I AGa 165/21 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2023-03-07
Sygn. akt I AGa 165/21
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 7 marca 2023 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: SSA Wojciech Żukowski
Protokolant: Krzysztof Malinowski
po rozpoznaniu w dniu 7 marca 2023 r. w Krakowie na rozprawie
sprawy z powództwa A. B. (1)
przeciwko (...) Sp. z o.o. w S.
o zapłatę
na skutek apelacji powoda
od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach
z dnia 3 marca 2021 r. sygn. akt VII GC 247/19
1. oddala apelację;
2. zasądza od powoda na rzecz strony pozwanej kwotę 5.400 zł (pięć tysięcy czterysta złotych) tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.
Sygn. akt I AGa 165/21
UZASADNIENIE
Pozwem z dnia 10 października 2019 r. powód A. B. (1) domagał się ustalenia, że na podstawie umowy z dnia 16 października 2017 r., aneksu nr (...) z dnia 27 grudnia 2017 r., aneksu nr (...) z dnia 3 stycznia 2018 r., aneksu nr (...) z dnia 10stycznia 2018 r., aneksu nr (...) z dnia 16 lipca 2018 r., porozumienia nr (...) z dnia 10 września 2018 r. oraz umowy z dnia 12 lutego 2019 r.:
- wynagrodzenie należne powodowi za zrealizowanie robót określonych w ww.
umowie i aneksach, zatrzymane przez generalnego wykonawcę na okres gwarancji, nie stanowi kaucji gwarancyjnej, lecz wynagrodzenie o odroczonym terminie płatności, za którego zapłatę powodowi solidarną odpowiedzialność ponosi pozwany oraz generalny wykonawca,
- pozwany wstąpił we wszelkie prawa i obowiązki generalnego wykonawcy wynikające ze zobowiązania się powoda do świadczenia napraw gwarancyjnych na przedmiocie ww. umowy na podstawie umowy zawartej pomiędzy pozwanym a generalnym wykonawcą z dnia 12 lutego 2019 r., wobec czego jest obowiązany przyjąć od powoda gwarancję ubezpieczeniową oraz wydać mu w zamian wynagrodzenie zatrzymane przez generalnego wykonawcę,
- pozwany zobowiązany jest przyjąć gwarancję ubezpieczeniową lub bankową zakupioną przez powoda, bądź przedstawić okoliczności, dla których odmawia jej przyjęcia,
jak również domagał się zasądzenia od pozwanego na swoją rzecz kosztów procesu według norm prawem przepisanych.
W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że pozwany w dniu 1 czerwca 2017 r. zawarł umowę o roboty budowlane z (...) S.A., której przedmiotem była „Rozbudowa zakładu produkcji (...) Sp. z o.o. z częścią socjalną na działkach ew. nr (...) obręb (...) położonych w S. przy ul. (...) wraz z infrastrukturą zewnętrzną i zagospodarowaniem terenu”. W umowie tej pozwany wystąpił jako inwestor, a (...) S.A. jako generalny wykonawca. W następstwie ww. umowy o roboty budowlane generalny wykonawca zawarł z powodem umowę z dnia 16 października 2017 r., której przedmiotem było kompleksowe wykonanie instalacji (...) ww. zadaniu. Powód był prawidłowo zgłoszony inwestorowi, który zaakceptował jego udział przy realizacji ww. zadania. Zgłoszenie nie obejmowało aneksów i dodatkowych zleceń nr(...), jednakże powód, pozwany i generalny wykonawca w porozumieniu nr (...) z dnia 10 września 2018 r. postanowiły dokonać rozliczenia zgodnie z art. 647[1] k.c. i zgodnie z umową. Kwota łączna zatrzymanego wynagrodzenia powoda służąca zabezpieczeniu gwarancji na okres gwarancji i rękojmi wynikająca z umowy podstawowej, aneksów i ww. zleceń wyniosła 193 849,24 zł. Zapis § 7 ust. 10 umowy z dnia 16 października 2017 r. określał zasady potrąceń przez generalnego wykonawcę z każdej faktury powoda 10% jej wartości tytułem zabezpieczenia należytego wykonania umowy oraz roszczeń wynikających z gwarancji i rękojmi oraz terminy i zasady ich zwrotu powodowi. Generalny wykonawca wyraził zgodę na zmianę formy zabezpieczenia na gwarancję ubezpieczeniową. W takim przypadku powód był obowiązany dostarczyć w ciągu 7 dni od podpisania umowy gwarancji ubezpieczeniowej jej oryginał. Powód zrealizował powierzone mu prace bez zastrzeżeń ze strony generalnego wykonawcy i inwestora. Na dzień wniesienia pozwu nieuregulowana pozostała kwota w wysokości 193 849,24 zł, stanowiąca równowartość 50% z kwot potrącanych przez generalnego wykonawcę tytułem zabezpieczenia jego roszczeń związanych z koniecznością przeprowadzenia napraw gwarancyjnych w okresie gwarancji i rękojmi oraz stanowiąca równowartość 3% zleceń dodatkowych nr (...). W dniu 15 marca 2019 r. doszło do rozpoczęcia postępowania restrukturyzacyjnego w stosunku do generalnego wykonawcy. Generalny wykonawca przed rozpoczęciem postępowania upadłościowego zalegał z płatnościami na rzecz powoda, które zgodnie z zasadą solidarnej odpowiedzialności inwestora zostały częściowo uregulowane przez pozwanego. Jednocześnie niemożliwe stało się zwolnienie zatrzymanego przez generalnego wykonawcę wynagrodzenia z uwagi na fakt, iż ubezpieczyciele, z którymi kontaktował się powód odmówili udzielenia gwarancji ubezpieczeniowej powodowi wystawionej na rzecz generalnego wykonawcy. Powód dodał, iż w dniu 12 lutego 2019 r. pozwany zawarł z generalnym wykonawcą umowę, na podstawie której wstąpił w miejsce generalnego wykonawcy w miejsce beneficjenta ewentualnych napraw gwarancyjnych, do których dokonania jest zobowiązany powód w okresie gwarancji. Jednocześnie pozwany odmawia wypłacenia powodowi pozostałej do zapłaty części wynagrodzenia zatrzymanego przez generalnego wykonawcę oraz odmawia jakichkolwiek rozmów na temat przyjęcia przez niego gwarancji ubezpieczeniowej w miejsce zatrzymanego wynagrodzenia, wskazując, iż na podstawie umowy zawartej z generalnym wykonawcą przejął jedynie uprawnienia z tytułu klauzuli gwarancyjnej, a podmiotem zobowiązanym do zwrócenia wynagrodzenia zatrzymanego powodowi w dalszym ciągu jest generalny wykonawca. Ponadto powód wskazał, że nadzorca sądowy generalnego wykonawcy pismem z dnia 10 maja 2019 r. poinformował, iż zatrzymane wynagrodzenie zostało zatrzymane przez pozwanego i jest przetrzymywane na jego rachunku bankowym. W dniu 18 czerwca 2019 r. powód skierował do pozwanego zapytanie o warunki gwarancji ubezpieczeniowej, które będzie gotów zaakceptować, co pozostało bez odpowiedzi. W dalszej części powód uzasadniał swój interes prawny w uzyskaniu orzeczenia ustalającego w niniejszej sprawie oraz istnienie dochodzonego stosunku prawnego, wskazując przy tym, że stan niepewności powoda wynika z przesłanek obiektywnych, zawartych w dokumentach i informacjach prasowych załączonych do pozwu. Powołał się na art. 647[1] § 6 k.c., który nie pozwala na wyłączenie w drodze umownej ustawowej odpowiedzialności solidarnej inwestora – pozwanego i generalnego wykonawcy. Jako niedopuszczalną powód uznał konstrukcję prawną, na podstawie której pozwany przejął od generalnego wykonawcy jedynie uprawnienia do żądania od powoda napraw w okresie gwarancji, bądź pokrywania kosztów tych napraw z wynagrodzenia należnego powodowi, a zatrzymanego przez generalnego wykonawcę, bez jednoczesnego przejęcia obowiązków wynikających z gwarancji należytego wykonania robót udzielonego generalnemu wykonawcy przez powoda, tj. obowiązku zwrotu zatrzymanego wynagrodzenia po upływie okresu gwarancji, bądź przyjęcia gwarancji ubezpieczeniowej lub bankowej i wydania powodowi zatrzymanego wynagrodzenia. Jako nietrafne wskazał stanowisko pozwanego, iż zatrzymane przez generalnego wykonawcę wynagrodzenie ma charakter kaucji gwarancyjnej, a nie wynagrodzenia o odroczonym terminie płatności, na co wskazuje fakt, iż powód nie zawierał z generalnym wykonawcą dodatkowej umowy kaucji gwarancyjnej oraz środki każdorazowo potrącane z wystawianych przez powoda generalnemu wykonawcy faktur nie były deponowane przez niego na osobnym rachunku bankowym.
Pismem procesowym z dnia 23 stycznia 2020 r. powód, działając w oparciu o art. 193 § 1 k.p.c. i w związku z ogłoszeniem upadłości generalnego wykonawcy – (...) S.A., zmienił powództwo w niniejszej sprawie w ten sposób, iż w miejsce powództwa o ustalenie wniósł o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 193 849,24 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w transakcjach handlowych od dnia 12 października 2019 r. do dnia zapłaty – stosownie do treści art. 91 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 498 z późn. zm.) w zw. z art. 647[1] k.c. (k. 154 – 159)
W odpowiedzi na pozew pozwany (...) Sp. z o.o. w S. wniósł o oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenia kosztów procesu. Pozwany zarzucił również nieprawidłowe określenie wartości przedmiotu sporu. W uzasadnieniu pozwany przyznał fakt zawarcia z generalnym wykonawcą umowy o roboty budowlane, jak również częściowego ich podzlecenia powodowi, przy czym zakwestionował prawidłowość zgłoszenia inwestorowi powoda jako podwykonawcy w zakresie zmian wprowadzonych aneksami nr (...), a inwestor nie zaakceptował tych zleceń w żaden sposób. Wobec powyższego, jak wskazał pozwany inwestor nie ponosi solidarnej odpowiedzialności z generalnym wykonawcą zgodnie z art. 647[1] k.c. za zobowiązania z nich wynikające. Powyższe zostało także wprost potwierdzone przez powoda w Porozumieniu nr (...) w sprawie rozliczenia wynagrodzenia podwykonawcy z dnia 10 września 2018 r. Wskazał, że z uwagi na to, że powód nie otrzymał od generalnego wykonawcy pełnego wynagrodzenia tytułem wykonania robót określonych umową podwykonawczą, nieuiszczona część wynagrodzenia powoda została przez pozwanego uregulowana zgodnie z treścią Porozumienia 2, pomimo iż w części wynikającej z aneksów pozwany nie ponosił solidarnej odpowiedzialności z generalnym wykonawcą za zapłatę tego wynagrodzenia. Również z uwagi na to, że powód nie otrzymał od generalnego wykonawcy zwrotu zabezpieczenia należytego wykonania umowy będącego kaucją gwarancyjną, kwota w wysokości 181 500 zł na zasadzie wyjątku została uregulowana przez pozwanego, pomimo braku po jego stronie obowiązku zwrotu tej kwoty, co potwierdza Porozumienie 2. Wbrew twierdzeniom pozwu, pozwany uregulował zobowiązania wynikające z zawartych porozumień. Porozumienia, w tym Porozumienie 2, szczegółowo określały warunki na jakich inwestor zobowiązał się do zapłaty kwot w nich wskazanych oraz wysokość tych kwot. Inwestor zgodził się wyjątkowo na rozliczenie także kwot, za które zgodnie z art. 647[1] k.c. nie ponosił odpowiedzialności (§ 1 ust. 11 Porozumienia 1 i§ 1 ust. 11 Porozumienia 2). Ponadto pozwany zwrócił uwagę, że w Porozumieniu 1 (§ 2 ust. 3) oraz Porozumieniu 2 (§ 2 ust. 3) powód oświadczył, że nie istnieją żadne inne wierzytelności w związku z realizacją umowy podwykonawczej oraz zleceń, co do których powód mógłby się zwrócić do pozwanego o zapłatę, w tym na zasadzie solidarnej odpowiedzialności inwestora za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy. Również w Porozumieniach powód oświadczył (§ 2 ust. 2), że zapłata wynagrodzenia lub wynagrodzenia i kaucji w sposób określony w § 2 ust. 1 (podstawa płatności, kwota, tytuł) wyczerpuje wszelkie roszczenia powoda względem pozwanego w związku z realizacją umowy podwykonawczej oraz zleceń w ramach inwestycji. Pozwany zarzucił przy tym brak interesu prawnego powoda w żądaniu ustalenia, ewentualnie przedwczesność tego roszczenia, podniósł, że kwota potrącona przez generalnego wykonawcę tytułem zabezpieczenia roszczeń wynikających z gwarancji i rękojmi stanowi kaucję gwarancyjną, a zatem brak jest solidarnej odpowiedzialności pozwanego za uregulowanie tej kwoty. Pozwany wskazał także na przejęcie przez siebie jedynie uprawnień (wierzytelności) generalnego wykonawcy wobec powoda z tytułu udzielonej (...) S.A. gwarancji i rękojmi, bez obowiązków spoczywających na generalnym wykonawcy w stosunku do powoda oraz brak po stronie pozwanego obowiązku przyjęcia gwarancji ubezpieczeniowej lub bankowej zakupionej przez powoda.
Odnosząc się do zmienionego powództwa pozwany wnosił o jego zwrot, ewentualnie oddalenie i zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych w zakresie obu roszczeń. Pozwany oponował dopuszczalności zmiany powództwa w niniejszej sprawie, a nadto podtrzymał argumentację powołaną w odpowiedzi na pozew, uzupełniając ją w zakresie braku podstaw do zastosowania w sprawie niniejszej art. 91 ust. 1 Prawa upadłościowego. (k. 233 – 249)
Postanowieniem z dnia 3 lipca 2020 r. Sąd, wobec zmiany powództwa na roszczenie o zapłatę, oddalił wniosek pozwanego o sprawdzenie wartości przedmiotu sporu jako bezprzedmiotowy. (k. 296)
Wyrokiem z dnia 3 marca 2021 r. Sąd Okręgowy w Kielcach:
- oddalił powództwo,
- zasądził od A. B. (1) na rzecz (...) Sp. z o.o. w S. kwotę 5 417 zł (pięć tysięcy czterysta siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu.
Sąd Okręgowy ustalił, że w dniu 1 czerwca 2017 r. pozwany (...) Sp. z o.o. w S. zawarł umowę o roboty budowlane z (...) S.A. w R., której przedmiotem była „Rozbudowa zakładu produkcji (...) Sp. z o.o. z częścią socjalną na działkach ew. nr (...) obręb 01 położonych w S. przy ul. (...) wraz z infrastrukturą zewnętrzną i zagospodarowaniem terenu”. W umowie tej pozwany występował jako inwestor, a (...) S.A. jako generalny wykonawca. Przedmiotowa umowa o roboty budowlane przewidywała możliwość zlecenia wykonania robót w ramach inwestycji za pomocą podwykonawców, na zasadach określonych w umowie o roboty budowlane oraz w ustawie Kodeks cywilny.
Generalny Wykonawca (...) S.A. i powód zawarli w dniach: 20 lutego 2018 r. (Zlecenie nr (...)), 21 lutego 2018 r. (Zlecenie nr (...)) oraz 4 czerwca 2018 r. (Zlecenie nr (...)) umowy o roboty budowlane, których przedmiotem było „kompleksowe wykonanie instalacji (...)z materiałów własnych” w ramach inwestycji. Zlecenia te nie zostały zgłoszone inwestorowi w sposób przewidziany w umowie o roboty budowlane z dnia 1 czerwca 2017 r. ani w kodeksie cywilnym.
W dniu 16 października 2017 r. generalny wykonawca (...) S.A. zawarł z powodem A. B. (1) jako podwykonawcą umowę, której przedmiotem było kompleksowe wykonanie instalacji (...) ww. zadaniu budowlanym. W zakresie tej umowy powód był prawidłowo zgłoszony inwestorowi, który zaakceptował jego udział przy realizacji ww. zadania. Do umowy podwykonawczej powód i generalny wykonawca zawarli 4 aneksy rozszerzające zakres prac zleconych powodowi oraz podwyższające jego wynagrodzenie. Zgłoszenie inwestorowi nie obejmowało wskazanych aneksów, ani dodatkowych zleceń nr(...).
Stosownie do treści § 7 ust. 10 umowy z dnia 16 października 2017 r. generalny wykonawca z każdej faktury wystawionej przez powoda potrącał 10% jej wartości tytułem zabezpieczenia należytego wykonania umowy oraz roszczeń wynikających z gwarancji i rękojmi. Zwrot 50% zatrzymanych kwot miał nastąpić, po wcześniejszym pisemnym wezwaniu przez podwykonawcę do ich zwrotu, w terminie 120 dni od daty podpisania bezusterkowego odbioru końcowego robót, natomiast zwrot pozostałych 50% - po upływie okresu gwarancji i rękojmi – w terminie 120 dni od pisemnego wezwania generalnego wykonawcy przez podwykonawcę do zwrotu. Zgodnie z § 10 ust. 2 umowy podwykonawca udzielił gwarancji na wykonane roboty oraz zainstalowane urządzenia na okres 65 miesięcy, liczony od dnia podpisania przez podwykonawcę protokołu odbioru końcowego robót z generalnym wykonawcą.
Generalny wykonawca wyraził zgodę na zmianę formy zabezpieczenia z kaucji gwarancyjnej na gwarancję ubezpieczeniową. W takim przypadku powód jako podwykonawca był obowiązany dostarczyć w ciągu 7 dni od podpisania oryginał umowy gwarancji należytego wykonania oraz gwarancji na okres gwarancji i rękojmi o treści zgodnej z załącznikiem nr (...) do umowy podwykonawczej. W przypadku nie przedstawienia gwarancji w ww. terminie generalny wykonawca był uprawniony potrącić kaucję gwarancyjną zgodnie z § 7 ust. 10 umowy z dnia 16 października 2017 r.
Powód zrealizował powierzone mu prace bez zastrzeżeń ze strony generalnego wykonawcy i inwestora, a jego prace zostały odebrane protokołem końcowego odbioru robót podpisanym w dniu 6 sierpnia 2018 r.
Z tytułu wykonanych robót powód wystawił na rzecz generalnego wykonawcy faktury VAT na łączną kwotę 4 041 641,78 zł netto, a faktura końcowa miała opiewać na kwotę 486 430,16 zł netto. Kwota łączna zatrzymanego przez (...) S.A. wynagrodzenia powoda, służąca zabezpieczeniu ewentualnych roszczeń zamawiającego z tytułu gwarancji i rękojmi wyniosła 193 849,24 zł. Zgodnie z protokołem odbioru końcowego rozkład tych kwot z ww. zatrzymanej sumy ogólnej stanowiącej zabezpieczenie kształtuje się następująco: 2,5% od umowy z aneksami, tj. 181 500 zł, 3% ze zlecenia nr (...), tj. 8 166,96 zł, 3% ze zlecenia nr(...), tj. 2 949,30 zł i 3% ze zlecenia nr (...), tj. 1 232,98 zł. Jednocześnie w protokole odbioru końcowego (pkt 4 lit. c) powód i generalny wykonawca uzgodnili, iż z wszystkich faktur wystawionych przez wykonawcę (powoda) za zrealizowanie przedmiotu umowy wykonawca (powód) wpłaci kwotę 193 849,24 zł lub dostarczy zaakceptowaną przez zarząd zamawiającego gwarancję jako zabezpieczenie ewentualnych roszczeń zamawiającego z tytułu rękojmi i gwarancji. Zamawiający miał przy tym prawo przeznaczyć zatrzymana kwotę na pokrycie roszczeń z tytułu gwarancji i rękojmi.
Powód w zakreślonym terminie nie przedstawił generalnemu wykonawcy gwarancji należytego wykonania umowy ani gwarancji na okres gwarancji i rękojmi o treści zgodnej z załącznikiem nr (...) do umowy podwykonawczej, bądź odpowiadającej ustaleniom zawartym w protokole odbioru końcowego.
Z uwagi na fakt, iż powód nie otrzymał od generalnego wykonawcy pełnego wynagrodzenia za wykonane roboty określone umową podwykonawczą wraz z aneksami powód (podwykonawca), (...) S.A. (generalny wykonawca) i pozwany (inwestor) zawarli dwa trójstronne porozumienia. Porozumienia te szczegółowo określały warunki, na jakich pozwany jako inwestor zobowiązał się do zapłaty kwot w nich wskazanych oraz wysokość tych kwot. Inwestor zgodził się wyjątkowo na rozliczenie także kwot, za które zgodnie z art. 647[1] k.c. nie ponosił odpowiedzialności (wynagrodzenia wynikającego z niezgłoszonych aneksów oraz kaucji gwarancyjnej).
Porozumienie z dnia 27 lipca 2018 r. obejmowało wynagrodzenie podwykonawcy pomniejszone o kwotę zabezpieczenia roszczeń wynikających z gwarancji i rękojmi.
W Porozumieniu nr (...) w sprawie rozliczenia wynagrodzenia podwykonawcy z dnia 10 września 2018 r. jego strony zgodnie potwierdziły, iż:
- inwestor zaakceptował umowę podwykonawczą, na mocy której podwykonawca (powód) za wykonane w ramach inwestycji roboty miał otrzymać wynagrodzenie ryczałtowe w wysokości 3 378 583,85 zł brutto – odwrotne obciążenie,
- aneksy nr (...) do tej umowy nie zostały zgłoszone inwestorowi w sposób przewidziany umową ani k.c. i inwestor ich nie zaakceptował w żaden sposób,
- podwykonawca wykonał roboty budowlane określone umową podwykonawczą oraz aneksami w całości i z tego tytułu przysługuje mu wynagrodzenie od generalnego wykonawcy w wysokości 3 630 000 zł brutto – odwrotne obciążenie, co stanowi całkowitą kwotę roszczenia podwykonawcy tytułem realizacji umowy podwykonawczej i stanowi jednocześnie górną, maksymalną granicę odpowiedzialności solidarnej inwestora za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy w związku z realizacją robót budowlanych w ramach inwestycji, a wskazana kwota obejmuje również kwoty zatrzymane przez generalnego wykonawcę tytułem zabezpieczenia należytego wykonania umowy podwykonawczej,
- do dnia 10 września 2018 r. tytułem rozliczenia wykonanych robót powód otrzymał od generalnego wykonawcy wynagrodzenie w wysokości 2 829 212,47 zł brutto – odwrotne obciążenie,
- do rozliczenia pozostała kwota 486 430,16 zł brutto – odwrotne obciążenie tytułem wynagrodzenia oraz kwota 181 500 zł brutto stanowiąca 50% kwoty zatrzymanej przez generalnego wykonawcę z tytułu zabezpieczenia należytego wykonania umowy oraz roszczeń wynikających z gwarancji i rękojmi – objęte prośbą podwykonawcy o zwrot.
W związku z powyższym i mimo braku wymaganego zgłoszenia robót podwykonawcy objętych aneksami oraz braku obowiązku inwestora do rozliczenia kaucji, strony postanowiły dokonać rozliczenia wynagrodzenia i kaucji zgodnie z art. 647[1] k.c. i z umową, na następujących zasadach:
1) inwestor zobowiązał się zapłacić wynagrodzenie oraz kwotę kaucji łącznie w wysokości 616 295,99 zł brutto – odwrotne obciążenie, bezpośrednio na rzecz podwykonawcy w terminie 30 dni od daty zawarcia tego Porozumienia, a suma ta obejmowała kwotę 486 430,16 zł brutto [wynikającą z faktury powoda nr (...) (...), pomniejszoną o kwoty: 24 321,32 zł brutto (z tytułu 50% wartości zabezpieczenia roszczeń wynikających z gwarancji i rękojmi) i 2 991,54 zł brutto (tytułem partycypacji podwykonawcy w kosztach budowy)] oraz kwotę 157 178,69 zł brutto tytułem zwrotu kaucji z tytułu zabezpieczenia należytego wykonania umowy,
2) zapłata wynagrodzenia oraz kaucji w powyższy sposób wyczerpywała wszelkie roszczenia powoda względem inwestora w związku z realizacją umowy podwykonawczej.
W umowie tej inwestor nie przyjął na siebie obowiązku zwrotu kaucji z tytułu zabezpieczenia roszczeń wynikających z gwarancji i rękojmi w żadnej części. Jednocześnie w celu uniknięcia wątpliwości podwykonawca oraz generalny wykonawca oświadczyli, że nie istnieją żadne inne wierzytelności (i takie nie powstaną) w związku z realizacją umowy podwykonawczej, o których zapłatę podwykonawca, a także dalszy podwykonawca lub dalsi podwykonawcy, mogliby zwrócić się do inwestora na zasadzie solidarnej odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy lub dalszego podwykonawcy z tytułu wykonanych robót budowlanych w myśl kodeksu cywilnego.
Kwoty wynikające z zawartych Porozumień zostały przez pozwanego uregulowane w całości, przy czym kwota wynikająca z zawartego Porozumienia nr (...) została uregulowana przez pozwanego w dwóch ratach, tj. w dniu 11 października 2018 r. kwota 316 295,99 zł i w dniu 16 października 2018 r. kwota 300 000 zł.
W dniu 12 lutego 2019 r. pozwany zawarł z generalnym wykonawcą umowę cesji uprawnień z tytułu rękojmi i gwarancji, na podstawie której wstąpił w miejsce generalnego wykonawcy w miejsce beneficjenta ewentualnych napraw gwarancyjnych, do których dokonania jest zobowiązany powód w okresie gwarancji.
Powód zwracał się do pozwanego o wyrażenie zgody na przyjęcie statusu beneficjenta polisy/gwarancji ubezpieczeniowej, lecz pozwany nie był tym zainteresowany.
Postanowieniem z dnia 15 marca 2019 r. w sprawie sygn. akt(...)Sąd Rejonowy wR. otworzył przyspieszone postępowanie układowe w stosunku do części wierzycieli dłużnika (...) S.A. w R. (generalnego wykonawcy).
Pismem z dnia 10 maja 2019 r. nadzorca sądowy wskazał, iż wynikająca z umowy podwykonawczej kaucja gwarancyjna na okres rękojmi i gwarancji jest zdeponowana u inwestora (...) Sp. z o.o., czemu zaprzeczył pozwany.
Pismem z dnia 19 marca 2019 r. i 20 maja 2019 r. powód wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 193 849,24 zł, ale pozwany odmówił spełnienia świadczenia.
Postanowieniem z dnia 11 października 2019 r. w sprawie sygn. akt (...) Sąd Rejonowy w R. ogłosił upadłość (...) S.A. w R. (generalnego wykonawcy).
Powód dokonał zgłoszenia swojej wierzytelności w kwocie 193 849,24 zł w postępowaniu upadłościowym generalnego wykonawcy.
Postanowieniem z dnia 17 grudnia 2020 r. w sprawie sygn. akt (...) Sąd Rejonowy w R. wyraził zgodę na odstąpienie przez syndyka masy upadłości (...) S.A. w R. m.in. od umowy z dnia 16 października 2017 r. z powodem A. B. (1) w części niewykonanej do dnia ogłoszenia upadłości spółki, tj. w zakresie umowy gwarancji i kaucji gwarancyjnej, co ma skutkować możliwością zaspokojenia podwykonawcy w drodze podziału masy upadłości w kategorii II.
W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy zważył, że wbrew stanowisku pozwanego, w niniejszej sprawie dopuszczalna była zmiana powództwa w sposób określony pismem procesowym powoda z dnia 23 stycznia 2020 r. i nie wystąpiły przesłanki zwrotu tego pisma, ani też podstawy do umorzenia postępowania w zakresie pierwotnego żądania pozwu. Jak bowiem wynika z treści wskazanego pisma powód zamiast pierwotnego powództwa o ustalenie istnienia określonego stosunku prawnego, na skutek ogłoszenia upadłości generalnego wykonawcy (...) S.A. w R. i dyspozycji art. 91 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe skutkującej powstaniem stanu wymagalności roszczenia o zapłatę, żądał zasądzenia od pozwanego jako inwestora określonej w nim kwoty. Jednocześnie nie zmieniła się podstawa faktyczna dochodzonego roszczenia, a nawet podstawa prawna odpowiedzialności pozwanego (art. 647[1] k.c.). Powód w dalszym ciągu wywodził swoje roszczenie z faktu wykonania na rzecz generalnego wykonawcy – (...) S.A. prac budowlanych na terenie inwestycji realizowanej w ramach umowy o roboty budowlane łączącej go z pozwanym – inwestorem (...) Sp. z o.o. oraz zatrzymania przez generalnego wykonawcę części wynagrodzenia tytułem zabezpieczenia ewentualnych napraw w okresie gwarancji udzielonej na zrealizowane prace, które w ocenie powoda nie posiada charakteru kaucji gwarancyjnej. Zatem nieuprawniony jest pogląd, że w przypadku skutecznej zmiany jakościowej powództwa i wystąpienia przez powoda z nowym roszczeniem zamiast poprzedniego, sąd powinien umorzyć postępowanie wywołane poprzednim powództwem, tak jakby doszło do cofnięcia przedniego pozwu, skoro takiego cofnięcia nie było. W takiej sytuacji Sąd rozpoznaje nowe powództwo w miejsce poprzedniego, o ile oczywiście zostały zachowane przesłanki dopuszczalności takiej zmiany określone w art. 193 k.p.c. zostały zachowane, co wystąpiło w niniejszej sprawie. Należy przy tym zauważyć, iż zmiana powództwa dokonana w niniejszej sprawie przez powoda jest następstwem czynności, na które nie miał wpływu, tj. spełnienia się ustawowego warunku określonego w art. 91 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe skutkującego natychmiastową wymagalnością zobowiązania pieniężnego upadłego, co, zdaniem powoda, aktualizuje również solidarną odpowiedzialność o charakterze gwarancyjnym inwestora – pozwanego. Powództwo o świadczenie jest przy tym powództwem dalej idącym niż powództwo o ustalenie.
Kwestię przepisów proceduralnych, jakie znajdują zastosowanie w niniejszej sprawie, reguluje natomiast art. 10 ustawy z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy – kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2019 r. poz. 1469), zgodnie z którym do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, które na podstawie ustaw zmienianych w art. 1 i art. 3 podlegałyby rozpoznaniu w postępowaniu w sprawach gospodarczych, nie stosuje się przepisów o tym postępowaniu. Właściwy do rozpoznania takich spraw pozostaje sąd właściwy według przepisów dotychczasowych. Zatem w postępowaniu w niniejszej sprawie znajdą zastosowanie przepisy k.p.c. w brzmieniu obowiązującym od dnia 7 listopada 2019 r., lecz bez przepisów o postępowaniu w sprawach gospodarczych.
Materialnoprawną podstawę roszczenia powoda stanowił natomiast przepis art. 647[1] § 1 k.c. (w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia przedmiotowej umowy podwykonawczej), zgodnie z którym inwestor odpowiada solidarnie z wykonawcą (generalnym wykonawcą) za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy z tytułu wykonanych przez niego robót budowlanych, których szczegółowy przedmiot został zgłoszony inwestorowi przez wykonawcę lub podwykonawcę przed przystąpieniem do wykonywania tych robót, chyba że w ciągu trzydziestu dni od dnia doręczenia inwestorowi zgłoszenia inwestor złożył podwykonawcy i wykonawcy sprzeciw wobec wykonywania tych robót przez podwykonawcę. Przy czym zgłoszenie oraz sprzeciw, o których mowa w § 1, wymagają zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności. (§ 4) Postanowienia umowne sprzeczne z treścią § 1-5 są nieważne. (§ 6)
W świetle powyższego uregulowania do skutecznego zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą i zaktualizowania się solidarnej odpowiedzialności inwestora z generalnym wykonawcą za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy jest wymagana zgoda inwestora. Jeżeli inwestor, w terminie 30 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą wraz ze szczegółowym zakresem tych robót, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. Zatem zgoda inwestora, oprócz sytuacji wyrażenia jej wprost, może być wyrażona w sposób opisany w art. 647[1] § 1 k.c. in fine albo w sposób dorozumiany. Inwestor nie ma obowiązku dociekania treści stosunku prawnego pomiędzy wykonawcą i podwykonawcą, a możliwość uzyskania wiedzy o treści umowy podwykonawczej wykładać należy jako stworzenie mu (inwestorowi) realnej możliwości zapoznania się z postanowieniami umowy istotnymi z punktu widzenia zakresu odpowiedzialności, którą na siebie przyjmuje wyrażając zgodę na jej zawarcie (wyrok SA w Warszawie z 24 stycznia 2018 r., VII AGa 73/18, LEX nr 2487718).
Jak wynika z bezspornych okoliczności sprawy, inwestor posiadał wiedzę na temat zawartej przez powoda z generalnym wykonawcą umowy podwykonawczej z dnia 16 października 2017 r. i wyrażał na nią zgodę. W tym zakresie niewątpliwie ziściły się przesłanki solidarnej odpowiedzialności inwestora określone w treści powołanego art. 647[1] k.c.
Jednocześnie poza sporem pozostawała okoliczność, iż zgoda ta nie dotyczyła zawartych przez powoda z generalnym wykonawcą aneksów oraz dodatkowych zleceń, które nawet nie zostały zgłoszone inwestorowi, zatem w tym zakresie brak jest podstaw do przyjęcia solidarnej odpowiedzialności inwestora – pozwanego za zobowiązania generalnego wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane wynikającego z tych dodatkowych dokumentów. Powyższego nie zmienia okoliczność, iż w zawartym trójstronnym Porozumieniu nr(...) z dnia 10 września 2018 r. inwestor przyjął na siebie również zobowiązanie uregulowania części należnego powodowi a niezapłaconego przez generalnego wykonawcę wynagrodzenia i kaucji należytego wykonania umowy w zakresie wynikającym z zawartych aneksów, albowiem Porozumienie to precyzyjnie określało wysokość i tytuł tego zobowiązania oraz warunki zapłaty i w całości zostało wykonane jeszcze przed wniesieniem pozwu w niniejszej sprawie.
Niezależnie od powyższego przedmiot sporu wymagał ustalenia wynagrodzenie zatrzymywane przez generalnego wykonawcę na poczet zabezpieczenia napraw w okresie gwarancji stanowi kaucję gwarancyjną, jak twierdzi pozwany, co wyłącza solidarną odpowiedzialność pozwanego inwestora za jej zapłatę, czy też stanowi to zabezpieczenie w formie wynagrodzenia o odroczonym terminie płatności, jak twierdzi powód, a także czy w związku z faktem ogłoszenia upadłości generalnego wykonawcy, pozwany solidarnie odpowiedzialny za zapłatę wynagrodzenia należnego powodowi w ramach umowy podwykonawczej, jest również obowiązany do jego zapłaty w związku z samym faktem ogłoszenia upadłości generalnego wykonawcy. Innymi słowy, czy stan wymagalności zobowiązania upadłego generalnego wykonawcy ma bezpośrednie przełożenie na stan wymagalności zobowiązania solidarnego inwestora wynikającego z art. 647[1] k.c.
Odnosząc się do pierwszej ze wskazanych powyżej okoliczności i analizując przy tym liczne stanowiska doktryny i judykatury, Sąd Okręgowy zauważył, iż Sąd Najwyższy już kilkakrotnie wypowiadał się w sprawie różnicy między kaucją gwarancyjną a zatrzymanym wynagrodzeniem w sprawach o niespełnione świadczenie pieniężne dla podwykonawców, wynikające z umów o roboty budowlane. W wyroku z dnia 5 listopada 2015 r. V CSK 124/15 zostało wyrażone stanowisko (…) przez dostrzeżenie posłużenia się przez strony konstrukcją odnowienia. Jednak już w dalszych orzeczeniach dominuje inny punkt widzenia z wyraźnym odwołaniem się do ustaleń podjętych przez sądy w konkretnych sprawach, w których analizie należało poddać zarówno używane nazewnictwo (kaucja, kaucja gwarancyjna, kaucja na pokrycie roszczeń, potrącenie), jak i treść zawartych umów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 2018 r. CSK 349/17 oraz powołane w nim wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2015 r. I CSK 1005/14, z dnia 19 stycznia 2011 r. V CSK 2014/10, z dnia 25 maja 2016 r. V CSK 481/15 i z dnia 10 listopada 2016 r. IV CSK 78/16, nie publ.) – vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 2019 r. I CSK 577/18. W umowach o roboty budowlane stosowane są różnego rodzaju zabezpieczenia ewentualnych roszczeń zamawiającego z tytułu nienależytego wykonania umowy. Jest to kaucja gwarancyjna, gwarancja bankowa, gwarancja ubezpieczeniowa oraz zatrzymanie wynagrodzenia przez określony czas. Przy czym zaznaczyć trzeba, że to, iż wymienione zabezpieczenia pełnią taką sama funkcję nie oznacza, iż tożsamy jest ich charakter prawny. Kaucja gwarancyjna jest nazwą, która odnosi się do różnych mechanizmów umownych zmierzających do zabezpieczenia w umowach o roboty budowlane interesów zamawiającego. Ocena, jakiego rodzaju zabezpieczenie strony uzgodniły posługując się pojęciem "kaucja", powinna być dokonywana in casu i wymaga dokonania wykładni oświadczeń woli, uwzględniającej całokształt postanowień umownych (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2015 r., I CSK 1005/14, nie publ., i z dnia 10 listopada 2016 r., IV CSK 78/16, nie publ.). Umowy, nawet te zawierane w obrocie profesjonalnym, nie zawsze są formułowane tak czytelnie, że bez wątpliwości można wprost stwierdzić, o jakiego rodzaju zabezpieczeniu zdecydowały strony umowy. Co do zasady, jak dotychczas, tak nauce, jak i w orzecznictwie, dostrzeżono, że posłużenie się przez strony w umowie pojęciem kaucji gwarancyjnej może stanowić klauzulę umowną stanowiącą element konstrukcyjny umowy o roboty budowlane, której sens polega na tym, że zamawiający zatrzymuje część wynagrodzenia należnego wykonawcy przez czas określony w umowie i może to dotyczyć czasu trwania samej umowy o roboty budowalne, jak i czasu trwania rękojmi i gwarancji. Uprawnienie zamawiającego do zatrzymania w części wynagrodzenia ma charakter przejściowy, obowiązek zapłaty wynagrodzenie tu nie wygasa, zatrzymana część wynagrodzenia staje się wymagalna po upływie ustalonego czasu. Zastrzeżenie w umowie kaucji gwarancyjnej może jednak stanowić odrębną czynnością prawną służącą zabezpieczeniu roszczeń wynikających z umowy o roboty budowlane, rękojmi lub gwarancji. Rozróżnienie ma doniosłe znaczenie, decyduje, bowiem o odpowiedzialności inwestora za wynagrodzenie podwykonawcy zgodnie z treścią art. 647[1] § 5 k.c. Co prawda, postanowienia umowne określające sposób zabezpieczenia roszczeń nie należą do elementów przedmiotowo istotnych umowy o roboty budowlane, jednakże w judykaturze wyrażono trafne stanowisko, że udzielenie zabezpieczenia należytego wykonania robót może nastąpić poprzez przyzwolenie zamawiającemu na niewypłacenie części wynagrodzenia (wyrok SN z dnia 19 stycznia 2011 r., V CSK 204/10, niepubl.). Ustalenie więc ad casu charakteru prawnego i kwalifikacji kwoty udzielonego w taki sposób zabezpieczenia uzależnione jest zatem od wykładni treści postanowień umowy i ustalenia rzeczywistej woli stron, a więc wymaga oceny zwłaszcza postanowień umowy zawartej z podwykonawcą, z uwzględnieniem przesłanek i kryteriów dokonania takiej oceny określonych w art. 65 § 2 k.c. co do charakteru (statusu) kwot podlegających zatrzymaniu w razie wystąpienia przesłanek korzystania przez uprawnionego z ustanowionego zabezpieczenia.
W umowie z dnia 16 października 2017 r. strony uzgodniły, iż generalny wykonawca z każdej faktury wystawionej przez powoda miał prawo potrącać 10% jej wartości tytułem zabezpieczenia należytego wykonania umowy oraz roszczeń wynikających z gwarancji i rękojmi, a zwrot 50% zatrzymanych kwot miał nastąpić, po wcześniejszym pisemnym wezwaniu przez podwykonawcę do ich zwrotu, w terminie 120 dni od daty podpisania bezusterkowego odbioru końcowego robót, natomiast zwrot pozostałych 50% - po upływie okresu gwarancji i rękojmi – w terminie 120 dni od pisemnego wezwania generalnego wykonawcy przez podwykonawcę do zwrotu. Jednocześnie generalny wykonawca wyraził zgodę na zmianę formy zabezpieczenia z kaucji gwarancyjnej na gwarancję ubezpieczeniową, lecz powód takiej gwarancji nie przedstawił generalnemu wykonawcy. Ponadto w protokole końcowego odbioru robót z dnia 6 sierpnia 2018 r. powód i generalny wykonawca uzgodnili, iż z wszystkich faktur wystawionych przez wykonawcę (powoda) za zrealizowanie przedmiotu umowy wykonawca (powód) wpłaci kwotę 193 849,24 zł lub dostarczy zaakceptowaną przez zarząd zamawiającego gwarancję jako zabezpieczenie ewentualnych roszczeń zamawiającego z tytułu rękojmi i gwarancji. Zamawiający miał przy tym prawo przeznaczyć zatrzymana kwotę na pokrycie roszczeń z tytułu gwarancji i rękojmi. Powód w zakreślonym terminie nie przedstawił generalnemu wykonawcy gwarancji na okres gwarancji i rękojmi.
W świetle powyższych ustaleń umowy z dnia 16 października 2017 r. oraz protokołu końcowego odbioru robót z dnia 6 sierpnia 2018 r. należy zauważyć, że strony tej umowy wyraźnie zdecydowały o celu zatrzymania 10% wystawionych przez powoda faktur, wskazując, że kwota zatrzymana ma stanowić zabezpieczenia należytego wykonania umowy oraz roszczeń wynikających z gwarancji i rękojmi. Ustalenie powyższe zostało doprecyzowane w protokole odbioru końcowego, gdzie wyraźnie wskazano, że pozostała zatrzymana kwota 193 849,24 zł mogła zostać przeznaczona przez generalnego wykonawcę jedynie na pokrycie roszczeń z tytułu gwarancji i rękojmi. Ponadto w protokole tym powód zobowiązał się do wpłaty wskazanej kwoty 193 849,24 zł lub dostarczenia zaakceptowanej przez zarząd zamawiającego gwarancji jako zabezpieczenie ewentualnych roszczeń zamawiającego z tytułu rękojmi i gwarancji. Tym samym strony zdecydowały o stworzeniu funduszu służącego zaspokojeniu roszczeń zamawiającego – generalnego wykonawcy, jakie mogą powstać na skutek roszczeń przysługujących zamawiającemu z rękojmi i gwarancji udzielonej na okres 65 miesięcy liczonego od odbioru końcowego całego zadania inwestycyjnego. Jeżeli w orzecznictwie wskazuje się, że umowa kaucji na charakter realny, przez co należy rozumieć danie, wydanie, przekazanie, przeksięgowanie środków pieniężnych zamawiającemu a więc takie zachowanie, którego skutkiem będzie spowodowanie, że w dyspozycji zamawiającego znajdzie się oznaczona kwota, to nie ma przeszkód, aby za taką czynność uznać również zatrzymanie przez zamawiającego części wynagrodzenia podwykonawcy, czyli pozostawienie przez zamawiającego, we własnej dyspozycji, oznaczonej sumy, która należy się podwykonawcy i którą podwykonawca zobowiązał się wpłacić. Skoro bezspornie powód nie dostarczył generalnemu wykonawcy wymaganej gwarancji na zabezpieczenie roszczeń z tytułu gwarancji i rękojmi, to jego zobowiązanie do wpłaty wskazanej kwoty należało uznać za zrealizowane poprzez zatrzymanie uprzednio potrąconej – zatrzymanej na mocy § 7 ust. 10 umowy, a dotychczas niezwróconej kwoty.
W świetle okoliczności rozpoznawanej sprawy, w ocenie Sądu Okręgowego, nie ma wątpliwości co do tego, że dochodzona kwota 193 849,24 zł stanowi kaucję gwarancyjną zabezpieczającą roszczenia zleceniodawcy na okres gwarancji i rękojmi. Wynikający z umowy i protokołu odbioru końcowego sposób utworzenia tej kaucji gwarancyjnej nie nasuwa zastrzeżeń. Istotą tych postanowień umownych było, aby w majątku zamawiającego znalazła się wspomniana kwota kaucji, a zatrzymanie części należnego wykonawcy wynagrodzenia było w tych okolicznościach jednym ze sposobów tworzenia tej kaucji.
W okolicznościach rozpoznawanej sprawy brak było podstaw, aby tak zgromadzoną kwotę traktować jako wynagrodzenie z odroczonym terminem płatności, skoro zgodną decyzją stron umowy podwykonawczej została ona przeznaczona na oznaczony cel – zabezpieczenie roszczeń z gwarancji i rękojmi. Z chwilą, więc zatrzymania kwota ta stała się kaucją, której status prawny jest zupełnie inny niż wynagrodzenia za roboty budowlane. Mieć bowiem trzeba na uwadze, że zamawiający może kwotę kaucji zużyć tylko na ściśle określony cel, w oznaczonym czasie. Jeżeli w tym oznaczonym czasie nie zajdzie zdarzenie przewidziane umową gwarancji, zamawiający zobowiązany jest do zwrotu kwoty, którą mógł dysponować. Może jednak okazać się, że kwota kaucji nigdy nie będzie zwrócona. Nie jest bowiem wykluczone, że zostanie w części lub całości zużyta przez uprawnionego na pokrycie jego roszczeń związanych z nienależytym wykonaniem umowy przez wykonawcę. Wskazuje to, że po zatrzymaniu części wynagrodzenia, jako kaucji gwarancyjnej, przestała ona być odroczonym wynagrodzeniem, ale o tym, czy zostanie zwrócona, w jakiej części i kiedy, decyduję odrębny reżym prawny, wynikający z umowy kaucji. Nie można, zatem zasadnie twierdzić, że kwota zatrzymanego na kaucję wynagrodzenia w dalszym ciągu jest wynagrodzeniem tyle tylko, że z odroczonym terminem płatności. Żądanie zwrotu kwot zatrzymanych na kaucję nie jest tożsame z żądaniem zapłaty wynagrodzenia.
Zabezpieczenie interesów zamawiającego w sposób jaki wynika z umów, o które chodziło, nie przekracza wynikających z art. 353[1] k.c. granic swobody umów. Wybór tego sposobu należał do stron umowy i one go dokonały. Okoliczność, że zdarzenia, które nastąpiły już po odbiorze całego zadania inwestycyjnego w postaci otworzenia przyspieszonego postępowania układowego, a następnie postępowania upadłościowego generalnego wykonawcy, co w sposób oczywisty ogranicza skuteczność realizacji roszczenia powoda o zwrot kaucji, nie uzasadnia ani innej wykładni umowy, czy zobowiązania wynikającego z protokołu odbioru końcowego, ani uznania, że ten sposób zabezpieczenia wykracza poza ramy swobody umów zakreślone art. 353[1] k.c.
Zgodnie z art. 647[1] § 3 k.c. solidarna odpowiedzialność inwestora dotyczy, jak wyraźnie wynika z treści przepisu – wynagrodzenia za roboty budowlane – nie zaś innych roszczeń, które z tej umowy mogą wynikać, w tym z tytułu zwrotu zatrzymanej kaucji gwarancyjnej. Wobec powyższego, strona powodowa jako podwykonawca nie była uprawniona do żądania zwrotu zatrzymanej kaucji od pozwanego jako inwestora, powołując się na jego solidarną odpowiedzialność z art. 647[1] k.c. Roszczenie w zakresie zwrotu kwoty wynikającej z umowy – a dotyczącej kaucji gwarancyjnej przysługuje podwykonawcy jedynie względem generalnego wykonawcy, bowiem w tym zakresie odpowiedzialność solidarna inwestora i generalnego wykonawcy z art. 647[1] § 3 k.c. została wyłączona.
Analogiczny sposób rozumienia zatrzymanej kwoty wynika z treści Porozumienia nr (...) z dnia 10 września 2018 r., w którym strony wyraźnie rozgraniczyły solidarnej zakres odpowiedzialności pozwanego inwestora oraz kwoty wynagrodzenia oraz kaucji. Jednocześnie należy zauważyć, iż w porozumieniu tym pozwany rozszerzył swoją odpowiedzialność tylko o konkretne kwoty stanowiące wynagrodzenie należne powodowi z tytułu wykonanych robót budowlanych i kaucje z tytułu należytego wykonania umowy. Natomiast kwoty kaucji stanowiącej zabezpieczenie roszczeń zamawiającego z tytułu rękojmi i gwarancji w sposób wyraźny zostały odliczone od kwot, co do których zwrotu zobowiązał się pozwany i to zobowiązanie w całości wykonał, a zatem roszczenie w stosunku do niego wygasło. Dochodzona kwota 193 849,24 zł niewątpliwie została zatrzymana właśnie na zabezpieczenie roszczeń z tytułu gwarancji i rękojmi i została wyłączona z zakresu solidarnej odpowiedzialności pozwanego inwestora. Ponadto nie mogło ujść uwagi Sądu Okręgowego, że w § 2 ust. 2 Porozumienia nr (...) jego strony zgodnie postanowiły, że zapłata wynagrodzenia oraz kaucji w sposób określony w § 2 ust. 1 tego Porozumienia wyczerpywała wszelkie roszczenia powoda względem inwestora w związku z realizacją umowy podwykonawczej i jednocześnie w celu uniknięcia wątpliwości podwykonawca oraz generalny wykonawca oświadczyli, że nie istnieją żadne inne wierzytelności (i takie nie powstaną) w związku z realizacją umowy podwykonawczej, o których zapłatę podwykonawca, a także dalszy podwykonawca lub dalsi podwykonawcy, mogliby zwrócić się do inwestora na zasadzie solidarnej odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy lub dalszego podwykonawcy z tytułu wykonanych robót budowlanych w myśl kodeksu cywilnego. Powyższe jednoznacznie potwierdza poprzednie rozważania co do charakteru prawnego roszczenia, którego w niniejszym postępowaniu domaga się strona powodowa.
Sąd Okręgowy zauważył również, iż przyczyną zawarcia Porozumienia nr (...) była okoliczność, iż (...) S.A. w R. nie uregulowała należności z tytułu wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez powoda. Inwestor zdając sobie sprawę z solidarnej odpowiedzialności z generalnym wykonawcą oraz mając na uwadze to, że roboty wykonane przez podwykonawcę zostały wykonane w sposób prawidłowy, zdecydował się na zawarcie porozumienia trójstronnego w zakresie uregulowania wynagrodzenia za wykonane prace, w tym również w zakresie wynikającym z aneksów, które nie zostały mu zgłoszone ani zaakceptowane w żaden sposób. Porozumienie zawiera bardzo dokładne i precyzyjne określenie kwot tytułem wynagrodzenia, algorytmu ich obliczenia. W § 1 ust. 8 Porozumienia nr(...)wskazano, że w związku z realizacją robót budowlanych objętych umową podwykonawczą (z aneksami) w ramach inwestycji do rozliczenia pozostała kwota 486 430,16 zł brutto – odwrotne obciążenie tytułem wynagrodzenia oraz kwota 181 500 zł brutto stanowiąca 50% kwoty zatrzymanej przez generalnego wykonawcę z tytułu zabezpieczenia należytego wykonania umowy oraz roszczeń wynikających z gwarancji i rękojmi – objęte prośbą podwykonawcy o zwrot. Zgodnie z § 2 ust. 1 Porozumienia nr (...) wysokość wynagrodzenia podlegającego zapłacie została ustalona jako różnica pomiędzy kwotą 486 430,16 zł brutto [wynikającą z faktury powoda nr (...) (...), pomniejszoną o kwoty: 24 321,32 zł brutto (z tytułu 50% wartości zabezpieczenia roszczeń wynikających z gwarancji i rękojmi) i 2 991,54 zł brutto (tytułem partycypacji podwykonawcy w kosztach budowy)], a nadto kwota 157 178,69 zł brutto tytułem zwrotu kaucji z tytułu zabezpieczenia należytego wykonania umowy podwykonawczej. Jak już wyżej wskazano, w dalszej części tego Porozumienia strony oświadczyły, iż zapłata wynagrodzenia w sposób określony w § 2 ust. 1 wyczerpuje wszelkie roszczenia podwykonawcy względem inwestora w związku z realizacją umowy podwykonawczej w ramach inwestycji. Zestawiając treść tego zapisu z oświadczeniem powoda oraz generalnego wykonawcy zawartym w § 2 ust. 3 Porozumienia nr (...), nie budzi wątpliwości Sądu, iż intencją stron tego Porozumienia było, by zapłata łącznej kwoty 616 295,99 zł wyczerpywała w całości roszczenia podwykonawcy względem inwestora. Stąd powodowi roszczenie o zwrot dochodzonej kwoty przysługuje jedynie w stosunku do generalnego wykonawcy, czego potwierdzenie znajduje się również w postanowieniu Sądu Rejonowego w R. z dnia 17 grudnia 2020 r. w sprawie sygn. akt (...), mocą którego Sąd upadłościowy wyraził zgodę na odstąpienie przez syndyka masy upadłości (...) S.A. w R. m.in. od umowy z dnia 16 października 2017 r. z powodem A. B. (1) w części niewykonanej do dnia ogłoszenia upadłości spółki, tj. w zakresie umowy gwarancji i kaucji gwarancyjnej, co ma skutkować możliwością zaspokojenia podwykonawcy w drodze podziału masy upadłości w kategorii II.
W tym kontekście Sąd Okręgowy zauważył, iż nietrafne jest stanowisko powoda, jakoby zawarte Porozumienie było nieważne w świetle dyspozycji art. 647[1] § 6 k.c. Podkreślenia bowiem wymaga, iż zawarte Porozumienie nie wyłączało zastosowania art. 647[1] § 1 – 5 k.c., lecz jedynie doprecyzowało kwotę należności, które jest obowiązany uregulować inwestor z tytułu solidarnej odpowiedzialności z generalnym wykonawcą, co w ocenie Sądu, jest prawnie dopuszczalne w trybie § 6 powołanego przepisu. Ponadto nie może ujść uwagi, iż pozwany inwestor w tym Porozumieniu nr(...) zobowiązał się dodatkowo uregulować wobec powoda część wynagrodzenia i kaucji wynikającą z niezaakceptowanych przez niego aneksów do umowy podwykonawczej – do ściśle określonej w § 2 ust. 1 Porozumienia nr (...) kwoty – co de facto stanowiło rozszerzenie, a nie wyłączenie, jego solidarnej odpowiedzialności. Jednocześnie powód i generalny wykonawca oświadczyli, że żadne inne dodatkowe obciążenia dla inwestora z tej umowy podwykonawczej nie istnieją i nie powstaną w przyszłości, a w owym czasie umowa była już w całości wykonana, roboty były odebrane i samo Porozumienie nr (...)stanowiło ostateczne rozliczenie zawartej umowy podwykonawczej wraz z aneksami.
Twierdzenia zaś strony powodowej co do objęcia porozumieniem jedynie wymagalnych roszczeń powoda nie znajdują potwierdzenia w okolicznościach sprawy, a wręcz są sprzeczne z zapisem § 2 ust. 3 Porozumienia nr(...)
Skoro dochodzona kwota nie została objęta treścią Porozumienia i nie została rozszerzona na nią solidarna odpowiedzialność pozwanego inwestora, a jednocześnie zobowiązanie pozwanego wynikające z tego Porozumienia zostało w całości wykonane, to bezpodstawne jest roszczenie objęte pozwem w niniejszej sprawie.
Mając na uwadze powyższe rozważania, a w szczególności kwalifikację zatrzymanej kwoty jako kaucji gwarancyjnej oraz wyrażenie zgody dla syndyka masy upadłości (...) S.A. na odstąpienie od tej części umowy podwykonawczej z powodem, bezprzedmiotowe są rozważania w zakresie skuteczności natychmiastowej wymagalności zobowiązania upadłego generalnego wykonawcy w oparciu o dyspozycję art. 91 ust. 1 ustawy Prawo upadłościowe. Na marginesie jedynie należy zauważyć, iż nietrafne jest stanowisko pozwanego, iż wymagalność roszczenia w stosunku do upadłego generalnego wykonawcy nie skutkuje jednoczesną wymagalnością roszczenia w stosunku do inwestora solidarnie odpowiedzialnego za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy na mocy art. 647[1] k.c., bowiem takie rozumienie sprzeczne byłoby z istotą tej odpowiedzialności, a termin wymagalności roszczenia o zwrot zatrzymanego wynagrodzenia określała umowa podwykonawcza, nie zaś odrębna umowa wiążąca inwestora z podwykonawcą.
Prawidłowości powyższych ustaleń nie zmienia umowa cesji uprawnień z tytułu gwarancji i rękojmi zawarta pomiędzy inwestorem a generalnym wykonawcą i wbrew twierdzeniom powoda, zasada swobody umów nie wyklucza cesji praw bez jednoczesnej cesji obowiązków związanych ze zwrotem kaucji gwarancyjnej. W związku z powyższym brak było po stronie pozwanego obowiązku do przyjęcia gwarancji bankowej, czy też ubezpieczeniowej od powoda w zamian za zwolnienie zatrzymanej kwoty kaucji gwarancyjnej, tym bardziej, że pozwany do jej zwrotu ani z mocy ustawy ani umowy nie był zobowiązany. Inwestor nie był stroną umowy podwykonawczej i jego zobowiązane generalnego wykonawcy w tym względzie nie wiąże.
Sąd Okręgowy wskazał, iż pozostałej niezwróconej kwoty kaucji gwarancyjnej powód może domagać się wyłącznie od generalnego wykonawcy, który właśnie z zatrzymanej kwoty miał utworzyć odrębną kaucję. To czy ją rzeczywiście utworzył pozostaje natomiast poza przedmiotem procesu w niniejszej sprawie. Jednocześnie powód nie wykazał, aby jakakolwiek utworzona kaucja zabezpieczająca roszczenia zamawiającego z tytułu gwarancji i rękojmi została utworzona i przekazana pozwanemu inwestorowi. Powód nie wystąpił również o wyłączenie z masy upadłości generalnego wykonawcy tej kwoty.
Mając na uwadze powyższe rozważania, na podstawie powołanych przepisów, Sąd Okręgowy w pkt I wyroku oddalił powództwo w całości.
O kosztach procesu orzeczono w pkt II wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2018 r. poz. 235), zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Strona przegrywająca winna zwrócić celowe koszty procesu wygrywającemu. Na koszty procesu poniesione przez stronę pozwaną złożyły się wynagrodzenie pełnomocnika – 5 400 zł, oraz koszt opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. W ocenie Sądu brak było podstaw do podwyższania kwoty wynagrodzenia pełnomocnika pozwanego z uwagi na zmianę powództwa, albowiem zdecydowana większość argumentów przytoczonych w odpowiedzi na pozew o ustalenie została powielona w odpowiedzi na zmienione powództwo, a podstawy faktyczne i prawne dochodzonego roszczenia były w zasadzie takie same, zaś zmiana powództwa była jedynie wynikiem ogłoszenia upadłości generalnego wykonawcy w toku procesu w niniejszej sprawie i dyspozycją art. 91 ust. 1 prawa upadłościowego skutkującego stanem wymagalności roszczenia o świadczenie jako dalej idącego i bezprzedmiotowością w tej sytuacji roszczenia o ustalenie.
Apelację od tego wyroku wniósł powód, zaskarżając go w całości i zarzucając:
- naruszenie art. 647[1] § 1, 2, 3 i 6 k.c. w zw. z art. 91 ust. 1 prawa upadłościowego w zw. z § 6 umowy z dnia 16 października 2017 r. wraz z aneksami poprzez bezpodstawne przyjęcie, że współdłużnicy solidarni (...) sp. z o.o. i (...) SA wypłacili powodowi jako podwykonawcy, należne mu wynagrodzenie,
- naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 327[1] § 1 k.p.c. poprzez wyprowadzenie z materiału dowodowego wniosków z niego niewynikających i błędną, sprzeczna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego, w szczególności niedokonanie podstawowych wyliczeń, z których wynika, że dłużnicy solidarni nie wypłacili powodowi wynagrodzenia w kwocie określonej w art. 647[1] § 3 k.c. oraz niewskazania w uzasadnieniu wyroku w jaki sposób Sąd I instancji uznając zeznania świadka Ł. D. i W. J. za spójne, logiczne, wiarygodne i spontaniczne ustalił stan faktyczny w sposób sprzeczny z tymi zeznaniami,
- naruszenie art. 233 § 1 w zw. z art. 227 i art. 229 k.p.c. poprzez nierozpoznanie przedmiotu sprawy w zakresie w jakim Sąd Okręgowy nie podjął się ustalenia jakie wynagrodzenie powodowi przysługiwało z tytułu wykonanych robót budowlanych w ramach realizacji umowy z dnia 16 października 2017 r. i dlaczego Sąd I instancji kwestionuje dyspozycje art. 647[1] § 1, 2, 3 i 6 k.c.,
- naruszenie art. 235[2] § 2 k.p.c. poprzez brak wydania postanowienia w przedmiocie pominięcia dowodu z zeznań świadka R. S. (1) ze wskazaniem podstaw takiego pominięcia a w konsekwencji brak przeprowadzenia tego dowodu,
- naruszenie art. 205[12] § 2 k.p.c. w zw. z art. 235[2] § 2 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku z zeznań świadka R. S. (1), podczas gdy Sąd może spóźniony dowód pominięć a nie oddalić, a nadto dowód nie był spóźniony zgodnie z art. 205[12] § 2 k.p.c.,
- naruszenie art. 235[2] § 2 k.p.c. w zw. z art. 205[12] § 2 k.p.c. poprzez brak wydania postanowienia w przedmiocie pominięcia dowodu z przesłuchania Syndyka Generalnego Wykonawcy, a nieprzeprowadzenie tego dowodu skutkowało błędem w ustaleniach co do faktu zamiaru stron ustanawiających zabezpieczenie oraz charakteru tego zabezpieczenia, brakiem ustalenia faktu co upadły uczynił z wynagrodzeniem zatrzymanym powodowi, czy zostało ono wyodrębnione w sposób umożliwiający wykorzystanie go celu usunięcia ewentualnych napraw w okresie gwarancji i rękojmi, czy tez nie zostało ono wyodrębnione i zostało zużyte do bieżącego finansowania działalności gospodarczej lub włączone do masy upadłości,
- naruszenie art. 235 § 1 w zw. z art. 271[1] w zw. z art. 304 k.p.c. poprzez bezpodstawne zaniechanie przesłuchania stron przed składem orzekającym poprzestając na zeznaniach złożonych w formie pisemnej, co naruszyło zasadę bezpośredniości postępowania i doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych do rzeczywistego zamiaru stron zawierających porozumienie, akceptacji powoda jako podwykonawcę zleceń dodatkowych, charakteru prawnego udzielonego zabezpieczenia, jak również podejmowania przez pozwanego działań mających na celu uwolnienie go od odpowiedzialności za zapłatę pozostałej części wynagrodzenia,
- naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego polegający na pominięciu w ocenie zeznań stron w części, w której nie odnosiły się do faktów wynikających z przedłożonych dokumentów, bądź też były z nimi sprzeczne, a skutkiem tego błąd w ustaleniach faktycznych dotyczących tych faktów,
- naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego polegający na pominięciu dowodów z:
a) korespondencji e-mail pomiędzy powodem a Generalnym Wykonawcą,
b) pisma nadzorcy sądowego z dnia 10 maja 2019 r.,
c) zeznań Ł. D.,
d) protokołu odbioru końcowego przedmiotu umowy z dnia 16 października 2017 r.
e) umowy z dnia 16 października 2017 r.,
f) zeznań powoda złożonych na piśmie,
g) porozumienia nr (...)
a w konsekwencji błąd w ustaleniach faktycznych co do faktu charakteru prawnego udzielonego zabezpieczenia,
- naruszenie art. 647[1] § 1 k.c. przez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że pozwany nie ponosi odpowiedzialności za zapłatę pozostałej części wynagrodzenia należnego powodowi,
- naruszenie art. 647[1] § 6 k.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie i brak uznania postanowień porozumień nr (...) i (...) mówiących o wyczerpaniu wszelkich ewentualnych roszczeń powoda w stosunku do pozwanego za ważne,
- naruszenie art. 65 § 1 i § 2 k.c. poprzez błędne ustalenie przez Sąd zgodnego zamiaru stron i celu umowy jako ustanowienia zabezpieczenia w postaci kaucji gwarancyjnej, za której zapłatę inwestor nie ponosi odpowiedzialności,
- naruszenie art. 327[1] § 1 k.p.c.
W oparciu o te zarzuty wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia w zakresie kosztów procesu ewentualnie – po uzupełnieniu postępowania dowodowego w sposób wskazany w apelacji – o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie pod pozwanego na rzecz powoda kwoty 193849,24 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 12 października 2019 r. do dnia zapłaty oraz koszty procesu za drugą instancję i ponowne rozstrzygnięcie o kosztach procesu za I instancję.
W odpowiedzi na apelację strona pozwana wniosła o jej oddalenie w całości i o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja okazała się bezzasadna.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do podniesionego w apelacji zarzutu naruszenia art. 327[1] k.p.c. należy zauważyć, że uzasadnienie wyroku które wyjaśnia przyczyny, dla jakich orzeczenie zostało wydane, jest sporządzane już po wydaniu wyroku. Zatem wynik sprawy z reguły nie zależy od tego, jak napisane zostało uzasadnienie i czy zawiera ono wszystkie wymagane elementy. Z tych przyczyn zarzut naruszenia przepisu art. 327[1] k.p.c. może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych okolicznościach, w których treść uzasadnienia orzeczenia sądu całkowicie uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia lub w przypadku zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku pozwala na odtworzenie toku rozumowania, które doprowadziło Sąd I instancji do wydania rozstrzygnięcia. Wbrew twierdzeniom apelacji Sąd I instancji wskazał jakie fakty uznał za udowodnione ze wskazaniem dowodów stanowiących podstawę ich udowodnienia (k. 494-496) oraz wskazał przyczyny dokonanej oceny dowodów (k. 496-497). Tak sporządzone uzasadnienie pozwala na kontrolę instancyjną wyroku. Natomiast okoliczność, że zawarte w uzasadnieniu wyroku ustalenia faktyczne i wyrażone w nim oceny są niezgodne z oczekiwaniami apelującej strony nie świadczy o naruszeniu art. 327[1] k.p.c.
Nietrafnie zarzuca również apelacja naruszenie art. 235[2] § 2 k.p.c., naruszenie art. 205[12] § 2 k.p.c. w zw. z art. 235[2] § 2 k.p.c. oraz naruszenie art. 235[2] § 2 k.p.c. w zw. z art. 205[12] § 2 k.p.c. w kontekście decyzji Sądu I instancji o nieprzesłuchaniu świadków R. S. (1) i syndyka masy upadłości Generalnego wykonawcy. Trafnie uznał bowiem Sąd I instancji, że okoliczności, o których zgodnie z wnioskiem strony pozwanej (k. 455/2 oraz k. 477) świadkowie mieliby zeznawać – czy z wynagrodzenia zatrzymanego powodowi została utworzona kaucja, a jeżeli tak, to gdzie została zdeponowana, co Generalny Wykonawca zrobił z wynagrodzeniem zatrzymanym w celu utworzenia z niego kaucji - nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia. O charakterze prawnym przewidzianego umową zabezpieczenia roszczeń z tytułu rękojmi i gwarancji rozstrzyga bowiem treść postanowień umowy określających reżim prawny tego zabezpieczenia, a nie podejmowane przez jedną ze stron umowy dalsze czynności, w szczególności zaś to, czy środki mające stanowić zabezpieczenie zostały w jakikolwiek sposób z majątku generalnego wykonawcy wyodrębnione czy przekazane innemu podmiotowi. W tym kontekście kwestia czy podejmując decyzję o nieprzeprowadzeniu dowodu z przesłuchania świadków Sąd I instancji posłużył się ściśle terminologią kodeksową, a nawet kwestia czy wydał w tym przedmiocie postanowienie, pozostaje bez wpływu na wynik sprawy.
Natomiast nie uwzględniono zawartego w apelacji wniosku o przesłuchanie świadków R. S. (1) i syndyka masy upadłości Generalnego wykonawcy w zakresie w jakim dotyczył okoliczności zgodnego zamiaru stron zawierających umowę z dnia 16 października 2017 r., co do ustalenia sposobu zabezpieczenia, czy możliwe było przedstawienie gwarancji ubezpieczeniowej lub bankowej w sytuacji niewypłacalności generalnego wykonawcy, czy umowa została antydatowana, albowiem wniosek o przesłuchanie tych świadków na te okoliczności zgłoszono dopiero w apelacji a nie było przeszkód do zgłoszenia go w postępowaniu przed Sądem I instancji. Zatem uzasadnione było jego nieuwzględnienie zgodnie z art. 381 k.p.c.
Niezasadnie zarzuca również apelacja naruszenie art. 235 § 1 w zw. z art. 271[1] w zw. z art. 304 k.p.c. Treść odesłania zawartego w art. 304 zd. 3 k.p.c. przemawia za taką jego wykładnią, iż odesłanie to odnosi się do wszystkich przepisów dotyczących świadków z wyjątkiem wyraźnie wyłączonych z zakresu odesłania przepisów o środkach przymusu. Zatem odesłanie to odnosi się również do art. 271[1] przewidującego przesłuchanie świadka na piśmie. Przeprowadzenie przesłuchania w takiej formie wymaga rzecz jasna od sądu orzekającego krytycyzmu, niezbędnego zresztą również przy ocenie zeznań złożonych bezpośrednio przed sądem. Wszelako treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku ujawnia, że Sąd I instancji w taki właśnie sposób podszedł do zeznań złożonych na piśmie przez strony, gdyż uwzględnił je tylko w zakresie znajdującym potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym, w szczególności dowodach z dokumentów a nie opierał się na tej części zeznań, które wyrażały jedynie opinie stron i ich subiektywne odczucia, nie odnoszące się do faktów wynikających z dokumentów, lub popadające w sprzeczność z nimi. Natomiast istotne jest to, że apelujący kwestionując proceduralne aspekty przeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron nie wskazuje konkretnych faktów mających znaczenie dla rozstrzygnięcia, które wskutek kwestionowanego sposobu przeprowadzenia przesłuchania stron nie zostały przez sąd ustalone ani konkretnych faktów, które miały znaczenie dla rozstrzygnięcia i które wskutek kwestionowanego sposobu przeprowadzenia przesłuchania stron zostały przez sąd sprzecznie ze stanem rzeczywistym ustalone. Nie jest bowiem wystarczające powołanie się ogólnikowo na błąd w ustaleniach co do faktu rzeczywistego zamiaru stron, albowiem należałoby wskazać konkretne fakty mające wynikać z przesłuchania stron przeprowadzonego w postulowany w apelacji sposób, które ten odmienny od dosłownej treści umowy zgodny zamiar stron by ujawniały. Nie wystarcza ogólnikowe powołanie się na błąd w ustaleniach co do akceptacji powoda jako podwykonawcę zleceń dodatkowych, gdyż konieczne byłoby wskazanie w apelacji konkretnych zachowań inwestora mających wynikać z przesłuchania stron przeprowadzonego w postulowany w apelacji sposób, które ujawniałyby taką akceptację. Nie wystarcza ogólnikowe powołanie się na błąd co do charakteru prawnego udzielonego zabezpieczenia, gdyż kwestia ta nie stanowi faktu podlegającego ustaleniu w drodze przesłuchania stron, ale ocenę prawną dokonaną w oparciu o ustalony przez sąd stan faktyczny. Nie wystarcza również ogólnikowe powołanie się na błąd co do podejmowania przez pozwanego działań mających na celu uwolnienie go od odpowiedzialności za zapłatę bez wskazania jakie konkretnie działania miałyby zostać w drodze przesłuchania stron ustalone. W tym stanie rzeczy nie ma podstaw do przyjęcia, że przeprowadzenie przesłuchania stron w formie pisemnej miało wpływ na rozstrzygnięcie, albowiem apelacja nie zawiera dostatecznej argumentacji pozwalającej na przyjęcie, że przeprowadzenie tego dowodu w sposób w niej postulowany skutkowałoby uzupełnieniem stanu faktycznego o istotne dla rozstrzygnięcia fakty, względnie wyeliminowaniem ze stanu faktycznego jakiś konkretnych, mogących mieć istotne dla rozstrzygnięcia znaczenie, faktów. Taki stan rzeczy wykluczał również potrzebę przeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron w postępowaniu apelacyjnym.
Niezasadne okazały się podniesione w apelacji zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. O mającym wpływ na wynik sprawy naruszeniu tego przepisu można mówić w sytuacji, gdy wskutek wadliwej oceny dowodów sąd orzekający dokonał wadliwych ustaleń faktycznych. Skuteczne podniesienie tego zarzutu wymaga zatem wskazania na konkretne okoliczności faktyczne mające znaczenie dla rozstrzygnięcia, które wskutek błędnej oceny dowodów nie zostały przez sąd ustalone, albo na konkretne okoliczności faktyczne, które miały znaczenie dla rozstrzygnięcia i które zostały przez sąd ustalone, mimo, że prawidłowo oceniony materiał dowodowy nie dawał podstaw do ich ustalenia. W kontekście powyższego nietrafne jest upatrywanie naruszenia tego przepisu w kontekście „niedokonania wyliczeń, z których wynika, iż dłużnicy solidarni nie wypłacili powodowi wynagrodzenia w kwocie określonej w art. 647[1] § 3 k.c.”, „braku ustalenia jakie wynagrodzenie przysługiwało powodowi z tytułu wykonanych robót budowlanych” i „dlaczego Sąd I instancji kwestionuje dyspozycje art. 647[1] § 1, 2, 3 i 6 k.c.” albowiem zagadnienia te nie dotyczą konkretnych faktów podlegających ustaleniu, ale ocen prawnych, których kontrola następuje w ramach odniesienia się do zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Wbrew twierdzeniom apelacji treść zeznań złożonych przez świadków Ł. D. i W. J. nie daje dostatecznych podstaw do tezy, że poczynione przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne są z tymi zeznaniami sprzeczne. W szczególności wypowiedź świadka Ł. D. w przedmiocie celu, w jakim zostały zawarte porozumienia, nie stanowi dostatecznej podstawy do twierdzenia, że na etapie zawierania porozumień strony traktowały zatrzymane kwoty jako wynagrodzenie należne powodowi a nie zabezpieczenie w postaci kaucji gwarancyjnej. Cel porozumień zawieranych jakiś czas po zawarciu umowy pomiędzy powodem a Generalnym Wykonawcą nie może zresztą rozstrzygać o tym, jak należy interpretować postanowienie tej umowy. Kwestia, czy powód ze swojej winy, czy bez swojej winy nie mógł przedstawić gwarancji ubezpieczeniowej nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia, skoro przedstawienie oryginału umowy gwarancji warunkowało brak zatrzymania części wynagrodzenia przez Generalnego Wykonawcę i umowa nie odwoływała się w tym zakresie do winy lub braku winy w nieprzedstawieniu takiej umowy gwarancji. Nietrafnie zatem powołuje się apelujący na dowód z korespondencji e-mail pomiędzy nim a Generalnym Wykonawcą. Kwestia, czy pomiędzy Generalnym Wykonawcą a stroną pozwaną były przekazywane jakieś środki finansowe nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia. Nawet bowiem gdyby stronie pozwanej przekazano środki przeznaczone przez Generalnego Wykonawcę na wypłatę wynagrodzenia powodowi, to fakt ten sam w sobie nie rodziłby żadnego zobowiązania strony pozwanej wobec powoda. Wbrew twierdzeniom apelacji zapisy protokołu odbioru końcowego przedmiotu umowy, odczytywane w kontekście postanowień umowy z dnia 16 października 2017 r., nie mogą rozstrzygać o tym, czy zatrzymana przez Generalnego Wykonawcę kwota stanowiła tylko zatrzymane wynagrodzenie (za które mogłaby ponosić odpowiedzialność strona pozwana) czy zabezpieczenie w postaci kaucji (za które strona pozwana nie ponosi odpowiedzialności). Sąd I instancji poczynił ustalenia co do treści § 7 umowy z dnia 16 października 2017 r. zgodne z twierdzeniami apelacji i treścią tej umowy, zaś kwestia, czy postanowienie to należy interpretować w sposób postulowany w apelacji nie należy do sfery ustaleń faktycznych, ale oceny prawnej dokonywanej na podstawie art. 65 k.c. Nie można z kolei zaakceptować postulowanego w apelacji znaczenia, jakie należy nadać porozumieniu nr (...), gdyż z faktu, że strony zawarły takiej treści porozumienie nie można wnioskować o istnieniu zobowiązania do zapłaty przez pozwanego należności Generalnego Wykonawcy z tytułu zatrzymanej na poczet kaucji części wynagrodzenia, skoro porozumienie to w sposób jednoznaczny określało zakres zobowiązania strony pozwanej zapłaty z tego tytułu i wyraźnie przewidywało, że wyczerpuje to roszczenia powoda względem inwestora w związku z realizacją umowy podwykonawczej. W końcu powoływanie się przez apelującego na okoliczności mające wynikać z przesłuchania powoda nie może odnieść skutku. Należy podzielić ocenę Sądu I instancji, że zeznania stron w zakresie w jakim nie znajdują potwierdzenia w treści dokumentów oraz stanowią wyraz subiektywnych ocen i przekonań zeznającego nie mogą stanowić podstawy do poczynienia ustaleń faktycznych. Taka sytuacja zachodzi w odniesieniu do zeznań powoda w zakresie, w jakim powód twierdzi, że zatrzymana przez Generalnego Wykonawcę kwota stanowi zatrzymane wynagrodzenie, a nie kaucję na zabezpieczenie roszczeń. Powód jedynie wyraża swoje przekonanie co do charakteru prawnego tej wierzytelności, a nie powołuje się na żadne konkretne okoliczności faktyczne, dotyczące obu stron umowy (np. treść oświadczeń składanych w toku negocjacji umowy), z których wynikałby zgodny zamiar obu stron umowy traktowania zatrzymanej przez Generalnego Wykonawcę kwoty nie jako kaucji, ale jako części wynagrodzenia, którego termin wymagalności został odroczony. Również wypowiedzi powoda co do wymogu „wyodrębnienia” kaucji nie znajdują żadnego potwierdzenia w treści umowy. Sam powód powołuje się w tym zakresie na to, że tak jest „w branży budowlanej” (k. 427, odpowiedź na pytanie 32), a nie twierdzi, że strony umowy w taki sposób się porozumiały.
Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny aprobuje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji i przyjmuje je za własne, czyniąc podstawą orzekania w sprawie. Zbędne jest natomiast powtarzanie ich w tym miejscu.
W tak ustalonym stanie faktycznym nie ma podstaw do podważenia oceny prawnej zasadności dochodzonego roszczenia dokonanej przez Sąd I instancji, zaś podniesione w apelacji zarzuty naruszenia prawa materialnego ocenić należy jako nietrafne. W pierwszej kolejności podkreślić należy, że o treści praw i obowiązków strony pozwanej istniejących w związku z podwykonawstwem wykonywanym przez powoda w pierwszej kolejności rozstrzyga treść czynności prawnych w tym przedmiocie dokonanych pomiędzy powodem a stroną pozwaną. Podstawowe znaczenie dla rozstrzygnięcia ma zatem treść dwóch porozumień: z dnia 27 lipca 2018 r. oraz z dnia 10 września 2018 r. W pierwszym porozumieniu (k. 49) strony uznały, że zlecenia na rzecz powoda przez Generalnego Wykonawcę nie zostały prawidłowo zgłoszone, strona pozwana zobowiązała się zapłacić powodowi 399292,52 zł, strony postanowiły, że zapłata wynagrodzenia w ten sposób wyczerpuje wszelkie roszczenia podwykonawcy względem inwestora oraz Generalnego Wykonawcy w związku z realizacją zleceń w ramach inwestycji. Natomiast z drugiego porozumienia (k. 53) wynika, że strony uznały, że zawiadomienie było prawidłowe, pozwana zobowiązała się zapłacić powodowi kwotę 616295,99 zł stanowiącą sumę wynagrodzenia w kwocie 486430,16 i kaucji 157178,69 a pomniejszona o 24321,32 50% wartości zabezpieczenia roszczeń z rękojmi i gwarancji i 2991,54 zł partycypacji podwykonawcy w kosztach budowy, a wszelkie dalsze roszczenia podwykonawcy do inwestora wykluczono w § 2 ust. 3 porozumienia. Porozumienia powyższe w sposób definitywny określiły zakres zobowiązań strony pozwanej wobec powoda. W świetle ich treści, w szczególności w kontekście postanowień zawartych § 2 ust. 2 obu porozumień, uznać należy, że powód i strona pozwana wykluczyły możliwość dochodzenia przez powoda od strony pozwanej dalszych roszczeń poza tymi, do których spełnienia zobowiązała się w porozumieniach strona pozwana. Wbrew zarzutom powoda nie można porozumień potraktować jako sprzecznych z art. 647[1] § 6 k.c. gdyż zakazu tam przewidzianego nie można rozumieć w ten sposób, że wyklucza on dopuszczalność zawarcia pomiędzy podwykonawcą, wykonawcą i inwestorem, już po powstaniu odpowiedzialności przewidzianej w art. 647[1] k.c., umowy dookreślającej zakres zobowiązań inwestora, w szczególności zaś umowy uchylającej ewentualne wątpliwości co do tego zakresu wobec niedokonania prawidłowych zgłoszeń podwykonawcy (co same strony stwierdziły w pierwszym porozumieniu) i z uwagi na charakter roszczeń (pozwana przyjęła na siebie obowiązek zapłaty części kaucji gwarancyjnej, mimo braku takiego obowiązku – por. § 1 pkt 11 porozumienia) tak jak to miało miejsce pomiędzy stronami w niniejszej sprawie. Nawet gdyby należało przyjąć, że wynikający z mocy art. 647[1] k.c. zakres zobowiązań strony pozwanej był w rzeczywistości szerszy aniżeli określono go w porozumieniach, to nie ma podstaw do uznania, że zobowiązania te są wyłączone spod dyspozycji stron tego zobowiązania. Zakaz przewidziany w art. 647[1] § 6 k.c. ma charakter wyjątku od reguły jaką jest swoboda umów (art. 353[1] k.c.) i jako taki nie może być wykładany w sposób rozszerzający, w szczególności zaś jako obejmujący sobą zakaz określania zakresu już powstałych zobowiązań inwestora wobec podwykonawcy, czy rezygnacji przez podwykonawcę z części roszczeń wobec inwestora. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 647[1] § 6 k.c.
Niezależnie od powyższego zgodzić należy się ze stanowiskiem Sądu I instancji, że kwoty zatrzymane przez Generalnego Wykonawcę należało, w realiach niniejszej sprawy, potraktować jako kaucję gwarancyjną, a nie wynagrodzenie z odroczonym terminem płatności. Na to, że wierzytelność z tytułu potrąconej części wynagrodzenia ma charakter kaucji gwarancyjnej wskazuje § 7 pkt 10, 11 i 12 umowy z 16 października 2017 r. (k. 13). Strony posłużyły się przy określeniu tej formy zabezpieczenia pojęciem „kaucja gwarancyjna” (por. § 7 ust. 11 i ust. 12), co silnie wskazuje na to, że zamiarem ich było wykreowanie w oparciu o część niewypłaconego wynagrodzenia nowego zobowiązania Generalnego Wykonawcy, którego wymagalność powiązana została ze zdarzeniami zupełnie niepowiązanymi z wymagalnością wynagrodzenia. Przyjąć przy tym należy, że samo zatrzymanie części wynagrodzenia (określone w § 7 pkt 10 umowy jako „potrącenie”) stanowiło już o przekształceniu obowiązku wypłaty tej części wynagrodzenia w kaucję gwarancyjną. Wbrew twierdzeniom apelacji nie ma podstaw do przyjęcia, że uzyskanie przez to zobowiązanie charakteru kaucji uzależnione było od jej „utworzenia” czy „wyodrębnienia”, w szczególności zdeponowania na osobnym rachunku bankowym. Wymóg taki nie został przewidziany w umowie, a zeznania powoda w tym zakresie stanowią jedynie wyraz jego przekonań co do tego, jaki jest w tym zakresie praktyka w branży budowlanej, a nie wynika z nich aby strony w tym przedmiocie zawarły jakiekolwiek porozumienie. Z umowy pomiędzy powodem a Generalny Wykonawca nie wynika aby kaucja miała zostać „utworzona” w sposób jaki powód to prezentuje w zeznaniach. Nie ma również dowodów na to, że obie strony w taki sposób umowę rozumiały. Brak jest natomiast podstaw do stwierdzenia, aby w tym zakresie obowiązywał rzeczywiście jakiś ustalony zwyczaj (por. art. 56 k.c.). Nie ma zatem podstaw do przyjęcia, że dokonana przez Sąd I instancji interpretacja postanowień umowy dotyczących kaucji gwarancyjnej narusza art. 65 § 1 i § 2 k.c.
Podzielić również należy stanowisko Sądu I instancji, że umowa cesji z 12 lutego 2019 r. (k. 211) nie mogła wykreować zobowiązania po stronie pozwanej do zapłaty na rzecz strony powodowej. Umowa ta przenosiła tylko uprawnienia a nie obowiązki. Natomiast skutek prawny w postaci wstąpienia przez stronę pozwaną w cały stosunek prawny pomiędzy (...) a powodem (tj. również w obowiązek wypłaty przez (...) kaucji) nie wynika ani z umowy cesji ani z żadnego przepisu prawa. Wręcz przeciwnie, przyjęcie takiego skutku prawnego popadałoby w sprzeczność z postanowieniem zawartym w § 2 ust. 5 umowy z dnia 12 lutego 2019 r. (k. 215), w którym wyraźnie zastrzeżono, że inwestor nie przejmuje odpowiedzialności Generalnego Wykonawcy wynikające z zawartych umów podwykonawczych a Generalny Wykonawca pozostaje jedynym odpowiedzialnym z tego tytułu.
Nietrafnie również powołuje się powód na przekazanie przez Generalnego Wykonawcę środków z kaucji gwarancyjnej na rzecz strony pozwanej. Ewentualne przekazanie stronie pozwanej środków zatrzymanych przez Generalnego Wykonawcę na poczet kaucji samo w sobie nie skutkowałoby bowiem powstaniem po stronie pozwanej obowiązku wypłaty tych środków powodowi. Powód nie wykazał natomiast, ani nawet nie twierdził w apelacji, aby w związku z takim przekazaniem miało dojść do zawarcia pomiędzy Generalnym Wykonawcą a stroną pozwaną umowy, w której strona pozwana zobowiązałaby się do spełnienia świadczenia na rzecz powoda, a z której to umowy wynikałoby po stronie powoda roszczenie z art. 393 § 1 k.c. o spełnienie tego świadczenia przez stronę pozwaną bezpośrednio na jego rzecz.
W konsekwencji oddalenie powództwa nie naruszało art. 647[1] § 1, § 2 i § 3 k.c. Roszczenie dochodzone w niniejszej sprawie nie miało bowiem charakteru wynagrodzenia na rzecz podwykonawcy, ale było roszczeniem o zwrot kaucji gwarancyjnej, a jako takie nie było objęte solidarną odpowiedzialnością inwestora z art. 647[1] k.c. gdyż zakres solidarnej odpowiedzialności inwestora wynikający z tego przepisu dotyczy tylko wynagrodzenia należnego podwykonawcy. Nawet zaś gdyby przyjąć, że z mocy tego przepisu strona pozwana mogłaby być jednak za tę wierzytelność solidarnie odpowiedzialna, to wyżej powołane uregulowania zawarte w porozumieniach z dnia 27 lipca 2018 r. oraz z dnia 10 września 2018 r. wyłączyły jej odpowiedzialność wobec powoda w tym zakresie.
Mając powyższe na uwadze apelacja podlegała oddaleniu o czym orzeczono w pkt 1 sentencji na zasadzie art. 385 k.p.c.
Na zasądzone w pkt 2 sentencji, na zasadzie art. 98 § 1 w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c., od przegrywającego powoda na rzecz wygrywającej strony pozwanej koszty postępowania apelacyjnego złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika strony pozwanej w stawce 5400 zł wynikającej z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tj. Dz. U. z 2018 r. poz. 265) przy uwzględnieniu okoliczności, że nowy pełnomocnik strony pozwanej zgłosił się na etapie postępowania apelacyjnego, co uzasadniało zastosowanie stawki w wymiarze 100%.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Krakowie
Osoba, która wytworzyła informację: Wojciech Żukowski
Data wytworzenia informacji: