecnej kurs ten waha się około 4,51 złotego za 1 franka szwajcarskiego. Oceny klauzuli waloryzacyjnej jako niedozwolonej nie jest stanie zmienić okoliczność, że nie przewidywała ona również żadnego ograniczenia ryzyka banku przed spadkiem kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Obciążenie takim ryzykiem banku – instytucji wyspecjalizowanej w obrocie finansowym i posiadającej możliwości finansowe i organizacyjne nieporównywalnie wyższe aniżeli powodowie – wiąże się dla banku ze znacznie mniejszym zagrożeniem jego interesów aniżeli w wypadku będących osobami fizycznymi kredytobiorców. Ponadto, skoro oceny niedozwolonego charakteru umowy dokonujemy według stanu rzeczy na chwilę zawarcia umowy, to wejście w życie zmian wprowadzonych ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. nie wywołało w tym zakresie żadnej zmiany. Okoliczność, że kredytobiorcy mogli od tego momentu rozpocząć spłatę kredytu w samodzielnie nabywanych frankach szwajcarskich co najwyżej eliminowała obciążenie ich spread’em, ale nie wpływała w żaden sposób na zakres obciążającego ich ryzyka związanego z nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki wynikającą z inflacji. Natomiast właśnie taka, wynikająca z umowy, ekspozycja kredytobiorców na ryzyko rozstrzyga o zakwalifikowaniu postanowień umowy kredytu za niedozwolone w rozumieniu art. 385[1] k.c. Również powoływanie się w tym zakresie na fakt zawarcia pomiędzy stronami aneksu eliminującego pierwotne uregulowanie dotyczące tabel banku nie może odnieść skutku, albowiem wskutek tej zmiany umowy w żadnym zakresie nie uległo ograniczeniu nieograniczone ryzyko kursowe nałożone na konsumentów. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 385[1] § 1 i § 2 k.c. oraz art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13.
Zarazem postanowienia zawarte w § 1 ust. 1, § 6 pkt 1, § 9 ust. 2, § 10 ust. 3, § 20 ust. 3 i 8 umowy kredytu skutkowały w realiach niniejszej sprawy rażącym naruszeniem interesów kredytobiorców. Ich zastosowanie skutkowałoby bowiem bardzo znacznym wzrostem nominalnej wielkości wyrażonego w złotych polskich zobowiązania do zwrotu wypłaconego kapitału. Tak znaczny wzrost nominalnego zobowiązania konsumenta, nie pozostający w jakiejkolwiek proporcji do rozmiarów inflacji złotego polskiego w okresie od wypłaty kredytobiorcom kredytu do chwili obecnej, skutkuje bardzo znacznym uszczerbkiem w majątkowych interesach kredytobiorców, a jego rozmiar można ocenić jako „rażący”. Gdyby w umowie przewidziano tylko waloryzację zobowiązania kredytobiorców powiązaną z faktyczną utratą siły nabywczej złotego polskiego, a nie z kursem franka szwajcarskiego, biorąc pod uwagę powszechnie znany poziomi inflacji złotego w okresie od zawarcia umowy kredytu do chwili obecnej rozmiar zobowiązań kredytobiorców byłby znacznie niższy, aniżeli obliczany stosownie do kursu franka szwajcarskiego.
Określające mechanizm waloryzacji postanowienia zawarte w § 1 ust. 1, § 6 pkt 1, § 9 ust. 2, § 10 ust. 3, § 20 ust. 3 i 8 umowy kredytu ocenić należy zatem jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. Wbrew zatem zarzutom podnoszonym w apelacji, to właśnie powyższe postanowienia w pierwszym rzędzie są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają rażąco interes konsumenta, a nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny (gdyż nie pozwalają na ustalenie finalnego rozmiaru zobowiązania konsumenta) w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Jako takie mogą one, zgodnie z 385[1] § 1 k.c., podlegać kontroli sądowej jako niedozwolone postanowienia umowne. Konsekwencją zaś takiej oceny jest, iż postanowienia te nie wiążą kredytobiorców. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 385[1] oraz art. 385[2] k.c. jak również nietrafne są zarzuty naruszenia art. 385 § 2 zd. 1 k.c. w zw. z art. 5 zd. 2 Dyrektywy 93/13 oraz art. 385[2] k.c.
Zarazem kredytobiorcy, również po zwróceniu im uwagi na potencjalne konsekwencje prawne stąd wynikające (pouczenie, k. 417/2), konsekwentnie od samego początku postępowania prezentowali stanowisko, iż wolą ich jest, aby sporna umowa została potraktowana jako nieważna (oświadczenie, k. 417/2). Nie ma zaś podstaw do oceny, że uznanie, iż cała umowa jest nieważna wiązałoby się z narażeniem kredytobiorców na niekorzystne konsekwencje. Wprawdzie w takiej sytuacji kredytobiorcy są obowiązani do zwrotu całego udzielonego kredytu, ale zarazem uwolnieni zostają od wysoce negatywnych dla ich interesów konsekwencji wynikających z przewidzianego niedozwolonymi postanowieniami umownymi mechanizmu waloryzacji ich świadczenia. W tym stanie rzeczy pouczenia ze strony sądów i oświadczenia kredytobiorców miały zupełnie drugorzędny charakter, biorąc również pod uwagę stanowisko przedstawione w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22), którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną.
Uwzględnić zarazem należy, że eliminacja postanowień określających mechanizm waloryzacyjny powiązany z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, albowiem z mechanizmem waloryzacyjnym powiązane jest oprocentowanie umowy odniesione do stawki bazowej LIBOR (§ 1 ust. 3 w zw. z § 13 umowy). Nie ma natomiast podstaw do uznania, że strony zawarłyby sporną umowę z takim oprocentowaniem gdyby nie miała ona przewidywać waloryzacji przy zastosowaniu kursu franka szwajcarskiego do złotego (por. art. 58 § 3 k.c.), gdyż w takiej sytuacji doszłoby do zasadniczej zmiany charakteru świadczenia głównego umowy. Zatem nie można uznać, że sporna umowa kredytu mogłaby - po wyeliminowaniu postanowień przewidujących umowną waloryzacje złotówkowego zobowiązania powodów poprzez powiązanie go z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki - nadal obowiązywać z mocy art. 385[1] § 2 k.c. (por. pkt 1 sentencji wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. C-260/18). Od strony ekonomicznej kredyt udzielony w złotych z oprocentowaniem opartym o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich jest czymś zasadniczo odmiennym od kredytu, w którym rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotówkach określa się zgodnie z aktualnym kursem franka szwajcarskiego względem złotego, z zastosowaniem oprocentowania opartego o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich. Nic w realiach niniejszej sprawy nie wskazuje na to, że bank zawarłaby z kredytobiorcami taką umowę kredytu.
Nie można również wypełnić luk spowodowanych nieskutecznością niedozwolonych postanowień umownych w szczególności w oparciu o przepisy art. 65 k.c. względnie art. 56 k.c. czy art. 65 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. Po pierwsze, eliminacja postanowień przewidujących waloryzację względem kursu franka szwajcarskiego powoduje tylko to, że umowę należy traktować jako umowę kredytu w wyrażonej w niej kwocie w złotych polskich i do określenia rozmiaru zobowiązania powodów nie ma potrzeby zastosowania jakichkolwiek postanowień określających sposoby przeliczeń pomiędzy walutą polską a walutą obcą. Problem polega jednak na tym, że do takiego zobowiązania pieniężnego zastosowanie znajduje nieadekwatna zastrzeżona w umowie stawka oprocentowania. Jednak zastosowanie przepisów określających sposób przeliczeń pomiędzy walutami w żaden sposób problemu tego nie usunie. Po drugie wskazać należy, że zgodnie ze stanowiskiem przyjętym przez Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3 października 2019 r. (C-260/18) art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Zgodnie z wyżej opisanym mechanizmem oddziaływania uregulowań dyrektyw na relacje horyzontalne stanowisko to powinno być brane pod uwagę przy wykładni odnośnych przepisów, zaś art. 65 i art. 56 k.c. oraz art. 354 § 1 k.c. należy zaliczyć do tych właśnie przepisów, których możliwość zastosowania do uzupełniania treści umowy Trybunał wykluczył. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 56 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz art. 354 § 1 i 2 k.c. i art. 385[1] § 2 k.c.
Natomiast zastosowanie do spornej umowy uregulowania zawartego w art. 358 § 2 k.c. byłoby niedopuszczalne już z tej tylko przyczyny, że przepis ten wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009 r. a zatem już w trakcie trwania stosunku umownego i nie mógłby on znaleźć zastosowania do oceny tego stosunku w okresie przed wejściem w życie tego przepisu. Zastąpienie niedozwolonego postanowienia umownego dotyczącego stosunku o charakterze ciągłym przepisem dyspozytywnym jest możliwe, gdy przepis ten obowiązywał w całym okresie obowiązywania tego stosunku prawnego. Ponadto uwzględnić należy, że po wyeliminowaniu przewidzianego umową mechanizmu waloryzacyjnego z uwagi na obciążenie kredytobiorców nieograniczonym ryzykiem kursowym w ogóle nie byłoby potrzebne stosowanie jakiegokolwiek kursu franka szwajcarskiego, gdyż rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotych polskich po wyeliminowaniu mechanizmu waloryzacyjnego w ogóle nie zależy już od kursu franka szwajcarskiego. Z tych też względów nieuprawniona byłoby analogiczne zastosowanie art. 41 pr. weksl. i art. 24 ust. 3 ustawy o NBP. Skoro zaś przedmiotowa umowa po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych ma jest umową kredytu złotówkowego nie ma podstaw do stosowania do niej uregulowania zawartego w art. 69 ust. 3 pr. bank. gdyż jest to przepis mający zastosowanie wyłącznie do umów indeksowanych do waluty obcej, a – o czym już wyżej była mowa – przewidziana tym przepisem możliwość spłacania zobowiązań z takiej umowy w walucie obcej nie eliminuje nieograniczonego ryzyka kursowego obciążającego konsumenta. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 358 § 1 i 2 k.c. oraz art. 24 ustawy o NBP. Natomiast przepis o rachunkowości nie stanowią podstawy do uzupełniania uregulowań umownych wyeliminowanych wskutek zastosowania przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 30 ust. 2 pkt 1 i 2 w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy o rachunkowości.
Nie budzi wątpliwości interes prawny kredytobiorców w rozumieniu art. 189 k.p.c. w uzyskaniu orzeczenia ustalającego nieważność umowy kredytu. Pojęcie interesu prawnego powinno być interpretowane z uwzględnieniem szeroko pojmowanego dostępu do sądów w celu zapewnienia należytej ochrony prawnej (por. wyrok SN z dnia 1 kwietnia 2004 r., II CK 125/03, nie publ. oraz wyrok SN z dnia 31 stycznia 2008 r., II CSK 387/07, niepubl.). Dlatego przyjmuje się, że uzależnienie powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej jego wykładni, konkretnych okoliczności danej sprawy, szeroko pojmowanego dostępu do sądów i tego, czy w drodze innego powództwa (powództwa o świadczenie) strona może uzyskać pełną ochronę (por. wyrok SN z dnia 27 stycznia 2004 r., II CK 387/02, LEX nr 391789; wyrok SN z dnia 8 lutego 2013 r., IV CSK 306/12, LEX nr 1318437; wyrok SN z dnia 22 października 2014 r., II CSK 687/13, LEX nr 1566718). (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2021 r. II CSKP 64/21). Trafnie Sąd I instancji dostrzegł, że po stronie powodów istnieje interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Wynika on z okoliczności, iż zgodnie z treścią spornej umowy kredytobiorcy nadal pozostawaliby zobowiązani w stosunku do kredytodawcy do spłaty kredytu. W takim stanie rzeczy jedynie orzeczenie ustalające nieważność umowy kredytu jest zdatne rozstrzygnąć spór pomiędzy stronami w przedmiocie istnienia tego zobowiązania. Orzeczenie ograniczające się jedynie zasądzające na rzecz kredytobiorców zwrot spłaconych rat kredytu jako świadczenia nienależnego sporu tego by nie kończyło, albowiem wyrażony w uzasadnieniu takiego orzeczenia pogląd o nieważności umowy kredytu nie wiązałby w innych ewentualnych sporach pomiędzy stronami. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 189 k.p.c.
Mając powyższe na uwadze apelacja, w zakresie w jakim odnosi się do rozstrzygnięcia ustalającego nieważność umowy kredytu, podlegała oddaleniu o czym orzeczono w sentencji na zasadzie art. 385 oraz art. 317 § 1 w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację: Wojciech Żukowski
Data wytworzenia informacji: