I AGa 11/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2025-05-14
Sygn. akt I AGa 11/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 14 maja 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: SSA Kamil Grzesik
Protokolant: Madelaine Touahri
po rozpoznaniu w dniu 14 maja 2025 r. w Krakowie na rozprawie
sprawy z powództwa M. K.
przeciwko S. Ś.
o zapłatę
na skutek apelacji powoda M. K., pozwanego S. Ś.
od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Gospodarczego w Krakowie
z dnia 9 listopada 2021 r. sygn. akt IX GC 395/20
1. Zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że nadaje mu następującą treść:
„I. zasądza od pozwanego S. Ś. na rzecz powoda M. K. kwotę 231 307 zł (dwieście trzydzieści jeden tysięcy i trzysta siedem) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwot:
133 802,93 ł (sto trzydzieści trzy osiemset dwa i 93/100) od 22 kwietnia 2020 r. do dnia zapłaty,
97 504,53 zł (dziewięćdziesiąt siedem pięćset cztery i 53/100) od 14 maja 2025 r. do dnia zapłaty;
II. oddala powództwo w pozostałej części;
III. zasądza od pozwanego na rzecz powoda koszty procesu w kwocie 17 444,42 zł (siedemnaście tysięcy czterysta czterdzieści cztery i 42/100);
IV. nakazuje ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa-Sądu Okręgowego w Krakowie kwotę 1 238,46 zł (tysiąc dwieście trzydzieści osiem złotych 46/100) tytułem brakującej zaliczki na koszty biegłego.”;
2. oddala apelację powoda w pozostałej części, a apelację pozwanego w całości;
3. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 8 918,28 zł (osiem tysięcy dziewięćset osiemnaście i 28/100) tytułem kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami w wysokości ustawowej za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się punktu 3 wyroku do dnia zapłaty;
4. nakazuje pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa-Sądu Apelacyjnego w Krakowie kwotę 3 524, 82 zł (trzy tysiące pięćset dwadzieścia cztery i 82/100) tytułem brakującej części wynagrodzenia biegłego.
Sygn. akt I AGa 11/22
UZASADNIENIE
Wyroku z dnia 14 maja 2025 r.
Zaskarżonym Wyrokiem Sąd Okręgowy w Krakowie zasądził od pozwanego S. Ś. na rzecz powoda M. K. kwotę 164 355,21 zł (sto sześćdziesiąt cztery tysiące trzysta pięćdziesiąt pięć złotych 21/100) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 22 kwietnia 2020 r. do dnia zapłaty, oddalił powództwo w pozostałej części, zasądził od pozwanego na rzecz powoda koszty procesu w kwocie 9 350 zł (dziewięć tysięcy trzysta pięćdziesiąt złotych), koszty zastępstwa procesowego wzajemnie zniósł i nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa (kasa Sądu Okręgowego w Krakowie) kwotę 1 238,46 zł (tysiąc dwieście trzydzieści osiem złotych 46/100) tytułem brakującej zaliczki na koszty biegłego
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:
Powód i pozwany uzgodnili wykonanie nowego pokrycia dachowego obiektu przy ul. (...) w O. na samonośnej konstrukcji drewnianej, zakrywającej istniejące pokrycie dachowe, pomimo braku wymaganego do przystąpienia do takich prac projektu budowlanego i decyzji o pozwoleniu na budowę.
Brak rozpoznania istniejących warstw dachowych, co należy do projektantów, spowodował, że S. Ś. wykonał nieprawidłowo montaż konstrukcji do podłoża.
Oprócz wymienionego uchybienia naruszył zasady wiedzy technicznej leżące w jego specjalności, a mianowicie niewłaściwie dobrał materiały budowlane - łączniki mocujące.
Zwykłe koszty usunięcia tej wady, czyli koszty wymiany łączników na prawidłowe wyniosłyby 164 355,21 zł.
Jest bezsporne, że powód zapłacił pozwanemu w całości uzgodnione wynagrodzenie.
Na podstawie tych ustaleń Sąd Okręgowy zważył co następuje:
Uzgodnienie przez strony remontu dachu bez uzyskania projektu technicznego i decyzji o pozwoleniu na budowę było sprzeczne z przepisami publicznoprawnymi (prawo budowlane) i z ustawą kc, w szczególności z przepisami art. 627 i 634 kc, definiującymi naturę dzieła i umowy o roboty budowlane. Umowa była zatem nieważna. Wykonanie prac przez S. Ś. było deliktem w znaczeniu art. 415 kc, gdyż naruszało zarazem powszechnie obowiązującą zasadę zachowania ostrożności, ażeby nikogo nie narażać na uszczerbek (obiektywna naganność), jak i zasady wykonywania zawodu dotyczące obowiązku zastosowania właściwych materiałów budowlanych ( subiektywna naganność). Pozwany ponosi odpowiedzialność tylko w zakresie wynikającym z art. 361 par. 1 kc, czyli za wadliwie dobrane łączniki. Odpowiedzialność ta ogranicza się do pokrycia kosztów wymiany materiałów na właściwe, co wynika z art. 363 kc stwierdzającego obowiązek zapłaty w sytuacji niemożności dokonania restytucji naturalnej.
Zastosowanie niniejszych przepisów wynikało ze stwierdzenia winy po stronie zamawiającego M. K., który zlecając remont uchybił obowiązkom inwestora polegającym na zaniechaniu dostarczenia projektu (art. 647 kc), co jak wyżej podano również było przyczyną katastrofy budowlanej.
W takiej sytuacji na podstawie art. 362 kc pozwany odpowiada tylko do sumy 164 355,21 zł., którą zasądzono z odsetkami (art. 481 par. 1 kc). Koszty procesu rozdzielono po połowie (art. 100 kpc).
Z powyższym rozstrzygnięciem nie zgodziły się obie strony.
Powód zaskarżył go w zakresie zaskarżam w zakresie pkt II i IV, podnosząc, następujące zarzuty:
1. obrazę przepisów prawa materialnego:
a) a to art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 658 k.c. w zw. z art. 647 k.c., poprzez ich błędne zastosowanie w niniejszej sprawie i przyjęcie, że umowa z dnia 20 sierpnia 2015 r. była dotknięta sankcją bezwzględnej nieważności, a to z uwagi na brak przygotowania przez inwestora (powoda) projektu budowlanego dla remontu dachu oraz decyzji o pozwoleniu na budowę, co w ocenie Sądu a quo ma być sprzeczne z przepisami publicznoprawnymi oraz Kodeksem cywilnym, podczas gdy zobowiązanie inwestora do dostarczenia projektu oraz decyzji o pozwoleniu na budowę nie stanowi essentialia negotii umowy o roboty budowlane (o remont), a zatem umowa łącząca strony nie była nieważna;
b) art. 65 § 2 k.c. w zw. z umową z dnia 20 sierpnia 2015 r., poprzez ich błędne zastosowanie w niniejszej sprawie oraz ustalenie treści oświadczeń woli stron zawartych w ww. umowie, w oderwaniu od rzeczywistego zamiaru i celu stron, poprzez przyjęcie, że powód zobowiązał się w ramach powyższego obligu do przedłożenia pozwanemu dokumentacji projektowej w postaci projektu budowlanego oraz decyzji o pozwoleniu na budowę, kiedy strony nie ustaliły takiego zobowiązania po stronie powoda, jako inwestora;
c) a to art. 658 k.c. w zw. z art. 651 k.c., poprzez ich niezastosowanie i przyjęcie, że skoro pozwany nie zawiadomił powoda — jako inwestora o przeszkodzie w realizacji prac w postaci braku dokumentacji projektowej oraz decyzji o pozwoleniu na budowę oraz zrealizował przedmiot umowy bez tej dokumentacji i aktu administracyjnego, to można powodowi przypisać przyczynienie się do powstania jego szkody, kiedy obowiązkiem pozwanego było w takiej sytuacji wstrzymanie się z realizacją prac i zawiadomienie powoda o istniejącej przeszkodzie (przeszkodach);
d) a to art. 361 § 1k.c. w zw. z art. 362 k.c. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie i przyjęcie, że pozwany ponosi odpowiedzialność tylko za następstwa wadliwe dobranych łączników, kiedy pozwany jako wykonawca prac odpowiada za normalne następstwa swojego działania, w tym poniesione przez powoda koszty minimalizacji szkody, którymi to następstwami niewątpliwie były powstałe po stronie powoda roszczenia, a to: o zapłatę z tytułu kosztów naprawy prowizorycznej dachu bezpośrednio po powstaniu szkody powoda (7 000,00 zł netto), o zapłatę tytułem pokrycia dachu papą oraz ułożenia nowych rynien (115 002,93 zł netto), celem bieżącej naprawy dachu oraz o zwrot kosztów sporządzenia ekspertyzy technicznej
(11 800 zł netto);
e) a to art. 415 k.c. poprzez jego zastosowanie, kiedy strony postępowania łączyła ważna umowa, która kreowała odpowiedzialność pozwanego na zasadzie odpowiedzialności kontraktowej, a nie deliktowej;
f) a to art. 471 k.c. poprzez jego niezastosowanie, kiedy umowa łącząca strony była ważna, a nienależyte wykonanie zobowiązania zostało przez Sąd I instancji ustalone w toku postępowania dowodowego;
2. obrazę przepisów prawa procesowego mającą istotny wpływ na treść skarżonego wyroku, a to:
a) art. 233 § 1 k.p.c., wyrażającą się w dokonaniu przez Sąd I instancji dowolnej, nie zaś swobodnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego w postaci umowy z dnia 20 sierpnia 2015 r., poprzez przyjęcie, że powód zobowiązał się w ramach powyższego obligu do przedłożenia pozwanemu dokumentacji projektowej w postaci projektu budowlanego oraz decyzji o pozwoleniu na budowę, kiedy strony nie ustaliły takiego obowiązku po stronie powoda, jako inwestora; ewentualnie:
b) art. 227 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 i 2 k.p.c. poprzez „niedopuszczenie dowodu z dokumentu umowy” i ustalenie obowiązków stron bez formalnego dopuszczenia i przeprowadzenia dowodu z umowy stron, mimo faktycznego rozstrzygnięcia sprawy w oparciu o takie ustalenia;
c) art. 327 1 § 1 k.p.c. poprzez sporządzenie uzasadnienia wyroku w sposób sprzeczny z wymaganiami ustawodawcy, a to w zakresie braku wskazania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, obejmującej ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, a to w odniesieniu do oddalonej części roszczeń powoda oraz faktu rzekomego przyczynienia się powoda do powstania jego szkody;
3. błąd w ustaleniach faktycznych:
a) poprzez błędne ustalenie, że powód przyczynił się do powstania swojej szkody, kiedy w ramach umowy o remont dachu strony nie umówiły się, by powód miał przedstawić pozwanemu - profesjonaliście budowlanemu z branży dekarskiej projekt budowlany oraz pozwolenie na budowę, gdy jednocześnie pozwany, w trybie art. 651 k.c., nigdy nie zawiadomił powoda o jakichkolwiek przeszkodach w realizacji przedmiotu umowy, a co więcej - przyjął kolejne zlecenie na tych samych zasadach;
4. braku rozpoznania istoty sprawy:
a) polegającego na nierozpoznaniu roszczeń powoda o zapłatę z tytułu kosztów naprawy prowizorycznej dachu bezpośrednio po powstaniu szkody powoda
(7 000,00 zł netto), pokrycia dachu papą oraz ułożenia nowych rynien (115 002,93 zł netto), celem jego bieżącej naprawy, a także kosztów sporządzenia ekspertyzy technicznej (11 800 zł netto), które to roszczenia Sąd I instancji formalnie oddalił, jednakowoż w żaden merytoryczny sposób nie odniósł się do ich bezzasadności lub zasadności.
W następstwie podniesionych zarzutów, powód pierwszorzędnie wniósł o zmianę skarżonego wyroku w zakresie pkt II, poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty w wysokości 169 996,84 zł, a to obok kwoty zasądzonej w pkt I wyroku, zaś w pkt IV poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów zastępstwa procesowego radcy prawnego, według norm przepisanych, za postępowanie przed Sądem I instancji.
Ewentualnie, w przypadku nieuwzględnienia wniosku pierwszorzędnego, wniósł o uchylenie rzeczonego wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w I instancji.
Pozwany zaskarżył wyrok w części, tj. w zakresie pkt. I, pkt. III, pkt. IV oraz pkt. V wyroku.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
a) mające wpływ na wynik sprawy naruszenie przepisów postępowania, a to art. 233
k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez dowolne przyjęcie, że sporządzone w sprawie opinie biegłego mgr inż. R. M., w zakresie oceny jakości i prawidłowości wykonanych przez pozwanego prac, są wiarygodne i mogą stanowić podstawę do czynienia wiążących ustaleń w sprawie w sytuacji, gdy opinie te stanowią w istocie powielenie opinii prywatnych, wykonanych na zlecenie tylko jednej ze stron, tj. powoda oraz w sytuacji, gdy nie zawierają one praktycznie żadnych własnych wyliczeń i ustaleń biegłego,
b) mające wpływ na wynik sprawy naruszenie przepisów postępowania, a to art. 309 k.p.c. poprzez przyjęcie, że powyższy przepis stanowi o dopuszczalności wykorzystania w opinii biegłego sądowego, zdjęć i pomiarów wykonanych przez inną osobę, w tym przypadku eksperta dr. inż. K. M. (1), podczas gdy przepis ten, reguluje sytuacje całkowicie odmienne, bo odnosi się do sposobu przeprowadzenia przez Sąd, a nie biegłego, dowodu z nienazwanych środków dowodowych i. w jakimkolwiek zakresie nie może stanowić podstawy do zaniechania przez biegłego sądowego, czynienia własnych ustaleń czy wyliczeń,
c) mające wpływ na wynik sprawy naruszenie przepisów postępowania, a to art. 2352 § 1 pkt. 2 i 3 k.p.c. w zw. z art. 205 12 § 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków K. F., P. R., M. R. i K. M. (2), tj. cieśli — dekarzy, którzy faktycznie wykonywali przedmiotowy dach i którzy mają szczegółową wiedzę na temat sposobu wykonania przedmiotowego dachu, użytych materiałów, odstępów, w jakich umieszczano łączniki, sposobu mocowania dachu do stropodachu itp., co uniemożliwiło wprowadzenie do procesu, obiektywnych informacji w przedmiotowej kwestii, których jak wynika z opinii biegłego mgr. inż. R. M., nie można było ustalić inaczej, niż opierając się właściwe wyłącznie na opiniach prywatnych powoda,
d) mające wpływ na wynik sprawy naruszenia przepisów postępowania, a to art. 248 1
k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i art. 309 k.p.c. poprzez niezobowiązanie powoda do przedłożenia (l) książki obiektu budowlanego, dotyczącej przedmiotowego budynku magazynowego, przy ul. (...) w O. oraz (2) protokołów z kontroli i innej dokumentacji, w tym ocen i ekspertyz, dokumentujących obowiązkowe przeglądy techniczne, przewidziane ustawą z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo Budowlane, które były wykonywane w przedmiotowym budynku magazynowym, w okresie od 7 stycznia 2016 r. do 1 1 marca 2019 r. oraz nieprzeprowadzenie dowodu z tych dokumentów celem ustalenia rzeczywistego stanu technicznego dachu, w przedmiotowym budynku magazynowym, przy ul. (...) w O., w okresie jego użytkowania przez powoda w sytuacji, gdy do zerwania dachu doszło po ponad 3 latach jego użytkowania przez powoda, podczas którego dach był narażony na oddziaływanie różnych sił przyrody, a zatem w sytuacji, gdy stan i sposób utrzymania przedmiotowego dachu przez powoda, miały w sprawie istotne znaczenie,
e) mające wpływ na wynik sprawy naruszenie przepisów postępowania, a to art. 233 § 1
k.p.c. poprzez dokonanie przez Sąd I instancji dowolnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i bezzasadne pominięcie okoliczności, że w protokole końcowego technicznego odbioru robót z dnia 7 stycznia 2016 r. strony potwierdziły, że całość przedmiotowych prac została wykonana stosownie do zawartej umowy, aneksu i wymienionej tam specyfikacji, wraz z dodatkowym montażem piorunochronu, zgodnie z umową i bez usterek, co oznacza, że powód zaakceptował i niejako zatwierdził, wykonane przez pozwanego prace, bezzasadne pominięcie przez Sąd I instancji ekspertyzy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, dotyczącej warunków anemologicznych w dniach 10 - Il marca 2019 r. w rejonie ulicy (...) w miejscowości O., z której jednoznacznie wynika, że w dniu zerwania przedmiotowego dachu, miało miejsce ekstremalne, nadzwyczajne i niemożliwe do zapobieżenia zjawisko o charakterze naturalnym, w postaci wyjątkowo silnego wiatru, wiejącego w prędkościach charakterystycznych dla wiatru o sile od 9 do 11 stopnia, w 12 stopniowej skali, co było bezpośrednią przyczyną zerwania przedmiotowego dachu, a co wskazuje na brak związku przyczynowego, pomiędzy działaniem pozwanego a szkodą, a w konsekwencji powyższych:
f) mający wpływ na treść wyroku błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za jego podstawę, a polegający na przyjęciu, że pozwany nie rozpoznał istniejących warstw dachowych i w ten sposób nieprawidłowo wykonał montaż konstrukcji dachu do podłoża, a nadto nieprawidłowo dobrał łączniki mocujące konstrukcję dachu, podczas gdy prawidłowa, logiczna i zgodna z zasadami doświadczenia życiowego ocena materiału dowodowego, zgromadzonego w sprawie, prowadzi do wniosków odmiennych,
g) mający wpływ na treść wyroku błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za jego podstawę, a polegający na przyjęciu, że pozwany wyrządził powodowi szkodę, poprzez naruszenie ogólnych zasad zachowania ostrożności oraz zasad wykonywania zawodu i sztuki budowlanej, sprowadzającej się m.in. do zastosowania nie właściwych materiałów budowlanych podczas gdy prawidłowa, logiczna i zgodna z zasadami doświadczenia życiowego ocena materiału dowodowego, zgromadzonego w sprawie, prowadzi do wniosków odmiennych.
a niezależnie od powyższego,
h) naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 627 k.c. i art. 647 k.c. poprzez ich błędną wykładnie i przyjęcie, że łącząca strony umowa na wykonanie dachu na budynku przy ul. (...) w O. jest nieważna w sytuacji, gdy brak projektu i decyzji o pozwoleniu na budowę, nie prowadzi do nieważności tego stosunku prawnego,
W oparciu o powyższe zarzuty wniósł o:
a) zmianę wyroku w zaskarżonym zakresie i oddalenie powództwa w całości,
b) zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm prawem przepisanych i niezbędnych wydatków, za obie instancje, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, za okres od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, ewentualnie,
c) uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Obie strony wniosły o oddalenie apelacji przeciwnika.
Sąd Apelacyjny zważył co następuje:
Apelacja powoda okazała się częściowo zasadna, natomiast apelacja pozwanego podlegała oddaleniu w całości.
Rację ma powód, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie odpowiada wymogom określonym art. 328 § 2 k.p.c., a sposób sformułowania tego uzasadnienia w istotny sposób utrudnia weryfikację motywów rozstrzygnięcia. W zakresie podstawy faktycznej Sąd pierwszej instancji ograniczył się w nim do odnotowania jedynie okoliczności związanych z zawarciem umowy i jej przedmiotu, faktu nieprawidłowości wykonania umowy, oraz wysokości odszkodowania, na które miał się składać koszt wymiany łączników tj. 164 355,21 zł. Natomiast powołana przez Sąd Okręgowy argumentacja, mająca przemawiać za częściowym uwzględnieniem powództwa, jest niezrozumiała i nie odnosi się do oceny zgłoszonego w sprawie roszczenia.
Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku zdaje się wynikać pogląd Sądu Okręgowego, że umowa była nieważna bowiem zrealizowano ją bez uzyskania projektu technicznego, a wobec wadliwości jej wykonania pozwany miał naruszyć zasadę ostrożności co generowało jego odpowiedzialność na zasadzie art. 415 k.c. ale tylko w zakresie 361 k.c. Z uzasadnienia można wyczytać również, że powód przyczynił się do szkody jednak sąd nie wskazał z jakim konkretnie zakresie i o ile zmniejszył z tego tytułu odszkodowanie. Pomijając oczywistą i rażącą wadliwość wyrażonego przez Sąd I instancji poglądu wskazać należy, iż w ogóle nie odnosi się on do treści zgłoszonego w pozwie roszczenia. Powód dochodził bowiem odszkodowania z tytułu wadliwego wykonania umowy i opierał je na przepisie art. 471 k.c. Na marginesie zauważyć należy również, że Sąd nie poinformował stron o zmianie kwalifikacji prawnej. Mając zatem na względzie powyższe stwierdzić należy, że uzasadnienie zaskarżonego orzeczenie nie spełnia zasad określonych art. 328 § 2 k.p.c. Nie oznacza to jednak, że stanowi to przyczynę uchylenia zaskarżonego orzeczenia. Zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych okolicznościach, w których treść uzasadnienia orzeczenia uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia lub w przypadku zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku, mimo, że wadliwe, pozwala prześledzić tok rozumowania sądu.
Oceniając zarzuty apelacyjne powoda należy się odnieść w pierwszej kolejności do zarzutu nierozpoznania istoty sprawy. Przepis art. 386 § 4 k.p.c. stanowi, że sąd drugiej instancji może uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania w razie nierozpoznania przez sąd pierwszej instancji istoty sprawy. Nierozpoznanie istoty sprawy - w rozumieniu art. 386 § 4 k.p.c. - oznacza zaniechanie przez sąd pierwszej instancji zbadania materialnej podstawy żądania pozwu albo pominięcie merytorycznych zarzutów pozwanego (por. wyrok SN z dnia 21 października 2005 r., III CK 161/05). Pojęcie "istota sprawy" z art. 386 § 4 k.p.c. oznacza materialny aspekt sporu z którym ustawodawca łączy rozważenie oraz ocenę poddanych przez strony pod osąd żądań i twierdzeń, a w konsekwencji - załatwienie sprawy w sposób merytoryczny lub formalny, w zależności od okoliczności i procesowych uwarunkowań konkretnej sprawy. "Rozpoznanie istoty sprawy" jest pojęciem węższym niż rozpoznanie i rozstrzygnięcie sprawy w ogóle, nie może ono być utożsamiane ani kojarzone z rozpoznaniem tylko kwestii formalnoprawnych. Może oznaczać wyłącznie zbadanie materialnej (istotnej) podstawy żądania pozwu oraz, ewentualnie, merytorycznych zarzutów pozwanego; a zatem a contrario, nierozpoznanie istoty sprawy to zaniechanie przez sąd tego właśnie badania. Obojętna jest przy tym przyczyna zaniechania, może więc tkwić zarówno w pasywności sądu, jak i w błędnym przyjęciu przesłanki niweczącej lub hamującej roszczenie (prekluzja, przedawnienie, potrącenie, brak legitymacji, prawo zatrzymania, itp.).
W stanie sprawy, mając na uwadze ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji oraz przytoczone przez ten Sąd rozważania prawne należy uznać, że w zakresie zgłoszonego roszczenia odszkodowawczego powoda, wbrew zarzutom skarżącego, Sąd zbadał istotę sprawy. Sąd częściowo ustalił stan faktyczny. Zbadał, choć wadliwie materialne podstawy żądania powoda, oceniał również twierdzenia pozwanego. Powód zarzuca, że sąd w ogóle nie wypowiedział się na temat części zgłaszanych przez niego roszczeń, a związanych z zabezpieczeniem budowy czy też przygotowaniem niniejszej sprawy. Nie mniej jednak, sąd pierwszej instancji, co prawda w jednym zdaniu, ale jednak stwierdził, że zasądzona kwota stanowi granicę odpowiedzialności pozwanego. Oznacza to w konsekwencji, że zarzut nierozpoznania istoty sprawy okazał się nieuzasadniony. Oczywiście Sąd Apelacyjny zdaje sobie sprawę wad uzasadnienia orzeczenia zapadłego w niniejszej sprawie, jednak nawet gdyby przyjąć, że stanowią one o nierozpoznaniu istoty sprawy, to należy w niniejszej sprawie odstąpić od możliwości uchylenia zaskarżonego wyroku w oparciu o art. 386 § 4 k.p.c. Dotychczasowy przebieg postępowania, jego czas oraz treść uzasadnienia zapadłego orzeczenia, przy zachowaniu tożsamości składu orzekającego, przemawiały za koniecznością przeprowadzenia postępowania dowodowego przez sąd drugiej instancji i korektą błędów popełnionych na obecnym etapie postępowania. Powyższe zdają się zauważać również pełnomocnicy stron, którzy mimo kategorycznych zarzutów apelacji, wnosili przede wszystkim o zmianę zaskarżonego orzeczenia.
Przechodząc do oceny istoty sporu w niniejszej sprawie stwierdzić należy, że z treści pozwu, który decyduje o zakresie rozpoznania sprawy, jasno wynika, że podstawą żądań powoda był fakt wadliwego wykonania umowy i tym samym podstawa prawna w postaci art. 471 k.c. Sąd Okręgowy dostrzegł powyższe, jednak stwierdzając wadliwie nieważność umowy, przyjął odpowiedzialność pozwanego na podstawie art. 415 k.c. tj. deliktu, którym miało być wadliwe wykonanie przedmiotowego dachu. Zatem niezależnie od wadliwości samej kwalifikacji prawnej, sąd przyjął ją wbrew oczywistym intencjom powoda. Przepis art. 443 k.c. przewiduje zbieg odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego i odpowiedzialności kontraktowej. Z takowym zbiegiem odpowiedzialności mamy do czynienia wtedy, gdy niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania stanowi jednocześnie naruszenie praw nakazów lub zakazów o charakterze powszechnym, a więc praw o charakterze bezwzględnym. Wówczas takie zachowanie dłużnika – mimo że zachodzi na tle łączącego go z poszkodowanym stosunku prawnego – stanowi jednocześnie delikt w rozumieniu prawa cywilnego. Jednak co istotne dla niniejszych rozważań, zgodnie z treścią tego przepisu wybór między roszczeniami pozostającymi w kumulacji należy do poszkodowanego, a przepisy ustawy nie przyznają pierwszeństwa żadnemu z nich (zob. M. Wałachowska (w:) Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna (art. 353-534), red. M. Fras, M. Habdas, Warszawa 2018, art. 443). Powód zaś jasno sformułował swoje żądanie wskazując jako jego podstawę art. 471 k.c. W tym kontekście zwrócić należy również uwagę na naruszenie przez sąd reguły art. 156.2 k.p.c.
Tym samym za zasadne uznać należy zarzuty apelacji powoda odnoszące się do błędu subsumpcji art. 415 k.c. i 471 k.c.
Przechodząc dalej, Sąd Apelacyjny nie podziela też oceny Sądu Okręgowego jakoby umowa łącząca strony miała być nieważna. Tym samym za zasadny uznać należy zarzut pozwanego dotyczący naruszenia art. 627 k.c. i art. 647 k.c. Przede wszystkim w samym uzasadnieniu brak jest jakichkolwiek wskazówek dotyczących podstawy prawnej uznania za nieważną umowy z dnia 20 sierpnia 2015 r. Sąd Apelacyjny podziela też argumentację apelacji, że nawet gdyby przyjąć konieczność uzyskania pozwolenia budowlanego na prace objęte tą umową to jego brak nie przesądzałby o nieważności umowy. Niezależnie jednak od powyższego, biegły R. M., na pytanie Sądu Apelacyjnego, w opinii z dnia 29 kwietnia 2023 r. wskazał, że do wykonania remontu dachu, w sposób przewidziany umową stron, pozwolenie budowlane nie było wymagane. Jak zauważył biegły, prace pozwanego polegały jedynie na wymianie poszycia dachowego i nie naruszały konstrukcji dachu
(Dowód: opinia biegłego R. M. k-416). Mając zatem na względzie powyższe ustalenie, stwierdzić należy, że w niniejszej sprawie brak było podstaw do uznania za nieważną umowy stanowiącej podstawę kwestionowanych prac.
Tym samym należało ocenić przesłanki odpowiedzialności pozwanego w oparciu o przepis art. 471 k.c. zgodnie z którym dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Kluczowe było zatem ustalenie czy pozwany wykonał umowę zgodnie z jej treścią oraz zasadami sztuki budowlanej, a następnie czy do zerwania dachu doszło na skutek tejże wadliwości czy też wobec nadzwyczajnego zdarzenia atmosferycznego. W niniejszej sprawie istotna była też kwestia sposobu eksploatacji dachu, a zwłaszcza jego konserwacji oraz wpływ ewentualnych uchybień w tym zakresie, na zerwanie poszycia dachowego. Sąd odwoławczy zbadał też kwestię związaną z ewentualnym brakiem zawinienia pozwanego, wynikającym z wykonania remontu bez projektu. Powyższe ustalenia, co oczywiste, wymagały wiedzy specjalistycznej. Na wstępie tej części rozważań stwierdzić należy, że Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne ustalenia Sądu Okręgowego. Wymagały one jednak uzupełnienia.
Realizując powyższe Sąd Apelacyjny uzupełnił postępowanie dowodowe ustalając co następuje:
W umowie z dnia 9 października 2015 r. pozwany zobowiązał się do wykonania usługi remontowo-budowlanej w skład, której wchodziło zamontowanie krokwi na istniejącym dachu, oraz pokrycie danym materiałem. Strony uzgodniły zakres usług i rodzaj użytych materiałów. Umowa nie określała długości wkrętów do przykręcania tarcicy. Strony podpisały w dniu 7 stycznia 2016 r. protokół odbioru, a pozwany udzielił 36 miesięcznej gwarancji. Pozwany jest profesjonalistą w zakresie wykonywania remontu dachów.
(dowód: umowa k-15, protokół odbioru k-17, zeznania pozwanego)
W dniach 9-11 marca 2019 r. na terenie miasta O. w rejonie ulicy (...) występowały wysokie prędkości wiatru oraz porywy wiatru przekraczające 24 m/s. Na początku 11 marca mogły one punktowo przekraczać 30 m/s.
(Dowód: ekspertyza Centrum (...) (...) (...) w K. k-182)
Podczas wykonywania prac remontowych pozwany nieprawidłowo dobrał kołki ramowe mocujące dach do istniejącej powierzchni dachu.
(dowód: opinia biegłego R. M. k-214, dowód zakupu materiałów k-135)
Bezpośrednią przyczyną zerwania dachu w budynku przy ul.(...) w O. było wadliwe wykonanie prac polegających na naprawie pokrycia dachowego. Zastosowane przez pozwanego kołki nie nadawały się do montażu konstrukcji dachowej poddanej obciążeniu wiatrem ponieważ miały za małą średnicę, były za krótkie i nie przenosiły minimalnej siły wyrywającej 450 kg. Pokrycie dachowe przytwierdzone takimi kolkami nie wytrzymałoby normalnych podmuchów silnego wiatru to jest takich o sile 22 m/s. Przyczyną zerwania dachu nie były nadzwyczajne warunki pogodowe, a wadliwe wykonanie remontu dachu. Na zaistniałą katastrofę nie miał wpływu sposób eksploatacji dachu. Zaniedbania wskazywane w tym zakresie przez pozwanego nie mogły mieć wpływu na zniszczenie dachu.
(dowód: opinie biegłego R. M. k-413, 435 i 468)
W celu prowizorycznej naprawy dachu powód poniósł koszt 7 000 zł. Naprawa ta miała na celu zabezpieczenie budynku przed dalszymi zniszczeniami.
(dowód: faktura vat nr (...) z dnia 18 marca 2019 r., opinie biegłego M.)
Powód wydatkował też 11 800 zł na prywatną ekspertyzę ustalającą przyczyny zerwania dachu. Następnie powód odbudował dach, jednak w innej technologii, a koszt jaki poniósł z tego tytułu to kwota 115 002,93 zł.
(dowód: ekspertyza techniczna z maja 2019 r., faktura vat nr (...) z dnia 12 marca 2019 r., opinia biegłego M.)
Koszt odtworzenia dachu sprzed jego zerwania w cenach na III kw. 2024 r. wynosi 212 507,46 zł netto i 261384,18 zl brutto.
(dowód: opinia biegłego R. M. k-517)
Powyższe ustalenia zostały dokonane na podstawie opinii biegłego R. M., którą sąd uznał w całości za przekonującą. Biegły jest specjalistą w z wieloletnim doświadczeniem. Jest biegłym sądowym od ponad 25 lat, a uprawnienia dotyczące konstrukcji dachów posiada od roku 1988. Opinię wykonał na podstawie zebranego przez siebie materiału. W szczególności osobiście wykonał zdjęcia kołków mocujących pokrycie, dodatkowo dysponował w tym zakresie fakturą ich zakupu oraz dokumentacją fotograficzną zebraną podczas sporządzania prywatnej ekspertyzy K. M. (1). Biegły zbadał też dokumentację fotograficzną, która pozwoliła mu na ustalenie grubości dachu, a zwłaszcza jego izolacji, co z kolei pozwoliło mu na ustalenie, że użyte kołki były nieprawidłowe i nie mogły utrzymać dachu nawet w przypadku wiatru normalnie zdarzającego się w tym rejonie. Biegły złożył dwie opinie w postępowaniu przed pierwszą instancją, a następnie dwie pisemne opinie na zlecenie Sądu Apelacyjnego i ich ustne uzupełnienie na rozprawie w dniu 15 grudnia 2024 r. R. M. szczegółowo doniósł się do wszystkich zarzutów pozwanego. Wykazał, że jego praca nie polegała na podtrzymaniu wniosków prywatnej ekspertyzy, a sam zbadał resztki materiału z zerwanego dachu, przeanalizował faktury na zakup materiałów i dokonał stosownych obliczeń. Argumentacja, że źle dobrane kołki mocujące, po trzech latach eksploatacji, na skutek napięć dachu, spowodowanych podmuchami wiatrów, stopniowo rozluźniają się, jest dla sądu zrozumiałą i przekonująca. Powyższa argumentacja wyjaśnia również dlaczego do zerwania dachu doszło dopiero po kilku latach eksploatacji. Biegły wyjaśnił też dlaczego kontrole dachu nie mogły wykryć powyższej wady. Dla sądu przekonujący jest argument, że kołki były zakryte, a dla sprawdzenia ich stabilności trzeba byłoby zdjąć dach. Z uwagi na upływ czasu i wykonanie nowego dachu, biegły mógł zbadać jedynie pozostałości starej konstrukcji jednak dysponował fotografiami wykonanymi na zlecenie powoda, których autentyczność nie została zakwestionowana. Opinia jest kategoryczna, a w ocenie sądu brak jest jakichkolwiek niewyjaśnionych kwestii, które miałyby przemawiać za dopuszczeniem kolejnej opinii. Biegły wyjaśnił też, że wobec dysponowania przez niego rachunkami dotyczącymi zakupu materiałów, zbędne jest przesłuchanie świadków zgłoszonych przez pozwanego. R. M. znał ilość i rodzaj kołków mocujących, powierzchnię i grubość dachu, co pozwoliło mu stwierdzić, że nawet przy przyjęciu prawidłowości wykonania montażu, rodzaj użytych materiałów dyskwalifikuje jakość samego remontu. Tym samym zeznania świadków zgłoszonych przez pozwanego nie mogły wpłynąć na kategoryczność opinii czy też dostarczyć biegłemu wiedzy potrzebnej do jej wydania. Jak przekonująco wyjaśnił biegły, nawet prawidłowe odstępy między kolkami mocującymi poszycie nie mogły zapobiec katastrofie.
Wobec powyższego, za niezasadne uznać należało zarzuty pozwanego dotyczące a to art. 233
k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez wadliwą ocenę opinii biegłego.
W tym kontekście podkreślić należy również, że w sprawie nie doszło do naruszenia art. 309 k.p.c. poprzez wykorzystanie w opinii biegłego sądowego, zdjęć i pomiarów wykonanych przez inną osobę, w tym przypadku eksperta dr. inż. K. M. (1). Sąd dopuścił dowód z tej ekspertyzy jednak wyłącznie jako dokumentu prywatnego i na okoliczność jej treści. Nie oznacza to jednak, że biegły M. nie mógł w swej opinii wykorzystać zdjęć wykonanych bezpośrednio po zerwaniu dachu, zwłaszcza, że ze względu na upływ czasu i wykonanie koniecznych remontów, sam nie mógł wykonać takich fotografii. Nie jest natomiast prawdą, że biegły M. powielił obliczenia prywatnej ekspertyzy. Powtórzył obliczenia i otrzymał analogiczne wyniki, co jednak nie dyskwalifikuje samej opinii.
W sprawie nie doszło też do naruszenia art. 248 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i art. 309 k.p.c. poprzez niezobowiązanie powoda do przedłożenia (l) książki obiektu budowlanego, dotyczącej przedmiotowego budynku magazynowego, przy ul. (...) w O. oraz (2) protokołów z kontroli i innej dokumentacji, w tym ocen i ekspertyz, dokumentujących obowiązkowe przeglądy techniczne, przewidziane ustawą z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo Budowlane, które były wykonywane w przedmiotowym budynku magazynowym, w okresie od 7 stycznia 2016 r. do 1 marca 2019 r. Pozwany przedłożył wszystkie dokumenty, które w ocenie biegłego pozwalały na wydanie kategorycznej opinii. Biegły wyjaśnił też, że wykrycie wady wykonania remontu, czy też stopniowego poluzowywania się jego mocowania wymagałoby zdjęcia dachu i było niemożliwe podczas rutynowych czy też obowiązkowych kontroli. Tym samym stanowczo stwierdzić należy, że brak jest związku przyczynowego między ewentualnymi, choć niestwierdzonymi, uchybieniami w eksploatacji dachu, a zaistniałą katastrofą budowlaną.
Bez znaczenia jest również zarzut pozwanego dotyczący podpisania przez powoda protokołu odbioru prac. Fakt ten nie zwalnia profesjonalisty, którym był pozwany, z odpowiedzialności za jakość wykonanych przez niego prac.
Podsumowując powyższe ustalenia, stwierdzić należy, że do zerwania dachu doszło na skutek wadliwego wykonania remontu dachu, za co odpowiedzialność ponosi strona pozwana. Brak wykonania projektu remontu nie ekskulpuje pozwanego. Przedmiotem umowy wiążącej strony było wykonanie usługi remontowo budowlanej, w skład której wchodziło wykonanie konstrukcji na istniejącym dachu oraz przykrycie danym materiałem. Strony wprost wskazały, jakie materiały miały zostać wykorzystane w ramach realizacji przedmiotu umowy przy czym nie określały dokładnych wymiarów kołków mocujących. Pozwany zobowiązał się także do wykonania prac zgodnie ze sztuką budowlaną, co należy wyraźnie podkreślić. Strony nie ustaliły z kolei, że powód ma przedstawić pozwanemu projekt budowlany oraz pozwolenie na budowę w zakresie remontu dachu, które zresztą okazały się zbędne. Skoro strony nie ustaliły takiego zobowiązania po stronie powoda, jako inwestora, nie sposób obciążać powoda skutkami braku realizacji takiego obowiązku. Podnieść należy również, że to pozwany (wykonawca) był przedsiębiorcą z branży budowlanej, ze specjalizacją w zakresie dekarstwa. W relacjach stron, to właśnie pozwany winien był wiedzieć, czy przedmiotowa usługa remontowo-budowlana wymaga sporządzenia projektu budowlanego oraz uzyskania pozwolenia na budowę, a także, czy tego rodzaju inwestycja może być bezpiecznie przeprowadzona bez uzyskania takich dokumentów. Skoro zaś powód zlecił przedmiot umowy do wykonania profesjonaliście, to niewątpliwie oczekiwał od tegoż specjalisty, zobowiązującego się do realizacji prac zgodnie ze sztuką budowlaną, wykonania przedmiotowych także zgodnie z przepisami Prawa budowlanego. Jeżeli zatem, w przypadku tej konkretnej usługi, wymagane było uzyskanie takich dokumentów i aktów administracyjnych, jak wskazał to Sąd I instancji, to na pozwanym, jako wykonawcy spoczywał — w ramach obligu stron - obowiązek zwrócenia powodowi uwagi na to, że brak tych dokumentów uniemożliwia powodowi realizację zadania, zgodnie z brzmieniem obligu (art. 651 k.c.). Mając zatem na względzie, iż pozwany nie zgłosił powodowi — w trybie art. 651 k.c. - przeszkód w realizacji zadania, uznał pozwany, iż przedmiotowe może wykonać, bez tych dokumentów. Nie można zatem przerzucać na powoda następstw takiego sposobu wykonania prac przez pozwanego i uznawać powoda za odpowiedzialnego za przyczynienie się do powstania szkody z tego tytułu. Podkreślenia bowiem wymaga, że pozwany w oparciu o tak samo skonstruowaną umowę oraz okoliczności stanu faktycznego wykonał w dalszej kolejności następne zlecenie na rzecz powoda, również bez dokumentacji projektowej oraz pozwolenia na budowę. Przekonuje to zatem o tym, że strony stały na stanowisku, iż uzyskanie projektu budowlanego oraz pozwolenia na budowę nie jest konieczne, a zatem powód nie jest zobowiązany do przedłożenia takiej dokumentacji w ramach obligu stron. Tym samym zarzut powoda dotyczący naruszenia przez sąd art. 658 k.c. w zw. z art. 651 k.c. okazał się trafny.
Mając na względzie, że umowa wiążąca strony była ważna, pozwany nie wykonał jej prawidłowo, nie wykazał też żeby było to skutkiem okoliczności za które nie ponosi winy, na skutek wadliwości wykonania powód poniósł szkodę w postaci zerwania dachu, ustalić należało zakres należnego odszkodowania.
W ocenie sądu nie może budzić wątpliwości fakt, że pozwany poniósł szkodę w postaci straty dachu, którego koszt odbudowy wynosi według aktualnych cen 212 507,46 zł netto. Powód domagał się zapłaty, bowiem fizyczne naprawienie szkody było obecnie niemożliwe gdyż dach został odbudowany w innej technologii. Powyższe nie pozwalało też na przyjęcie jako wysokości szkody kwoty jaką powód wydatkował na odbudowę dachu. W wyniku odbudowy powód stał się właścicielem dachu tańszego i wykonanego z innych materiałów. Zatem jego szkoda w tym zakresie nie polegała na poniesionym koszcie odbudowy, a kwocie jaką musiałby wydać w celu odbudowy dachu w takiej technologii i przy użyciu takich materiałów jak w przypadku dachu zniszczonego. Mając na względzie powyższe sąd dopuścił dowód z opinii biegłego M., który szczegółowo wycenił koszty jakie byłyby niezbędne do przywrócenia dachu do stanu sprzed jego zerwania. Powód domagał się zasądzenia kwoty netto i taka też kwota została uwzględniona w wyroku. Co do ustalania cen związanych z odbudową, Sąd kierował się wskazaniami art. 363 § 2 k.c. nie znajdując żadnych szczególnych okoliczności, które miałyby przemawiać za odstąpieniem od zasady przyjmowania cen na datę wyrokowania.
Trafny okazał się też zarzut naruszenia art. 361 § 1 k.c. w zw. z art. 362 k.c. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie i przyjęcie, że pozwany ponosi odpowiedzialność tylko za następstwa wadliwe dobranych łączników, kiedy pozwany jako wykonawca prac odpowiada za normalne następstwa swojego działania, w tym poniesione przez powoda koszty minimalizacji szkody, którymi to następstwami niewątpliwie były powstałe po stronie powoda roszczenia, a to: o zapłatę z tytułu kosztów naprawy prowizorycznej dachu bezpośrednio po powstaniu szkody powoda (7 000,00 zł netto), celem bieżącej naprawy dachu oraz o zwrot kosztów sporządzenia ekspertyzy technicznej (11 800 zł netto). Co do pierwszego z tych roszczeń to nie może budzić wątpliwości fakt, że powód po zerwaniu dachu, zgodnie z obowiązkiem minimalizacji szkody wynikającym z art. 354 § 1 k.c. powinien był podjąć działania zmierzające do zabezpieczenia budynku. W przeciwnym przypadku rozmiar szkody byłby znacznie większy. Powód załączoną fakturą wykazał fakt poniesienia wydatku w kwocie 7 000 z, a okoliczność ta nie budziła wątpliwości sądu. Pozwany nie zgłosili też żadnych wniosków dowodowych, które miałyby zmierzać do wykazania zbędności tego wydatku czy też jego wysokości. Tym samym powództwo w tym zakresie zostało uwzględnione. Analogicznie na uwzględnienie zasługiwało żądanie związane z wydatkami jakie poniósł powód na prywatną ekspertyzę. Sąd podziela w tym zakresie stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w Uchwale III CZP 99/18, co czyni zbędnym ich powtarzanie. W ocenie sądu odwoławczego dopiero prywatna ekspertyza pozwoliła powodowi na ustalenie przyczyn zerwania dachu. Zatem była niezbędna dla wytoczenia niniejszego powództwa, a jej koszt tj. 11 800 zł powiększał szkodę powoda i został uwzględniony w zasądzonym odszkodowaniu.
Inaczej przedstawia się natomiast kwestia związana z żądaniem zapłaty za pokrycia dachu papą oraz ułożenia nowych rynien (115 002,93 zł netto). Granice szkody powoda wyznacza kwota potrzebna do doprowadzenia nieruchomości do stanu sprzed zerwania dachu. Gdyby zaś, jak chciał tego powód, oprócz kosztów doprowadzenia nieruchomości do stanu sprzed katastrofy, zasądzić mu kwotę jaką wydatkował na odbudowę dachu w tańszej technologii, otrzymałby odszkodowanie niejako dwukrotnie. Tym samym ta część żądania powoda podlegała oddaleniu jako niemieszcząca się w granicach jego szkody w rozumieniu art. 363 k.c., a apelacja podlegała w tej części oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. o czym orzeczono w pkt. 2 Wyroku.
Reasumując zatem, na szkodę powoda złożyła się kwota 212 507,46 zł, 11 800 zł i 7000 zł co łącznie dało 231 307 zł zasądzone w pkt. I zmienianego wyroku o czym orzeczono na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. uwzględniając apelację powoda.
Sąd Apelacyjny stanął też na stanowisku, że skoro koszt przywrócenia nieruchomości powoda do stanu sprzed szkody, był szacowany na podstawie aktualnych cen, to również odsetki winno się zasądzić od daty wyrokowania. Zasadą jest bowiem dopuszczalność dochodzenia roszczenia o zapłatę odsetek od dnia, w którym doszło do ustalenia wysokości odszkodowania (por. A. Koch, w: Gutowski, Komentarz, t. I, art. 363, Nb 25; W. Popiołek, w: Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2015, art. 481, Nb 8-9; uchw. SN z 31.1.1994 r., III CZP 184/93, OSNCP 1994, Nr 7-8, poz. 155; uchw. SN z 6.9.1994 r., III CZP 105/94, OSNC 1995, Nr 2, poz. 26; wyr. SN z 10.2.2000 r., II CKN 725/98, OSNC 2000, Nr 9, poz. 158; wyr. SN z 24.1.2001 r., II UKN 197/00, MoP 2003, Nr 8, s. 371; wyr. SN z 8.5.2003 r., II CKN 66/01, Legalis; wyr. SN z 7.8.2003 r., IV CKN 372/01, niepubl.; wyr. SN z 17.6.2004 r., V CK 551/03, Legalis; wyr. SN z 4.2.2005 r., I CK 569/04, Legalis; wyr. SN z 22.11.2012 r., II CSK 736/11, Legalis; wyr. SN z 9.1.2013 r., III CSK 83/12, niepubl.; wyr. SN z 14.10.2016 r., I CSK 685/15, Legalis; wyr. SN z 17.1.2017 r., IV CSK 106/16, Legalis). Od tego momentu poszkodowany nie korzysta ze swoistego mechanizmu zapewniającego mu wynagrodzenie za czas oczekiwania na odszkodowanie polegającego na uwzględnieniu cen z daty ustalania wysokości odszkodowania. Od tego momentu nie zachodzi zatem ryzyko, że poszkodowany wzbogaci się w wyniku stosowania wobec niego jednocześnie szczególnego mechanizmu waloryzacyjnego uregulowanego w art. 363 § 2 k.c. oraz odsetek, z których każdy ma na celu zapewnienie wynagrodzenia za czas oczekiwania na odszkodowanie.
W niniejszej sprawie zachodziła jednak szczególna okoliczność, która skutkowała częściowym odstępstwem od powyższej zasady. Mianowicie, przed wezwaniem do zapłaty, powód poniósł już część kosztów związanych z naprawieniem szkody. Naprawił dach (choć w tańszej technologii), wydatkował 7000 zł na zabezpieczenie budynku po zerwaniu dachu i poniósł koszty prywatnej ekspertyzy. Łączne wydatki z tego tytułu to kwota 133 802,93 zł i odsetki w ocenie sądu, co do tej kwoty należą się powodowi od dnia wskazanego w wezwaniu (k-105) tj. od dnia 22 kwietnia 2020 r. Przyjęcie odmiennego stanowiska prowadziłoby w tym zakresie do niczym nieusprawiedliwionego wzbogacenia pozwanego. Natomiast w zakresie pozostałej kwoty tj. 97 504,53 zł odsetki ustawowe za opóźnienie należą się od dnia wyrokowania, bowiem powód nie poniósł dotychczas tych kosztów, a wysokość odszkodowania była ustalana właśnie na tę datę. Orzeczenie o odsetkach znajdowało zatem uzasadnienie w art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c, a orzeczono o nich w pkt. I zmienianego wyroku.
Reasumując zatem; wyrok sądu pierwszej instancja podlegał zmianie poprzez zasądzenie kwoty adekwatnej do szkody rzeczywiście poniesionej przez powoda, o czym orzeczono w pkt. 1 Wyroku na podstawie 386 § 1 k.p.c., oddalając apelację pozwanego w całości, a apelację powoda w pozostałej części w pkt 2 wyroku na podstawie art. 385 k.p.c.
Korekta rozstrzygnięcia wymagała też zmiany orzeczenia w przedmiocie kosztów postępowania, o których orzeczono zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 198 k.p.c. powód wygrał proces przed sądem pierwszej instancji w 69,18 %. Łączna suma kosztów to 40 852 zł czego pozwany poniósł jedynie 10 817 zł. Wobec czego w pkt. III Zmienianego wyroku zasądzono na rzecz powoda kwotę 17 444,42 zł, a dotychczasowemu pkt. V nadano nr IV.
Wobec częściowego uwzględnienia apelacji powoda i oddalania apelacji pozwanego orzeczono o kosztach postępowania apelacyjnego zgodnie z art.100 k.p.c. Łączna suma kosztów to kwota 17 018,28 zł na, którą złożyło się wynagrodzenie pełnomocników po 8.100 zł w myśl § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz opłaty od apelacji. Mając na względzie powyższe należało proporcjonalnie do wygranej powoda (69%) i poniesionych przez niego kosztów, zasądzić na jego rzecz powoda 8918,28 zł o czym orzeczono w pkt. 3 wyroku. Od zasądzonych kosztów postepowania zasądzono z urzędu odsetki stosownie art. 98 § 11 k.p.c.
W pkt. 4 wyroku nakazano pobrać od pozwanego, na podstawie art. 113 pust. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych kwotę 3524,82 zł wynikającą z kosztów opinii biegłego przeprowadzonych przed Sądem Apelacyjnym. Koszty te nie były zaliczkowane przez żadną ze stron postepowania.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację: Kamil Grzesik
Data wytworzenia informacji: